markv501
22.03.06, 15:10
Nienawisc zabija logike. Na jakiej podstawie piszesz ze Izrael kradnie hi-
tech.
Gdyby kradl to wielkie firmy bojkotowalyby a juz na pewno nie inwestowalyby
w Izraelu.
Wlasnie to ze inwestuja swiadczy o wspolpracy .Na wspolpracy Izrael zarabia
wiecej niz na ewentualnym piractwie. Takie sa zreszta prawa rynku: w Izraelu
pewnie nie warto produkowac telewizorow , ale warto produkowac chipsy na
export.
Lekarstwa po uplywie terminu patentu kazdy moze produkowac. Nikt tego nie
nazywa piractwem. Izraelska firma farm.ac.- Teva jest jednym z wiekszych
producentow tzw. generycznych lekow. Swoja pozycje osiagnela nie przez prosta
immitacje a przez wspolprace z firmami , ktore byly wlascicielami
opatentowanych lekarstw. W ten sposob Teva zmniejsza koszty produkcji ,
produktem ubocznym sa inwestycje firm farmac. W Izraelu.
Tak a propos piractwa: dotej pory Pentagon jest wsciekly na administracje
Clintona za gorliwoosc w przekazywaniu tajemnic Chinczykom
PS. Hrubieszow pisze sie przez H?, nie prawda-li?