gelatik
04.12.02, 10:48
Słynny amerykański aktor Robert Redford oskarżył prezydenta George'a Busha o
prowadzenie niebezpiecznej polityki na Bliskim Wschodzie i stwierdził, że
prawdziwy patriotyzm polega na ograniczaniu uzależnienia kraju od ropy.
Redford to kolejna znana postać, która zaatakowała politykę Busha - napisał
we wtorek brytyjski dziennik "Guardian".
Oprócz Redforda wiele znanych osób życia publicznego potępiało politykę
Busha. Popularny aktor Sean Penn wykupił całostronicowe reklamy w "Washington
Post", na których pytał amerykańskiego prezydenta o motywy jego postępowania.
Krytycznie wobec decyzji Busha wypowiadali się także: Susan Sarandon, Kurt
Vonnegut, Steve Earle, czy "Urodzony Morderca"-Woody Harrelson.