Dodaj do ulubionych

Jedno państwo w Palestynie

17.01.03, 18:20
Ave,
zawsze podnosiłem, że w Palestynie, ze stolicą w Hajfie, jest miejsce tylko
na jedno państwo. Oczywiście nie będzie tam miejsca dla przestępców.
T.


Początek końca idei dwóch państw obok siebie: żydowskiego i palestyńskiego -
pisze New York Timesa


oprac. mj 17-01-2003, ostatnia aktualizacja 17-01-2003 16:46


czytaj dalej »
r e k l a m a






"Dzisiaj konflikt izraelsko-palestyński można zrozumieć dzięki prostemu
rachunkowi" - pisze komentator "The New York Timesa" Thomas
Friedman: "Załóżmy, że Izrael odkrywa, że dziesięciu Palestyńczyków z Nablusu
planuje samobójcze zamachy. Izrael mówi: Jeśli zdołamy zabić co najmniej
dwóch, to będzie postęp, ponieważ zostanie tylko ośmiu. Palestyńczycy z kolei
mówią: Jeśli zabijesz dwóch, czterech innych zgłosi się na ich miejsce, czyli
będziesz miał 12. Tak więc dla Izraela 10-2=8, a dla Palestyńczyków 10-2=12."

Zdaniem Friedmana wyjaśnia to, dlaczego prowadzona przez Ariela Szarona
polityka "kija bez marchewki" nie doprowadziła do poprawy bezpieczeństwa
Izraelczyków. Dlaczego więc Szaron wygra zbliżające się wybory? Z dwóch
powodów - pisze Friedman.

Po pierwsze, dlatego że "Palestyńczycy wciąż zachowują się tak, jakby
wierzyli, że od Izraela można więcej uzyskać, sprawiając, że Izraelczycy nie
czują się bezpiecznie, niż gdyby czuli się bezpiecznie". "Po chwili
zastanowienia nie możesz tego nazwać błędem. Musisz zadać sobie pytanie: czy
to wynik przekonania, że kwitnąca obecność Żydów w samym środku świata islamu
jest dla nich po prostu nie do zaakceptowania" - pisze Friedman.

Drugi czynnik prowadzący do zwycięstwa Szarona to porażka Partii Pracy, która
nie jest w stanie przedstawić alternatywy do jego polityki. Kandydat Partii
Pracy Amram Micna postuluje prawie całkowite wycofanie się Palestyńczyków z
Terytoriów Okupowanych i według Friedmana "Nie przekonał Izraelczyków, że on
i jego partia są wystarczająco twardzi, by doprowadzić do tego w bezpieczny
sposób. Tym, który zdaniem Izraelczyków byłby w stanie to zrobić, jest
Szaron, ale Szaron zamiast tego gra na strachu opinii publicznej i utrzymuje
osiedla żydowskie".

"Wskutek tego konflikt wchodzi w straszliwą nową fazę" - pisze Friedman. To
początek końca idei dwóch państw. Za rządów Szarona Żydzi rozbudowali
istniejące osiedla na Zachodnim Brzegu i stworzyli wiele nielegalnych.
Ponieważ nie ma wiarygodnej inicjatywy pokojowej, osadnicy wygrywają przez
inercję, co powoduje, że podział staje się niemożliwy. Ale jeśli nie będzie
separacji, w 2010 r. w Izraelu i na Terytoriach Okupowanych będzie więcej
Palestyńczyków niż Żydów. Wtedy Izrael będzie miał trzy opcje: wprowadzić
apartheid, wypędzić Palestyńczyków lub przyznać im prawo do głosowania. Tylko
że w tym przypadku Izrael nie będzie już żydowską demokracją
Obserwuj wątek
    • titus_flavius Re: Jedno państwo w Palestynie 17.01.03, 20:17
      Ave,
      ten Friedma nusi czytać tutejsze Forum. Przecież jego tezy stale tu
      przedstawiałem!
      T.


      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > zawsze podnosiłem, że w Palestynie, ze stolicą w Hajfie, jest miejsce tylko
      > na jedno państwo. Oczywiście nie będzie tam miejsca dla przestępców.
      > T.
      >
      >
      > Początek końca idei dwóch państw obok siebie: żydowskiego i palestyńskiego -
      > pisze New York Timesa
      >
      >
      > oprac. mj 17-01-2003, ostatnia aktualizacja 17-01-2003 16:46
      >
      >
      > czytaj dalej »
      > r e k l a m a
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > "Dzisiaj konflikt izraelsko-palestyński można zrozumieć dzięki prostemu
      > rachunkowi" - pisze komentator "The New York Timesa" Thomas
      > Friedman: "Załóżmy, że Izrael odkrywa, że dziesięciu Palestyńczyków z Nablusu
      > planuje samobójcze zamachy. Izrael mówi: Jeśli zdołamy zabić co najmniej
      > dwóch, to będzie postęp, ponieważ zostanie tylko ośmiu. Palestyńczycy z kolei
      > mówią: Jeśli zabijesz dwóch, czterech innych zgłosi się na ich miejsce, czyli
      > będziesz miał 12. Tak więc dla Izraela 10-2=8, a dla Palestyńczyków 10-2=12."
      >
      > Zdaniem Friedmana wyjaśnia to, dlaczego prowadzona przez Ariela Szarona
      > polityka "kija bez marchewki" nie doprowadziła do poprawy bezpieczeństwa
      > Izraelczyków. Dlaczego więc Szaron wygra zbliżające się wybory? Z dwóch
      > powodów - pisze Friedman.
      >
      > Po pierwsze, dlatego że "Palestyńczycy wciąż zachowują się tak, jakby
      > wierzyli, że od Izraela można więcej uzyskać, sprawiając, że Izraelczycy nie
      > czują się bezpiecznie, niż gdyby czuli się bezpiecznie". "Po chwili
      > zastanowienia nie możesz tego nazwać błędem. Musisz zadać sobie pytanie: czy
      > to wynik przekonania, że kwitnąca obecność Żydów w samym środku świata islamu
      > jest dla nich po prostu nie do zaakceptowania" - pisze Friedman.
      >
      > Drugi czynnik prowadzący do zwycięstwa Szarona to porażka Partii Pracy, która
      > nie jest w stanie przedstawić alternatywy do jego polityki. Kandydat Partii
      > Pracy Amram Micna postuluje prawie całkowite wycofanie się Palestyńczyków z
      > Terytoriów Okupowanych i według Friedmana "Nie przekonał Izraelczyków, że on
      > i jego partia są wystarczająco twardzi, by doprowadzić do tego w bezpieczny
      > sposób. Tym, który zdaniem Izraelczyków byłby w stanie to zrobić, jest
      > Szaron, ale Szaron zamiast tego gra na strachu opinii publicznej i utrzymuje
      > osiedla żydowskie".
      >
      > "Wskutek tego konflikt wchodzi w straszliwą nową fazę" - pisze Friedman. To
      > początek końca idei dwóch państw. Za rządów Szarona Żydzi rozbudowali
      > istniejące osiedla na Zachodnim Brzegu i stworzyli wiele nielegalnych.
      > Ponieważ nie ma wiarygodnej inicjatywy pokojowej, osadnicy wygrywają przez
      > inercję, co powoduje, że podział staje się niemożliwy. Ale jeśli nie będzie
      > separacji, w 2010 r. w Izraelu i na Terytoriach Okupowanych będzie więcej
      > Palestyńczyków niż Żydów. Wtedy Izrael będzie miał trzy opcje: wprowadzić
      > apartheid, wypędzić Palestyńczyków lub przyznać im prawo do głosowania. Tylko
      > że w tym przypadku Izrael nie będzie już żydowską demokracją
      • Gość: J.K. Zaczynasz pisac o roznych OPCJACH... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.01.03, 20:27
        Na co zawsze nalegalem...

        Ja propagande( czytaj: dezinformacje) tak, jak i Ty, lubie...

        Rzetelnosc intelektualna wymaga jednak, aby pisac o opcjach
        (czyli wersjach, mozliwosciach - to dla poczatkujacych...)

        A zatem, jakie widzisz opcje dla Izraela / Palestyny...

        A kiedys porozmawiamy o opcjach dla Europy...
        (ale to, nie predko...)
        • titus_flavius Re: Zaczynasz pisac o roznych OPCJACH... 18.01.03, 17:14
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Na co zawsze nalegalem...
          >
          > Ja propagande( czytaj: dezinformacje) tak, jak i Ty, lubie...
          >
          > Rzetelnosc intelektualna wymaga jednak, aby pisac o opcjach
          > (czyli wersjach, mozliwosciach - to dla poczatkujacych...)
          >
          > A zatem, jakie widzisz opcje dla Izraela / Palestyny...

          Ave,
          Izrael zostanie zlikwidowany za swe zbrodnie za 10 lub 15 lat. Dokona się to
          zapewne pokojowo. Pod naporem zwycięskich Palestyńczyków co syjoniści wyjadą.
          Ortodoksi zostaną, nadadzą pełne prawa Palestyńczykom, którzy, jako większość,
          przejmą władzę w Izraelu i udzielą amnestii oortodoksom. Po czym zmienią nazwę
          na Palestynę i to będzie koniec idei Izraela.
          T.
          • Gość: J.K. No to znakomicie. a teraz moja wersja... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.01.03, 18:01
            Na najblizsze 50 lat...
            Izrael oddzieli sie murem od Palestyny...
            Wiekszosc osiedli zydoskich w West bank Zostanie zlikwidowana...
            Bedzie formalnie niepodlegla Palestyna.
            W wiekszosci kupa gruzow...
            Dalsze tysiace ludzi stamtad wyjada...
            Nad Jordanem bedzie tylko kilka duzych, izraelskich baz wojskowych...
            Wszelkie zamachy palestynskie beda kwitowane bombardowaniami
            izraelskimi Palestyny...
            Amerykanie beda ze wschodu i zachodu Iranu...
            Iran bedzie cicho siedzial...
            Rosjanie, na prosbe Amerykanow, beda ponownie bombardowac okreslone obiekty
            w Afganistanie...

            Irak bedzie poddany totalnej westernizacji..
            Zamieni sie w druga, lepsza Turcje...
            Z Iraku beda Amerykanie pilnowac i szantazowac caly Bliski Wschod...

            Koncze, bo mi sie juz nudzi...
            • tifus_fajfus Re: No to znakomicie. a teraz moja wersja... 18.01.03, 18:10
              Ave,
              Zapomniales, ze Izrael potrzebuje slodkich wod Jordanu, zyznych ziem West Banku
              i taniej sily roboczej Palestynczykow. Bez tego to panstwo pojdzie w ruine
              (Chyba ze dotacja USA zwiekszy sie do circa 10-15 mld/rok).
              T.
              PS. W sekrecie - Titus jest platnym agitatorem. :P
            • titus_flavius Lasciate ogne speranza! 18.01.03, 18:51
              Ave,
              przeczytałem Twoją żydowska bajeczkę. Nie widzisz, że w Twym wozie nie ma
              czwartego koła? Jak sobie wyobrażasz formalnie niepodległą Palestynę i Izrael
              okupujący kawał kraju?
              Na to się nie zgodzą nigdy ani Palestyna - dlaczego mają dawać ziemie bandytom
              z Izraela, ani Izraelici nie zgodzą się na otwarcie granic Palestyny. Wtedy
              bowiem by napłynęła do Palestyny broń i nie tak prosto będzie mordować
              niewinnych. Co do muru, to oczywiście nic on nie da. W Izraelu mieszka 1,2 mln
              uciemiężonych Arabów, którzy dostarczać będą ochotników do Hamasu.
              "Westernizację Iraku", zaś skwituję uśmiechem. To nie te czasy, kiedy świat
              uznawał rzekomą wyższość Zachodu.
              T.



              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > Na najblizsze 50 lat...
              > Izrael oddzieli sie murem od Palestyny...
              > Wiekszosc osiedli zydoskich w West bank Zostanie zlikwidowana...
              > Bedzie formalnie niepodlegla Palestyna.
              > W wiekszosci kupa gruzow...
              > Dalsze tysiace ludzi stamtad wyjada...
              > Nad Jordanem bedzie tylko kilka duzych, izraelskich baz wojskowych...
              > Wszelkie zamachy palestynskie beda kwitowane bombardowaniami
              > izraelskimi Palestyny...
              > Amerykanie beda ze wschodu i zachodu Iranu...
              > Iran bedzie cicho siedzial...
              > Rosjanie, na prosbe Amerykanow, beda ponownie bombardowac okreslone obiekty
              > w Afganistanie...
              >
              > Irak bedzie poddany totalnej westernizacji..
              > Zamieni sie w druga, lepsza Turcje...
              > Z Iraku beda Amerykanie pilnowac i szantazowac caly Bliski Wschod...
              >
              > Koncze, bo mi sie juz nudzi...
              • j-k To tylko Ty i Tobie podobni... 19.01.03, 14:01
                nie uznaja naszej przewagi cywilizacyjnej
                (nie uzywam slowa "wyzszosc", bo nie zamierzam nic wartosciowac)...

                Jak dostaniecie w d... w Iraku i jeszcze w paru innych miejscach,
                to Wam sie Swiatopoglad wyprostuje...
                Tak, jak wyprostowal sie Rosjanom w stosunku do USA...
                • titus_flavius Re: To tylko Ty i Tobie podobni... 19.01.03, 17:44
                  j-k napisał:

                  > nie uznaja naszej przewagi cywilizacyjnej
                  > (nie uzywam slowa "wyzszosc", bo nie zamierzam nic wartosciowac)...

                  Ave,
                  dobrze, że już nie wartościujesz - czegoś Cię nauczyłem. Co do przewagi, to
                  jest czynnik ulotny. Islam i Zachód współistnieją od 1300 lat, i wtedy były
                  okresy przewagi jednej, lub drugiej strony.
                  Przewaga Zachodu właśnie się kończy.
                  T.




                  > Jak dostaniecie w d... w Iraku i jeszcze w paru innych miejscach,
                  > to Wam sie Swiatopoglad wyprostuje...
                  > Tak, jak wyprostowal sie Rosjanom w stosunku do USA...
    • titus_flavius Jeszcze 10 lat Izraela 18.01.03, 01:53
      Ave,
      wg Friedmana. Czy naprawdę, aż tak długo Izrael będzie istniał?
      T.


      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > zawsze podnosiłem, że w Palestynie, ze stolicą w Hajfie, jest miejsce tylko
      > na jedno państwo. Oczywiście nie będzie tam miejsca dla przestępców.
      > T.
      >
      >
      > Początek końca idei dwóch państw obok siebie: żydowskiego i palestyńskiego -
      > pisze New York Timesa
      >
      >
      > oprac. mj 17-01-2003, ostatnia aktualizacja 17-01-2003 16:46
      >
      >
      > czytaj dalej »
      > r e k l a m a
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > "Dzisiaj konflikt izraelsko-palestyński można zrozumieć dzięki prostemu
      > rachunkowi" - pisze komentator "The New York Timesa" Thomas
      > Friedman: "Załóżmy, że Izrael odkrywa, że dziesięciu Palestyńczyków z Nablusu
      > planuje samobójcze zamachy. Izrael mówi: Jeśli zdołamy zabić co najmniej
      > dwóch, to będzie postęp, ponieważ zostanie tylko ośmiu. Palestyńczycy z kolei
      > mówią: Jeśli zabijesz dwóch, czterech innych zgłosi się na ich miejsce, czyli
      > będziesz miał 12. Tak więc dla Izraela 10-2=8, a dla Palestyńczyków 10-2=12."
      >
      > Zdaniem Friedmana wyjaśnia to, dlaczego prowadzona przez Ariela Szarona
      > polityka "kija bez marchewki" nie doprowadziła do poprawy bezpieczeństwa
      > Izraelczyków. Dlaczego więc Szaron wygra zbliżające się wybory? Z dwóch
      > powodów - pisze Friedman.
      >
      > Po pierwsze, dlatego że "Palestyńczycy wciąż zachowują się tak, jakby
      > wierzyli, że od Izraela można więcej uzyskać, sprawiając, że Izraelczycy nie
      > czują się bezpiecznie, niż gdyby czuli się bezpiecznie". "Po chwili
      > zastanowienia nie możesz tego nazwać błędem. Musisz zadać sobie pytanie: czy
      > to wynik przekonania, że kwitnąca obecność Żydów w samym środku świata islamu
      > jest dla nich po prostu nie do zaakceptowania" - pisze Friedman.
      >
      > Drugi czynnik prowadzący do zwycięstwa Szarona to porażka Partii Pracy, która
      > nie jest w stanie przedstawić alternatywy do jego polityki. Kandydat Partii
      > Pracy Amram Micna postuluje prawie całkowite wycofanie się Palestyńczyków z
      > Terytoriów Okupowanych i według Friedmana "Nie przekonał Izraelczyków, że on
      > i jego partia są wystarczająco twardzi, by doprowadzić do tego w bezpieczny
      > sposób. Tym, który zdaniem Izraelczyków byłby w stanie to zrobić, jest
      > Szaron, ale Szaron zamiast tego gra na strachu opinii publicznej i utrzymuje
      > osiedla żydowskie".
      >
      > "Wskutek tego konflikt wchodzi w straszliwą nową fazę" - pisze Friedman. To
      > początek końca idei dwóch państw. Za rządów Szarona Żydzi rozbudowali
      > istniejące osiedla na Zachodnim Brzegu i stworzyli wiele nielegalnych.
      > Ponieważ nie ma wiarygodnej inicjatywy pokojowej, osadnicy wygrywają przez
      > inercję, co powoduje, że podział staje się niemożliwy. Ale jeśli nie będzie
      > separacji, w 2010 r. w Izraelu i na Terytoriach Okupowanych będzie więcej
      > Palestyńczyków niż Żydów. Wtedy Izrael będzie miał trzy opcje: wprowadzić
      > apartheid, wypędzić Palestyńczyków lub przyznać im prawo do głosowania. Tylko
      > że w tym przypadku Izrael nie będzie już żydowską demokracją
    • Gość: Tysprowda Re: Jedno państwo w Palestynie IP: proxy / 217.33.71.* 18.01.03, 12:29
      Piss process trwa. Reszta to balamuctwo dla rzesz owieczek.
    • Gość: Dawid Re: Jedno państwo w Palestynie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 18:35
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > zawsze podnosiłem, że w Palestynie, ze stolicą w Hajfie, jest miejsce tylko
      > na jedno państwo. Oczywiście nie będzie tam miejsca dla przestępców.
      > T.
      >
      >

      Jak rozumiem chodzi Ci o państwo żydowskie:)
      • titus_flavius Re: Jedno państwo w Palestynie 18.01.03, 18:54
        Gość portalu: Dawid napisał(a):

        > titus_flavius napisał:
        >
        > > Ave,
        > > zawsze podnosiłem, że w Palestynie, ze stolicą w Hajfie, jest miejsce tylk
        > o
        > > na jedno państwo. Oczywiście nie będzie tam miejsca dla przestępców.
        > > T.
        > >

        > Jak rozumiem chodzi Ci o państwo żydowskie:)

        Ave,
        myslenie Ci nie wychodzi, pisałem o Palestynie, ze stolicą z Hajfie :o)
        T.
    • titus_flavius izraelski apartheid 20.01.03, 06:46
      > "Wskutek tego konflikt wchodzi w straszliwą nową fazę" - pisze Friedman. To
      > początek końca idei dwóch państw. Za rządów Szarona Żydzi rozbudowali
      (...)
      > separacji, w 2010 r. w Izraelu i na Terytoriach Okupowanych będzie więcej
      > Palestyńczyków niż Żydów. Wtedy Izrael będzie miał trzy opcje: wprowadzić
      > apartheid, wypędzić Palestyńczyków lub przyznać im prawo do głosowania. Tylko
      > że w tym przypadku Izrael nie będzie już żydowską demokracją

      Ave,
      Friedman nie chce zauważyć, ze politykę apartheidu Izrael prowadzi od 1967r.
      Dlaczego bowiem Izrael odmówił oficjalnego anektowania Zachodniego Brzegu?
      Musiałby wtedy bowiem nadać obywatelstwo tamtejszym Arabom ... Dlatego Z jednej
      strony Izrael twierdzi, że Zachodni Brzeg nie jest częścią Izraela, ale z
      drugiej strony uważa, że ma nad nim pełną władzę i jurysdykcję.
      Nasuwa się analogia z bantustanami, które także niby były wolne, ale były
      częścią RPA. Polityka Izraela skończy się tak samo.
      T.
      • Gość: Klaudiusz Re: izraelski apartheid IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 06:54
        Znow zaczynasz zebranine o dyskusje?

        A co ze starymi klamstwami?!


        Nim zaczniesz klamac w nowych sprawach, wyjasnij najpierw klamstwa
        zalegle!:)


        titus_flavius napisal:

        ***************

        "Ave, to jakiś chrześcijanin nieuk. Najwyraźniej nie wie, że wg
        teologii
        katolickiej Nowy Testament zniósł i unieważnił Stary."

        ***************


        NATOMIAST w Katechizmie Kosciola Katolickiego czytamy:

        paragraf 123:

        "Chrzescijanie czcza Stary Testament jako prawdziwe Slowo Boze.
        Kosciol
        zawsze z moca przeciwstawial sie idei odrzucenia Starego
        Testamentu, pod
        pretekstem, ze Nowy Testament doprowadzil do jego przedawnienia.

        paragraf 121:

        "Stary Testament jest nieodlaczna czscia Pisma Swietego. Jego
        ksiegi sa
        natchnione przez Boga i zachowuja trwala wartosc, poniewaz Stare
        Przymierze
        nigdy nie zostalo odwolane"



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka