Dodaj do ulubionych

Swiat oraz USA

17.01.06, 22:46
patrzac na fs mysle czasem czy nie czas juz zmienic jego nazwy.
zauwazcie ze nie proponuje Swiat kontra USA.
Obserwuj wątek
    • t0g Re: Swiat oraz USA 17.01.06, 23:09
      Wyobraź sobie, że ja ostatnio miewałem podobne myśli.

      W tym kontekscie proponuje wznieśc trzykrotne "Hip, hip, hurra!" pod adresem
      PF-a, który tutaj otwiera naprawdę bardzo ciekawe wątki, a nie takie obsesyjnie
      sie kręcące wokól kilku zaledwie tematów, z których pare wylicze: (a)
      USA-reszta swiata, (b) Żydzi, (c) Żydzi, (d) Żydzi, (e) Żydzi, (f)....
      • jennifer5 Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 03:09
        t0g napisał:

        > Wyobraź sobie, że ja ostatnio miewałem podobne myśli.

        ---

        mozesz spokojnie wziasc ponizsza wypowiedz za wlasna:

        "I can only speak to myself." —George W. Bush, Washington, D.C., April 28, 2005
        • t0g Re: Nie, Jennifer, w Twoje slady raczej isc nie 18.01.06, 04:37
          zamierzam.
      • polski_francuz Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 11:44
        Dzieki T0g. Taki zapatrzony bylem we wlasny pepek (watek), ze nie zauwazylem
        twego pochlebnego wpisu.

        PF
        • liroj Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 22:13
          polski_francuz napisa?:

          > Dzieki T0g. Taki zapatrzony bylem we wlasny pepek (watek), ze nie zauwazylem
          > swojego penisa.
          >
          > PF

          Lustrzyca?
    • you-know-who Re: Swiat oraz USA 17.01.06, 23:42
      do tematow b,c,d i e przydaloby sie osobne forum na ktore wiekszosc z nas nie
      musialaby wchodzic, no moze b. rzadko - czyz nie byloby to piekne
      • schlagbaum Re: Swiat oraz USA 17.01.06, 23:49
        you-know-who napisał:

        > do tematow b,c,d i e przydaloby sie osobne forum na ktore wiekszosc z nas nie
        > musialaby wchodzic, no moze b. rzadko - czyz nie byloby to piekne

        Warto zwrocic uwage kto takie watki zaklada.

        Nie liczylem ale szacuje, ze 85% z nich zakladanych jest przez tych, ktorzy
        narzekaja, ze wciaz pisze sie tylko o zydach.
        Wprawdzie narzekaja ale zaden inny temat ich nie interesuje i na zaden nie
        zabieraja glosu.
        Moze z wyjatkiem kuchni.


        • i-love-2-ski Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 00:16
          schlagbaum napisał:

          >
          > Nie liczylem ale szacuje, ze 85% z nich zakladanych jest przez tych, ktorzy
          > narzekaja, ze wciaz pisze sie tylko o zydach.
          > Wprawdzie narzekaja ale zaden inny temat ich nie interesuje i na zaden nie
          > zabieraja glosu.
          > Moze z wyjatkiem kuchni.
          >
          >
          oczywiscie zydowskiej.
          • liroj Re: Swiat oraz USA 19.01.06, 04:03
            How-R-Ya?
    • dritte_dame Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 04:27
      Niejeden juz sie rzucal Swiat naprawiac.
      • club66 USA to swiat w pigulce :)n/t 18.01.06, 05:06
        • you-know-who Re: USA to swiat w pigulce :)n/t 18.01.06, 06:53
          bitter-sweet pill dla swiata?

          ameryka chwilowo jest partnerem, wracajacym z pijackiej burdy do domu w
          odpychajacym stanie, ale takim na ktorym nam zalezy, bo wiemy ze naprawde...
          ale nie mamy gwarancji; sa tacy co gadaja ze nasze drogi powoli sie rozchodza.


          • club66 Re: USA to swiat w pigulce :)n/t 18.01.06, 07:34
            > bitter-sweet pill dla swiata?

            Czasami do jej przelkniecia potrzeba uzyc i wiecej wody. Trudno bowiem
            zrezygnowac z najlepszych stron Ameryki, jesli nawet jej zle strony dzialaja na
            nerwy. Kto ma bowiem dosc Ameryki, zostaje jej zwolennikiem - tyle ze innej. Nie
            ma przed tym ucieczki...
            • schlagbaum Re: USA to swiat w pigulce :)n/t 18.01.06, 12:33
              club66 napisał:

              > > bitter-sweet pill dla swiata?
              >
              > Czasami do jej przelkniecia potrzeba uzyc i wiecej wody. Trudno bowiem
              > zrezygnowac z najlepszych stron Ameryki, jesli nawet jej zle strony dzialaja
              na
              > nerwy. Kto ma bowiem dosc Ameryki, zostaje jej zwolennikiem - tyle ze innej.
              Ni
              > e
              > ma przed tym ucieczki...

              Z jakiego powodu mamy wrzucac wszystko do jednego worka ?
              Moge lubic kraj i ludzi i jednoczesnie nie zgadzac sie z polityka i pewnymi
              metodami postepowania w gospodarce.

              Wiec jak ? Musze albo wszystko akceptowac albo nic ?

              Przy takim sposobie myslenia do dzisiaj w Polsce mielibysmy komune.
              Nie mamy, bo kochajac kraj nie kochalismy jego administracji i zostala
              pogoniona.

              Podobnie trzeba zrobic z bushewikami.

              • you-know-who czy pigulka jest samowystarczalna 18.01.06, 23:19
                > Z jakiego powodu mamy wrzucac wszystko do jednego worka ?

                oczywiscie. zapomnijmy na chwile o chwilowo rzadzacej administracji,
                mimo ze pewne (mnie i moze was) denerwujace watki zdaja sie nie miec poczatku ni
                konca. ale oddajmy amerykanom co amerykanskie: roznorodnosc, ostatecznie prawie
                polowa, a wsrod lepiej wyksztalconych niewatpliwa wiekszosc amerykanow nie
                podpisuje sie pod tym co ta administracja robi.

                ci ktorzy staraja sie niezbyt udolnie bronic usa (def.: usa = gov, amer. =
                szerzej. ok?) wskazuja ze swiat potrzebuje usa. usa stara sie obecnie
                zademonstrowac ze swiata nie potrzebuje. moze na krotka mete to prawda.

                a czy ameryka potrzebuje swiata? mysle ze bardzo, chociaz nikt tam nie wydaje
                sie nad tym zastanawiac. to dlaczego wola mowic nam o ile wiecej telefonow na
                glowe albo samochodow (-:, a nie przyznaja ze bez zniewiescialej europy
                zburaczeliby doszczetnie i zabrneli w jeszcze wieksze maliny niz siedza w tej
                chwili. sa i pozostana inni, bardziej rzutcy i sklonni do akcji (dobrej, jak i
                nieprzemyslanej), bardziej energiczni i czesto blyskotliwi, ale dopiero w
                oddzialywaniu z europejczykami staja sie w pelni ludzmi.

                jak to sie zakonczy?
                czy tak jak wessies und ossies amerykanie stana sie innym gatunkiem czlowieka?

                a moze swiat kurczy sie tak szybko, szybciej niz nasze kontynenty sie oddalaja,
                ze wszystko sie totalnie wymiesza z azja?

          • t0g Re: USA to swiat w pigulce :)n/t 18.01.06, 09:15
            you-know-who napisał:

            > bitter-sweet pill dla swiata?
            >
            > ameryka chwilowo jest partnerem, wracajacym z pijackiej burdy do domu w
            > odpychajacym stanie, ale takim na ktorym nam zalezy, bo wiemy ze naprawde...
            > ale nie mamy gwarancji; sa tacy co gadaja ze nasze drogi powoli sie rozchodza.
            >

            Hi, hi! To tak, jak z rowiedzionymi malzenstwami w PRL-u. Malzenstwa juz nie
            bylo, ale ex-malzonkowie musieli nadal mieszkac razem w swoim M-3 - szans na
            drugie mieszkanie nie bylo, bo kolejka w spoldzielni mieszkaniowej byla na 20
            lat. Kanada powinna byla przewidziec obrot spraw i juz dawno zapisac sie na
            czlonka do innej spoldzielni mieszkaniowej.
            >
    • azarel Re: Swiat oraz USA 18.01.06, 14:41
      No nie, zauwaz, ze kazdy watek o homoseksualizmie jest bardzo popularny.
      Trzeba by jeszcze dodatkowego watku "Obroncy moralnosci vs. dewiancka Europa"
      albo "Polska straznica jedynych slusznych wartosci".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka