Gość: wwkorab
IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com
30.01.03, 19:12
Co zabolalo wiecej - niezaleznosc Blaira i sp. od dyktatu
lewicowej opinii publicznej czy pro-amerykanska postawa
podpisanych.
Zacznijmy od ironii francuskiej prasy. Ironia losu jest od
dawna, ze i do NATO, i do Unii wprowadzaja nas byli komunisci.
Akurat Francuzom to jednak nie powinno przeszkadzac, bo raczej
zawsze popieraja lewice.
NB. De Gaulle nie lubil po wojnie Amerykanów, w czasie wojny nie
przeszkadzalo mu wyzwalanie kraju przez US Army. Stawial
na "równowage" i patrzyl na Rosje, wpadl nawet na wspanialy
pomysl w trakcie wojny, aby francuski legion lotniczy na
wschodzie nazwac Normandie-Niemen (aneksja Litwy widac mu nie
przeszkadzala!!!)
Jak nam pomagala Europa? Zapomnijmy o stosunku do Reagana, kiedy
wscieklosc wywolywaly jakiekolwiek próby kwestionowania Jalty,
prawda? (Mitterand "wychodzil" poza, jak juz bylo w zasadzie po
wszystkim) Tak nas bardzo potrzebuja?! Ani w NATO nie bylibysmy
bez presji USA, ani tez tak nas bardzo w tej Unii "starzy" nie
foruja. Ta europejska solidarnosc wyciagana jest wtedy, gdy chce
sie nas powoli obdzierac ze skóry, bez rywalizacjai z kapitalem
amerykanskim. I dlatego F-16 budzi taka wscieklosc! Mielismy
byc terenem wylacznej eksploatacji, a tu masz, babo, amerykanski
placek!
Dlaczego akurat mamy patrzec na bezsensowny w samym zalozeniu
Trójkat Weimarski, który tylko ktos w Warszawie mógl brac
powaznie??? Specjalne relacje? Przepraszam, bazowane na czym?
A powaznie mówiac, po tym co Europa zrobila w sprawie Bosni, jak
potrafila zaakceptowac ludobójstwo dokonane w bialy dzien, na
oczach wlasnych zolnierzy "pokojowych" - Srebrenica! -
jakiekolwiek opcje "europejskie" polskiej dyplomacji w kwestiach
bezpieczenstwa nie maja racji bytu. Pozostal Waszyngton i
nadzieja,(oczywiscie, iluzoryczna i naiwna, ale oparta na kilku
precedensach) ze ta droga uda sie kraj wzmocnic. Ameryka jest,
jak pisal kanadyjski pisarz, M.Ignatieff, ostatnia republika
myslaca kategoriami patriotyzmu, wartosci wyzszego rzedu. Europa
niestety, wyglada na teren wolny od wartosci. V. Havla podziwia
sie na Zachodzie, ale on pod adresem europejskiego Zachodu
kieruje swe uwagi!
Na koniec uwaga. Nie wiedzialem, ze jest tak zle, i ze suwerenne
rzady "narazaja" sie brukselskim biurokratom, wyrazajac wspólne
opinie. Brr! Co bedzie potem? Postawia w Brukseli Blaira i
Berlusconiego do kata?!
Tak mi przyszlo do glowy: Moze by "poprosic" elektoraty tych
krajów o przeglad siatki plac nierobów z Brukseli, Strasburga i
innych miejsc, gdzie tak wygodnie jest nic nie robic. Podatnicy
Europy - no taxation without information and job description!
Kto tak naprawde w Polsce, zna, czyta Churchilla? Churchill w
Fulton i Zurichu mówil rzeczy, które dzis pacyfisci wysmiewali
by z wielka zajadloscia. Na szczescie smietnik historii jest
pojemny i znalezli sie na nim wszyscy "fellow-travelers". Inni
dolacza wkrótce!