Dodaj do ulubionych

Michnik gnojek - Bush morderca

IP: 193.0.236.* 21.03.03, 12:11
Na początku Gazety byłem jednym z pierwszych którzy ją kupowali.
Michnik kojarzył mi się z walką o wolność i demokrację.
Dzisiaj Michnik wywołuje afery i pisze swoje prywatne wywody, które mnie
śmieszą, korzystając z dobrodziejstwa darmowego dostępu do mediów.

"Nie potrafię jednak zrozumieć tych, którzy przyrównują amerykańskiego
prezydenta do Hitlera" napisał
1. Bush w wyniku agresji zabił dziesiątki tysięcy lub setki tysięcy ludzi w
Afganistanie i odpowiada już za śmierć 16 żołnierzy w Iraku. Wśród tych ofiar
są całe wioski niewinnych. Nie potrafił pokazać światu dowodów które mogłyby
posłużyc jako uzasadnienie wojny. W BBC stwierdzono, że to dziwna wojna
ponieważ ma odkryć dowody, które są przyczyną wojny.
Zbudował kopiec ciał większy niż ten w WTC.
2. Narzuca swój porządek światu nie uzyskując approbaty ONZ, która jest do
tego powołana.
3. Nie uznaje międzynarodowych trybunałów, odmawia podpisania stosownych umów
międzynarodowych, bo boi się aby zbrodniarze amerykańscy nie byli sądzeni
poza Ameryką.
4. Nie uczestniczy w procesie rozwiązywania problemu głodu na świecie,
Amerykanie unikają spotkań i wydawania pieniędzy , umarzania długów państw
biednych. A ludzie imierają każdego dnia.
120 miliardów dolarów wydane na wojnę mogłoby wykarmić 328 767 123 osób dwoma
puszkami fasolki każdego dnia przez rok.
120 miliardów dolarów wydane na badania medyczne uratowałoby miliony
(miliardy ludzi) w przyszłości. Żaden dyktator nigdy by tyle nie wymordował
żadną bonią ile można by uratować tymi pieniędzmi.
Analiza korzyści i ksztów pokazuje że dla ludzkości nie opłaca się inwestować
pieniędzy w żadną wojnę. Jeśli chodzi o ludzi a nie o ropę i dominację nad
światem.
5. Popiera prawa patentowe i monopol firm farmaceutycznych dyktujących ceny
lekarstw ratujących życie, przez co biedne państwa nie mają pieniędzy na leki
a ludzi umierają, nie mogąc kupować tanich leków z np. Indii.

i tysiące innych powodów.

To co najbardziej mnie dzisiaj boli to podłe oblicze demokracji, która bez
precedensu pokazała światu, że domena zarezerwowana dla dyktatorów i
barbarzyńców, czyli wojna agresywna i najazd może być rozpoczęta przez
liderów demokracji.

Czy ktoś kto odpowiada za śmierć dziesiątek (setek ?) tysięcy ofiar nie jest
ludobójcą ?
Nawet jeśli czyni to w majestacie prawa, dla Boga lub jakichwkolwiek innych
wartości jakie sobie ubzdura ?

Pozdrawiam wszystkich. Piotr

[GDY KTOŚ SPOWODUJE NIEUMYŚLNY WYPADEK MOŻE PÓJŚĆ DO WIĘZIENIA - jak to się
ma do rozpętania wojny ?]
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus Twoj jeden $ oddany Afryce ocalilby dziecko 21.03.03, 12:34
      dlaczego wiec tego nie robisz??

      kazda minuta tutaj poswiecona lamentowi to $ ktory moglbys wyslac glodujacej
      afryce....

      dlaczego tego nie robisz???

      wolisz lamentowac a nie wziac sie do roboty???


      wszystkie lewaki takie sa!!!!

      tylko gadac potrafia!!!

      gdzie 18 tys waszych zywych tarcz????ktore zapowiadaliscie w lutym???

      schowaliscie sie po lasach???


      hahahahahahaha...zalosne!!!!!
      • Gość: Piotr Re: Twoj jeden $ oddany Afryce ocalilby dziecko IP: 193.0.236.* 24.03.03, 17:21
        Może sam się kolega pochwali, co robi i w ramach jakiej ideologii.
        Inaczej argumenty kolegi można zastosować do niego samego.
    • kyle_broflovski Re: Michnik gnojek - Bush morderca 24.03.03, 17:26
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      ....
      > [GDY KTOŚ SPOWODUJE NIEUMYŚLNY WYPADEK MOŻE PÓJŚĆ DO WIĘZIENIA - jak to się
      > ma do rozpętania wojny ?]

      to mu medal dadza , pomnik postawia i moze piesni spiewac beda
      • Gość: Piotr Zbieram zapisy na wojnę ! :) IP: 193.0.236.* 24.03.03, 17:48
        Dadzą nam pomnik i miejsce w historii.
        Wyzwolimy naród amerykański od dyktatury szaleńca i opresji systemu !

        Dlaczego ?

        Przychodzi mi z pomocą w odpowiedzi na to pytanie Wojciech Eichelberger, który
        w Gazecie z 22.03.2003 napisał:
        "System ekonomiczny, w którym żyjemy, w coraz mniejszym stopniu nam służy. Nie
        pozwala żyć po ludzku, realizować najistotniejszych aspiracji: potrzeby
        poświęcania innym czasu i uwagi, potrzeby uczestniczenia w społeczności, która
        uczy, wspiera i chroni, potrzeby tworzenia trwałych związków, kochania się,
        przyjaźnienia i wychowywania dzieci, bycia w zgodzie z przyrodą, ze sobą oraz z
        własnym sumieniem, potrzeby wolnego czasu, wolnej twórczości, doświadczania
        radości i zachwytu, potrzeby duchowych poszukiwań i czynienia dobra.
        Szczęśliwi konsumenci
        Narastająca frustracja tych potrzeb czyni nas coraz bardziej nieszczęśliwymi,
        agresywnymi, chorymi i zagubionymi. W zamian dostajemy wszyscy tę samą
        propozycję; mamy stać się superwydajnymi producentami i konsumentami żyjącymi
        iluzją konsumpcyjnego raju. Wmawiamy sobie, że szczęśliwi są ci, którzy mogą
        sobie dużo kupić, w rezultacie naszą wolność redukujemy do wyboru rodzaju
        śmierci. Albo umrzemy z przepracowania, albo z głodu. Jeśli chcemy mieć czas i
        siły na robienie tego, czego potrzebujemy bardziej niż powietrza, to nie
        będziemy mieli najedzenie i na rachunki, a dzieci będą się nas wstydzić.
        Ponieważ śmierć z przepracowania wydaje się nam mniej prawdopodobna, stajemy w
        szeregu budowniczych i żołnierzy systemu, który konsumuje nie tylko produkty i
        usługi, lecz przede wszystkim tych, którzy mu służą. Mało tego. Pożera nawet
        ideę, która go powołała do życia i wspiera. Z wolna przeżuwa demokrację.
        Upragniony wolny rynek okazał się targiem niewolników. Pułapką. Jednokierunkową
        ślepą uliczką, którą z obłędem w oczach pędzą umęczeni ludzie poruszani
        uzależnieniem od pracy, pieniądza, słodyczy, alkoholu, seksu, papierosów,
        narkotyków, leków i przedmiotów - od luksusu, sukcesu, popularności i
        znaczenia. Nikt nie zważa na tych, którzy padają z wyczerpania porażeni lękiem
        i rozpaczą - zawstydzeni swoją słabością. A padają zarówno biedni, jak i
        bogaci, wielcy i maii. Nie łudźmy się.
        Nie rna takich, którym ten system służy. Ci, którzy wydają się na nim
        korzystać, w istocie najwięcej tracą, są najbardziej zagrożeni. Mówimy z
        autoironią, że uczestniczymy w wyścigu szczurów. Zapominamy, że wyścig nie jest
        naturalnym sposobem szczurzego życia. Wyścigi zgotowali szczurom ludzie -
        psychologowie badający w laboratoriach tajemnice mechanizmu uczenia się i
        inteligencji ssaków. Wygłodzone szczury wpus/czano do labiryntów i obserwowano,
        jak prędko nauczą się najprostszej drogi do karmnika. Nie mogąc znaleźć drogi w
        krętych labiryntach, szczury walczyły i ginęły. Gdy się jej w końcu nauczyły,
        biegały do upadłego i trudno było zmienić cokolwiek w ich zachowaniu.
        Wyjdźmy z labiryntu
        Szczury nie miały wyboru. Aby zdobyć coś do zjedzenia i przeżyć, nieświadomie
        składały swe życie w ofierze na ołtarzu nauki. Ale my nie musimy poświęcać
        życia dla pieniędzy i przedmiotów. Nikt nas nie wpuścił w ten labirynt. Sami
        się wpuściliśmy. Skoro tak, to powinniśmy potrafić z niego wyjść. Problem w
        tym, że tyle już razy próbowaliśmy stworzyć system służący ludziom i zawsze
        okazywało się, że to ludzie muszą służyć systemowi. (...)"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka