Dodaj do ulubionych

Korea Północna grozi USA wojną

IP: 207.181.167.* 06.02.03, 16:25
Brzuchaty zolty kurdupel bedzie nastepny on o tym wie !! wiec
probuje potrzasac nunczakiem !
No i co wy na to 'obroncy' pokoju ??? Tego gnoja tez bedziecie
bronic ??
Obserwuj wątek
    • Gość: Rex Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 06.02.03, 16:42
      Tego "gnoja" sami Amerykanie bronią, Łysy. Uparcie twierdzą, że
      na Koreę wystarczy dyplomacja. Ale w przypadku Iraku mając tam
      nawet inspektorów pieprzą tylko o wojnie. I to mi się właśnie
      bardzo nie podoba.
      Korea - no oil
      Iraq - lots of oil
      Common' boys lets get it!
    • Gość: nobo wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek :-) IP: *.ne.client2.attbi.com 06.02.03, 16:46
      czytajac twoja wypowiedz odnosze wrazenie ze powinienes sobie
      dac rade. Co tam grubo-zolty koreanski dyktator :-) Dodam
      jeszcze ze nie jestem obronca Saddama, ale zasad jakimi
      powinien kierowac sie swiat. Jesli Bush (on i jego ludzie bo
      Amerykanie jak pokazuja statystyki w znacznej wiekszosci sa
      przeciwko wojnie !!!) nie przedstawi jednoznacznych dowodow
      winy Saddama, nie bedzie mial zadnego prawa atakowac Iraqu.
      Takie jest prawo i ten kto je lamie jest po prostu przestepca i
      tak oceni go historia.
      • Gość: nero Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.mvbms.com 06.02.03, 17:18
        z tym "oil" to jest latwy argument dla tych kochajacych
        saddama. dlaczego wszyscy tak go bronicie???
        • Gość: ADAM Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.bc.hsia.telus.net 06.02.03, 20:10
          Gość portalu: nero napisał(a):

          > z tym "oil" to jest latwy argument dla tych kochajacych
          > saddama. dlaczego wszyscy tak go bronicie???


          Oil to jest jeden powod a Izreal drugi
          • Gość: MORDUS Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.sears.com 06.02.03, 22:19
            Gość portalu: ADAM napisał(a):

            > Gość portalu: nero napisał(a):
            >
            > > z tym "oil" to jest latwy argument dla tych kochajacych
            > > saddama. dlaczego wszyscy tak go bronicie???


            ZGADZAM SIE Z TOBA "NERO".... DLA CZEGO TAK GO LUDZIE
            BRONIA??..NIE WIEM, I NAPEWNO SIE NIE DOWIEM, PRZECIEZ ON SWOICH
            LUDZI DO ZIMI POLAL.. ROBIL SOBIE JAKIES TESTY!, CZY TA BRON
            CHEMICZNA DZIALA CZY TEZ NIE.. ZA DLUGO MYSLE AMERYKANIE SIE
            BAWIA Z TYMI DUPKAMI!.. JEDEN I DRUGI.. (ARAB I ZOLTEK)..
            POWINNI ICH ROZSTRZELIC!.. TAKIE JEST MOJE ZDANIE.. HEJA..
            >
            >
            > Oil to jest jeden powod a Izreal drugi
      • Gość: Lysy Zolty kurdupel IP: 207.181.167.* 06.02.03, 17:28
        Powiedz mi jaki 'oil' byl w Bosni i Kosowie(choc uwazam ze w
        Kosowie atakowano nie ta strone co potrzeba) ? Jakie tam wielkie
        biznesy zbijali amerykanscy krwiopijcy-kapitalisci !
        Dziadek Reagan rozprawil sie z 'imperium zla' choc lewaki i
        pacyfisci wrzeszczeli w nieboglosy !!!
        Bush postawil sobie cel rozprawienia sie z mniejszymi
        bandziorami. Sadam jest pierwszy na liscie, Kim bedzie
        nastepny !, czy z Kimem rozprawi sie militarnie ? nie wiem ?, na
        razie pewnie bedzie gra na zwloke az rozprawi sie z Sadamem,
        potem przyjdzie czas na Koree Pln. Jesli uda sie z zaskoczenia
        unieruchomic ich 'nuki', reszta nie bedzie problemem ich armia
        choc milionowa jest 'zywym' muzeum zamierzchlej technologi
        militarnej, MIG-15 !!! i T-54, rozpieprzyc to w puch nie bedzie
        zadnym problemem !
        • Gość: Krzysiek, USA Re: Zolty kurdupel IP: *.labs.msstate.edu 06.02.03, 17:48
          Brawo Lysy!!!!
        • Gość: Jerzy Re: Dosc mamlania o pokoju. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 07.02.03, 02:47
          Mam szczera nadzieje, ze USA nie skonczy tylko na Iraku. Caly swiat arabski
          powinien dostac w kuchnie. Pozniej Zachod powinien zabrac sie za Koree i
          innych, ktorzy nam tu wygrazaja.
          "Dowody" nie powinny byc potrzebne dla jakiej glupawej prezentacji w
          ONZetach.Wystarczy, ze Zachod ma potrzebe zaatakowania i bezwzglednego
          zniszczenia tych, co mu wygrazaja. A wszystko to wg. starej ale madrej
          rzymskiej maksymy: "Si vis pacem, para bellum"(Chcesz pokoju-przygotowywuj
          wojne).
          Pozniej krajow tych nie powinno sie wcale odbudowywac-bo i po co. Beda mieli
          cos do sprzedania, to kupimy. Ale polityczne kontakty powinno sie przerwac.
          I to powinna zrozumiec ta sprzedajna,lewacka, polityczna holota jaka sie
          dorwala do wladzy w Europie.
          • Gość: crusader Re: Dosc mamlania o pokoju. IP: *.sympatico.ca 07.02.03, 04:01
            No wlasnie, albo oni albo my, ja wole nas. A pacyfisci
            (kretyni) i tak beda protestowac tylko kto ich slucha?
            Powinnismy skonczyc z ONZ, przynajmniej w tej formie co
            dzisiaj, przeciez to jest parodia ze Libia przewodzi komisji do
            spraw praw czlowieka, a Irak ma byc niedlugo szefem w komisji
            kontroli zbrojen. W ONZ prawo glosu powinny miec tylko kraje
            demokratyczne.
        • Gość: settie Re: Zolty kurdupel IP: *.asternet.pl / 10.0.0.* 07.02.03, 11:29
          I tak na 99,9% nie wiemy co się dzieje naprawdę. Założę się, że tyyyyle rzeczy miało miejsce, a to co teraz widzimy jest losowym wyrwanym fragmentem z całej sprzeczki... zaiste, propagandowy fragment. Nie mówię tu, że Koreańczycy są żli czy dobrzy, bo trudno mi się wypowiedzieć na temat, o którym wiem to co mówią w telewizji/piszą w gazetach, bo nigdy nie dostanie się obiektywnego materiału. Z kolei USA... też nie mogę powiedzieć, czy postępują dobrze, póki nie przedstawi się WSZYSTKIEGO, co się dzieje. Kto wie, może Korea już od jakiegoś czasu była potajemnie zastraszana lub prowokowana, a USA czekało na taką reakcję. Kto wie?
          Na pewno nie można wierzyć w tej sprawie zwyczajnym mediom, bo one po prostu nie będą obiektywne. A krzyki na "żółtków" świadczą o niskim poziomie intelektualnym (bo Koreańczyków, a nie żółtków).
          Nie żebym stał po stronie Korei, ale może warto spojrzeć na sprawę pod innym kątem?
      • Gość: Krzysiek, USA Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.labs.msstate.edu 06.02.03, 17:36
        Nie wiem wedlug jakich statystyk wiekszosc Amerykanow nie chce wojny, chyba
        niemieckich. Ostatnio przegladalem w internecie najnowsze badania i wszystko
        wskazuje na to, ze dowody przedstawione przez Collina Powella na forum rady
        bezpieczenstwa okazaly sie wystarczajaco przekonywujace, aby przyciagnac
        wiekszosc. Poza tym z Korea trzeba sie tez jak najszybciej uporac. Czy wiesz,
        ze oni wycofali sie z ukladu o nierosprzestrzenianiu broni jadrowej, to znaczy
        ni mniej ni wiecej tylko tyle, ze jezeli rzeczywiscie uda im sie wyprodukowac
        bron nuklearna (Bron od tego Panie Boze) to moga sprzedac ta technologie
        komukolwiek, kto tylko oferuje odpowiednie pieniadze. To znaczy, ze nie beda
        sie liczyc z ewentualnymi konsekwencjami, bo sa nieodpowiedzialni. Ale na nich
        tez przyjdzie pora. Oni moga na razie poczekac, bo z Korea Polnocna granicza
        Chiny, ktore rowniez sa mocarstwem atomowym i nie pozwola zeby sie za bardzo
        rzucali mowiac potocznie. Z Irakiem nie granicza zadne silne panstwa i to
        niewatpliwy plus, Saddam ma juz dluga historie bawienia sie w ciuciu babke z
        ONZ, ktory tez chyba lubi sie z nim w to bawic bo w tej chwili jest w zasadzie
        przerosnietym biurokratycznym monstrum nie nadajacym sie do szybkiej i
        zdecydowanej akcji. To ze Husein jest nieracjonalny zostalo juz dowiedzione
        kilka razy. Poza tym glownym celem inspektorow w Iraku bylo sprawdzenie czy
        Irak dostosowuje sie do roznych zarzadzen ONZ i wspolpracuje z nimi a nie
        znajdywanie broni, bo wiadomo, ze to nie ma sensu (to jakby szukac igly w stogu
        siana). Jak sie okazuje dalej trwa zabawa w kotka i myszke, ale USA i
        sojusznicy nie dadza sie dlugo wodzic za nos. Irak moze zachowac sie podobnie
        odnosnie broni jak Korea Polnocna, sprzedac komu popadnie, jest pierwszy w
        kolejce i niech bedzie to przestroga dla innych dyktatorow. Odnosnie niektorych
        pacyfistow na forum gazety to chcialbym przypomniec jak to brytyjski premier
        Chamberlain w 1938 po powrocie z konferencji Monachijskiej gdzie poczyniono
        szereg ustepstw dla Trzeciej Rzeszy machal kartka na plycie lotniska w Londynie
        mowiac "przywiozlem wam pokoj" - czy to zdanie Wam cos podsuwa na mysl? We
        wczesnych latach 30-tych tez dochodzilo do roznych inspekji francusko-
        brytyjskich w Niemczech i nic nie znalezli, a tym czasem sprytni Germanie czy
        raczej powinienem powiedziec banda agresywnych militarystow ukrywala przerozne
        programy wojskowe, ktore nagle wyszly na jaw 1935 i 6, gdy juz bylo za pozno
        aby cos zrobic, choc moze cos daloby sie wskurac, gdyby byla zdecydowana
        postawa panstw zachodnich.
        • Gość: nobo wedlug statystyk amerykanskich :-) IP: *.ne.client2.attbi.com 06.02.03, 23:48
          Siedze w Stanach i na bierzaco widze co sie tutaj dzieje. Dodam jeszcze kto
          jest za a kto przeciw wojnie. Za sa generalnie republikanie choc nie wszyscy.
          Czesc uwaza ze powinno sie zaatakowac ale tylko za zgoda ONZ. Druga czesc to
          ludzie zupelnie niezorientowani w temacie, np. nie wiedza gdzie lezy Iraq, o co
          chodzi w calym tym konflikcie. Ich poparcie dla wojny opiera sie na calkowitym
          zaufaniu do Busha, a raczej do jego administracji (jak wczoraj pokazali w pbs
          tv :-) Ci ludzie poprostu nie wiedza o co tak naprawde chodzi, wierzac ze ich
          prezydent ma napewno racje i robi to co powinien. Natomiast grupa przeciwnikow
          to demokraci i ci bardziej zorientowanie w historii i geografii bliskiego
          wschodu. Ich priorytety to wojna z terroryzmem a nie Irakiem, rozmowy z Korea
          Polnocna i konflikt Izrael-Palestynczycy. Byc moze dziwi to wiekszosc ludzi w
          Polsce, ale w Stanach jest prawie 60% przeciwnikow wojny a zwolennikow niecale
          30%. Bardzo czesto mozna uslyszec niepochlebne opinie o Bushu, nawiedzonym
          czlowieku traktujacym wojne z Irakiem jak misje do wykonania. To sa fakty ktore
          widze w amerykanskiej telewizji, na ulicy i w szkole.
      • Gość: kaczory11 Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.zeelandnet.nl 06.02.03, 19:00
        Gość portalu: nobo napisał(a):

        > czytajac twoja wypowiedz odnosze wrazenie ze powinienes sobie
        > dac rade. Co tam grubo-zolty koreanski dyktator :-) Dodam
        > jeszcze ze nie jestem obronca Saddama, ale zasad jakimi
        > powinien kierowac sie swiat. Jesli Bush (on i jego ludzie bo
        > Amerykanie jak pokazuja statystyki w znacznej wiekszosci sa
        > przeciwko wojnie !!!) nie przedstawi jednoznacznych dowodow
        > winy Saddama, nie bedzie mial zadnego prawa atakowac Iraqu.
        > Takie jest prawo i ten kto je lamie jest po prostu przestepca
        i
        > tak oceni go historia.

        Lysy ma jak zawsze racje. A odnosnie Iraku. Wystarczajacym
        usankcjonowaniem rozpoczecia wojny jest rezolucja ONZ 1441 i
        ZADNEJ NOWEJ REZOLUCJI nie potrzeba. Czytalcie niedowiarkowie
        to, co jest napisane, a nie interpretujcie dokumentow tak, jak
        wam jest wygodnie. Saddam ma sie jej bezwzglednie i calkowicie
        podporzadkowac. A tego nie robi co przyznaja i Bliks i El-
        Baradei. A zabawy w "kotka i w myszke" udowodnil wczoraj Powell.
        Dla logicznie myslacych jest to oczywiste. Lewakow natomiast i
        beczka antraxu na stole w siedzibie ONZ rowniez by nie
        przekonala.
        • Gość: nobo suplement IP: *.ne.client2.attbi.com 07.02.03, 00:41
          Powell nieczego nie udowodnil. Wiekszosc komentatorow i politykow mowi ze nie
          uslyszeli niczego nowego czego nie slyszeliby wczesniej. Potwierdzilo sie tylko
          ze Bush chce tej wojny i to nie zaleznie co powie na to ONZ. Powell niczego
          nowego nie pokazal, a inspektorzy jak dotad nieczego nie znalezli. Wczoraj
          wieczorem ogladalem kilka serwisow informacyjnych (siedze w Stanach) w ktorych
          amerykanscy politycy wypowiadali sie na temat wystapienia Powella. Wszyscy sa
          zgodni co do determinacji Busha i jego administracji, ale powtarzaja ze nadal
          brak jest mocnych dowodow o winie Saddama. Oczywiscie ten facet klamie, gra w
          kotka i myszke ale to za malo zeby zaatakowac - mowia. Dlatego sugeruja zeby
          udostepnic inspektorom wszystko co tylko mozliwe zeby znalezli dowody winny
          Saddama i aby udowodnic calemu swiatu (zwlaszcza Niemcom i Francuzom) ze chodzi
          im wiecej niz tylko o rope. W "wiadomosciach" telewizji PBS eksperci w
          dziedzinie walki z terroryzmem, broni chemicznej i nuklearnej, komentowali to
          co pokazal Powell. Trzej panowie przyznali ze ogolnie wystapienie zrobilo na
          nich pozytywne wrazenie, ale zapytani o ocene przedstawionych dowodow z lekkim
          zazenowaniem powiedzieli ze sa malo przekonujace. Kilka godzin potem wywiad z
          pania sekretarz stanu. Pytanie - jesli Saddam jutro w poludnie ujawni cala
          swoja bron masowego razenia to czy USA zaatakuje Irak? Odpowiedz - nie wierze
          ze Saddam kiedykolwiek to zrobi, w zwiazku z tym nie bierzemy takiej sytuacji
          pod uwage! (koniec odpowiedzi). Przeciez widac wyraznie jakie sa intencje Busha
          i jego administracji. Przeciwnicy wojny to nie zwollenicy Saddama, ale
          Irakijczykow i zasad czystej gry. Jestem zdania ze konflikt z Saddamem powinien
          byc rozwiazywany tylko pod egida ONZ, inaczej kiepsko widze przyszlosc swiata,
          bo jesli Amerykanie mogli robic co im sie podoba to czemu nie my - fanatyczni
          przywodcy Korei, Iranu, Libii itp.
      • Gość: toto Re: wyslemy ciebie zeby zrobic w Korei porzadek : IP: *.tele2.pl 06.02.03, 21:28
        Prawo to akurat jest takie , ze kto raz ropetal wojne i zgodzil
        sie dobrowolnie rozbroic, to musi to zrobic pod kontrola i na
        oczch swiata. Takie sa prawa i to odwieczne. Pokonane wojska
        skladaly bron przed zwyciescami, a wspolcczesni mocarze
        rozbrajali sie pod okiem kamer i kontrolerow z innych krajow.
        Wobec iraku zastosowane inne kryteria (podobne do tych jakie
        stosowano wobec hitlera czy korei zawsze z tym samym tragicznym
        rezultatem). Wolanie o pokojowe rozwiazanie konfliktu przez
        czesc krajow z rady bezpieczenstwa nie wynika z przywiazania do
        prawa czy pacyfizmu ale z OPORTUNIZMU.
        Ta cala komisja to bzdura i blad ONZ.
    • Gość: Gathorus Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.man.bialystok.pl 06.02.03, 17:16
      Czy rzeczywisci politycy amerykanscy sa na tyle krotkowzroczni,
      wrecz slepi, wierzac w potege swojej armii i widzac jako jedyna
      droge wyjscia - droge sily, walki, a raczej butnych
      interwencji??? Czy nie rozumieja jak powazne konsekwencje moze
      miec otwarty konflikt zbrojny z Korea??? Pomijajac nawet fakt
      wciagniecia innych krajow (niekoniecznie przyjaznych USA) - sama
      Korea dysponuje bronia mogaca wywowolac wiele zla i zniszczenia,
      podobnie jak USA.
      Zas zwolennicy USA, ich super interwencji, ingorowania
      postanowien miedzynarodowych - czy wy rowniez nie widzicie w/w
      konsekwencji??? Czy zdajecie sobie sprawe co to WOJNA TOTALNA???
      zolty grubas???co to jest czlowieku.......
      • Gość: Lysy Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: 207.181.167.* 06.02.03, 18:57
        A co ty proponujesz ?, ulec szantazowi !!! tego psychopaty. Tam
        ludzie zdychaja z glodu a on buduje bombki A, jak uwazasz ze
        mozna z takim draniem postepowac ? On kazda probe
        dyplomatycznego rozwiazania bedzie uwazal za objaw slabosci !
        Czy casus II wojny nic nas nie nauczyl ??!!, ze agresywnych
        dyktatorow nie oblaskawia sie w Monahium, ze chowanie glowy w
        piasek przynosi oplakane skutki !!??, bo rozbestwia ich jeszcze
        bardziej ! OK Ameryka nie musi interweniowac w Korei, niech w
        takim razie zrobia to Rosjanie, Chinczycy, Korea Pld i Japonia,
        to przeciez oni sa bardziej narazeni na agresje, ale oni wszyscy
        z takiego czy owego powodu chowaja glowy w piasek i czekaja
        by ...Ameryka 'cos zrobila' !!!
        • Gość: avalanche Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dhcp.qc.edu 06.02.03, 19:27
          to wlasnie stany i george w. zachowuja sie jak 'agresywny
          dyktator', debilu
        • Gość: U Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 06.02.03, 21:47
          Gość portalu: Lysy napisał(a):

          > A co ty proponujesz ?, ulec szantazowi !!! tego psychopaty. Tam
          > ludzie zdychaja z glodu a on buduje bombki A, jak uwazasz ze
          > mozna z takim draniem postepowac ? On kazda probe
          > dyplomatycznego rozwiazania bedzie uwazal za objaw slabosci !
          > Czy casus II wojny nic nas nie nauczyl ??!!, ze agresywnych
          > dyktatorow nie oblaskawia sie w Monahium, ze chowanie glowy w
          > piasek przynosi oplakane skutki !!??, bo rozbestwia ich jeszcze
          > bardziej ! OK Ameryka nie musi interweniowac w Korei, niech w
          > takim razie zrobia to Rosjanie, Chinczycy, Korea Pld i Japonia,
          > to przeciez oni sa bardziej narazeni na agresje, ale oni wszyscy
          > z takiego czy owego powodu chowaja glowy w piasek i czekaja
          > by ...Ameryka 'cos zrobila' !!!
          Widzisz, ani Chinczyk, ani Ruski Koreanczyka sie nie boi, gdyz wie,
          ze Koreanczyk z nimi wojowac nie bedzie. Zastanow sie dlaczego
          Ameryka ich sie boi i zaliczyla ich do osi zla, ktora trzeba
          zniszczyc? (na zlodzieju czapka gore).
        • Gość: nobo moze by tak cos z tym zrobic IP: *.ne.client2.attbi.com 07.02.03, 00:59
          Ten facet probuje poprostu zwrocic na siebie uwage, dlatego grozi uzyciem
          broni. Problemem jest Bush ktory nie zwraca uwagi na te grozby, skupiony na
          swoim Iraku. Rosja, Japonia i Korea nic nie zrobia bo nie sa adresatami grozb.
          Oni moga spac spokojnie. Rozwiazaniem powinno byc negocjowanie. O ile mi
          wiadomo Koreanczykom chodzi o zapewnienie nieagresji ze strony USA (na papierze
          nie slowne jak to robi Powell) i cos do zarcia (sorry za sformulowanie ale ich
          rzadania sa wlasnie tak prozaiczne, nic co niemozna by spelnic). Nie rozumie
          wiec Busha czemu odwraca sie tylem do Koreanczykow.
      • Gość: crusader Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.sympatico.ca 07.02.03, 04:06
        Wojna totalna z kim? Ty matole popatrz do atlasu kto graniczy z
        korea. Przeciez tam nawet nie potrzeba jankesow, bo jak Kim
        podskoczy to go chiniole czapkami nakryja. Oni chca z nami
        chandlowac a nie wojowac.
        • Gość: Gathorus Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.man.bialystok.pl 10.02.03, 00:01
          do Crusader:
          matole?? chcesz CHandlowac??:-)) slownik kup sobie i naucz sie
          troszke kultury zanim podejmiesz z kim dyskusje, gdyz
          zasadniczym jej celem jest wymiana argumentow, nie zas wyzwisk,
          do ktorych uciekaja sie ci, ktorym ich po prostu brakuje i nie
          maja nic sensownego do powiedzenia.
          wszyscy:
          oszczecdzie sobie bluzgow i przejdzcie do rzeczy przy uzyciu
          spokojnych, racjonalnych argumentow, nie zas agresji i tempego
          rzuacania miesem.
          pozdrawiam:-)
    • Gość: pan X Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 17:29
      Amerykanie zgrywają że potrafia walczyć na 2 fronty skoro nawet nie umieli
      zjednoczyc korei w latach 50. ani wietnamu tym razem też im się nie powiedzie
      teraz korea płn.nie jest taka słaba jak 50 lat temu.Niech nikt tu nie pomyśli
      że jestem jakims komunista albo popieram reżim w korei ale takie sa fakty.
      A tak poza tym to narazie nikt nie grozi wojną
      • Gość: Krzysiek, USA Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.labs.msstate.edu 06.02.03, 17:45
        Zapewniam Ciebie, ze USA maja potencjal walki na dwoch frontach gdyby
        zaistniala taka koniecznosc. Jezeli do tego by doszlo (a mam nadzieje, ze nie
        dojdzie) to napewno takie kraje jak Australia i Wielka Brytania pojda ramie w
        ramie z Ameryka, nie liczac innych, Rosja pewnie tez bo jest od Korei niedaleko
        i zalezy jej na stabilnosci w regionie. O pokoj trzeba czasami walczyc,
        niestety w takim zyjemy swiecie, jesli bedziemy poblazac takim krajom jak Korea
        Polnocna i tym podobnym to beda sie czuli bezkarni. Chociaz nie sadze, zeby
        interwencja wojskowa byla potrzebna, bo juz niedlugo nie beda mieli co jesc i
        na czym jezdzic bo USA zakrecilo kurki a inne kraje tez sa nieprzychylne
        aspiracja atomowym Korei, tak wiec Koreanczycy z polnocy albo sie opamietaja
        albo pograza sie w tak niewyobrazalbej nedzy i glodzie, ze dojdzie do
        przewrotu, albo zmiany polityki.
        • Gość: jaclyn Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.kjj.estpak.ee 07.02.03, 09:37
          cos chyba z australia przesadziles. zaraz ich premier
          amerykanskiego pochodzenia pojdzie...
    • indris A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? 06.02.03, 17:31
      "Ataki wyprzedzające nie są wyłącznym prawem USA - oświadczył Ri." Nie myślę go
      bronić, ale on po prostu idzie śladem retoryki Busha. A co więcej ze swojego
      punktu widzenia mówi logicznie.
      • bimi Re: A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? 06.02.03, 17:36
        indris napisał:

        > "Ataki wyprzedzające nie są wyłącznym prawem USA -oświadczył Ri." Nie myślę go
        > bronić, ale on po prostu idzie śladem retoryki Busha. A co więcej ze swojego
        > punktu widzenia mówi logicznie.

        Moim zdaniem Husajn im płaci.
        Dlaczego? Bo robią dokładnie to, co ja na miejscu Husajna mówił bym im, żeby
        robili.
      • Gość: Lysy Re: A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? IP: 207.181.167.* 06.02.03, 19:14
        A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? Chcesz wiedziec
        KTO ?, nie wiem czy byl pierwszym w historii ale pewnie
        pierwszym w historii nowozytnej, na Zachodzie (a i w Polsce)
        przemilcz sie to dzisiaj bo ukazuje ich katastrofalna naiwnosc !!
        O wojnie prewencyjnej mowil w 1934 Marszalek-'Dziadek'
        Pilsudski, gdy podsunal Francuzom i Anglikom plan wspolnego
        uderzenia na Niemcy !! I co ? zostal wysmiany, zlekcewazony i
        nazwany 'nieodpowiedzialnym podrzegaczem wojennym'!! Ci debile
        mysleli ze Hitler blefuje, Pilsudski wiedzial ze nie !, Francuzi
        i Anglicy a z reszta cala Europa juz wkrotce miala sie srogo
        przekonac o swoim bledzie. W 1934 r wojna trwalaby miesiac, dwa,
        Niemcy byly wciaz militarnie slabe, a i tych 'niewinnych'cywili
        niemieckich zgineloby O WIELE mniej niz pozniej gdy TRZEBA BYLO
        rownac z ziemia cale miasta !! No i co wy na to 'moralni'
        pacyfisci, czy wojna prewencyjna nie jest 'mniejszym' zlem !!!
        • Gość: dick cheyney Re: A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? IP: *.dhcp.qc.edu 06.02.03, 22:43
          Wojna prewencyjna przeciwko stanom zjednoczonym jest b. dobrym
          pomyslem. To nie Korea Pln. jest zagrozeniem dla swiata, to
          Stany Zjednoczone powinny byc rozbrojone. George Bush powinien
          byc powstrzymany zanim rozkreci na dobre swa ekspansywna
          polityke militarna. W przeciwnym razie czeka nas proklamowanie
          George'a na cesarza i powstanie odpowiednika Trzeciej Rzeszy
          miedzy Meksykiem a Kanada.
          • Gość: crusader Re: A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? IP: *.sympatico.ca 07.02.03, 04:12
            Where have you been hiding Dick? and what have you been
            smoking? I want some too!
      • Gość: Zygi Re: A KTO zaczął gadanie o wojnie prewencyjnej ? IP: *.cvx18-bradley.dialup.earthlink.net 06.02.03, 21:27
        indris napisał:

        > "Ataki wyprzedzające nie są wyłącznym prawem USA - oświadczył
        Ri." Nie myślę go
        >
        > bronić, ale on po prostu idzie śladem retoryki Busha. A co
        więcej ze swojego
        > punktu widzenia mówi logicznie.
        ------------------------------------
        Ale mu sie z glodu juz w glowie pomieszalo
        • Gość: eryk Wielkie mi "zagrozenie" IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 22:30
          Oni tam wszyscy w Korei maja wodogłowie z głodu i predzej własna d....
          odstrzelą zanim trafią w jakis B 52
    • Gość: jarek Nic sie nie stanie IP: 12.46.161.* 06.02.03, 17:41
      Nic sie nie stanie, KRLD byc moze zostanie zmuszona do rozbrojenia ale istniec
      nie przestanie. Chiny praktycznie od zawsze praktykuja polityke ze sasiedzi
      powinni byc rozdrobnieni i slabi, a Chiny z poteznym rynkiem zbytu i wazna
      pozycja polityczna na swiecie (geografia + ludnosc + ekonomia) beda mialy tutaj
      wiele do powiedzenia, wierzcie mi.
      • Gość: kaczory11 Re: Nic sie nie stanie IP: *.zeelandnet.nl 06.02.03, 21:00
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Nic sie nie stanie, KRLD byc moze zostanie zmuszona do
        rozbrojenia ale istniec
        > nie przestanie. Chiny praktycznie od zawsze praktykuja
        polityke ze sasiedzi
        > powinni byc rozdrobnieni i slabi, a Chiny z poteznym rynkiem
        zbytu i wazna
        > pozycja polityczna na swiecie (geografia + ludnosc + ekonomia)
        beda mialy tutaj
        >
        > wiele do powiedzenia, wierzcie mi.

        Obys sie nie mylil. A reakcji i zachowania sie szalenca nikt o
        zdrowych zmyslach nie jest w stanie przewidziec.
    • Gość: :) Korea Północna grozi USA wojną IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 18:04
      proponuje niech Korea Płn wypowie wojne USA i po 5 minutach
      podda się.
      • Gość: bek Re: A Zgredek na Kremlu... IP: 80.48.150.* 06.02.03, 18:12
        ...siedzi i zaciera ręce. Reagan plus Thatcher nie dali by się
        wodzić za nos.
        • Gość: Anna Re: A Zgredek na Kremlu... IP: *.vf.shawcable.net 06.02.03, 18:35
          Korea to ubostwo i glod, oni nie maja nic do stracenia, dlatego
          pozostal im szantaz. Ale kazdy atak spowoduje kontratak.
          Jak zachowalaby sie wtedy Korea Poludniowa?
        • pijatyka Re: Reagan i Thatcher nie daliby się wodzić za nos 05.01.15, 01:35
          Co racja to racja.
      • Gość: wesolek Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 18:39
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > proponuje niech Korea Płn wypowie wojne USA i po 5
        minutach
        > podda się.
        to widze pomysl Pietrzaka na dobrobyt w Polsce dziesiat
        lat w stecz chcecie przeniesc na pole Korei?ciekawe czy
        sie doczeka ten pomysl realizacji i co z tego wyniknie
    • spacerowicz Re: Korea Północna grozi USA wojną 06.02.03, 18:58
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > Brzuchaty zolty kurdupel bedzie nastepny on o tym wie !! wiec
      > probuje potrzasac nunczakiem !
      > No i co wy na to 'obroncy' pokoju ??? Tego gnoja tez bedziecie
      > bronic ??

      A ty co ? Z Ameryka do ostatniego Polaka?


      Spacer
    • spacerowicz Ochotnicy na front 06.02.03, 19:07
      Korea Pln. zaatakuje USA, gdy USA zaatakuje Irak.
      Nie bedzie lepszej okazji dla Korei Pln., a z atakiem na Irak
      znikna tez wszelkie opory i watpliwosci, wszak Korea Pln. jest
      na liscie osi zla i musi sie liczyc jako nastepna z atakiem USA,
      jak i watpliwosci, czy wojna prewencyjna jest dopuszczalna
      prawnie.
      Niech zyje wojna prewencyjna, niech zyje USA, niech zyje idiota,
      ktory wsadza kij do kilku gniazd os naraz i miesza, miesza,
      miesza....


      Spacer








      • Gość: Krzysiek, USA Re: Ochotnicy na front IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 19:53
        spacerowicz napisał:

        > Korea Pln. zaatakuje USA, gdy USA zaatakuje Irak.
        > Nie bedzie lepszej okazji dla Korei Pln., a z atakiem na Irak
        > znikna tez wszelkie opory i watpliwosci, wszak Korea Pln. jest
        > na liscie osi zla i musi sie liczyc jako nastepna z atakiem USA,
        > jak i watpliwosci, czy wojna prewencyjna jest dopuszczalna
        > prawnie.
        > Niech zyje wojna prewencyjna, niech zyje USA, niech zyje idiota,
        > ktory wsadza kij do kilku gniazd os naraz i miesza, miesza,
        > miesza....

        Nie moge sie zgodzic z Twoja opinia. Uwazam, ze Bush nazwal odwaznie sprawy po
        imieniu i po czesci mogl to zrobic z powodu tego, ze USA jest jedynym
        supermocarstwem. Dobrze, ze jest takie panstwo, ktore otwarcie sprzeciwia sie
        polityce jakichs czubkow, ktorzy udaja glowy panstw a w rzeczywistosci
        zachowuja sie jak dzieci - bo ciemieza i oklamuja wlasnych obywateli i
        jednoczesnie marza im sie atomowe supermocarstwa, az ciarki przechodza. Nie
        wiem czy pamietasz, ze Francuzi i Anglicy tez nie chcieli ginac za Gdansk
        przed wojna, ale po jej wybuchu kiedy dzialania wojenne zaczely dotyczyc
        besposrednio ich byli niestety do tego zmuszeni, juz nawet nie za Gdansk, ale
        za ich wlasne miasta. Ty masz egoistyczne podejscie do sprawy, bo jak cos Cie
        besposrednio nie dotyczy to chcesz chowac glowe w piasek i udawac ze nic sie
        nie dzieje.
        • Gość: Bart(ek) Re: Ochotnicy na front IP: 216.116.53.* 06.02.03, 23:54
          > Dobrze, ze jest takie panstwo, ktore otwarcie sprzeciwia sie
          > polityce jakichs czubkow, ktorzy udaja glowy panstw a w rzeczywistosci
          > zachowuja sie jak dzieci - bo ciemieza i oklamuja wlasnych obywateli i
          > jednoczesnie marza im sie atomowe supermocarstwa, az ciarki przechodza. Nie
          > wiem czy pamietasz, ze Francuzi i Anglicy tez nie chcieli ginac za Gdansk
          > przed wojna, ale po jej wybuchu kiedy dzialania wojenne zaczely dotyczyc
          > besposrednio ich byli niestety do tego zmuszeni, juz nawet nie za Gdansk, ale
          > za ich wlasne miasta. Ty masz egoistyczne podejscie do sprawy, bo jak cos Cie
          > besposrednio nie dotyczy to chcesz chowac glowe w piasek i udawac ze nic sie
          > nie dzieje.

          Krzysku! Nikt nie przystepuje do wojny z altruizmu, nawet pan prezydent Busz.
          Jesli go popierasz, to nie traktuj go jak skonczonego idiote, sugerujac, ze
          pchalby sie w jakas wojne nie widzac w tym interesu. Gdyby tak zreszta bylo, to
          nigdy nie zostalby prezydentem, bo zaden trzezwo myslacy przemyslowiec nie
          dalby mu pieniedzy na kampanie. Nawet oficjalne amerykanskie zrodla nie
          twierdza, ze celem ataku na Irak ma byc pomoc jego mieszkancom. Mowi sie
          jedynie o potrzebie likwidacji zagrozenia, jakie armia iracka podobno stanowi
          dla calego swiata. Jak wielkie to zagrozenie, to sie pewnie wkrotce przekonamy.

          A swoja droga, to ciekawe, ze nigdzie nie publikuje sie stanowiska Izraela w
          tej sprawie
          • Gość: Krzysiek, USA Re: Ochotnicy na front IP: *.ipt.aol.com 07.02.03, 01:46
            Oczywiscie, ze kazda wojne rozwaza sie w kategoriach tzw. "cost-benefit ratio"
            czyli w kategoriach stosunku zysku do strat. I to jest taka sama wojna jak
            kazda inna. Jest oczywistym, ze w Waszyngtonie nie rzadzi armia zbawienia. Ale
            z drugiej strony Irak nie ma wcale tak duzo surowcow mineralnych, zasoby
            Irackiej ropy to 5% ogolu, ale te 5% moze byc uzyte to napedzania machiny
            wojennej Saddama, lub moze byc sprzedana obiektom niepozadanym. Ja ufam w
            polityke prezydenta Busha jako najbardziej praworzadna sposrod krajow na
            naszej planecie, to prawda ze USA czasem tez bladza, ale biorac pod uwage inne
            mocarstwa to zadne sie rownac nie moze. Czescia tez oczywiscie jest
            zapewnienie Izraelowi bezpieczenstwa i wyeliminowanie potencjalnego zagrozenia
            terrorystycznych i nieobliczalnych dyktatorow. Amerykanie podejmujac decyzje o
            wojnie, podejmuja sie takze odpowiedzialnej decyzji ODBUDOWY zniszczonego
            kraju, tak jak Niemiec czy Japonii po drugiej wojnie swiatowej, co wcale nie
            oznacza zaprowadzenie sila amerykanskiej demokracji ale bardzo trudny proces
            naprawienia zla jakie teraz sie tam dzieje. Europejczycy i lewica takiej
            odpowiedzialnosci przyjac widac sie nie chca, (nie wszyscy oczywiscie)
            Pozdrawiam
            Krzysiek
            • Gość: dziki Re: Ochotnicy na front IP: *.dyn.optonline.net 07.02.03, 02:43
              Gość portalu: Krzysiek, USA napisał(a):

              > Oczywiscie, ze kazda wojne rozwaza sie w kategoriach tzw. "cost-benefit
              ratio"
              > czyli w kategoriach stosunku zysku do strat. I to jest taka sama wojna jak
              > kazda inna. Jest oczywistym, ze w Waszyngtonie nie rzadzi armia zbawienia.
              Ale
              > z drugiej strony Irak nie ma wcale tak duzo surowcow mineralnych, zasoby
              > Irackiej ropy to 5% ogolu, ale te 5% moze byc uzyte to napedzania machiny
              > wojennej Saddama, lub moze byc sprzedana obiektom niepozadanym. Ja ufam w
              > polityke prezydenta Busha jako najbardziej praworzadna sposrod krajow na
              > naszej planecie, to prawda ze USA czasem tez bladza, ale biorac pod uwage
              inne
              > mocarstwa to zadne sie rownac nie moze. Czescia tez oczywiscie jest
              > zapewnienie Izraelowi bezpieczenstwa i wyeliminowanie potencjalnego
              zagrozenia
              > terrorystycznych i nieobliczalnych dyktatorow. Amerykanie podejmujac decyzje
              o
              > wojnie, podejmuja sie takze odpowiedzialnej decyzji ODBUDOWY zniszczonego
              > kraju, tak jak Niemiec czy Japonii po drugiej wojnie swiatowej, co wcale nie
              > oznacza zaprowadzenie sila amerykanskiej demokracji ale bardzo trudny proces
              > naprawienia zla jakie teraz sie tam dzieje. Europejczycy i lewica takiej
              > odpowiedzialnosci przyjac widac sie nie chca, (nie wszyscy oczywiscie)
              > Pozdrawiam
              > Krzysiek

              Ja rowniez,pozdrawiam,ten glos rozsadku.
              A wiec,istnieja jeszcze wsrod naszych rodakow rowniez takie
              glosy.

              pozdrawiam serdecznie,

              dziki



      • Gość: kou Re: Ochotnicy na front IP: *.dutzend.stw.uni 06.02.03, 19:56
        Spacer, idz lepiej pospaceruj sobie, moze jak sie dotlenisz, to szare komorki
        zaczna ci dzialac..
        uzywajac twojej nomenklatury, co sie robi z gniazdem os?
        Nie wiem jak ty, ale jak ja widze gniazdo os, ktore mi zagraza, to je USUWAM.
        Nie wkladam lapy do gniazda i badam czy osy maja jeszcze zadla, czy tylko
        chwilowo je pochowaly.
        I to chce zrobic Bush i chwala mu za to. Kijem to miesza przede wszystkim
        szreder.

        A jesli ktos uwaza, ze chodzi o rope, a nie o bezpieczenstwo (Saddamowi mozna
        zaufac, hahahaha) to niech przemysli to:
        1) czesciowo chodzi o rope, bo dzieki niej Saddam ma kase. A na co ja wydaje?
        Przeciez nie tylko na palace... na wojsko i chodzi o to, zeby saddama kasy
        pozbawic, aby pozbyc sie zagrozenia,
        2) to jest wojna z saddamem i jego rezimem, nie z irakiem,
        3) jesli ropa dzieki tej wojnie bedzie tansza, to bedzie dobrze dla
        wszystkich, nie tylko usa czy uk, poza saddamem, opec i rosja
        • Gość: P Re: Ochotnicy na front IP: *.client.attbi.com 06.02.03, 22:21
          Gość portalu: kou napisał(a):

          > Spacer, idz lepiej pospaceruj sobie, moze jak sie dotlenisz, to szare
          komorki
          > zaczna ci dzialac..
          > uzywajac twojej nomenklatury, co sie robi z gniazdem os?
          > Nie wiem jak ty, ale jak ja widze gniazdo os, ktore mi zagraza, to je
          USUWAM.
          W czym Tobie zagraza?
          > Nie wkladam lapy do gniazda i badam czy osy maja jeszcze zadla, czy tylko
          > chwilowo je pochowaly.
          Po gowno chcesz lapy pchac tam gdzie nie powinienes!
          > I to chce zrobic Bush i chwala mu za to. Kijem to miesza przede wszystkim
          > szreder.
          > Przypuszczalnie to samo co w Japoni Wietnamie itp.
          > A jesli ktos uwaza, ze chodzi o rope, a nie o bezpieczenstwo (Saddamowi
          mozna
          > zaufac, hahahaha) to niech przemysli to:
          Mysle ze nie ani Sadamowi ani Bushowi tylko pozostaw to do rozwiazamia
          samemu Irakowi.
          > 1) czesciowo chodzi o rope, bo dzieki niej Saddam ma kase. A na co ja
          wydaje?
          > Przeciez nie tylko na palace... na wojsko i chodzi o to, zeby saddama kasy
          > pozbawic, aby pozbyc sie zagrozenia,
          > 2) to jest wojna z saddamem i jego rezimem, nie z irakiem,
          > 3) jesli ropa dzieki tej wojnie bedzie tansza, to bedzie dobrze dla
          > wszystkich, nie tylko usa czy uk, poza saddamem, opec i rosja
          W tym wypadku widze inne wyjcie .Najepiej wyzabijac takich idiotow jak Ty,
          Sadam w ramach wdziecznosci sprzedawalby rope taniej i niebyloby debili na
          swiecie. Przy czym uratowlo by sie tysiace niewinnych ludzi (po obu
          stronach )ktorych Ty chcesz poswiecic za cene ropy.
          Na marginesie to takich jak Ty najchetniej zamknal bym w
          zamknietym,niewielkim obszarze i rzucal bym do srodka bombki az bys sie posral
          ze strachu .
          • Gość: kou Re: Ochotnicy na front IP: *.dutzend.stw.uni 07.02.03, 14:38
            Gość portalu: P napisał(a):

            > Gość portalu: kou napisał(a):
            >
            > > Spacer, idz lepiej pospaceruj sobie, moze jak sie dotlenisz, to szare
            > komorki
            > > zaczna ci dzialac..
            > > uzywajac twojej nomenklatury, co sie robi z gniazdem os?
            > > Nie wiem jak ty, ale jak ja widze gniazdo os, ktore mi zagraza, to je
            > USUWAM.
            > W czym Tobie zagraza?
            MI nie zagraza. Poki co zyje w Niemczech, a wiec chyba ostatnim kraju, ktorego
            zaatakowanie mialoby jakis sens dla antyamerykanskich terrorystow wspieranych
            przez saddama. Ale jestem w stanie zrozumiec USA i izrael, dla ktorych irak
            jest potencjalnym niebezpieczenstwem.


            > > Nie wkladam lapy do gniazda i badam czy osy maja jeszcze zadla, czy tylko
            > > chwilowo je pochowaly.
            > Po gowno chcesz lapy pchac tam gdzie nie powinienes!
            Zgadzam sie w 100%. Pomysl glupku chwile zanim odpiszesz, bo widze, ze calkiem
            czytelnej aluzji nie zrozumiales.

            > > I to chce zrobic Bush i chwala mu za to. Kijem to miesza przede wszystkim
            > > szreder.
            > > Przypuszczalnie to samo co w Japoni Wietnamie itp.
            Co ty pierdolisz? Nie odrozniasz wietnamu od iraku? Zreszta nie trzeba daleko
            szukac, zrobi to samo co w kuwejcie


            > > A jesli ktos uwaza, ze chodzi o rope, a nie o bezpieczenstwo (Saddamowi
            > mozna
            > > zaufac, hahahaha) to niech przemysli to:
            > Mysle ze nie ani Sadamowi ani Bushowi tylko pozostaw to do rozwiazamia
            > samemu Irakowi.
            saddamowi mam pozostawic sprawe saddama? dobre..


            > > 1) czesciowo chodzi o rope, bo dzieki niej Saddam ma kase. A na co ja
            > wydaje?
            > > Przeciez nie tylko na palace... na wojsko i chodzi o to, zeby saddama kasy
            >
            > > pozbawic, aby pozbyc sie zagrozenia,
            > > 2) to jest wojna z saddamem i jego rezimem, nie z irakiem,
            > > 3) jesli ropa dzieki tej wojnie bedzie tansza, to bedzie dobrze dla
            > > wszystkich, nie tylko usa czy uk, poza saddamem, opec i rosja
            O do powyzszego nie raczyles sie odniesc. Za trudne, czy umiesz tylko kogos
            zwyzywac?


            > W tym wypadku widze inne wyjcie .Najepiej wyzabijac takich idiotow jak Ty,
            > Sadam w ramach wdziecznosci sprzedawalby rope taniej i niebyloby debili na
            > swiecie. Przy czym uratowlo by sie tysiace niewinnych ludzi (po obu
            > stronach )ktorych Ty chcesz poswiecic za cene ropy.
            > Na marginesie to takich jak Ty najchetniej zamknal bym w
            > zamknietym,niewielkim obszarze i rzucal bym do srodka bombki az bys sie
            posral
            > ze strachu .
            nie chce nikogo poswiecac za rope.chce tylko,zeby to co mozna na ropie zarobic
            nie szlo do kieszeni saddama i jego zbrojenia przeciw usa,izraelowi oraz
            irakijczykom


      • eu_lola Re: Ochotnicy na front 06.02.03, 20:04
        spacerowicz napisał:

        > Korea Pln. zaatakuje USA, gdy USA zaatakuje Irak.
        > Nie bedzie lepszej okazji dla Korei Pln., a z atakiem na Irak
        > znikna tez wszelkie opory i watpliwosci, wszak Korea Pln. jest
        > na liscie osi zla i musi sie liczyc jako nastepna z atakiem USA,
        > jak i watpliwosci, czy wojna prewencyjna jest dopuszczalna
        > prawnie.
        > Niech zyje wojna prewencyjna, niech zyje USA, niech zyje idiota,
        > ktory wsadza kij do kilku gniazd os naraz i miesza, miesza,
        > miesza....
        >
        >
        > Spacer



        Masz racje.

        Malpa biega z brzytwa a gawiedz sie cieszy.
    • Gość: j23 Załatwią amerykanów bronią biologiczną - IP: *.telkab.pl 06.02.03, 19:15
      kisłą kapuchą (podobno śmierdzi nie do wytrzymania)
      • Gość: gut gdzie jest pacyfista ? obronca pokoju ! IP: *.SBI.COM 06.02.03, 20:02
      • Gość: radu Re: Załatwią amerykanów bronią biologiczną - IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.02.03, 00:45
        Gość portalu: j23 napisał(a):

        > kisłą kapuchą (podobno śmierdzi nie do wytrzymania)

        Chcalbys tego dozyc, widze ze masz nisamowite marzenia, wez cos
        na rozwolnienie, moze zaczniesz myslec!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Locus Standi CZY MOZNA BYC TAK GLUPIM? IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.03, 20:30
    • Gość: :) http://www.korea-dpr.com/~poland/ IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 20:52
    • Gość: radu Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.02.03, 21:45
      Czytajac to co moi poprzdnicy napisali, to tak troche jak: wiem
      wszystko, a nic nie rozumiem. Uwlaczajac i oskarzajac USA o
      wszystko zlo na calym swiecie, to komletny nonsens, brak
      elementarnej wiedzy o tym kraju, jego kulturze, obyczajach, a
      przedewszystkim DEMOKRACJI!!!!!!!!!! Ilu z was pospieszylo na
      pomoc w trudnych chwilach???????????????, a ilu z was korzystalo
      ze spontanicznej pomocy narodu USA, wlaczjac tych, ktorzy dzisiaj
      atakuja USA. Moze to zwylka zazdrosc, ze spoleczensteo USA jest
      bardzo zdyscyplinowane, ciezko pracujace, a co za tym idzie
      wypracowalo sobie niezaleznosc, dobrobyt itd..Dlaczego popiera
      sie Saddama, ktory wyniszczyl duza czesc wlasnego narodu, popiera
      teroryzm itd., a Prezydenta W.Bush'a i jego sojusznikow uwaza sie
      za przywodcow zla, ktos pomylil wartosci. Czy chcialbys zyc w
      kraju, w ktorym szaleje widmo terroryzmu?..pewnie nie, wiec
      prosze zanim glosno wyglosisz swoja opinie, to sie zastanow.
      • Gość: U Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 06.02.03, 21:55
        A ty zanim cos napiszesz, tez sie zastanow. Powinienes podac jakies
        dowody ze Saddam popiera terrorystow skoro mu to zarzucasz. Piszesz
        o historii Ameryki, co bylo, a nie jest. Duzo jest pracowitych
        narodow na swiecie, i co? To nie ma nic wspolnego z wojnami. Narod
        amerykanski przeciez tej wojny w Iraku prowadzic nie bedzie- to
        elita tego chce. Korea zas ma pelne prawo zaatakowania Ameryki,
        skoro ta juz sobie nadala prawo zaatakowanie Korei. A bomby (te
        wlasciwe) juz maja i dorabiaja sobie, by wystarczylo od oceanu do
        oceanu rozpalic ognisko. I po co bylo Bushowi to glupie jego
        buszowanie?
        • Gość: radu Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.02.03, 23:39
          Witam "U" Widze, ze masz talent do traktowanaia spraw nawet
          bardzo waznych bardzo selektywnie, gratuluje, tylko ,ze to jest
          bardzo niebezpieczne i daje zielone swiatlo tym, ktorzy kasaja
          bezkarnie..
          tylko dlatego,ze ciagle sa "pokrzywdzeni" w imie wlasnej ignoranci.
        • Gość: jojo Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 23:55
          Gość portalu: U napisał(a):

          > A ty zanim cos napiszesz, tez sie zastanow. Powinienes podac
          jakies
          >
          > dowody ze Saddam popiera terrorystow skoro mu to zarzucasz.
          Piszesz
          >
          > o historii Ameryki, co bylo, a nie jest. Duzo jest pracowitych
          > narodow na swiecie, i co? To nie ma nic wspolnego z wojnami.
          Narod
          >
          > amerykanski przeciez tej wojny w Iraku prowadzic nie bedzie- to
          > elita tego chce. Korea zas ma pelne prawo zaatakowania Ameryki,
          > skoro ta juz sobie nadala prawo zaatakowanie Korei. A bomby (te
          > wlasciwe) juz maja i dorabiaja sobie, by wystarczylo od oceanu do
          > oceanu rozpalic ognisko. I po co bylo Bushowi to glupie jego
          > buszowanie?
          Madrze piszesz ! Fajne beda fajerwerki kiedy skosne oczy kilka swoich atomowek
          puszcza,a America im kilkudziesiecioma odpowie,setki jeszcze w zapasie
          trzymajac,no nie pajacu ? Zapomniales kto tym Swiatem rzadzi ?
          • Gość: U Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 07.02.03, 03:24
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > Madrze piszesz ! Fajne beda fajerwerki kiedy skosne oczy kilka swoich
            atomowek
            > puszcza,a America im kilkudziesiecioma odpowie,setki jeszcze w zapasie
            > trzymajac,no nie pajacu ? Zapomniales kto tym Swiatem rzadzi ?
            Te setki bombek w zapasie moga sie im wcale nie przydac. Czy
            myslales o tym, ze moga od tych fajerwerkow wybuchnac w kochanym
            USA i je tylko powiekszyc. Kto rzadzi swiatem? Wiem, ze napewno nie
            ty, nieliczacy sie pajacu.
      • Gość: Lysy Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.hartford-06rh16rt.ct.dial-access.att.net 07.02.03, 05:26
        radu dobrze gadasz a kutasami typu 'U' ktorzy sa chyba
        bezrobotnymi ORMOW-cami co ich Reagan pozbawil pracy nie
        przejmuj sie to debile i lewaki !
    • Gość: ZZ Słaby IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:40
      Kto grozi, ten jest słaby.
      Kto jest silny, ten po prostu uderza (o ile uzna, że warto).
      • galaxy2099 Słaby czyli smieszny 07.02.03, 08:31
        Te wystapienia rezimu koreanskiego sa coraz bardziej zabawne.
        Tak na moj gust to zamiast pieprzyc to niech wreszcie pokaza na co ich stac, bo
        po Iraku moze byc dla nich za pozno.


        Gość portalu: ZZ napisał(a):

        > Kto grozi, ten jest słaby.
        > Kto jest silny, ten po prostu uderza (o ile uzna, że warto).
    • Gość: doc Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.03, 00:58
      Jest rok 1982,stan wojenny,dyktator Jaruzelski tyranizuje narod polski.
      Amerykanie,chcac odsunac od wladzy znienawidzonego przez swiat dyktatora
      bombarduja Warszawe,Krakow,Wroclaw,Gdansk i inne polskie miasta.Amerykanska
      bomba zabila twojego ojca lub twoja matke lub twojego.....(brata,siostre,syna,
      corke,........)

      Czy popierasz ta wojne Ameryki przeciw Polsce rzadzonej przez ohydnego
      dyktatora
      • Gość: jojo Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 01:09
        Gość portalu: doc napisał(a):

        > Jest rok 1982,stan wojenny,dyktator Jaruzelski tyranizuje narod polski.
        > Amerykanie,chcac odsunac od wladzy znienawidzonego przez swiat dyktatora
        > bombarduja Warszawe,Krakow,Wroclaw,Gdansk i inne polskie miasta.Amerykanska
        > bomba zabila twojego ojca lub twoja matke lub twojego.....(brata,siostre,syna,
        > corke,........)
        >
        > Czy popierasz ta wojne Ameryki przeciw Polsce rzadzonej przez ohydnego
        > dyktatora
        Popieram! A wiesz dlaczego ? Pulacki pol rodziny mojej wybili,teraz na nich
        kolej !!!
        • Gość: dziki Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: *.dyn.optonline.net 07.02.03, 01:19

          Korea tak jak zreszta jak i Irak ma tu tyle
          do powiedzenia co kot naplakal;
          To wlasnie te kraje sa obiektem ataku
          w piewrszej kolejnosci USA,czyli obecnego
          supermocarstwa,czy sie to komus (ONZ) podoba
          czy nie?
          Dziwie sie ze jest az taka zwloka w tym wszystkim?
          Ale, byc moze wynika to ze wzgledow taktycznych?
          Dosc profanacji pokoju na swiecie!!!
          Dosc terroryzmu i obrzydliwej gry politycznej!!!
          Czas na sprawiedliwosc!!!!!!

          dziki
          • kyle_broflovski Nic za darmo niestety 07.02.03, 02:56
            www.brillig.com/debt_clock/
            • Gość: dziki Re: Nic za darmo niestety IP: *.dyn.optonline.net 07.02.03, 03:12
              kyle_broflovski napisał:

              > <a
              href="http://www.brillig.com/debt_clock/"target="_blank">www.brillig.com/deb
              > t_clock/</a>

              Rzeczywiscie,nic za darmo!!!
              A co w Polsce zostalo zrobione poprzez ostatnie
              kilkanascie lat,nawet nie za darmo?!
              Ilez to rodzin polskich czeka na odpowiednie
              ustawy, i bezrobotnych???
              Czy zdajesz sobie sprawe z tych dysproporcji,
              nawet w sensie nowych posuniec?
              A ostatnie ustawy paszportowe? to juz kompletny
              debilzm.I czemu one maja sluzyc?
              Lizaniu pupy?bo nie ma nic poza tym?
              Ameryce zalezy na poparciu,ale nie Polski,
              bo ma ja gdzies.
              To najlepszy sposob by zrobic forse i olac wszystko,
              jak zwykle bywalo w Polsce.
              To poprostu obrzydliwe i ten kraj ma za soba coraz lepsza
              przeszlosc.(tzn. nasza Polska ukochana).
              USA traktuje ja jak dziecko,(mamy szczescie ze tak).
              Niestety,ale boli to kiedy jest sie z pochodzenia obywatelem
              takiego kraju.
              No,coz jestem Polakiem i nim pozostane.
              Ale,wstyd mi za to wszystko co sie w naszym kraju dzieje.
              Widocznie tak musialo byc ze odeszlem od Niego,kiedy to wszystko
              zaczelo sie rozpedzac,nabierajac obrzydliwej formy istnienia.

              dziki

      • Gość: Jerzy Re: IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 07.02.03, 14:58
        Gość portalu: doc napisał(a):

        > Jest rok 1982,stan wojenny,dyktator Jaruzelski tyranizuje narod polski.
        > Amerykanie,chcac odsunac od wladzy znienawidzonego przez swiat dyktatora
        > bombarduja Warszawe,Krakow,Wroclaw,Gdansk i inne polskie miasta.Amerykanska
        > bomba zabila twojego ojca lub twoja matke lub twojego.....(brata,siostre,syna,
        > corke,........)
        >
        > Czy popierasz ta wojne Ameryki przeciw Polsce rzadzonej przez ohydnego
        > dyktatora

        To zly przyklad: rezym Jaruzelskiego nie grozil calej Europie wojna. I jej nie
        wszczal, jak Irak z Iranem. Nie okupowal tez np. Litwy, itp.itd.
    • Gość: Dawid WIELKI WUC!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 07:03
      Podstawową ideologią w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej jest Juche
      (czyt. dżucze) stworzona przez Wielkiego Wodza Prezydenta Kim Ir Sena.

      Wielki Wódz powiedział:

      "Ideologia Juche w kilku słowach oznacza, że twórcami rewolucji są ludzkie masy"

      Ideologia Juche opiera się na myśleniu, że wszystko należy do człowieka po to
      aby mu służyć.

      Ideologia Juche pozwala na stworzenie niezniszczalnej więzi między ludzkimi
      masami i Wodzem, oznacza to możliwość zbudowania niezależności i suwerenności
      gdzie ludzie mogą używać swoich talentów i siły dla wspólnego dobra.

      W ekonomii Idea Juche mówi o potrzebie samowystarczalności, która pozwoli
      zabezpieczyć kraj przed wpływami narodów imperialistycznych. Idea Juche
      zapobiega kryzysowi ekonomicznemu i zagranicznym wpływom - umożliwia to
      wyeliminowanie różnic klasowych i umożliwia rozkwit narodu.

      W temacie obronności Idea Juche jako główny punkt stawia siłę militarną, która
      pozwoli obronić osiągnięcia rewolucji przed agresywnym amerykańskim
      imperializmem.

      Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest niezależnym krajem
      socjalistycznym, który dba o dobro wszystkich Koreańczyków.

      Aby kapitalistyczny podział na klasy zniknął całkowicie nie ma prywatnej
      własności - wszyscy są socjalistycznymi robotnikami.

      Głównym celem Rządu Republiki jest zachowanie socjalizmu w Korei Północnej i
      pokojowe zjednoczenie z Koreą Południową bez użycia sił zbrojnych. Oznacza to
      stworzenie Narodowego Niepodległego państwa obejmującego cały półwysep
      koreański.

      Dzisiaj KRL-D jest krajem gdzie wszyscy ludzie są kompletnie zabezpieczeni
      przed wyzyskiem i agresją. Robotnicy, żołnierze i intelektualiści są realnymi
      posiadaczami siły i bronią swoich interesów.



    • jacm1 Re: Korea Północna grozi USA wojną 07.02.03, 21:02
      tak naprawde to niech wypowiedza wojne usa i poddadza sie na
      drugo dzien !
    • Gość: aquarious Re: Korea Północna grozi USA wojną IP: beton:* / 192.168.1.* 08.02.03, 01:24
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > Brzuchaty zolty kurdupel bedzie nastepny on o tym wie !! wiec
      > probuje potrzasac nunczakiem !
      > No i co wy na to 'obroncy' pokoju ??? Tego gnoja tez bedziecie
      > bronic ??

      Nie.
    • pijatyka Re: Korea Północna grozi USA wojną 26.12.14, 10:44
      A ściślej - cyber-wojną
      • pijatyka Groziła już w czerwcu... 05.01.15, 01:40

        www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/korea-polnocna-grozi-wojna-za-film-z-hollywood-to-akt-bezczelnego-terroru,443355.html
        • pijatyka ...i grozi w styczniu 08.01.15, 23:59

          www.rp.pl/artykul/1169850.html
        • antyk-acap Co zrobić, kiedy reżim Kima upadnie? 25.01.15, 19:01
          Bennet Ramberg, politolog z Biura Spraw Polityczno-Wojskowych w Departamencie Stanu USA za rządów prezydenta George’a W. Busha, jest autorem książki „Destruction of Nuclear Energy Facilities in War”.

          LOS ANGELES – W ciągu ostatnich kilku miesięcy Korea Północna znów okazała niezwykłą hardość. Najpierw reżim zagroził przeprowadzeniem kolejnych testów jądrowych, jeśli Organizacja Narodów Zjednoczonych nie wycofa swej rekomendacji, by postawić jej przywódców przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym za zbrodnie przeciw ludzkości. Co więcej, przedstawiciele USA twierdzą, że reżim zorganizował tajny cyberatak na koncern Sony Pictures rzekomo z powodu sprzeciwu wobec „Wywiadu ze Słońcem Narodu” – slapstikowej komedii o próbie zamachu na przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una. W noworocznym orędziu Kima mieliśmy kolejny melodramatyczny zwrot: przywódca zaproponował powrót do rozmów z Koreą Południową.

          Działania reżimu Kima zasługują z pewnością na uwagę. Ale nie powinny przesłaniać nam prawdziwych źródeł ryzyka na Półwyspie Koreańskim. A są nimi niepewna władza Kima i zagrożenia, jakie może wywołać rozpad jego reżimu. Żaden ze strategicznych graczy w regionie – Chiny, Stany Zjednoczone ani Korea Południowa – nie wydaje się przygotowany na taki scenariusz.

          To musi się zmienić. Trzeba przemyśleć na nowo zwłaszcza ugruntowane założenie, że to Stany Zjednoczone powinny jako pierwsze reagować na wydarzenia w Korei Północnej.

          Zachowanie władz tego kraju niemal z pewnością odzwierciedla narastające zamieszanie wśród tamtejszej elity. Od ponad roku reżim prowadzi czystkę wysokich rangą urzędników, a zaczął w 2013 r. od stracenia Janga Song Taeka, wuja Kima. Kolejne egzekucje świty i doradców Janga, odwołanie jego współpracowników z placówek zagranicznych czy próba porwania we Francji syna jednego z jego asystentów to dowód na stopień przerażenia w wewnętrznym kręgu Kima.

          Wyniesienie na wysokie stanowisko niedoświadczonej 27-letniej siostry Kima, Jo Dzong, to kolejna oznaka niepokoju.

          Ten potencjał nierównowagi nie uszedł uwagi Chin. W artykule opublikowanym pod koniec zeszłego roku w oficjalnych mediach jeden z emerytowanych generałów Armii Ludowo-Wyzwoleńczej opisuje stan koreańskiego reżimu jako agonalny. Publikacja artykułu to wyraźny znak, że przywódcy Chin zastanawiają się, jak bardzo mogą dać się wciągnąć w „działania stabilizacyjne” w Korei, jeśli reżim upadnie.

          Do podobnej dyskusja musi dojść także w USA. Nie ma wątpliwości, jaka byłaby odpowiedzialność Ameryki, gdyby upadek reżimu Kima doprowadził do wybuchu wojny. Traktat bezpieczeństwa między Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową wymaga reakcji wojskowej. Mniej jasna jest rola, jaką USA powinny odegrać w przypadku upadku pokojowego.

          Plany awaryjne Ameryki są tajne. Ale dostępne publicznie dowody sugerują, że amerykańskie siły i środki powinny odegrać w nich główną rolę. W 2013 r. jeden z ważnych byłych wicedyrektorów wywiadu USA napisał, że w interesie Ameryki leżałoby znaczące wykorzystanie sił zbrojnych. W zeszłym roku Rand Corporation szacowała, że potrzeba nawet 270 tys. żołnierzy do zabezpieczenia broni jądrowej Korei Północnej. W świetle kosztownych interwencji w Iraku i Afganistanie, Stany Zjednoczone powinny uważnie przemyśleć swoje plany – i rozważyć jak największe ograniczenie swego zaangażowania.

          60 lat po zakończeniu wojny koreańskiej Korea Południowa jest dobrze przygotowana do objęcia głównej roli w przypadku załamania się reżimu na Północy. Dzięki gospodarce wartej bilion dolarów, światowej klasy technologiom, 500-tysięcznej armii i energicznemu, dobrze wykształconemu społeczeństwu Korea Południowa jest w stanie zaplanować, zorganizować i sfinansować pokojowy koniec reżimu Kima.

          Jednak aby tego dokonać, Koreańczycy z Południa będą musieli zainwestować w odpowiednie środki umożliwiające im doprowadzenie do stabilizacji Korei Północnej i zarządzanie nią w okresie przejściowym. Niedawne plany znaczącego ograniczenia południowokoreańskiej armii oraz brak publicznej dyskusji o roli tego kraju po upadku Kima to oznaka, że sporo jeszcze zostało do zrobienia.

          Jeśli Korea Południowa obejmie przywództwo, Stany Zjednoczone będą mogły skupić się na najważniejszej sprawie – arsenale jądrowym Korei Północnej. Niezależnie od tego, czy reżim Kima zawali się z hukiem, czy po cichu, broń jądrowa zgromadzona w tym kraju będzie stanowiła bezpośrednie zagrożenie; może także zostać wykradziona. Amerykańska armia musi dopilnować, by ów arsenał nie został użyty, przeniesiony ani wyeksportowany.

          Kluczowa będzie również komunikacja z Chinami. Jeśli Korea Północna upadnie, Chińczycy mogą wysłać tam swoje wojska. Jako że armie USA i Korei Południowej będą zapewne działały na tym samym terenie, trzeba uniknąć fałszywych tropów lub pomyłek, które mogłyby doprowadzić do niezamierzonych potyczek. Kontakty chińskich wojskowych z kolegami z Korei Północnej również mogą odegrać rolę stabilizującą, zwłaszcza jeśli upadek dynastii Kima doprowadzi do walk wewnętrznych.

          Z uwagi na niestabilność Korei Północnej każdy kraj powinien już dziś określić swoją rolę. Na ich dyskusje, kształtowanie świadomości i politykę powinny wpływać staranne przemyślenia, a nie wydarzenia w Pjongjangu.
    • pijatyka Re: Korea Północna grozi USA wojną 16.08.15, 15:28

      natemat.pl/150331,jestesmy-dla-usa-zrodlem-strachu-kim-dzong-un-grozi-ameryce-wojna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka