Dodaj do ulubionych

Berlin coraz lepiej rozumie Polskę w sporze z R...

29.11.06, 07:28
Panie Prezydencie, Panie Premierze, twarde i harde stanowisko Polski, chociaz
ryzykowne, wydaje sie zyskiwac zwolennikow. Byc moze uda sie ugrac z Rosja
zniesienie tego embarga bez calowania w zyc kremlowskiego dzierzymordy, wbrew
temu co sugeruja codziennie hordy obsr....y Polski na tym forum. Tak trzymac!
Obserwuj wątek
    • fraglesi67 gaz 29.11.06, 07:48
      Panie Prezydencie, Panie Premierze!
      My lud (pisuarowy) twardy i wytrzymały! Jak ruskie gaz odetną, do lasu pódziem,
      drzewa natniem, w kozie napalim.
      • darthmaciek po co drzewa? wegla ci u nas dostatek.... 29.11.06, 10:04

        • asdf401 Re: po co drzewa? wegla ci u nas dostatek.... 29.11.06, 10:10
          Gratuluje Wam samopoczucia! Polskie veto na mięso osłabiło Unię a fakt, że nikt
          nie rozumie jak mogliśmy wetować świadczy o naszej izolacji w Unii. W końcu to
          Rosji było i jest na rękę aby stara umowa obowiązywała ale togo nie chcecie
          widzieć! Nasz wizerunek w UE to CI CO BIORĄ KASĘ I CZĘSTO NAWET DROBNY WŁASNY
          INTERES PRZEDŁOŻĄ PONAD DOBRO UE Z KTÓREJ CZERPIĄ ILE SIĘ DA. Super polityka,
          rzeczywiśćie!
          • darthmaciek gdzie ta izolacja? gdzie to niezrozumienie? 29.11.06, 10:46
            ja mam wrazenie, ze jest dokladnie odwrotnie. W Brukseli juz sie przyzwyczaili,
            ze Polacy duzo krzycza i gestykuluja, ale teraz po raz pierwszy do nich
            dotarlo, ze (czasami) mamy swoja racje. Kochac nas pewnie nie beda dopoty
            dopoki bedziemy brac z unijnej kasy zamiast do niej dokladac (na razie nie ma
            innej mozliwosci, jestesmy biedniejsi), ale zrozumienie dla Polski moim zdaniem
            na fali tego kryzysu wzroslo. A takze swiadomosc, ze nowi czlonkowie moga miec
            realne i niezawinione problemy (np. w stosunkach z Rosja), ktorych do tej
            pory "Stara Unia" nie widziala lub nie chciala widziec.
            • rudotka Sratatata 29.11.06, 11:39
              a ja się zastanawiam, jak to się stało, że do embarga doszło? Nie ma to jak
              polska myśl dyplomatyczna...
              Może zamiast wygrażać i odwracać się kuprami, należałoby porozmawiać i
              ponegocjowac? NEGOCJOWAĆ a nie udawać że się jest wielkim mocarstwem.
              • darthmaciek komentarz na takim poziomie powala samym dzwiekiem 29.11.06, 12:46

            • ginlo Do unijnej kasy dolozylismy i to sporo, otwierajac 29.11.06, 13:44
              swoj ryne przed laty. To wszak polski rynek od lat promowal europejskich
              dostawcow i tworzyl lepsze niz zajatom i amerykanom warunki do sprzedazy
              europejskich produktow (wystarczy wpomniec chocby samochody - 35% clo na
              produkty spoza unii do maja 04 i 10% po maju, przy kontygentach i nizszych
              stawkach dla UE do maja i zerowej stawce po maju 04). To w koncu Polska dala
              unii mozliwosc inwestowania w kraju o niskich stnadardach (kosztach) ochrony
              pracownika. Kto z tego zgarnal kase jak nie zachodnie firmy, ktore w duzej
              czesci oddaly to zachodnim budzetom.
    • eva15 Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 08:31
      To, że Niemcy dogadają się z Rosją i załatwią zniesienie embarga jest wysoce
      prawdopodobne. Rosja Niemcom pójdzie pewnie na rękę, co Kaczory odczytają
      mylnie a pyszałkowato za swoje zwycięstwo i skuteczność nieugiętej postawy.
      A jest po prostu tak, że są w czasie niemieckiej prezydencji dużo ważniejsze
      sprawy do załatwienia niż kłótnie o polskie świnie dla "Ruskich".

      Embargo można zawsze i tak później odnowić, bo może się okazać, że Polska mimo
      ustępstw rosyjskich nie usunęła niedociągnięć.
      • borrka Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:02
        Przeciez wlasnie o to chodzi, by ukazac niewiarygodnosc Rosji, jako partnera.
        I to, o dziwo, zaczyna sie coraz lepiej udawac.

        Sprawa miesa to pryszcz.
        0.3% polskiego eksportu, a i to zostalo juz dawno przeorientowane na inne kraje.
        Ale fakt, ze Wowa publicznie placze sie w zeznaniach na temat jakosci polskiego
        miesa - raz dobre, raz zle - osmiesza rezim czekistow.
        Banalne oszustwa staly sie faktem medialnym, kompromitujacym Kreml na rowni z
        egzekucja Litwinienki.
        • matrioszka25 Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:12
          no ale co ma zdzialac ta kompromitacja Kremla? czy jewropka nie bedzie kupowac skompromitowanego gazu i ropy?
          Tysiace kompromitacji i innych bzdurek, nie powstrzyma juz komfortowej pozycji Rosji, rozdajacego karty.
          Czy dojdzie do porozumienia Niemcow i Rosji?, napewno, ci sobie oka nie wykola, Niemcy potrzebuja tani gaz, Rosja niemieckie technologie, Polska nie gra w tym ukaldzie zadnej roli, czy Rosjanie otworza rosyjski rynek na mieso, oczywiscie ze otworza, oficjalnie, w praktyce malymi kroczkami, a odpowiednia "cicha" propaganda i tak zablokuja swoj rynek konsumenta. Zreszta konkurencja na rynku rosyjskim jest tak wielka, ze Polacy i tak nie maja tam szans, robic kokosowych interesow
          • ginlo Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:23
            niemcy to zalatwia bo ich sektor energetyczny ma nadplynnosc i chce wykorzystac
            te srodki na inwestycje w rosji oraz na inwestycje w sieci transportujace gaz do
            europy. Niemcy maja kase i dostep do rynkow ue, a rosja ma gaz. Musza sie
            dogadac, sztuka w tym, by Polski rzad nie dal sie wydymac z tego rynku w imie
            pozornych sukcesow na rynku zywnosci, choc jakby sie udalo obie sprawy zalatwic.
            • zigzaur Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:33
              To jest sprawa głównie prestiżowa:

              1. Niemcy chcą pokazać, że ich koncepcja solidarnej Unii Europejskiej ma ręce i
              nogi.
              2. Polska chce, by jej przyznano rację i wynagrodzono straty.
              3. Rosja chce uniknąć kolejnej kompromitacji ale nie uniknie.
              • darthmaciek tu nie chodzi o kompromitacje Rosji!! 29.11.06, 10:16
                i absolutnie nie powinno chodzic!! Jaki konkretny zysk przyjdzie komukolwiek z
                kompromitacji Rosji? Jaka jest wartosc kompromitacji na wolnym rynku (podaj w
                euro za kilogram)? Zysku z upokorzenia partnera zazwyczaj nie ma, sa tylko
                dlugoterminowe koszty, bo upokorzony poczeka ile trzeba, ale znajdzie sposob,
                zeby sie odmachnac i zrewanzowac! Jest dokladnie na odwrot - musimy teraz
                wypracowac z UE i z Rosja takie rozwiazanie, zeby wyszlo na nasze a Moskwa
                twarz zachowala
                • zigzaur Re: tu nie chodzi o kompromitacje Rosji!! 29.11.06, 10:28
                  Co jest warte zaufanie na rynku, dowiesz się w rozmowie z człowiekiem pracującym
                  w banku (oczywiście nie w okienku) oraz w ubezpieczeniach (oczywiście nie jako
                  młodszy akwizytor).

                  Naprawdę warto jest skompromitować nieczyste zagrania Rosji, aby nie powtórzyły
                  się w przyszłości.

                  Oczywiście, Polska musi uzyskać odszkodowanie za wyrządzone polskim firmom
                  szkody. Ale na poziomie UE wymaga to dokładnego przedstawienia sytuacji i
                  wskazania winnego.

                  Moskwie nie uda się zachować twarzy. To jest niemożliwe.
                  • darthmaciek czlowiek madry zna swoje limity 29.11.06, 10:50
                    jak powiedzial Konfucjusz. Zdzicho spod budki z piwem na Pradze Polnoc
                    przetlumaczyl to na jezyk zrozumialy dla Polakow "Tylko glupi wyzej s.., niz
                    d.. ma". Moze w ten sposob dojdzie do Ciebie, ze zadzierajac z Rosja prowadzimy
                    ryzykowna (aczkolwiek sluszna) gre i ze jesli dostaniemy dobre 51% satysfakcji,
                    to bedzie dobrze.
                    • borrka Nie ma alternatywy 29.11.06, 12:11
                      Nie jest to kwestia naszego wyboru.
                      Polska musi sprzeciwiac sie antypolskiej polityce Rosji.
                      Rosja prowadzi czytelna, niestety tylko dla bylych wasali, polityke rozbijania
                      Unii.
                      Polityka ta nie opiera sie na czynnikach racjonalnych, lecz na imperialnych
                      mitach.
                      W imie tych mitow Europe Wschodnia traktuje sie jako "kurice, nie ptice".
                      I w naszym dobrze pojetym interesie jest otwieranie oczu Zachodowi.
                • ginlo no zysk by byl, jakby udalo sie podwazyc wiarygodn 29.11.06, 13:49
                  osc rosjan to wzrosl by zapla w europie do ich lepszego pilnowania, a stad juz
                  tylko krok do wspolenj polityki energetycznej, ktora bylaby dobrym rozwiazaniem
                  dla slabszych partnrow w unii. Tylko czy to sie uda?
          • borrka Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:31
            Rosja jest takim "rozdajacym karty:, jak Nigeria, czy Libia.
            Monokultura surowcowa bez wlasnego przemyslu.
            Europa, nawet w tej chwili, nie jest specjalnie uzalezniona od rosyjskich
            surowcow energetycznych.
            Ale jasne, ze kazdy woli oszczedzac wlasne, skromne zasoby i korzystac z
            rabunkowej eksploatacji ropy i gazu w Rosji.
            W tym nie ma nic zlego.

            Chodzi o stworzenie sytuacji, gdy Unia bedzie dyktowac warunki, a nie odwrotnie.
            To smieszne, gdy kadlubowy kraik, smetne wspomnienie po poteznym CCCP,
            piskliwym glosem Wowy usiluje rogrywac kraje Unii przeciw sobie.
            Smieszne, ale i niebezpieczne.
            Dlatego nalezy groteskowosc tej sytuacji uswiadamiac zachodniej opinii
            publicznej.

            Ot, zaslab Gadar, a Zachod juz zastanawia sie, czy to KGB.
            Kerimow mial wypadek - czy to byli tez czekisci ?
            • zigzaur Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:34
              Merytorycznie masz rację, ale nie zniżaj się do dyskusji z tirówką.
              • rudotka uhuhu... 29.11.06, 11:45
                padam na twarz przed siłą twojego argumentu...
                • zigzaur Re: uhuhu... 29.11.06, 13:15
                  Poczytaj wypowiedzi osobnika "matrioszka25" a przyznasz mi rację.
            • matrioszka25 Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 09:43
              tak, tak, uswiadamiajcie, uswiadamiajcie, tak robiliscie to w Kijowie i obudziliscie sie z reka w nocniku, takiez i to wasze uswiadamianie jest na Zachodzie. Wy najpiew uswiadomcie siebie, a napewno pomoze w tym kolejna 10% podwyzka cen gazu dla Polski, czlie wiesz i rozumiesz, myslcie szybko, nic tak nie zmusza do myslenia i roboty, jak nedza i mroz.
              • neo.anderson uświadomiony 29.11.06, 10:32
                Na Ukrainie sytuacja się odwróciła (powróciła do poprzedniego stanu)? Nie! nadal jest swoboda wyboru i wolność mediów. A sam fakt rozsypki koalicji sił "pomarańczowych" wynika głównie z rozczarowania "wojnami na górze". ... jakoś na siłę probujesz znaleść potwierdzenie swojego myślenia.
                Zdajemy sobie sprawę, że doputy gaz nie stanie się produktem dostępnym na światowych giełdach doputy FR będzie go wykożystywała do prowadzenia swojej polityki zagranicznej - z tego też powodu będzie rosła cena dla niepokornych albo jak kto woli dla kremlowskiej "osi zła".
                Przy okazji zgadzamsię z Putinem aby takowa centalna giełda surowców energetycznych znalazła się w Moskwie pod warunkiem przynajmniej umiarkowanej liberalizacji polityki surowcowej.
                Natomiast w PGNiG już od kilku miesięcy prowadzi poszukiwania ropy i gazu w Afryce Północnej - z sukcesami, ponadto systematycznie zwiększa się krajowe wydobycie :) Ten kto nie rozwija R&D szybciej znajdzie się w nędzy jak zabraknie mu bogactw mineralnych he he ... a my mamy jeszcze węgiel - więc mróz nam nie straszny ;)))
          • darthmaciek nikt nie chce kompromitacji Kremla 29.11.06, 10:12
            wladca kontynentu (nawet taki co truje dysydentow i morduje dziennikarzy) musi
            zachowac twarz, tyle nawet w Priwislanskim Kraju wiedza. O ile w ogole rozumiem
            sytuacje (moge sie mylic) rzad polski chce zniesienia tego politycznie
            umotywowanego embarga, przy czym gotow jest pojsc na niezbedne kompromisy, aby
            Rosja zachowala twarz. Natomiast wykluczone jest, zebysmy my Moskwe o to
            blagali. Te czasy sie skonczyly. Jestesmy mniejsi i slabsi, ale swoja godnosc
            mamy i jestesmy przywiazani do niej nie mniej niz duzi bracia ze wschodu
            • zigzaur Re: nikt nie chce kompromitacji Kremla 29.11.06, 10:30
              Może i nikt nie chce kompromitacji Kremla.
              Poza Kremlem, rzecz jasna.
              To przecież sam Kreml kompromituje się na każdym kroku.
              I tylko Kreml ma na to wpływ.
            • rudotka Re: nikt nie chce kompromitacji Kremla 29.11.06, 11:47
              pogadamy inaczej jak ci tyłek do wanyy przymarźnie...
        • rudotka Re: Jak Ty nic nie rozumiesz, moja poczciwa... 29.11.06, 11:43
          nie ośmieszaj się ty wnikliwy obserwatorze naszych stosunków dyplomatycznych.
          Jak na razie, to my wychodzimy na wrzeszczących z nikim nie umiejących się
          dogadac pajaców (ave Fotyga), wiecznych mąciwodów. To Rosjanie dostarczają nam
          gaz nie odwrotnie. Jak nie będziesz miał na czym jajka ugotowac to od razu
          zaczniesz śpiewać inaczej.
          • borrka Niewiedza jest uleczalna. 29.11.06, 12:18
            Ruski gaz nie nadaje sie do gotowania jajek.
            A w calosci, nie stanowi w polskim bilansie energetycznym wiecej, niz 10%.
            Nawet zakrecenie kurka nie byloby tragedia i Rosja o tym dobrze wie.
            Argument "kurka" przeznaczony jest dla inteligentnych inaczej.
            • zigzaur Re: Niewiedza jest uleczalna. 29.11.06, 13:17
              A poza tym, wszelkie próby "zakręcania kurka" przez Rosję dostatecznie pogrążą
              ją w oczach Europy jako wiarygodnego partnera do biznesu.

              Właśnie dlatego mądrą rzeczą byłoby sprowokowanie Rosji do tego "zakręcenia",
              choćby na parę dni.
            • ginlo troche bredzisz 29.11.06, 14:00
              a koszty zmiany zasilania, wyobrazasz sobie?? To nie jest spadek mocy jakiegos
              konretnego zrodla o 10%, a wylaczenie niektorych czesci gospodarki. Np. mam
              ogrzewanioe gazowe w domu, zmiana infrastruktury na elektryczna to tak na oko z
              10 tys pln, o tego trzeba przebudowywac siec, bo pewnie jak wszyscy ogazowani
              zostana do trgo zmuszeni to bedzie ona za slaba. Wymiana na propan czy olej -
              powiedzmy, ze latwiej bo palniki i zbiornik, tez kosztuje tysiace. A pomysl co
              stanie sie z tymi dla ktorych gaz jest surowcem (zaklady azotowe), to bylyby
              gigantyczne koszty zmian z tytulu zatrzymania produkcji, zmiany infrstruktury
              dostarczania surowca itp
              • borrka Ja o tym dobrze wiem. 29.11.06, 14:20
                Dyskusja dotyczyla gotowania jajek, a do tego rosyjski gaz sie nie nadaje.
                Jest to gaz do zastosowan przemyslowych, a nie grzewczych w wariancie
                indywidualnym.
                Tak wiec o jakims zagrozeniu systemu energetycznego nie moze byc mowy.
                Bazuje on na polskim gazie i polskim weglu (elektrownie).
                Bzdury, ktore wypisuja radzieccy i polscy pozyteczni idioci, sa w tym zakresie
                wylacznie brednia.
                Natomiast mozliwe sa straty w przemysle chemicznym i metalurgicznym, na
                szczescie zanim powstanie rura baltycka (?) powinien byc gotowy gazoport.
          • darthmaciek zwierzecy strach przed Rosja zamracza umysly 29.11.06, 12:55
            wielu komentatorow. Nawiedzali nas wiele razy z bronia w reku, a teraz moga co
            najwyzej kurek zakrecic. No, jak juz nic innego razem nie wymyslimy, niech
            zakrecaja, jechal ich sek. Ale watpie, bo oni tak samo potrzebuja sprzedac jak
            my kupic. Wmawianie sobie od samego poczatku, ze mamy sie na WSZYSTKO zgodzic
            bo nam zakreca, nie rokuje duzych nadziei na jakiekolwiek sukcesy, tylko na
            bezdyskusyjne przyjmowanie ich warunkow, zapewne nie tylko gospodarczych.
            A jak jajka nie bede sobie mogl ugotowac, to bede zarl kogiel mogiel.
      • darthmaciek oj eva, eva 29.11.06, 10:08
        ciezko Ci sie pogodzic z tym, ze ten jeden jedyny raz Kaczory mogly miec racje,
        ze Polska takze mogla miec racje i ze Polska moze odniesc jakis sukces na
        arenie miedzynarodowej tym, jakze pogardzanym przez Ciebie "wymachiwaniem
        szabelka" (ktorego, jesli jest uzywane bez umiaru, ja tez nie powazam). A
        jednak wyglada na to ze tak bedzie. Rzeczywistosc skrzeczy. Ale pociesz sie -
        jesli nawet tym razem odniesiemy sukces, nieuniknienie pozniej poniesiemy takze
        predzej czy pozniej jakas porazke (life is brutal) - i od razu poczujesz sie
        lepiej jak "Polnische Schweine" dostana po nosie.
        • gekon1979 to nie do przyjecia, jej mozg nie rejestruje 29.11.06, 11:07
          takiego faktu :) swoja droga to przeciez jest uposledzenie taka dysfunkcja mozgu :P
          • eva15 OO, widzę, że odbywa się narada bystrzaków 29.11.06, 17:19
            To nie będę przeszkadzać. Sami się wystarczająco pogrążacie..
            • gekon1979 Re: OO, widzę, że odbywa się narada bystrzaków 29.11.06, 19:37
              hihi :P
              my sie nie pograzamy stwierdzamy fakty :D
      • polski_francuz Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 10:54
        "Kaczory odczytają mylnie a pyszałkowato za swoje zwycięstwo i skuteczność
        nieugiętej postawy"

        Tak nie tylko Kaczory odczytaja.

        Mow co chcez, ale na moja sarmacka dusze dobrze robi takie "stawianie" sie. I
        nie przekonuj mnie, ze to glupie bo i moj rozum tez stanowi sie naprzeciw.

        Oby nam tylko na koniec nie przylomotano z dwoch stron.

        Pozdro

        PF
        • rudotka Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 11:48
          amen
        • eva15 Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 13:50
          polski_francuz napisał:

          > Mow co chcez, ale na moja sarmacka dusze dobrze robi takie "stawianie" sie. I
          > nie przekonuj mnie, ze to glupie bo i moj rozum tez stanowi sie naprzeciw.

          Twój rozum ma rację będąc przeciw. Na siłę Kaczyńskim nic się w Helsinkach nie
          udało wymusić. Wyjechali z niczym, bez ustępstw ze strony Rosji czy EU.

          Rosja, jeśli ustąpi, to ustąpi Niemcom nie Kaczorom i po to tylko, by załatwić
          ważniejsze dla siebie sprawy. Podczas gdy Kaczyńscy działają emocjonalnie,
          Rosjanie będą działać racjonalnie. Najpierw załatwią, co dla nich ważne a
          później pomyślą, czy ewent. nie wrócić do embarga.
          • borrka Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 14:01
            Gdyby Rosjanie dzialali w MINIMALNYM stopniu racjonalnie, nie wprowadziliby
            tego smiesznego embarga, ktore Polsce niewiele zaszkodzilo (0.3% eksportu),
            dalo pewna bron do reki i postawilo Rosje w dwuznacznym swietle.
            • eva15 Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 14:35
              Uwiesiłeś się biedaku tych rzekomych 0,3% choć wszystkie media mówiły cały czas
              o ca. 10%.
              • borrka To moze jakies Twoje media. 29.11.06, 14:41
                Niemniej, wyjasnia to Twoj stopien doinformowania.
                Co to w koncu ma plynac baltycka rura ?
                • eva15 Re: To moze jakies Twoje media. 29.11.06, 15:21
                  Biedaku, jeździsz w kółko do znudzenia na jednym przejązyczeniu, bo nic innego
                  nie możesz mi znaleźć. Sam nato iszat z oślim uporem powtarzasz bełkot o 0,3%,
                  mimo, że praca podaje na ogół 8-10%:

                  "Sprzedaż do Rosji to ok. 8 proc. całego naszego eksportu mięsa"

                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69868,3276321.html
                  Lepper twierdzi: Tracimy milion euro dziennie na embargu
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3748127.html
                  Przed wprowadzenienm embarga (2004 r.):

                  "Wartość eksportu towarów rolno - spożywczych wyniosła (...)w 2003 roku 4 mld
                  euro."
                  www.cxo.pl/news/77039.html

                  Proste? Do tego dochodzi zakaz eksportu na Ukrainę, wiąc razem na pewno jest
                  sporo więcej niż 10%. Ale do twojej głowiny to i tak nie dotrze, szkoda czasu..
              • ginlo Eva zniemczala na tyle, ze ma klopty z matematyka 29.11.06, 14:58
                i jak liczyla swinie przechodzace przez poska granice to liczyla jak moja
                3-letnia corka ,1, 17, 152, a przeszly tylko trzy swinie. Eva kotku 8,5% to jest
                udzial zywnosci w eksporcie Polski ogolem. 10% polskiego eksportu ogolem to
                eksport do krajow danego ZSRR, Yugolandu i Albanii. Nawet tak nieuwazny sluchacz
                mediow jak ja slyszal jak andriu lepper mowil o milionie euro dziennie strat.
                Polska gospodarka to jakies 1 bln PLN rocznie, z czego eksport cos ponad 30%,
                takie banaly to nawet ktos nauczony w niemieckiej szkole powinien umiec latow
                znalezc, wiec skad Ci sie wzielo te 10%. A moze niemieckie media tak podawaly, a
                to sie nie dziwie. Oni tu wszyscy przekonani o wlasnej doskonalosci, podobnie
                jak nasza evunia. Kochanie nim cos napiszesz, sprawdz na stornach Eurostat -
                jest werska niemiecka, nie trzeba znalc angielskiego (slynne niemieckie i'm
                sinking, no stad i o klopoty z mysleniem nietrudno, jak sie spiewa), a z polskim
                tez sobie rodzisz, no to jest jeszcze GUS
              • yellow_tiger Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 15:03
                Widzisz trzeba czytac ze zrozumieniem, jak sama wielokrotnie innym mowilas.
                Eksport miesa do Rosji to bylo cos ok. 300mil$ rocznie i to jest rzeczywiscie
                nieco mniej niz 0.3% calego polskiego eksportu (w chwili obecnej nieco ponad
                115mld$ rocznie, a w 2005 to bylo ok. 100mld$.). Natomiast jest to ok. 10%
                polskiego eksportu do Rosji (nieco ponad 3mld$ rocznie). Ale jak to mozliwe, ze
                ty tego nie wiesz, przeciez ty zawsze wiesz lepiej.
                Rodzi sie oczywiste pytanie kto jest teraz biedakiem?
                • eva15 Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 15:33
                  Cały spór wynika z nieporozumienia. Borka porównuje, jak teraz zauważyłam,
                  eksport mięsa do Rosji z całością eksportu, co jest bzdurnym
                  porównywaniem "gruszek z jabłkami". Porównywać powinno się eksport mięsa do
                  Rosji w stosunku do całkowitego eksportu mięsa i/lub całkowiego eksportu art.
                  spożywczych. Wtedy to ma sens. A nie borkowe porówniania eksportu mięsa do
                  esportu maszyn, urządzeń i innych rzeczy.

                  "Sprzedaż do Rosji to ok. 8 proc. całego naszego eksportu mięsa"

                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69868,3276321.html

                  Lepper twierdzi: Tracimy milion euro dziennie na embargu
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3748127.html

                  Czyli jest to ok. 366 mln. rocznie

                  Przed wprowadzenienm embarga (2004 r.):

                  "Wartość eksportu towarów rolno - spożywczych wyniosła (...)w 2003 roku 4 mld
                  euro."
                  www.cxo.pl/news/77039.html

                  No czyli znów jesteśmy przy prawie 10%.

                  Do tego dochodzi embargo ukraińskie - razem oba embarga stanowią dobrze ponad
                  10% polskiego eksportu art.żywnościowych.
                  • borrka Fakt, ze nie rozumiesz pisanego, martwi 29.11.06, 15:43
                    Oczywiscie, ze chodzi mi o calosc eksportu, by ukazac znikomosc problemu.
                    Dla Rosji jest on odpowiednio jeszcze mniejszy, wiec chec "ukarania" krnabrnej
                    Polszy przewyzsza zdrowy rozsadek.

                    A swoja droga, jak krotkie dzis lapki.
                    • eva15 Takie porównanie jest nonsensowne 29.11.06, 15:52
                      borrka napisał:

                      > Oczywiscie, ze chodzi mi o calosc eksportu, by ukazac znikomosc problemu.

                      Takie porównanie jest nonsensowne, bowiem:

                      KAZDY pojedynczo wzięty rodzaj jakiegoś produktu w porównaniu z CAŁKOWITYM
                      eksportem ma zawsze ZNIKOME znaczenie (o ile się nie jest A. Saudyjską z jej
                      monokulturą eksportową). W każdym przypadku problem jest raz mniej raz nieco
                      bardziej znikomy. Więc co w ten sposób udowodniłeś?
                      • borrka Mowimy o stosunkach miedzypanstwowych, 29.11.06, 15:56
                        a nie Kremla i producentow wieprzowiny z Czarnej Bialostockiej.
                        Tym bez watpienia zalezalo, ale dzis maja nowe rynki.
                      • ginlo Taka eva jest jest nonsensowna 29.11.06, 16:35
                        Evus Kochanie. Oderwij sie od swoich mediow, powtorz kurs matematyki dla kals
                        1-4, tylko prosze nie w niemieckiej szkole badania pisa wykazaly, ze poza
                        poludniowymi landami oni maja w tym beznadziejne wyniki, i policz sobie. Udzial
                        eksportu zywnosci w eksporcie ogolem to 8.5% (z czego mieso to jakas czesc
                        tylko). Udzial eksportu do dawnego ZSRR o Yugolandu to jakies 10,5%, Jesli
                        proporcje za zachowane jak dla eksportu ogolem, to zywnosc to jakies 1% esportu
                        ogolem. Z tego mieso to moze byc rzad 10-20%. Czyli gdyby embargo rozszerzyc na
                        cala zywnosc eksportowana do dawnego ZSRR i Yugolandu to bylby to 1-2%%
                        polskiego eksportu. Niestety dla Ciebie sprawa dotyczy tylko miesa i tylko
                        eksportowanego do Rosji (nie wiem, czemu wciagasz tu ukraine, ale jesli chcesz
                        miec jakis ladny wskaznik to moze porownaj z eksportem szydelkowych stringow
                        eksportowanych do miasta Erfurt), wtedy straty plskiego eskportu spokojnie
                        wyciagniesz na 10^999%. Niestety z matematyka podstawowa u Ciebie nietego.
                        Zdrowy rozsadek tez gdzies uciekl, umiejtnosc odnajdowania danych hmmm .. no jak
                        chcesz sie poslugiwac danym z gazet to lepiej pisz o homofobii w Polsce,
                        przynajmniej trudne Cie bedzie zlapac na idiotyzmach. A najlepiej wroc do
                        marzeniach o wielkich niemacach od morza do morza ;-).

                        Niepozdrawiam
                    • yellow_tiger Re: Fakt, ze nie rozumiesz pisanego, martwi 29.11.06, 16:06
                      Sorry borrka, ale tym razem sie mylisz. Nie ma sensu porownywac eksportu jedengo
                      rodzaju produktow z caloscia eksprotu. T.z. ma to sens scisle statystyczny ot
                      coby wiedziec jaki jest udzial powidzmy ekspotu sznurowadel do calosc eksportu.
                      Ale w tym kontekscie (czy ten ban zaszkodzil producentom, a jesli tak, to o
                      ile) nie ma to wiekszego sensu. Oni nie produkuja powiedzmy paneli LCD ale
                      szynke. Wiec im wisi jak wyglada eksport paneli LCD i calej reszty.
                      Natomiast zgadzam sie, z toba, ze ten ban nikomu za bardzo nie zaszkodzil.
                      Chlopcy przezucili eksport z Rosji na UE i chwala im za to.
                      • borrka Ja nie porownuje, 29.11.06, 16:11
                        lecz ukazuje znikomosc problemu w skali calej gospodarki, a wiec w skali juz
                        politycznej.
                        Jak zrobic to inaczej ?
                        300 milionow dolcow, to dzis doprawdy niewiele i to jest miara nieskutecznosci
                        rosyjskich "sankcji" za Ukraine.
                        • yellow_tiger Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 16:23
                          Ja sie z toba zgadzam, ze w skali calej gospodarki to ten ban jest tak dotkliwy
                          dla Polski jak uzadlenie komara dla slonia. Mi chodzi o to, ze w ten sposob nie
                          pokazesz jak on jest dotkliwy dla danej branzy (chyba ze opacznie Ci zrozumialem
                          i nigdy nie miales takiego zamiaru). Na szczescie dla nas, nasi producenci miesa
                          bez zadnego problemu znalezli inne rynki zbytu.
                          • eva15 Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 17:16
                            Jest mniej więcej tak samo dotkliwy jak każde inne embargo na jeden konkretny
                            rodzaj produktu. Powtarzam - jeśli akurat nie chodzi o kraj (relatywnie)
                            monokulturowy w zakresie eksportu to taka wypowiedź nie ma żadnej wartości
                            poznawczej. Wpływ, przyjmując podane założenia, jest ZAWSZE mały. Więc co autor
                            (borrka) udowodnił?
                            • borrka Najwyrazniej osiagnelas juz stan 29.11.06, 17:40
                              jasnosci pomrocznej.
                              Ale powtorze raz piaty.
                              Embargo bylo zaledwie drobna uciazliwoscia w skali stosunkow gospodarczych
                              Polska - Rosja.
                              Niemniej dalo Polsce zgrabny pretekst do dokopania Babuszce (bezzebnej) R.
                              I zwrocilo uwage zachodnich dupkow, ze cos jednak odbiega od propagandowej
                              normy Wowy liberala, przyjaciela krolow i prezydentow.
                              Przyjemnie bylo sluchac, jak Wowa sie miotal: dobre...niedobre...mieso.
                              A kiedys bylo wejda...nie wejda!
                              I to jest miara zmian geopolitycznych.
                            • yellow_tiger Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 18:16
                              Bzzzzzzzz pomylka. Zakladasz (prawdopodobnie nieswiadomie), ze struktura
                              eksportu do roznych krajow jest taka sama. Co nie jest prawda, czego najlepszym
                              przykladem jest eksport miesa/produktow spozywczych do Rosji. W calym polskim
                              eksporcie stanowi on ok 4% (jak sama pokazalas kilka postow wyzej), natomiast
                              jako czesc eksportu do Rosji jest to ok. 10%. Mozna sobie bez zadnego problemu
                              wyobrazic sytuacje w ktorej eksport do jednego kraju jest zdominowany, powiedzmy
                              w 90%, przez jednen rodzaj produktow (ktory ma powiedzmy 5% udzialu w calym
                              eksporcie). Natomiast nie wystepuja one wcale (lub w niewielkiej ilosci) w
                              eksporcie do innych krajow. W takim wypadku nie mozesz mowic o monokulturowym
                              charakterze calego eksportu (i nie wykracaj kota ogonem mowiac, ze chodzilo ci o
                              monokulturowy charakter eksportu do jednego kraju). A embargo na ten konkretny
                              produkt/y nalozone przez ten kraj jest znacznie bardziej dotkliwy dla firm go/je
                              produkujacych jak i dla calej gospodarki (jak by nie patrzyl 4.5% calego
                              eksportu). Borrka wg. mnie pokazal, ze w tym konkretnym wypadku ten wplyw jest
                              maly, prawie niezauwazalny. Wiec jego wypowiedz ma jak najbardziej wartosc
                              poznawcza. Tyle, ze ty tego nie zalapalas.
                              • eva15 Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 18:30
                                Jezus, Maria, jak czytasz teksty? Gdzie ja coś takiego zakładam? Co ty
                                wyczytałeć? Piszę wyraźnie "raz mniej, raz więcej" (w zależności od kraju, bo
                                każdy ma zawsze trochę inną strukturę). A mając na myśli kraje eksportowo
                                monokulturowe podaję nawet przykład A. Saudyjskiej, która jak wiadomo,
                                niezależnie od kierunku geograficznego swego eksportu eksportuje gł., jak
                                wiadomo, ropę. Jest monokulturowa pod wzgl. towarów eksportowych, co nie
                                przeszkadza jej być zróżnicowaną pod wzgl. kierunków eksportu.

                                Polska ma w miarę (zaznaczam w MIARE!!) podobną sktrukturę eksportu do innych
                                krajów europejskich. Nie wnikam tu w szczegóły i różnice rzędu kilka (czasem
                                kilkanaście) %. Rzecz w tym, że ogólnie biorąc:

                                W KAZDYM kraju mającym zróżnicowany eskport, tak pod względem jego zawartości
                                jak i kierunków geograficznych, znaczenie takiego cząstkowego embarga, jak to
                                omawiane, jest ZAWSZE ZNIKOME, PL nie jest tu żadnym wyjątkiem, czyli wartość
                                poznawcza wypowiedzi borrki jest praktycznie żadna. Wygłosił tzw. prawdę
                                oczywistą.
                                • yellow_tiger Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 19:29
                                  Proponuje przeczytac moj post jeszcze raz, potem sie chwile zastanowic, potem to
                                  jeszcze raz przemyslec, a dopiero na samym koncu pisac.

                                  Napisalas: "KAZDY pojedynczo wzięty rodzaj jakiegoś produktu w porównaniu z
                                  CAŁKOWITYM eksportem ma zawsze ZNIKOME znaczenie (o ile się nie jest A.
                                  Saudyjską z jej monokulturą eksportową). W każdym przypadku problem jest raz
                                  mniej raz nieco bardziej znikomy"
                                  Pokazalem ci czarno na bialym, ze mozna miec zroznicowany eksport, a mimo to
                                  moze sie zdarzyc tak, ze "czastkowe embargo" bedzie mialo NIEZNIKOME skutki.
                                  Oczywiscie trzeba zdefiniowac co to jest nieznikomy skutek, proponuje przyjac
                                  granice 3% calkowitego eksportu. Ponizej 3% znikome skutki, powyzej 3%
                                  nieznikome. Ale jestem sklonny negocjowac... Ale wracajac do meritum...
                                  Mozna sie zapytac, czy ty kiedykolwiek w swoim zyciu udowodnilas samodzielnie
                                  jakiekolwiek twierdzenie matematyczne/logiczne. Pytam sie gdyz, twoje zalozenia
                                  sa nastepujace:
                                  1) eksport nie jest monokulturowy.
                                  2) eksport jest zroznicowany geograficznie.
                                  3) jeden kraj naklada embargo na jeden produkt.
                                  Ergo:
                                  Wplyw takiego embarga jest ZAWSZE ZNIKOMY na gospodarke eksportera.
                                  Ja ci pokazalem ze jesli przyjmiemy twoje zalozenia to mozna skonstruowac
                                  przyklad, ktory pokazuje, ze wniosek ktory wyciagnelas nie jest prawdziwy.
                                  Sa dwa mozliwe wytlumaczenia takiego stanu rzeczy:
                                  1) Przyjete zalozenia sa bledne lub niepelne.
                                  2) Ciag rozumowania ktory doprowadzil do takiego, a nie innego wniosku jest bledny.
                                  Wg. mnie logiczny tok rozumowania moze prowadzic do wniosku ktory wyciagnelas,
                                  tylko przy przyjeciu dodatkowego zalozenia o tresci: "skruktura eksportu do
                                  wszystkich krajow jest taka sama lub b. podobna.". Dlatego napisalem ze
                                  najprawdopodobniej zalozylas to nieswiadomie. Jesli natomiast upierasz sie, ze
                                  to zalozenie nie jest konieczne, to twoj tok rozumawania jest bledny. Prowadzi
                                  on do nieprawdziwych wnioskow, co pokazalem w poprzednim poscie.
                                  Ergo masz trzy mozliwosci:
                                  1) Wykazac blad w moim toku rozumowania.
                                  2) Stwierdzic, ze sie mylisz i przyznac, ze wartosc poznawcza wypowiedzi borrki
                                  nie jest zerowa.
                                  3) Nie udzielic zadnej odpowiedzi. W tym wypadku przyjme, ze ty sie mylisz a ja
                                  mam racje.
                                  Ciekawe ktora opcja zostanie zrealizowana...
                                  • eva15 Re: Ja nie porownuje, 29.11.06, 19:47
                                    Raz masz rację, raz się mylisz. Masz rację, założyłam w myśli, automatycznie
                                    nieajko, że struktura eksportu kraju badanego (tu:PL) musi być podobna w
                                    odniesieniu do innych krajów jak wodniesieniu do w ty, wypadku Rosji. To fakt
                                    inaczej cała konstrukcja faktycznie by runęła. Zgadzam się więc bez zastrzeżeń.
                                    Widać nie wyraziłam się jasno, skoro wywołałam dyskusję.

                                    Mylisz się co do udziałów %, cytuję: " W calym polskim
                                    eksporcie stanowi on ok 4% (jak sama pokazalas kilka postow wyzej), natomiast
                                    jako czesc eksportu do Rosji jest to ok. 10%. ".
                                    Nie, chodzi mi o to, że eksport mięsa do Rosji stanowi 10% (ca. w zależności od
                                    źródła) całego (łącznego, do wszystkich krajów) polskiego eksportu art.
                                    spożywczych.

                                    • yellow_tiger Re: Ja nie porownuje, 30.11.06, 02:56
                                      Sorry nie kumam bazy. Mowisz, ze mieso/art. spozywcze nie stanowia 4% calosci...
                                      tI
                                    • yellow_tiger Re: Ja nie porownuje, 30.11.06, 03:56
                                      sorry polecialo bez autoryzacji:) cos sie powalilo z serwerem...
                                      a teraz na powaznie.
                                      Czyli co juz umniem czytac tekst? Eeeee tak sie zbijalem...A serio to dziekuje
                                      bardzo za przyznanie racji odnosnie w.w. problemu i odnosnie tego co powiedzial
                                      borrka. Sprawa jasna.
                                      Co do reszty...tiam co moge powidziec jesli negujesz statystyke to ja sie podaje...
                                      W calym polskim eksporcie mieso/art.spozywcze stanowia 4%, sama napisalas ze to
                                      jest ok. 4 mld.$, wiec jesli caly eksport jest warty ~100mld$ (to byl fakt w
                                      zeszlym roku, w tym roku to jest ok 115 mld.$) to, jakby tego nie liczyl to bylo
                                      cos ok. 4% calego polskiego eksportu w 2005r. A tak sie sklada, ze polski
                                      eksport do Rosji w zeszlym roku wynosil cos ok. 3mld$. nie wiem jak dla ciebie
                                      ale dla mnie 300mil.$ z 3mld.$ to jest 10%.
                                      Mapisals:"Nie, chodzi mi o to, że eksport mięsa do Rosji stanowi 10% (ca. w
                                      zależności źródła) całego (łącznego, do wszystkich krajów) polskiego eksportu
                                      art.spożywczych"
                                      To o co tobie chodzi? O jedna/dwie cyfry po przecinku. Jesli tak to okidoki with
                                      me, tylko nastepnym razem ja bede sie czepial tego, ze napisalas powiedzmy 2.5%,
                                      a nie jak powino byc 2.478676656%. Uwazasz, ze bedzie fajnie? Bez jaj, o co
                                      tobie chodzi? Powaznie sie pytam, bo nie wiem.
                  • yellow_tiger Re: Berlin załatwi pewnie zniesienie embarga 29.11.06, 15:54
                    Niezmiernie mnie cieszy, ze nieporozumienie zostalo wyjasnione.
                    Tu akurat moge sie zgodzic, ze porownywanie ekspotu miesa do Rosji z calym
                    eksportem nie ma wiekszego sensu w.w. kontekscie. Nie zmienia to natomiast
                    faktu, ze embargo to nie spowodowalo zadnych wiekszych problemow dla
                    producentow. Nikt nie zbankrutowal, chlopcy przestawili eksport na UE (to akurat
                    wszystkim wyszlo na dobre) i tyle. Tylko szkoda dodatkowych 300mil.$ rocznie...
          • polski_francuz Niemcy 29.11.06, 15:22
            dzialaja racjonalnie, Rosjanie, czesto gesto, emocjonalnie. A ich emocje sa
            imperialne i dominujace.

            Wiesz dzisiaj rana slyszalem na RTL, ze sie Putin zaprosil do Rygi na 74
            urodziny Chiraka (spotkanie NATO). I o.m.c. by do spotkania doszlo, gdyby nie
            to ze sie inni partnerzy NATO zbuntowali.

            A ja Wowe dobrze rozumiem. On chcial dac silny sygnal. Interpretacja: w Estonii
            car jest u siebie i ugaszcza kogo chce.

            Kazdy wschodnio-europejczyk czyta te sygnaly jak dziecko alfabet. A durnowaci
            zachodnio-europejczycy pewnie mysla, ze Wowa chce byc grzeczny...

            Pozdro

            PF
            • eva15 Re: Niemcy 29.11.06, 15:37
              Rosjanie dlatego tak dobrze rozumieją się z Niemcami (z Francuzami zresztą
              też), że są PODOBNIE racjonalni, czyli nadają na zbliżonych falach, kierują się
              podobnym system koordynat w polityce.

              PS. Skąd wiadomo, czy Chirac go nie zaprosił? Bo radio nie podało?
              • borrka Spektakularny przyklad rosyjskiej racjonalnosci: 29.11.06, 15:47
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=53087357
                • eva15 Re: Spektakularny przyklad rosyjskiej racjonalnos 29.11.06, 15:53
                  ja ci na twoją marną wyobraźnię nic nie poradzę.
              • stix XX wiek potwierdza Twoje słowa. 29.11.06, 16:25
                Nie ośmieszaj się.
              • polski_francuz Ach was 29.11.06, 16:27
                Chirak zaprosil albo nie. Moze sie Wowa sam zaprosil. Czort wie ja nie.

                Rosjanie dzialaja z logika arystotelesowska a nie kartezjanska. A ta logika
                opiera sie na paradygmacie o dominacji Rosjan w Europie i swiecie.

                Zalamala sie ona za Jelcyna a z Wowa, cenami za rope i gaz odzyla na nowo. Jak
                ceny spadna to i sie ta logika zachwieje.

                Kaczory ida na konfrontacje co jest niebezpieczne bo konfrontacje mozna wygrac
                i mozna przegrac. Ja bym tak nie robil, ale ja sam jestem chytrym Litwinem a
                nie warszawiakiem.

                Nie sadze, zeby doszlo do konfrontacji zbrojnej. A odzyskanie dumy narodowej to
                tez cos.

                Popatrz jak siatkarze przylomotali Rusjanom.

                Polak potrafi.

                Pozdro

                PF

                • eva15 Ach was, aber wirklich. O jej, jej.... 29.11.06, 17:11

                  polski_francuz napisał:

                  > Rosjanie dzialaja z logika arystotelesowska a nie kartezjanska. A ta logika
                  > opiera sie na paradygmacie o dominacji Rosjan w Europie i swiecie.

                  ??????????????????????

                  Arystoteles był TWORCA logiki jako systemu poznania naukowego i dał jej nazwę.
                  Uporządkował pojęcia, kategorie, sposób wnioskowania, dowodzenia i Bóg wie co
                  jeszcze. Kartezjusz to ojciec racjonalizmu i jego myśl wywarła niewątpliwie
                  największy wpływ na Francuzów. Wszystko to bardzo ładnie...

                  Ale, co ma piernik do wiatraka ???

                  Od kiedy logika arystotelowska podsuwa Rosjanom paradygmt dominacji Rosjan w
                  Europie i świecie? Skąd to masz?

                  Od kiedy kartezjańska Francja pozbawiona jest przekonania o swej dominującej
                  pozycji w Europie i świecie??
                  • polski_francuz Re: Ach was, aber wirklich. O jej, jej.... 29.11.06, 17:22
                    Logika arystotelesowska to taka zaadaptowana do okolicznosci i empirii.
                    Kartezjanska do abstrakcyjnego modelu matematycznego.

                    A te okolicznosci w naszym kacie swiata sa takie jakie sa. A empiria tez mowi,
                    ze Polska podskakuje za wysoko, bo juz raz czy dwa spadla na pysk i sie
                    potlukla.

                    Co do Francji to sie lepiej nie wypowiem na tym watku. Zaloz taki specyficzny
                    to sie wpisze.

                    Versprochen

                    PF
                    • eva15 Re: Ach was, aber wirklich. O jej, jej.... 29.11.06, 18:57
                      Hm, jeśli już to dla nie sedno różnicy tkwi w czym innym. Kartezjusz jest
                      niejako praojcem oświecenia, które przyszedłszy ca. 100 lat później w znacznym
                      stopniu z niego właśnie czerpało. Osią było zerwanie z transcendentalizmem,
                      rozdzielenie prawqd wiary od prawd rozumu. Jak wielkie skutki miało Oświecenie
                      wiadomo. Wiadmo też, że w Rosji przeszło praktycznie "bokiem", jego wpływ był
                      tam minimalny. To zasadniczo po dziś dzień różni Zachód od Rosji.

                      Nie bardzo natomiast widzę związek między Arystotelesem a poczuciem
                      mocarstwowości w Rosji. Poczucie to jest wspólne i Rosji i Francji i GB, a dziś
                      i USA. Również Azja nie jest od niego wolna. Mimo, że jest wolna i od
                      Arystotelesa i od Kartezjusza.
                      • polski_francuz Re: Ach was, aber wirklich. O jej, jej.... 29.11.06, 19:20
                        Zwiazek jest w empirii o ktorej pisalem.

                        Zapomnialas jeszcze Izrael wyminiajac mocarstwowe poczucie.

                        Japonia i Niemcy probowali ale im sie nie udalo. To kwesta timingu: trzeba
                        wejsc na scene swiatowa jak scenograf wywoluje. Spoznienie nie jest akceptowane.

                        Nawiasem mowiac, wplyw negatywny Kartezjusza widze we francuskich uniwerkach.
                        Sa szanowane dysypliny teoretyczno/matematyczne. Nawet najlpepsi inzynierowie
                        nie mysla o ludziach ale o modelach.

                        Niemieckie uniwerki sa lepszymi corkami Arystotelesa.

                        PF
              • ginlo oj eva sierotko, matma slano logika tez 29.11.06, 16:43
                szczegolnie widac bylo te podobna racjonalnosc w latach 30 i 40. No bo Rosja jak
                uwazaja Niemcy to Europa, bo maja wybitnycha matematykow, szachistow itd.
                Prpblem w tym, ze tam wychowanie jednoego geniusza rowna sie 10 smieriom
                glodowym. Tak drobna roznica w racjionalizowaniu kosztow wytwarzania.

                Nie odbieram tu sukcesow rosyjskiej nauce, bo w tym sa rzeczywiscie dobrze,
                pytanie tylko o koszty. Taka to racjonalnosc
      • ginlo moze swoje zlote mysli sprzedaz na forum jakiegos 29.11.06, 13:46
        bardzo powoli myslacego zeitung
    • lubat Berlin rozumie Polskę ? 29.11.06, 09:34
      Cały, czy może tylko któraś część? To, że ten czy inny dziennikarz napisze coś,
      co nam odpowiada, nijak nie decyduje o rzeczywistej postawie polityków
      niemieckich. Oni mają jeden niepodważalny kompas: interes państwa. Zrobią wiele,
      by go chronić i zapewne przekonają Rosjan do ustępstw, ale to może być nasze
      pyrrusowe zwycięstwo. Nie można walczyć ze wszystkimi, bez żadnych sojuszników.
      Póki co, decyzje ekonomiczne podejmują zarządy wielkich koncernów, w drugiej
      kolejności politycy, a dziennikarze mogą tylko pokibicować, tak jak i my na tym
      forum.
      • borrka Niezupelnie. 29.11.06, 09:38
        Przynajmniej w Rosji decyzje ekonomiczne podejmuje WYLACZNIE Kreml i ta
        asymetria w porownaniu do Zachodu jest niepokojaca.
        Ale nie jest tak zle, bo rzeczywiscie korzystanie z rabunkowej eksploatacji
        surowcow energetycznych w Rosji, lezy w interesie Zachodu.
        • andrzejbj Re: Niezupelnie. 29.11.06, 19:38
          snij dalej snij:) pewnie dlatego sie rezerwy powiekszaja co roku o kilkadziesiat miliardow dolarow:) nie wiesz wogle o czym piszesz.
    • maureen2 Berlin coraz lepiej rozumie Polskę w sporze z R.. 29.11.06, 10:38
      Pewne rzeczy są oczywiste dla wszystkich,nawet mniej inteligentnych i nie wyma
      gają tlumaczenia.
    • fan.club1 Koniec roku i zbliżające się Boże Narodzenie... 29.11.06, 12:27
      są w Niemczech tradycyjnie okresem wzmożonej dobroczynności.
      Kaczory i tak będą się napinać i nie należy oczekiwać, że będą robiły coś
      innego.
    • wyrozumialski Berlin coraz lepiej rozumie Polskę w sporze z R.. 29.11.06, 12:52
      Narazie Frau nas rozumie ale pojmie i tak co innego. Dla nich liczy sie tylko
      Putin a nie faceci blizniacy za wschodniej granicy. Zawsze germaniec z sowietem
      nas będzie walił .
      • zigzaur Re: Berlin coraz lepiej rozumie Polskę w sporze z 29.11.06, 13:19
        Zwróć uwagę na to, że te dwie istoty bardzo lubią walić się nawzajem.
    • icc217 Berlin coraz lepiej rozumie Polskę w sporze z R.. 29.11.06, 15:54
      Rozumiec (lub udawac, ze sie rozumie), a zadzialac to ziemia a niebo. Nalezy
      sobie zadac pytanie: Kto ma poza PL 'interes' w zmianie sytuacji?
    • stix Pogonić Niemców. 29.11.06, 16:23
      Sprawę ma załatwiać Unia, a nie Niemcy.
      • wnec2005 schabowy.. 29.11.06, 19:58
        ja nic nie rozumiem..to jezeli ja miesa nie chce kupic od Pana Tomka to ja
        musze je kupic? Jezeli Rosja nie chce kupic polskiego miesa to my mozemy ja
        zmusic aby kupila? Jak ja nie chce schabowego z Pruszkowa a wole z Pabianic to
        bede zmuszony kupic ten z Pruszkowa mimo gorszej jakosci...To tak jak z
        rurociagiem baltyckim w druga strone oni chca budowac a my blokujemy bo nam sie
        to niepodoba ale z miesem wlasnie odwrotnie, brac mieso i koniec..
    • gieroy_asfalta szkoda, że tylko Berlin, a nie całe Niemcy 29.11.06, 20:39
      czyżby burmistrzowi Berlina przypadł do gustu nasz Jarosław??;-)
    • adalberto3 cyniczne zagranie - cicha informacja, ze ... 29.11.06, 22:47
      .. Polska powinna zalatwiac swoje sprawy z Rosja za posrednictwem Niemiec.
      Wszystko zgodne ze strefami wplywow w Europie.
      • eva15 Całkowita schizofrenia w stanie zaawansowanym 30.11.06, 00:09
        adalberto3 napisał:

        > .. Polska powinna zalatwiac swoje sprawy z Rosja za posrednictwem Niemiec.
        > Wszystko zgodne ze strefami wplywow w Europie.

        Jak to "cyniczne"? To Niemcy albo Rosja się o to pośrednictwo prosiły a nie
        Polska? Masz jakieś dowody?

        Kto kazał Polsce lecieć do Unii po pomoc?? To Polska nie wie, że Niemcy są w
        Unii i będą teraz mieć prezydencję? Za to, że Polska prosi, wręcz zamęcza o
        pośrednictwo będą teraz pośrednicy WINNI???
    • heraldek Ja ja wir verstehen eine kleine polnische Schweine 29.11.06, 23:04
      ....ktoe nawet Katynia sie nie przestraszyly i
      nadal chca umierac dla przyjemnosci (kulinarnej) Ruskich.......
    • wasylzly Niemcy rosna w starszna potege 29.11.06, 23:54
      no coz, jedno zmarszczenie brwi Merkel w Rydze, powstrzymala panow mundurowych od jakiejkolwiek krytyki, ze "musza sie uczyc znowu zabijac", kto wacha kulisy takich sptkan czuja ta won potu niektorych upoconych po brzuch, ktorzy sa pogubieni, czula sie w takim towarzystwie mali i zagubieni. Tu trzeba skonczyc ze zlosliwosciami odnosnie naszego rzadu, oni poprostu robia co moga, nie czaja sytuacji na swiecie, mysla ze robia dobrze, zeby zdobyc autorytet, zeby w ogole zaistniec. Spotkanie takich kolosow usa, niemiec, francji przytlacza tych roznych ludzi wyrwanych gdzies z mlawy, czy rygi, czy wilna, sa jeszcze tak zakompleksieni, ze sorry, ale nikt nie zwraca na nich uwagi ich glos jest natretna mucha zabierajaca czas. Stary swiat sie wali, wszystkie sojusze i uklady, panuje calkowity brak koncepcji w JAKIMKOLWIEK temacie unijnym, czy natowskim. Caly swiat oczekuje przejecia przez Niemcy przewodnctwa Unii, jakby to byl jakis narod wybrany, ktory rozwiaze wszystkie problemy tego swiata, rozwize problemy polskiego miesa, problem iraku, afganistanu, iranu, koreii polnocnej.

      Cyz dadza rade, tak, ale warunek musza przejac przynajmniej na stale takie przewodnictwo, lub przynajmniej na 3 lata, w takim okresie, gdy cos zasieja, przyjdzie i czas na zbiory. Wielka Rosja i Wielkie Niemcy to prawdziwa Europa, Europa dwoch kontynetow i nic i nigdy nie powstrzyma zblizania sie tych narodow, ktore laczy historia, wzajemna sympatia, wzajemny biznes, tylko w nich nadzieja na pokoj europejski i dobrobyt, kto stanie na drodze bedzie zmieciony przez historie, kto sie dolaczy, bedzie zyl w krainie mlekiem i miodem plynacym.
      • eva15 Wasylek, wszystko OK? 29.11.06, 23:58

        • wasylzly Re: Wasylek, wszystko OK? 30.11.06, 00:10
          no, OK, a Ciebie?
          • eva15 Re: Wasylek, wszystko OK? 30.11.06, 00:26
            wielka Rosja i Wielkie Niemcy to prawdziwa Europa, Europa dwoch kontynetow i
            nic i nigdy nie powstrzyma zblizania sie tych narodow, ktore laczy historia,
            wzajemna sympatia, wzajemny biznes, tylko w nich
            nadzieja na pokoj europejski i dobrobyt, kto stanie na drodze bedzie zmieciony
            przez historie, kto sie dolaczy, bedzie zyl w
            krainie mlekiem i miodem plynacym.
            _________________-

            Nie masz wrażenia, że przerysowujesz?
            • borrka Nie Ewa. 30.11.06, 00:35
              Babuszka (bezzebna) R. to przyszlosc Jewropy.
              • wasylzly Re: Nie Ewa. 30.11.06, 00:39
                cze borrka, na jak tam ta ukrania, pamietam ciebie z majdanu, czy juz zredwidowales swoje poglady, na temat skad wieje wiatr gruzinski?
                no jaka tam pogoda u ciebie.
                • borrka Pelne otumanienie (mgla) u mnie, Wasylku. 30.11.06, 00:41

                  • wasylzly Re: Pelne otumanienie (mgla) u mnie, Wasylku. 30.11.06, 00:45
                    powiedz borrka, co Ty mysliszo przejeciu przez Gazprom wszystkich sieci gazowych na Bialorusi? czyz to nie wtep do rosysjkiej Unii Europesjkiej, do ktorej garna sie na sile wszytskiekraje WNP? Jakos nato zamiast zblizac sie do Wielkiej Rosji, to teraz Rosja zbliza sie do Polski.
                    • borrka Tez sie garne, Wasylku. 30.11.06, 00:48
                      Glownie do Bialorusinek.
                      To najprawdzisze Slowianki.
                      Dobranoc.
                      • wasylzly Re: Tez sie garne, Wasylku. 30.11.06, 00:50
                        eee, borrka, nic sie niemartw, takie sobie piszemy tu dla jaj bzdurki.
                        Dobranoc.
                        wz
      • wasylzly Czy Stalin odbudowal potege oreza polskiego 30.11.06, 00:27
        no coz, w kontekscie ostatnich szczytow, ukladow, podstepow, zdrad i mordow politycznych, przychodzi do pamieci wklad Stalina i ZSRR w odbudowe potegi oreza polskiego. Tuz po napadzie niemiec, Stalin zwolnil wszytskich jencow polskich, ktorzy byli osadzeni w gulagach za zbrodnie przeciwko bolszewikom w latach 20. Wsrod nich byl generel Sikorski, wchowanek carskiej szkoly militarnej, robiacy podowczas kariere w armii rosysjkiej, tego tez zobowiazal rzad londynski do formowania Armii Polskiej w ZSRR, poddaniu sie zwirzechnictwu Stalina i bezpsoerdniej podleglosci Armii Czerwonej, gdy polska armia zostala uzbrojona, wyksztalcona w kunszcie wojennym opuscila teren ZSRR, ewakuujac sie do Iraku. Jakzesz to mozliwe bylo wtedy, ze Sikorski, glownodowodzac sil zbrojnych i zierzchnik ak na Polske, poszedl na wspoprace z tymy morderca i katem narodu polskiego Stalinem, czyz to nie jeszcze jeden dowod jak przewrotna jest tak historia i stalosc jakichkolwiek sojuszy? Czy i dzsi Polska w startegicznym ruchu, nie ewakuuje sie z Unii Europejskiej, stajac u boku Wielkiej Rosji?
        Przykladow w historii tego kraju jest wiecej, nic tylko korzystac pelna garscia.
        • wasylzly eva, a co sadzisz na ten temat, czy znowu cos zle? 30.11.06, 00:47
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka