Gość: kkk
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
20.10.01, 16:58
Starcia cywilizacji rozstrzygają się nie tyle na polach bitew, co w sferze
intelektualnej. Cywilizacja trwa, dopuki jej własna elita mie zwróci się
przeciw niej samej. Ponieważ trudno spodziewać się, by elity islamskie zrobiły
to z własnej woli, należałoby im trochę pomóc. Elita intelektualna Europy i
USA, której spora część od ponad 200 lat zajmuje się głównie podcinaniem
korzeni własnej cywilizacji udowadniając na wszelkie sposoby, że historia
Zachodu to jedno pasmo zbrodni, wyzysku i szaleństwa mogłaby teraz poświęcić
nieco uwagi islamowi i zastosować wobec niego wypracowane przez lata metody
demaskatorskie. Zacząć należy oczywiście od religii. Żaden dogmat nie wytrzyma
naukowego badania a każda postać historyczna jest wieloznaczna! Pisano już
książki w których dowodzono, że Jezus był kosmitą, kobietą, wariatem,
homoseksualistą,efektem halucynacji narkotycznych apostołów, rzymskim agentem,
agentem Sanhedrynu mającym rozsadzić Imperium Rzymskie, lub, ze go nie było
wcale. Myślę, że i z życiorysu Mahometa niejedno dałoby się wycisnąć. Gdyby
takie książki napisać i nagłośnić na tyle, by wieści o nich przebijały się
przez wszelkie blokady informacyjne stosowane przez islamistów to efekty byłyby
gwarantowane. Oczywiście wśród islamskich mas mało kto umie czytać, ale nie o
masy tu chodzi, a o elity. Mamy w Europie i USA miliony mułzumanów na których
można odziaływać łatwiej niż na mułzumanów żyjązych w krajach mułzumiańskich.
To ich należy w pierwszyjm rzędzie poddać intelektualnej dywersji. Utrzymują
kontakty z krewnymi w swoich dawnych krajach więc wywołają ferment i tam.
Początkowo podniósł by się wrzask, ze to dywersja Zachodu, ale - kropla drąży
skałę! W ciągu 2 - 3 pokoleń pojawiłby się narybek islamskich intelektualistów -
obrazoburców, którzy zaczęli by pracować na własną rękę z pełnym zapałem.
Kilku pewnie by ukamienowano, kilku ścięto ale reszta przetrwałaby czy to na
emigracji czy w podziemiu i ryła dalej. Nie byłby to krótki proces - zachodnim
intelektualistom wykończenie własnej cywilizacj zajęło lat 200, a islamiści są
bardziej odporni niż Europejczycy, ale - w skali historycznej nie trwałoby to
znowu tak długo. Przykładem niech będzie nam Salman Rushdie, który jedną
książką narobił zamieszania większego i trwalszego niż Amerykanie swoimi
bombami.