Dodaj do ulubionych

Muzulmanie w Europie

IP: 212.162.228.* 15.11.01, 19:27
Ciekawi mnie, co sadzicie na temat tego artykulu opublikowanego niedawno w GW.
Pozdro



Co pcha młodych brytyjskich muzułmanów w objęcia talibów?

Marek Rybarczyk, BBC, Londyn (14-11-01 16:21)

- Zazdroszczę siostrom i braciom, którzy oddali życie w obronie islamu na całym
świecie - mówią młodzi brytyjscy muzułmanie. Także umiarkowani muzułmanie
apelują o przerwanie bombardowań w Afganistanie. Czy Tony'ego Blaira czeka
islamska rewolta na tyłach? - zastanawia się Marek Rybarczyk

W Luton nieopodal Londynu mała, ale prężna ekstremistyczna organizacja islamska
al Muhadżiroun zwerbowała wielu ochotników na stronę ben Ladena i talibów.
Według niepotwierdzonych danych w Afganistanie jest co najmniej 60 młodych
brytyjskich muzułmanów gotowych do walki z amerykańskimi i brytyjskimi
komandosami. Al Muhadżiroun twierdzi, że jest ich kilkuset. Za zdradę grozi im
w Zjednoczonym Królestwie dożywocie. Jednak nikt z młodych ludzi nie ma
przecież napisane na plecaku, że jedzie na dżihad.

Gotowi zabijać

Z londyńskiego lotniska Heathrow zwerbowani muzułmanie trafiają do Pakistanu.
Tam, w obozach, szkolą się w strzelaniu z kałasznikowów i rzucaniu granatami.

Z brytyjskimi mudżahedinami-instruktorami rozmawiał w Lahore korespondent BBC
Adam Brookes. - Przedstawiciel Muhadżiroun Hussan Bat zabrał mnie do jakiegoś
brudnego mieszkania. Zrobili mi rewizję osobistą i posadzili na podłodze
naprzeciwko dwóch młodych ludzi - opowiada Brookes. - Twarze zakryte chustami,
w rękach karabiny. Pierwszy przedstawił się jako Abdul Saleem; mówił, że
przyjechał ze wschodniego Londynu.

- Najpierw sprawdzamy, czy nadają się do szkolenia i czy gotowi są umrzeć jako
męczennicy. Nadajemy im odpowiednią kategorię. Potem rozpoczyna się szkolenie
wojskowe - mówił Abdul Saleem. Jego zdaniem muzułmanie nie czują żadnej
lojalności wobec Wielkiej Brytanii i gotowi są zabijać brytyjskich żołnierzy. -
To przecież jasna sytuacja - albo ja, albo on - wyjaśnia drugi brytyjski
muzułmanin Abdullah bin Neshar.

- Umiem już walczyć. Przeszedłem szkolenia z użyciem kilku rodzajów broni,
szczególnie karabinu AK-47 i ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych. Są nas setki.
Muzułmanie nie mają ojczyzny. To wojna religijna w obronie islamu - mówił BBC
Anon, 19-latek z południowego Londynu.

Sześciu brytyjskich śmiałków zapłaciło już najwyższą cenę. Wiadomo, że trzech z
nich zginęło w październiku w wyniku nalotu na jeden z meczetów w Kabulu, który
talibowie zamienili w koszary.

- Sprawa jest jasna jak słońce: ci ludzie mogą być oskarżeni o zdradę na mocy
prawa sięgającego 1351 r. - grzmiał lord Rooker z MSW. Zapytany, czy rząd gotów
jest doprowadzić do banicji "zdrajców" i terrorystów azylantów, odparł: -
Wielka Brytania nie może być sanatorium dla terrorystów z całego świata.

Podobne, choć nieco łagodniejsze w tonie, stanowisko przedstawił sekretarz MSW
David Blunkett.

Dlaczego wolą talibów?

W Wielkiej Brytanii jest od 1,5 do 2,5 mln muzułmanów; połowa nie ma jeszcze 18
lat. Co myślą o wojnie z terrorystami?

Wyniki niedawnego sondażu radiowego były dalekie od optymistycznej analizy
rozpowszechnianej przez rząd, że bojownicy jadący Afganistanu to garstka
fanatyków reprezentujących siebie samych. Okazało się mianowicie, że aż 98
proc. muzułmanów z Londynu poniżej 45. roku życia sprzeciwia się operacji w
Afganistanie, 45 proc. nie chciałoby walczyć w armii brytyjskiej, a 48 proc.
chciałoby walczyć w szeregach talibów.

Potwierdzają to sondy uliczne. - Tak się składa, że mieszkam w Wielkiej
Brytanii, ale nie zmienia to tego, że jestem muzułmaninem. Lojalność wobec
królowej? Jako muzułmanin jestem odpowiedzialny jedynie przed Allahem - mówi
młody sympatyk Muhadżiroun.

- Londyn to miasto moralnej zgnilizny. Brytyjska demokracja to totalitaryzm -
młodzi aktywiści powtarzają strzępy wystąpień wojujących szejków Omara Bakri i
Abu Hamzy.

- Dlaczego tylu muzułmanów, tu urodzonych i wychowanych, zaciąga się do armii
wroga? - zastanawia się Manzoor Moghal, przewodniczący Federacji Organizacji
Islamskich w Leicester. - Myślę, że największa wina leży po stronie
ekstremalnie pojętej polityki społeczeństwa wielokulturowego forsowanej od
czasów rządów Partii Pracy w latach 60. poprzez epokę konserwatystów. Z czasem
niezintegrowane części wieloetnicznej mozaiki rozpadają się jak puzzle.

Zdaniem wielu socjologów i politologów system ustaw antyrasistowskich nie
zapobiegł powstaniu w miastach etnicznych i religijnych gett. Al Muhadżiroun
czuje się w nich jak ryba w wodzie. Zawdzięcza swoje wpływy umiejętnej grze na
nastrojach młodego pokolenia imigrantów.

- Młodzi muzułmanie zdają sobie sprawę, że mimo swoich kwalifikacji, zawodów i
wspomagających ich rodzin jako potomkowie Azjatów nigdy nie zostaną uznani za
stuprocentowych Brytyjczyków - twierdzi Paul Harris, publicysta
tygodnika "Observer".

Ten ukryty brytyjski rasizm tolerowali rodzice jadących na dżihad brytyjskich
Pakistańczyków i Afgańczyków. Synowie dawnych imigrantów czują się sfrustrowani
i niedowartościowani. Islam daje im honorową odpowiedź: "Skoro Zachód cię nie
akceptuje, odrzuć go! Należysz do świata islamu".

Obcy są obcy

Choć mniejszości etniczne stanowią 6 proc. ludności, Brytyjczycy postępowali z
nimi niemal tak samo, jak to robili w koloniach. Nie starali się porządnie
uczyć przybyszów angielskiego, wartości demokratycznych, tradycji i
historii "nowego" kraju. Prawda, że sami przybysze nie zawsze garną się do
integracji - socjologowie alarmują, że muzułmanie z Pakistanu i Bangladeszu
chętnie żyją w izolacji.

Władzom - poza momentami sporadycznej aktywności na pokaz - wystarcza względny
spokój w poszczególnych "enklawach" etnicznych.

Kiedy minister spraw wewnętrznych David Blunkett, polityk z lewicy Partii
Pracy, wspomniał niedawno o konieczności wprowadzenia systemu edukacji dla
azylantów (język i kultura), został okrzyknięty rasistą przez silne lobby
politycznej poprawności. Lobby za rasistowską uważa już flagę brytyjską i
wystrzega się obchodzenia Bożego Narodzenia.

Strach brytyjskiego establishmentu przed reakcjami muzułmanów napędza błędne
koło. Premier Blair, który tak pryncypialnie opowiada się za walką ze światowym
terroryzmem, nie chce doprowadzić do postawienia przed sądem ludzi
rekrutujących na afgański dżihad młodych muzułmanów, bo boi się gniewu
islamskiej opinii publicznej. Ostatnio ambasadorowie 11 krajów wystosowali do
rządu apele o likwidację ośrodków terrorystycznych działających legalnie w
Londynie.

Brytania zapłaci?

- Blair wie, że wojna z Afganistanem nie jest wojną słuszną. I zapłaci za to.
Zmienimy Wielką Brytanię w państwo islamskie. Zamieniamy Biblię na Koran.
Downing Street jest uprawnionym celem ataków uczestników świętej wojny -
peroruje do grupki młodych w okolicach meczetu Finsbury Park szejk Omar Bakri,
ojciec ideowy grupy Muhudżirun. Mówi, że akcja w Afganistanie to próba
kolonizacji braci w islamie. Grozi, że w przypadku represji wobec jego
ugrupowania "Wielka Brytania zmieni się w Bośnię".

Bakri kończy wystąpienie i znika. Ulotki zachęcające do walki w szeregach
talibów rozdają młodzi aktywiści ugrupowania. Policja nie interweniuje.
Wiadomo - wolność słowa i demokracja.

Coraz więcej Brytyjczyków uznaje jednak, że rząd jest zbyt pobłażliwy. "Po
potępieniu zamachu na USA przez społeczność muzułmańską teraz nie słychać jakoś
aprobaty wobec bombardowania Afganistanu" - pisze z niepokojem
publicystka "Timesa" Mary Ann Sieghart. - "Takie wbicie klina w muzułmanów
wygląda na sukces ben Ladena. Często zastanawiam się, czy antyzachodnie
organizacje islamskie [takie jak Muhadżiroun - red.] winny zachować prawo
bezkarnego działan
Obserwuj wątek
    • Gość: Wlodek Re: No własnie - co? IP: 10.131.129.* 15.11.01, 19:34
      Może nienawi�c do wszystkiego co nie-muzułmańskie... albo kompleks niższo�ci...?
      Głupi zawsze wszystko odreagowuje siłš...
      • Gość: Jurek Re: No własnie - co? IP: 212.162.228.* 15.11.01, 19:51
        Gość portalu: Wlodek napisał(a):

        > Może nienawi�c do wszystkiego co nie-muzułmańskie... albo kompleks niższo�ci...
        > ?
        > Głupi zawsze wszystko odreagowuje siłš...


        Jak w takim razie ma wygladac polityka emigracyjna Europy ? Czy nie zakladamy
        sobie przypadkiem sami stryczka na szyje przyjmujac do Europy tylu Muzulmanow ?
        Pozdro
        • Gość: Wlodek Re: No własnie - co? IP: 10.131.129.* 15.11.01, 21:02
          Gość portalu: Jurek napisał(a):

          > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
          >
          > > Może nienawi�c do wszystkiego co nie-muzułmańskie... albo kompleks niższo�
          > ci...
          > > ?
          > > Głupi zawsze wszystko odreagowuje siłš...
          >
          >
          > Jak w takim razie ma wygladac polityka emigracyjna Europy ? Czy nie zakladamy
          > sobie przypadkiem sami stryczka na szyje przyjmujac do Europy tylu Muzulmanow ?
          > Pozdro

          **********

          My�lę, że ludzie w Europie powinni nauczyc się nazywac rzeczy po imieniu, a nie cierpiec z powodu fałszywego kompleksu winy za minione stulecia (nota bene to tylko chrze�cijanie przepraszjš, choc widac pozytywne na�ladownictwo np. w Japonii, która przepraszała, choc z bólem, za zbrodnie w Azji podczas II wojny �wiatowej).

          W tej chwili muzułmanie oficjalnie w centrum Londynu, Berlina czy Neapolu nawołujš do zniszczenia zachodu, a nikt nie protestuje, aby go nie nazwali rasistš. To słowo stało się po prostu zbyt chore. (wyobra�my sobie zresztš Amerykanina w centrum Arabii Saudyjskiej wzywajšcego do zniszczenia Arabii Saudyjskiej albo islamu).

          Muzułmanie mogliby sobie przyjeżdżac i życ jaki� czas w Europie, ale je�li chcš się stac czę�ciš tych społeczeństw powinni się integrowac i przyjmowac nasz system warto�ci. Je�li ten system warto�ci im nie odpowiada powinni wrócic do siebie, gdzie panuje taki system, jaki akceptujš.

          Europa to dom, który zbudowali�my - go�c jest zawsze go�ciem. Nie powinien budowac drugiego domu na pierwszym, bo oba się zawalš.

          Niestety przyjeżdżajšc do Europy wielu z nich nie akceptuje naszej wolno�ci, chrze�cijaństwa i demokracji dlatego sami skazujš się na nieuczestniczenie w życiu Europy i wybierajš getta. Wystarczy pojechac na obrzeża Paryża, aby to zobaczyc.
          W Szwecji w szkole miałem kilku muzułmanów, którzy mieszkali w tym kraju i chodzili do szwedzkiej szkoły 6 lat, a mówili po szwedzku gorzej ode mnie (wyjechałem tam po 2 latach nauki tego języka w Polsce). A przecież znajomo�c języka w nowym kraju to podstawa dalszej uczciwej działalno�ci.
          Co ciekawe nie usłyszałem od nich żadnego pozytywnego słowa o Szwedach, którzy tak chętnie i hojnie ich go�cili.

          W Szwecji program integracji jest naprawdę dobrze rozwinięty, ale muzułmanie się w większo�ci nie integrujš (w przeciwieństwie do np. azjatów albo ludzi z bałkanów). Trudno na to odpowiedziec.

          Np. w Sztokholmie mówi się o polskiej mafii kulturalnej, co ma pozytywne znaczenie i �wiadczy, że Polacy potrafili się zintegrowac, choc tak wiele nas różni od Szwedów.
          Dlaczego muzułmanie nie mogš się zintegrowac i sami wybierajš getta - może cišgnš tam, gdzie mieszkajš inni - może oprócz chinatown powstanš islamtown?

          W sumie nikt nie znalazł odpowiedzi. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się to tak jak z żydami :-))
          • Gość: muslimek Re: No własnie - co? IP: 213.25.26.* 15.11.01, 21:09
            też się nad tym zastanawiam, europejscy muzułmanie mają ważna misję do
            spełnenia, bo inaczej wygląda to mało ciekawie, jak w Londynie (getta,
            nienawiść etc.)
            • Gość: Piotr* Misja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 22:10
              Wydawało mi się ze jestem tolerancyjny , ale po kilku takich wypowiedziach o
              misji do spełnienia moge powiedzieć:

              nie mamy tylu wiezowców.
              • Gość: Paul Re: Misja IP: 208.130.53.* 15.11.01, 22:13
                Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                > Wydawało mi się ze jestem tolerancyjny , ale po kilku takich wypowiedziach o
                > misji do spełnienia moge powiedzieć:
                >
                > nie mamy tylu wiezowców.
                He, he, he.....;-))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam.
                Paul

          • Gość: Mona Re: No własnie - co? IP: *.ge51.honeywell.de 16.11.01, 11:30
            Gość portalu: Wlodek napisał(a):

            > Gość portalu: Jurek napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
            > >
            > > > Może nienawi�c do wszystkiego co nie-muzułmańskie... albo kompleks ni
            > ższo�
            > > ci...
            > > > ?
            > > > Głupi zawsze wszystko odreagowuje siłš...
            > >
            > >
            > > Jak w takim razie ma wygladac polityka emigracyjna Europy ? Czy nie zaklad
            > amy
            > > sobie przypadkiem sami stryczka na szyje przyjmujac do Europy tylu Muzulma
            > now ?
            > > Pozdro
            >
            > **********
            >
            > My�lę, że ludzie w Europie powinni nauczyc się nazywac rzeczy po imieniu, a nie
            > cierpiec z powodu fałszywego kompleksu winy za minione stulecia (nota bene to
            > tylko chrze�cijanie przepraszjš, choc widac pozytywne na�ladownictwo np. w Japo
            > nii, która przepraszała, choc z bólem, za zbrodnie w Azji podczas II wojny �wia
            > towej).
            >
            > W tej chwili muzułmanie oficjalnie w centrum Londynu, Berlina czy Neapolu nawoł
            > ujš do zniszczenia zachodu, a nikt nie protestuje, aby go nie nazwali rasistš.
            > To słowo stało się po prostu zbyt chore. (wyobra�my sobie zresztš Amerykanina w
            > centrum Arabii Saudyjskiej wzywajšcego do zniszczenia Arabii Saudyjskiej albo
            > islamu).
            >
            > Muzułmanie mogliby sobie przyjeżdżac i życ jaki� czas w Europie, ale je�li chcš
            > się stac czę�ciš tych społeczeństw powinni się integrowac i przyjmowac nasz sy
            > stem warto�ci. Je�li ten system warto�ci im nie odpowiada powinni wrócic do sie
            > bie, gdzie panuje taki system, jaki akceptujš.
            >
            > Europa to dom, który zbudowali�my - go�c jest zawsze go�ciem. Nie powinien budo
            > wac drugiego domu na pierwszym, bo oba się zawalš.
            >
            > Niestety przyjeżdżajšc do Europy wielu z nich nie akceptuje naszej wolno�ci, ch
            > rze�cijaństwa i demokracji dlatego sami skazujš się na nieuczestniczenie w życi
            > u Europy i wybierajš getta. Wystarczy pojechac na obrzeża Paryża, aby to zobacz
            > yc.
            > W Szwecji w szkole miałem kilku muzułmanów, którzy mieszkali w tym kraju i chod
            > zili do szwedzkiej szkoły 6 lat, a mówili po szwedzku gorzej ode mnie (wyjechał
            > em tam po 2 latach nauki tego języka w Polsce). A przecież znajomo�c języka w n
            > owym kraju to podstawa dalszej uczciwej działalno�ci.
            > Co ciekawe nie usłyszałem od nich żadnego pozytywnego słowa o Szwedach, którzy
            > tak chętnie i hojnie ich go�cili.
            >
            > W Szwecji program integracji jest naprawdę dobrze rozwinięty, ale muzułmanie si
            > ę w większo�ci nie integrujš (w przeciwieństwie do np. azjatów albo ludzi z bał
            > kanów). Trudno na to odpowiedziec.
            >
            > Np. w Sztokholmie mówi się o polskiej mafii kulturalnej, co ma pozytywne znacze
            > nie i �wiadczy, że Polacy potrafili się zintegrowac, choc tak wiele nas różni o
            > d Szwedów.
            > Dlaczego muzułmanie nie mogš się zintegrowac i sami wybierajš getta - może cišg
            > nš tam, gdzie mieszkajš inni - może oprócz chinatown powstanš islamtown?
            >
            > W sumie nikt nie znalazł odpowiedzi. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się to
            > tak jak z żydami :-))

            Hej Wlodziu,

            hur ha du det?
            Jestem w pelni Twojego zdania- integracja muzulmaninow to dobry pomysl ale- oni
            ni echca byc zaintegrowani. Integracja tzn. przejecie zwyczajow pewnego kraju
            oni chca zapanowac nad calym swiatem a nie byc integrowanymi - oni chca NAS
            ZAINTEGROWAC jako panstwo islamskie.

            Odnosnie Szewcji- oni sa OK i zgadzam sie z Toba ze robia wszystko
            zeby "przychodzcow" zaintegrowac ale integracja musi byc powiazana z kooperacja
            przychodzca. Muzulmanie nie czuja sie jak goscie- oni cziuja sie jak przyszli
            wlasciciele dlatego moje zdanie -granice trzeba zamknac im szybciej tym lepiej!
            STOP dla emigracji muzulmaninow do innych krajow- w koncu oni gdzies zyja wiec
            niech zostana gdzie sa.

            Hejdo.
            Mona
            • Gość: Wlodek Re: jag tror du ar ratt Mona IP: 10.131.129.* 17.11.01, 01:36
              Gość portalu: Mona napisał(a):

              >
              > Hej Wlodziu,
              >
              > hur ha du det?
              > Jestem w pelni Twojego zdania- integracja muzulmaninow to dobry pomysl ale- oni
              >
              > ni echca byc zaintegrowani. Integracja tzn. przejecie zwyczajow pewnego kraju
              > oni chca zapanowac nad calym swiatem a nie byc integrowanymi - oni chca NAS
              > ZAINTEGROWAC jako panstwo islamskie.
              >
              > Odnosnie Szewcji- oni sa OK i zgadzam sie z Toba ze robia wszystko
              > zeby "przychodzcow" zaintegrowac ale integracja musi byc powiazana z kooperacja
              >
              > przychodzca. Muzulmanie nie czuja sie jak goscie- oni cziuja sie jak przyszli
              > wlasciciele dlatego moje zdanie -granice trzeba zamknac im szybciej tym lepiej!
              >
              > STOP dla emigracji muzulmaninow do innych krajow- w koncu oni gdzies zyja wiec
              > niech zostana gdzie sa.
              >
              > Hejdo.
              > Mona

              *******

              Granice trzeba zamknšc, całkowicie się zgadzam. Mogš sobie byc ustalone kwoty pracowników-go�ci po spełnieniu merytorycznych wymagań na �ci�le okre�lony czas dla osób spoza Europy. Podobne rozwišzania sš przecież powszechne na �wiecie.

              Nie powinno byc tak, że przyjeżdża jeden muzułmanin, siedzi 5-7 lat, bierze obywatelstwo i �cišga 40-osobowš rodzinę jak to się np. dzieje w Szwecji czy Norwegii (były nawet publiczne debaty na ten temat).

              Albo chocby tak, że muzułmanki w cišży przyjeżdżajš do Londynu tylko po to, aby wywołac poród podczas pobytu w Anglii i jako miejsce urodzenia dla dziecka wpisac: Londyn. Po czym w przyszło�ci znów zwala się tam kolejna rodzina wieloosobowa, która żyje z podatków i socjalu, a jej spora czę�c nawołuje do zniszczenia zachodu, który nota bene daje im chleb, zakwaterowanie i pienišdze na życie.

              No ale z drugiej strony to ludzie w Europie powinni pomy�lec - nikt inny tego za nich nie zrobi. Ale patrzšc np. na Szwedów, czasem wštpię, czy pomy�lš.

              Z trzeciej strony to jest kwestia polityki, a nie zwykłych ludzi. Politycy mówiš: jeste�my tolerancyjni i szczerzš zęby, ale zwykli ludzie np. w Goeteborgu majš swoje zdanie, które mówi im, że strach jest chodzic nocš po centrum miasta, gdyż włóczš się tam bandy ciemnoskórych imigrantów.
              A jeszcze 15 lat temu w Szwecji nikt nie używał alarmów samochodowych, a rowery nie ginęły sprzed sklepów.

              Na pewno co� się musi zmienic... tylko zapewne jeszcze nikt do końca nie wie co...
              • Gość: Jurek Do Wlodka IP: 212.162.228.* 17.11.01, 14:45
                Zgadzam sie z tym co piszesz.....mysle, ze jako Europejczycy mamy moralne prawo
                decydowac o tym, kogo chcemy a kogo nie chcemy widziec u siebie w domu bez
                podawania zadnych dodatkowych usprawiedliwien. Zwykla przyzwoitosc i grzecznosc
                wymaga, zeby kazdy przybysz, chcacy osiedlic sie na stale u nas w domu wykazal
                chociaz minimum szacunku do prawa i kultury gospodarza i nie wprowadzal tu na
                sile swoich praw, swojej kultury i swojego jezyka. Argument lewicy o braku rak
                do pracy jest czysta demagogia na kontynencie na ktorym w wielu regionach
                bezrobocie siega 20%. A nawet gdyby rak do pracy faktycznie brakowalo,
                wystarczyloby tylko wprowadzic przyjazna rodzinie polityke podatkowa i zostalo
                by to bezbolesnie rozwiazane w ciagu jednego pokolenia. Panstwo wielokulturowe
                jest olbrzymim zagrozeniem dla naszej cywilizacji (pamietacie biblijna opowiesc
                o wiezy Babel i zachowanie naszych miniejszosci we wrzesniu 1939 ?)i jest to
                zupelnie oczywiste dla kazdego za wyjatkiem niektorych kregow fanatycznej,
                europejskiej lewicy ktore nie wiadomo dlaczego sa teraz w Europie tak
                popularne. W obecnej dobie terroru politycznej poprawnosci jakakolwiek uwaga
                pod adresm kogokolwiek kto ma inny niz nasz kolor skory jest od razu przez
                zidiociale lewicowe elity zachodu uznawana za rasizm i jest to dowodem na to,
                ze choroba istnieje w nas samych. Mam nadzieje, ze nie dojdzie u nas do tego,
                do czego doszlo w USA, gdzie Amerykanie sa juz goscmi u siebie w domu, gdzie
                corocznie wpuszcza sie do kraju bez zadnej kontroli 1.5 mln nieasymilujacych
                sie emigrantow z Ameryki Lacinskiej i gdzie jezyk hiszpanski staje sie powoli
                drugim oficjalnym jezykiem USA gdyz przybysze olewaja nauke angielskiego i
                domagaja sie, zeby Amerykanie dostosowywali sie do nich a nie odwrotnie.
                Podsumowujac uwazam, ze Europa prowadzi obecnie b. nieodpowiedzialna polityke
                emigracyjna i pozostaje mi tylko zywic nadzieje, ze kiedy wahadlo historii
                wychyli sie na prawa strone, nie dojdzie u nas w Europie do nastepnego
                Holokaustu.
    • Gość: 123 Re: Muzulmanie w Europie IP: *.at.ibm.com 16.11.01, 12:22
      Islamisci czyli psychole i oszolomy (ogolnie debile) robia to, na co ich stac.
      Tak na prawde winna sama sobie jest europa, ze wpuszcza ta holote do siebie i pozwala robic co
      oni tylko chca.
      Przyjdzie czas, trzeba bedzie resztki islamu usunac z europy.
      Czyli wojna cywilizacji.
      A islam i tego ich allaha nie sobie wetkna w tylna czesc ciala.
      • palesz Re: Muzulmanie w Europie 16.11.01, 13:34
        Widzę że poza Panem Muslimkiem jestesmy na tym forum jednego zdania -"Yo, Yo moje czarnuchy"
        ;-)
        Ale serio - mogę opowiedziec pewna historie. Mam rodzine w Bazylei ( Basel ). Do 1985 roku
        mogłem pojechac do centrum postawic rower ( bez zamknięcia ), pospacerowa 4 godziny, wrócić
        i pojechac rowerem ( moim ) do domu. W 1996 - zero rowerów w centrum, te które są zostały
        poprzypinane do latarń i pozbawione siodełek. Rożnice - w ciągu 10 lat nowa dzielnica ( w domach
        po gorszej niemieckiej stronie Renu ) powstał "mały Istambuł".
        Moja rodzina dotarła do Szwajcarii na początku lat 70, otrzymała obywatelstwo w najr. terminie 14 lat!
        Zintegrowała, się lokalną społecznoscia. Ludzie w "małym Istambule" maja w dupie Szwajcarię
        jej kulturę, zwyczaje, społecznosc - interesuje ich żerowanie na podatkach innych ( socjal ) i kanty.
        Rozmnażaj się i rosą jak RAK - jest ich już blisko 20% mieszkańców miasta. Jeszcze trochę i
        zażądają dodania tureckiego języka jako 5 oficjalnego Szwajcarii i "autonomii" ( od praw i obowiązków
        - nie od kasy ) jak ta albańska hołota w Kosowie i Macedonii.
        p.s.
        Oczywiscie nie sa to tylko Turcy muslimku, jest to prima sort, hołota ze wszystkich krajów "zielonego
        półksiężyca"
      • Gość: iza Re: Muzulmanie w Europie IP: *.mad.east.verizon.net 17.11.01, 16:39
        Gość portalu: 123 napisał(a):

        > Islamisci czyli psychole i oszolomy (ogolnie debile) robia to, na co ich stac.
        > Tak na prawde winna sama sobie jest europa, ze wpuszcza ta holote do siebie i p
        > ozwala robic co
        > oni tylko chca.
        > Przyjdzie czas, trzeba bedzie resztki islamu usunac z europy.
        > Czyli wojna cywilizacji.
        > A islam i tego ich allaha nie sobie wetkna w tylna czesc ciala.
        Popieram w 100%.
    • Gość: doku Autor zapomniał o dwóch ważnych aspektach IP: *.mofnet.gov.pl 16.11.01, 14:02
      Religia i pieniądze.

      Jeżeli muzułmanin wierzy w to, że za zabicie niewiernego otrzyma raj do
      dyspozycji - szczeście, na które tu gdzie żyje nie może liczyć (bo jest
      obywatelem drugiej kategorii), to winna jest po prostu wiara i religia. Kapłani
      chrześcijańscy także kiedyś zachęcali do umierania za wiarę. Tacy zbrodniarze
      jak Wojciech wciąż jeszcze są nazywani świętymi.

      Jeżeli młodzi muzułmanie z londyńskiego getta widzą pieniądze i dobrą
      organizację islamskich agentów terrorystycznych, to naturalne jest uczucie
      zazdrości i tęsknoty do wejścia w takie środowisko. Oni im zwyczajnie imponują,
      tak jak amerykańskim młodym Murzynom imponują bogaci mafiosi z Jamajki. Młodych
      ludzi z dołów społecznych łatwo olśnić pieniędzmi i omamić "wartościami" stylu
      życia "prawdziwych mężczyzn".

      Żadne dodatkowe wyjaśnienia błędami polityki imigracyjnej czy asymilacyjnej nie
      są potrzebne. Wina leży jak zwykle po stronie wiary w religijne bzdury, a
      dodatkowo w tym przypadku wina leży jeszcze po stronie bogatych Arabów,
      dających pieniądze na takie akcje werbunkowe.
      • Gość: Proaam Muslimek mowil o innej misji... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.11.01, 18:44
        Muslimek mowil ze o misji integrowania muzulmlan.

        Doku jak zwykle nic nie rozumie. Problemem Europy nie sa muzulmlanie
        ale dekadencja. Niechec do posiadania dzieci ktorzy utrzymywaliby rosnaca
        liczbe staruszkow. Jesli wyrzucimy imigrantow, staruszkowie beda robic pod
        siebie i umierac jeszcze szybciej.

        Dekadencja Europy wynika z odrzucenia religii. To co zaleca Doku. Jest cos w
        ludzkiej naturze ze jesli nie myslimy kategoriami wiekszymi niz zycie, popadamy
        w dekadencje. Przyznam sie ze wolalbym chrzescijanstwo niz islam w Europie. Ale
        dekadenci dostana to czego chca i na co zasluguja....
        • Gość: Jurek Re: Muslimek mowil o innej misji... IP: 212.162.228.* 16.11.01, 19:54
          Gość portalu: Proaam napisał(a):

          > Muslimek mowil ze o misji integrowania muzulmlan.
          >
          > Doku jak zwykle nic nie rozumie. Problemem Europy nie sa muzulmlanie
          > ale dekadencja. Niechec do posiadania dzieci ktorzy utrzymywaliby rosnaca
          > liczbe staruszkow. Jesli wyrzucimy imigrantow, staruszkowie beda robic pod
          > siebie i umierac jeszcze szybciej.
          >
          > Dekadencja Europy wynika z odrzucenia religii. To co zaleca Doku. Jest cos w
          > ludzkiej naturze ze jesli nie myslimy kategoriami wiekszymi niz zycie, popadamy
          >
          > w dekadencje. Przyznam sie ze wolalbym chrzescijanstwo niz islam w Europie. Ale
          >
          > dekadenci dostana to czego chca i na co zasluguja....

          Zgadzam sie, ze nieasymilujacy sie Muzulmanie w Europie sa tylko rezultatem
          choroby trawiacej obecnie caly swiat zachodni......niezaleznie od tego czy
          nazwiemy ja dekadencja, moralnym relatywizmem, czy odrzuceniem tradycyjnych
          wartosci choroba ta zaczyna niebezpiecznie przypominac degeneracje starozytnego
          Rzymu w okresie jego upadku. Budowa spoleczenstwa multikulturowego, w ktore tak
          bezkrytycznie wierza zidiociale lewicowe elity zachodu jest potworna,
          porownywalna z komunizmem pomylka historii i jej skutki moga okazac sie
          smiertelne dla naszego kontynentu - prosze popatrzec na przyklad USA.
          Pozdro
          • Gość: Wlodek Re: Europa za dużo dyskutuje.......... IP: 10.131.129.* 17.11.01, 01:22
            Gość portalu: Jurek napisał(a):

            > Gość portalu: Proaam napisał(a):
            >
            > > Muslimek mowil ze o misji integrowania muzulmlan.
            > >
            > > Doku jak zwykle nic nie rozumie. Problemem Europy nie sa muzulmlanie
            > > ale dekadencja. Niechec do posiadania dzieci ktorzy utrzymywaliby rosnaca
            > > liczbe staruszkow. Jesli wyrzucimy imigrantow, staruszkowie beda robic pod
            siebie i umierac jeszcze szybciej. Dekadencja Europy wynika z odrzucenia religii. To co zaleca Doku. Jest cos w ludzkiej naturze ze jesli nie myslimy kategoriami wiekszymi niz zycie, popadamy w dekadencje. Przyznam sie ze wolalbym chrzescijanstwo niz islam w Europie
            > . Ale dekadenci dostana to czego chca i na co zasluguja....
            > Zgadzam sie, ze nieasymilujacy sie Muzulmanie w Europie sa tylko rezultatem choroby trawiacej obecnie caly swiat zachodni......niezaleznie od tego czy nazwiemy ja dekadencja, moralnym relatywizmem, czy odrzuceniem tradycyjnych wartosci choroba ta zaczyna niebezpiecznie przypominac degeneracje starozytnego Rzymu w okresie jego upadku. Budowa spoleczenstwa multikulturowego, w ktore tak bezkrytycznie wierza zidiociale lewicowe elity zachodu jest potworna, porownywalna z komunizmem pomylka historii i jej skutki moga okazac sie smiertelne dla naszego kontynentu - prosze popatrzec na przyklad USA.
            > Pozdro

            ***

            W Europie popełnia się bład taki, że za dużo się gada, a za mało działa. Zobaczcie - gdyby nie USA (no, może i w sporym procenciku i my) to dalej byłby NRD i PRL, choc trzeba przyznac, że ostatnio i w Polsce za dużo pustosłowia, a za mało działań. Poprzez to działanie Europa doszła do wniosku, że wszystkie kultury sš dobre i nie ma kultur lepszych i gorszych - sš tylko kultury inne, a chrze�cijaństwo jest takš samš dobrš kulturš jak kanibalizm w pewnych plemionach w Azji i nie tylko w Azji.
            To się przeniosło na inne dziedziny życia. Sš sprawni inaczej, kochajšcy inaczej, �lepi inaczej, daltoni�ci inaczej, uczciwi inaczej, mšdrzy inaczej, dobrzy inaczej, znajšcy-język-polski-inaczej, itp. itd. Europa w swej głupocie wzięła tyle punktów widzenia, że teraz już nie wie, który jest jej własny.
            Europa my�lała, że skoro ona jest dobra i wierzy w prawa człowieka, to i inni w sposób naturalny będš wierzyc w to, że ludzie sš dobrzy.
            Poza tym Europa jest trochę tchórzliwa i boi się nadstawic tyłka, zbyt daje sobie pluc w twarz w imię fałszywej tolerancji.

            Czy je�li kto� przyjdzie do waszego domu, by nasrac w pokoju i was okra�c i mówic, że wasz dom jest do d.... i trzeba go zburzyc, to będziecie go tolerowac i dawac mu jeszcze dofinansowanie??? Bo ja raczej nie.
            Z rado�ciš przyjmę go�ci, ale mój dom ma ograniczonš pojemno�c. Sš granice chłonno�ci społeczeństw. Przeciez ten kto� może sobie sam zbudowac dom u siebie i my też z chęciš będziemy go odwiedzac, je�li nas zaprosi.

            Europa zbyt szybko uznała, że inni traktujš religie jak ona. Niestety, każdy powinien miec oparcie w swojej własnej kulturze i tradycji. Bez tego �wiat się wali. A tak się składa, że spoiwem Europy było chrze�cijaństwo. Teraz to podupada no i ludzie nie wiedzš czego się trzymac i w zwišzku z tym łapiš się czegokolwiek, co sprawia wrażenie, że dam im poczucie gruntu pod nogami. Dlatego np. niektórzy przechodzš na islam, zwłaszcza je�li jeszcze dzięki temu można wyjechac na zachód.

            No więc Europa będzie musiała sama siebie przemy�lec. Boję się tylko, że dużo jest takich tchórzliwych pseudo-pacyfistów, przyjaciół bin Ladena, sponsorowanych do tego przez islamskie organizacje, którzy w imię pseudtolerancji będš przyczyniac się do upadku. Z drugiej strony pomimo upadku cesartwa rzymskiego Rzym istnieje i ma się dobrze, więc może nie będzie tak �le.

            Co do staruszków i imigracji, to może Europa powinna robic więcej dzieci? :-)))

            To pewnie też kwestia organizacji. Przeciez co chwila walš do Niemiec imigranci do pracy, a jest tam kilka milionów bezrobotnych. Co� szwankuje z organizacjš. W tym przypadku powinno się wzišc przykład z państw azjatyckich, które bardzo mocno strzegš swoich rynków pracy i dlatego nie ma tam tylu imigrantów ekonomicznych, a mimo to np. Singapur, Taiwan, Japonia, Korea Południowa czy Malezja, a ostatnio Chiny szybko się rozwijajš.

            Tylko, że tam jest porzšdek, bo jak przyjadš muzułmanie i zaczynajš podskakiwac to się bierze ich za twarz i odsyła z powrotem do wychwalanej ojczyzny. Może i w Europie czas zaczšc tak postępowac???
    • Gość: Habib Re: Muzulmanie w Europie IP: *.chello.pl 16.11.01, 23:48
      Cóż, jest to rzeczywiście poważny problem, o ile w UK
      jako-tako o tyle np. we Francji wg. badań za 50 lat
      będzie większość (!) muzułmanów.
      Tu pojawia się problem. Czy integrować ich na siłę, czy
      też odesłać do domu (często również wartościowe,
      zasymilowane jednostki). Z oczywistych względów :)
      jestem za tym aby pozwolono im zostać.

      Za to nie przesadzałbym z liczebnością tych
      organizacji. W tym artykule była też wypowiedź
      staruszkow-muzułmanów, śmiejących się z "gówniarzy":
      niech udowodnią, że idą do nich te setki ochotników, o
      których mówią.
      Jedynym logicznym wyjściem jest ich edukacja - UK jak
      tu zresztą napisano - przyjmuje zasadę "wolnoć tomku".
      A to błąd. Powinno się dzieciom emigrantów wpoić pewne
      wartości, nauczyć języka (!) itp. Nie, żeby od razu
      wynaradawiać...

      Tak czy owak problem pozostaje nierozwiązany. Mogę
      tylko zapewnić, że nie zamierzam strzelać do Polskich
      żołnieży :)
      • Gość: Proaam Re: Muzulmanie w Europie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.11.01, 01:48
        Habibie, Ty nie bedziesz strzelal do polskich zolnierzy poniewaz
        to nic nie da. Jest was zbyt malo w Polsce (akurat Ty jestes w Szwecji). Gdy
        jednak liczba podskoczy do kilku milionow, wtedy nie wiem czy nie wyskoczy jakis
        Kashmir. Gdy 60% Anglii to beda muzulmlanie nie zreformowani, wtedy to bedzie
        problem. I to duzy dla Europy i muzulmlanow.

        Gos´c´ portalu: Habib napisa?(a):

        > Cóz˙, jest to rzeczywis´cie powaz˙ny problem, o ile w UK
        > jako-tako o tyle np. we Francji wg. badan´ za 50 lat
        > be˛dzie wie˛kszos´c´ (!) muzu?manów.
        > Tu pojawia sie˛ problem. Czy integrowac´ ich na si?e˛, czy
        > tez˙ odes?ac´ do domu (cze˛sto równiez˙ wartos´ciowe,
        > zasymilowane jednostki). Z oczywistych wzgle˛dów :)
        > jestem za tym aby pozwolono im zostac´.
        >
        > Za to nie przesadza?bym z liczebnos´cia˛ tych
        > organizacji. W tym artykule by?a tez˙ wypowiedz´
        > staruszkow-muzu?manów, s´mieja˛cych sie˛ z "gówniarzy":
        > niech udowodnia˛, z˙e ida˛ do nich te setki ochotników, o
        > których mówia˛.
        > Jedynym logicznym wyjs´ciem jest ich edukacja - UK jak
        > tu zreszta˛ napisano - przyjmuje zasade˛ "wolnoc´ tomku".
        > A to b?a˛d. Powinno sie˛ dzieciom emigrantów wpoic´ pewne
        > wartos´ci, nauczyc´ je˛zyka (!) itp. Nie, z˙eby od razu
        > wynaradawiac´...
        >
        > Tak czy owak problem pozostaje nierozwia˛zany. Moge˛
        > tylko zapewnic´, z˙e nie zamierzam strzelac´ do Polskich
        > z˙o?niez˙y :)

        • Gość: Habib Re: Muzulmanie w Europie re Proaam! IP: *.chello.pl 17.11.01, 22:12
          I tak nie będę strzelał. Kocham Polskę. Bardzo mi się podoba.
          A gdyby coś złego się działo to wystąpię przeciw
          fundamentalistom.

          Z pozdrowieniami,
          Habib

          PS. Mieszkam w Polsce, skąd Ci przyszło do głowy, że w
          Szwecji?
          • Gość: kd Re: Muzulmanie w Europie re Proaam! IP: *.proxy.aol.com 17.11.01, 23:33
            ja widze tylko jedno rozwiazanie ; zebrac wszystkich muzulmanow do jednej
            wielkiej rakiety i wypierdolic w kosmos
            • Gość: Wlodek Re: Muzulmanie w Europie re Proaam! IP: 10.131.129.* 18.11.01, 01:58
              Gość portalu: kd napisał(a):

              > ja widze tylko jedno rozwiazanie ; zebrac wszystkich muzulmanow do jednej
              > wielkiej rakiety i wypierdolic w kosmos


              Ale bron allahu nie na księżyc, bo będš się prac z księżmi....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka