Dodaj do ulubionych

Francuski premier pod presją

27.03.06, 18:22
Polskie społeczeństwo w porównaniu z Francuzami to grzeczne aniołki.Tyle już
dali sobie zaaplikować "reform" bijących po kieszeni bez większych
protestów.Są wyizolowane protesty różnych grup zawodowych ale bardzo
słabe.Zmiany jakie wprowadziła Miller z SLD w kodeksie pracy Francuzow,Włochów
czy Greków doprowadziłyby do furii i rewolucji a polskie społeczeństwo
nic-łyknęło.Coś tam teraz zaczyna się zmieniac ale bardzo nieśmiało i
niemrawo.To tylko świadczy o tym jak jesteśmy jako społeczeństwo zahukani i
przestraszeni ale dlaczego udało się to z komuną?Po pierwsze było jedno
wielkie spoiwo: nienawiść do komuny,po drugie było już tak źle ,że gorzej być
nie mogło a po trzecie ktos to organizował a teraz społeczeństwo zostalo
poróżnione,zatomizowane i pozbawione zdeterminowanego przywództwa.Obecni
przywódcy związkowi to przydupasy wladzy i karierowicze,patrzący tylko
wlasnych ,malych korzyści.Czy doczekamy tych czasów,że jakas podla zagrywka
wladzy tak nas wszystkich wku..,że będziemy tak powszechnie protestowac jak
Francuzi?
Obserwuj wątek
    • felusiak1 We Francji jak w PRL-u 28.03.06, 06:36
      devilepin przesuwany jest z jednego stanowiska na inne i tak w kółko,
      jak w PEERELU. Minister taki, znowu minister, minister bez teki, minister z teką,
      minister spraw zagranicznycj, minister spraw nieważnych, minister kabaretów,
      minister przemysłu i pomysłu, minister wody, minister wina i koniaków,
      wicepremier (!) no i wreszcie pemier. Człowiek poczekał i ma. Srąd tylko
      prezydentem zostać. Chirac kocha vilepina a vilepin odwzajemnia.
      • mikolajzparyza Re: We Francji jak w PRL-u - kom. z Paryza 29.03.06, 02:33
        ts, ts, leka przesada. D. de Villepin bul najpierw Sekretarzem Generalnym w
        Palacu Prezydenckim (czyli dyrektorem kancelarii Prezydenta), Ministrem spraw
        zagranicznych, potem spraw wewnetrznych i do teraz Premierem.

        Ciekawostka panna de Villepin'a jest fakt ze nigdy, nigdy, nie startowal w
        zadnych wyborach, nawet na maira najmnieszej wioski. Fakt ze krajem rzadzi
        premier ktory nigdy nie dostal bezposredniego poparcia wyborcow jest jednym z
        elementow ostatniego kryzysu. Ma poparcie w zgromadzeniu narodowym ale trzeba
        przypomniec ze przed jego nominacja jego partia przegrala wybory w wiekszosci
        francuskich gmin, w semikach regionalnych, w wyborach europejskich i ostatecznie
        referendum à propos traktatu o konstytucji europejskiej... Trudno takiej postaci
        byc popularnym na ulicach.
    • pantera01 Re: Francuski premier pod presją 28.03.06, 07:49
      Widzisz, od strajkowania jeszcze nikomu nie przybylo, wiec ludzie w Polsce wola
      pracowac niz strajkowac bez sensu, zwlaszcza ze jeszcze wiekszosc pamieta jak
      bylo "dobrze" za rzadow komunistycznych. Tylko francuskie oszolomy, w wiekszosci
      komunisci ideologiczni, uwazaja ze ze strajkowania zwiekszy sie dobrobyt kraju.
      • mikolajzparyza Re: Francuski premier pod presją 29.03.06, 02:40
        tak, ale od miliona (wg Policji) do trzech (wg zwiazkow) milionow ludzi
        manifestowalo.

        A tak nota bene, forsowac reforme w Parlamencie bez dyskusi a po glosowaniu
        proponowac negocjacje (gdy Prezydent powiedzial ze nic nie ma do zmiany) to nie
        jest najlepszy sposob dla premiera aby unikanac protestow mlodzieze. Nie
        zapominajmy ze wiekszosc protestujacych to studenci i licealisci, a zwiazki
        zawodowe sie do tego ruchu tak naprawde dolaczyly 2 tygodnie temu.

        I na marginesie, to ja bym chcial zeby - od czasu do czasu - polska mlodziesz
        bylo stac na ruchy polityczne. Na jaki kolwiek temat. Wedlug mnie, ale ja jestem
        daleko i od dawna, bo od wojny (1981), to zainterosowania politika i nasza
        przyszloscia powini sie mlodzi zajac.
    • ben-oni Re: Francuski premier pod presją 28.03.06, 10:19
      Devillpin przegiął liberalna pałę i wysadzą go. U nas jest to niemożliwe, bo
      nasze durne społeczenstwo jest od 17 lat karmione bajeczkami o cudownych
      perspektywach i "nie ma alternatywy dla liberalizmu" różnych Balceronów,
      Arendarskich, Bochniarek, Tusków, BCC itd... I nasze durne społeczenstwo nie
      zostało nigdy poinformowane, że na zachodzie np. takie "becikowe" to standard
      socjalny a nie dobrodziejstwo władzy.
    • mikolajzparyza co to jest to CPE? 29.03.06, 02:52
      to jest umowa o prace na okres nieokrelsony dla mlodziezy do lat 26, ktora
      zakada, oprocz obnizonych skladek dla pracodawcow przez dwa lata, okres probny
      inny niz w standardowej umowie o prace. (od 1 do 3 miesiecy).
      W takim CPE ten oto okres trwa 2 lata. W ciagu tych dwoch lat, pracodawca moze
      zwolnic pracownika bez powodu.

      Francuzi sie boja ze jesli poprosza o podwyszke, o urlop, zawiadomia ze sa w
      ciazy, ze za nadgodziny sie cos nalezy, ze zostana zwolnieni, bez motywacji.

      Ta motywacja jest kluczem calej sprawy. We Francji da sie pracownika zwolnic,
      ale aby to zrobic pracodawca musi podac powod "powazny i rzetelny" jak to
      okreslil sad najwyszy. Takich powodow jest duzo, ale wytlumaczenie go
      pracownikowi i ewentualna kontrola tego powodu przez sad pracy jest jedna z
      podstawowych zasad francuskiego prawa pracy.

      ja wiem z w Polsce nik sie nie dziwi gdy pracodawca wywala pracownika bez
      oficialnego powodu, bo tak naprawde to powod jest zawsze, nik nie zwalnia dla
      przyjemnosci, ale tutaj to jest powazna zmiana. Ta oto zmiana nie zostala przed
      glosowaniem z nikim negocjowana. Z tad te protesty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka