Dodaj do ulubionych

Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach

05.01.06, 13:26
"Jeden dzień z życia eksporterów demokracji"

Spokojnie jak jasna cholera
Bezpiecznie jak sen oficera
Krew płynie statkami, rurami
Ktoś musi się dzielić wpływami

Pięć litrów wyciągasz na setkę
Twój kot ma z plastiku kuwetkę
Lekarstwa są z ropy, obżarstwo
A ropy wciąż jak na lekarstwo
Obserwuj wątek
    • skipper_ Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 13:34
      slabo sie robi, gdy czyta sie takie debilne komentarze...

      jakos Irakijczycy sa duzo bardziej zainteresowani
      demokracja niz mieszkancy Polski...

      wystarczy frekwencje porownac... pamietajac o tym,
      iz w Polsce bomby nie wybuchaja...

      ciekawe czy dociera do lewackich tepakow dziwny
      fakt, iz Irakijczycy ciagle zainteresowani sa
      sluzba w irackiej armii i policji... choc
      punkty rekrutacyjne sa jednym z glownych celow
      bandyckich zamachow...
      • data1 Lewactwo: "AK" w akcji 05.01.06, 13:49
        Brawo tępi zwolennicy Stalina
        Wasi w Iraku robią swoje
        • ashkenazi_666 moSSad/CIA/... : SYJONISCI w akcji 06.01.06, 12:29
          Brawo inteligientny zwolenniku milujacego pokoj "rzeznika z Libanu" aka.
          schodzacego (mam nadzieje) Szarona - szkoda, ze w iSSraelu ma tak wielu
          kontynuatorow dziela ...
          Twoji (Unit 262/SAS/...) w Iraku, w uSSa, w Madrycie, w GB robia swoje.

          Bo przeciez "arabscy terrorysci" nie MORDUJA Arabow w takich ilosciach ?

          tinyurl.com/djfz2
          "Many critics made a meal of the study's passing mention of a 95% "confidence
          interval" for the overall death toll of between 8,000 and 194,000. This did not
          mean, as asserted by some who ought to have known better, that the true figure
          lay between those numbers, and that the 98,000 number was produced by splitting
          the difference. In fact, the 98,000 figure represents the best estimate drawn
          from the data. Had the published study (which was intensively peer reviewed)
          cited the 80% confidence interval also calculated by the team — a statistically
          respectable option — then the spread would have been between 44,000 and 152,000."


          "Ataki" z 11 wrzesnia klatka po klatce :

          www.911wasalie.com/avalon/index.php?avl_preop=dn&avl_file=911_In_Plane_Site_Directors_Cut.torrent
          napisy - tinyurl.com/c8rx6

          www.911wasalie.com/avalon/index.php?avl_preop=dn&avl_file=Loose_Change_-divx-rip-_-letsroll911.net-.avi.torrent
          napisy - tinyurl.com/9kc66

          tinyurl.com/8ljns
          Nowa książka o tajnych operacjach rządu USA

          W nowej książce o tajnych operacjach antyterrorystycznych rządu USA dziennikarz
          „New York Times” James Risen opisuje, jak w roku 2002 CIA zwerbowała amerykańską
          lekarkę irackiego pochodzenia, której brat był ważną postacią w programie
          nuklearnym Saddama Husajna, ówczesnego prezydenta Iraku.

          Jako tajna współpracownica CIA dr Sawson Alhaddad odbyła niebezpieczną podróż do
          Iraku. Risen pisze, że jej brat był zdumiony pytaniami, które mu zadała, bo -
          jak powiedział - program zakończono przed dziesięciu laty.
      • k4free "Front walki o umacnianie władzy ludowej" ??? 05.01.06, 13:55
        > ciekawe czy dociera do lewackich tepakow dziwny
        > fakt, iz Irakijczycy ciagle zainteresowani sa
        > sluzba w irackiej armii i policji...

        Bo tylko armia i policja (zwane potocznie "resortami
        siłowymi" lub czasem "aparatem represji") w biednym
        i niestabilnym kraju są źródłem jakichkolwiek pewnych
        dochodów gwarantujących przeżycie

        > choc punkty rekrutacyjne sa jednym z glownych celow
        > bandyckich zamachow...

        To tylko dowód na desperację tych setek i tysięcy
        bezrobotnych, którzy stoją w tych kolejkach mając
        nadzieję na poprawę swego losu i świadomie ryzykujących
        życie


        Odpowiedz na proste DWA pytania:
        ================================

        1. Czy młodzi ludzie stoją tam w kolejkach za pracą
        czy za demokracją?

        2. Czy brak zainteresowania ze strony resortów siłowych
        zapewnieniem im bezpieczeństwa oznacza:

        a) że ludność jest tylko "mięsem armatnim" demokracji

        b) że służba w armii i policji nie jest wcale elitarna
        bo przecież elity się chroni

        c) że komuś zależy na stałym podtrzymywaniu napięcia
        i jak najdłuższym przebywaniu w Iraku "wojsk stabilizacyjnych"



        Wyjaśniam że jestem zdecydowanym zwolennikiem demokracji.

        Nie popieram żadnych zamachów terrorystycznych i mordowania
        ludności cywilnej (w ogóle użycia przemocy). Nie namawiam
        nikogo do bezmyślnego czytania agencyjnych doniesień
        i "wiadomości z frontu walki z terroryzmem" (jak dziś nazywa się
        to, co kiedyś w PRL nazywano "frontem walki o umacnianie władzy
        ludowej").

        Pozdrawiam
        • skipper_ Re: "Front walki o umacnianie władzy ludowej" ??? 05.01.06, 17:46
          k4free napisała:

          > > ciekawe czy dociera do lewackich tepakow dziwny
          > > fakt, iz Irakijczycy ciagle zainteresowani sa
          > > sluzba w irackiej armii i policji...
          >
          > Bo tylko armia i policja (zwane potocznie "resortami
          > siłowymi" lub czasem "aparatem represji") w biednym
          > i niestabilnym kraju są źródłem jakichkolwiek pewnych
          > dochodów gwarantujących przeżycie

          kto tobie takich bzdur naopowiadal...

          > > choc punkty rekrutacyjne sa jednym z glownych celow
          > > bandyckich zamachow...
          >
          > To tylko dowód na desperację tych setek i tysięcy
          > bezrobotnych, którzy stoją w tych kolejkach mając
          > nadzieję na poprawę swego losu i świadomie ryzykujących
          > życie

          to dowd na to lewacki tepaku, iz Irakijczycy sa
          zainteresowani stanem swojego panstwa oraz pozbyciem sie
          bandykiej choloty organizyjacej zamachy...

          reszty twojego belkotu nie ma co nawet kometowac...
          • zhk Re: "Front walki o umacnianie władzy ludowej" ??? 05.01.06, 19:09
            Coś po formie dialogu i argumentach wydaje mi się , że to Ty jesteś ani lewak,
            ani prawak, tylko tępak właśnie...
      • maruda.r Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 15:44
        skipper_ napisał:

        > jakos Irakijczycy sa duzo bardziej zainteresowani
        > demokracja niz mieszkancy Polski...

        **********************************

        Raczej wybraniem parlamentu, który powie Amerykanom: czas do domu.



        • skipper_ Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 17:03
          maruda.r napisał:

          > skipper_ napisał:
          >
          > > jakos Irakijczycy sa duzo bardziej zainteresowani
          > > demokracja niz mieszkancy Polski...
          >
          > **********************************
          >
          > Raczej wybraniem parlamentu, który powie Amerykanom: czas do domu.

          co powie Iracki parlament - zobaczymy...

          ponad 70% frekfencji jednak chyba swiadczy o zainteresowaniu
          ta niby "narzucona" demokracja... czy nie?
      • 1europejczyk Bez etykietki "lewackiego tepaka" musialbys 05.01.06, 20:21
        zmusic sie do myslenia, a moze co gorsza do zmiany pogladow. O ilez latwiej
        jest poczuc sie "intelygentnym" obrzucajac innych inwektywami i interpretowac
        fakty tak by pasowaly do Twoich pogladow. Sa to nieliczne umiejetnosci
        (obrzucanie innych inwektywami i dopasowywanie faktow do gloszonych pogladow) w
        ktorych my Polacy moglibysmy zostac mistrzami swiata. Stad zreszta w duzej
        czesci mamy w kraju to co mamy. Dzieki takim "mistrzom" jak Ty. Im wiecej
        podobnych Tobie wyjedzie z Polski tym wieksze mozemy miec szanse na lepsza
        przyszlosc.
        Wracajac do Twojej argumentacji: frekwencja wyborcza odzwierciedlala bardziej
        konflikt pomiedzy trzema spolecznosciami w Iraku (Szyitami, Sunitami i Kurdami)
        przeniesiony na plaszcyzne demokratyczna nie zaangazowanie po stronie
        demokracji (ktorej musza pilnowac co potwierdza systematycznie amerykanski
        prezydent wojska okupacyjne z Polskim Wojskiem wlacznie). Kolejki do sluzby w
        irackiej armi i policji sa konsekwencja braku jakiejkolwiek mozliwosci innej
        pracy: zrujnowana bushowskim awanturnictwem gospodarka Iraku nie istanieje,
        sektor naftowy jest zarezerwowany dla Amerykanow, pieniadze na odbudowe
        systematycznie rozkradane przez marinetkowy rzad popierany przez okupantow.
        Obecne "zainteresowanie sluzba w armi i policji" swiadczy tylko i wylacznie o
        biedzie w Iraku, ktora daje wieksze szanse na przezycie tym co pomimo duzego
        ryzyka zamachow terrorystycznych ktorych sa celem, zdobeda jakies zrodlo
        utrzymania. Bez niego skazuja niejednokrotnie siebie i wlasne rodziny szukanie
        zrodel dochodu po drugiej stronie barykady co wiaze sie z duzo pewniejsza
        smiercia podczas ataku terrorystycznego.
        Oto jaka jest ta "moja" rzeczywistosc w Iraku: masz do wyboru albo pewna
        smierc jako bomba albo szanse na przezycie dostarczajac srodkow do zycia
        wlasnej rodzinie.
        • skipper_ Re: Bez etykietki "lewackiego tepaka" musialbys 05.01.06, 21:14
          hahaha usmialem sie szczerze :-)

          popisal sie "1europejczyk", ktory oczywiscie nigdy,
          nikogo na tym forum obelgami nie obrzucal...

          > fakty tak by pasowaly do Twoich pogladow. Sa to nieliczne umiejetnosci
          > (obrzucanie innych inwektywami i dopasowywanie faktow do gloszonych pogladow) w
          >
          > ktorych my Polacy moglibysmy zostac mistrzami swiata. Stad zreszta w duzej
          > czesci mamy w kraju to co mamy.

          czyzby "1europejczyk" zabral sie za samokrytyke... pasuje
          jak ulal...

          > Im wiecej
          > podobnych Tobie wyjedzie z Polski tym wieksze mozemy miec szanse na lepsza
          > przyszlosc.

          to niestety smutna prawda... przez to, iz wyjezdzaja ludzie wartosciowi,
          "intelektualisci" pokroju "1europejczyk" moga brylowac...
          ta "lepsza przyszlosc" niestety nie bedzie wcale lepsza dla Polski...

          > Wracajac do Twojej argumentacji: frekwencja wyborcza odzwierciedlala bardziej
          > konflikt pomiedzy trzema spolecznosciami w Iraku (Szyitami, Sunitami i Kurdami)
          >
          > przeniesiony na plaszcyzne demokratyczna nie zaangazowanie po stronie
          > demokracji

          niesamowite... to czemu w takim razie bandyci ciagle
          dokonuja swoich zbrodni zamiast "przeniesc konflikt
          na plaszczyzne demokratyczna"???

          > Kolejki do sluzby w
          > irackiej armi i policji sa konsekwencja braku jakiejkolwiek mozliwosci innej
          > pracy

          zapytam, tym razem kolejmego "medrca", skad takie info?
          tak sie "medrcom" wydaje? a moze po prosty "medrcy" uprawiaja
          "dopasowywanie faktow do gloszonych pogladow"...

          > pracy: zrujnowana bushowskim awanturnictwem gospodarka Iraku nie istanieje,

          oczywiscie za saddama iracka gospodarka kwitla wrecz...

          > sektor naftowy jest zarezerwowany dla Amerykanow
          jakie dane moze na ten temat? czy znow
          "dopasowywanie faktow do gloszonych pogladow"...

          > Obecne "zainteresowanie sluzba w armi i policji" swiadczy tylko i wylacznie o
          > biedzie w Iraku, ktora daje wieksze szanse na przezycie tym co pomimo duzego
          > ryzyka zamachow terrorystycznych ktorych sa celem, zdobeda jakies zrodlo
          > utrzymania. Bez niego skazuja niejednokrotnie siebie i wlasne rodziny szukanie
          > zrodel dochodu po drugiej stronie barykady co wiaze sie z duzo pewniejsza
          > smiercia podczas ataku terrorystycznego.

          i znow, jakie dane na poparcie tych "tez"?

          > Oto jaka jest ta "moja" rzeczywistosc w Iraku: masz do wyboru albo pewna
          > smierc jako bomba albo szanse na przezycie dostarczajac srodkow do zycia
          > wlasnej rodzinie.

          o i wszystko jasne.... "1europejczyk" wreszcie przynal wprost,

          > Oto jaka jest ta "moja" rzeczywistosc w Iraku
          fakt... to jest "jego" "rzeczystosc" nie wiele majaca
          wspolnego z rzeczywistoscia...
          • 1europejczyk Re: Bez etykietki "lewackiego tepaka" musialbys 05.01.06, 22:44
            "fakt... to jest "jego" "rzeczystosc" nie wiele majaca wspolnego z
            rzeczywistoscia..."

            Nie mam czasu na detale: problem w tym, i wszyscy czytelnicy forum sa
            swiadkiem, ze moja rzeczywistosc sprzed trzech lat w odniesieniu do
            bushowskiego awanturnictwa w Iraku i oparte na niej przewidywania potwierdza
            iracka obecna codziennosc.
            Jakze inne jest porownanie z przewidywaniami tych co popierali klamliwie
            uzasadniany bushowski napad na Irak. Sami Amerykanie przyznaja, ze obecna
            sytuacja w Iraku nie ma nic wspolnego z przewidywanym przez nich rozwojem
            sytuacji a Bush dwoi sie i troi by nie utracic resztek poparcia jakie pozostalo
            mu do konca kadencji w spoleczenstwie amerykanskim.
            Amerykanie czytali w samolotach transportujacych ich do Iraku wspomnienia
            zolnierzy amerykanskich z IIWS. Mysleli, ze beda wyzwolicielami, ze beda witani
            jak we Francji kwiatami i szampanem. Jakiez musialo byc i nadal jest ich
            rozczarowanie gdy traktuje sie ich jak okupantow i walczy w sposob najbardziej
            desperacki ze wszystkich znanych: samobojczymi atakami znanymi Amerykanom z
            wojny z faszystowska Japonia. Tyle ze to oni sa strona atakujaca.
            Nawet forum GW zmienilo swoj wyraz: trzy lata temu nalezalem do
            nielicznych "lewackich tepakow" przeciwstawiajacych sie bushowskiemu swiatowemu
            awanturnictwu i hanbiacemu mundur Wojska Polskiego polskiemu udzialowi w tej
            szczeniackiej napasci Busha Juniora o ktorej jak sam to okreslil
            zdecydowal "glos nakazujacy mu wyzwolic Irak". Dzisiaj w obliczu bezczelnych i
            swiadomych klamstw Busha i Blaira dotyczacych BMR i udzialu Hussaina w
            terroryzmie swiatowym oraz katastrofy politycznej jaka jest sytuacja w Iraku,
            czesc Polakow i uczestnikow forum szczesliwie przestala wierzyc w mozliwosc
            budowania naszego prestizu awanturnictwem miedzynarodowym. Pozostali nieliczni
            wielbiciele wuja Sama, do ktorych nalezysz, i ktorych zadna rzeczywistosc nie
            przekona ze sa w bledzie. Jedz do Ameryki albo do Iraku: tylko to Cie przekona!
            • skipper_ Re: Bez etykietki "lewackiego tepaka" musialbys 06.01.06, 11:02
              tak jak poprzednio juz napisalem, brednie
              malego oszolomka nie majace nic wspolnego
              z rzeczywistoscia...

              z reszta oszolomek juz raz przyznal sie,
              iz jest to "jego rzeczywistosc"...

              proponuje oszolomkowi, by pozostal w tej
              "swojej rzeczywistosci" sam i przestal
              wciskac ja innym...

              tak a propos, to pod koniec zeszlego roku
              przeprowadzono badania opinii publicznej
              w Iraku... znamiennym bylo, iz zarowno
              oszolomek, jak i reszta lewactwa jakos
              dziwnie przemilczala wyniki... :-)
    • antithesis A Bush twierdzi, ze to jest postep i demokracja 05.01.06, 17:48
      • yann17 Re: 05.01.06, 18:04
        czy Amerykanie nie przeceniają za bardzo instytucji demokratycznych wyborów w
        Iraku i czy nie przejadą się na nich tak samo a nawet może gorzej jak na
        popieraniu mudżahedinów w Afganistanie. Iran to formalnie też republika - co
        będzie jak taką samą "republiką" islamską stanie się Irak. I czy przypadkiem
        właśnie to nie było przyczyną tak wysokiej frekwencji w wyborach.
        • zhk Re: 05.01.06, 18:57
          Tam , na wschodzie, jak u ruskich demokracja ciężko idzie..., jeśli w ogóle. A
          Arabia Saudyjska? Spokój, cisza, choć demokracji nigdy nie było i nie ma.
          Wszystko kwestią osobowości "króla". Hasajnowi sięwe łbie poprzewracało i stąd
          cała zadyma. A król Arabi rozdzialił nasze dzieci syjamskie i chwała mu za to...
      • dziwak4 Re: A Bush twierdzi, ze to jest postep i demokrac 06.01.06, 03:43

        Bush z najwiekszej narodowej tragedii amerykanskiej zawsze
        uczyni najwieksze osiagniecie i bohaterstwo.
        To typowa cecha schzofrenikow.

    • kazmod Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 18:37
      Powinni szybciej krasc te rope z Iraku, mniej wyzwolonych, tlustych nowiutka
      demokracja rodem z Hameryki, wtedy zginie. Spieszcie sie, zal mi tych ludzi.
      Czemu ten glupawy Brzezinski, prezydencki doradca, pisze, ze to nonsens
      wierzyc, ze domokracje mozna przyniesc na bagnetach. On kpi, czy o droge pyta,
      oto i pytanie,

      Kazimierz
    • kazmod Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 18:39
      k4free napisała:

      > "Jeden dzień z życia eksporterów demokracji"
      >
      > Spokojnie jak jasna cholera
      > Bezpiecznie jak sen oficera
      > Krew płynie statkami, rurami
      > Ktoś musi się dzielić wpływami
      >
      > Pięć litrów wyciągasz na setkę
      > Twój kot ma z plastiku kuwetkę
      > Lekarstwa są z ropy, obżarstwo
      > A ropy wciąż jak na lekarstwo
      >
      > Bardzo piekny wiersz, moglbys jeszcze jasniej wspomniec o tych przeolbrzymij
      amerykanskich wypasionych na swiatowej krzywdzie dupach, czy widziales kiedys
      amerykanskie wieloryby, po 200, 300 kilo ludzkiej sloniny?
      Kazik

      • towarzysz.dyrektor Kazik, niedowartosciowanie przejawia sie sieganiem 05.01.06, 21:38
        do argumentow natury fizjologicznej i deprecjonowaniem osobnikow wlasnego
        rodzaju w stylu: sasiad wazy 200kg, kierownik ma krotszego fiuta, kolega ma
        zeza, kioskarz to kuternoga, pan Zenek to jąkała a prezydent to konus.

        Milcznie jest złotem, gdy nie ma sie nic mądrego do powiedzenia.

        Dowartosciowuj sie inaczej, Kazmierz. Z pozytkiem dla Ciebie.
    • zhk Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 18:50
      To jest już takie nudne jak konflikt palestyńsko-izaraeliski. Taka informacja
      powoduje tylko przejście do następnego new;sa bez zatrzymywania się nad nudą,
      choć ginąprzecież ludzie. Ale jak robaki jakieś...
    • zhk Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 05.01.06, 18:53
      k4free napisała:

      > "Jeden dzień z życia eksporterów demokracji"
      >
      > Spokojnie jak jasna cholera
      > Bezpiecznie jak sen oficera
      > Krew płynie statkami, rurami
      > Ktoś musi się dzielić wpływami
      >
      > Pięć litrów wyciągasz na setkę
      > Twój kot ma z plastiku kuwetkę
      > Lekarstwa są z ropy, obżarstwo
      > A ropy wciąż jak na lekarstwo


      Ale się wysił. Brąchnął coś bez sensu... Poeta - tylko głowa nie ta
    • howgh1 a dlugo temu Bush oglosil koniec wojny ;=))) 05.01.06, 19:49
      ech ci amerykanie, tylko hollywoodzka fantazja im w glowie ;-)
      • samsone Re: a dlugo temu Bush oglosil koniec wojny ;=))) 05.01.06, 22:56
        oglosil koniec wojny ale jeszcze koniec naziislamu nie oglosil...
    • presentation1 IRAK a polska polityka 05.01.06, 21:42
      Schizofreniczna mocarstwowosc i zaleznosc od USA spowodowala ze nasz kraj
      znalazl sie w sytuacji parobka zalecajacego sie do wlascicieli.Wszystko byloby
      dobrze gdyby ten parobek byl przystojny.To nie bajka -On jest najczesciej
      bezzebny,smierdzi alkoholem a co ciekawe, za flaszke na kacu zrobi
      wszystko.Zyciowe popychadlo,zalezne od wszystkich,coz takie zycie alkoholika.Pan
      moze cos da,a jezeli da ,to MOZE znowu na flaszke starczy
      • stefanbed53 Re: IRAK a polska polityka 06.01.06, 01:50
        Gdyby nie USA to pewnie bys mowil po niemiecku dzisiaj.

        "Lepiej z madrym zgubic niz z glupim znalezc"
    • samsone 140 zginelo i 240 cizko rannych jest. 05.01.06, 22:55
      chca rekord z zeszlego roku pobic.
    • arius5 [...] 05.01.06, 23:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • losiu4 Re: Irak: Sto osób zginęło w dwóch zamachach 06.01.06, 07:29
      ech, ta stabylyzacja po hamerykańsku....

      Pozdrawiam

      Losiu
    • braad czy jest lepiej niż za Saddama?? 06.01.06, 07:53
      Okazało się, że nie było broni chemicznej, ale wszyscy za Blair'em powtarzali "A
      czy gdyby rządziłą Saddam było by lepiej"
      no właśnie czy jest lepiej.....
      Zginęło już ponad 30 000 Irakijczyków. To są zapewnie tylko ci, którzy zginęli
      od kuli czy bomby.
      Natomiast ogólna suma poległych irakiczyków przekroczyła 100 000 (jak się
      policzy zmarłych z braku lekarstw, wody, jedzenia, wyższej przestępczości i doda
      zwiększoną śmiertelnośc niemowląt) jak juz podała ponad pół roku temu pewna
      organizacja, zdaje się Lekarze bez Granic (niech mnie ktoś poprawi, jeśli się
      pomyliłem, co do organizacji). Co prawda ich dane były szacunkowe, ale...
      Nie chwalę Saddama, ale .... dlaczego wojska okupacyjne (pardon
      "stabilizacyjne") rządzą gorzej od niego?? Przecież w tym kraju nie ma nawet
      benzyny!!! (od czasu wkroczenia Amerykanów są tam notoryczne problemy z
      benzyną). W kraju z drugimi na świecie zasobami ropy !!!! A podobno o ropę
      chodziło!!! A nie da się przywrócic wydobycia za czasów Saddama (nie było za
      wysokie z powodu embarga)
      Wg mnie Bush może wkroczyc w celu zwalcznia al-kaidy do Meksyku. Nie ważne, że
      jej tam nie ma. Jak tylko wkroczy to się pojawi....
      • losiu4 Re: czy jest lepiej niż za Saddama?? 06.01.06, 10:41
        braad napisał:

        > Przecież w tym kraju nie ma nawet
        > benzyny!!! (od czasu wkroczenia Amerykanów są tam notoryczne problemy z
        > benzyną). W kraju z drugimi na świecie zasobami ropy !!!! A podobno o ropę
        > chodziło!!!

        pewnie ze o ropę chodziło... tyle tylko, że nie o ropę dla Iraku :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • braad ropa 06.01.06, 11:28
          dopóki rządził Saddam, było embargo na iracką ropę (poza progrmem "ropa za
          żywnośc). Amerykanom chodziło o uruchomienie pełnego wydobycia. Wszak ich
          gospodarka zależy od ropy. Jest prosta zależnośc pomiędzy ich PKB, a cenami ropy.
          Na razie im się to nie udaje. Jednak nabuzowani agresją i adrenaliną
          "amerykańscy chłopcy" robią wszysko by ich Irakijczycy nie kochali (patrzą z
          góry na "Arabusów", a Arabowie zaś z góry na żołnierzy państwa bez historii). W
          tej sytacji szybciej znudzi się się Amerykanom niż Irakijczykom.
          Co ciekawe europejska gospodarka jest dużo bardziej oszczędna, co wymuszają
          podatki. Najciekawsze, że Europejczyków oszczędzac nauczyli .... Amerykanie.
          (Reagan w czasch zimnej wojny naciskał na Zachód, aby stosowali energooszczędne
          technologi i kupowali energii w ZSRR. Za pomoca tego typu działań USA wygrało
          "zimna wojnę")
          • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 13:09
            cos sie tobie pokrecilo...

            USA jest w tej szczesliwej sytuacji, ze wiekszosc
            swojego zapotrzebowania na rope pokrywa z wlasnych
            zasobow...

            co do "oszczednosci" europejskiej gospodarki
            oraz "zbawiennego" wplywu wysokich podatkow,
            wystarczy porownac stan amerykanskiej gospodarki
            oraz europejskiej...
            • losiu4 Re: ropa 06.01.06, 13:57
              hmmm... jakby tu powiedziec... więc skąd takie zaangazowanie USA w regiony,
              gdzie ropę można wydoić (Rosja odpada, bo za mocna jak na razie)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 14:11
                losiu4 napisał:

                > hmmm... jakby tu powiedziec... więc skąd takie zaangazowanie USA w regiony,
                > gdzie ropę można wydoić (Rosja odpada, bo za mocna jak na razie)

                czyli gdzie? (sprawdziwy, co wiesz o zasobach ropy :-) )
                • braad Re: ropa 06.01.06, 15:49
                  USA pokrywa jakieś 50% zapotrzebaowania na ropę z własnych zasobów. Resztę
                  importuje. Można powiedziec, co najwyzej, że 100 potrzebnej ropy PRZERABIA u
                  siebie. A to duuuża różnica. A co do oszczędzania, to Europa oszczędza USA nie.
                  Ich samochody, systemy grzewcze, sprzęt AGD, nie są energooszczędne. Clinton
                  chciał to zmienic, natomiast Bush nie. Wzrost gospodarczy USA jest na kredyt.
                  Jest nakręcany olbrzymim konsumcjonizmem. Wydac to po majejących oszczędnosciach
                  Amerykanów i deficycie handlowym.
                  Kiedyś chwalono Argentynę. Gdzie są jej chwalcy??
                  Wcale to nie znaczy, że USA upadnie bądź będzie miało olbrzymi kryzys w ciągu
                  najbliższych 10 lat. Dolar jest walutą światową i moga do pewnego czasu
                  zapożyczac się do woli. Żadne inne państwo nie może sobie pozwolic na tego typu
                  gospodarowanie. Ale przy tych tendencjach za jakieś 20 - 50 lat USA czeka
                  olbrzymi kryzys. A jak ropę zacznę rozliczac w Euro, to to dodatkowo zachwieje
                  amerykańską gospodarką.
                  PS
                  "czyli gdzie? (sprawdziwy, co wiesz o zasobach ropy :-) )"
                  to po co zaangażowanie USA w Iraku, bazy w Arabii Saudyjskiej, grożenie Iranowi
                  i Syrii?? I dlatego tak łatwo pogodzono się z Libią?? Dlaczego Arabowie nie
                  dadzą wyrżnąc się Arabom nawzajem tylko pchają się w nową wojnę. Dlaczego w
                  Iraku stacjonuje 160 000 Amerykanów?? Dlaczego łożą tak obbrzymie pieniądze w tą
                  wojnę (kosztuje ona więcej w liczbach bezwzględych za dzień niż wojna w
                  Wietnamie) ??
                  sprawdziłem USA zużywa 25% wydobywając zaledwie 3% swiatowej ropy
                  • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 16:09
                    braad napisał:

                    > USA pokrywa jakieś 50% zapotrzebaowania na ropę z własnych zasobów. Resztę

                    pewny jestes? bo mnie sie wydaje, ze mylisz sie...

                    > importuje. Można powiedziec, co najwyzej, że 100 potrzebnej ropy PRZERABIA u
                    > siebie. A to duuuża różnica. A co do oszczędzania, to Europa oszczędza USA nie.
                    > Ich samochody, systemy grzewcze, sprzęt AGD, nie są energooszczędne. Clinton

                    jakies dane moze? czy tylko tak gdzies slyszales?

                    a propos samochodow - ich po prostu stac na samochody
                    z "duzymi" silnikami, w Europie przez socializm w postaci
                    podatkow akcyzowych benzyna jest droga (co powoduje ogolnie
                    wyzszy poziom cen, szczegolnie dobr komsumpcyjnych)


                    > chciał to zmienic, natomiast Bush nie. Wzrost gospodarczy USA jest na kredyt.
                    > Jest nakręcany olbrzymim konsumcjonizmem. Wydac to po majejących oszczędnosciac
                    > h
                    > Amerykanów i deficycie handlowym.

                    zamin zaczniesz oceniac jakakolwiek gospodarke, proponuje
                    troche podszkolic sie z ekomomii, gdzy na razie wyglaszasz
                    sady na poziome 5-latka :-)

                    > Kiedyś chwalono Argentynę. Gdzie są jej chwalcy??

                    wlasnie, kiedy chwalono Argentyne... i co sie tam dzialo
                    od tamtych czasow... jesli juz chcesz porownywac, to
                    bardziej pasuje francja, albo niemcy - do argentynskiego
                    upadku oczywiscie...

                    > Wcale to nie znaczy, że USA upadnie bądź będzie miało olbrzymi kryzys w ciągu
                    > najbliższych 10 lat. Dolar jest walutą światową i moga do pewnego czasu
                    > zapożyczac się do woli. Żadne inne państwo nie może sobie pozwolic na tego typu

                    kolejna bzdura nie majaca zadnego uzasadnienia z ekonomicznego
                    punktu widzenia...

                    > gospodarowanie. Ale przy tych tendencjach za jakieś 20 - 50 lat USA czeka
                    > olbrzymi kryzys. A jak ropę zacznę rozliczac w Euro, to to dodatkowo zachwieje
                    > amerykańską gospodarką.

                    jak wyzej... idz do ksiegarni i kup sobie jakis podstawowy
                    podrecznik do makroekonomii, moze czegos dowiesz sie...
                    (jesli poruszane tam problemy nie przerosna twojej percepcji,
                    udaj sie ponownie do ksiegarni i kup podrecznik do miedzynarodowych
                    stosunkow gospodarczych)

                    > PS
                    > "czyli gdzie? (sprawdziwy, co wiesz o zasobach ropy :-) )"
                    > to po co zaangażowanie USA w Iraku, bazy w Arabii Saudyjskiej, grożenie Iranowi
                    > i Syrii?? I dlatego tak łatwo pogodzono się z Libią?? Dlaczego Arabowie nie
                    > dadzą wyrżnąc się Arabom nawzajem tylko pchają się w nową wojnę. Dlaczego w
                    > Iraku stacjonuje 160 000 Amerykanów?? Dlaczego łożą tak obbrzymie pieniądze w t
                    > ą
                    > wojnę (kosztuje ona więcej w liczbach bezwzględych za dzień niż wojna w
                    > Wietnamie) ??

                    sprawdz sobie za to ile zasobow ropy maja wymienione przez ciebie
                    panstwa, to raz, a dwa jak juz dowiesz sie ile na prawde USA
                    importuje, to sprawdz rowniez skad...

                    > sprawdziłem USA zużywa 25% wydobywając zaledwie 3% swiatowej ropy

                    chwileczke, na poczatku twierdziles, ze importuja 50%
                    (co i tak nie jest prawda), a teraz twierdzisz, ze
                    wydobywaja tylko 3%, co przy ogolnym zuzyciu 25%
                    (skad takie dane??) wynosi 12%... to jak to jest?

                    importuja 50%, wydobywaja 12%, to 38% spada im w postaci deszczu,
                    czy jak?

                    ech ci domorosli "medrcy" i "experci" :-)
                    • braad Re: ropa 06.01.06, 17:13

                      > > USA pokrywa jakieś 50% zapotrzebaowania na ropę z własnych zasobów. Reszt
                      > ę
                      przepraszam, ale pierwsze strzelałem, za drugim poszukałem w necie
                      > pewny jestes? bo mnie sie wydaje, ze mylisz sie...

                      > a propos samochodow - ich po prostu stac na samochody
                      > z "duzymi" silnikami, w Europie przez socializm w postaci
                      > podatkow akcyzowych benzyna jest droga (co powoduje ogolnie
                      > wyzszy poziom cen, szczegolnie dobr komsumpcyjnych)
                      nie ma co porównywac amerykańskiej tandety z europejskimi autami. Ich samochody
                      są duże paliwożerne, z przestarzałymi silnikami.
                      > zamin zaczniesz oceniac jakakolwiek gospodarke, proponuje
                      > troche podszkolic sie z ekomomii, gdzy na razie wyglaszasz
                      > sady na poziome 5-latka :-)
                      to nie jest moja opinia, tylko Jeremy'iego Rifkin'a. Jego też będziesz pouczał ??
                      > wlasnie, kiedy chwalono Argentyne... i co sie tam dzialo
                      > od tamtych czasow... jesli juz chcesz porownywac, to
                      > bardziej pasuje francja, albo niemcy - do argentynskiego
                      > upadku oczywiscie...
                      nie myl pojęc
                      kiedyś chwalona gospodarka argentyńska była niezwykle liberalna. Nie ma żadnego
                      porównania do Francji czy Niemiec
                      > > Wcale to nie znaczy, że USA upadnie bądź będzie miało olbrzymi kryzys w c
                      > iągu
                      > > najbliższych 10 lat. Dolar jest walutą światową i moga do pewnego czasu
                      > > zapożyczac się do woli. Żadne inne państwo nie może sobie pozwolic na teg
                      > o typu
                      >
                      > ech ci domorosli "medrcy" i "experci" :-)
                      .... no właśnie
                      • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 17:30
                        braad napisał:

                        >
                        > > > USA pokrywa jakieś 50% zapotrzebaowania na ropę z własnych zasobów.
                        > Reszt
                        > > ę
                        > przepraszam, ale pierwsze strzelałem, za drugim poszukałem w necie

                        to moze "pochwalisz sie" linkiem, do swoich "zrodel"...


                        > > pewny jestes? bo mnie sie wydaje, ze mylisz sie...
                        >
                        > > a propos samochodow - ich po prostu stac na samochody
                        > > z "duzymi" silnikami, w Europie przez socializm w postaci
                        > > podatkow akcyzowych benzyna jest droga (co powoduje ogolnie
                        > > wyzszy poziom cen, szczegolnie dobr komsumpcyjnych)
                        > nie ma co porównywac amerykańskiej tandety z europejskimi autami. Ich samochody
                        > są duże paliwożerne, z przestarzałymi silnikami.

                        hahahaha tak sie skalda medrcu, iz znaczna czesc "eropejskich
                        aut" produkuja amerykanskie koncerny... to jedno, a drugie
                        na jakiej podstawie twierdzisz, iz amerykanskie samochody to tandeta,
                        a europejskie nie? masz jakies dane? mnie sie wydaje, ze europejskie sa
                        rownie "tantedtne"...

                        > > zamin zaczniesz oceniac jakakolwiek gospodarke, proponuje
                        > > troche podszkolic sie z ekomomii, gdzy na razie wyglaszasz
                        > > sady na poziome 5-latka :-)
                        > to nie jest moja opinia, tylko Jeremy'iego Rifkin'a. Jego też będziesz pouczał
                        > ??

                        och ciakawe... jakis link masz do tych ocen?
                        poza tym kim jest ow Jeremy Rifkin? jakies osiagniecia moze?
                        poza napisanem paru mocno kontrowersyjnych ksiazek...
                        w ostaniej, z 2004 wiesci triumf UE i upadek USA... co ma sie slabo
                        do rzeczywistosci...

                        > > wlasnie, kiedy chwalono Argentyne... i co sie tam dzialo
                        > > od tamtych czasow... jesli juz chcesz porownywac, to
                        > > bardziej pasuje francja, albo niemcy - do argentynskiego
                        > > upadku oczywiscie...
                        > nie myl pojęc
                        > kiedyś chwalona gospodarka argentyńska była niezwykle liberalna. Nie ma żadnego
                        > porównania do Francji czy Niemiec

                        i w/g ciebie liberalna gospodarka doprowadzila do zalamania
                        w Argentynie?? po za ekomonia masz gigantyczne braki w historii
                        rowniez...

                        > > > Wcale to nie znaczy, że USA upadnie bądź będzie miało olbrzymi kryz
                        > ys w c
                        > > iągu
                        > > > najbliższych 10 lat. Dolar jest walutą światową i moga do pewnego c
                        > zasu
                        > > > zapożyczac się do woli. Żadne inne państwo nie może sobie pozwolic
                        > na teg
                        > > o typu
                        > >
                        > > ech ci domorosli "medrcy" i "experci" :-)
                        > .... no właśnie

                        no wlasnie...
                        • braad Re: ropa 06.01.06, 17:45
                          poszukajmy paru rzeczy wspólnych:
                          sprawdź ile Amerykanie importują (dla Ciebie to kontrowersyjne), zużywają
                          natemiast 25% produkcji.
                          co do samochodów. Jakośc wykonania samochodów na rynek amerykański jest duzo
                          gorsza. Nie przypadkiem amerykańskie samochody nie sprzedją się dobrze w USA.
                          Dla amerykanów luksus oznacza wielkośc, a nie jakośc wykonania. Pisząc
                          "amerykańskie" miałem na mysli rynek na który zostały zbudowane, fabryki w
                          których się znajdują, a nie pochodzenie kapitału. I nie wycofuje tego, co napisałem.
                          Gospodarka Argentyny była silnie powiazana z dolarem. I była liberalna.
                          Poza tym liberalizm to i Milton Friedman i John Maynard Keynes, a także
                          wszystko pomiędzy nimi.
                          zanim napiszesz raz jeszcze pozycji wszystkowiedzacego i lepiej rozumiejącego,
                          zadam Ci pracę domową:
                          - policz ile USA wydobywa, a ile zużywa ropy
                          - jaki jest deficyt handlowy USA
                          - ile wykupiły obligacji amerykańskich rządy Arabii Saudyjskiej, Chin i Japonii
                          - jeżeli uważasz, że to nie ma znaczenia, to uzasadnij to.
                          • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 18:06
                            braad napisał:

                            > poszukajmy paru rzeczy wspólnych:
                            > sprawdź ile Amerykanie importują (dla Ciebie to kontrowersyjne), zużywają
                            > natemiast 25% produkcji.

                            ja tylko prosze, zebys podal linki do swoich "zrodel"...

                            > co do samochodów. Jakośc wykonania samochodów na rynek amerykański jest duzo
                            > gorsza. Nie przypadkiem amerykańskie samochody nie sprzedją się dobrze w USA.

                            to znaczy? a jakie dobrze sprzedaja sie w USA?

                            i znow zapytam cie, masz jakies dane na ten temat?

                            > Dla amerykanów luksus oznacza wielkośc, a nie jakośc wykonania. Pisząc

                            skad o tym wiesz? masz jakies badania, czy tylko tak sie tobie
                            wydaje?

                            > "amerykańskie" miałem na mysli rynek na który zostały zbudowane, fabryki w
                            > których się znajdują, a nie pochodzenie kapitału. I nie wycofuje tego, co napis
                            > ałem.

                            zeby nie bylo watpliwosci, ja uwazam japonskie samochody
                            za najlepsze - praktycznie zerowa awaryjnosc, co moge
                            potwierdzic chocby wlasnym doswiadczeniem (10lat, 3 samochody,
                            0 problemow) :-)

                            > Gospodarka Argentyny była silnie powiazana z dolarem. I była liberalna.

                            i dalej uwazasz, iz liberalizm poprowadzil do problemow
                            w Argentynie?

                            > Poza tym liberalizm to i Milton Friedman i John Maynard Keynes, a także
                            > wszystko pomiędzy nimi.

                            hahaha Keynes sie chyba w grobie przewraca :-)

                            > zanim napiszesz raz jeszcze pozycji wszystkowiedzacego i lepiej rozumiejącego,
                            > zadam Ci pracę domową:

                            zamiast "odbijac pileczke" ujawnij swoje zrodla...
                            ja chwilowo nie czuje sie zobowiazany, gdyz zupelnie
                            niedawno na tymze forum prowadzilem dyskusje mniedzy
                            innymi na temat importu ropy przez USA i okazalo sie,
                            ze mialem racje...

                            a propos deficytu, nikt nie twierdzi, iz jest
                            czyms pozytywnym (ten budzetowy), natomiast wystarczy
                            siegnac do danych i latwo zauwazyc, iz bywal on
                            w USA wiekszy i jakos zadnych wielkich problemow z tego
                            powodu nie bylo... szczegolnie, iz ow "wielki" deficyt
                            jaki ma USA (procentowo) bylby niezlym celem dla sporej
                            grupy panstw europejskich w redukowaniu deficytu...

                            co do "wykupywania" obligacji skarbowych,
                            chyba nie bardzo rozumiesz cel w jakim
                            kupuje sie tego typu papiery... to nie sa akcje,
                            dzieki nim nie bedzie sie mialo wplywu na sytuacje...

                            • braad Re: ropa 06.01.06, 18:24
                              "hahaha Keynes sie chyba w grobie przewraca :-)"
                              a jak kwalifikujesz jego poglądy wg dokryn politycznych ?? Socjalizm ??
                              koncepcja "welferstate" to też koncepcja socjalistyczna ??
                              • skipper_ Re: ropa 06.01.06, 22:01
                                a jak ty zakwalifikujesz piewce interwencjonizmu
                                ze strony panstwa??

                                hahahaha
                        • braad ps mam dobre danie 06.01.06, 18:05
                          7.8 million bbl/day (2004 est.)
                          19.65 million bbl/day (2001 est.)
                          źródło: www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/us.html#Econ
                          ps
                          energii elektrycznej też więcej importują niż eksportują
    • k4free =CENZURA WIERSZA? (który łame regulamin?) 06.01.06, 12:16
      Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć JAKIM CUDEM taki oto wpis został usunięty po 20
      godzinach z forum "ŚWIAT"

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=34454261&a=34454261

      ==============================================================

      5.01.2006 godzina 13:26

      "Jeden dzień z życia eksporterów demokracji"

      Bezpiecznie jak jasna cholera
      Spokojnie jak sen oficera
      Krew płynie statkami, rurami
      Ktoś musi się dzielić wpływami

      Pięć litrów wyciągasz na setkę
      Twój kot ma z plastiku kuwetkę
      Lekarstwa są z ropy, obżarstwo
      A ropy wciąż jak na lekarstwo

      ==============================================================

      Był to wiersz umieszcony pod informacją o 100 ofiarach zamachów w Iraku:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3098379.html
      Wywołał żywą dyskusję, co chyba dobrze raczej świadczy
      o jego treści. Spotkał się raptem tylko z jedną reakcją
      negatywną i do tego zupełnie NIEMERYTORYCZNĄ, wręcz
      obraźliwą dla autora...

      Był obecny przez prawie całą dobę. W końcu go usunięto.

      Czy nie BEZPODSTAWNIE?
      ======================

      Tyle się ostatnio czyta w Gazecie o próbach cenzurowania sztuki,
      zastraszania artystów. Latami relacjonowana jest sprawa Nieznalskiej,
      piszą o wspaniałym teatrze 'Wierszalin' (który ma być "pogoniony kijami"),
      komentuje się spektakl teatru 'Suka Off'...

      Zastanawiam się czy redakcja portalu Gazeta.pl zatrudnia jakichś speców
      od "analizy i interpretacji" mowy wiązanej?

      Przecież żywa poezja, tworzona w reakcji na silne emocje jakich dostarcza nam
      rzeczywistość jest raczej "dobrem wspólnym" czytelników, którzy mają prawo do
      jej lektury...

      Czy ktoś może mi wskazać gdzie został złamany "regulamin":

      forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617538.html
      Przeczytałem bardzo uważnie wszystkie punkty i wychodzi na to, że:

      ==============================================================

      (pkt 7.)"AGORA zastrzega sobie prawo do usuwania treści, o których mowa w pkt.
      4, 5 i 6 niniejszego regulaminu"

      4.
      Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
      treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
      etnicznej, czy też propagujących przemoc.

      5.
      Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
      treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
      naruszających zasady Netykiety.

      6.
      Niedopuszczalne jest również umieszczanie przez uczestników na łamach Forum
      Gazeta.pl przekazów reklamowych.

      ==============================================================

      Ów wiersz to ani reklama, ani tekst wzywający do jakiejkolwiek nienawiści czy
      przemocy. Nie narusza też zasad Netykiety. Wychodzi więc na to, że zdaniem
      redaktorów Gazety.pl gdzieś zostało złamane prawo? To ja się pytam GDZIE?

      A może poprostu treść wierszyka zinterpretowano jako "treści uznane powszechnie
      za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe" ???

      Czy naganne moralnie jest posługiwanie się inspiracją pochodzącą np. z ust
      byłego premiera FRACJI G. Clemenceau? Przypomnę:

      "każda kropla ropy warta jest jednej kropli krwi" - tak w czasie I wojny
      światowej oszacował premier Francji, Georges Clemenceau.

      Ostatnio cytowano je chyba niedość często (np. "A drop of oil is worth a drop of
      blood" cytował R. Heinberg, The Party’s Over. Oil, War and the Fate of
      Industrial Societies, New Society Publishers, 2003, s. ix) aby INTERPRETATORZY
      zatrudnieni przez Gazetę byli w stanie zrozumieć całkowitą STOSOWNOŚĆ używania
      takich figur poetyckich!

      Czekam na komentarze

      Pozdrawiam serdecznie

      k4free
      • losiu4 Re: =CENZURA WIERSZA? (który łame regulamin?) 06.01.06, 12:59
        dziwie sie, że dziwisz sie linii programowej wybiórczej ;)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • k4free Re: =CENZURA WIERSZA? (który łame regulamin?) 06.01.06, 13:43
          Ja się niczemu nie dziwię od czasu kiedy w latach 80-tych poznałem się na
          "warsztacie dziennikarskim" Pawła Smoleńskiego.

          Myślę że sprawa jest prosta.

          Informacja o zamachach jako WAŻNA z dziennikarskiego punktu widzenia
          została zakwalifikowana do gazetowego NEWSLETTERA, który rozesłano
          dziś rano o godzinie 9.59.

          Myślę że to o tej porze ów niewinny wierszyk usunięto, bo NEWSLETTER
          powoduje, że teoretycznie ilość czytelników danej informacji powinna
          mocno podskoczyć do góry. A nie jest zbyt "polityczne" aby pierwszy
          komentarz był aż tak "obrazoburczy" dla "linii politycznej" Gazety.

          Z jednej strony społeczeństwo wyraża rosnące zaniepokojenie dalszą
          obecnością naszych wojsk w Iraku...

          Z drugiej strony Gazeta od czasu do czasu relacjonuje przejawy tego
          zaniepokojenia...

          Z trzeciej strony Gazeta ingeruje w tak drobne przejawy WOLNOŚCI SŁOWA,
          jak ów inkryminowany wierszyk"...


          Czasy Gomułki się przypominają... ale wyglądają smaczniej :-)


          Dziś knebel jest słodki reklamą
          Kup teraz co możesz mieć teraz
          To samo nie znaczy to samo
          Aż mózg się w kieszeni otwiera
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka