blazare
25.12.06, 21:54
Faszyzm polskiego katolicyzmu
Polski faszyzm zawsze bazował na ideologii mieszczącej się w relacji „Polak —
katolik", i jest on pokłosiem nacjonalizmu, który można chyba wytłumaczyć
m.in. dziejami naszego państwa, poczynając od czasów pierwszych królów. Polski
nacjonalizm, zwany „patriotyzmem", najsilniej rozwijał się w okresie zaborów,
gdzie tożsamość narodowa Polaków była poddana niespotykanej w naszej historii,
neutralizacji. I to w znacznej mierze dzięki Watykanowi.
Skrajne poglądy polskiej prawicy zawsze charakteryzowały się brutalnym
prymitywizmem, a jej hasła zasadzały się na nienawiści do wszystkiego, co nie
katolickie. Oni nie byliby sobą, gdyby ich narodowy szowinizm, nie bazował na
antysemityzmie. Kościół katolicki dla własnych, doraźnych potrzeb
doktrynalnych, skutecznie rozniecał w umysłach Polaków przez całe wieki
pogardę wobec Żydów i innych „naleciałości" żyjących w naszym kraju. Zresztą
owoce tego są widoczne po dziś dzień.
Historia pokazała, że gdzie pojawiło się rzymskie chrześcijaństwo, tam
niebawem wybuchały wojny religijne lub etniczne. Lokalne społeczności żyjące w
zgodzie, stawały się nagle sobie wrogie, kiedy tylko zostały poddane
indoktrynacji przez misjonarzy katolickich. Tak było np. w Japonii.
W naszym kraju okresu międzywojennego działało Polskie Pogotowie Patriotyczne.
Niczym nadzwyczajnym nie jest, że inicjatorami i założycielami tej
faszystowskiej organizacji byli katoliccy księża, gdyż był to okres
wzrastającego, nie tylko w Polsce, klerykofaszyzmu. W roku 1922 w kościele
kapucynów w Warszawie odbyła się ceremonia zaprzysiężenia członków tej
organizacji, powtarzana wielokrotnie w różnych terminach. Przysięgę odbierali
księża: Kaim, Wiśniewski i Wiator, oraz dwaj zakonnicy: Beniamin i Honorat.
Pieczę duchową nad całym przedsięwzięciem sprawował ówczesny abp zdrajca,
Kakowski. Efektem działalności PPP było zabójstwo prezydenta RP, Gabriela
Narutowicza (1922r.) dokonane przez narodowca, Eligiusza Niewiadomskiego. Po
wykonaniu wyroku na Niewiadomskim, w wielu kościołach odprawiano uroczyste
msze żałobne w intencji mordercy, a na jego grobie pojawiały się kwiaty.
Kościół nie krył się z bólem i żalem za zabójcą prezydenta RP. W końcu,
przynajmniej w sensie moralnym, Kościół był inspiratorem tej zbrodni. [_11_]
Polskie Pogotowie Patriotyczne powołano w ściśle określonym celu. Miało ono za
zadanie przejąć władzę, gdyby doszło do rewolucji socjalistycznej. A więc
cichaczem szykowano Polsce czarny faszyzm z domieszką koloru brunatnego.
Narzucanie całemu społeczeństwu katolickich rozwiązań, norm zachowania i
postępowania; cenzura słowa; zakazy i nakazy; wymuszanie sposobu wychowywania
dzieci, ingerencja w treści programów radiowych i telewizyjnych, napuszczanie
prokuratorów do walki z niezależną myślą i poglądami, pozwala Kościołowi
krzewić „swoją" wersję naszej codzienności. Nauczanie religii w szkołach za
państwowe pieniądze, wymuszanie na samorządach określonych korzyści
materialnych i przywilejów. Takie i podobne postawy zachowawcze to norma
postępowania rzymskiego kleru. Tak zwany episkopat, zbiera się i decyduje, co
i jak Polacy mają robić. Pod pozorem świętości, Kościół stał się wyrocznią
narodu. Powaga i autorytet Kościoła, wspiera się na bogu i jego rzekomych
prawach. A nauki kościelne i prawo kanoniczne, nie muszą być obowiązkiem i
przymusem. Kartoteki parafialne są w rzeczywistości zapisami o charakterze
agenturalnym, w których poza rejestracją kościelnych spraw wiernego, są
informacje, które nie mają nic wspólnego z życiem religijnym. Wierni poddani
są totalnemu szpiegostwu ze strony Kościoła, nie mając w ogóle o tym pojęcia.
Każde państwo układające się z Watykanem, prędzej lub później staje się jego
łupem, a w najlepszym wypadku, mezalians państwa z papieżem cechuje się
nieporozumieniami i konfliktami. Chyba, że mamy do czynienia ze świadomym i
zaplanowanym oddaniem narodu w ręce Kościoła, podobnie jak w Polsce współczesnej.
Według nauk katolicyzmu, państwo jest rządzone dobrze tylko wtedy, kiedy
ściśle współpracuje z Kościołem, bowiem tylko instytucja „nie z tego świata",
jako władza najwznioślejsza, może zapewnić państwu najwyższy stopień
doskonałości, najszlachetniejszych wartości, wolności, moralności,
sprawiedliwości, itd., itp. Powyższy pogląd sformułował papież Paschalis II
(1099-1118) w sposób następujący: „Gdy Kościół i państwo są zgodne, wtedy
świat jest dobrze rządzony, Kościół kwitnie i wydaje błogosławione owoce. Z
chwilą jednak, gdy zgody między nimi zabraknie, nie tylko małe rzeczy rosnąć
przestają, ale i wielkie marnie giną."
# www.racjonalista.pl/kk.php/k,2/s,2752