Dodaj do ulubionych

"Freedom is not free"

30.12.05, 17:49
Nie ma wolnosci za darmo, oczywista prawda. Pytanie powstaje, jaka jest cena
wolnosci, gdzie sa jesli sa granice wolnosci i co lub kogo warto poswiecic za
cene wolnosci. Powiedzcie jakie jest Wasze zdanie na ten temat.

---

www.rangerjarhead.com/
Obserwuj wątek
    • felusiak1 nikt nie chce z toba rozmawiac 01.01.06, 08:38
      to zrobilo mi sie przykro i postanowilem wyciagnac ten watek na powierzchnie.
      Sam nie jestem tym tematem zainteresowany.
      • o_brother Re: nikt nie chce z toba rozmawiac 01.01.06, 21:00
        felusiak ciebie nie interesuje freedom czy cena za freedom?.
        Dzieki felusiak freedom-nie wiem czy wiesz masz szanse
        swoje demagogie wyrazac.W ktoryms jednak momencie
        opinie twojego pokroju beda miec powazne znaczenia zla
        publicznego.Zreszta juz maja.Twoja freedom staje sie zagrozeniem
        dla mojej freedom.Konfrontacja nieunikniona.
        • felusiak1 gdybys jeszcze potrafil wyrazac sie przejrzyscie 01.01.06, 21:55
          z tego slowotoku nie jestem w stanie wylapac sensu.
          Rozumiem, ze moje poglady i ich otwarte gloszenie zagraza twojej wolnosci/ To
          dziwne podejscie zwazywszy, ze twoje poglady mojej wolnosci nie zagrazaja.
          Skad ja to znam? A, z przeszlosci, kiedy uczyli mnie o silach kontrrewolucji,
          zagrozeniu swiatowego pokoju, izraelskiej soldatesce, domniemanych pozycjach
          partyzantow i amerykanskim imperializmie.
          • jennifer5 Re: gdybys jeszcze potrafil wyrazac sie przejrzys 01.01.06, 22:09
            felusiak1 napisała:

            > Rozumiem, ze moje poglady i ich otwarte gloszenie zagraza twojej wolnosci/ To
            > dziwne podejscie zwazywszy, ze twoje poglady mojej wolnosci nie zagrazaja.

            ---

            felusiak czasami ci sie cos naprawde uda. w tych kilku zdaniach wyjasniles
            wszystko i wlasnie tak to wyglada jak tam napisales. Problem w tym ze ty tego
            nie rozumiesz.
          • o_brother Re: gdybys jeszcze potrafil wyrazac sie przejrzys 01.01.06, 22:21
            Felusiak nie jestes w stanie wylapac sensu nie pierwszy raz.Mimo wszystko
            komentujesz.Czy to ma sens?.Twoje poglady sa jak hitlera-zwyciezcow sie nie
            rozlicza.Nie dopuszczal do siebie jak felusiak ze zwyciezca moze byc zwyciezony.

            • i-love-2-ski Re: gdybys jeszcze potrafil wyrazac sie przejrzys 01.01.06, 22:23
              o_brother napisał:

              > Felusiak nie jestes w stanie wylapac sensu nie pierwszy raz.Mimo wszystko
              > komentujesz.Czy to ma sens?.Twoje poglady sa jak hitlera-zwyciezcow sie nie
              > rozlicza.Nie dopuszczal do siebie jak felusiak ze zwyciezca moze byc zwyciezony
              > .
              >
              daj mu wytrzezwiec a jak wytrzezwieje to bedzie znowu nadawal "niech zyje
              busz,niech zyje haliburton,niech zyje szaron"
              • jennifer5 Re: gdybys jeszcze potrafil wyrazac sie przejrzys 01.01.06, 22:46
                i-love-2-ski napisał:

                > daj mu wytrzezwiec a jak wytrzezwieje to bedzie znowu nadawal "niech zyje
                > busz,niech zyje haliburton,niech zyje szaron"

                ---

                "felusiak1 napisała: to zrobilo mi sie przykro i postanowilem wyciagnac ten
                watek na powierzchnie. Sam nie jestem tym tematem zainteresowany.

                ---

                klamstwo w pierwszym zdaniu, sprzecznosc w drugim.
    • annahidalgo Re: "Freedom is not free" 01.01.06, 09:37
      Zadalas mi cwieka. Jak mialam trzydziesci cos lat to twierdzilam, ze wszystko
      warto poswiecic dla wolnosci i potwierdzilam to czynami. Teraz jestem duzo
      starsza, ostrozniejsza i majaca duzo wiecej do stracenia. Wciaz laduje sie w
      wolnosciowe akcje, ale dosc czesto zwracam uwage aby sie zbytnio nie narazic
      autorytetom: jakos nie mam ochoty na znalezienie sie na pokladzie jednego z
      tych "tajnych" samolotow CIA tak jak to za nic grozilo temu biednemu prawnikowi
      z Oregonu.
      W sumie, dla mnie teraz walka o wolnosc to wystawianie nagrobkow poleglych
      zolnierzy i jakis wyklad tu i tam o naszych walkach z komuna. Niewiele tego,
      Jennifer, ale czego mozesz sie spodziewac od weretanow?
      • jennifer5 "Freedom is not free" 01.01.06, 20:42
        annahidalgo napisała:

        > Zadalas mi cwieka. Jak mialam trzydziesci cos lat to twierdzilam, ze wszystko
        > warto poswiecic dla wolnosci i potwierdzilam to czynami. Teraz jestem duzo
        > starsza, ostrozniejsza i majaca duzo wiecej do stracenia.

        ---

        Kazdy z wiekiem staje sie ostrozniejszy, kazdy ma wiecej odpowiedzialnosci na
        sobie wiec i ryzyko chce poniesc jak najmniejsze. To zrozumiala i zwykla kolej
        rzeczy. Jednakze zeby zyc w wolnym swiecie oznacza poswiecic cos, inaczej nie
        mozna. Czy myslalas kiedys jak daleko i ile jestes wstanie oddac za cene
        posiadania wolnosci? Czy moze nie warto jest 'oddac' poniewaz to stwarza
        granice ktore sa naturalnym 'wrogiem' wolnosci? Moze raczej cena wolnosci jest
        poniesienie pewnego ryzyka w zamian za oddanie wlasych swobod?

        Wolnosc to nie kolejne ograniczenia w imie bezpieczenstwa, wolnosc i jej cena
        to wlasnie poniesienie ryzyka, ryzyka niebezpieczenstwa i zagrozenia. Cena
        ktora musimy poniesc w zamian za posiadanie wolnosci jest ryzyko zagrozenia.

        Czy wykluty na wolnosci ptak nagle zamkniety w klatce bedzie szczesliwy pomimo
        ze bedzie tam prawie zupelnie bezpieczny? Czy wybierze ryzyko i wyfrunie z
        klatki przy pierwszej nadarzajacej sie okazji pomimo ze bedzie czychac tam na
        niego niejedno niebezpieczenstwo?

        Szczesliwego Nowego Roku, Jen.
    • i-love-2-ski Re: "Freedom is not free" 01.01.06, 21:08
      Jen wszystkiego dobrego na Nowy Rok,oby byl to rok bez wojen i konfliktow.
      co do twego watku to oczywiscie wolnosc nie jest za darmo,ale wolnosc to walka z
      okupantem,ktory to czesto falszuje jej pojecie. precz z okupacja,precz z
      utartymi sloganami,precz z tyrania jednego panstwa nad drugim,to jest wolnosc.
      to co robi USA obecnie w wielu miejscach na swiecie,to brutalny kolonializm,a
      nie walka o wolnosc,to chec narzucenia komus naszych wartosci i naszej
      moralnosci,ktore jak wiadomo mocno sie zdewaluowaly w ostatnich czasach.
      • jennifer5 Re: "Freedom is not free" 01.01.06, 22:05
        i-love-2-ski napisał:

        > Jen wszystkiego dobrego na Nowy Rok,oby byl to rok bez wojen i konfliktow.
        ...
        > to co robi USA obecnie w wielu miejscach na swiecie,to brutalny kolonializm,a
        > nie walka o wolnosc,to chec narzucenia komus naszych wartosci i naszej
        > moralnosci,ktore jak wiadomo mocno sie zdewaluowaly w ostatnich czasach.

        --------------------------------------------------------------------------------

        Dziekuje serdecznie za zyczenia noworoczne, rowniez dla Ciebie wszystkiego co
        najlepsze w Nowym Roku.

        Wracajac do tematu. Dla mnie osobiscie byc wolnym oznacza nie byc ograniczonym.
        Oddawanie wlasnych praw w imie falszywego czy tez nie 'bezpieczenstwa' jest
        jednoznaczne z zamykaniem za soba coraz bardziej drzwi. Cena bycia wolnym jest
        ryzyko ktore musimu na siebie wziasc, w przeciwnym wypadku zanim sie
        zorientujemy z naszej wolnosci pozostanie nic nie znaczaca pustka.

        "Wolnosc to nie kolejne ograniczenia w imie bezpieczenstwa, wolnosc i jej cena
        to wlasnie poniesienie ryzyka, ryzyka niebezpieczenstwa i zagrozenia. Cena
        ktora musimy poniesc w zamian za posiadanie wolnosci jest ryzyko zagrozenia.

        ---

        "Bush asked how he responds to Americans worried about violations of their
        privacy, Bush responded, "If somebody from al-Qaida is calling you, we'd like
        to know why."

        Skad my to znamy...???

        news.yahoo.com/s/ap/20060101/ap_on_go_pr_wh/bush_8;_ylt=AjuVq9wDDknfgMPOgqPOwTjB4FkB;_ylu=X3oDMTBiMW04NW9mBHNlYwMlJVRPUCUl



      • jedwabnik2 Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 01:48
        i-love-2-ski napisał:

        > to co robi USA obecnie w wielu miejscach na swiecie,to brutalny kolonializm,a

        Najwiekszy blad USA polega na tym, ze Amerykanie wpuscili do siebie piata
        kolumne. Ledwie sie takie... cos zalapalo na azyl polityczny albo na malzenstwo
        z Amerykaninem, ledwie pozyskalo w taki czy inny sposob upragniona Zielona
        Karte, to zaczyna od razu judzic, drazyc i dzialac na szkode kraju, ktory
        goscinnie takiego intruza wpuscil w swoje granice. Taka piata kolumna zawsze
        trzyma z wrogami Ameryki i nienawidzi kraju, na ktorym pasozytuje.

        • felusiak1 e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 03:52
          rzecz polega na tym, ze ci ktorych wolnosc jest rzeczywiscie ograniczana maja
          zakneblowane usta a ci ktorzy tak gromko krzycza o ograniczeniach w
          rzeczywistosci nie sa im w zaden sposob poddani. Jednym z elementow korzystania
          z wolnosci jest mozliwosc nieskrepowanego wypowiadania pogladow niezaleznie od
          tego czy sa antyamerykanskie czy tez nie.
          W zwiazku z powyzszym jennifer i jej oszolomione kolezanki i koledzy maja prawo
          pluc ile dusza zapragnie i pisac o tym w jaki sposob ogranicza sie ich wolnosc.
          To najlepszy dowod na brak jakichkolwiek ograniczen.
          • o_brother brawo felusiak. 02.01.06, 03:57
            Jednym z elementow korzystania
            > z wolnosci jest mozliwosc nieskrepowanego wypowiadania pogladow niezaleznie od
            > tego czy sa antyizraelskie czy tez nie.



            • w_ojciech Re: brawo felusiak. 02.01.06, 04:01
              No nie przesadzaj O_brather
              tego to Felusiak nawet po pijaku nie napisze.

              Mówię to poważnie.
            • jedwabnik2 Re: brawo felusiak. 02.01.06, 08:26
              o_brother napisał:

              > Jednym z elementow korzystania
              > > z wolnosci jest mozliwosc nieskrepowanego wypowiadania pogladow niezalezn
              > ie od
              > > tego czy sa antyizraelskie czy tez nie.
              >
              ... przy czym za poglady, ktore ktos zechce podciagnac pod "zniewazenie
              prezydenta", "zniewazenie narodu polskiego", "zniewazenie glowy obcego panstwa"
              albo cos tam takiego Kodeks Karny w twoim kraju przewiduje juz to dwa, juz to
              trzy lata pierdla.


              >
          • w_ojciech Re: e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 04:00
            Czy dobrze Ciebie zrozumiałem?
            Ci którzy milczą, to Ci którym słusznie wolność zabrano.

            Czy tak?
            • felusiak1 nie wojtulku, to przekracza twoje mozliwosci 02.01.06, 04:04
              nigdy nie rozumiales i daj sobie z tym spokoj.
              to ponad twoje sily.
              • w_ojciech Re: nie wojtulku, to przekracza twoje mozliwosci 02.01.06, 04:06
                No dobra Felusiak,
                a Ty bidulku przynajmniej wiesz jaki schemat rozumowania
                użyłeś? To ma swoją nazwę.
                • felusiak1 Re: nie wojtulku, to przekracza twoje mozliwosci 02.01.06, 04:09
                  zmiluj sie nad soba, pojdz do lekarza, daj sie zbadac. To nie boli.
                  • w_ojciech Re: nie wojtulku, to przekracza twoje mozliwosci 02.01.06, 04:14
                    Felusiak
                    chcę zobaczyć czego Jasia nauczono.
                    Bo Jan jakoś kiepsko sobie radzi.
            • i-love-2-ski a ja sie zastanawiam 02.01.06, 04:26
              czy jedwabnik to stukniety od urodzenia,czy z wyksztalceniem mu cos nie wyszlo?
              felusiak,jak felusiak w pewnym wieku zatrzymal sie na pewnym etapie,ale to
              jedwabne talalajstwo to zupelna papuga z klatki,wrzeszczy jak jakis maly orzech
              zobaczy,a glupoty gada takie jakby na haju byl co dzien.
          • i-love-2-ski Re: e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 04:23
            felusiak1 napisała:

            > rzecz polega na tym, ze ci ktorych wolnosc jest rzeczywiscie ograniczana maja
            > zakneblowane usta a ci ktorzy tak gromko krzycza o ograniczeniach w
            > rzeczywistosci nie sa im w zaden sposob poddani.

            a co ty masz knebel felusiak,czy jedwabnikujesz?
          • jedwabnik2 Re: e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 08:20
            felusiak1 napisała:

            > Jednym z elementow korzystania
            > z wolnosci jest mozliwosc nieskrepowanego wypowiadania pogladow

            Jasne. I pewnie z tego wlasnie powodu w twoim kraju za "zniewazenie prezydenta"
            Kodeks Karny przewiduje dwa lata pierdla, ale juz za "zniewazenie narodu
            polskiego" trzy lata pierdla. Dwa lata pierdla to takze kara, ktora grozi za
            zniewazenie przedstawicieli najwyzszych wladz (np premiera lub ktoregos z
            ministrow). Do rzeczy nalezy, ze za zniewazenie "glowy obcego panstwa" takze
            grozi kara dwoch lat wiezienia, przy czym ten paragraf stosowany jest dosc
            selektywnie. Zalezy po prostu, o glowe jakiego panstwa chodzi. Jesli na
            przyklad pisze sie "wojenny zbrodniarz Sharon" albo "idiota Bush", to wszystko
            jest cacy. Jesli zas ktos osmieli sie napisac cos niepochelbengo o glowie
            Panstwa Watykanskiego, do do akcji zwawo wkraczaja organy scigania.

            "Aj-waj" chcialoby sie zakrzyknac z zachwytu nad wzorowa demokracja i
            praworzadnoscia i jednoczesnie gromkim okrzykiem wyrazic pelne poparcie dla
            Jego Ekscelencji Pana Prezydenta oraz Jego Brata.

            Tyle na temat _nieskrepowanego wyrazania pogladow_.



            • felusiak1 Re: e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 09:11
              drogi kolego jedwabniku co masz na mysli piszac w twoim kraju?
              A piata kolumna to nie ci, ktorzy wrzeszcza lecz ci ktorzy dzialaja, a zatem
              jennifer, rachel i o_brat sa jedynie krzykaczami. wojtulek nie ma pogladow wobec
              czego jest neutralista malkontentem zaplatanym w rozmyslaniach o hierarchii
              klasyphikacji typow rozumowania.
          • jennifer5 Re: e tam zaraz pionta columna 02.01.06, 09:02
            felusiak1 napisała:

            > rzecz polega na tym, ze... > Sam nie jestem tym tematem zainteresowany.

            --------------------------------------------------------------------------------

            masz jednak jakies pytania?
        • i-love-2-ski Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 04:23
          jedwabnik2 napisał:

          > i-love-2-ski napisał:
          >
          > > to co robi USA obecnie w wielu miejscach na swiecie,to brutalny koloniali
          > zm,a
          >
          > Najwiekszy blad USA polega na tym, ze Amerykanie wpuscili do siebie piata
          > kolumne. Ledwie sie takie... cos zalapalo na azyl polityczny albo na malzenstwo
          >
          >te jedwabnik ty chyba daltonista jestes,bo,ze kretynem jestes to nie trzeba
          dlugo myslec,aby to stwierdzic. w dziecinstwie musiales przesiadywac na laczkach
          i obrywajac platki koniczynki wzdychac :"kocha,nie kocha,lubi,szanuje,nie chce
          jedwabnika ma w d. jedwabnika,nie dba ,zartuje"
          dobrze ,ze jedwabnego gnoju hamerykancy nie wpuscili,bo chyba nawet nielegalni
          mexico madrzejsi od ciebie komradzie.
          ps. czy ty jadles rybki w dziecinstwie,bo cos wykazujesz niedobor fosforu?
    • w_ojciech Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 04:12
      Jenifer
      jest pewien problem w podjęciu tego tematu. W USA stosunki
      społeczne polegają na równowadze indywidualnych egoizmów.
      W Europie (a napewno w Polsce) jest to inaczej.

      W związku z tym nie wiadomo jak się zabrać do Twojego problemu.
      Jedno można powiedzieć, że powinna temu koniecznemu limitowaniu
      wolności towarzyszyć czytelność metod i celów.

      A tak nie jest.
      • jennifer5 Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 08:57
        w_ojciech napisał:

        > Jedno można powiedzieć, że powinna temu koniecznemu limitowaniu
        > wolności towarzyszyć czytelność metod i celów.
        >
        > A tak nie jest.

        ---

        "koniecznemu limitowaniu"...? Niby dlaczego uwazasz ze zaistnialo cos co
        okresliles "koniecznym limitowaniem"? Od dawna istnieja wyznaczone limity i
        takowe powinny pozostac. Cala reszta, to wciskanie i zapychanie tego co juz
        jest zakratowane. Nie uwazam zeby zmniejszenie 'przeswitow w kracie' zmieniolo
        cokolwiek. Nastepnym krokiem bedzie dazenie do zmniejszenia tego co wlasnie
        zmniejszono...

        ---

        w_ojciech napisał:
        > W USA stosunki
        > społeczne polegają na równowadze indywidualnych egoizmów.

        Czy mozesz to bardziej sprecyzowac?
    • o_brother Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 04:16
      Nie zgodze sie z toba.Przyklad Izrael.Za frico maja freedom robienia co chca z
      ziemiami okupowanymi.Ba,USA im jeszcze daje za frico 10 mld.na zawolanie
      lub z ustawy.Izrael to freedom na krzywy ryj.
      • jennifer5 Re: "Freedom is not free" 02.01.06, 17:52
        o_brother napisał:

        > Nie zgodze sie z toba.Przyklad Izrael.Za frico maja freedom robienia co chca
        z ziemiami okupowanymi.Ba,USA im jeszcze daje za frico 10 mld.na zawolanie
        > lub z ustawy.Izrael to freedom na krzywy ryj.

        ---

        Sprawa Izraela to zupelnie odmienny temat. Moje pytanie jest o cene wolnosci
        jako takiej, wolnosci w rozumieniu spolecznym, rzadzacej sie zasadami i opartej
        na prawie i konstytucji. Czy poswiecenie naszych swobod i prawa do prywatnosci
        ma sens? Czy oddawanie po kawalku naszej niezaleznosci zwieksza nasze poczucie
        bezpieczenstwa? Czy w ten sposob zagrozenie zmniejsza sie? Czy chcemy
        byc 'bezpieczni' w zamian za utrate wolnosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka