Dodaj do ulubionych

Zydzi o papiezu JPII

10.01.03, 00:29
Podczas swojej wizyty w Izraelu 2000r
Obywatele Izraela takimi slowami
witali JPII:
Dawajcie tego smiecia do smietnika
Papiez terrorystow
nedzny staruch
To wszystko pokazala tvp1 w programie dok
Stojaca z boku nastoletnia zydowka
zaczela krzyczec do swoich rodakow
co wy robicie, jak wy tak mozecie
przynosicie naszemu narodowi wstyd.
Za co papiez ich przeprasza?
Czy zydzi lubia jak sie ich
ciagle przeprasza?


Obserwuj wątek
    • portlandia1 Re: Zydzi o papiezu JPII 10.01.03, 00:38
      Papiez przepraszal zydow za to min. ze Watykan w czasei II wojny swiatowej
      wspolpracowal z faszystami i zamykal oczy na zbrodnie jakie dokonywali na
      ludzkosci Hitlerowcy. czy to tak trudno zrozumiec.
      A co do komentarza co poniektorych zydow na temat JPII ,no coz w kazdym kraju
      znajduja sie ludzie ktorzy zlorzecza i szydza z innych, nie oznacza to jak
      widac po tej mlodej zydowce ze kazdy jest taki sam.
      • Gość: - Re: Zydzi o papiezu JPII IP: 168.103.126.* 10.01.03, 01:11

        Oto nieustajace powtarzanie teko samego klamstwa. Prawda jest ze tysiace ksiezy
        i miliony chrzescijan zginelo w obozach.



        ze Watykan w czasei II wojny swiatowej
        > wspolpracowal z faszystami i zamykal oczy na zbrodnie jakie dokonywali na
        > ludzkosci Hitlerowcy. czy to tak trudno zrozumiec.
        > A co do komentarza co poniektorych zydow na temat JPII ,no coz w kazdym kraju
        > znajduja sie ludzie ktorzy zlorzecza i szydza z innych, nie oznacza to jak
        > widac po tej mlodej zydowce ze kazdy jest taki sam.
        • Gość: portlandia1 Re: Zydzi o papiezu JPII IP: *.client.attbi.com 10.01.03, 02:46
          a czy ja napisalam ze nie?? przeciez to jest oczywiste ze nie gineli sami
          zydzi, ginelo mnostow innych osob. aczkolwiek zydow bylo o wiele wiecej, totez
          papiez ich za to przeprosil. Nie widze w tym problemu.
          • Gość: kunce Re: Zydzi o papiezu JPII IP: *.chello.pl 10.01.03, 15:48
            portlandia1 recytujesz wyuczone kłamstwa:
            - Watykan nie współpracował z hitlerowcami
            - żydów wcale nie zginęło najwięcej

            W II wojnie brało udział 72 państwa i wszystkie poniosły ofiary. W wojne w
            różny sposób zaangażowani byli ich obywatele - w sumie 1 miliard 700 tysięcy
            ludzi. Wojna przezła przez terytoria 40 państw.
            Jako żołnieże walczyło w niej ok 110 milionów ludzi, nie liczącu uczestników
            ruchu oporu.

            W czasie wojny zginęło 50 milionów ludzi. Zapamietaj tę liczbę.
            Największe straty pniosły zsrr - 20 mln obywateli, i Polska - ponad 6 milionów
            ludzi. Przy czym Polska przez całą wojne była jej teatrem, co spowodowało
            niemaj doszczętne zniszczenie kraju.
      • Gość: Biskup Re: Zydzi o papiezu JPII IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 10:00
        portlandia1 napisała:

        > Papiez przepraszal zydow za to min. ze Watykan w czasei II wojny swiatowej
        > wspolpracowal z faszystami i zamykal oczy na zbrodnie jakie dokonywali na
        > ludzkosci Hitlerowcy. czy to tak trudno zrozumiec.
        > A co do komentarza co poniektorych zydow na temat JPII ,no coz w kazdym kraju
        > znajduja sie ludzie ktorzy zlorzecza i szydza z innych, nie oznacza to jak
        > widac po tej mlodej zydowce ze kazdy jest taki sam.

        > Za kilka lat jak papiez jeszcze dozyje to bedzie przepraszal Palestynczykow
        > za to, ze Watykan przymykal oczy na zbrodnie Izraela i wspolpracowal
        > z Izraelem. Amen.
    • Gość: Tomek44 Re: Zydzi o papiezu JPII IP: proxy / 213.8.97.* 10.01.03, 09:45
      Bullet-x piszesz takie klamstwa, ktore zdrowemu na umysle czlowiekowi nie
      przyszlyby do glowy. Papierza tutaj bardzo ladnie przyjeli i ma duze
      powazanie, a ty jestes chyba z rodziny Goebelsa, ktory mowil, ze klamstwo
      powtarzane 100 razy staje sie prawda.
      Jestes zwyklym prowokatorem na tym forum.
    • bullet_x Re: Zydzi o papiezu JPII 10.01.03, 14:54
      Bylo pokazane czarno na bialym
      zydki+transparenty z napisami+obrazliwe okrzyki
      Ladnie przyjeli?
      Papieza ladnie przyjeli Palestynczycy
      ale nie zydostwo.
      Oni chcieli dostawac zbiorowego
      orgazmu jak sie ich kolejny raz przeprasza.
      Jak chcesz to zabaczec to zglos sie do archiwum TVP
      program byl emitowany kilka miesiecy po wizycie papieza.
      Prowdopodobienstwo ze jestes spokrewniony z Goebelsem
      jest bardzo duze podobno w wielu zydowskich zylach
      plynie aryjska krew.
      • Gość: - Re: WW2 IP: 168.103.126.* 10.01.03, 18:52
        Ciagle slyszymy te jojczenie o milionach ofiar zydowskich. Norman Finkelstein
        wyjasnil:
        Nie moglo byc 6 milionow zydowskich ofiar bo pod wladza okupacji hitlerowskiej
        bylo 5 milionow, z tych pieciu milionow wielu uratowalo sie w Rosji, pol
        miliona bylo przechowanych przez samych Polakow, Wiec zginelo ich
        proporcjonalnie do ilosci zabitych innych narodow na terenie okupacji
        hitlerowskiej.
        Niedawno spotkalem mlodego zyda, ktory przedstawil sie - ' jestem holokaust
        surviver'. Z niedowierzaniem zapytalem jak mogl byc w Oswiecimiu albo innym
        obozie majac obecnie ponad dwadziescia lat. 'to byl moj dziadek' - odpowiedzial.
        Wow ! moj ojciec zginal w Oswiecimiu i nigdy by mi nie przyszlo do glowy nazwac
        sie 'holocaust surviver'.
        • Gość: portlandia1 Re: WW2 IP: *.client.attbi.com 11.01.03, 02:52
          ni ewstyd wam ciagle napastowac zydow?? ile mozna. czy oni ciagle napstuja
          was?? nie sluszalam. zajmijcie sie wlasnym zyciem i poprawa gospodarki w swoim
          karaju to sie wiecej przyda niz ciagle nagabywanie na inne narodowosci. wsyd mi
          za was , wszystkich anysemitow i rasistow . A jezli jestescie tacy wierzacy
          (choc watpie bo wlasnei widac jak szanujecie blizniego swego) to wezcie
          przyklad z papieza.
    • pauline_kaczanow Re: Zydzi o papiezu JPII 10.01.03, 20:03
      Jestes zwyklym prowokatorem zgadzam sie z przedmowcami.
      • wesoly3 Re: Zydzi o papiezu JPII 10.01.03, 22:25
        a ty kurwo znowu klamiesz ???
        • Gość: f Re: Zydzi o papiezu JPII IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 22:45
          Czyżby ta zydóweczka poznała duszę swoja? Matka się liczy!
          Mason Turowicz zabrał tajemnicę do grobu?
    • Gość: hawk Re: Zydzi o papiezu JPII IP: proxy / *.vc.shawcable.net 10.01.03, 23:10
      A po co on tam pojechal? Przeciez wiedzial ze go tak przyjma?
      • Gość: dana33 troszke faktow, nie zawsze milych IP: *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 01:45
        papiez byl przyjety w jerozolimie nie tylko z calym
        naleznym mu respektem, ale rowniez z ogromnym podziwem,
        jako ze byl piewrszym papiezem, ktory przedewszystkim
        przyznal wine kosciola we wspolpracy z faszystami w czasie
        wojny i za to przepraszal zydow. na ta wspolprace jest
        dosyc dokumentow i to w watykanie, zeby zamknc buzie
        kazdemu, ktory w to nie wierzy. Oprocz tego, papiez
        spotkal w yad vashem swoich bylych kolegow i bylo to
        spotkanie bardzo, bardzo wzruszajace.

        oczywiscie, ze w czasie wojny zginelo mase ludzi i to nie
        tylko zydow. roznica polegala na tym, ze te fantastyczne
        fabryki smierci, tak doskonale zorganizowane przez
        niemcow, z ich przyslowiowa dokladnoscia byly wymierzone
        w pierwszej linii pzeciwko zydom, dlatego i tylko
        dlatego, ze byli zydami. inna mniejszosc narodowa,
        cyganie, gineli z tego samego "powodu". natomiast
        obywatele poscy, francuscy i inni, byli mordowani nie
        dlatego ze byli polakami czy francuzami, ale dlatego ze
        byli "zamieszani" w walce przeciwko niemcom, ratowali
        zycie zydow lub walczyli przeciwko faszystom w kazdej
        innej mozliwej formie.
        norman finkelstein nic podobnego nie twierdzil. norman
        finkelstein, sam syn rodzicow, ktorzy przezyli getto
        warszawskie, kajdanek i oswiecim rozroznia jedynie miedzy
        holokausem wojennym a tym, co wg, niego bly wyzyskiem
        faktu holokaustu przez zydow. jego opinia jest bardzo
        kontowersyjna i widac to wyraznie komu to pasowalo w
        karty, jesli sie sprawdzi, ile egzemplarzy jego kasiazek
        zosalo sprzednych na swiecei i ile w niemczech.

        rozumiem, ze was to ani nic nie przekona i wcale tez nie
        probuje, ale fakty sa faktami, i nie jestescie w stanie
        ich zmienic zadnymi wyzywiskmi
        • Gość: kunce Re: troszke faktow, nie zawsze milych IP: *.chello.pl 11.01.03, 01:56
          Gość portalu: dana33 napisał(a):
          byl piewrszym papiezem, ktory przedewszystkim
          > przyznal wine kosciola we wspolpracy z faszystami w czasie
          > wojny i za to przepraszal zydow.


          zacytuj słowa Papieża


          na ta wspolprace jest
          > dosyc dokumentow i to w watykanie, zeby zamknc buzie
          > kazdemu, ktory w to nie wierzy.

          wskaż te dokumenty.

          Powtarzasz wyuczone kłamstwa.


          > oczywiscie, ze w czasie wojny zginelo mase ludzi i to nie
          > tylko zydow. roznica polegala na tym, ze te fantastyczne
          > fabryki smierci, tak doskonale zorganizowane przez
          > niemcow, z ich przyslowiowa dokladnoscia byly wymierzone
          > w pierwszej linii pzeciwko zydom, dlatego i tylko
          > dlatego, ze byli zydami. inna mniejszosc narodowa,
          > cyganie, gineli z tego samego "powodu".

          to prawda. Ale z tego wcale nie wynika, że więcej zginęło tych, którzy przez
          Niemców skazani zostali na eksterminację, niz tych, którzy stawiali opór i
          stanęli do walki. Ironia lisu sprawiła, że fabryki śmierci wcale nie były tak
          wydajne, jakby sobie tego Niemcy życzyli. A front i owszem, był wydajną fabryka
          śmierci. I okupacja z systematycznymi łapankami i rozstrzeliwaniami.

          natomiast
          > obywatele poscy, francuscy i inni, byli mordowani nie
          > dlatego ze byli polakami czy francuzami, ale dlatego ze
          > byli "zamieszani" w walce przeciwko niemcom, ratowali
          > zycie zydow lub walczyli przeciwko faszystom w kazdej
          > innej mozliwej formie.
          > norman finkelstein nic podobnego nie twierdzil. norman
          > finkelstein, sam syn rodzicow, ktorzy przezyli getto
          > warszawskie, kajdanek i oswiecim rozroznia jedynie miedzy
          > holokausem wojennym a tym, co wg, niego bly wyzyskiem
          > faktu holokaustu przez zydow.

          Ale nie tylko on z oburzeniem mówi o "przedsiebiorstwie holokaust"

          jego opinia jest bardzo
          > kontowersyjna i widac to wyraznie komu to pasowalo w
          > karty, jesli sie sprawdzi, ile egzemplarzy jego kasiazek
          > zosalo sprzednych na swiecei i ile w niemczech.
          >
          > rozumiem, ze was to ani nic nie przekona i wcale tez nie
          > probuje, ale fakty sa faktami, i nie jestescie w stanie
          > ich zmienic zadnymi wyzywiskmi
          • Gość: dana33 Re: troszke faktow, nie zawsze milych IP: *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 10:32
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            >
            > zacytuj słowa Papieża
            >
            > wskaż te dokumenty.
            >
            > Powtarzasz wyuczone kłamstwa.
            >

            > to prawda. Ale z tego wcale nie wynika, że więcej
            zginęło tych, którzy przez Niemców skazani zostali na
            eksterminację, niz tych, którzy stawiali opór i
            > stanęli do walki. Ironia lisu sprawiła, że fabryki
            śmierci wcale nie były tak
            > wydajne, jakby sobie tego Niemcy życzyli. A front i
            owszem, był wydajną fabryka
            >
            > śmierci. I okupacja z systematycznymi łapankami i
            rozstrzeliwaniami.
            >
            > Ale nie tylko on z oburzeniem mówi o "przedsiebiorstwie
            holokaust"
            >
            nie bede nic cytowac, bo dokladnie nie pamietam, a wejsc
            do archiwum gazet mozesz sam, to poszlo na caly swiat,
            tak ze nie powinienes miec problemow ze znalezieniem
            tego. dokumenty jak napisalam sa w watykanie, nie moge ci
            ich wskazac z tego powodu, ale to tez bylo we wszystkich
            gazetach. przestalam klamac, jak mialam 5 lat, i to juz
            bylo bardzo dawno.
            napewno W SUMIE zginelo w czasie wojny wiecej niz 6
            milionow ludzi, ale ZAMORDOWANYCH przez niemcow grup
            ludzi tego samego wyznania, tylko i wylacznie dlatego,
            zydzi stanowili najwieksza grupe 6 milionow a dla niemcow
            nie mialo znaczenia, czy to byl zyd polski, francuski,
            wegierski czy czeski, wazne bylo ze zyd, i to do 3
            pokolenia. jako ze polska byla w europie (oprocz
            komunistycznej rosji)zachodniej najwiekszym skupiskiem
            zydow, to i w polsce zginelo ich najwiecej.
            wszystko jest udokumentowane nie tylko przez zydow ale i
            przez samych niemcow, ktorzy z dzika przyjemnscia
            fotografowali swoje "dzielo", to tez jest udokumentowane.
            owszem, zginelo wiecej tych skazanych na eksterminacje,
            niz tych co stawiali opor. jesli oczywiscie wezmiesz w
            rachunek wszystkie wojska alianckie, ktore przeciez tez
            "stawialy opor", nu, to masz racje. ale sam wiesz dobrze,
            ze o armiach mie mowilam, tylko o podziemiu, partyzantach
            i zwyklych, porzadnych, szlachetnych ludziach, ktorzy na
            wlasna reke i z narazeniem zycia ratowali ludzi. tak ze
            przestan z ta demagogia idiotyczna.
            jesli jeszcze nie wiesz, to ktos, kto mial takie same
            zdanie jak finkeltsein, zostal zdaje sie ze rok temu
            oskarzony w anglii o szerzenie nieprawdy, przegral
            process i zaplacil tamte odszkodowanie. sa tez tacy,
            ktorzy twierdza, ze holocaustu wogole nie bylo. nu, to
            twierdza, dokladnie tak jak ty. sa fakty, i nic ich nie
            moze zmienic.
            • Gość: Krzysztof Re: troszke faktow, nie zawsze milych IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 18:38
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > W SUMIE zginelo w czasie wojny wiecej niz 6
              > milionow ludzi, ale ZAMORDOWANYCH przez niemcow grup
              > ludzi tego samego wyznania, tylko i wylacznie dlatego,
              > zydzi stanowili najwieksza grupe 6 milionow a dla niemcow
              > nie mialo znaczenia, czy to byl zyd polski, francuski,
              > wegierski czy czeski, wazne bylo ze zyd, i to do 3
              > pokolenia.


              "dana33": MASZ RACJE!
              piszesz prawde, ale oczywiscie wiemy, ze na tym forum "rzucasz ja przed
              wieprze"!:)

              K.
              • Gość: kunce o micie, że drugą wojne wywołano przeciwko Żydom IP: *.chello.pl 12.01.03, 01:11
                w przemówieniu z dnia 15 lutego 1940 roku, wygłoszonym do komendantów obozów
                koncentracyjnych, Heinrich Himmler stwierdził, że DLA CAŁKOWITEJ EKSTERMINACJI
                NARODU POLSKIEGO:
                "a) należy ustalić i wyszukać przywódców Polaków w celu ich unieszkodliwienia
                b) należy szybko w ustalonych etapach wyępić Polaków
                c) naród niemiecki powinien uznać za swoje główne zadanie zniszczenie
                wszystkich Polaków"

                Ci, co Ciebie Danka i Twoich przytakiwaczy uczyli historii, zapomieli Ci
                powiedzieć o takich hitlerowskich dyrektywaćh jak ta zacytowana wyżej.
                Zapomnieli też powiedzieć o rzeczywistej skali tej wojny, skoro nie widzicie 50
                mln ofiar tamtej wojny.

                Naród, ktorego językiem sie posługujesz, skazany został na zniszczenie. A Ty
                nic o tym nie wiesz. Zapytaj swoich nauczycieli - dlaczego?
          • Gość: dana33 do kunce IP: *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 10:36
            zapomnialam ci dodac w liscie bardzo wazna rzecz:
            nawet jak ty, finkelstein i jeszcze x osob probuja
            zatrzec fakty istnienia holocaustu lub umniejszaja ilosc
            zamordowanych zydow, to nie zapomnij, ze ja i jeszcze
            kilka innych osob, a po mnie moje dzieci i moje wnuki i
            prawnuki,
            nie pozwolimy na to, zeby swiat i tacy jak ty o tym
            zapomnieli.
            • rhinoceros Nie dziw się 11.01.03, 11:01
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              umniejszaja ilosc
              > zamordowanych zydow,

              Ale nie dziw się, szanowna Dano33, że tak się dzieje. Kiedy chodziłem zaraz po wojnie do szkoły, uczono mnie, że w Auschwitz zamordowano cztery i pół (4.5) miliona ludzi. Dzisiaj mówi się oficjalnie o trochę więcej niż jednym milionie. To jest prawie cztery razy mniej.

              Czy ten proces korygowania liczb się już zakończył? Nie mam pewności.

              Uczyłem sie też, szanowna Dano33, że w obozach koncentracyjnych na obszarze dawnej Rzeszy były komory gazowe do zabijania ludzi, takie jak w Auschwitz. Czytalismy w szkole sredniej wstrząsające zeznanuia świadków. Czytalismy o robieniu z ludzi mydła. Dzisiaj moje wnuki juz tego się nie uczą. Okazuje się, ze komór gazowych w Rzeszy nie było, a świadkowie mówili o rzeczach, których nie widzieli. To samo z osławionym mydłem.

              Działy się rzeczy potworne, nikt nie zprzecza. Ale są na tyle straszne, że nie trzeba ich dodatkowo otaczać jeszcze fantazjami a la Kosiński. Zauważ, że własnie to stała obecność tych fantastycznych dodatków jest tym, co drażni, wywołuje wściekłość. A tę wściekłość potem juz łatwo definiować jako antysemityzm.

              Widziałem film Marzyńskiego "Sztetł". Jedna pani mówi tam, że przed wojną w jej miasteczku katolicy dla rozrywki po wyjsciu ze mszy w niedzielę przywiazywali żydówki za włosy do końskich ogonów i włóczyli je tak po mieście.

              Kiedy się coś takiego słyszy, ręce opadają. Zważ przy tym, że to jest wypowiadane przez tzw. Holocaust Survivors, a oni z definicji przecież nie kłamią. W oblliczu tego typu stwierdzeń człowiek jest bezradny, a przestrzeń dialogu przeraźliwie się kurczy.

              Bardzo słusznie piszesz o konieczności pamiętania. Ale wchodzi tu też w grę kwestia jakości pamięci.

              R.
              • rhinoceros do Dany33 11.01.03, 12:04
                rhinoceros napisała:

                > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                >
                > umniejszaja ilosc
                > > zamordowanych zydow,
                >
                > Ale nie dziw się, szanowna Dano33, że tak się dzieje. Kiedy chodziłem zaraz po
                > wojnie do szkoły, uczono mnie, że w Auschwitz zamordowano cztery i pół (4.5) mi
                > liona ludzi. Dzisiaj mówi się oficjalnie o trochę więcej niż jednym milionie. T
                > o jest prawie cztery razy mniej.
                >
                > Czy ten proces korygowania liczb się już zakończył? Nie mam pewności.
                >
                > Uczyłem sie też, szanowna Dano33, że w obozach koncentracyjnych na obszarze daw
                > nej Rzeszy były komory gazowe do zabijania ludzi, takie jak w Auschwitz. Czytal
                > ismy w szkole sredniej wstrząsające zeznanuia świadków. Czytalismy o robieniu z
                > ludzi mydła. Dzisiaj moje wnuki juz tego się nie uczą. Okazuje się, ze komór g
                > azowych w Rzeszy nie było, a świadkowie mówili o rzeczach, których nie widzieli
                > . To samo z osławionym mydłem.
                >
                > Działy się rzeczy potworne, nikt nie zprzecza. Ale są na tyle straszne, że nie
                > trzeba ich dodatkowo otaczać jeszcze fantazjami a la Kosiński. Zauważ, że własn
                > ie to stała obecność tych fantastycznych dodatków jest tym, co drażni, wywołuje
                > wściekłość. A tę wściekłość potem juz łatwo definiować jako antysemityzm.
                >
                > Widziałem film Marzyńskiego "Sztetł". Jedna pani mówi tam, że przed wojną w jej
                > miasteczku katolicy dla rozrywki po wyjsciu ze mszy w niedzielę przywiazywali
                > żydówki za włosy do końskich ogonów i włóczyli je tak po mieście.
                >
                > Kiedy się coś takiego słyszy, ręce opadają. Zważ przy tym, że to jest wypowiada
                > ne przez tzw. Holocaust Survivors, a oni z definicji przecież nie kłamią. W obl
                > liczu tego typu stwierdzeń człowiek jest bezradny, a przestrzeń dialogu przeraź
                > liwie się kurczy.
                >
                > Bardzo słusznie piszesz o konieczności pamiętania. Ale wchodzi tu też w grę kwe
                > stia jakości pamięci.
                >
                > R.

                Myślałem, że mi odpowiesz. Ale widzę, że nie ma ochoty.

                Trudno.

                R.
                • =kapral= Re: do Dany33 11.01.03, 14:33
                  rhinoceros napisała:

                  > rhinoceros napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  > >
                  > > umniejszaja ilosc
                  > > > zamordowanych zydow,
                  > >
                  > > Ale nie dziw się, szanowna Dano33, że tak się dzieje. Kiedy chodziłem zara
                  > z po
                  > > wojnie do szkoły, uczono mnie, że w Auschwitz zamordowano cztery i pół (4.
                  > 5) mi
                  > > liona ludzi. Dzisiaj mówi się oficjalnie o trochę więcej niż jednym milion
                  > ie. T
                  > > o jest prawie cztery razy mniej.
                  > >
                  > > Czy ten proces korygowania liczb się już zakończył? Nie mam pewności.
                  > >
                  > > Uczyłem sie też, szanowna Dano33, że w obozach koncentracyjnych na obszarz
                  > e daw
                  > > nej Rzeszy były komory gazowe do zabijania ludzi, takie jak w Auschwitz. C
                  > zytal
                  > > ismy w szkole sredniej wstrząsające zeznanuia świadków. Czytalismy o robie
                  > niu z
                  > > ludzi mydła. Dzisiaj moje wnuki juz tego się nie uczą. Okazuje się, ze ko
                  > mór g
                  > > azowych w Rzeszy nie było, a świadkowie mówili o rzeczach, których nie wid
                  > zieli
                  > > . To samo z osławionym mydłem.
                  > >
                  > > Działy się rzeczy potworne, nikt nie zprzecza. Ale są na tyle straszne, że
                  > nie
                  > > trzeba ich dodatkowo otaczać jeszcze fantazjami a la Kosiński. Zauważ, że
                  > własn
                  > > ie to stała obecność tych fantastycznych dodatków jest tym, co drażni, wyw
                  > ołuje
                  > > wściekłość. A tę wściekłość potem juz łatwo definiować jako antysemityzm.
                  > >
                  > > Widziałem film Marzyńskiego "Sztetł". Jedna pani mówi tam, że przed wojną
                  > w jej
                  > > miasteczku katolicy dla rozrywki po wyjsciu ze mszy w niedzielę przywiazy
                  > wali
                  > > żydówki za włosy do końskich ogonów i włóczyli je tak po mieście.
                  > >
                  > > Kiedy się coś takiego słyszy, ręce opadają. Zważ przy tym, że to jest wypo
                  > wiada
                  > > ne przez tzw. Holocaust Survivors, a oni z definicji przecież nie kłamią.
                  > W obl
                  > > liczu tego typu stwierdzeń człowiek jest bezradny, a przestrzeń dialogu pr
                  > zeraź
                  > > liwie się kurczy.
                  > >
                  > > Bardzo słusznie piszesz o konieczności pamiętania. Ale wchodzi tu też w gr
                  > ę kwe
                  > > stia jakości pamięci.
                  > >
                  > > R.
                  >
                  > Myślałem, że mi odpowiesz. Ale widzę, że nie ma ochoty.
                  >
                  > Trudno.
                  >
                  > R.

                  Dana ogląda skoki w Libercu, więc Ci nie odpowiada. Albo śpi sobie po obiadku, w końcu u niej jest wpół do czwartej. Jak się wyspi, to zaraz zabierze sie do odrabiania zaległości.

                  =
                  • =kapral= Re: do Dany33 11.01.03, 18:01
                    =kapral= napisał:

                    > rhinoceros napisała:
                    >
                    > > rhinoceros napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    > > >
                    > > > umniejszaja ilosc
                    > > > > zamordowanych zydow,
                    > > >
                    > > > Ale nie dziw się, szanowna Dano33, że tak się dzieje. Kiedy chodziłem
                    > zara
                    > > z po
                    > > > wojnie do szkoły, uczono mnie, że w Auschwitz zamordowano cztery i pó
                    > ł (4.
                    > > 5) mi
                    > > > liona ludzi. Dzisiaj mówi się oficjalnie o trochę więcej niż jednym m
                    > ilion
                    > > ie. T
                    > > > o jest prawie cztery razy mniej.
                    > > >
                    > > > Czy ten proces korygowania liczb się już zakończył? Nie mam pewności.
                    > > >
                    > > > Uczyłem sie też, szanowna Dano33, że w obozach koncentracyjnych na ob
                    > szarz
                    > > e daw
                    > > > nej Rzeszy były komory gazowe do zabijania ludzi, takie jak w Auschwi
                    > tz. C
                    > > zytal
                    > > > ismy w szkole sredniej wstrząsające zeznanuia świadków. Czytalismy o
                    > robie
                    > > niu z
                    > > > ludzi mydła. Dzisiaj moje wnuki juz tego się nie uczą. Okazuje się,
                    > ze ko
                    > > mór g
                    > > > azowych w Rzeszy nie było, a świadkowie mówili o rzeczach, których ni
                    > e wid
                    > > zieli
                    > > > . To samo z osławionym mydłem.
                    > > >
                    > > > Działy się rzeczy potworne, nikt nie zprzecza. Ale są na tyle straszn
                    > e, że
                    > > nie
                    > > > trzeba ich dodatkowo otaczać jeszcze fantazjami a la Kosiński. Zauważ
                    > , że
                    > > własn
                    > > > ie to stała obecność tych fantastycznych dodatków jest tym, co drażni
                    > , wyw
                    > > ołuje
                    > > > wściekłość. A tę wściekłość potem juz łatwo definiować jako antysemi
                    > tyzm.
                    > > >
                    > > > Widziałem film Marzyńskiego "Sztetł". Jedna pani mówi tam, że przed w
                    > ojną
                    > > w jej
                    > > > miasteczku katolicy dla rozrywki po wyjsciu ze mszy w niedzielę przy
                    > wiazy
                    > > wali
                    > > > żydówki za włosy do końskich ogonów i włóczyli je tak po mieście.
                    > > >
                    > > > Kiedy się coś takiego słyszy, ręce opadają. Zważ przy tym, że to jest
                    > wypo
                    > > wiada
                    > > > ne przez tzw. Holocaust Survivors, a oni z definicji przecież nie kła
                    > mią.
                    > > W obl
                    > > > liczu tego typu stwierdzeń człowiek jest bezradny, a przestrzeń dialo
                    > gu pr
                    > > zeraź
                    > > > liwie się kurczy.
                    > > >
                    > > > Bardzo słusznie piszesz o konieczności pamiętania. Ale wchodzi tu też
                    > w gr
                    > > ę kwe
                    > > > stia jakości pamięci.
                    > > >
                    > > > R.
                    > >
                    > > Myślałem, że mi odpowiesz. Ale widzę, że nie ma ochoty.
                    > >
                    > > Trudno.
                    > >
                    > > R.
                    >
                    > Dana ogląda skoki w Libercu, więc Ci nie odpowiada. Albo śpi sobie po obiadku,
                    > w końcu u niej jest wpół do czwartej. Jak się wyspi, to zaraz zabierze sie do o
                    > drabiania zaległości.
                    >
                    > =

                    Teraz już nie śpi, ja też jestem ciekaw, czy i co odpowie.

                    =
                    • Gość: dana33 Re: do Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 18:44
                      =kapral= napisał:

                      > >
                      > > Dana ogląda skoki w Libercu, więc Ci nie odpowiada.
                      Albo śpi sobie po obia
                      > dku,
                      > > w końcu u niej jest wpół do czwartej. Jak się wyspi,
                      to zaraz zabierze sie
                      > do o
                      > > drabiania zaległości.
                      > >
                      > > =
                      >
                      > Teraz już nie śpi, ja też jestem ciekaw, czy i co odpowie.
                      >
                      > =
                      nu, widze ze jestes czlowiek doswiadczony zyciem: pewno
                      ze sjesta, ale nie skoki, czekam na lyzwy....
                • Gość: dana33 Re: do Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 18:33
                  rhinoceros napisała:

                  > rhinoceros napisała:
                  >
                  >
                  > Myślałem, że mi odpowiesz. Ale widzę, że nie ma ochoty.
                  >
                  > Trudno.
                  >
                  > R.

                  oczywiscie ze mam ochote ci odpowiedziec, ale nie
                  zapominaj, ze oprocz forum jest jeszcze pare innych
                  rzeczy do zrobienia, jak np zjesc obiad, lub w swieta
                  sobote mala sjesta..... ale juz jestem, wiec tak:
                  zgadzam sie absolutnie z toba, ze "zmienianie" cyfr jest
                  nie do przyjecia, ale w koncu mamy (tu mam na mysli nie
                  tylko zydow, ale nas wszystkich jako ludzi) na swiecie
                  kilka szanowanych muzeum (o zgrozo, nie wiem jak po
                  polsku muzeum w liczbie mnogiej...) i archiwow, z
                  doskonala dosumentacja okresu zaglady, tak ze mozna to
                  sprawdzic w kazdej chwili, i czy to bylo 6 milionow, czy
                  "tylko" 5 999 995, to zawsze zostanie straszna cyfra.
                  co do zeznania tej pani, to musze przyznac, ze pierwszy
                  raz o tym slysze i jako jedyne (i to slabe, wiem)
                  wytlumaczenie moze byc, ze z wiekiem i wspomnienia sa
                  gorsze i "wyrastaja" i czlowiek juz nie jest tym, czym
                  byl. oprocz tego nie ma na to zadnego usprawiedliwienia
                  ani nawet zrozumienia z mojej strony, jako ze prawda byla
                  dostatecznie straszna i nie ma potrzeby jej "ulepszac".
                  nie zapominaj tez, ze ci, ktorzy przezyli, szczegolnie ci
                  po obozach, nigdy wiecej nie byli "normalnymi" ludzmi:
                  dla ogromnej wiekszosci wspomnienia byly tabu, byli tacy,
                  co nigdy wiecej nie umieli sie smiac i u nich w domu,
                  nawet jak mieli dzieci, smiech, muzyka to byly slowa
                  nieznane (stad mamy tez pojecie "druga generacja" jako ze
                  dzieci tych uratowanych tez maja swoje problemy), moj
                  ojciec do ostatniego swojego dnia krzyczal przez sen
                  kazdej nocy "gestapo, gestapo", moja mama po oswiecimskim
                  glodzie nie jest w stanie do dzisiaj wyrzucic lyzki
                  jedzenia tylko "przerabia" je na cos innego, chociaz juz
                  dawno nie jest glodna, sa tacy, ktorzy nie pojada do
                  niemiec za zadne skarby i nie kupia zadnego niemieckiego
                  produktu, sa tacy, ktorzy tam mieszkaja, zeby "im
                  pokazac". ja sama, bedac corka dwojga uratowanych i
                  znajac ich lata wojenne uwazam, ze nikt nie ma prawa
                  sadzic ani tych, co przezyli, ani tych, ktorzy wg
                  dzisiejszych norm moralnych nie zachowali sie porzadnie w
                  stosunku do zydow: czy my wiemy, jak my zachowalibysmy
                  sie w danej sytuacji? czy majac dzisiaj dzieci i wnuki
                  mozemy powiedziec z cala pewnoscia, ze bylibysmy gotowi
                  poswiecic ich zycie dla zycia jakiegos obcego czlowieka?
                  ja nie moge tego o sobie powiedziec ze 100% pewnoscia,
                  sama majac dzieci. dlatego spedzam godziny na tym forum,
                  widze jak sie wszyscy wzajemnie opluwaja i skora mi cierpnie.
                  • rhinoceros Re: do Dany33 11.01.03, 20:11
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > rhinoceros napisała:
                    >
                    > > rhinoceros napisała:
                    > >
                    > >
                    > > Myślałem, że mi odpowiesz. Ale widzę, że nie ma ochoty.
                    > >
                    > > Trudno.
                    > >
                    > > R.
                    >
                    > oczywiscie ze mam ochote ci odpowiedziec, ale nie
                    > zapominaj, ze oprocz forum jest jeszcze pare innych
                    > rzeczy do zrobienia, jak np zjesc obiad, lub w swieta
                    > sobote mala sjesta..... ale juz jestem, wiec tak:
                    > zgadzam sie absolutnie z toba, ze "zmienianie" cyfr jest
                    > nie do przyjecia, ale w koncu mamy (tu mam na mysli nie
                    > tylko zydow, ale nas wszystkich jako ludzi)

                    Szanowna Dano33,

                    Napisałem coś przeciwnego jesli idzie o liczby: napisałem, żebyś sie nie dziwiła, ze ludzie zmniejszają liczebność ofiar Zagłady, bo na ich oczach zmniejszają się liczby przyjmowane dotychczas za pewniki. W moim zyciu było to oficjalne przejscie od 4.5 miliona ofiar Auschwitz-Birkenau do ok. 1.25 miliona. To nadal liczba potworna, przerażająca, ale jednak czterokrotnie niższa od podawanej jeszcze 40 lat temu.

                    Przyjmuje się obecnie tezę o "rozproszonym Holokauście",
                    wypełnianym przez tysiące drobnych aktów ludobójstwa na całym obszarze okupowanej Europy. Ale tych aktów nie ujmuje zadna dokumentacja, liczby pozostaną na zawsze sporne. Podobnie jak juz na zawsze sporne pozostaną liczby ofiar polskiego Holokaustu - ofiar masowych wywózek na Syberię, do setek gułagów, ofiar niemieckich kacetów i sowieckich pacyfikacji, ofiar ukraińskiego ludobójstwa.

                    Więc nie o liczby tu chodzi. Doprawdy, nie jest ważne, czy zginęło podczas II Wojny Światowej 6 czy cztery miliony Żydów, cztery czy trzy miliony Polaków. Moim zdaniem ważne jest, żeby rozumieć, że cierpienie wywołane przez totalną przemoc jest zawsze takie samo, niezależnie od tego, kto go doświadcza i gdzie się rozgrywa: w Armenii, Pendżabie, Polsce, Kambodzy czy w Rwandzie.

                    Masz Dano oboje rodziców. Dwójka mojego rodzeństwa zmarła podczas wojny, własciwie z głodu, matka po wojnie na cięzka gruźlicę. Ja mam za sobą Dom Dziecka i doświadczenie nędzy i głodu. Ty możesz o sobie mówić, ze jesteś dzieckiem tych, którzy przetrwali. To ma jakiś sens. Co mogę o sobie powiedzieć ja? Czy los mojej rodziny byl pozbawiony sensu?



                    na swiecie
                    > kilka szanowanych muzeum (o zgrozo, nie wiem jak po
                    > polsku muzeum w liczbie mnogiej...) i archiwow, z
                    > doskonala dosumentacja okresu zaglady, tak ze mozna to
                    > sprawdzic w kazdej chwili, i czy to bylo 6 milionow,
                    > czy "tylko" 5 999 995, to zawsze zostanie straszna cyfra.
                    > co do zeznania tej pani,

                    To nie były zeznania, ot takie sobie reminiscencje.
                    Epizody odmalowane w sposób tak zdawkowy, że widz filmu musiał uznać ten nonsens za coś absolutnie rzeczywistego. Nie wymagajacego zadnych dowodów.

                    > to musze przyznac, ze pierwszy
                    > raz o tym slysze i jako jedyne (i to slabe, wiem)
                    > wytlumaczenie moze byc, ze z wiekiem i wspomnienia sa
                    > gorsze i "wyrastaja" i czlowiek juz nie jest tym, czym
                    > byl. oprocz tego nie ma na to zadnego usprawiedliwienia
                    > ani nawet zrozumienia z mojej strony, jako ze prawda byla
                    > dostatecznie straszna i nie ma potrzeby jej "ulepszac".
                    > nie zapominaj tez, ze ci, ktorzy przezyli, szczegolnie ci
                    > po obozach, nigdy wiecej nie byli "normalnymi" ludzmi:
                    > dla ogromnej wiekszosci wspomnienia byly tabu, byli tacy,
                    > co nigdy wiecej nie umieli sie smiac i u nich w domu,
                    > nawet jak mieli dzieci, smiech, muzyka to byly slowa
                    > nieznane (stad mamy tez pojecie "druga generacja" jako ze
                    > dzieci tych uratowanych tez maja swoje problemy), moj
                    > ojciec do ostatniego swojego dnia krzyczal przez sen
                    > kazdej nocy "gestapo, gestapo", moja mama po oswiecimskim
                    > glodzie nie jest w stanie do dzisiaj wyrzucic lyzki
                    > jedzenia tylko "przerabia" je na cos innego, chociaz juz
                    > dawno nie jest glodna, sa tacy, ktorzy nie pojada do
                    > niemiec za zadne skarby i nie kupia zadnego niemieckiego
                    > produktu, sa tacy, ktorzy tam mieszkaja, zeby "im
                    > pokazac". ja sama, bedac corka dwojga uratowanych i
                    > znajac ich lata wojenne uwazam, ze nikt nie ma prawa
                    > sadzic ani tych, co przezyli, ani tych, ktorzy wg
                    > dzisiejszych norm moralnych nie zachowali sie porzadnie w
                    > stosunku do zydow: czy my wiemy, jak my zachowalibysmy
                    > sie w danej sytuacji? czy majac dzisiaj dzieci i wnuki
                    > mozemy powiedziec z cala pewnoscia, ze bylibysmy gotowi
                    > poswiecic ich zycie dla zycia jakiegos obcego czlowieka?
                    > ja nie moge tego o sobie powiedziec ze 100% pewnoscia,
                    > sama majac dzieci.

                    Ja też nie mam takiej pewności.

                    Chciałbym dlatego bardzo, żeby nie robiono z Polaków zimnych potworów, nieczułych na krzywdę innych. Tak jakby tylko od nich mozna było wymagać wpółczucia i całkowitego poświęcenia. A przecież taki sam obowiązek współczucia i poswięcenia miały wobec zagrozonych śmiercia polskich współobywateli rodziny zydowskie na terenach zajetych przez Rosjan w latach 1939-1941 i bezposrednio po wojnie. Czy wywiazały się z tego obowiazku?

                    Czy znasz wspomnienia jakiejś żydowskiej rodziny, na których podstawie mozna by zacząć mysleć o budowie tu w Polsce naszego odpowiednika Yad Vashem? Poswięconego pamięci tych Żydów, którzy nie ogladając się na zagrozenie ratowali swoich polskich (chrześcijańskich) bliźnich? Przechowywali ich dzieci?

                    Będę bardzo wdzieczny za dane bibliograficzne.


                    > dlatego spedzam godziny na tym forum,
                    > widze jak sie wszyscy wzajemnie opluwaja i skora mi cierpnie.

                    Raz na zawsze ustalone liczby ofiar, teza o wyłączności cierpienia Żydów i absolutnej wyjatkowości Holokaustu - wywołują sprzeciw, niekiedy w ostrych formach. W tym kraju wiele, aż za wiele rodzin ma za sobą doświadczenie wojennego cierpienia i śmierci najbliższych. Czy mamy przestać o tym pamiętać? A co dopiero mają powiedzieć mieszkańcy dzisiejszej Białorusi? Kto wysłuchuje skarg biednych białoruskich wiesniaków, gdzie są ośrodki dokumnetacyjne, które zgromadziłyby świadectwa ich cierpienia? Gdzie jest Spielberg, który zechciałby wyłozyć setki milionów dolarów na upamietnienie Holokaustu Białorusinów?

                    Nie domagam się odpowiedzi. Stawiam te pytania, bo mnie samego one dręczą. Osobiscie nie widzę mozliwości przeciwstawiania się niepojętemu mistycznemu zjawisku, w jaki przekształca się w ostatnich dziesiecioleciach żydowski Holokaust. Jeśli, jak sam jestem skłonny sądzić, każdy Holokaust jest nieodlącznym elementem totalnej wojny, wtedy mogę sam coś zrobić, żeby się to nie powtórzyło.


                    Pozdrawiam,

                    R.


                    PS. Piszesz bardzo ładnie po polsku. Chodziłaś w Polsce do szkoły?

                    PS2. muzeum - w liczbie pojedynczej nieodmienne, w liczbie mnogiej: muzea, muzeom, muzeów, muzeami.

                    R.


                    • Gość: dana33 Re: do Dany33 IP: proxy / *.j2.actcom.co.il 12.01.03, 00:29
                      rhinoceros napisała:

                      >
                      > Szanowna Dano33,
                      nie chce dyskutowac, co do cyfr, bo ty wymeniasz cyfry
                      dotyczase tylko auschwitz-birkenau, ja mowie o ogolnej
                      liczbie zamordowanych zydow, nie tylko w oswiecimiu. i ta
                      cyfra sie nie zmienia i nie maleje i nie jest sporna.

                      nie mowilismy dotychczas i syberi, gulagu itd. w ten
                      sposob nie wolno nam zapomniec rowniez mordow na calych
                      narodach w afryce i w wielu innych miejscach na swiecie,
                      ale preciez nie o tym byla mowa.
                      nie b ardzo tez moge na ten temat dyskutowac, bo nie wiem
                      za duzo o tamtych dalekich konfliktach. co oczywiscie nie
                      zmienia faktu, ze to sa rzeczy okropne.
                      nie mam obojga rodzicow, moj ojciez juz nie zyje.
                      Rozumiem, ze nie mialem szczesliwego zycia, ale nie
                      mysle, ze los twojej rodziny byl pozbawiony sensu: jednak
                      ty, potomek tej rodziny przetrwales, rozumiem ze masz
                      dzieci i wnuki, wiec i przetrwales i miales dosyc sil isc
                      dalej na przod, zbudowac dom, wychowac dzieci....mysle,
                      ze po tych wszystkich tragedach, twoje zycie bylo bylo
                      sukcesem.

                      sa rzeczy, ktorych mozemy pragnac, a ktore sie pewnie tak
                      szybko nie skoncza: ja tez nie chce, zeby moj narod byl
                      ciagle oskarzany, ale mimo to nie moge zmienic duzo,
                      najwyzej zaczac od wlasnego domu. nigdy nie robilam z
                      polakow zimnych potworow, jak piszesz. na odwrot,
                      podkreslam, ze moja matka nie przezyla by wojny, zeby nie
                      wie polki, ktore ja ratowaly. ale w kazdym narodzie,
                      rowniez u zydow i rowniez u polakow, spotykasz ludzi
                      zlych, i ci, ktorzy nie umieja lub nie chca odstawic na
                      strone zlych przezyc, beda trzymac swoja obraze i
                      nienawisc w cieple, nie roumiejac, ze sami siebie
                      okradaja z zycia lepszego, spokojniejszego, poswieconemu
                      rodzinie, pracy, ksiazce lub muzyce a nie nienawisci.
                      >
                      nie, nie znam wpomnien zadnej zydowskiej rodziny kora
                      ratowalaby polakow. nie mysle tez, ze jakikolwiek polak
                      udalby sie o pomoc do zyda w czasie, kiedy ten zyd byl
                      bardziej zagrozony od niego.

                      jeszcze raz powtarzam: cala europa cierpiala pod okupacja
                      hitlerowska, ale zaglada spotkala tylko zydow.

                      zadajesz m pytania, na ktore nie zawsze moge odowiedziec.
                      nie mam pojecia o cierpieniu bialoruskich wiesniakow,
                      ale moze rzeczywiscie ktors powinien to udokumentowac.
                      mozesz oczywscie sprobowac zainteresowac tym tematem
                      spielberga, ale dlaczego nie bialoruskiego rezysera,
                      ktory gotow by to byl zrobic? spielberg dokumentuje
                      zaglade zydow, bo sam jest zydem.
                      nie mysle, ze musisz sie zadreczac historia i tragediami
                      calego swiaa, bo one byly, sa i beda zawsze.

                      oczywiscie, ze chodzilam w polsce do szkoly. zrobilam w
                      polsce mtaure. ale wyjechalam juz dawno i czasem soc sie
                      zapomina.
                      dzieki za lekcje gramatyce.
                      • titus-flavius Ty Dana z durniami nie dyskutuj lepiej 12.01.03, 01:16
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > rhinoceros napisała:
                        >
                        > >
                        > > Szanowna Dano33,
                        > nie chce dyskutowac, co do cyfr, bo ty wymeniasz cyfry
                        > dotyczase tylko auschwitz-birkenau, ja mowie o ogolnej
                        > liczbie zamordowanych zydow, nie tylko w oswiecimiu. i ta
                        > cyfra sie nie zmienia i nie maleje i nie jest sporna.
                        >
                        > nie mowilismy dotychczas i syberi, gulagu itd. w ten
                        > sposob nie wolno nam zapomniec rowniez mordow na calych
                        > narodach w afryce i w wielu innych miejscach na swiecie,
                        > ale preciez nie o tym byla mowa.
                        > nie b ardzo tez moge na ten temat dyskutowac, bo nie wiem
                        > za duzo o tamtych dalekich konfliktach. co oczywiscie nie
                        > zmienia faktu, ze to sa rzeczy okropne.
                        > nie mam obojga rodzicow, moj ojciez juz nie zyje.
                        > Rozumiem, ze nie mialem szczesliwego zycia, ale nie
                        > mysle, ze los twojej rodziny byl pozbawiony sensu: jednak
                        > ty, potomek tej rodziny przetrwales, rozumiem ze masz
                        > dzieci i wnuki, wiec i przetrwales i miales dosyc sil isc
                        > dalej na przod, zbudowac dom, wychowac dzieci....mysle,
                        > ze po tych wszystkich tragedach, twoje zycie bylo bylo
                        > sukcesem.
                        >
                        > sa rzeczy, ktorych mozemy pragnac, a ktore sie pewnie tak
                        > szybko nie skoncza: ja tez nie chce, zeby moj narod byl
                        > ciagle oskarzany, ale mimo to nie moge zmienic duzo,
                        > najwyzej zaczac od wlasnego domu. nigdy nie robilam z
                        > polakow zimnych potworow, jak piszesz. na odwrot,
                        > podkreslam, ze moja matka nie przezyla by wojny, zeby nie
                        > wie polki, ktore ja ratowaly. ale w kazdym narodzie,
                        > rowniez u zydow i rowniez u polakow, spotykasz ludzi
                        > zlych, i ci, ktorzy nie umieja lub nie chca odstawic na
                        > strone zlych przezyc, beda trzymac swoja obraze i
                        > nienawisc w cieple, nie roumiejac, ze sami siebie
                        > okradaja z zycia lepszego, spokojniejszego, poswieconemu
                        > rodzinie, pracy, ksiazce lub muzyce a nie nienawisci.
                        > >
                        > nie, nie znam wpomnien zadnej zydowskiej rodziny kora
                        > ratowalaby polakow. nie mysle tez, ze jakikolwiek polak
                        > udalby sie o pomoc do zyda w czasie, kiedy ten zyd byl
                        > bardziej zagrozony od niego.
                        >
                        > jeszcze raz powtarzam: cala europa cierpiala pod okupacja
                        > hitlerowska, ale zaglada spotkala tylko zydow.
                        >
                        > zadajesz m pytania, na ktore nie zawsze moge odowiedziec.
                        > nie mam pojecia o cierpieniu bialoruskich wiesniakow,
                        > ale moze rzeczywiscie ktors powinien to udokumentowac.
                        > mozesz oczywscie sprobowac zainteresowac tym tematem
                        > spielberga, ale dlaczego nie bialoruskiego rezysera,
                        > ktory gotow by to byl zrobic? spielberg dokumentuje
                        > zaglade zydow, bo sam jest zydem.
                        > nie mysle, ze musisz sie zadreczac historia i tragediami
                        > calego swiaa, bo one byly, sa i beda zawsze.
                        >
                        > oczywiscie, ze chodzilam w polsce do szkoly. zrobilam w
                        > polsce mtaure. ale wyjechalam juz dawno i czasem soc sie
                        > zapomina.
                        > dzieki za lekcje gramatyce.
                        ave, ja niedlugo juz Sarah poslubie i mnie w Netanya mozesz spotkac jako
                        przyjaciela swojego,Shalom. tf.
                        • Gość: dana33 Re: Ty Dana z durniami nie dyskutuj lepiej IP: proxy / *.j2.actcom.co.il 12.01.03, 01:25
                          natanya ladna, masz szczesie i sarah i natanya....
                          no to zadzwon po slubie
    • Gość: ixi Re: Zydzi o papiezu JPII IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 11.01.03, 03:03
      zydy mnie wywalily z czatu.przydal by sie hit...
      • Gość: soko Re: Zydzi o papiezu JPII IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 22:49
        filkensten neguje Holokaust?! pierwsze słyszę. On neguje postawę grupy
        prawników co chcą zarobić na Holokauście i zatrzymać te pieniądze dla siebie a
        nie przeznaczyć je dla rodzin ofiar. Polecam Ci jego książkę Przedsiębiorstwo
        Holokaust.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka