Co niemiecki wywiad robił w Iraku

24.01.06, 19:52
jedno co mozna powiedziec, to iz widac jak na dloni
oblude "przyjacieli ludu" oraz ich "wodzow",
czyli "kanclerza tysiaclecia" nieudacznika szredera
oraz "sprawnego dyplomaty" kretynka fiszerka
    • bogdantadus Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 20:16
      skipper_ napisał:

      > jedno co mozna powiedziec, to iz widac jak na dloni
      > oblude "przyjacieli ludu" oraz ich "wodzow",
      > czyli "kanclerza tysiaclecia" nieudacznika szredera
      > oraz "sprawnego dyplomaty" kretynka fiszerka

      Wszystko Ci sie pieprzy. Kanclerzem tysiaclecia mial byc Kohl.
      A nawiasem: jezeli przyjmiemy najparszywsza wersje, ze tych dwoch wspomagalo
      Amerykanow, to przeciez cala palanteria powinna wychwalac ich i owczesny rzad,
      a tu znowu jakies krecenie trabami.
      • bloody_rabbit Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 20:32
        Obaj pieprzycie. Kanclerzem tysiąclecia obiektywnie powinno się nazwać Hitlera,
        bo miał największy wpływ na historię Niemiec ze wszystkich kanclerzy. Ale
        ponieważ Niemcy udają, że III Rzeszy nie było, to wysuwają kandydatury zastępcze...
        • bogdantadus Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 20:44
          bloody_rabbit napisał:

          > Obaj pieprzycie. Kanclerzem tysiąclecia obiektywnie powinno się nazwać
          Hitlera,
          > bo miał największy wpływ na historię Niemiec ze wszystkich kanclerzy. Ale
          > ponieważ Niemcy udają, że III Rzeszy nie było, to wysuwają kandydatury
          zastępcz
          > e...

          1. Sam pieprzysz. Takie tytuly nie daje sie za doprowadzenie swojego kraju (i
          kilku innych) do ruiny.
          2. "Obiektywnie" to powinien nim zostac Adenauer, bo wyciagnal Niemcy z
          niezlego blota.
          3. Nikt nie udaje, ze nie bylo III Rzeszy (poogladaj sobie niemiecka telewizje,
          podreczniki szkolne, albo chocby zajrzyj do programu kinowego w Twoim
          miasteczku).
          • rozumny5 wyrzucic us-bydlo z europy 24.01.06, 20:49
            wszedzie tylko maca i maca... niemcy byly przeciw tej wojnie, ale amis
            oczywiscie musieli wciagnac ich w ta zbrodnie po to by przerzucac na nich
            odpowiedzialnosc, wiadaomo ze spychologia i mycie rak to ulubione zagrywki
            wszystkich bandytow
            • calcinus Re: wyrzucic us-bydlo z europy 24.01.06, 20:52
              gdyby to "us-bydlo" w Europie nie siedzialo to bys po rusku teraz gadal. Ale kto
              wie, moze rzeczywiscie gadasz :)
          • stary_szczur Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 21:10
            > 1. Sam pieprzysz. Takie tytuly nie daje sie za doprowadzenie swojego kraju (i
            > kilku innych) do ruiny.
            no ale jakiej ruiny? im sie po prostu nie udało zbudować 1000lat trwającej
            Rzeszy z Adolfem jako kancelrzem, wiadomo że do riuny kraj doprowadzili Alianci
            (patrz wredny harris i Drezno) przecież, z grubsza rzecz biorąc, wszyscy Niemcy
            chcieli dobrze tylko im jakoś nie wyszło..

            > 2. "Obiektywnie" to powinien nim zostac Adenauer, bo wyciagnal Niemcy z
            > niezlego blota.
            a wszystko za pieniądze amerykańskie, swoją drogą
            po I wojnie też ich finansowali, więc tych szpiegów musieli wysłać, mają trochę
            długu wdzęczności...

            > 3. Nikt nie udaje, ze nie bylo III Rzeszy (poogladaj sobie niemiecka
            telewizje,
            >
            > podreczniki szkolne, albo chocby zajrzyj do programu kinowego w Twoim
            > miasteczku).
            No właśnie oglądałem przez ponad rok, i musze powiedzieć, że mi sie nóż w
            kieszeni otwierał, większośc programów dokumentalnych jest o tym jak to Niemcy
            zostali sterroryzowani przez kilku wrednych facetów w skórzanych płaszczach,
            jak to bardzo nie mieli nic przeciw Żydom i jak ich później paskudnie
            potraktowali Alianci, a w księgarniach są masy książek głównie o wypędzeniach z
            ich terenów wschodnich no i bombardowaniach, no jeszcze sie wspomina o Armii
            Czerwonej
            ale znaleźć coś o zbrodniach niemieckich w Polsce nie jest łatwo, raz od święta
            zdarzył się program dokumentalny ARD o powstaniu i tyle,
            więc może nie zarzucaj przedmówcy 'pieprzenia'

            a co do rodzeństwa Scholl to byli to wspaniali ideowi ludzie jednak TOTALNIE
            OSAMOTNIENI i stanowiący WYJATEK w ówczesnym niemieckim społeczeństwie,

            warto zadać sobie czasem pytanie, czemu kiedy Hitler był już u kresu nie było
            żadnego masowego zrywu przeciw niemu, nikt nie odbierał władzy nazistom?po
            prostu do momentów bombardowań Niemcom żyło się całkiem wygodnie na koszt Zydów
            i całej Europy Środkowej i Wschodniej, smiem twierdzić, że 1945 rok dla wielu
            jest wciąż kleską a nie wyzwoleniem....
            • bogdantadus Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 21:21
              stary_szczur napisał:

              > No właśnie oglądałem przez ponad rok,

              Ponad rok? To rzeczywiscie zdazyles sie nawet tak jezyka nauczyc, zeby spytac o
              ulice. Ja zajmuje sie tym od 20 lat i zapewniam Cie przyjacielu, ze dales wyraz
              swoim uprzedzeniom, ktore z rzeczywistoscia b. niewiele maja wspolnego.
              • stary_szczur Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 21:45
                > Ponad rok? To rzeczywiscie zdazyles sie nawet tak jezyka nauczyc, zeby spytac
                o ulice. Ja zajmuje sie tym od 20 lat i zapewniam Cie przyjacielu, ze dales
                wyraz > swoim uprzedzeniom, ktore z rzeczywistoscia b. niewiele maja wspolnego.

                po pierwsze to bądż tak uprzejmy i daruj sobie ten protekcjonalny ton,
                niby na jakiej podstawie sugerujesz, że brak mi znajomosci języka niemieckiego,
                bo co, wydaje Ci sie że wszyscy z Polski jeżdżą tam w fabryce śrubki dokręcać?
                albo tylko TY 'specjalisto' mówisz jako jedyny dobrze po niemiecku? odrobinę
                pokory!

                poza tym mam wielu przyjaciół w Niemczech i uprzejmie Cie informuje, że dobrze
                wykształcone i wyrobione historycznie pokolenie obecnych 20, 25 latków podziela
                moje poglądy, czy im też w związku z tym zarzucisz 'uprzedzenie'?

                jeśli od 20lat badasz -jak twierdzisz- problematykę spojrzenia Niemców na II
                wojnę światową, to chyba niespecjalnie Ci wychodzi dostrzeżenie 'drugiej strony
                medalu' czyli spojrzenia Niemców na 1945 rok jak na katastrofę i klęske,
                połączoną z żalem za utratą ziem wschodnich i wiecznym ustyskiwaniem na
                alianckie bombardowania,

                miałem okazję być (poza masą róznych spotkań i dyskusji) m.in na obchodach
                60rocznicy zbombardowania Drezna i sledzić w mediach debatę z tym związaną na
                miejscu, to prawda koniec końców podsumowano ją refleksją o niszczącej sile
                nienawiści i wojny, ale to nie jest jedyna postawa w Niemczech wobec II wojny
                światowej i jeśli zaprzeczasz temu, jako badacz z 20letnim stażem, to albo nie
                chcesz albo nie umiesz zobaczyć tej 'gorszej' strony niemieckiej pamięci.
                Atakując mnie przy tym w tak niski sposób, sam wystawiasz sobie
                świadectwo 'naukowej' rzetelności.


                • bogdantadus Historia i emocje 24.01.06, 22:08
                  stary_szczur napisał:

                  > chcesz albo nie umiesz zobaczyć tej 'gorszej' strony niemieckiej pamięci.
                  > Atakując mnie przy tym w tak niski sposób, sam wystawiasz sobie
                  > świadectwo 'naukowej' rzetelności.

                  Nie mialem intencji Cie urazic, a jezeli to zrobilem to przepraszam.

                  To przeciez jasne, ze odbior tamtych czasow inny bedzie u tych, ktorzy czesc
                  swojej rodziny starcili "bo jacys bandyci sie wdarli i wymordowali", a inny u
                  tych, ktorzy stracili, bo ta czesc byla w szeregach "tych bandytow". Jezeli
                  oczekujesz dokladnie takiego samego stosunku do historii, to popelniasz jako
                  historyk wielki blad. Chcesz sie przekonac jaki, to jedz na Ukraine i spytaj,
                  co ludzie tam mysla o "polskich Panach", a pozniej na dobranoc przeczytaj sobie
                  "Ogniem i mieczem".
                  Jezeli na terazniejszosc chcesz patrzec jako historyk, to potrzebujesz troche
                  dystansu, a tego zabraklo w Twoim tekscie, sporo za to bylo w nim emocji.
                  Przegiales jednym slowem - tak to widze.
                  • stary_szczur Re: Historia i emocje 25.01.06, 06:58
                    > Jezeli na terazniejszosc chcesz patrzec jako historyk, to potrzebujesz troche
                    > dystansu, a tego zabraklo w Twoim tekscie, sporo za to bylo w nim emocji.
                    > Przegiales jednym slowem - tak to widze.
                    >
                    przede wszystkim to zaczyanm mieć wątpliwości czy jesteś historykiem, albo
                    naukowcem z 20-letnim stażem,

                    poza tym, nie mam poczucia 'przegranej' bo z Tobą nie rywalizuję, tylko pisze o
                    tym co miałem okazję w Niemczech zuważyć, i chyba nie zaprzeczysz, że od ok. 2
                    może 3 lat widać w Niemczech wzrost popularności literatury
                    dotyczącej 'bombardowan' i ' wypędzen'
                    przez 2004 rok mówiło się w mediach niemal wyłącznie o tym, w sposób dość
                    często wyrwany z historycznego kontekstu, m.in. odpowiedzialności za to co
                    Niemcy robili w Polsce i w Rosji, o tym sie prawie wcale nie wspomina, jak ktos
                    się tym w Niemczech specjalnie nie interesuje to moze odnieśc wrażenie, ze
                    okupacja niemiecka w Polsce wyglądała tak jak we Francji, nie miałem okazji
                    natknąć się na prostesty niemieckich historyków, którzy stawaliby w tych
                    debatach po 'naszej' stronie, jak o nich wiesz to może napisz? mam nadzieję, że
                    tacy są...

                    po trzecie cała dyskusja zaczęła się od tego że zarzuciłeś 'pieprzenie' (godne
                    naukowca sformułowanie), która powiedziała "Niemcy udają, że III Rzeszy nie
                    było, to wysuwają kandydatury
                    zastępcze... "
                    owszem, nikt istnieniu III Rzeszy w Niemczech nie zaprzecza, ale dyskusje nad
                    tym kto ją stworzył i dzięki czyjemu poparciu (np. jakich grup społecznych i
                    czy wszystkich czy nie) istniała, bywają co najmniej dziwne.






                    • bogdantadus Re: Historia i emocje 25.01.06, 08:30
                      stary_szczur napisał:

                      > poza tym, nie mam poczucia 'przegranej' bo z Tobą nie rywalizuję, tylko
                      pisze o tym co miałem okazję w Niemczech zuważyć

                      Napisalem "przegiales" nie "przegrales".

                      od ok. 2
                      > może 3 lat widać w Niemczech wzrost popularności literatury
                      > dotyczącej 'bombardowan' i ' wypędzen'
                      > przez 2004 rok mówiło się w mediach niemal wyłącznie o tym, w sposób dość
                      > często wyrwany z historycznego kontekstu, m.in. odpowiedzialności za to co
                      > Niemcy robili w Polsce i w Rosji, o tym sie prawie wcale nie wspomina, jak
                      ktos
                      > się tym w Niemczech specjalnie nie interesuje to moze odnieśc wrażenie, ze
                      > okupacja niemiecka w Polsce wyglądała tak jak we Francji, nie miałem okazji
                      > natknąć się na prostesty niemieckich historyków, którzy stawaliby w tych
                      > debatach po 'naszej' stronie, jak o nich wiesz to może napisz? mam nadzieję,
                      że
                      > tacy są...

                      Od historykow nie wymagam, zeby stawali po czyjejs stronie. Nie przypominam
                      sobie tez zadnego uzalania sie nad zbombardowanym Dreznem czy Zaglebiem Ruhry.
                      Jezeli sie o tym mowi, to zawsze jako dowod na prawdziwosc tezy "przemoc rodzi
                      przemoc" i bez zapominania kto zaczal ten horror. Glowny nurt ocen tamtych
                      czasow ja oceniam jako calkowicie fair. Sa oczywiscie rowniez nurty poboczne:
                      np. "samobiczownikow" z jednej strony i "wybielaczy-usprawiedliwiaczy" z
                      drugiej - przyciagaja one jednak raczej politykow i politykierow - nie
                      przypominam sobie takich wystepow w srodkach masowego przekazu, nawet tych
                      prywatnych,

                      > po trzecie cała dyskusja zaczęła się od tego że zarzuciłeś 'pieprzenie'

                      Zacytowalem "krwawego_krolika" - mozesz sprawdzic.

                      > owszem, nikt istnieniu III Rzeszy w Niemczech nie zaprzecza, ale dyskusje nad
                      > tym kto ją stworzył i dzięki czyjemu poparciu (np. jakich grup społecznych i
                      > czy wszystkich czy nie) istniała, bywają co najmniej dziwne.

                      Mam problem z ustosunkowaniem sie do slowa "dziwne" - nie znaczy ono
                      przypadkiem "niepotwierdzajace moich przekonan"?

                      PS
                      Nie mam w papierach napisane "historyk" ani "naukowiec", ale nie powinno Cie to
                      uspokajac! :-)
                      • stary_szczur Re: Historia i emocje 25.01.06, 22:12
                        > Nie mam w papierach napisane "historyk" ani "naukowiec", ale nie powinno Cie
                        to
                        > uspokajac! :-)
                        absolutnie nie czuję się zaniepokojony, ponieważ wiem, że to co pisze to nie
                        jest podyktowany, jak mi sugerujesz uprzedzeniami jakiś wymysł, tylko
                        obserwacje, które może poczynić każdy kto do Niemiec przyjeżdża i swobodnie
                        posługuje się językiem niemieckim, ma czas brać udział w dyskusjach,
                        spotkaniach, czytać książki i oglądać filmy.


                        > Od historykow nie wymagam, zeby stawali po czyjejs stronie. Nie przypominam
                        > sobie tez zadnego uzalania sie nad zbombardowanym Dreznem czy Zaglebiem
                        Ruhry. > Jezeli sie o tym mowi, to zawsze jako dowod na prawdziwosc
                        tezy "przemoc rodzi > przemoc" i bez zapominania kto zaczal ten horror.
                        no i tu się niestety nie zgadzam, otóż BARDZO CZĘSTO przy okazji rozmów i
                        dyskusji na temat wypędzeń i bombardowań, zapomina się o kontekście
                        historycznym, nie twierdzę, że to jest jednyny nurt pojawiający sie w Niemczech
                        w tego rodzaju dyskusjach, natomiast daleki byłbym od twierdzenia, że jest to
                        tylko margines.

                        > Mam problem z ustosunkowaniem sie do slowa "dziwne" - nie znaczy ono
                        > przypadkiem "niepotwierdzajace moich przekonan"?
                        dziwne tzn, zmierzające w kierunku konstruowania pewnej wizji społeczeństwa
                        niemieckiego jako ofiary i równoważenia zbrodni niemieckich w Europie
                        alianckimi bombardowaniami i wypędzeniami z terenów wschodnich, i rzeczywiście
                        ten rodzaj spojrzenia nie jest zgodny z moimi przekonaniami

                        a w ramach wyjaśnienia, kiedy wyjeżdżałem do Niemiec uważałem temat II wojny
                        światowej za mało ważny i zasadniczo 'przebrzmiały' i 'zakończony' dopiero to z
                        czym zetknąłem się w Niemczech sprawiło, że zmieniłem zdanie...

                • phun Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 22:57
                  co robisz w takim razie w niemczech stary szczurze, kto cie utrzymuje i na
                  jakiej podstawie masz tam prace ??
                • artie39 Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 24.01.06, 23:04
                  Stary szczur ma rację. Pod koniec lat 80- początek 90 miałem kontakty ze znanym nie tylko u nas
                  malarzem, mniejsza o nazwisko, który wiele prac sprzedawał w RFN, w dobrych galeriach. W domach,
                  do których trafiał (marszandzi, znajomi póżniej, itd) na kominku było np zdjęcie dziadka w mundurze, i
                  to nie kolejarskim, ale jakoś dziwnym trafem zawsze dziadek miał fotkę z frontu zachodniego, a
                  ponadto zawsze był albo kompanijnym pisarzem, albo kucharzem. Nikt nie pociągał schmeiserem po
                  całości i nie używał panzerfausta...
            • jotwu61 Re: Wywiad wywiadowal - taka ich piaskownica. 25.01.06, 00:25
              Wlasnie sie skonczyl program o Oswiecimiu na Phoenix.
      • galaxy2099 Wlasnie lewacka palnterio ... 25.01.06, 00:01
        dlaczego nie ujadasz na tych dwoch ???
        Czy tylko dlatego ze na swoich sie nie ujada i cala piane zosyawiasz na
        Jankesow zgodnie z wielowiekowa lewacka europejska tradycja ???
        Niezly ubaw jak sie patrzy na tych wijace sie glizdy niemieckie
        • bogdantadus Dzien dobry nozyce! 25.01.06, 05:27
          galaxy2099 napisał:

          > dlaczego nie ujadasz na tych dwoch ???

          Bo to fryzjerski problem i malo mnie obchodzi.

          > Czy tylko dlatego ze na swoich sie nie ujada i cala piane zosyawiasz na
          > Jankesow zgodnie z wielowiekowa lewacka europejska tradycja ???

          "Wielowiekowa"? Znaczy dwuwiekowa?
    • maureen2 Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 20:35
      wywiad niemiecki robił w Iraku kuku.
      • porterhouse Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 20:57

        > wywiad niemiecki robił w Iraku kuku.

        pewnie to najlepiej obrazuje ich wklad.
    • untochables Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 20:53
      a wywiad niemiecki siedzi i zawija w sreberka ;)

      p.s. czasem wywiad robi trochę coś innego niż oficjalna linia rządu
      • adas313 Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 21:02
        Jak widać rząd robił co innego niz oficjalna linia rządu :o)
        • bogdantadus fryzjerski problem 24.01.06, 21:14
          adas313 napisał:

          > Jak widać rząd robił co innego niz oficjalna linia rządu :o)

          Nic nie widac. Sprawie leb ukrecono (poniekad slusznie zreszta, bo skoro robota
          szpicli ma byc tajna, to dlaczego o niej fryzjerkom opowiadac?).

          Mnie bawi w calej tej historii rodzaj szumu, jaki sie wytworzyl: dwoch
          niemieckich bondow przycmilo "Slawe Calego Polskiego Oreza!".
          • adas313 Re: fryzjerski problem 24.01.06, 21:15
            Ukręcono owszem, ale wcześniej rząd BND się przyznał zarówno do tych agentów,
            jak i do przesłuchujących w Guantanamo.

            Nawet gdyby to były "incydenty" to i tak nijak się mają do retoryki Schroedera z
            2002 roku.
            • adas313 Re: fryzjerski problem 24.01.06, 21:17
              Mnie bardziej interesuje co innego: jak w związku z wypłynięciem tych faktów
              (sądzę że na tym się pewnie sprawa nie kończy) RE będzie patrzeć na kwestie tzw.
              "tajnych więzień CIA".
    • porterhouse Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 20:56
      jakby tak pewnie pogrzebac to by sie okazalo ze wywiad niemiecki NIC nie zrobil
      w Iraku. Moze "robili" ale nic nie "zrobili". Wszystko 100% bylo na barkach
      USA.
    • langston WIECIE ZE JOSCHKA FISHER NIE MA MATURY? 24.01.06, 21:58
      ...w rekach takiego buraka byl wplyw na losy swiata.
      • rozumny5 i tak jest madzrejsyz od tego cwoka busza.... 24.01.06, 22:08
        matura tak naprawde to tylkpo papier..
      • bogdantadus Ale to dla Ciebie nowosc. Niemcy wiedzieli. 24.01.06, 22:14
        langston napisał:

        > ...w rekach takiego buraka byl wplyw na losy swiata.

        Wiesz ilu burakow ma doktoraty?
        Zreszta, gdyby to bylo najwazniejsze, to swiatem rzadzilaby rada rektorow. Nie
        jestem pewien, czy to byloby takie swietne.
        • bogdantadus No i jest jeszcze kwestia ramek: 24.01.06, 22:28
          niektorzy z nich wypadaja bo maja za maly format (czesciej), a niektorzy, bo za
          duzy (rzadziej) - na te regule nazbieralo sie juz sporo dowodow.
        • talos13 Re: Ale to dla Ciebie nowosc. Niemcy wiedzieli. 25.01.06, 07:58
          zreszta widziales zeby jakis madry dazyl do wladzy . tylko durni i
          aroganci,geje rzadza europa
      • calcinus Re: WIECIE ZE JOSCHKA FISHER NIE MA MATURY? 24.01.06, 22:26
        Swego czasu zaczytywal sie w Marxie, sympatyzowal z terrorystami z RAF-u a takze
        sam czynnie uczestniczyl w "pokojowych" demonstracjach kopiac policjantow i
        rzucajac koktajle Molotowa. To tylko czesc jego "dorobku" :)
        • adas313 Re: WIECIE ZE JOSCHKA FISHER NIE MA MATURY? 24.01.06, 22:33
          Ciekawe czemu nikt w ramach "lustracji" (podobno Niemcy coś takiego
          przeprowadzili) się tym nie zainteresował, tego typu organizacje były świetną
          pożywką dla pewnych służb pewnego nieistniejącego już kraju.

          Nie znaczy to rzecz jasna że minister Fischer miał z nimi związek.

          • bogdantadus Bo mial to napisane w swoim CV, madralo! 24.01.06, 22:39

            • adas313 Re: Bo mial to napisane w swoim CV, madralo! 24.01.06, 22:40
              Jakie to proste!
              • bogdantadus Re: Bo mial to napisane w swoim CV, madralo! 24.01.06, 22:42
                adas313 napisał:

                > Jakie to proste!

                Prawda?
          • rudy_harnas Re: WIECIE ZE JOSCHKA FISHER NIE MA MATURY? 25.01.06, 00:23
            adas313 napisał:> Nie znaczy to rzecz jasna że minister Fischer miał z nimi związek.
            ---------------------------------------------------------------
            Jak wielu "użytecznych idiotów"-nie zdawał sobie nawet sprawy
            komu służy kopiąc policjantów,blokując rozmieszczanie amerykańskich rakiet w latach 80-tych,ruscy zacierali łapy a teraz wielu z nich dalej
            prowadzą na pasku.
            >
    • ania_opole co za ludzie.. 24.01.06, 22:51
      Niemiecki - faszystowski, fałszywy, zły, nadgorliwy, interesant, to chyba
      iskara dla wywołania płytkich dialogów, którą autorzy tekstów bardzo chętnie
      podchwytują. Jeśli komuś się nie podoba w BRD to jako pierwsze nasuwa się
      pytanie, dlaczego się tam mieszka? Jeśli komuś przeszkadza fakt, że żyje w
      kraju, którego obywatele w pewien sposób oddziaływali w państwie sąsiadów, to
      dlaczego tam mieszka i egzystuje z innymi, potomkami tamtych? Jeśli Ci tak
      bardzo szpeci niemiecka historia, to spróbuj ją zmienić. Zainteresuj się dłużej
      niż rok, tym , co leci w telwizji, polecam Phoenix, dla dobra sprawy.
      • calcinus Re: co za ludzie.. 24.01.06, 23:04
        A jak mi sie w Plsce dajmy na to Kaczynski i Rydzyk nie podoobaja to co mam
        robic? Wyniesc sie z Polski? To gdzie ja mam k...a mieszkac, na Antarktydzie? :)
        • polonski Re: Przyjedz do nas.. 24.01.06, 23:50
          do Californii tu ci damy "huga". California ma wlasna flage. A sku...nami sie
          nie przejmuj. Wlasnie na tym polega jak zlo popierac, siedziec cicho bo sie
          zarabia pare euro.

          Te sons of a b... uczyli iranczykow i irakijczykow juz w latach 70 jak budowac
          bomby m.i. atomowe.

          Te dwa kraje laczy jedna wspolna sprawa - faszyzm, w jednym ukryty a w
          drugim "rozbuchany"
          • bogdantadus To u was az taka nedza? 25.01.06, 05:14
            polonski napisał:

            > do Californii tu ci damy "huga". California ma wlasna flage

            Jedna flaga na tylu ludzi? U nas kazdy moze sobie uszyc wlasna!
    • phun Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 22:52
      akurat bylbym dumny z Polski gdyby wychowala sobie politykow pokroju J Fischera
      i G Schredera ktorzy polska klase wyprzedazja o lata switlne,
      co do udzialu agentow niemieckich w Iraku to ich obecnosc byla tam potrzebna i
      pozyteczna napewno niemcy nie stali sie wasalami na miare panstwa srodkowej
      ameryki jak Polska.
      • adas313 Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 22:58
        > pozyteczna napewno niemcy nie stali sie wasalami

        W Iraku może nie, ale czy w Guantanamo i Damaszku?
      • calcinus Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 24.01.06, 23:02
        Napisz ze zartujesz, prosze Cie. Chociaz nie, masz racje, przekretow na taka
        skale to nawet polscy politycy nie uprawiaja. F. i S. to zwyczajen prostaki,
        nasluchalem sie ich przez ostatnie 3 lata, posluguja sie jezykiem prostego
        czlowieka z pod budki z piwem no ale w sumie to jest ich target :)
        • bogdantadus Szkoda liter... 24.01.06, 23:12
          > z pod budki z piwem

          ...bo liter, to Twoja miara.
          • calcinus Re: Szkoda liter... 24.01.06, 23:30
            literowek sie nie czepiaj.
            • bogdantadus Re: Szkoda liter... 25.01.06, 05:19
              calcinus napisał:

              > literowek sie nie czepiaj.

              O ciecz mi chodzilo, nie o litery.
        • silesius.monachijski Joschce zamarzylo sie w Iraku rzucanie koktaili 24.01.06, 23:45
          Molotowa (tak jak we Frankfurcie przeciwko policji: o malo co nie splonalby
          policjant); byly czeladnik rzeznicki (masarski) Joschka Foscher chcial
          zablysnac w Bagdadzie; wyszedl z tego tylko jego olbrzymi (ob picia piwa)
          brzuch i piata (bodajze) zona; poza tym Joschka nie robil nic: pier.... w swoj
          ministerialny stolek, i chadzal z nylonowa "tytka" po bazarze; juz go nie ma?
          nawet nie zauwazylem

          calcinus napisał:

          > Napisz ze zartujesz, prosze Cie. Chociaz nie, masz racje, przekretow na taka
          > skale to nawet polscy politycy nie uprawiaja. F. i S. to zwyczajen prostaki,
          > nasluchalem sie ich przez ostatnie 3 lata, posluguja sie jezykiem prostego
          > czlowieka z pod budki z piwem no ale w sumie to jest ich target :)
      • rudy_harnas Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 25.01.06, 00:36
        phun napisała: napewno niemcy nie stali sie wasalami na miare panstwa srodkowej
        > ameryki jak Polska.
        ----------------------------------------------------------------------------
        Niemcy wasalami!Uhaha!Oni już dawno zostali przez amerykę wykastrowani!
        A wiesz ty co to jest LOBOTOMIA!Coś takiego przytrafiło się niemiaszkom.
        Teraz jeszcze udanej extrakcjii resztek mózgownicy dokona "szczurek"-Pucin
        na własnym narodzie i wreszcie będziemy mogli robić w spokoju to co najbardziej
        lubimy!Będziemy mogli do woli sejmikować bez obawy ,że ktoś zafunduje nam kolejny rozbiór Polski!HUUURRRAAAAA!
      • langston BUHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!! !! 25.01.06, 04:46
        Czlowieku od zbierania tych niemieckich szparagow i dobrego traktowania przez
        bauera padlo ci na mozg:))
        Powiedz mi kiedy po 1945r Niemcy (RFN) nie byly wasalami USA?
        US Army stacjonujaca w Niemczech to drgi co do wielkosci pracodawca w Niemczech.

        Wlasnie Niemcy teraz marza by "wyzwolic" sie od USA tylkoze dla Europy oznaczlo
        by to kolejna wojne!
      • henryad Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 25.01.06, 07:18
        W języku ewangelicznym można to określić, że człowiek cielesny (który nie ma
        Ducha Bożego, Jezusa Chrystusa) zawsze podziwia wybitnych lawirantów, oszustów,
        złodzieji a nawet morderców jak Stalin-Jewgashvili i jego gorsze naśladownictwo
        Hitlera. Człowiek taki w większości nie ma pojęcia co podziwia. To coś jest w
        nim zło.
        Zechciej spojrzeć na Jezusa Chrystusa pierw a później pomyśl o tych postaciach
        i o obecnych Niemcach odbudowujących swoją pychę wszelkimi na razie dostępnymi
        im środkami. Pomyśl o Polsce w okowach tzw grupy trzymającej władzę którą
        nieustannie sprawuje nad tym utrapionym narodem polskim ustawiając różne
        parawany partyjne itd od 1945 roku przez J.Bermana i A. Fejgina i ich żydo-
        syjonistycznej ekipy pod różnymi konfiguracjami od komuny do liberalizmu i
        demokracji. Musisz wiedzieć, że z tego powodu tzw Polska nie istnieje
    • koczisss Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 25.01.06, 02:55
      Wojować się nie chciało, ale szpiegów to po wszystkim poslali!!!
    • sirus_curse Ludzei litosci!!! 25.01.06, 05:24
      Wezcie sie troche do nauki. Chociaz troche... Czlowiek ma wrazenie, ze do tego
      forum GW otworzyla goraca linie do Tworek.
      • bogdantadus Nie ma litosci dla braku zawartosci! 25.01.06, 05:32
        sirus_curse napisał:

        > Wezcie sie troche do nauki. Chociaz troche... Czlowiek ma wrazenie, ze do
        tego
        > forum GW otworzyla goraca linie do Tworek.

        A tak poza ta oswiecajaca impresja: skad nadajesz?
    • mamgotamgo Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 25.01.06, 06:24
      Nic nie robił. Dwóch agentów opalało się na brzegami Tygrysu przy wiszących
      ogrodach Szemiramizy. A tu nagle takie zainteresowanie jak w pobliżu plaży dla
      nudystów. Eee tam.
      • caesar_pl Re: Co niemiecki wywiad robił w Iraku 25.01.06, 07:31
        Powiedzcie,co to za agenci,ktorzy rozpoznaja teren,ktory ma nie byc bombardowany?
        Dla dobra Irakijczykow i Iraku!Lepsze to niz zabijanie Irakijczykow przez Polakow czy Amerykanow dla dobra Iraku.Tak sie udzial Polski w Iraku przecierz tlumaczy!!Dla dobra Irakijczykow sie ich kraj bombarduje.Niemcy ze nie brali udzialu w tej napasci to jeszcze chcieli pomuc Irakowi wlasnie przez ocalenie szpitali,szkol itd.Co w tym zlego?Polacy nie chcieli poslac wojsk do Iraku ale rzad polski chcial.Niemcy nie chcieli poslac wojsk do Iraku i rzad nie poslal.Wrecz Irakowi pomagal - przez tych 2 agentow.
    • mangold Może szukali zaginionej Arki ?? 25.01.06, 08:30

Inne wątki na temat:
Pełna wersja