Dodaj do ulubionych

Zadziwia mnie spryt Chin

11.10.06, 23:13
Rozgrywaja naprawde ciekawa (choc niesamowicie niebezpieczna dla swiata)
partie politycznych szachow przeciw koalicji USA-Izrael. Stawka jest bron
atomowa Iranu, a tak naprawde kontrola iranskich (a wiec w przyszlosci
posrednio i irackich - bo nie przewiduje innego zakonczenia wojny w Iraku)
zloz naftowych. Duuuuza stawka.

Jak na razie, Chiny ewidentnie wyprzedzaja posuniecia rywali. Kazda grozba
wzgledem Iranu kontrowana jest ruchami odciagajacymi poteznie uwage Wielkiego
Brata od ziemi perskiej.

Poprzednie dwa posuniecia Chin:
1. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=44793197&a=44793197
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=43975062&a=43978456

2. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45970478&a=45970478

Teraz Chiny po raz drugi zdecydowaly sie na atak pionkiem - Kim wypalil jak
filip z konopii, ze bedzie testowal atom.... Zrobila sie zadyma, oczy swiata
poszly na daleki wschod... Chiny oczywiscie popieraja sankcje (a pociagi z
zywnoscia i ropa jak jechaly przez granice tak beda jechac).

A tymczasem nieopodal....

www.un.org/apps/news/story.asp?NewsID=19736&Cr=iran&Cr1=

Cala rozgrywka bylaby czysta uczta intelektualna, niestety skutkiem ubocznym
moze byc wybuch wojny atomowej, jesli komus reka zaciezy na guziku.... Oby
nie, oj, oby nie.....
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Konsekwencji 12.10.06, 08:08
      w pogladach ci nie mozna odmowic.

      Tym niemniej polityka w twoich oczach jest jak partia szachow. Ja uwazam (co ci
      zreszta na jednym z cytowanych watkow napisalem) ze to raczej skomplikowany
      poker oszukanczy.

      Co do niebezpiecznosci zabawy pelna zgoda. Ryzykujemy wszyscy bardzo duzo z
      bronia jadrowa.

      I ostatni punkt. Iran nie da sie przez nikogo ani kontrolowac ani manipulowac.
      Ani przez Stany ani przez Chiny. To jest samodzielny gracz. Poki co lokalny.

      PF
    • marouder Re: Zadziwia mnie spryt Chin 12.10.06, 08:21
      Jest gorzej.
      Musharaff z trudem panuje nad sytuacja w Pakistanie lawirujac pomiedzy
      wiernoscia wobec amerykanskiego sojusznika a pusztunskimi rebeliantami z
      zachodnich prowincji.
      Gdy misja w Afganistanie zakonczy sie fiaskie USA i NATO ( a napewno zakonczy
      sie fiaskiem) wladze w Kabulu przejma na powrot Talibowie a Pakistan, o ile sie
      nie rozpadnie, takze bedzie rzadzony przez partie religijne.
      Tak to widze.
      Takie sa skutki nie picia wodki prze jego ekscelencje G.W. Busha prezydenta USA.
    • j-k W spryt Chin, nigdy nie watplilem...:))) 12.10.06, 12:33
      Pracuje z Chinczykami 20 lat...
      tym niemniej:
      Poza sprytem nie maja niczego.
      Jedne (amerykanskie) bombardowania Iranu wystarcza, by Twoja koncepcja
      rozsypala sie, niczym domek z kart :)))

      Spryt, bez sily i mADROSCI - TO GRA NA KROTKA METE :)))
    • nopes Przecenianie Chin 16.10.06, 17:44
      To nie przypadek, ale nie Chiny sa odpowiedzialne. Bardziej juz porozumienie Korei z Iranem i Syria. Kazde z tych panstw wie, ze jest w w kolejce do amerykanskiej agresji i chca rozproszyc uwage USA i armie USA.
      A Chinczycy to oportunisci.

      Chinom nie na reke jest ten test. Planowali i planuja rewolucje w Korei w stylu rumunskiej.

      www.theaustralian.news.com.au/printpage/0,5942,20587473,00.html

      THE Chinese are openly debating "regime change" in Pyongyang after last week's nuclear test by their confrontational neighbour.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka