jennifer5
25.06.06, 02:59
Nawet w tak prostej kwestii ten imbecyl nie potrafil sie zachowac. Jego
uposledzenie myslenia i brak orietacji w podstawowych funkcjach zachowan
osmiesza oczywiscie jego samego, ale jednoczesnie jest wskaznikiem kto
dzisiaj ma mozliwosc podejmowania decyzji mogacych zmienic zycie kazdego z
nas doslownie w pare minut lub je wrecz unicestwic.
Czy naprawde na marionetkowe stanowisko prezydenta nie mogli sobie wyznaczyc
przynajmniej kogos kto zna podstawowe formy zachowania i potrafi sie
prawidlowo wypowiedziec o chociazby pogodzie czy geografii? Czy doprawdy musi
nim byc narkoman, alkoholik, zdegenerowany i nawiedzony kretyn ktory
ostatecznie wlasnie ich reprezentuje w swiecie?
---
President Bush: "Peter. Are you going to ask that question with shades on?"
Peter Wallsten of the Los Angeles Times: "I can take them off."
Bush: "I'm interested in the shade look, seriously."
Wallsten: "All right, I'll keep it, then."
Bush: "For the viewers, there's no sun."
Wallsten: "I guess it depends on your perspective."
Bush: "Touché.
—An exchange with legally blind reporter Peter Wallsten, to whom Bush later
apologized, Washington, D.C., June 14, 2006
politicalhumor.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?
site=www.crooksandliars.com/2006/06/14.html%23a8710