Dodaj do ulubionych

Kilka słów o FŚ

06.01.07, 12:23
Mało spostrzegawczemu czytelnikowi przeglądającemu tutejsze wątki może się
wydawać, że toczy się tu jakaś bliżej niesprecyzowana walka na argumenty
między Żydami i Polakami. Trudno o większy błąd w rozumowaniu. Być może
zaszokuję forumowych antysemitów, ale na tym forum nie ma ani jednego Żyda. :}
Te biedne istoty, które zmuszone są dorabiać sobie do pensji/renty pisaniem na
FŚ pod batutą sekcji propagandowej izraelskiego MSZ, Żydami są tylko w sferze
deklaratywnej, tzn. za Żydów się uważają, co jednak nie oznacza, że faktycznie
nimi są. Ja nazwałbym ich peerelowskim podzwonnym żydowskości. Choć dla
niektórych wydaje się to nieprawdopodobne, większość z nich wyrosła w polskich
domach o świeckim charakterze, które z czasem całkowicie porzuciły model
żydowskiego wychowania na rzecz peerelowskiego unimorfizmu. Katolickie rodziny
prawie niczym nie różniły się od peerelowskich, pseudożydowskich familii, a w
miarę upływu czasu tendencje asymilacyjne przybierały na sile. Dobrym
przykładem działania tego mechanizmu mogły być święta bożego narodzenia.
Pseudożydowskie rodziny obchodziły ten dzień prawie w ten sam sposób, co
katolickie, z drobnymi tylko różnicami: zamiast gwiazdy, na choince królował
szpic, a same święta bożego narodzenia nazywano "choinką", albo po prostu
"świętami". :]. Ci ludzie w latach 60tych byli już praktycznie nie do
odróżnienia od Polaków. Tym, co ich wyróżniało, to przede wszystkim pamięć
historyczna i świadomość szczególnej martyrologii i tragedii, która dotknęła
ich - co prawda nie osobiście, ale kolektywnie - za sprawą Polaków, którymi
skrycie gardzili. I właśnie wtedy przyszła na nich "kryska". Zostali bez
pardonu wyrzuceni z własnego kraju. Niemal z dnia na dzień znaleźli się na
obczyźnie często gęsto bez znajomości języka i kultury kraju goszczącego.
Krzywda jakiej doznali z czasem zamieniała się w żal i nienawiść. To, co
mohery nazywają "piątą kolumną" z Grossem na czele, to nic innego jak ci
skrzywdzeni ludzie, którzy uznali, że wciąż mają niewyrównane rachunki z
polskim społeczeństwem. Ci z nich, którzy zostali w Polsce po wydarzeniach
marcowych musieli zmagać się ze strachem, upokorzeniem i powszechną
nienawiścią. Izolacja, towarzyski elitaryzm i pogarda w stosunku do
prześladowców była w tym przypadku zupełnie naturalną reakcją. Na tym gruncie
polscy antysemici wyhodowali inteligentną i wpływową hydrę, która z
wyrachowania, zemsty i nienawiści zajmowała się wykorzystywaniem Polski dla
dobra Izraela po 1989 - sprawiedliwości stało się więc zadość :}.. Ale
mniejsza z tymi, co zostali, skupmy się na tych, którzy opuścili Polskę. Nasi
forumowi "Żydzi" zatrudnieni przez izraelski MSZ w celu wyzyskania
"prawicowych nastrojów" w Polsce na korzyść Izraela, Żydami są o tyle, o ile
polscy antysemici obecni na tym forum chcą w nich Żydów widzieć. Ludzie tacy
jak Dana33, z_daleka, Oskar, arap1, polani myślą jak Polacy, czują jak Polacy
i mówią jak Polacy, więc de facto są Polakami. A raczej Polonusami :}. Pod
względem poczucia krzywdy i chęci odwetu są łudząco podobni do Polonii
złożonej w większości z osobników skranie nacjonalistycznych, którzy za
ojczyznę "życie by oddali". Ten sam mechanizm zachodzi w przypadku
pseudożydowskich Polaków, którzy w nacjonalizmie i uwielbieniu swojej nowej
ojczyzny - Izraela - przechodzą granice śmieszności i absurdu. Ci ludzie
mentalnością nie różnią się specjalnie od słuchaczy Radia Maryja, tyle że
sprawa o którą walczą nie jest polska, tylko syjonistyczna :]. Największą
obelgą dla tych żałosnych istot jest negowanie ich urojonej narodowości.
Paradoksalnie antysemici sprawiają im niewysłowioną radość. Dla tych
ćwierć-Żydów nie ma większego pochlebstwa, niż nazwanie ich Żydami, choćby w
najbardziej obraźliwym kontekście. W ten sposób zostają nobilitowani i
obdarzeni odium antysemityzmu, który w ich mniemaniu stoi za ich wszystkimi
życiowymi porażkami. Polscy antysemici obecni na tym forum spełniają podobną
rolę, jak żarcie dla zwierząt, tudzież woda dla kwiatu. Bez antysemitów ci
biedni wykorzenieni Polacy w rodzaju Dany33 umarliby z pragnienia :].
Sposobność występowania w obronie Izraela i żydowskości zagrożonych przez
polskich antysemitów jest dla nich nie tylko okazję do łatwej zarobku - to
także jedyna w swoim rodzaju możliwość wykazania się ukochaniem ojczyzny i
zaakcentowania rozpaczliwej chęci przynależności do narodu żydowskiego, który
nie w pełni docenił ich 'zasługi'.

Nasi forumowi polscy syjoniści w Izraelu zawsze będą polanim, a w Polsce
Żydami i na tym polega ich życiowa tragedia.

Stąd rada dla antysemitów: jeśli naprawdę chcecie im dogryźć, nie nazywajcie
ich Żydami pod żadnym pozorem.
Obserwuj wątek
    • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:44
      blazare napisał:

      > jest dla nich nie tylko okazję do łatwej zarobku

      Errata: okazją do łatwego zarobku.
    • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:53
      dobre to blazerku...
      Autobiografia?
      :-)
      Z jednym sie jednak zgodzic nie moge. Piszesz: "Nasi forumowi polscy syjoniści w
      Izraelu zawsze będą polanim, a w Polsce Żydami i na tym polega ich życiowa
      tragedia."
      Nie ma mowy o zyciowej tragedii, raczej nazwalbym to zyciowym doswiadczeniem...
      PS.Oczywiscie nie wchdze w szczegoly, ktore zapewnie byly odmienne w roznych
      zydowskich-polskich domach...
      • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:56
        z_daleka napisał:

        > PS.Oczywiscie nie wchdze w szczegoly, ktore zapewnie byly odmienne w roznych
        > zydowskich-polskich domach...

        A jak to wyglądało u ciebie?
        • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:59
          jakby ci to powiedziec... Mysle, ze nie jestes odpowiednim materialem na
          spowiednuka...
          • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:59
            z_daleka napisał:

            > jakby ci to powiedziec... Mysle, ze nie jestes odpowiednim materialem na
            > spowiednuka...

            Jesteśmy na forum - nie tylko ja to przeczytam.
            • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:03
              problem wlasnie w tym, ze ty to przeczytasz...a przy twoim niezbyt sympatycznym
              charakterze obawialbym sie podac nawet numer butow.
              • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:03
                z_daleka napisał:

                > problem wlasnie w tym, ze ty to przeczytasz...a przy twoim niezbyt sympatycznym
                > charakterze obawialbym sie podac nawet numer butow.

                Jak uważasz...
                • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:07
                  Tak wlasnie uwazam. Pogadac o dupie maryny z tona to kev, ale sprawy o
                  osobistych doswiadczeniach...has vehalila.
                  • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:13
                    z_daleka napisał:

                    > kev

                    Chciałeś pewnie napisać "ken"...

                    > has vehalila.

                    Przesadzasz. Potrafię dochować tajemnicy, jeśli mi na tym zależy, więc nie
                    trzeba nikogo przestrzegać przed rozmową za mną na tematy osobiste.
                    • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:17
                      nie wiesz habibbi co to "kev" albo "kef"?
                      • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:33
                        nie poprawiaj go, z daleka, przeciez on zna hebrajski lepiej od ciebie... pisze
                        o tym ciagle... :)))
                        • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:34
                          p.s...... szuka teraz w slowniku, albo polecial do znajomego israelczyka
                          zapytac sie co to kef... :)))) potem ci napisze, ze nie wiesz, jak sie pisze
                          lacinskim literami kef czy kev..... :)))))
                      • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:37
                        z_daleka napisał:

                        > "kev"

                        Nie ma takiego słowa jak "kev". "Kef" zaś oznacza zabawę.
                        • z_daleka Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:40
                          No wlasnie...o dupie maryny, pogadac z toba to kef...
                          • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 14:50
                            z_daleka napisał:

                            > No wlasnie...o dupie maryny, pogadac z toba to kef...

                            Wiem, wiem.. Ale następnym razem postaraj się pisać po hebrajsku pełnym zdaniem
                            - przynamniej obaj będziemy mieć "kev"... eeee... tego, tego.... Znaczy się kef.
                            Acha. I jeśli potrafisz, to pisz przy użyciu hebrajskich fontów - będziemy mieć
                            pewność, że Dana33 nie będzie w tej zabawie uczestniczyć.
                            • ariadna-enta Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:09
                              Blazare czemu tak wszystko udziwniasz i szukasz problemów tam gdzie ich nie ma.
                              Coś taki napuszony i śmiertelnie poważny.
                              Nie nadymaj się tak,spuść trochę powietrza ,a od razu będzie ci lepiej.
                              Więcej luzu człowieku.
                              A twoje nazywanie wszystkich Żydami,albo syjonistami miłosiernie przemilczę.
                              • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:10
                                ariadna-enta napisała:

                                > A twoje nazywanie wszystkich Żydami,albo syjonistami miłosiernie przemilczę.

                                Milcz konsekwentnie.
                          • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:28
                            :)))))
      • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 12:59
        ja jestem bardzo zadowolona z bycia polanija, rowniez z bycia zydowka. nie
        przezywam zadnej tragedii z tego powodu, ganc na odwrot: uwazam to polaczenie
        za swietne.
        natomiast uwazam, ze bycie polakiem moherowym to tragedia. nie tylko dla
        moherowego polaka, ale przede wszystkim dla polski.
        a bycie nieokreslonym czlowiekiem, polako-moherowo-psycholem, jak blazerski, to
        przede wszystkim tragedia tego forum. jedna z wielu.
        • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:00
          dana33 napisała:

          > polako-moherowo-psycholem, jak blazerski

          Ten tekst miał zaboleć, więc nie dziwi mnie twoja reakcja, Danuto.
          • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:06
            alez blazerski.... tekst nie zabolal zupelnie.... wywolal usmiech politowania
            dla ciebie.... ty chyba tak naprawde, sam ze soba w twoich czterch scianach
            przed computerem nie myslisz na serio, ze cokolwiek tutaj napiszesz jest w
            stanie zabolec lub kogo obrazic.... wszystko co wywolujesz to politowanie i
            wspolczucie.... wroc na ziemie, blazerski.... i lecz sie...
            • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:07
              dana33 napisała:

              > alez blazerski.... tekst nie zabolal zupelnie.... wywolal usmiech politowania
              > dla ciebie.... ty chyba tak naprawde, sam ze soba w twoich czterch scianach
              > przed computerem nie myslisz na serio, ze cokolwiek tutaj napiszesz jest w
              > stanie zabolec lub kogo obrazic.... wszystko co wywolujesz to politowanie i
              > wspolczucie.... wroc na ziemie, blazerski.... i lecz sie...

              No już spokój, Danka. Kliknij w czerwony kubełek i problem zniknie :P
              • dana33 Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 13:16
                alez blazerski..... juz dawno przestalam klikac..... no i problemu to ja nie
                mam zadnego.... ty masz, zlotko, ty masz.... ja sobie czytam i sie podsmiechuje,
                to nie jest problem, nie? podsmiechiwac sie znaczy...
    • polski_francuz Teoria przypadku 06.01.07, 13:13
      Sadzasz malpe przy fortepianie. Zaczyna grac. I zupelnie niespodziewanie
      wychodzi z tego Beethoven, no nie przesadzajmy, Mozart.

      Przypadek pelni wielka role.

      Nawet Lem mu ksiazke poswiecil.

      PF
      • blazare Re: Teoria przypadku 06.01.07, 13:15
        polski_francuz napisał:

        > Sadzasz malpe przy fortepianie.

        Słyszałem, żeś "profesor". Taki po lobotomii?
      • z_daleka Re: Teoria przypadku 06.01.07, 13:15
        czy masz na mysli pf, wyznanie habibbi?
        • polski_francuz Przypadek albo plagiat 06.01.07, 13:19
          Jesli tego nie zerznal skads, to przyznaje, ze mnie ten tekst zaskoczyl. Jest
          co prawda belkotliwy ale brzmi prawdziwie.

          Wiec albo zerznal albo przypadek.

          PF
          • z_daleka Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 13:21
            w przeciwienstwie do niego , ja dochowuje tajemnicy spowiedzi...wiec moge
            jedynie powiedziec:hmm....
            • polski_francuz Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 13:23
              Zerznal znaczy sie.

              No coz, przypadki sa jednak rzadkie.

              No to na razie.

              PF
              • blazare Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 13:39
                polski_francuz napisał:

                > Zerznal znaczy sie.

                Z drugiej strony odbieram to jako komplement, skoro stary żydowski dziad z
                Francji musi się zniżać do wyzywanie dwudziestolatka od "małp", żeby "udowodnić"
                swoją wyższość.
            • blazare Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 22:11
              z_daleka napisał:

              > w przeciwienstwie do niego , ja dochowuje tajemnicy spowiedzi..

              Niepotrzebnie. Możesz im powiedzieć kim jestem, w końcu nasza rozmowa miała
              charakter prywatny i była przeznaczona tylko dla naszych uszu, a ja pierwszy
              sprzeniewierzyłem się jej charakterowi. Możesz podać moje imię i fach - wtedy
              będziemy kwita. Nazwiska na szczęście nie zdążyłem ci zdradzić.
            • blazare Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 22:13
              Moją narodowość też możesz upublicznić - twoja wolna wola.
          • blazare Re: Przypadek albo plagiat 06.01.07, 13:23
            polski_francuz napisał:

            > Wiec albo zerznal albo przypadek.

            Nic o mnie nie wiesz, a wypowiadasz się tak, jakbyś mnie znał, panie
            "profesorze" zajmujący się wykładaniem kafelek we francuskich szaletach. Wiem,
            że to już zapewne któryś raz z rzędu, gdy osoba młodsza od ciebie o 40 lat
            upokarza cię wykazując wyższość intelektualną, ale to jeszcze nie powód, żebyś
            wszystkich równał do swojego poziomu.
        • blazare Re: Teoria przypadku 06.01.07, 13:19
          z_daleka napisał:

          > czy masz na mysli pf, wyznanie habibbi?

          Idiota używający nicka "polski_francuz" od dłuższego czasu stara stylizować się
          na mędrca-sentencjonistę. Słowa na 'k' i 'ch' zastąpił odniesieniami do
          literatury i nauk społecznych.
          • arap1 Re: Teoria przypadku.....czyl narodziny Blazare 06.01.07, 15:02
            ofiary nieuczciwosci aptekarza...przeczytalem jego teorje o Zydach polskich
            brednie maniaka nic dodac ...ten arabek polski za duzo kumysu pije..
            • blazare Re: Teoria przypadku.....czyl narodziny Blazare 06.01.07, 15:06
              arap1 napisał:

              > ..ten arabek polski za duzo kumysu pije..

              Wasze dni w Polsce są policzone, choć ciągle się wam wydaje, że stanowicie
              potęgę. Israel zaś to nic innego, jak wasza trumna, która czeka na zapełnienie.
              Rozumiem, że ciężko przyjąć wam do wiadomości, że wszystko na co poświęciliście
              swoje życie jest spisane na straty, ale taka niestety jest smutna prawda.
    • stranger.pl Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:09
      Owszem kilka osób podających się za żydów na FŚ, również moim zdaniem, nie ma
      nic wspólnego z żydami (vide „zagubiony” z Szwecji i Moskwy – jak oni są
      Żydami to ja jestem Chińczykiem) i to od dawna mówiłem ale moim zdaniem nie
      całkiem jest tak jak mówisz - tu na forum też są żydzi. Czyli generalizujesz
      zakładając mylną tezę.

      I należy ubolewać, że większość z tej garstki to zaciekli rasiści a nie
      nacjonaliści (nacjonalizm to chwalebna rzecz, rasizm to zło)!

      Nie ma lepszych czy gorszych ras, oburza mnie nienawiść np. takich którzy od
      rana do wieczora plują na Polaków, Arabów, Żydów - wroga należy traktować jak
      wroga - zagraża czemuś więc należy z nim walczyć ale nie poniżać... bo
      poniżając wroga poniża się własnych którzy padli z ręki wroga (czy czy
      wówczas „nasi” byli bohaterami skoro padli z ręki np. „brudasów”?), poniżając
      wroga zapomina się o fundamentalnej zasadzie (ważnej poza nielicznymi
      wyjątkami) nie niszczy się całkowicie swoich wrogów - bo wczorajszy wróg może
      jutro okazać się cennym sojusznikiem. Tak myśli dobry polityk - kto myśli
      inaczej ten nic nie rozumie i budzi się z ręką w nocniku.

      A to forum to dla wielu nie polityka tylko magiel. Smutne tylko to że ci ;udzie
      zaczynają potem nie odrózniać wirtualnej rzeczywistości od realu i pewnie
      hoduja w sobie swoje paranoje.

      PS
      Jak znam życie zaraz "josifek" lub inny nawiedzony zawoła: co ty islamuku czy
      arabku wzgl. antysemito lub rasisto mówisz, przecież my mamy rację bo mamy
      rację etc. No i koło sie zamyka
      • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:16
        stranger.pl napisał:

        > Czyli generalizujesz zakładając mylną tezę.

        Teza jest jak najbardziej prawdziwa. Jeśli chcesz poznać żydowską wrażliwość,
        rubaszne, czasami ocierające się o okrucieństwo poczucie humoru i nieprzeciętny
        intelekt, to wstąp na forum, gdzie językiem obowiązkowym jest hebrajski,
        ewentualnie angielski. Niemoty w rodzaju Dany33 czy arapa1 mają tyle wspólnego z
        żydowskim sposobem bycia, co ja z islamem.
        • stranger.pl Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:24
          blazare dobrze wiesz że są różni żydzi - i tacy którzy są znakomitymi
          przyjaciółmi i tacy którzy są skończonymi łajdakami!
          I tacy dla których tradycja i tożsamość cos znaczą i tacy co zbierają z chęcią
          okruszyny z pańskich stołów i kłaniają się nisko.

          W zasadzie typowe dla każdej nacji - tyle że żydzi to pewnie specyfik,
          przetrwali choć nie zupełnie przetrwali... I myślę że ty wiesz doskonale co mam
          na myśli.

          To tak jak z Grekami - dzisiejsi Grecy mają tyle wspólnego z starożytna Grecją
          (etnicznie, genetycznie, językowo) co Polacy z Kameruńczykami (hehehe)!
          • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:28
            stranger.pl napisał:

            > blazare dobrze wiesz że są różni żydzi - i tacy którzy są znakomitymi
            > przyjaciółmi i tacy którzy są skończonymi łajdakami!

            Tu nie chodzi o moralność czy stopień przyzwoitości, ale o pewną niepodrabialną
            specyfikę narodową, model zachowań i dający się łatwo wykryć system wychowawczy.
            Żydem jest ten, kto wychował się wśród Żydów i przejął ich "kulturowy kod". Ci
            idioci, którzy najgłośniej na tym forum krzyczą, że są Żydami [np. dana33], tak
            naprawdę wyrażają się życzeniowo i nie zachowują się jak Żydzi, tylko jak banda
            sfrustrowanych polskojęzycznych bezpaństwowców, którzy chcą być Żydami za
            wszelką cenę.
            • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:40
              Dobra, to ja uciekam z forum. Może jeszcze wpadnę pod wieczór.
            • stranger.pl Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 15:43
              Heheh - powiem tak, to co napisałeś jest spójne, logiczne i tak powinno być
              również według mnie tzn. cyt.: "pewną niepodrabialną specyfikę narodową, model
              zachowań i dający się łatwo wykryć system wychowawczy (..) jest ten, kto
              wychował się wśród (...) i przejął ich "kulturowy kod"."

              Zauważ że te twoje słowa są uniwersalne - wpisz zamiast Żyd... Polak , Niemiec
              czy Rosjanin a to samo otrzymasz.

              Ale to jest stan postulatywny - życzeniowy, idealny - życie rządzi się swoimi
              prawami, ludzie to nie są śrubki lub pudełka które możesz sobie poukładać -
              ludzie są wielcy i mali, mądrzy i głupi, uczciwi i kryminaliści...

              Naiwnością jest oczekiwanie że wychowasz sobie roboty - to co mówisz jest dobre
              tylko jako wzorzec ale nie oburzaj się że rzeczywistość jest inna - staraj się
              by jak najwięcej przestrzegało wzorzec i nie ulegało deprawacji i aby ci co
              są "zdeprawowani" nie mieli wpływu na "resztę".

              Słowem za dużo oczekujesz - żyjesz fantazją!

              PS
              Masz rację że neofici są bardziej drapieżni niż ci prawdziwi z pokolenia na
              pokolenie - oni są jak to się mówi bardziej papiescy niż sam Papież.
              I prawda jest taką że właśnie spośród neofitów najwięcej wychodzi kreatur i
              kandydatów na zbrodniarzy - bo próbują się uwiarygodnić przez swoją
              ortodoksyjność i nieczułość wobec innych.

              Nara
              Swoją drogą nie żgałbyś skąd teraz (chwilowo) piszę:) Europa choć już nie
              Europa.
              Wieczorem idę na coś co my mieliśmy "odpowiednik" niecałe dwa tygodnie temu:)
              • blazare Re: Kilka słów o FŚ 06.01.07, 21:54
                stranger.pl napisał:

                > Słowem za dużo oczekujesz - żyjesz fantazją!

                Na tym forum nie oczekuję niczego od nikogo, jedynie nazywam rzeczy po imieniu.
                Jeśli ktoś uparcie twierdzi, że jest Żydem, to nie mam powodów mu nie wierzyć. Z
                tego co wiem na pewno, część forumowiczów klika z Israela i już samo miejsce ich
                zamieszkania wiele mówi o ich narodowej tożsamości. To, do czego miałem
                zastrzeżenia, to ich zachowanie, które jest delikatnie mówiąc dziwne i nie
                pasuje mi zbytnio do tego, co reprezentują sobą Żydzi, których znam, a którzy
                Polskę znają jedynie z opowieści i książek historycznych. Od dziecka wychowywani
                w zupełnie innym kręgu kulturowym w niczym nie przypominają takich osobników jak
                dana33 czy polani. Zupełnie inaczej wyrażają swoje myśli, nie mają obsesji na
                punkcie wielkich słów typu 'naród' czy 'krzywda', są zupełnie innymi ludźmi -
                nie jednostkowo, ale konglomeratywnie. Być może powodem tego jest fakt, że
                Żydzi, których znam, są z reguły w moim wieku i posługują się językiem innego
                pokolenia, co jednak nie świadczy o tym, że nie zawieram znajomości z ludźmi
                starszymi niekiedy o pół wieku, mającymi zupełnie inne podejście do
                rzeczywistości. Mówiąc oględnie - żydowscy Polacy to nie moja liga. Moja liga to
                Żydzi mający polskie korzenie, których z Polską łączą tylko dzieje ich przodków
                [Shoah], a dzieli wszystko pozostałe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka