Jedziecie bronić Pinocheta do Chile ?

25.01.06, 14:47
... ma tylu zwolenników na tym Forum, więc może ktoś się skusi?

W zeszłym roku prawica jeździła robić szopki na Ukrainie (bo nie podobała się
wygrana Janukowycza), więc może teraz w ramach "bratniej pomocy" wypadałoby
jechać bronić własną piersią Augusto Pinocheta, którego życie zagrożone jest
przez lewicowe jaczejki?

Co prawda Ukraińcy z polskich wizyt nie byli zbyt zadowoleni (większość
młodych ludzi "polityków" nie znała języka Puszkina ani Franki, bełkocząc
jedynie w paru słowach po angielsku, mało tego - polscy "obserwatorzy"
zaświnili np. pół Charkowa papierzyskami czy butelkami po wódce, o czym sie
oczywiście nie pisze).

Teraz Pinochetowi wiatr w oczy, więc... choć pewnie nie znacie ani słowa po
hiszpańsku (poza przytaczanym na tym forum "los pisos" czy "besame mucho" -
to do pań) ani nie orientujecie się w specyfice historii Chile (co wytkną
forumowicz Chilijczyk), może pojedziecie do Santiago i niczym Św. Krzysztof
odkroicie kawał własnego płaszcza, by osłonić Pinocheta
przed "prześladowaniem" przez lewicową koalicji?

Pytam. Nie sugeruję.
    • i-love-2-ski Re: Jedziecie bronić Pinocheta do Chile ? 25.01.06, 15:13
      babka nie masz sie czym zajmowac tylko odleglymi krajami. pomoz umierajacym z
      glodu emerytom w twoim kraju.nie ma nic smutniejszego od widoku emerytki
      wyjadajacej ze smietnika,az wstyd,ze druga emerytka tego nie widzi.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Jedziecie bronić Pinocheta do Chile ? 25.01.06, 15:15
        i-love-2-ski napisał:

        > babka nie masz sie czym zajmowac tylko odleglymi krajami.

        To jeszcze ja decyduję co mam robić (jakbyś tego nie zauważył).

        pomoz umierajacym z
        > glodu emerytom w twoim kraju.nie ma nic smutniejszego od widoku emerytki
        > wyjadajacej ze smietnika,az wstyd,ze druga emerytka tego nie widzi.

        Przecież są rządy PiS - z ulic mieli zniknąć wszyscy bezdomni i głodni? Nie
        zniknęli? A to szkoda...
        • i-love-2-ski Re: Jedziecie bronić Pinocheta do Chile ? 25.01.06, 17:23
          emerytka.z.rzeszowa napisała:

          >
          >
          > Przecież są rządy PiS - z ulic mieli zniknąć wszyscy bezdomni i głodni? Nie
          > zniknęli? A to szkoda...

          babciu a ja myslalam,ze twoi czerwoni z SLD sie juz zajeli w ciagu tych 8 lat
          rzadow tymi biedakami. co oni do cholery klamali,ze im pomoga czy sami sobie do
          kieszeni brali a emerytow jak ty na smietnik wyslali? szkoda babciu,ze wierzylas
          w te brednie postkomunistow,ale z wiekiem w glowie sie nie przejasnia,tylko sciemna.
    • krystian71 Re: Jedziecie bronić Pinocheta do Chile ? 25.01.06, 15:15
      emerytka,a gdzies ty na katechezy uczeszczala.
      Sw,Krzysztof podroznych przez rzeke Jordan przenosil, a raz nawet Dzieciatko.
      Plaszcz sw,Marcina chronil krolow francuzkich na polu bitwy, a plaszcz sw
      Franciszka okryl biedaka, by wybaczyl swojemu panu.
      A Pinochet to zupelnie inna bajka, z moralem, a jakze, a moral tej bajki brzmi:
      "Dyktatorze, nigdy przenigdy nie oddawaj pokojowo wladzy, chyba ,ze cie do tego
      zmusza,walcz do konca i niech krew chlupie do kostek twoich wojskowych butow."
Pełna wersja