Dodaj do ulubionych

Niemcy chcą historycznych granic

24.09.06, 18:12
Jeżeli to neofaszyści a neofaszyzm to faszyzm, to prosta droga do
delegalizacji tej partii. Jeżeli zaś partia ta nie została zdelegalizowana i
władze niemieckie nie zamierzaja tego uczynić to :
1.Partia ta nie jest noefaszystowska.
2.Władze niemieckie popierają faszyzm.
W przypadku pierwszym należy rozważyć możliwość prowadzenia dialogu z NPD.
W przypadku drugim nasze MSZ powinno wyrazić opinię będęcą odzwierciedleniem
polskiego stanowiska w tej sprawie.
Nadmieniam, że w przypadku drugim wyrażone stanowisko niemieckie o
nienaruszalności granic to za mało. W ślad za tym powinny iść czyny.
Oczywiście, każdy ma prawo do głoszenia czegokolwiek. Jednak w obrębie
ustanowionego prawa. Stąd kluczowym tu jest punktem, analiza statutu NPD i
formy jej rejestracji. Publiczne nazywanie NPD partią neonazistowską, musi
nieść jakieś konsekwencje.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Nie badz 24.09.06, 18:17
      taki warchol.

      Sa neofaszysci, ktorzy rosna z bezrobociem, bieda, deklasacja. Pojedz do
      wschodnich Landow do zrozumiesz.

      Byles tam w ogole? Czy tez podniecasz sie i innych tak sobie?

      A polskie MSZ potrzebuje najmniej bezrozumnych rykow a najbardziej spokojnie
      przedstawiac polska racja stanu.

      Juz teraz jego szefowa nie wie co robic a jej szef ma malo doswiadczenia.

      Spokojnie zatem.

      PF
      • wartalski32 Re: Nie badz 25.09.06, 13:39
        1.Bezrobocie, bieda i deklasacja nie maja nic wspólnego z faszyzmem. Poza tym
        bezrobocie i bieda we wschodnich landach niemieckich to coś zdecydowanie innego
        niż bezrobocie na Górnym Śląsku.Ossi mają jeszcze Wessi, czego nie da się
        powiedzieć o naszych ślązakach.
        2.Znam wschodnie landy niemieckie, bywam tam i staram się tych ossi
        zrozumieć.Mam łatwo bo mieszkam przy granicy niemiecko-polskiej na ziemiach
        "wyzyskanych".
        3.Polskie MSZ powinno być stanowcze i reagować spokojnie ale szybko.
        4.Jeżeli szefowa MSZ nie wie co robić to niech zapyta tych co wiedzą.
        5.Spokojny to ja będę w grobie.
        • polski_francuz Re: Nie badz 25.09.06, 17:07
          Dzieki za spokojna wypowiedz i sorry za troche agresywny ton pierwszego wpisu.

          Co do meritum wypowiem sie troche pozniej.

          PF
        • polski_francuz Re: Nie badz 25.09.06, 19:00
          "1.Bezrobocie, bieda i deklasacja nie maja nic wspólnego z faszyzmem."

          Faszyzm niemiecki urosl na gruncie galopujacej inflacji i strasznej biedy
          spoleczenstwa lat 30'. Niektorzy twierdza nawet, ze antysemityzm owczesny
          Niemcow tez ma to podloze. Jako, ze niektorym Zydom niemieckim nie dzialo sie
          wowczas tak zle.

          "Ossi mają jeszcze Wessi, czego nie da się powiedzieć o naszych ślązakach."

          Slazacy i Polacy maja cos wiecej: ciag na bramke, kreatywnosc i ambicje. Jesli
          znasz wschodnie Landy to wiesz, ze wygladaja jak po bombie neutronowej. Piekne
          fabryki, drogi, stadiony, miasta ale puste! Ludzie uciekli na Zachod.

          "Polskie MSZ powinno być stanowcze i reagować spokojnie ale szybko.
          4.Jeżeli szefowa MSZ nie wie co robić to niech zapyta tych co wiedzą."

          Polskie MSZ zostalo "odzyskane" tzn pozbyto sie wielu niewiernych Kaczorom.
          Rezultat jest kiepski. Kaczor "over-reaguje" na nieznaczace gazety, nie rozumie
          sensu wypowiedzie Köhlera na spotkaniu ziomkostw...Znaczy nie ma inteligentnych
          ale jedynie wiernych doradcow. Szefowa jest wlasnie taka dama: wierna ale
          niezdolna do samodzielnosci.

          "Spokojny to ja będę w grobie."

          Spokoj i zrownowazenie w stosunkach z Niemcami jest niezbedne. To oni popychali
          kandydature Polski do EU. I tego nie mozna zapomniec.

          Sympatia polsko-niemiecka sie rodzi w bolach. Ale sie rodzi. I ja tez jej
          heroldem jestem.

          Pozdro

          PF



          • wartalski32 Re: Nie badz 25.09.06, 22:32
            Faszyzm niemiecki urosl na gruncie galopujacej inflacji i strasznej biedy
            > spoleczenstwa lat 30'. Niektorzy twierdza nawet, ze antysemityzm owczesny

            Odp.Strasznej biedy a nie biedy retorycznej.Bądźmy sprawiedliwi DDR-owcy nie
            umierają z głodu.

            Slazacy i Polacy maja cos wiecej: ciag na bramke, kreatywnosc i ambicje. Jesli

            Odp.Ciąg na bramkę może przynieść efekt tylko wtedy , kiedy trener będzie
            samodzielnie mógł kształtować strategię gry.

            Polskie MSZ zostalo "odzyskane" tzn pozbyto sie wielu niewiernych Kaczorom.
            > Rezultat jest kiepski. Kaczor "over-reaguje" na nieznaczace gazety, nie rozumie

            Odp. Tutaj zgoda. Polska polityka zewnętrzna to poziom gry w lidze okręgowej.
            Poza tym brak długofalowego programu ( 30-60lat). Niemcy go mają i jest to ich
            "zbójnickie" prawo.No , a polityka wschodnia to dno totalne. Kto wie czy to nie
            jest największy błąd.

            Spokoj i zrownowazenie w stosunkach z Niemcami jest niezbedne. To oni popychali
            >
            > kandydature Polski do EU. I tego nie mozna zapomniec.

            Odp.Nie wolno tego zapomnieć.ALE,ALE. Niemcy to robili w swoim dobrze pojętym
            interesie.

            Sympatia polsko-niemiecka sie rodzi w bolach. Ale sie rodzi. I ja tez jej
            > heroldem jestem.

            Odp.Stosunki polsko-niemieckie to bardzo skomplikowany temat ( mam na myśli
            ludzi nie polityków).Nalepsze były w latach 1980-1981 oraz 1988-1989. Średnie
            1982-1988. Złe 1989-1992. Później po 1992 miały szansę na olbrzymie
            przyspieszenie. I gdyby nie politycy po obu stronach Odry dzisiaj bylibyśmy
            prawdopodobnie wspólnymi gospodarzami na ziemiach odzyskanych i wschodnich
            landach niemieckich.Problemu granic na pewno by nie było. Każdy rozumny człowiek
            oczekiwałby polsko-niemieckiej przyjaźni a nie wrogości.
            • polski_francuz Re: Nie badz 25.09.06, 22:45
              Zanim pojde spac, jeszcze jeden element.

              Ksenofobia, ktora widac wsrod Ossies (NPD jest jego produktem) i Rosjan teraz
              jest odreagowywaniem okresu komuny i sojuza.

              Kazano byc przyjacielem z Polakami, kazano byc sowietami "moja rodina to
              swieckij sojuz". A z kazania sie w przekonanie nie zamienia.

              Mnie sie ciagle Niemcy zdrowym narodem wydaja. I materialem na przyjaciela
              Polski.

              Alez juz teraz dobranoc.

              PF
              • wartalski32 Re: Nie badz 26.09.06, 08:33
                polski_francuz napisał:
                Mnie sie ciagle Niemcy zdrowym narodem wydaja. I materialem na przyjaciela
                > Polski.

                Pierwsze zdanie - dyskusyjne. Drugie - jak na razie mocno na wyrost.
    • nopes Historyczne granice to Słowianie do Łaby 24.09.06, 18:22
      Nie mam nic przeciwko temu. :)
      • polski_francuz Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby 24.09.06, 18:23
        Sa tacy, ktorzy lubia siac niepokoj. Pytanie dlaczego?

        PF
        • nopes Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby 24.09.06, 18:53
          polski_francuz napisał:

          > Sa tacy, ktorzy lubia siac niepokoj. Pytanie dlaczego?

          Dokładnie. Neofaszole w Niemczech.
          Ale gorsi sa pozyteczni idioci, którzy ich bronia.
          • polski_francuz Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby 24.09.06, 18:54
            Kto ich broni?

            A kto podpuszcza?

            PF
      • 1ja Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby+ 25.09.06, 14:24
        <<<<<<<<<<<<< Historyczne granice to Słowianie do Łaby
        nopes 24.09.06, 18:22 + odpowiedz


        Nie mam nic przeciwko temu. :)<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

        Czy masz na mysli russkich slowian?
        • xavras_wyzhryn Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby+ 25.09.06, 18:50
          Ile razy mam ci klasc do lba, ze ruscy to dzicz ze wschodu a nie slowianie?
          Do mongolii wam blizej, a i mongolizm dziedziczny was zzrea.
    • polani Re: Niemcy chcą historycznych granic 25.09.06, 15:16
      Tak samo jak arbstwo od zydow
    • j-k to niestety nieprawda - podaje przyczyny. 25.09.06, 15:25
      wartalski32 napisał:

      > Jeżeli to neofaszyści a neofaszyzm to faszyzm, to prosta droga do
      > delegalizacji tej partii. Jeżeli zaś partia ta nie została zdelegalizowana i
      > władze niemieckie nie zamierzaja tego uczynić to :
      > 1.Partia ta nie jest noefaszystowska.
      > 2.Władze niemieckie popierają faszyzm.

      Wladze niemieckie nie popieraja faszyzmu.
      Dominuje opinia prawnikow, ze jak dlugo faszysci nie nawoluja OFICJALNIE do
      przejecia wladzy sila, nie ma podstaw prawnych, by ich zdelegalizowac.
      Eksperci z tajnej policji politycznej (Verfassungschutz) mowia to samo:
      delegalizacja faszystow utrudni im tylko kontrole i infiltracje tej partii
      • wartalski32 Re: to niestety nieprawda - podaje przyczyny. 25.09.06, 22:44
        j-k napisał:

        >
        >
        > Wladze niemieckie nie popieraja faszyzmu.
        > Dominuje opinia prawnikow, ze jak dlugo faszysci nie nawoluja OFICJALNIE do
        > przejecia wladzy sila, nie ma podstaw prawnych, by ich zdelegalizowac.
        > Eksperci z tajnej policji politycznej (Verfassungschutz) mowia to samo:
        > delegalizacja faszystow utrudni im tylko kontrole i infiltracje tej partii

        Powtarzam,JEŻELI jest to partia neofaszystowska to należy działać z pełną
        stanowczością. Brak zdecydowania odbierane jast jako słabość państwa.Żadne
        wykręty tu nie pomogą.Piszesz ,że eksperci z Verfassungschutz nazywają członków
        tej partii faszystami.No więc jak można być faszystą i działać, choć prawo mówi
        inaczej ??? I zupełnie na marginesie: skoro jest tajna policja polityczna muszą
        być i tajni wrogowie państwa.
    • tornson Jacy Niemcy???? 25.09.06, 15:26
      Grupka psycholi porównywalnych do polskich fanów LRP cyz ONR. To mały odsetek
      niemieckiego społeczeństwa.
    • tornson A walka z takimi popaprańcami nie jest łatwa. 25.09.06, 15:32
      Można ich zamykać czy nawet eliminować, ale wtedy podważy się podwaliny państwa
      prawa a to oznacza właśnie zwycięstwo faszystów.
      Można delegalizować ale wtedy zejdą do podziemia, trudniej będzie ich
      monitorować i do tego mogą zacząć zgrywać pokrzywdzonych prześladowaniami
      politycznymi i zyskać więcej fanów.
      Z takimi szmaciażami w demokratycznym państwie należy prowadzić żmudną i
      wyważoną walkę. Czekać aż złamią prawo, szukać ich powiązań z neofaszystowskimi
      bojówkami, próbować ośmieszać i oczerniać.
      Od delegalizacji dużo lepszą bronią jest ich tak zdyskredytować by dalej
      działali legalinie ale mieli poparcie rzędu dziesiętnych czy nawet setnych
      części procenta.
      • johnny-kalesony Re: A walka z takimi popaprańcami nie jest łatwa. 25.09.06, 18:04
        Tornson, przecież ci faszyści występują z pozycji (jak przypuszczać można)
        antypolskich, co powinno Ci się przecież podobać ...


        POzdrawiam
        Keep Rockin'
        • tornson Re: A walka z takimi popaprańcami nie jest łatwa. 26.09.06, 15:17
          johnny-kalesony napisał:

          > Tornson, przecież ci faszyści występują z pozycji (jak przypuszczać można)
          > antypolskich, co powinno Ci się przecież podobać ...
          Faszyści występują przeciw Polakom z powodów rasowych i narodowych, a takie coś
          należy stanowczo tępić. Ja niemiałbym nic przeciw aneksji Pomorza i Śląska przez
          Niemcy,
          ALE
          musiałoby się to odbyć na zasadach demokratycznych, czyli Polskie Pomorze i
          Śląsk na prawach landów Bundesrepubliki, w obu landach język polski jako
          urzędowy i co najważniejsze obywatele tych ziem na równych prawach wobec reszty
          Niemców, z prawami wyborczymi, socjalnymi i pracy na czele. Takie coś byłoby ok
          i ze wszechmiar porządane.
          Ale to co proponują faszyści jest nie do zaakceptowania!
    • lux_et_veritas Rząd niemiecki nic swojej agenturze nie zrobi 25.09.06, 17:15
      NPD zakładana, sponsorowana i rekrutowana była przez Verfassungsschutz/BND, z
      małą pomocą MI6, na której to liście płac był jeden z jej prominentnych
      założycieli i lider, Adolf von Thadden. Inne kluczowe dla owej partii postaci -
      Wolfgang Frenz i naczelny jej organu prasowego Udo Holtmann opłacani byli przez
      niemiecki rząd przez jakieś ćwierćwiecze. Bodaj cztery lata temu wyszło, iż poza
      nimi do 20% enpedowskiej wierchuszki było zarejestrowanymi agentami, a państwowe
      fundusze im przekazywane miały kapitalne znaczenie dla funkcjonowania partii.
      Warto nadmienić, iż owi agenci nie tylko pełnili tamże rolę
      kontrolno-informacyjno-organizacyjną, ale odpowiedzialni są za większość
      niezgodnych z niemieckim prawem działań NPD, takich jak podżeganie do nienawiści
      na tle rasowym (z nawoływaniem do gwałcenia i mordowania nie-Aryjczyków
      włącznie) czy produkcja gloryfikujących nazizm materiałów.

      Rzecz jasna takie kreowanie sobie własnego ekstremisty, terrorysty czy ogólnie -
      zagrożenia - to w historii normalka (Neron i Rzym, Hitler i Reichstag, Izrael i
      Hamas, Op. Northwoods etc.), a i obecnie wiele rządów i/lub wywiadów (bo te
      ostatnie czasem robią to bez wiedzy konstytucyjnego nadzorcy) podobne praktyki
      stosuje. Przede wszystkim po to aby utrzymywać podległe sobie bydło w poczuciu
      ciągłej niepewności i przekonaniu, iż haracz, który z niego się zdziera, jak
      również bezpardonowe ograniczanie obywatelskich wolności są robione w jego
      interesie i dla jego bezpieczeństwa.
      • j-k Te czasy, dawno juz minely - od Brandta 25.09.06, 17:22
        nic takiego, nie ma miejsca...
        Chyba, ze na sile chcesz uznac, ze agenci tajnej policji politycznej
        (Verfassungschutz) oplacani rzecz jasna przez rzad niemiecki, w istocie sluza
        wzmacnianiu tej partii i posrednio sprzyjaja jej rozwojowi.

        Idac tym tropem, musimy jednak uznac, ze agenci polskiej Agencji Bezpieczenstwa
        Wewnetrznego - umiejscowieni np. w Samoobronie - rowiez przyczyniaja sie do
        umocnienia tej partii???
        • lux_et_veritas Bzdury 25.09.06, 18:16
          j-k napisał:

          > nic takiego, nie ma miejsca...

          Frenz formalnie opłacany był do 1995, Holman zdaje się do 1993. Przez cały okres
          wysługiwania się służbom/rządowi nie nastąpiła żadna zmiana charakteru ich
          obecności w ruchu neonazistowskim. A wedle wszelkiego prawdopodobieństwa NPD
          sponsorowana jest nadal, tylko że, od czasu procesowej farsy i wpadki w 2002
          robione jest to tajniej i przez jeszcze dłuższy łańcuszek pośredników.


          > Chyba, ze na sile chcesz uznac, ze agenci tajnej policji politycznej
          > (Verfassungschutz) oplacani rzecz jasna przez rzad niemiecki, w istocie sluza
          > wzmacnianiu tej partii i posrednio sprzyjaja jej rozwojowi.

          To właśnie mniej więcej napisałem (choć nie chodzi tu o permanentne wzmacnianie
          - ważne, że neonazi są, robią dym, tworzą poczucie zagrożenia dla społeczeństwa
          i mają się dobrze). Odpowiednio to uargumentowałem, więc wystarczy najpierw
          przeczytać ze zrozumieniem i ewentualnie wtedy zgłosić _merytoryczne_
          zastrzeżenia. Choć zdaję sobie sprawę z tego, iż z tą pierwszą zdolnością (o
          drugiej nie wspominając) u ciebie krucho. Przeto nie będę robił ci prelekcji nt.
          kolejnego aspektu takiego chodowania sobie ekstremy i generalnie strategii
          dialektycznego etatyzmu, bo i tak nie załapiesz.

          >
          > Idac tym tropem, musimy jednak uznac, ze agenci polskiej Agencji Bezpieczenstwa
          >
          > Wewnetrznego - umiejscowieni np. w Samoobronie - rowiez przyczyniaja sie do
          > umocnienia tej partii???


          Primo, Samoobrona to przede wszystkim agentura WSI (a ściślej, od czasu kiedy
          Macierewicz się za wojskowe służby wziął, eksagentów tejże), a secundo model
          funkcjonowania, charakter oraz cele służb państwa postkomunistycznego (i
          niezdekouminozwanego) jest inny niż tych działających w dawno okrzepniętych,
          tzw. cywilizowanych, zachodnich demokracjach.
          • lux_et_veritas Re: Bzdury 25.09.06, 18:27
            lux_et_veritas napisał:

            > hodowania sobie ekstremy
          • j-k dziecie, etatyzm sanacyjny... 25.09.06, 19:29
            istotnie ... cos sobie przypominam...:)
            byl taki :)))

            Samoobrone, laskawie pomine milczeniem :))
            Ale jak bede kiedys w kraju, zglosze sie do tescia, bylego oficera WSI
            i poprosze o wyjasnienia :)))

            Hloopcze... Verfassungschutz, jak kazda tajna policja, nigdy nie zdradza
            swoich tajemnic, gdy nie musi...
            a taka okolicznosc do tej pory nie zaistniala...
            bawi mnie zatem Twoja pewnosc siebie :)
            Ale do rzeczy:
            NPD nie jest nawet posrednio popierana przez kolejne rzady niemieckie..
            z cala pewnoscia od roku 1990...
            i niech ta wiedza Ci wystarczy.

            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.



            • lux_et_veritas Ależ ty jesteś głupi :-( 25.09.06, 20:39
              Pół biedy jakbyś z owej głupoty, niedouczenia i ogólnej ignorancji nie czynił
              fetyszu i nie epatował nimi innych, tudzież nie sprawiał wrażenia, iż bycie
              głupkiem sprawia ci dużą frajdę (vide te ":))))" , którymi ilustrujesz każdą
              napisaną niedorzeczność). Ale niestety jest inaczej.

              > istotnie ... cos sobie przypominam...:)
              > byl taki :)))

              Ale ja pisałem o etatyzmie dialektycznym, a nie sanacyjnym. Przeto nie zachowuj
              się jak jakiś dzieciak, który właśnie poznał nowe słówko i chce się nim
              koniecznie pochwalić, nie zważając na to, iż temat konwersacji (załóżmy na
              chwilę, iż cierpliwe edukowanie jednostek chronicznie niepełnosprytnych można
              nazwać konwersacją) jest zupełnie inny.

              > Samoobrone, laskawie pomine milczeniem :))

              I słusznie, bo wykazałeś się kompletną niewiedzą w tym temacie.


              > Ale jak bede kiedys w kraju, zglosze sie do tescia, bylego oficera WSI
              > i poprosze o wyjasnienia :)))

              A ja poproszę ciocię z FBI, ażeby wystarała się o fotkę Muellera z dedykacją dla
              mnie.

              >
              > Hloopcze... Verfassungschutz, jak kazda tajna policja, nigdy nie zdradza
              > swoich tajemnic, gdy nie musi...

              Raz, że czasem musi, wszak formalnie podlega rządzącym, a ci w czasie poważnych
              politycznych przesileń (co zdarza się raz na kilkanaście lat) lubią używać
              argumentu tychże dla kompromitacji politycznego przeciwnika, dwa, iż są
              sytuacje, gdy informacje wypływają zeń mimo woli egzekutywy.


              > a taka okolicznosc do tej pory nie zaistniala...

              Ależ zaistniała i to wielokrotnie. Tak jak w 2002 właśnie, kiedy to w czasie
              słynnego procesu eksszef hamburskiego biura BfV Hans J. Horchem wspominał o
              kontaktach z MI6 i kaperowaniu Frenza, a federalna BfV oficjalnie przyznała się
              do dużej liczby agentów w NPD. Więc zapoznaj się wpierw z faktami, miast bredzić
              bez ładu i składu.

              > bawi mnie zatem Twoja pewnosc siebie :)
              > Ale do rzeczy:
              > NPD nie jest nawet posrednio popierana przez kolejne rzady niemieckie..
              > z cala pewnoscia od roku 1990...

              O, widzę, że jest postęp! Przed chwilą naskrobałoś, że na pewno, na bank,
              stuprocentowo i w ogóle od 1974 :-) Niemniej dalej bredzisz (fakty przedstawiłem
              powyżej).

              > i niech ta wiedza Ci wystarczy.

              Nie używaj słów, których znaczenia nie jesteś w stanie pojąć.
              • j-k Ależ ty jesteś biedny - islamski nieuku :))) 25.09.06, 20:45
                Skoro masz problemy z odroznieniem moich zartow:
                Idei etatyzmu sanacyjnego - od idei od etatyzmu dialektycznego :)))

                I z tym, ze bede Ci tu pisal, biedaku islamski, wszystko, co wiem :)))

                Pamietaj : cwane Ciele dwie krowy ssie i racze Ci tak czynic :)))

                Inaczej zagubisz sie w dyskusjach ze mna i bedziesz znowu plakal mi w rekaw,
                ze zle Cie traktuje :)))

                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

                PS. Rzad Niemiecki finasuje celowo NPD, w ramach tkzw. "kanalizacji pogladow"?

                Wydukaj z siebie...
                Tak, czy nie ?
                • lux_et_veritas Bóg mi świadkiem - starałem się 25.09.06, 21:09
                  Po raz któryś z rzędu. Naiwnie wierzyłem, iż, mój ty niespełniony magistrze z
                  gomułkowskiego awansu, potrafisz na chwilę przestać bełkotać, a przez
                  niekontrolowany strumień bzdur, który z siebie wydalasz, przebije choć cień
                  odniesienia się do faktów, jakaś namiastka merytorycznej argumentacji.
                  Cierpliwie tłumaczyłem i prostowałem - przytoczyłem fakty, liczby, nazwiska i
                  daty. I tym razem nie wyszło: jesteś przypadkiem całkowicie nieedukowalnym.
                  Przeto miast spamować na forum i popisywać się swoją intelektualną indolencją
                  weź ty kruszyno swoją plastikową szabelkę i idźże się pobaw w Napoleona.

                  PS. :)))

                  j-k napisał:

                  > Skoro masz problemy z odroznieniem moich zartow:
                  > Idei etatyzmu sanacyjnego - od idei od etatyzmu dialektycznego :)))
                  >
                  > I z tym, ze bede Ci tu pisal, biedaku islamski, wszystko, co wiem :)))
                  >
                  > Pamietaj : cwane Ciele dwie krowy ssie i racze Ci tak czynic :)))
                  >
                  > Inaczej zagubisz sie w dyskusjach ze mna i bedziesz znowu plakal mi w rekaw,
                  > ze zle Cie traktuje :)))
                  >
                  > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                  >
                  > PS. Rzad Niemiecki finasuje celowo NPD, w ramach tkzw. "kanalizacji pogladow"?
                  >
                  > Wydukaj z siebie...
                  > Tak, czy nie ?
                  • j-k Niestety biedaku, prace mgr czynilem za Gierka... 25.09.06, 21:18
                    a nie za Gomulki :)))
                    a doctorat w zupelnie innym (zachodnim kraju) :)))

                    A gdy Ci sie juz nudzi polemizowac ze mna , to dasz mi znac?

                    I ad meritum: nie wierz (naiwnie) wlasnym pogladom.
                    One wyraznie cie gubia.
                    Twoj intelektualny belkot , tez :)))

                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
      • wartalski32 Re: Rząd niemiecki nic swojej agenturze nie zrobi 25.09.06, 22:48
        Tak to mniej, więcej wygląda.
    • przemko8 Re: Niemcy chcą historycznych granic 25.09.06, 18:31
      panowie koledzy polska zachodnia to jest teren kolonialny Polski Polska to jest
      II RP a nie te popłuczyny co po niej zostały z PRL
      • de_oakville Re: Niemcy chcą historycznych granic 25.09.06, 18:54
        Do faszystow lgnie przewaznie margines spoleczny i nieudacznicy. Chca poczuc sie
        dumni i wazni, a nie maja do tego zadnych innych podstaw, z ktorych mogliby
        czerpac jakas satysfakcje. Niektorych bierze tez pewnie zlosc, ze natura nie
        obdarzyla ich nadzwyczajna uroda. Wystarczy spojrzec na rozne faszystki, sa to
        pewnie kobiety o najmniejszym powodzeniu wsrod mezczyzn i dlatego chca sie
        "wyzyc" w idei wynoszacej je (i ich) ponad wszystko.
        • 1ja Re: Pytanie+ 25.09.06, 19:35
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<Re: Historyczne granice to Słowianie do Łaby+
          Autor: xavras_wyzhryn
          Data: 25.09.06, 18:50 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Ile razy mam ci klasc do lba, ze ruscy to dzicz ze wschodu a nie slowianie?
          Do mongolii wam blizej, a i mongolizm dziedziczny was zzrea.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          Czy to indywidum-xavras_wyzhryn-jest faszysta?
          Definicja faszysty pasuje do tego palanta jak ulal.

          • xavras_wyzhryn Re: Pytanie+ 26.09.06, 10:47
            Heh, rusek z dziedzicznym mongolizmem, jak nie wie co powiedziec, probuje
            ublizac od faszystow. Ale czy przedstawiciel nieucywilizowanej dziczy ze
            wschodu, z dziedziczna choroba umyslowa moze komukolwiek ublizyc?

            Ja ci wspolczuje, naprawde, zwlaszcza, ze bardzo wielu twoich rodakow-palantow
            wspolpracowalo z faszystami.

            Poczatki tej wspolpracy to 17 wrzesnia 1939 roku. Twoi przodkowie - dzicy
            palanci, poplecznicy faszystow, napadli skrytobojczo i tchorzliwie na Polske,
            broniaca sie przed faszystowska nawala.

            Przypomne ci jeszcze o palantach-sowieckich jencach, ktorzy zglosili sie na
            ochotnika, by walczyc po stronie faszystow, utworzono z nich nawet dywizje pod
            szyldem Waffen-SS.

            Tak bylo, palancie.
    • goldbaum Re: Niemcy chcą historycznych granic 25.09.06, 21:10
      wartalski32 napisał:

      > Nadmieniam, że w przypadku drugim wyrażone stanowisko niemieckie o
      > nienaruszalności granic to za mało. W ślad za tym powinny iść czyny.

      Slusznie! Zamknac wszystkich lysych w obozach koncentracyjnych a niepokornych
      wyslac na front wschodni.

      > Publiczne nazywanie NPD partią neonazistowską, musi nieść jakieś konsekwencje.

      Dla tych, ktorzy tak nazywaja NPD?
      • wartalski32 Re: Niemcy chcą historycznych granic 25.09.06, 23:01
        Nie , nie zamykać łysych. Nie , nie wysyłać na front wschodni. Po prostu
        rozliczyć się z Polską i Polakami rzetelnie, między innymi wpisać do niemieckiej
        konstytucji odpowiedzialność za II WŚ i jej geograficzne następstwa.

        Konsekwencje dla NPD jeśli są faszystami lub konsekwencje dla oszczerców jeśli
        nie są. Syndrom OLEKSY-MILCZANOWSKI.
    • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 00:20
      wartalski32 napisał:

      > Jeżeli to neofaszyści a neofaszyzm to faszyzm, to prosta droga do
      > delegalizacji tej partii.

      Tak bylo czy moze nawet jeszcze jest w komunie. Delegalizowano za to, co w
      glowie. W wolnym swiecie delegalizuje sie za przekroczenie prawa.
      • wartalski32 Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 08:22
        Odpowiednie zapisy w polskim i niemieckim kodeksach karnych nie pozostawiają
        złudzań. Propagowanie faszyzmu jest przestępstwem ściganym z urzędu.
        Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, tekst ujednolicony po zmianie z 11
        września 2003 r. (Dz. U. Nr 179 z 20 paźdz. 2003r., poz. 1750):
        Art. 256.
        Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub
        nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych,
        wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze
        ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        Niemiecki kodeks karny jest jeszcze bardziej surowy, jeżeli chodzi o faszyzm.
        Masz więc rację w ostatnim zdaniu.
        • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 10:20
          wartalski32 napisał:

          > Niemiecki kodeks karny jest jeszcze bardziej surowy, jeżeli chodzi o faszyzm.
          > Masz więc rację w ostatnim zdaniu.

          No i tu masz problem, bo NPD tego nie robi, nie propaguje faszyzmu, uwaza, aby
          trzymac sie prawa. A ty chcialbys ich delegalizowac mimo tego.
          Nb. takie delegalizacje to glupota. W obecnym stanie rzeczy NPD musi trzymac
          sie prawa, chcac byc partia legalna. Po zdelegalizowaniu nie dosc, ze dla
          niektorych stalaby sie jakims "meczennikiem za prawde" czy cos w tym rodzaju,
          to przestalaby uwazac na prawo, dzialajac w podziemiu.

          A tak na marginesie to powinienes zaczac swoje akcje od polskic targowisk, gdyz
          tam wlasnie neofaszysci zaopatruja sie w muzyke i inne materialy propagujace
          faszyzm, zabronione w NIemczech. Wlosy deba staja, gdy sie przejdzie kilka
          polskich targowisk.


          • wartalski32 Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 10:43
            Nie zrozumiałeś mojego pierwszego postu. Przeczytaj go jeszcze raz.
            Określam jasno. Albo jest to partia neofaszystowska albo nie. W pierwszym
            przypadku prokurator w drugim przypadku odpowiedzialność oszczerców. Trzecie
            wyjście to polityka strusia.
        • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 10:39
          wartalski32 napisał:

          > Odpowiednie zapisy w polskim i niemieckim kodeksach karnych nie pozostawiają
          > złudzań.

          Czyzby? Ano zobaczymy dalej.

          > Propagowanie faszyzmu jest przestępstwem ściganym z urzędu.
          > Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, tekst ujednolicony po zmianie z
          1
          > 1
          > września 2003 r. (Dz. U. Nr 179 z 20 paźdz. 2003r., poz. 1750):
          > Art. 256.
          > Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub
          > nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych,
          > wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze
          > ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

          A kto w razie potrzeby definiuje faszyzm lub inny ustroj totalitarny? Sedzia
          wedle wlasnego widzimisie? Czy moze podasz zrodko takiej definicji, ktora
          obowiazuje w sadzie w razie potrzeby?


          > Niemiecki kodeks karny jest jeszcze bardziej surowy, jeżeli chodzi o faszyzm.
          > Masz więc rację w ostatnim zdaniu.

          Niemiecki kodeks jest przede wszystkim precyzyjniejszy, kto sie go trzyma, moze
          zyc bezkarnie bez obawy, ze jakis sedzia wedle wlasnego widzimisie uzna granice
          za przekroczona.

          A poza tym partii politycznych kodeks karny nie dotyczy, co najwyzej jej
          czlonkow.

          No nie?

          • wartalski32 Re: Niemcy chcą historycznych granic 26.09.06, 10:46
            Oczywiście ,że członków. Partie się delegalizuje. Czego z członkami zrobić się
            nia da.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka