Dodaj do ulubionych

Wczoraj w drodze do domu

25.07.06, 12:53

widzialem jak moze osiemnasto lub dziewietnastoletni osilek okladal piesciami
pieciolatka.
Chcialem zasranca juz chwycic za wszarz ale obrocil sie w moja strone i
powiedzial:

"Ja sie tylko bronie."

Duzo nie brakowalo i popelnilbym blad.
Dobrze, ze wyjasnil co wlasnie robi, bo nikt by sie tego nie domyslil.
Obserwuj wątek
    • frendzio Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 12:58
      A ty wiesz ,co z takiego małego gnojka co zaczepia i leje większych może wyrosnąć ?
      • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 13:02
        frendzio napisał:

        > A ty wiesz ,co z takiego małego gnojka co zaczepia i leje większych może
        wyrosnąć ?

        Na pewno nic dobrego, dlatego sie nie zdziwilem jak osilkowi jeszcze wiekszy
        osilek podal do reki kij.
        • frendzio Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 13:31
          No tak,siła złego na jednego.Ale mały urośnie w siłę,i dopiero im pokaże!
          • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:00
            frendzio napisał:

            > No tak,siła złego na jednego.Ale mały urośnie w siłę,i dopiero im pokaże!

            Nie wydaje mi sie.
            Uwazam, ze jak dorosnie to zrozumie swoje bledy i zaprzyjazni sie z osilkami.
            Wszystko inne byloby zupelnie niezrozumiale.
            Przynajmniej dla osilkow.
            • reakcjonista1 Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 18:34
              Oczywiscie ze nie urośnie, wtedy musialby miec tyle kijów co osiłek bo tylko to
              powoduje ze osilek jest wiekszy i silniejszy od 5latka.
    • warmi2 Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 13:29
      Przestan ogladac new . Ty niedlugo zwariujesz .. a przeciez i tak wiesz , ze twoj wplyw na wydarzenia na swiecie jest rowny 0.

    • 1ja Re: Wczoraj w drodze do domu+ 25.07.06, 13:42
      A moze ten maluch codziennie temu duzemu sikal do kubka z mlekiem.
      Co bylo sila napedowa zlosci tego o osilka.
      Co bylo powodem,ze on przylozyl sile do mas,zwanych piesciami,nadajac im
      przyspiszenie.
      No i dalej juz mozna dospiewac.

      P.S
      W jednej rodzinie byly dwa psy.
      Jeden-wspanialy owczarek pana tego domu.Byl to pies uzywany do sluzby.
      Pan tenpracowal jako ochroniaz objektow uzytecznosci publicznej.
      Pracowal po nocach.
      Drugi-gnoik maly,z krzywymi ngami ibrzuchem zamiatajacym podloge.
      Suczka ulubiencem pani domu byla.
      Miala zwyczaj-od czasu do czasu owczarka w warge dolna miala chec ugryzc.
      Owczarek jak chcial sie bronic,to surowo karany przez te pania byl.
      Owczarkowi czasmi krew z wargi dolnej kapala.
      Jak sie to skonczylo?
      Nie wiem.
      Mam jednak nadzieje,ze osilek ten,owczarek,pokazal temu gnojkowi,gdzie raki
      zimuja.
      • 1ja Re: P.S+ 25.07.06, 14:01
        <<<<<<<<<<<< Re: Wczoraj w drodze do domu
        schlagbaum 25.07.06, 13:02 + odpowiedz


        frendzio napisał:

        > A ty wiesz ,co z takiego małego gnojka co zaczepia i leje większych może
        wyrosnąć ?

        Na pewno nic dobrego, dlatego sie nie zdziwilem jak osilkowi jeszcze wiekszy
        osilek podal do reki kij.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

        A tobie jeden osilek,tatusiem zwanym,manto nigdy nie spuszczal?
        Jezeli spuszczal-to zobacz jaki zuch z cibie wyrosl.
        Jezeli nie-to zbacz jaki ....... z ciebie wyrosl.
    • i-love-2-bike Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:05
      schlagbaum napisał:

      >
      > widzialem jak moze osiemnasto lub dziewietnastoletni osilek okladal piesciami
      > pieciolatka.
      > Chcialem zasranca juz chwycic za wszarz ale obrocil sie w moja strone i
      > powiedzial:
      >
      > "Ja sie tylko bronie."
      >
      > Duzo nie brakowalo i popelnilbym blad.
      > Dobrze, ze wyjasnil co wlasnie robi, bo nikt by sie tego nie domyslil.
      >

      popelniles blad i to duzy,nie tylko ty jeden zreszta. w naszym dzikim kraju ucza
      dzieci,ze jak cie bully zaczepi to muszisz walczyc i oddac z nawiazka,najlepiej
      poszukac innych z miesniami,ale w przypadku ich braku NIGDY nie pochylaj glowy i
      nie przechodz obojetnie,bo to lobuzow tylko zacheca do dalszych dzialan. w
      przypadku mojej rodziny zawsze ta maksyma dzialala,dlatego i ja ja stosuje,wiec
      dziwie sie,ze taki dorodny chlop jak ty nie palnal w leb lobuza,ja bym to
      zrobila odruchowo.
      • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:22
        i-love-2-bike napisała:

        w naszym dzikim kraju ucza > dzieci,ze jak cie bully zaczepi


        Przeciez on nie zaczepil.
        On tylko ma prawo, by sie bronic a najlepsza obrona jest atak.
        No to w obronie zaatakowal ale przeciez nie zmienia to faktu, ze sie tylko
        bronil.
        Przeciez to proste.
        • i-love-2-bike Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:32
          schlagbaum napisał:


          >
          >
          > Przeciez on nie zaczepil.
          > On tylko ma prawo, by sie bronic a najlepsza obrona jest atak.
          > No to w obronie zaatakowal ale przeciez nie zmienia to faktu, ze sie tylko
          > bronil.
          > Przeciez to proste.
          >

          jak widziales i nie zareagowales to twoj problem,najpierw sie wali w morde a
          potem zadaje pytania,nie udawaj,ze nie wiesz. mysle,ze masz wystarczajace
          miesnie aby to zrobic,skoro nawet ja to robie.
          • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:37
            i-love-2-bike napisała:

            > jak widziales i nie zareagowales to twoj problem,najpierw sie wali w morde a
            > potem zadaje pytania,nie udawaj,ze nie wiesz. mysle,ze masz wystarczajace
            > miesnie aby to zrobic,skoro nawet ja to robie.


            Pewnie, ze moglem to zrobic ale bronil bym nieslusznej sprawy.
            Przeciez nie mozna nikomu odmawiac prawa do "obrony"
            • you-know-who Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 22:42
              zapomniales poprosic tego drugiego co podal kij bejsbolowy o stowke


              dobry post :-)
    • w_ojciech Re: Wczoraj w drodze do domu 25.07.06, 15:06
      schlagbaum napisał:
      > Duzo nie brakowalo i popelnilbym blad.
      > Dobrze, ze wyjasnil co wlasnie robi, bo nikt by sie tego nie domyslil.
      =======================================================
      Popełniłeś niewybaczlny błąd. Należało zapytać osiłka:
      Czy się nie zmęczył?

      To jest prawidłowa reakcja.
    • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 26.07.06, 10:18
      schlagbaum napisał:

      >
      > widzialem jak moze osiemnasto lub dziewietnastoletni osilek okladal piesciami
      > pieciolatka.
      > Chcialem zasranca juz chwycic za wszarz ale obrocil sie w moja strone i
      > powiedzial:
      >
      > "Ja sie tylko bronie."
      >
      Przy okazji osilek zahaczyl sierpowym dzieciaka mojego sasiada.
      Dzieciek nie zyje a osilek twierdzi, ze ti zupelnie niechcaco i przypadkowo.
      Czy moge mu to miec za zle ?

      Przeciez on sie nadal tylko broni.

      Czy sa jakies granice tego co mozna jeszcze uznac za obrone ?
      Kto je ustala ?

      Moze jednak juz pora zeby zlapac za wszarz ?
    • goldbaum Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 10:31
      A osilek mial bardzo bardzo trudne dziecinstwo. Stracil ojca i matke zanim sie
      urodzil. Krotko mowiac osilek byl ofiara.
      • w_ojciech Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 10:37
        No bo trzeba brać pełny kontekst. Jeśli osiłek jest
        nieszczęśliwy, to jest temu winne otoczenie. Stąd
        ta jego niedojrzałość za którą Szlagus jesteś i Ty
        odpowiedzialny.

        Nie chowaj głowy w piasek jak struś.
      • schlagbaum Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 10:54
        goldbaum napisał:

        > A osilek mial bardzo bardzo trudne dziecinstwo.

        Trudne dziecinstwo wiele tlumaczy.
        Wiekszosc wykoslawionych psychicznie ludzi ma wlasnie z tego powodu problemy.
        To mozna jednak leczyc.
        • w_ojciech Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 11:00
          schlagbaum napisał:
          > To mozna jednak leczyc.
          ======================================================
          Dlaczego od razu leczyć. Przedefiniujesz pojęcia i wsio
          jest OK. Poza tym jesteś za stan osiłka pośrednio
          odpowiedzialny.

          Tak prostego faktu uporczywie nie chcesz przyjąć do
          wiadomości. To nie wina Osiłka, że taki jest.
          • schlagbaum Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 11:10
            w_ojciech napisał:

            Poza tym jesteś za stan osiłka pośrednio
            > odpowiedzialny.
            > Tak prostego faktu uporczywie nie chcesz przyjąć do
            > wiadomości. To nie wina Osiłka, że taki jest.

            Oj Wojtku, Wojtku !

            To zupelnie niezla sztuczka ale tym razy zauwazylem.

            Przemyciles do ogolnej rozmowy element wartosciowania.
            Uzywajac pojecie "wina" oceniles postepowanie "Osilka" negatywnie a ja nie
            jestem pewien czy slusznie.

            Musialem na to zwrocic uwage, bo za chwile mi tu juz ktos przylepi
            etykiete "antyosilek"
            • w_ojciech Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 11:32
              Na tym to wlasnie polega. Nie wazne co widzisz naocznie.
              Ważne czy umiesz narzucić rozmówcom odpowiednie wartościowanie,
              punkt widzenia,... . Nawet BBC "źle" wartościuje.

              Pammiętasz wątki o tej "złej" pracy BBC?
              • schlagbaum Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 11:49
                w_ojciech napisał:

                > Na tym to wlasnie polega. Nie wazne co widzisz naocznie.
                > Ważne czy umiesz narzucić rozmówcom odpowiednie wartościowanie,
                > punkt widzenia,... . Nawet BBC "źle" wartościuje.
                >
                > Pammiętasz wątki o tej "złej" pracy BBC?

                Pamietam.

                Tym razem jednak to prawie wszystkie media udaja, ze nie wiedza o co chodzi.

                Straszne to jednak tchorze.
                • w_ojciech Re: Bo ten pieciolatek byl "masowym morderca" 26.07.06, 11:53
                  schlagbaum napisał:
                  > Tym razem jednak to prawie wszystkie media udaja, ze nie wiedza o co chodzi.
                  >
                  > Straszne to jednak tchorze.
                  ======================================================
                  Te informacje są chowane np. w polskich portalach głębiej.
                  Nie na pierwszej stronie. Taka metoda w stylu Felusiaka.
                  Przewartościowanie.

                  A więc one są, ale ich nie ma.
    • polski_francuz Jest niestety 26.07.06, 10:37
      jak piszesz. Trudno miec do osilka sympatie. I moze go trzeba za wszarz zlapac
      i powstrzymac od dalszego mordobicia.

      PF
      • goldbaum Re: Jest niestety 26.07.06, 11:11
        > I moze go trzeba za wszarz zlapac i powstrzymac od dalszego mordobicia.

        No to sprobuj. Tylko nie zapominaj ze osilek ma spluwe w kieszeni.
        Dostal ja juz dawno, bo taki biedny i takie trudne dziecinstwo mial.

        Zawsze mozna go jeszcze zaglodzic. Ale kto dobrowolnie glodzi sieroty?

        • polski_francuz Re: Jest niestety 26.07.06, 11:36
          Ja, jako czesc opinii publicznej, moge tylko hallakowac. Uczyni to pewnie
          Condi, potem ONZ wlaczajac Francje...wlasnie dlatego ze opinia publiczna jest
          jaka jest.

          PF
          • polski_francuz Skad wieje wiatr 26.07.06, 11:38
            Jeszcze jedno: nicki zazwyczaj dobrze poinformowane szukaja jakby kierunku skad
            wieje wiatr. To mnie troche pociesza i daje pewna nadzieje.

            PF
          • w_ojciech Re: Jest niestety 26.07.06, 11:42
            Opinia publiczna jest odpowiednio "wychowywana". Temu
            "wychowaniu" nie poddają się ci, którzy mają jakąś
            formację intelektualną. Tych zaś można pacyfikować.

            I orkiestra gra.
    • sempiasty Re: Wczoraj w drodze do domu 26.07.06, 11:56
      schlagbaum napisał:

      >
      > widzialem jak moze osiemnasto lub dziewietnastoletni osilek okladal piesciami
      > pieciolatka.
      > Chcialem zasranca juz chwycic za wszarz ale obrocil sie w moja strone i:

      TY NAROBIŁEŚ W GACIE ZE STRACHU
      • schlagbaum Re: Wczoraj w drodze do domu 26.07.06, 12:02
        sempiasty napisał:

        > schlagbaum napisał:
        >
        > >
        > > widzialem jak moze osiemnasto lub dziewietnastoletni osilek okladal piesc
        > iami
        > > pieciolatka.
        > > Chcialem zasranca juz chwycic za wszarz ale obrocil sie w moja strone i:
        >
        > TY NAROBIŁEŚ W GACIE ZE STRACHU

        Razem ze szwedzkim kolega zanizasz poziom, chlopczyno.

        Zegnaj !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka