Gość: Swiatlo
IP: *.easypower.com
08.11.01, 20:08
Przeczytalem ostatnie artykuly z Yidele's watku 'Independent Press Service'.
Niesamowite. Im bardziej to czytam, tym wiekszy podziw mam dla amerykanskich
strategow. Otoz wychodzi taki z tego obraz, czego zreszta sie troche
domyslalem. Al Qaeda przygotowywala sie na to od lat. Wytrenowala armie
fanatycznych stracencow gotowych na wszystko. I kiedy armia okopala sie w
Afganistanie gotowa na wojne, wtedy rozpoczeli atak. Wiedzieli ze jedyna metoda
aby pokonac USA to sprowokowac ich do totalnego ataku. Niejako zaprosic setki
tysiecy US Army do Afganistanu, do tej gigantycznej pulapki. Omar przeciez na
okraglo o tym mowi, stara sie sprowokowac USA do totalnej wojny przez caly czas.
Generalna proba to pewnie bylo sprowokowanie Rosji do totalnej wojny w
Czeczeni. I Rosja dala sie sprowokowac, rzucila 200 tysiecy wojsk i nie
osiagnela nic.
Kiedy fanatyczna armia wytrenowanych do granic stracencow czekala juz okopana w
Afganistanie, nastapil atak na Nowy York. Liczyli na to ze USA odpowie jak
Rosja, ze bedzie to masowa reakcja emocjonalna, ze rzucimy setki tysiecy wojsk
na jatke. I Al Qaeda byla na to juz gotowa, pulapka byla zastawiona.
Na szczescie mamy znacznie lepszych strategow. Wiedzielismy co nas tam czeka.
I na razie nic sie nie dzieje po mysli Al Qaedy. NIC, dokladnie NIC!
USA gra na powolne wykrwawienie sie Talibow. Zajmie to duzo miesiecy, ale nie
mozna dac sie sprowokowac do ich gry. Bomby moga spadac tam i przez rok,
zaglodzimy ich, wykonczymy ich z powietrza, powoli i konsekwentnie krok po
kroku, ale wojsk na jatke nie rzucimy. Bo wiemy ze oni wlasnie tego chca. Czas
jest po naszej stronie a mamy go bardzo duzo.
Koalicja sie trzyma mocno, swiat arabski jest po naszej stronie. Wiedza ze Al
Qaeda po pokonaniu USA rzuci sie nastepnie na nich w pierwszej kolejnosci.
Przelicza sie tak jak sie przeliczyli wszyscy do tej pory. Hollywood Boys, ci
chlopcy od mamusi, ci 'lalusie' co to nie moga zyc bez Coca-Coli, zmiazdza ich
jak walec w sposob na jaki sie Taliby nie przygotowali.
United We Stand