Gość: Mordulec
IP: *.dip.t-dialin.net
11.10.01, 19:13
Zaispirowany dluzszym dialogiem z niejakim - wielu z Was z pewnoscia - znanym
Misza chcialbym zacytowac moj list z innego watku i zobaczyc co o tym sadzicie.
Misza, okreslajacy sie poczatkowo jako przyjaciel Polski i Europy po moich ( i
innych) komentarzach odnosnie jego krytyki wejscia Polski do NATO i powiazan ze
strukturami zachodnimi zaserwowal nam jedyna w swoim rodzaju przemiane
w "zacieklego nacjonaliste-antypolaka". Misza zdyskwalifikowal sie kompletnie
jako partner dyskusji wypowiedziami w rodzaju: "drugorzedny kraj" jakim jest
Polska, zostanie kiedys "sprzedana nam z powrotem"
"Radze zwiekszyc wojsko albo spierdalac do wojkow w stanach" i wieloma
podobnymi. Udzielil nam nawet wgladu w jego plany na przyszlosc: podboj swiata
wraz z Chinami i opanowanie USA juz za kilka lat.
Nie sa to wypowiedzi, ktore slyszy sie tu codziennie, dlatego postanowilem
zastanowic sie, skad w wielu Rosjanach (oczywiscie nie wszystkich) tyle
agresji, frustracji, jakie sa tego powody? Jak to mozliwe, ze Misza, bedac
czlowiekiem dobrze wyksztalconym dyskwalifikuje sie tak prymitywnymi i
niepohamowanymi wypowiedziami?
Ponizej cytuje moj list (probe interpretacji) i prosze o wywazone wypowiedzi.
Ponoszenie sie emocjami i podobnie radykalne opinie potwierdza tylko, ze i
wsrod Polakow nie brak "Misz".
Rosjanie,
nie znajacy zupelnie demokracji, od wiekow, zyjacy praktycznie w roznych
formach niewolnictwa nie potrafia myslec innymi kategoriami, niz przemoc. Ten
mocniejszy rzadzi a slabszy ma sluchac. Partnerstwo i dialog nie istnieje.
Jesli juz to najwyzej wspolnota interesow, ktora po zakonczeniu "interesu"
przeradza sie w nastepny konflikt(pakt Ribentrop-Molotow, rozbiory Polski i
zawsze nastepujace po tym krwawe konflikty z Niemcami).
NATO, Europa Zachodnia, USA to ci inni mocni, ktorzy zabieraja im to, co do
nich nalezalo (Polska, Czechy, NRD). Misza nie jest w stanie dostrzec tej
diametralnej roznicy, jaka tkwi w obu systemach. Kraje jak Polska moga byc
tylko uzaleznione, opanowane przez Rosje albo wrogiem. Ale Amerykanie nie musza
nikogo podbijac. Misza jest przekonany, ze Amerykanie podstepem
zawladneli "ich" Polska.
Dochodzi do tego swoista mania wyzszosci wpajana im calymi pokoleniami,
przekonanie, ze te tzw. "bratnie kraje" sa ich produktami i nie sa w stanie bez
nich istniec, ci "slabi" zatem, ktorych sie ma na smyczy i kontroluje. Nagle
dochodzi do przelomu i caly obraz wali sie w gruzy. Ci "slabi" rozbiegaja sie
na wszystkie strony i co gorsza, nie dosc, ze swietnie sobie radza,
sam "master" popada w straszliwe tarapaty i nie jest w stanie sam ustac na
nogach. Dla wielu ludzi, myslacych podobnie jak Misza musial byc to straszliwy
cios i rozczarowanie. Caly dotychczasowy swiat runal w gruzach a oni niestety
nie potrafia wypracowac lub po prostu przejac innych schematow myslenia.
To sa wlasnie zrodla tej potwornej frustracji, wynikajacego z tego poczucia
bezsilnosci i nienawisci, ktore znow sa pozywka do fantazjowania a la Misza
(plany podbicia swiata) i jego histerycznych reakcji (rzekomo dopiero w skutek
tego forum zostal nacjonalista-antypolakiem. Niewiele bylo potrzeba). Bo
przeciez innymi kategoriami jak uzalezniac lub byc uzaleznionym Misza nie zna.
Zostawmy wiec Misze samemu sobie, niech dalej snuje plany z kim i przeciw komu,
bo jak nie to nam "kidryk" i postawmy na roszadnych Rosjan, myslacych na miare
czasu. Nie trace nadziei, ze jest ich w Rosji wiecej niz - jak napisal Misza -
1%.
Mam bardzo wiele sympatii dla Rosji. Zyje tam wielu wspanialych ludzi, ktorym
ludzkosc wiele zawdziecza ale niestety, przynajmniej jak na dzien dzisiejszy
demokracja i inne modele wspolzycia niz dyktatura sa duzej czesci z nich
zupelnie obce.
To troche tak jak z predystynencjami roznych narodow. Chlop francuski lubi
swietnie zjesc, gdyz istnieje tam wysoko rozwinieta kultura kulinarna.
Perfekcja techniczna jest mu zupelnie obojetna, nieistotna, dlatego wydaje
pieniadze w pierwszym rzedzie na dobre i wyrafinowane jedzenie i jezdzi starym
R4. Chlop w Niemczech wysoko ceniacy od dziecka dobre, solidne rzemioslo jezdzi
duzym drogim mercedesem i wpieprza tania kapuste, bo zarcie jest dla niego
nieistotne, niewiele z tego rozumie. Wazne, zeby bylo doysyc kalorii.
Tak tez jest z Rosjanami, cenia dobre towarzystwo, goscinnosc, dobra literature
(mozna by wymieniac wiele) ale niestety demokracja i poszanowanie czlowieka sa
im nieznane. Niewiele z tego rozumieja.