Dodaj do ulubionych

100tys. protestuje w Londynie

IP: *.96.252.64.snet.net 18.11.01, 22:20
Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
miala miejsce w Londynie.

"Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...

Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..

Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
Afganistan.

Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..
Obserwuj wątek
    • Gość: MR.CONTI Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: *.gtconnect.net 18.11.01, 22:25
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.
      >
      > "Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...
      >
      > Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
      > rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
      > W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
      > pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..
      >
      > Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
      > Afganistan.
      >
      > Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
      > ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..

      BUDZ SIE SZYBKO TY PEDALE BO WOJNA SIE JUSZ KONCZY.
    • Gość: Dariusz Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 22:29
      Nie sto , tylko 10 tysięcy ! Z tego 90 % to islamscy fanatycy, a reszta
      komunistyczna hołota . W Polsce za propagowanie komunizmu można iść do
      więzienia ( niestety na razie tylko teoretycznie ). Propagowanie komunizmu jest
      sprzeczne z konstytucją RP ! Albo jesteś po stronie NATO, albo jesteś zdrajcą
      Polski i protestujesz ! Jak nie protestujesz , to siedzisz w domu i nikt cię
      nie ruszy !
      Jasne ?
      • Gość: Egon Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.proxy.aol.com 18.11.01, 22:35
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        > Nie sto , tylko 10 tysięcy ! Z tego 90 % to islamscy fanatycy, a reszta
        > komunistyczna hołota . W Polsce za propagowanie komunizmu można iść do
        > więzienia ( niestety na razie tylko teoretycznie ). Propagowanie komunizmu jest
        >
        > sprzeczne z konstytucją RP ! Albo jesteś po stronie NATO, albo jesteś zdrajcą
        > Polski i protestujesz ! Jak nie protestujesz , to siedzisz w domu i nikt cię
        > nie ruszy !
        > Jasne ?

        JA EGON TEGO CZERWONEGO WYSKROBA Z DUPY NIEMYTEJ RUSZE,NAPALMEM,ZEBY SMROD DUPY
        MAMY SWOJEJ,NA ZAPACH GRILLU ZAMIENIL!!!
        • Gość: sharky Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.butterfree.dialup.pol.co.uk 18.11.01, 22:42
          Czy ty chlopie wiesz o czym piszesz? Tam protestuja sami muzulmanie i
          komunisci. Z samego Oxfordu (kolebki brytyjskiego komunizmu) wyjechalo kilka
          autobusow z protestantami do Londynu. Na szczescie z tego co obswerwuje ludziom
          przechodzi ochota na manifestowanie. Pare tygodni temu w centrum miasta byly
          tlumy protestantow, ostatnio tylko mala grupka. Zreszta bardzo ciekawe sa
          sposoby werbowania do manifestacji: organizuje sie cala mase atrakcji jak np
          darmowe seanse filmowe etc.
        • Gość: doegona Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: 168.103.126.* 19.11.01, 23:26
          komunistycznymi sa alianci polnocny, talibowie mieli od poczatku poparcie
          washingtonu. To ty jestes wypierdkiem komunizmu i hitleryzmu w jednej osobie.
          sperdajaj z Forum.
      • Gość: ........ Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.sympatico.ca 18.11.01, 23:05
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        > Nie sto , tylko 10 tysięcy ! Z tego 90 % to islamscy fanatycy, a reszta
        > komunistyczna hołota . W Polsce za propagowanie komunizmu można iść do
        > więzienia ( niestety na razie tylko teoretycznie ). Propagowanie komunizmu jest
        >
        > sprzeczne z konstytucją RP ! Albo jesteś po stronie NATO, albo jesteś zdrajcą
        > Polski i protestujesz ! Jak nie protestujesz , to siedzisz w domu i nikt cię
        > nie ruszy !
        > Jasne ?
        * Co za grozby, albo........albo, a tak po srodku to nie
        mozna? Typowe amerykanskie, albo z nami albo przeciwko nam.
        Typowe warunki terrorystyczne. Ciekawe kto kogo szybciej zniszczy.
        Metoda zniszczenia jest juz okreslona i znana, tylko zostalo
        uzyc dzialania no i poczekac kiedy niedzwiedz pojdzie spac.
        Zostanie jednak po nim piosenka "Stary niedzwiedz mocno spi.
        Stary niedzwiedz mocno........... God bless America.............
      • Gość: glorius Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.tychy.msk.pl 18.11.01, 23:05
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        >Propagowanie komunizmu jest sprzeczne z konstytucją RP !

        Tak samo jak propagowanie faszyzmu, nienawiści rasowej, religijnej itp. rzeczy.
        To też jest zakazane przez konstytucje RP.

        > Albo jesteś po stronie NATO, albo jesteś zdrajcą
        > Polski i protestujesz !

        A wydawało mi się , ze po `89 żyje w wolnym kraju, gdzie swobodnie mogę głosić
        swoje poglądy, o ile nie są wbrew prawu (czyli kłamstwo oświęcimskie,
        propagowanie tego powyższego oraz ubliżanie komukolwiek). Jednakże widzę po
        postach takich jak ten, ze chyba żyję w państwie totalitarnym gdzie nie liczy się
        zdanie jednostki. Tak czy owak - to, ze ktoś jest przeciwko NATO, wojnie w
        Afganistanie itp. pierdołach nie oznacz, ze jest zdrajcą ojczyny. Ma prawo mieć
        inne zdanie ... na tym polega chyba wolność, o którą tak bardzo walczycie z
        narodem ktróego PKB na głowe mieszkańca jest jednym z najniższych na swiecie.
        Hasła "kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam" bardziej pasują do stylu
        rządów totalitarnych drogi Darku.



        • Gość: Zbyszek Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.CHCG.splitrock.net 19.11.01, 05:36
          Glorius, tego faceta nie przekonasz. Wlasnie na takich osobnikach bazowal
          Hitler i Stalin. To oni tworzyli totalitarna awangarde.
          • Gość: Jurek Do Zbyszka IP: 212.162.228.* 19.11.01, 13:43
            Zbyszek,
            Czy do Ciebie naprawde nie dociera co dzialo sie wczoraj w Hyde Parku ? Tam
            protestowali ludzie Stalina a od sowieckich flag (tych z sierpem i mlotem) bylo
            az czerwono - przypominalo to akademie 1-szo majowe w Polsce z czasow
            sowieckiej okupacji.
            Pozdro
      • Gość: U Re: Za popieranie komunizmu pójdziesz do pierdla ! IP: *.gis.net 19.11.01, 06:05
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        > Nie sto , tylko 10 tysięcy ! Z tego 90 % to islamscy
        fanatycy, a reszta
        > komunistyczna hołota . W Polsce za propagowanie
        komunizmu można iść do
        > więzienia ( niestety na razie tylko teoretycznie ).
        Propagowanie komunizmu jest
        >
        > sprzeczne z konstytucją RP ! Albo jesteś po stronie
        NATO, albo jesteś zdrajcą
        > Polski i protestujesz ! Jak nie protestujesz , to
        siedzisz w domu i nikt cię
        > nie ruszy !
        > Jasne ?

        He,he,he....za propagowanie kom..he,he,he.....w
        Polsce....no nie,ne wytrzymam.....ale
        rewelacja....komunizm w Polsce jest
        dead.....yooohoooo!!!!
      • Gość: nik Szaleniec IP: 216.194.26.* 19.11.01, 07:04
        Człowieku, odczep sie od normalnych ludzi. Nie sądzę, żeby Bond chciał z tobą
        rozmawiać.
        Pogadaj z Mr.Conti. Jest na twoim poziomie.
    • Gość: J.Bond Spodziewana reakcja :) IP: *.96.252.64.snet.net 18.11.01, 22:43
      Wyraznie widac ze jak niektorych "pisarzom" profilaktycznie i wirtualnie nie
      wpier..sz, to nie bedzie dyskusji..
      Jeden ci nawrzuca, a drugi zagrozi uwiezieniem za poglady...

      OK,
      chcesz wpierdol jeden z drugim ???
    • Gość: Swiatlo Odpowiadam znowu IP: *.potlnd1.or.home.com 18.11.01, 23:34
      Widze ze te turbany juz coraz bardziej przyrastaja pacyfistom do mozgu.
      Jestescie potwierdzeniem tego co napisalem juz poprzednio. Siedzicie cicho z
      gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli, natomiast
      zaczynacie strasznie jazgotac jak tylko wymiar sprawiedliwosci zaczyna tych
      bandytow scigac.
      Zaczynacie sie wtedy czuc na tyle bezpieczny, ze mozecie juz sobie wypelznac ze
      swoich nor i zaczac podskakiwac.
      Zupelnie nie przypominam sobie waszych protestow kiedy to ginelo 5000 zupelnie
      niewinnych ludzi. Nie moge tez znalezc waszych protestow teraz, kiedy
      Amerykanie znajduja w Afganistanie straszliwe dowody na to jaka to zaglade
      szykowali bandyci waszemu jak by nie bylo swiatu. Kiedy znajduja cale
      laboratoria takich srodkow masowego chemicznego razenia, ze az skora cierpnie.
      Srodkow wymierzonych nie w armie, ale w wasze miasta, w wasze dzieci i zony.
      Czy sciska was za gardlo? Nie, bo wy jestescie tak owladnieci zbiorowym
      onanizowaniem sie na pacyfistycznych zadymach ulicznych, ze juz nawet
      zagubilescie wasz wlasny oryginalny cel jakim jest podobno sprawiedliwy swiat.
      Czy to jest to o co walczycie? Sprawiedliwy swiat?
      Czy jest to wiec sprawiedliwe, ze wedlug was ja nie mam prawa bronic wlasnego
      domu przed mordercami? Ze nie mam prawa podniesc reki w obronie wlasnych
      dzieci?
      Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?
      Czy nie jest tak, ze te gornolotne i pretensjonalne napisy na waszych
      transparentach staly sie juz typowym pustym belkotem? Belkotem za ktorym nic
      juz zupelnie nie stoi, bo nikt z was juz tak naprawde nie rozumie ich tresci?
      Napisy, ktore staly sie juz wylacznie pustym haslem wywolawczym do ulicznych
      rozrob? Czy wy w ogole czytacie te napisy na waszych wlasnych transparentach?
      Czy wy naprawde juz wiecie co wy sami wykrzykujecie? Czy rozumiecie tego sens?
      Dla was obsesja lewackiego jazgotu, obsesja bycia uslyszonym, zniszczyla u was
      zdolnosc zastanowienia sie, refleksji nad tym co robicie i o co walczycie.

      Pozdrowienia
      Swiatlo

      • Gość: Egon Re: Odpowiadam znowu IP: *.proxy.aol.com 18.11.01, 23:57
        Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

        > Widze ze te turbany juz coraz bardziej przyrastaja pacyfistom do mozgu.
        > Jestescie potwierdzeniem tego co napisalem juz poprzednio. Siedzicie cicho z
        > gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli, natomiast
        > zaczynacie strasznie jazgotac jak tylko wymiar sprawiedliwosci zaczyna tych
        > bandytow scigac.
        > Zaczynacie sie wtedy czuc na tyle bezpieczny, ze mozecie juz sobie wypelznac ze
        >
        > swoich nor i zaczac podskakiwac.
        > Zupelnie nie przypominam sobie waszych protestow kiedy to ginelo 5000 zupelnie
        > niewinnych ludzi. Nie moge tez znalezc waszych protestow teraz, kiedy
        > Amerykanie znajduja w Afganistanie straszliwe dowody na to jaka to zaglade
        > szykowali bandyci waszemu jak by nie bylo swiatu. Kiedy znajduja cale
        > laboratoria takich srodkow masowego chemicznego razenia, ze az skora cierpnie.
        > Srodkow wymierzonych nie w armie, ale w wasze miasta, w wasze dzieci i zony.
        > Czy sciska was za gardlo? Nie, bo wy jestescie tak owladnieci zbiorowym
        > onanizowaniem sie na pacyfistycznych zadymach ulicznych, ze juz nawet
        > zagubilescie wasz wlasny oryginalny cel jakim jest podobno sprawiedliwy swiat.
        > Czy to jest to o co walczycie? Sprawiedliwy swiat?
        > Czy jest to wiec sprawiedliwe, ze wedlug was ja nie mam prawa bronic wlasnego
        > domu przed mordercami? Ze nie mam prawa podniesc reki w obronie wlasnych
        > dzieci?
        > Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?
        > Czy nie jest tak, ze te gornolotne i pretensjonalne napisy na waszych
        > transparentach staly sie juz typowym pustym belkotem? Belkotem za ktorym nic
        > juz zupelnie nie stoi, bo nikt z was juz tak naprawde nie rozumie ich tresci?
        > Napisy, ktore staly sie juz wylacznie pustym haslem wywolawczym do ulicznych
        > rozrob? Czy wy w ogole czytacie te napisy na waszych wlasnych transparentach?
        > Czy wy naprawde juz wiecie co wy sami wykrzykujecie? Czy rozumiecie tego sens?
        > Dla was obsesja lewackiego jazgotu, obsesja bycia uslyszonym, zniszczyla u was
        > zdolnosc zastanowienia sie, refleksji nad tym co robicie i o co walczycie.
        >
        > Pozdrowienia
        > Swiatlo
        >

        HI SWIATLO! UNITED WE STAND! GOD BLESS AMERICA!!! OUR HOME,SWEET HOME!
        POZDROWKA!!!
      • Gość: J.Bond Re: Odpowiadam znowu IP: *.96.252.64.snet.net 19.11.01, 00:12
        Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

        > Widze ze te turbany juz coraz bardziej przyrastaja pacyfistom do mozgu.
        > Jestescie potwierdzeniem tego co napisalem juz poprzednio.

        Wiadomo ze kazdy komu sie nie podoba wojna musi byc "turban"-po prostu a priori..

        Siedzicie cicho z
        > gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli,

        Wlasnie widac jak bandyci morduja zwyklych obywateli, i to znacznie w wiekszych
        "ilosciach" niz mialo to miejsce w N.Y.

        natomiast
        > zaczynacie strasznie jazgotac jak tylko wymiar sprawiedliwosci zaczyna tych
        > bandytow scigac.
        > Zaczynacie sie wtedy czuc na tyle bezpieczny, ze mozecie juz sobie wypelznac ze
        >
        > swoich nor i zaczac podskakiwac.
        > Zupelnie nie przypominam sobie waszych protestow kiedy to ginelo 5000 zupelnie
        > niewinnych ludzi. Nie moge tez znalezc waszych protestow teraz, kiedy
        > Amerykanie znajduja w Afganistanie straszliwe dowody na to jaka to zaglade
        > szykowali bandyci waszemu jak by nie bylo swiatu. Kiedy znajduja cale
        > laboratoria takich srodkow masowego chemicznego razenia, ze az skora cierpnie.

        No prosze, kolejne "straszliwe dowody" ktore dzielna armia amerykanska
        szczesliwym trafem odnalazla i to w dodatku kiedy te dowody byly jej tak
        potrzebne...
        Tego samego typu dowody "znaleziono" przeciwko Serbi,Irakowi..


        > Srodkow wymierzonych nie w armie, ale w wasze miasta, w wasze dzieci i zony.
        > Czy sciska was za gardlo? Nie, bo wy jestescie tak owladnieci zbiorowym
        > onanizowaniem sie na pacyfistycznych zadymach ulicznych, ze juz nawet
        > zagubilescie wasz wlasny oryginalny cel jakim jest podobno sprawiedliwy swiat.
        > Czy to jest to o co walczycie? Sprawiedliwy swiat?
        > Czy jest to wiec sprawiedliwe, ze wedlug was ja nie mam prawa bronic wlasnego
        > domu przed mordercami? Ze nie mam prawa podniesc reki w obronie wlasnych
        > dzieci?

        Jest obrona i obrona. Oczywiscie USA nalepiej "broni sie" przed garstka ludzi
        niezyjacych i pochodzacych z wielu roznych krajow, przez wytypowanie do
        totalnego zniszczenia kraju z ktorego akurat zaden z samobojcow sie nie wywodzi..
        Hmmm,ciekawe dlaczegoooo...

        > Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?

        Czy sprawiedliwoscia jest bombardownie krajow tak zeby cofnely sie do epoki
        kamienia lupanego ?

        > Czy nie jest tak, ze te gornolotne i pretensjonalne napisy na waszych
        > transparentach staly sie juz typowym pustym belkotem? Belkotem za ktorym nic
        > juz zupelnie nie stoi, bo nikt z was juz tak naprawde nie rozumie ich tresci?

        No prosze, jak chcemy zdewaluowac czyjes poglady to najlepiej nazwac je belkotem-
        pretensjonalnym i gornolotnym ...Tylko tuman nie zrozumie tresci w haslach "stop
        war" czy "do not bomb in my name".

        > Napisy, ktore staly sie juz wylacznie pustym haslem wywolawczym do ulicznych
        > rozrob? Czy wy w ogole czytacie te napisy na waszych wlasnych transparentach?
        > Czy wy naprawde juz wiecie co wy sami wykrzykujecie? Czy rozumiecie tego sens?
        > Dla was obsesja lewackiego jazgotu, obsesja bycia uslyszonym, zniszczyla u was
        > zdolnosc zastanowienia sie, refleksji nad tym co robicie i o co walczycie.
        >
        Ciekawe jakie napisy na transparentach nawoluja do bombardowan i zabijania
        tysiecy dzieci..
        Co do ograniczonosci to wy wlasnie liczycie na glupote zwyklego czlowieka
        zajetego zarabianiem na chleb, do wciskania mu szumnych hasel o jednosci,
        podczas gdy wy spokojnie robicie milion za milionem smiejac sie z jego glupoty..


        > Pozdrowienia
        > Swiatlo
        >

        Rowniez pozdrawiam
        • Gość: Wlodek Re: Protestujš tylko cioty i tchórze....... IP: 10.131.129.* 19.11.01, 01:06
          Gość portalu: J.Bond napisał(a):

          > Gość portalu: Swiatlo napisał(a):
          >
          > > Widze ze te turbany juz coraz bardziej przyrastaja pacyfistom do mozgu.
          > > Jestescie potwierdzeniem tego co napisalem juz poprzednio.
          >
          > Wiadomo ze kazdy komu sie nie podoba wojna musi byc "turban"-po prostu a priori
          > ..
          >
          > Siedzicie cicho z
          > > gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli,
          >
          > Wlasnie widac jak bandyci morduja zwyklych obywateli, i to znacznie w wiekszych
          > "ilosciach" niz mialo to miejsce w N.Y.
          >
          > natomiast
          > > zaczynacie strasznie jazgotac jak tylko wymiar sprawiedliwosci zaczyna tyc
          > h
          > > bandytow scigac.
          > > Zaczynacie sie wtedy czuc na tyle bezpieczny, ze mozecie juz sobie wypelzn
          > ac ze
          > >
          > > swoich nor i zaczac podskakiwac.
          > > Zupelnie nie przypominam sobie waszych protestow kiedy to ginelo 5000 zupe
          > lnie
          > > niewinnych ludzi. Nie moge tez znalezc waszych protestow teraz, kiedy
          > > Amerykanie znajduja w Afganistanie straszliwe dowody na to jaka to zaglade
          >
          > > szykowali bandyci waszemu jak by nie bylo swiatu. Kiedy znajduja cale
          > > laboratoria takich srodkow masowego chemicznego razenia, ze az skora cierp
          > nie.
          >
          > No prosze, kolejne "straszliwe dowody" ktore dzielna armia amerykanska
          > szczesliwym trafem odnalazla i to w dodatku kiedy te dowody byly jej tak
          > potrzebne...
          > Tego samego typu dowody "znaleziono" przeciwko Serbi,Irakowi..
          >
          >
          > > Srodkow wymierzonych nie w armie, ale w wasze miasta, w wasze dzieci i zon
          > y.
          > > Czy sciska was za gardlo? Nie, bo wy jestescie tak owladnieci zbiorowym
          > > onanizowaniem sie na pacyfistycznych zadymach ulicznych, ze juz nawet
          > > zagubilescie wasz wlasny oryginalny cel jakim jest podobno sprawiedliwy sw
          > iat.
          > > Czy to jest to o co walczycie? Sprawiedliwy swiat?
          > > Czy jest to wiec sprawiedliwe, ze wedlug was ja nie mam prawa bronic wlasn
          > ego
          > > domu przed mordercami? Ze nie mam prawa podniesc reki w obronie wlasnych
          > > dzieci?
          >
          > Jest obrona i obrona. Oczywiscie USA nalepiej "broni sie" przed garstka ludzi
          > niezyjacych i pochodzacych z wielu roznych krajow, przez wytypowanie do
          > totalnego zniszczenia kraju z ktorego akurat zaden z samobojcow sie nie wywodzi
          > ..
          > Hmmm,ciekawe dlaczegoooo...
          >
          > > Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?
          >
          > Czy sprawiedliwoscia jest bombardownie krajow tak zeby cofnely sie do epoki
          > kamienia lupanego ?
          >
          > > Czy nie jest tak, ze te gornolotne i pretensjonalne napisy na waszych
          > > transparentach staly sie juz typowym pustym belkotem? Belkotem za ktorym n
          > ic
          > > juz zupelnie nie stoi, bo nikt z was juz tak naprawde nie rozumie ich tres
          > ci?
          >
          > No prosze, jak chcemy zdewaluowac czyjes poglady to najlepiej nazwac je belkote
          > m-
          > pretensjonalnym i gornolotnym ...Tylko tuman nie zrozumie tresci w haslach "sto
          > p
          > war" czy "do not bomb in my name".
          >
          > > Napisy, ktore staly sie juz wylacznie pustym haslem wywolawczym do uliczny
          > ch
          > > rozrob? Czy wy w ogole czytacie te napisy na waszych wlasnych transparenta
          > ch?
          > > Czy wy naprawde juz wiecie co wy sami wykrzykujecie? Czy rozumiecie tego s
          > ens?
          > > Dla was obsesja lewackiego jazgotu, obsesja bycia uslyszonym, zniszczyla u
          > was
          > > zdolnosc zastanowienia sie, refleksji nad tym co robicie i o co walczycie.
          > >
          > Ciekawe jakie napisy na transparentach nawoluja do bombardowan i zabijania
          > tysiecy dzieci..
          > Co do ograniczonosci to wy wlasnie liczycie na glupote zwyklego czlowieka
          > zajetego zarabianiem na chleb, do wciskania mu szumnych hasel o jednosci,
          > podczas gdy wy spokojnie robicie milion za milionem smiejac sie z jego glupoty.
          > .
          >
          >
          > > Pozdrowienia
          > > Swiatlo
          > >
          >
          > Rowniez pozdrawiam


          A ludzie w Afganistanie się cieszš, że talibowie pój�c precz...............
        • Gość: Sonia Re: Odpowiadam znowu IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.11.01, 05:51
          Gość portalu: J.Bond napisał(a)

          > Jest obrona i obrona. Oczywiscie USA nalepiej "broni sie" przed garstka ludzi
          > niezyjacych i pochodzacych z wielu roznych krajow, przez wytypowanie do
          > totalnego zniszczenia kraju z ktorego akurat zaden z samobojcow sie nie wywodzi
          > ..
          > Hmmm,ciekawe dlaczegoooo...

          Czyli nalezy rozumiec, ze terroryzm swiatowy to po prostu grupka ludzi
          i na dodatek juz martwych? Niepowazne jest to, co piszesz i chcesz
          udowodnic wbew wszystkim faktom, ktore swiadcza inaczej.
          A jakie znaczenie ma z jakich krajow wywodza sie terrorysci? To z jakich powodow
          bombardowany jest akurat Afganistan powinno byc juz dla wszystkich jasne.
          Talibowie dostarczyli wystarczajaco duzo powodow, aby ta walke rozpoczac od
          zniszczenia kolebki terroryzmu i ludzi, ktorzy jawnie sie pod tym podpisuja.


          > Czy sprawiedliwoscia jest bombardownie krajow tak zeby cofnely sie do epoki
          > kamienia lupanego ?

          A czy nie sadzisz, ze wlasnie z tej epoki taki kraj jak Afganistan ma szanse
          sie wydzwignac?

          Sonia


          • Gość: J.Bond Do Soni IP: *.96.252.64.snet.net 19.11.01, 07:42
            Ciesze sie ze nie rzucasz miesem i nie chcesz mnie od razu odizolowac..
            Hmm,niewazne jest skad terrorysci pochodza..
            Wiec kogo chcesz bombardowac? I skad dowody ze akurat Afghanistan stal za
            samobojcami - jesli zas to byla organizacja, a nie panstwo to powinno sie scigac
            ta organizacje, a nie na zasadzie kolektywnej odpowiedzialnosci zniszczyc panstwo
            w ktorym RZEKOMO ta organizacja operuje.
            USA przyjelo na siebie role sedziego i kata w tej samej osobie.
            Identyczna sytuacja byla z Czeczenia, tez wysadzono kilka budynkow w Rosji
            w powietrze,tez nie bylo wiadomo kto,ale obwiniono Czeczenow i zaczelo sie
            bombardowanie Czeczenii. Jakze wtedy Zachod protestowal i glosno krzyczal o
            naruszaniu praw czlowieka..!
            Gdy USA zrobilo to samo to tenze Zachod krzyczy z uwielbienia...
            Podwojna moralnosc i podwojne standarty?...!
            Swoja droga to podobienstwo tych dwoch sytuacji jest uderzajace.
            Nawet poparcie spoleczenstw obu krajow dla bombardowan jest identyczne.
            Przypadek czy tez elity mysla podobnie..
            Pozdrawiam
            • Gość: Sonia Re: Do Soni IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.11.01, 20:09
              Gość portalu: J.Bond napisał(a):

              > Ciesze sie ze nie rzucasz miesem i nie chcesz mnie od razu odizolowac..
              > Hmm,niewazne jest skad terrorysci pochodza..
              > Wiec kogo chcesz bombardowac? I skad dowody ze akurat Afghanistan stal za
              > samobojcami - jesli zas to byla organizacja, a nie panstwo to powinno sie sciga
              > c
              > ta organizacje, a nie na zasadzie kolektywnej odpowiedzialnosci zniszczyc panst
              > wo
              > w ktorym RZEKOMO ta organizacja operuje.
              > USA przyjelo na siebie role sedziego i kata w tej samej osobie.
              > Identyczna sytuacja byla z Czeczenia, tez wysadzono kilka budynkow w Rosji
              > w powietrze,tez nie bylo wiadomo kto,ale obwiniono Czeczenow i zaczelo sie
              > bombardowanie Czeczenii. Jakze wtedy Zachod protestowal i glosno krzyczal o
              > naruszaniu praw czlowieka..!
              > Gdy USA zrobilo to samo to tenze Zachod krzyczy z uwielbienia...
              > Podwojna moralnosc i podwojne standarty?...!
              > Swoja droga to podobienstwo tych dwoch sytuacji jest uderzajace.
              > Nawet poparcie spoleczenstw obu krajow dla bombardowan jest identyczne.
              > Przypadek czy tez elity mysla podobnie..
              > Pozdrawiam


              Nie lubie ublizac nikomu nawet, jesli jego poglady sa tak dalece rozne
              od moich. Nie przekonuje mnie chec wzbudzenia litosci wobec przypadkowych
              niewinnych ofiar tej wojny, poniewaz uwazam, ze cel uswieca srodki.
              Swiatowy terroryzm jest ogromnym zagrozeniem dla calego cywilizowanego
              swiata i z przykroscia uwazam, ze to co sie dzieje jest smutna koniecznoscia,
              poniewaz na inne rozwiazania nie ma juz czasu. Nie bede i nie jestem
              w stanie rozstrzygnac dlaczego do tego doszlo i kto w jakim stopniu jest
              za to odpowiedzialny. Sadze, ze polityka USA miala z tym wiele wspolnego,
              ale nie tylko. Niemniej jednak jesli to, co sie stalo 11.09. nie bylo tylko
              jednorazowym aktem zemsty, czy demonstracja swojego sprzeciw wobec polityki
              USA tylko poczatkiem tego, co tak wielu muzulmanow (i jak sie okazuje nie
              tylko)pragnie dla Ameryki, to uwazam atak zbrojny za uzasadniony, jako obrona
              konieczna. Taka droge wybrali zaatakowani i wielu ich w tym poparlo. Na pewno
              inne kraje z wiadomych przyczyn zmuszone bylyby szukac innych rozwiazan. Czy
              lepszych? Skuteczniejszych?
              Nie jestem zwolennikiem wojen, ale czuje bliskosc zagrozenia i nienawisc ze
              strony swiata muzulmanskiego, ktory w zadnym razie nie cofnie sie przed
              kontynuacja masowych mordow na niewinnych ludziach. Problem i sprzecznosc
              naszych opini polega glownie na tym, ze Ty uwazasz, ze im - Amerykanom sie
              to nalezy, poniewaz sobie na to zasluzyli. Czyli teraz Ty chcesz byc sedzia.
              Ale czy do konca sprawiedliwym?

              Pozdrawiam.
              Sonia
              • Gość: ........ Re: Do Soni IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 21:25
                Gość portalu: Sonia napisał(a):

                > Nie lubie ublizac nikomu nawet, jesli jego poglady sa tak dalece rozne
                > od moich. Nie przekonuje mnie chec wzbudzenia litosci wobec przypadkowych
                > niewinnych ofiar tej wojny, poniewaz uwazam, ze cel uswieca srodki.
                > Swiatowy terroryzm jest ogromnym zagrozeniem dla calego cywilizowanego
                > swiata i z przykroscia uwazam, ze to co sie dzieje jest smutna koniecznoscia,
                > poniewaz na inne rozwiazania nie ma juz czasu. Nie bede i nie jestem
                > w stanie rozstrzygnac dlaczego do tego doszlo i kto w jakim stopniu jest
                > za to odpowiedzialny. Sadze, ze polityka USA miala z tym wiele wspolnego,
                > ale nie tylko. Niemniej jednak jesli to, co sie stalo 11.09. nie bylo tylko
                > jednorazowym aktem zemsty, czy demonstracja swojego sprzeciw wobec polityki
                > USA tylko poczatkiem tego, co tak wielu muzulmanow (i jak sie okazuje nie
                > tylko)pragnie dla Ameryki, to uwazam atak zbrojny za uzasadniony, jako obrona
                > konieczna. Taka droge wybrali zaatakowani i wielu ich w tym poparlo. Na pewno
                > inne kraje z wiadomych przyczyn zmuszone bylyby szukac innych rozwiazan. Czy
                > lepszych? Skuteczniejszych?
                > Nie jestem zwolennikiem wojen, ale czuje bliskosc zagrozenia i nienawisc ze
                > strony swiata muzulmanskiego, ktory w zadnym razie nie cofnie sie przed
                > kontynuacja masowych mordow na niewinnych ludziach. Problem i sprzecznosc
                > naszych opini polega glownie na tym, ze Ty uwazasz, ze im - Amerykanom sie
                > to nalezy, poniewaz sobie na to zasluzyli. Czyli teraz Ty chcesz byc sedzia.
                > Ale czy do konca sprawiedliwym?
                >
                > Pozdrawiam.
                > Sonia

                * Chyba kazdy z nas jest czesciowo sedzia tej sprawy gdyz
                wydajemy swoje opinie czy sady, ktore kazdy ma prawo z
                osobna wypowiedziec. Ja osobiscie nie szukam tutaj winnych gdyz
                oni sa po obu stronach niestety. Staram sie jak zawsze
                patrzec obiektywnie na dwie sprzeczne ze soba strony. W zadnym
                wypadku nie jestem za wojna a juz napewno terroryzmem. Terroryzm
                niestety tak jak mowi strona przeciwna amerykanskiej, juz
                istnial od dawna - tyle ze on byl i dalej jest w wydaniu
                panstwowym i to nawet supermocarstwa. Tak sie jednak stalo ze
                opinie swiata tego slabszego zupelnie zignorowala arogancja
                administracji amerykanskiej. Powiedz wiec jaka jest metoda
                powiedziec silnemu gdy on nie chce wcale sluchac i robi to
                co uwaza, to co jemu jest wygodne?. To, ze (Osamy) jest to
                terroryzm swiatowy ja bym tak nie mowil. To wlasnie Amerykanie
                nadali mu takiego rozglosu. Terrorysci przeciez zaatakowali
                tylko Ameryke, powiedzieli nawet dlaczego czy za co. Teraz jest(
                bylo) w rekach Ameryki co na to odpowie. Wybrali wojne. Wg.
                mnie zrobili gruba pomylke ktora moze doprowadzic ich do
                zaglady. Przeciez Osama wyraznie mowil, dopoki ich wojska beda
                staly w zatoce i dopoki beda wspierac Izrael i swoich wasali
                w niektorych arabskich krajach beda obiektem zniszczenia. Czy
                nie rozsadniejszym byloby zabrac swoje wojska i pilnowac swojego
                interesu w kraju? Na to pytanie chyba nikt nie potrafi
                dzisiaj odpowiedziec - czas jednak pokaze. Wiem, ze honor, potega,
                pycha i duma amerykanska poprostu im nie pozwala tak postapic.
                Najwazniejsze jest jednak to, ze wielkie pieniadze maja
                Amerykanie w krajach arabskich ktorych za wszelka cene nie chca
                stracic. Czy nie straca? Znowu sprawa czasu. Moze lepiej byloby
                sie zainteresowac ropa na Alasce, w sasiednim Meksyku i
                Kanadzie a nawet z Ruskimi o tym pogadac?. Osama by raczej
                sie tym zadowolil i bylby swiat spokojny. Zabic Osame nie
                jest tez rozwiazaniem sprawy. Zrodzil sie prod zniszczenia
                Ameryki i tak jak ja to widze jest to raczej nieuniknione -
                znowu sprawa czasu. Zanim to nastapi musi jednak sporo
                niepotrzebnie krwi arabskiej sie przelac i to naprawde sporo co
                sie zanosi na przyszlosc. Pozdrawiam
                • Gość: Sonia Re: Do Soni IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.11.01, 06:31
                  Najwyrazniej niedosc jasno wyrazilam swoje mysli. To oczywisye, ze kazdy
                  z nas ma prawo do wyrazania swoich opinii, co wlasnie czynimy. Okreslenie
                  "sedzia" do autora postu mialo nieco glebszy wymiar nizli wypowiadanie sie
                  - wydawanie osadu w sprawie, w ktorej wyrok nie bedzie decydowac o ludzkich
                  istnieniach. Odnosilo sie to do brania na siebie odpowiedzialnosci za
                  ewentualne kolejne ataki terrorystyczne z podobnymi konsekwencjami.

                  Wiem, ze ludzie w Europie chcieliby widziec terroryzm, jako problem dotyczacy
                  jedynie Ameryki i nie brac w tym po prostu udzialu. Po pierwsze uwazam, ze
                  ludzie Ci sa w powaznym bledzie, a po drugie z tzw.przyczyn niezaleznych
                  niestety nie jest to mozliwe. Dzis swiat to naczynia polaczone, a granice sie
                  zacieraja. Ponadto istnienie NATO - umow miedzy jego czlonkami - "gwarantuje"
                  nam udzial w tym konflikcie, a tym samym wystawia nas na potencjalny cel, jako
                  sojusznikow swoich wrogow. Jestesmy zatem i my na liscie. Moze w tej sytuacji
                  to niewygodne, ale taka jest rzeczywistosc. Dla terrorystow celem bezposrednim
                  na razie jest Ameryka, ale tylko ktos naiwny moze wierzyc, ze po ewentualnym
                  osiagnieciu swojego celu terroryzm samoistnie zaniknie i wszyscy zyc beda
                  spokojnie i bezkrwawo, bo nie bedzie juz barbarzynskiej Ameryki. Nie chodzi tu
                  jedynie o glosy biednych krajow, ktorych nikt nie chce wysluchac, a jedynie je
                  doswiadcza wykorzystujac swoja przewage. Terrorysta to ktos zdeterminowany,
                  czyli gotowy umrzec dla sprawy. Ci ludzie nie sa w stanie zyc normalnie, bo ich
                  psychika jest gleboko uposledzona. Ludzie przez wiele lat zyjacy tylko mysla,
                  ze kiedys nadejdzie ich czas, zeby zginac dla ideii, w ktore wierza juz sie
                  przed tym nie cofna. A co z dziecmi, ktore dziedzicza to pietno? Jakie widzisz
                  rozwiazanie? Zostawic owladniete wicmi przemocy rzesze ludzi i czekac na
                  wybuch ich opetania ze wzmozona sila. Jak sam zauwazasz byc moze juz w tej
                  chwili dysponuja oni bronia masowego razenia lub czyms podobnym, w co
                  raczej watpie, ale tak czy inaczej nie nalezy czekac juz dluzej, bo jak
                  widac swiat juz za dlugo tolerowal przejawy terroryzmu nie doceniajac
                  przeciwnika. Nie zgadzam sie generalnie z pogladem, ze po ewentualnej
                  zmianie polityki USA wobec "uciskanych" terrorysci zmieniliby swoje
                  "profesje" i stali sie przykladnymi obywatelami. To inna sprawa, czy USA
                  jest do tego zdolna i na ile gotowa.
                  Zgadzam sie natomiast, ze pojmanie, czy zabicie samego Bin Ladena nie
                  rozwiazuje niczego. Gdyby myslec inaczej, to atak zbrojny niebylby w tym
                  momencie uzasadniony i po prostu niepotrzebny.
                  Uwazam mimo wszystko, ze Afganistan jako panstwo moze jedynie zyskac na tej
                  wojnie. Likwidacja baz terrorystow, ich obozow szkoleniowych i zaplecza
                  militarnego to podstawa, jesli chce sie stawic czola zorganizowanemu
                  terroryzmowi, jesli wolisz to okreslenie niz terroryzm na skale swiatowa.
                  Co do Talibow, to uwazam za calkiem pozyteczne zrobienie przy okazji porzadku
                  z takimi odmiencami i dyktatorami. Nikt nie powinien znajdowac sie pod ich
                  wplywami. Obalenie ich samozwanczego rzadu, to juz pierwsza dobra rzecz
                  wynikajaca z tej wojny, a docenic to najlepiej powinni sami uciskani i
                  pozwolmy im na to.

                  Pozdrawiam.
                  Sonia
                  • Gość: ........ Re: Do Soni IP: *.sympatico.ca 20.11.01, 19:47
                    Gość portalu: Sonia napisał(a):

                    > Najwyrazniej niedosc jasno wyrazilam swoje mysli. To oczywisye, ze kazdy
                    > z nas ma prawo do wyrazania swoich opinii, co wlasnie czynimy. Okreslenie
                    > "sedzia" do autora postu mialo nieco glebszy wymiar nizli wypowiadanie sie
                    > - wydawanie osadu w sprawie, w ktorej wyrok nie bedzie decydowac o ludzkich
                    > istnieniach. Odnosilo sie to do brania na siebie odpowiedzialnosci za
                    > ewentualne kolejne ataki terrorystyczne z podobnymi konsekwencjami.
                    >
                    > Wiem, ze ludzie w Europie chcieliby widziec terroryzm, jako problem dotyczacy
                    > jedynie Ameryki i nie brac w tym po prostu udzialu. Po pierwsze uwazam, ze
                    > ludzie Ci sa w powaznym bledzie, a po drugie z tzw.przyczyn niezaleznych
                    > niestety nie jest to mozliwe. Dzis swiat to naczynia polaczone, a granice sie
                    > zacieraja. Ponadto istnienie NATO - umow miedzy jego czlonkami - "gwarantuje"
                    > nam udzial w tym konflikcie, a tym samym wystawia nas na potencjalny cel, jako
                    > sojusznikow swoich wrogow. Jestesmy zatem i my na liscie. Moze w tej sytuacji
                    > to niewygodne, ale taka jest rzeczywistosc. Dla terrorystow celem bezposrednim
                    > na razie jest Ameryka, ale tylko ktos naiwny moze wierzyc, ze po ewentualnym
                    > osiagnieciu swojego celu terroryzm samoistnie zaniknie i wszyscy zyc beda
                    > spokojnie i bezkrwawo, bo nie bedzie juz barbarzynskiej Ameryki. Nie chodzi tu
                    > jedynie o glosy biednych krajow, ktorych nikt nie chce wysluchac, a jedynie je
                    > doswiadcza wykorzystujac swoja przewage. Terrorysta to ktos zdeterminowany,
                    > czyli gotowy umrzec dla sprawy. Ci ludzie nie sa w stanie zyc normalnie, bo ich
                    >
                    > psychika jest gleboko uposledzona. Ludzie przez wiele lat zyjacy tylko mysla,
                    > ze kiedys nadejdzie ich czas, zeby zginac dla ideii, w ktore wierza juz sie
                    > przed tym nie cofna. A co z dziecmi, ktore dziedzicza to pietno? Jakie widzisz
                    > rozwiazanie? Zostawic owladniete wicmi przemocy rzesze ludzi i czekac na
                    > wybuch ich opetania ze wzmozona sila. Jak sam zauwazasz byc moze juz w tej
                    > chwili dysponuja oni bronia masowego razenia lub czyms podobnym, w co
                    > raczej watpie, ale tak czy inaczej nie nalezy czekac juz dluzej, bo jak
                    > widac swiat juz za dlugo tolerowal przejawy terroryzmu nie doceniajac
                    > przeciwnika. Nie zgadzam sie generalnie z pogladem, ze po ewentualnej
                    > zmianie polityki USA wobec "uciskanych" terrorysci zmieniliby swoje
                    > "profesje" i stali sie przykladnymi obywatelami. To inna sprawa, czy USA
                    > jest do tego zdolna i na ile gotowa.
                    > Zgadzam sie natomiast, ze pojmanie, czy zabicie samego Bin Ladena nie
                    > rozwiazuje niczego. Gdyby myslec inaczej, to atak zbrojny niebylby w tym
                    > momencie uzasadniony i po prostu niepotrzebny.
                    > Uwazam mimo wszystko, ze Afganistan jako panstwo moze jedynie zyskac na tej
                    > wojnie. Likwidacja baz terrorystow, ich obozow szkoleniowych i zaplecza
                    > militarnego to podstawa, jesli chce sie stawic czola zorganizowanemu
                    > terroryzmowi, jesli wolisz to okreslenie niz terroryzm na skale swiatowa.
                    > Co do Talibow, to uwazam za calkiem pozyteczne zrobienie przy okazji porzadku
                    > z takimi odmiencami i dyktatorami. Nikt nie powinien znajdowac sie pod ich
                    > wplywami. Obalenie ich samozwanczego rzadu, to juz pierwsza dobra rzecz
                    > wynikajaca z tej wojny, a docenic to najlepiej powinni sami uciskani i
                    > pozwolmy im na to.
                    >
                    > Pozdrawiam.
                    > Sonia

                    * Tak, moze w pewnym stopniu byloby naiwne wierzyc ze po
                    wycofaniu sie wojsk amerykanskich z innych krajow terrorysci
                    zostawiliby ja w spokoju, szczegolnie po tym ze ciagle zrzuca
                    bomby na ich obywateli. Zreszta nie same wojska amerykanskie
                    sa tutaj przyczyna. Dlaczego wlasnie WTC zostalo zaatakowane? Otoz
                    dlatego ze bylo ( tak, bylo) symbolem globalizacji i domeny
                    bogatego nad biednym. Sama Ameryka ciagle ten swoj poglad
                    soba reprezentuje. Tak wiec sa potrzebne a nawet konieczne bym
                    powiedzial zmieny w ich polityce zagranicznej. Z drugiej
                    strony trzeba tez byc rownie naiwnym i wierzyc ze sila
                    przezwyciezy sie terroryzm szczegolnie dzisiaj kiedy jest
                    "powszechna" bron masowej zaglady. Sluchajac CNN i wypowiedzi
                    politykow amerykanskich brzmi ten temat dosc groteskowo. Albo
                    nie chca powiedziec prawdy by jeszcze bardziej nie zastraszac
                    juz i tak wystraszonych swych obywateli albo poprostu nie
                    chca przyznac prawdy. Pamietam jak okolo 10 lat temu glosne
                    byly szmugle plutonium. Nawet w Polsce byli zatrzymani a w
                    Pradze na stacji benzynowej tez jakis zwykly szarak go
                    przewozil w bagazniku. Nie wiemy wszystkiego, slyszalo sie
                    tylko o sporadycznych wpadkach. Jednak latwo sie dzisiaj domyslec
                    komu i kto nim byl zainteresowany. Dla przykladu wez tez
                    Pakistan, niby biedny kraj ale gdy trzeba bylo sie "pochwalic"
                    swoja boma - zrobil to i to w przeciagu dni. Wiesz, ze stac
                    bylo terrorystow wyslac swoich "pilotow" by zniszczyc pare
                    budynkow i troche ludzi. Pamietaj ze stac ich bedzie tez
                    wyslac swoich (wystarczy kilku) "naukowcow" przeszkolonych tylko w
                    jednym (wiesz czym). Na miejscu Ameryki ja bym dal te
                    ostatnia nadzieje i szanse zarazem ustepujac tym razem
                    terrorystom tj. wypelnilbym ich rzadania (napisalem przez "rz" celowo).
                    Wiem ze dla wielu, a szczegolnie Busha i Cheynego ktorzy w
                    oleju sie kapia jest to odebraniem wiekszego kawalka chleba.
                    Dlatego tez wybrali bawic sie zapalkami w wysuszonym lesie.
                    Co do demokracji i praw w swiecie muzulmanskim (tutaj
                    szczegolnie mam na mysli talibow) tez Amerykanie nie powinni sie
                    tam zbytnio sztafirowac. Lepiej byloby gdyby reszta swiata
                    muzulmanskiego tym sie zajela. Amerykanow tam nie lubia, nie
                    lubia ich stylu zycia i wartosci, nie lubi ich nawet sam
                    Sojusz Polnocny ktorego wspieraja a to juz tez powinno cos
                    mowic. Jezeli zas chodzi o Europe i "polaczenia" o ktorych
                    wspominasz to powinna raczej wywrzec nacisk na Ameryke by
                    sie powstrzymala. Im wiecej krwi sie przeleje tym wieksza
                    nienawic sie zrodzi. A dzieci terrorystow tez sie rodza, to
                    prawda, masz racje. Oni maja swoj cel. Sprawa zamyka sie w
                    tym by ten cel ograniczyc lub zupelnie wyeliminowac w ich
                    umyslach co jest chyba najtrudniejsze, o czym zreszta ciagle
                    rozmawiamy. Pozdrawiam
                    • Gość: Sonia Re: Do Soni IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.11.01, 21:38
                      Gość portalu: ........ napisał(a):



                      * Tak, moze w pewnym stopniu byloby naiwne wierzyc ze po
                      > wycofaniu sie wojsk amerykanskich z innych krajow terrorysci
                      > zostawiliby ja w spokoju, szczegolnie po tym ze ciagle zrzuca
                      >
                      > bomby na ich obywateli. Zreszta nie same wojska amerykanskie
                      > sa tutaj przyczyna. Dlaczego wlasnie WTC zostalo zaatakowane? Otoz
                      >
                      > dlatego ze bylo ( tak, bylo) symbolem globalizacji i domeny
                      > bogatego nad biednym. Sama Ameryka ciagle ten swoj poglad
                      > soba reprezentuje. Tak wiec sa potrzebne a nawet konieczne bym
                      >
                      > powiedzial zmieny w ich polityce zagranicznej. Z drugiej
                      > strony trzeba tez byc rownie naiwnym i wierzyc ze sila
                      > przezwyciezy sie terroryzm szczegolnie dzisiaj kiedy jest
                      > "powszechna" bron masowej zaglady. Sluchajac CNN i wypowiedzi
                      > politykow amerykanskich brzmi ten temat dosc groteskowo. Albo
                      > nie chca powiedziec prawdy by jeszcze bardziej nie zastraszac
                      > juz i tak wystraszonych swych obywateli albo poprostu nie
                      > chca przyznac prawdy. Pamietam jak okolo 10 lat temu glosne
                      > byly szmugle plutonium. Nawet w Polsce byli zatrzymani a w
                      > Pradze na stacji benzynowej tez jakis zwykly szarak go
                      > przewozil w bagazniku. Nie wiemy wszystkiego, slyszalo sie
                      > tylko o sporadycznych wpadkach. Jednak latwo sie dzisiaj domyslec
                      >
                      > komu i kto nim byl zainteresowany. Dla przykladu wez tez
                      > Pakistan, niby biedny kraj ale gdy trzeba bylo sie "pochwalic"
                      >
                      > swoja boma - zrobil to i to w przeciagu dni. Wiesz, ze stac
                      >
                      > bylo terrorystow wyslac swoich "pilotow" by zniszczyc pare
                      > budynkow i troche ludzi. Pamietaj ze stac ich bedzie tez
                      > wyslac swoich (wystarczy kilku) "naukowcow" przeszkolonych tylko w
                      >
                      > jednym (wiesz czym). Na miejscu Ameryki ja bym dal te
                      > ostatnia nadzieje i szanse zarazem ustepujac tym razem
                      > terrorystom tj. wypelnilbym ich rzadania (napisalem przez "rz" celowo)
                      > .
                      > Wiem ze dla wielu, a szczegolnie Busha i Cheynego ktorzy w
                      > oleju sie kapia jest to odebraniem wiekszego kawalka chleba.
                      > Dlatego tez wybrali bawic sie zapalkami w wysuszonym lesie.
                      >
                      > Co do demokracji i praw w swiecie muzulmanskim (tutaj
                      > szczegolnie mam na mysli talibow) tez Amerykanie nie powinni sie
                      >
                      > tam zbytnio sztafirowac. Lepiej byloby gdyby reszta swiata
                      > muzulmanskiego tym sie zajela. Amerykanow tam nie lubia, nie
                      > lubia ich stylu zycia i wartosci, nie lubi ich nawet sam
                      > Sojusz Polnocny ktorego wspieraja a to juz tez powinno cos
                      > mowic. Jezeli zas chodzi o Europe i "polaczenia" o ktorych
                      > wspominasz to powinna raczej wywrzec nacisk na Ameryke by
                      > sie powstrzymala. Im wiecej krwi sie przeleje tym wieksza
                      > nienawic sie zrodzi. A dzieci terrorystow tez sie rodza, to
                      > prawda, masz racje. Oni maja swoj cel. Sprawa zamyka sie w
                      > tym by ten cel ograniczyc lub zupelnie wyeliminowac w ich
                      > umyslach co jest chyba najtrudniejsze, o czym zreszta ciagle
                      > rozmawiamy. Pozdrawiam



                      Przyjmuje po czesci Twoje argumenty. Generalnie nie moge zgodzic sie ze
                      stanowiskiem, ze terrorystom nalezy w tym momencie ustapic i wypelnic ich
                      zadania. To wedlug mnie bylby ogromny blad i mialby zle konsekwencje na
                      przyszlosc. Zmiana polityki zagranicznej owszem, ale to bedzie wymagalo
                      czasu, a nie mozna dzialac pod dyktando przestepcow i pozwolic, aby stawiali
                      swoje warunki, bo jesli nie, to beda mordowac. Czy jestes za uleganiem pod
                      wplywem szantazu?

                      To, ze nie lubia Amerykanow w Afganistanie nie powinno wytyczac drogi dzialania
                      Amerykanom i NATO. To naturalne, bogatego zazwyczaj sie nie lubi i nalezy zdac
                      sobie z tego sprawe. W kazdym razie pomocy humanitarnej oczekuja. To niezbyt
                      fair.

                      Pozdrawiam.
                      Sonia

                      • Gość: ........ Re: Do Soni IP: *.sympatico.ca 21.11.01, 06:15
                        Gość portalu: Sonia napisał(a):

                        > Gość portalu: ........ napisał(a):
                        >
                        >
                        >
                        > * Tak, moze w pewnym stopniu byloby naiwne wierzyc ze po
                        > > wycofaniu sie wojsk amerykanskich z innych krajow terrorysc
                        > i
                        > > zostawiliby ja w spokoju, szczegolnie po tym ze ciagle zr
                        > zuca
                        > >
                        > > bomby na ich obywateli. Zreszta nie same wojska amerykansk
                        > ie
                        > > sa tutaj przyczyna. Dlaczego wlasnie WTC zostalo zaatakowane?
                        > Otoz
                        > >
                        > > dlatego ze bylo ( tak, bylo) symbolem globalizacji i domeny
                        > > bogatego nad biednym. Sama Ameryka ciagle ten swoj poglad
                        >
                        > > soba reprezentuje. Tak wiec sa potrzebne a nawet konieczne
                        > bym
                        > >
                        > > powiedzial zmieny w ich polityce zagranicznej. Z drugiej
                        > > strony trzeba tez byc rownie naiwnym i wierzyc ze sila
                        >
                        > > przezwyciezy sie terroryzm szczegolnie dzisiaj kiedy jest
                        > > "powszechna" bron masowej zaglady. Sluchajac CNN i wypowiedz
                        > i
                        > > politykow amerykanskich brzmi ten temat dosc groteskowo. Alb
                        > o
                        > > nie chca powiedziec prawdy by jeszcze bardziej nie zastrasz
                        > ac
                        > > juz i tak wystraszonych swych obywateli albo poprostu nie
                        >
                        > > chca przyznac prawdy. Pamietam jak okolo 10 lat temu glos
                        > ne
                        > > byly szmugle plutonium. Nawet w Polsce byli zatrzymani a
                        > w
                        > > Pradze na stacji benzynowej tez jakis zwykly szarak go
                        > > przewozil w bagazniku. Nie wiemy wszystkiego, slyszalo sie
                        >
                        > > tylko o sporadycznych wpadkach. Jednak latwo sie dzisiaj dom
                        > yslec
                        > >
                        > > komu i kto nim byl zainteresowany. Dla przykladu wez tez
                        >
                        > > Pakistan, niby biedny kraj ale gdy trzeba bylo sie "pochwal
                        > ic"
                        > >
                        > > swoja boma - zrobil to i to w przeciagu dni. Wiesz, ze
                        > stac
                        > >
                        > > bylo terrorystow wyslac swoich "pilotow" by zniszczyc pare
                        > > budynkow i troche ludzi. Pamietaj ze stac ich bedzie tez
                        >
                        > > wyslac swoich (wystarczy kilku) "naukowcow" przeszkolonych tylko
                        > w
                        > >
                        > > jednym (wiesz czym). Na miejscu Ameryki ja bym dal te
                        > > ostatnia nadzieje i szanse zarazem ustepujac tym razem
                        > > terrorystom tj. wypelnilbym ich rzadania (napisalem przez "rz" ce
                        > lowo)
                        > > .
                        > > Wiem ze dla wielu, a szczegolnie Busha i Cheynego ktorzy
                        > w
                        > > oleju sie kapia jest to odebraniem wiekszego kawalka chleba.
                        >
                        > > Dlatego tez wybrali bawic sie zapalkami w wysuszonym les
                        > ie.
                        > >
                        > > Co do demokracji i praw w swiecie muzulmanskim (tutaj
                        > > szczegolnie mam na mysli talibow) tez Amerykanie nie powinni
                        > sie
                        > >
                        > > tam zbytnio sztafirowac. Lepiej byloby gdyby reszta swiata
                        >
                        > > muzulmanskiego tym sie zajela. Amerykanow tam nie lubia, ni
                        > e
                        > > lubia ich stylu zycia i wartosci, nie lubi ich nawet sam
                        >
                        > > Sojusz Polnocny ktorego wspieraja a to juz tez powinno c
                        > os
                        > > mowic. Jezeli zas chodzi o Europe i "polaczenia" o ktoryc
                        > h
                        > > wspominasz to powinna raczej wywrzec nacisk na Ameryke by
                        >
                        > > sie powstrzymala. Im wiecej krwi sie przeleje tym wieksza
                        >
                        > > nienawic sie zrodzi. A dzieci terrorystow tez sie rodza,
                        > to
                        > > prawda, masz racje. Oni maja swoj cel. Sprawa zamyka sie
                        > w
                        > > tym by ten cel ograniczyc lub zupelnie wyeliminowac w ich
                        >
                        > > umyslach co jest chyba najtrudniejsze, o czym zreszta ciagle
                        >
                        > > rozmawiamy. Pozdrawiam
                        >
                        >
                        >
                        > Przyjmuje po czesci Twoje argumenty. Generalnie nie moge zgodzic sie ze
                        > stanowiskiem, ze terrorystom nalezy w tym momencie ustapic i wypelnic ich
                        > zadania. To wedlug mnie bylby ogromny blad i mialby zle konsekwencje na
                        > przyszlosc. Zmiana polityki zagranicznej owszem, ale to bedzie wymagalo
                        > czasu, a nie mozna dzialac pod dyktando przestepcow i pozwolic, aby stawiali
                        > swoje warunki, bo jesli nie, to beda mordowac. Czy jestes za uleganiem pod
                        > wplywem szantazu?
                        >
                        > To, ze nie lubia Amerykanow w Afganistanie nie powinno wytyczac drogi dzialania
                        >
                        > Amerykanom i NATO. To naturalne, bogatego zazwyczaj sie nie lubi i nalezy zdac
                        > sobie z tego sprawe. W kazdym razie pomocy humanitarnej oczekuja. To niezbyt
                        > fair.
                        >
                        > Pozdrawiam.
                        > Sonia
                        >
                        ****Nie wiem w jakim kraju mieszkasz ale w kraju w ktorym
                        ja zyje wlasnie bogatego sie lubi, nawet klaniaja sie jemu.
                        Kazdy tutaj biedak rozumie ze bez bogatego jest mu trudno
                        zyc. Oczywiscie nie lubi sie bogatego wtedy gdy on (bogaty)
                        stara sie wzbogacic wiecej niz jest to mozliwe, depczac i
                        plujac na otaczajacy go swiat "zebraczy". Juz nie raz byly
                        przypadki ze sie ustepowalo terrorystom i zadnej krzywdy z
                        tego nikomu nie bylo. Pokrzywdzeni zas byli gdy ich sie nie
                        sluchalo ( gineli ludzie, w wiekszosci niewinni). Oni postawili swoje
                        rzadania (znowu "rz") ktore dotycza ich ziem i ludzi je
                        zamieszkujacych. Chyba slusznie byloby stronie amerykanskiej zostawic
                        inne narody i zajac sie swoim, ktory tez bardzo duzo
                        potrzebuje by w niego wlozyc. Jezeli chodzi o pomoc humanitarna
                        to tutaj powinna byc osobna dyskusja i osobno rozpatrywana,
                        inaczej ta sprawa w tym wszystkim wyglada tak: jezeli Ty
                        jestes dzisiaj glodna/ny i ja Ci dam kawalek chleba to wcale
                        nie oznacza ze mam (powinienem) przyjsc na Twoje podworko, czy
                        nawet domu i mowic( dyktowac) Ci co masz robic itd. A oni
                        wlasnie to robia, mowia zobacz, jestes biedakiem, nie masz co
                        jesc, sluchaj sie nas i bierz z nas przyklad zapominajac o
                        tym ze w niektorych zakatkach swiata latami deszcz nie padal.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Sonia Re: Do Soni IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.11.01, 06:57
                          W kraju, w ktorym mieszkam i sadze, ze podobnie jest tez gdzie indziej
                          na swiecie bogatego moze lubic jedynie podobnie mu bogaty, biedny moze
                          mu sie najwyzej podlizywac i nie nalezy tego mylic. Postawa bogatego moze
                          to czeciowo zmienic. Za szczodrosc moze byc nagrodzony milym uczuciem,
                          ale czesto bywa i tak, ze jest odwrotnie. Taka jest niestety natura
                          ludzka. Przede wszystkim dominuje u nas chec zwalczania sie, choc czasem
                          od tego zalezec moze nasz byt. Biedny bogatego szczerze nigdy nie pokocha,
                          bo w glebi duszy bedzie mial mu za zle, ze nie jest na jego miejscu.

                          Co do reszty, to pozostaje mi przyjac do wiadomosci, ze Twoj punkt
                          widzenia obecnych wydarzen pozostaje rozny od mojego. Nie sadze, abysmy
                          doszli do consensusu. Szanuje Twoje poglady i choc sie z nimi nie
                          zgadzam wiem, ze cel mamy ten sam i to jest najwazniejsze.

                          Pozdrawiam.
                          Sonia
                • Gość: comrade Re: Do Soni IP: *.chello.pl 20.11.01, 22:32
                  Gość portalu: ........ napisał(a):

                  >
                  > * Chyba kazdy z nas jest czesciowo sedzia tej sprawy gdyz
                  > wydajemy swoje opinie czy sady, ktore kazdy ma prawo z
                  > osobna wypowiedziec. Ja osobiscie nie szukam tutaj winnych gdyz
                  > oni sa po obu stronach niestety. Staram sie jak zawsze
                  > patrzec obiektywnie na dwie sprzeczne ze soba strony. W zadnym
                  > wypadku nie jestem za wojna a juz napewno terroryzmem. Terroryzm
                  > niestety tak jak mowi strona przeciwna amerykanskiej, juz
                  > istnial od dawna - tyle ze on byl i dalej jest w wydaniu
                  > panstwowym i to nawet supermocarstwa. Tak sie jednak stalo ze
                  > opinie swiata tego slabszego zupelnie zignorowala arogancja
                  > administracji amerykanskiej. Powiedz wiec jaka jest metoda
                  > powiedziec silnemu gdy on nie chce wcale sluchac i robi to
                  > co uwaza, to co jemu jest wygodne?.

                  I tu leży pies pogrzebany. Jedyne wyjście by wpłynąć na silniejszego jest samemu
                  stać się silnym. A żeby stać się silnym, trzeba wprowadzić odpowiedni
                  cywilizowany model władzy, ułożyć się z USA i innymi krajami, współpracować,
                  handlować, liberalizowac i otwierać się na świat, odrzucić nacjonalizm i
                  fanantyzm religijny. Trzeba nauczyć się współżyć pokojowo z innymi krajami.
                  Taki scenariusz jest nie do przełknięcia dla niektórych państw (dlaczego?) i stąd
                  konflikty i wspieranie terroryzmu.

                  Polecam opowiadanie Sapkowskiego pt. "Kraniec świata" (albo "koniec świata" nie
                  pamiętam). Napisane chyba z 10 lat temu ale świetnie obrazuje obecną sytuację.

                  > Wybrali wojne. Wg.
                  > mnie zrobili gruba pomylke ktora moze doprowadzic ich do
                  > zaglady. Przeciez Osama wyraznie mowil, dopoki ich wojska beda
                  > staly w zatoce i dopoki beda wspierac Izrael i swoich wasali
                  > w niektorych arabskich krajach beda obiektem zniszczenia.

                  Wybacz, ale jesli pan X mowi ze USA maja zabierac sie z rejonu Y i przestać
                  wspierać Z to co to oznacza? Nic to nie oznacza! Jak taki Osama ma problem to
                  niech się zwróci bezpośrednio do władz Izraela albo jakąkolwiek drogą
                  dyplomatyczną próbuje zdobyć wpływy i budować jakieś lobby równoważące wpływy USA
                  w danym rejonie. Równowaga zawsze jest dobrą rzeczą a Osama, jako bogaty facet
                  miał środki by zdobywać wpływy i poparcie i ogólnie - działać zgodnie z prawem.
                  Niestety - to on wybrał wojnę jako PIERWSZY! Mówisz że to USA wybrało wojnę -
                  nieprawda, zdarzenia następują po sobie, najpierw WTC, POTEM Afganistan.

                  Czy
                  > nie rozsadniejszym byloby zabrac swoje wojska i pilnowac swojego
                  > interesu w kraju? Na to pytanie chyba nikt nie potrafi
                  > dzisiaj odpowiedziec - czas jednak pokaze. Wiem, ze honor, potega,
                  > pycha i duma amerykanska poprostu im nie pozwala tak postapic.

                  Ja bym powiedział że pycha i duma barbarzyńców nie pozwala im ułożyć sobie
                  normalnych stosunków ze światem cywilizowanym. To tylko kwestia dobrej woli, w
                  ciągu 10 lat mogli by zbudować wzorowe stosunki z wszystkimi krajami a świat
                  byłby bezpiecznym miejscem. Nie robią tego, dlaczego?

                  > Najwazniejsze jest jednak to, ze wielkie pieniadze maja
                  > Amerykanie w krajach arabskich ktorych za wszelka cene nie chca
                  > stracic. Czy nie straca? Znowu sprawa czasu. Moze lepiej byloby
                  > sie zainteresowac ropa na Alasce, w sasiednim Meksyku i
                  > Kanadzie a nawet z Ruskimi o tym pogadac?. Osama by raczej
                  > sie tym zadowolil i bylby swiat spokojny.

                  Przecież Osama to świr, jak mozna twierdzić ze by się zadowolił i dał sobie
                  spokój!! Hitler (świr podobnego sortu) też się miał zadowolić Czechosłowacją i
                  Austrią i dać sobie spokój.

                  Zabic Osame nie
                  > jest tez rozwiazaniem sprawy.

                  Owszem nie jest rozwiązaniem sprawy. Ale zabić go i tak powinni.
                  • Gość: ........ Re: Do Soni IP: *.sympatico.ca 21.11.01, 05:52
                    Gość portalu: comrade napisał(a):

                    > Gość portalu: ........ napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > * Chyba kazdy z nas jest czesciowo sedzia tej sprawy gdy
                    > z
                    > > wydajemy swoje opinie czy sady, ktore kazdy ma prawo z
                    >
                    > > osobna wypowiedziec. Ja osobiscie nie szukam tutaj winnych
                    > gdyz
                    > > oni sa po obu stronach niestety. Staram sie jak zawsze
                    > > patrzec obiektywnie na dwie sprzeczne ze soba strony. W z
                    > adnym
                    > > wypadku nie jestem za wojna a juz napewno terroryzmem. Terr
                    > oryzm
                    > > niestety tak jak mowi strona przeciwna amerykanskiej, juz
                    > > istnial od dawna - tyle ze on byl i dalej jest w wydaniu
                    >
                    > > panstwowym i to nawet supermocarstwa. Tak sie jednak stalo
                    > ze
                    > > opinie swiata tego slabszego zupelnie zignorowala arogancja
                    > > administracji amerykanskiej. Powiedz wiec jaka jest metoda
                    > > powiedziec silnemu gdy on nie chce wcale sluchac i robi
                    > to
                    > > co uwaza, to co jemu jest wygodne?.
                    >
                    > I tu leży pies pogrzebany. Jedyne wyjście by wpłynąć na silniejszego jest samem
                    > u
                    > stać się silnym. A żeby stać się silnym, trzeba wprowadzić odpowiedni
                    > cywilizowany model władzy, ułożyć się z USA i innymi krajami, współpracować,
                    > handlować, liberalizowac i otwierać się na świat, odrzucić nacjonalizm i
                    > fanantyzm religijny. Trzeba nauczyć się współżyć pokojowo z innymi krajami.
                    > Taki scenariusz jest nie do przełknięcia dla niektórych państw (dlaczego?) i st
                    > ąd
                    > konflikty i wspieranie terroryzmu.
                    >
                    > Polecam opowiadanie Sapkowskiego pt. "Kraniec świata" (albo "koniec świata" nie
                    >
                    > pamiętam). Napisane chyba z 10 lat temu ale świetnie obrazuje obecną sytuację.
                    *** Jak to latwo powiedziec -samemu stac sie silnym. Podobnie jak
                    zwyklemu szarakowi w Ameryce zrobic sie miliarderem. Polityka
                    amerykanska wlasnie ustawiona jest azeby reszta krajow byla jej
                    podporzadkowana i nie stala sie silna. To oni daja (pozyczaja)
                    pieniadze dyktujac warunki i na co maja byc wydane krajom ktore
                    z wielu powodow znalazly sie w potrzebie ( kleski zywiolowe,
                    korupcja politykow, wojny domowe itd). Otworzyc sie na swiat i
                    zaczac handlowac. Znowu, jak to latwo powiedziec. Co zrobi np.
                    taka Kuba ktora wlasnie Amerykanie ZAMYKAJA od handlu, ktora
                    tymsamym otworzyc sie nie moze, zreszta nie tylko Kuba. Otworz
                    oczy i zobacz kto tu robi terroryzm?
                    > > Wybrali wojne. Wg.
                    > > mnie zrobili gruba pomylke ktora moze doprowadzic ich do
                    > > zaglady. Przeciez Osama wyraznie mowil, dopoki ich wojska b
                    > eda
                    > > staly w zatoce i dopoki beda wspierac Izrael i swoich was
                    > ali
                    > > w niektorych arabskich krajach beda obiektem zniszczenia.
                    >
                    > Wybacz, ale jesli pan X mowi ze USA maja zabierac sie z rejonu Y i przestać
                    > wspierać Z to co to oznacza? Nic to nie oznacza! Jak taki Osama ma problem to
                    > niech się zwróci bezpośrednio do władz Izraela albo jakąkolwiek drogą
                    > dyplomatyczną próbuje zdobyć wpływy i budować jakieś lobby równoważące wpływy U
                    > SA
                    > w danym rejonie. Równowaga zawsze jest dobrą rzeczą a Osama, jako bogaty facet
                    > miał środki by zdobywać wpływy i poparcie i ogólnie - działać zgodnie z prawem.
                    >
                    > Niestety - to on wybrał wojnę jako PIERWSZY! Mówisz że to USA wybrało wojnę -
                    > nieprawda, zdarzenia następują po sobie, najpierw WTC, POTEM Afganistan.
                    *** Jak to nic nie oznacza? To wlasnie oznacza ze trzeba
                    zabrac swoje wojska i dac innym zyc tak jak oni sobie chca
                    a nie im DYKTOWAC jak maja zyc za posrednictwem swoich
                    wasali. Powiedziec dla Izraela co? Przeciez caly swiat im
                    powiedzial to co mysli o strzelaniu ich regularnej armii do
                    bezbronnych ( prawda, maja kamienie) palestynskich dzieci niedawno
                    na konferencji ONZ w Afryce Poludniowej i co sie stalo? Jezeli
                    nie wiesz to Ci przypomne. Amerykanie i Zydzi nasrali na caly
                    swiat i wyszli z konferencji mowiac jezeli ma byc ona
                    uznana i akceptowana to reszta swiata musi( powtarzam - MUSI)
                    zmienic swiatopoglad i przeinaczyc dokumenty tak jak im (
                    Amerykanom i Zydom pasuje). Innymi slowy znowu podyktowali swoje
                    dyktando. I Ty tu mowisz o rozmowie. Jakiej? Osama juz nieraz
                    mowil ale go sie niesluchalo. Uzywa teraz, zreszta juz od
                    dawna, tej samej metody ktora go Ameryka nauczyla (przeciez to
                    oni go zrobili terroryste).
                    > Czy
                    > > nie rozsadniejszym byloby zabrac swoje wojska i pilnowac sw
                    > ojego
                    > > interesu w kraju? Na to pytanie chyba nikt nie potrafi
                    > > dzisiaj odpowiedziec - czas jednak pokaze. Wiem, ze honor, poteg
                    > a,
                    > > pycha i duma amerykanska poprostu im nie pozwala tak post
                    > apic.
                    >
                    > Ja bym powiedział że pycha i duma barbarzyńców nie pozwala im ułożyć sobie
                    > normalnych stosunków ze światem cywilizowanym. To tylko kwestia dobrej woli, w
                    > ciągu 10 lat mogli by zbudować wzorowe stosunki z wszystkimi krajami a świat
                    > byłby bezpiecznym miejscem. Nie robią tego, dlaczego?
                    >
                    > > Najwazniejsze jest jednak to, ze wielkie pieniadze maja
                    > > Amerykanie w krajach arabskich ktorych za wszelka cene nie
                    > chca
                    > > stracic. Czy nie straca? Znowu sprawa czasu. Moze lepiej bylob
                    > y
                    > > sie zainteresowac ropa na Alasce, w sasiednim Meksyku i
                    > > Kanadzie a nawet z Ruskimi o tym pogadac?. Osama by ra
                    > czej
                    > > sie tym zadowolil i bylby swiat spokojny.
                    >
                    > Przecież Osama to świr, jak mozna twierdzić ze by się zadowolił i dał sobie
                    > spokój!! Hitler (świr podobnego sortu) też się miał zadowolić Czechosłowacją i
                    > Austrią i dać sobie spokój.
                    *** Osama pierwszy nie atakowal suwerennych krajow (dla przykladu
                    Jugoslawia) mowiac ze ich przewodcy rozumieja tylko sile.
                    Widocznie dzisiaj od nich (Amerykanow) tego sie nauczyl dochodzac
                    do wniosku ze maja racje - rozumieja tylko sile. A oni(terrorysci)
                    widocznie sie czuja dzis silni by z silnymi rozmawiac. Szkoda
                    ze do taj rozmowy nie doszlo uzywajac glowe i pomijajac sile.
                    Hitler chcial zawojowac swiat militarnie, Amerykanie zas
                    ekonomicznie - cel chyba podobny tylko srodki jego osiagniecia
                    troche sie roznia jak
                    narazie
                    >
                    Zabic Osame nie
                    > > jest tez rozwiazaniem sprawy.
                    >
                    > Owszem nie jest rozwiązaniem sprawy. Ale zabić go i tak powinni.

                    • Gość: comrade Re: Do Soni IP: *.chello.pl 21.11.01, 11:29
                      Gość portalu: ........ napisał(a):

                      > *** Jak to latwo powiedziec -samemu stac sie silnym. Podobnie ja
                      > k
                      > zwyklemu szarakowi w Ameryce zrobic sie miliarderem. Polityka
                      > amerykanska wlasnie ustawiona jest azeby reszta krajow byla jej
                      > podporzadkowana i nie stala sie silna. To oni daja (pozyczaja)
                      > pieniadze dyktujac warunki i na co maja byc wydane krajom ktore
                      > z wielu powodow znalazly sie w potrzebie ( kleski zywiolowe,
                      > korupcja politykow, wojny domowe itd). Otworzyc sie na swiat i
                      > zaczac handlowac. Znowu, jak to latwo powiedziec. Co zrobi np.
                      > taka Kuba ktora wlasnie Amerykanie ZAMYKAJA od handlu, ktora
                      > tymsamym otworzyc sie nie moze, zreszta nie tylko Kuba. Otworz
                      > oczy i zobacz kto tu robi terroryzm?

                      Powtarzam po raz n-ty, ze taki poglad jest sprzeczny ze zdrowym rozsadkiem.
                      Zaleznosc bowiem jest prosta - im wiecej na swiecie krajow bogatych i stabilnych
                      tym lepiej dla USA. Nie jest w interesie USA bez powodu nakladac sankcje
                      ekonomiczne na jakis kraj. To jest jakas paranoja, twierdzenie ze USA jest winne
                      biedzie i niedorozwojowi innych krajów. Powtarzam ponownie, tej biedzie NIE jest
                      winne USA, jest winna głupota, arogancja, korupcja elit rządzących w tych krajach
                      biednych co wynika zazwyczaj z patologicznych, chorych systemów politycznych i
                      gospodarczych. Rządzący takim biednym krajem musieliby dokonać olbrzymich zmian w
                      systemie politycznym, zacząć od podstaw budować model społeczenstwa
                      obywatelskiego, cały proces byłby trudny, zajął lata i wymagał od elit takiego
                      kraju sporych wyrzeczeń (ale przecież opłaciło by się na dłuższą metę!). Dlatego
                      łatwiej jest im budować swoją pozycję na nienawiści do USA i wciskać ciemnym
                      masom teorie, jakoby jacyś dalecy kolesie zza oceanu winni byli temu całemu
                      ubóstwu, tu u nich.
                      Czy wiesz że w latach 50 Japonia i Włochy to były państwa o poziomie rozwoju
                      takim jak ówczesna Polska a nawet niższym? Do lat 70 Grecja i Hiszpania były
                      krajami rolniczymi, zacofanymi. Ale wyszli z tej biedy i popatrz gdzie są teraz w
                      stosunku do nas. Podobnie Europa po 2WŚ - czy USA rzucało zrujnowanym państwom
                      Europy kłody pod nogi żeby trzymać je w ubóstwie i niedorozwoju? Nie, bo taka
                      poiltyka jest bez sensu. Im więcej bogatych na świecie tym lepiej dla USA (nowe
                      rynki zbytu, handel, itd).
                      Mówisz o Kubie - sprawa jest prosta - gdyby Castro był inteligentny i zauważył że
                      komunizm jest systemem chorym, oddałby władzę i próbował zmienić system polit. na
                      cywilizowany. Z miejsca embargo zostałoby zniesione, a wyspa zaczęłaby się
                      intensywnie rozwijać (na samej turystyce mogliby zarobić krocie).
                      Ty sądzisz że to USA powinny wykonać pierwszy ruch, żeby państwa ubogie weszły na
                      drogę do dobrobytu. To pojęcie błędne - pierwszy ruch należy ZAWSZE do tychże
                      państw. Możliwość dobrobytu Kuby nie jest w rękach USA, tylko w rękach Castro!
                      Podobnie jak we wszystkich innych biednych krajach.

                      > *** Jak to nic nie oznacza? To wlasnie oznacza ze trzeba
                      > zabrac swoje wojska i dac innym zyc tak jak oni sobie chca
                      > a nie im DYKTOWAC jak maja zyc za posrednictwem swoich
                      > wasali. Powiedziec dla Izraela co? Przeciez caly swiat im
                      > powiedzial to co mysli o strzelaniu ich regularnej armii do
                      > bezbronnych ( prawda, maja kamienie) palestynskich dzieci niedawno
                      > na konferencji ONZ w Afryce Poludniowej i co sie stalo? Jezeli
                      > nie wiesz to Ci przypomne. Amerykanie i Zydzi nasrali na caly
                      > swiat i wyszli z konferencji mowiac jezeli ma byc ona
                      > uznana i akceptowana to reszta swiata musi( powtarzam - MUSI)
                      > zmienic swiatopoglad i przeinaczyc dokumenty tak jak im (
                      > Amerykanom i Zydom pasuje). Innymi slowy znowu podyktowali swoje
                      > dyktando. I Ty tu mowisz o rozmowie. Jakiej? Osama juz nieraz
                      > mowil ale go sie niesluchalo. Uzywa teraz, zreszta juz od
                      > dawna, tej samej metody ktora go Ameryka nauczyla (przeciez to
                      > oni go zrobili terroryste).

                      Problem Izraela jest trudny, błędem jest przedstawiać go w świetle - Izrael -
                      fuj, Palestyna - cacy lub na odwrót. Obie strony mają jakieś swoje racje i obie
                      strony nie stronią od agresji. Ja tu widzę brak umiejętności kompromisu u obu
                      stron, niemniej jednak było wiele porozumień i zawieszeń broni. Kto je zrywał
                      najczęściej? Fanatycy islamscy, terroryści, których polityka to "wszystko albo
                      nic", dla ktorych kompromis nie istnieje. I to jest główny problem tego rejonu,
                      Arafat może sobie z Izraelem zawierać umowy i zawieszenia broni ale nie
                      kontroluje po prostu całego fanatyzmu, stąd wszystkie te umowy są slabe. Zbyt
                      slabe.
                      Izrael jest w bardzo trunej sytuacji - ten kraj to nie jest jakies wielkie
                      mocarstwo, owszem jest lokalną potęgą militarną, ale to tylko dlatego że nie może
                      sobie pozwolić na przegranie ani jednej wojny, bo to oznacza jego koniec. A każdy
                      chce żyć, nie? Żyj i pozwól żyć innym, jak mawiają. Ale to wymaga kompromisu,
                      który jeśli zostaje osiągnięty, to natychmiast jest torpedowany przez radykalnych
                      Palestynczykow.

                      > Hitler chcial zawojowac swiat militarnie, Amerykanie zas
                      > ekonomicznie - cel chyba podobny tylko srodki jego osiagniecia
                      > troche sie roznia jak
                      > narazie

                      Zawojować ekonomicznie Zimbabwe, Sudan, Somalię, Afganistan, Kubę, Irak i całą
                      resztę biedoty i nędzarzy. Zaiste, logika godna pozazdroszczenia. Przecież to bez
                      sensu, nie widzisz? Poglądy na temat dominacji ekonomicznej zawarte są w tym
                      liscie nieco wyżej - jak chcesz to wróc do nich i przeczytaj je jeszcze raz.
            • Gość: Ogorek Re: Do Soni IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.01, 20:01
              Gość portalu: J.Bond napisał(a):

              > Ciesze sie ze nie rzucasz miesem i nie chcesz mnie od razu odizolowac..
              > Hmm,niewazne jest skad terrorysci pochodza..
              > Wiec kogo chcesz bombardowac? I skad dowody ze akurat Afghanistan stal za
              > samobojcami - jesli zas to byla organizacja, a nie panstwo to powinno sie sciga
              > c ta organizacje, a nie na zasadzie kolektywnej odpowiedzialnosci zniszczyc
              >panstwo w ktorym RZEKOMO ta organizacja operuje.
              > USA przyjelo na siebie role sedziego i kata w tej samej osobie.
              > Identyczna sytuacja byla z Czeczenia, tez wysadzono kilka budynkow w Rosji
              > w powietrze,tez nie bylo wiadomo kto,ale obwiniono Czeczenow i zaczelo sie
              > bombardowanie Czeczenii. Jakze wtedy Zachod protestowal i glosno krzyczal o
              > naruszaniu praw czlowieka..!
              > Gdy USA zrobilo to samo to tenze Zachod krzyczy z uwielbienia...
              > Podwojna moralnosc i podwojne standarty?...!
              > Swoja droga to podobienstwo tych dwoch sytuacji jest uderzajace.
              > Nawet poparcie spoleczenstw obu krajow dla bombardowan jest identyczne.
              > Przypadek czy tez elity mysla podobnie..
              > Pozdrawiam

              Bond, znam ciebie jedynie z dosc prymitywnych postow w innych watkach - a tu taka
              niespodzianka - moze ty rzeczywicie potrafisz myslic...

              Ogorek Mazurek
        • curious Re: Odpowiadam znowu 19.11.01, 12:50
          Gość portalu: J.Bond napisał(a):

          > Gość portalu: Swiatlo napisał(a):
          > Siedzicie cicho z
          > > gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli,
          >
          > Wlasnie widac jak bandyci morduja zwyklych obywateli, i to znacznie w wiekszych
          > "ilosciach" niz mialo to miejsce w N.Y.
          A skad znasz ilosci? Ossama ci przyslal depesze? A moze sam sobie wykalkulowales?


          > Jest obrona i obrona. Oczywiscie USA nalepiej "broni sie" przed garstka ludzi
          > niezyjacych i pochodzacych z wielu roznych krajow, przez wytypowanie do
          > totalnego zniszczenia kraju z ktorego akurat zaden z samobojcow sie nie wywodzi

          Alez ty chlopcze koloryzujesz! "Totalne zniszczenie" - dobre. ciekawe co tam mozna totalnie zniszczyc po
          20 latach wojny....



          > Czy sprawiedliwoscia jest bombardownie krajow tak zeby cofnely sie do epoki
          > kamienia lupanego ?
          A skad wiesz ze spadna co? Moze juz spadly dzieki rzadom godnych nastepcow Pol Pota?
          Wiesz co sie tam dzialo pod ich rzadami pacyfistusiu? Czytales troche gazety? czy moze wierzyszw to co
          wasz ulubieniec Ossama wam opowiada albo w to co sobie sam wymyslisz? Ale oczywiscie ty bys wolal
          zeby to zostawic , nie ruszac - niech zakazuja kobietom nauki, "samowolnego" wychodzenia z domu,
          niech zakazuja sluchania muzyki. Co tam pacyfistom w europie jest dobrze. Czemus tam synku nie
          pojechal skoro ci sie tam tak podobalo?



          > No prosze, jak chcemy zdewaluowac czyjes poglady to najlepiej nazwac je belkote
          > m-
          > pretensjonalnym i gornolotnym ...Tylko tuman nie zrozumie tresci w haslach "sto
          > p
          > war" czy "do not bomb in my name".
          A stalo tam TWOJE IMIE pacyfisto? Bo moje nie - i strasznie tego zaluje.

          > Ciekawe jakie napisy na transparentach nawoluja do bombardowan i zabijania
          > tysiecy dzieci..
          Bredzisz chlopie - jakie tysiace dzieci? Skad masz te informacje?



        • Gość: comrade Re: Odpowiadam znowu IP: *.chello.pl 20.11.01, 22:06
          Gość portalu: J.Bond napisał(a):

          > > Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?
          >
          > Czy sprawiedliwoscia jest bombardownie krajow tak zeby cofnely sie do epoki
          > kamienia lupanego ?
          >

          Masz problemy z dostrzeżeniem następstwa zdarzeń i z elementarną. W tym
          przypadku: atak na WTC SPOWODOWAŁ akcję przeciwko Afganistanowi. Ty widzisz tylko
          akcję przeciw Afganistanowi i widzisz atak na WTC ale nie widzisz że pomiędzy
          tymi dwoma wydarzeniami istnieje związek. Współczuję.
      • Gość: ........ Re: Odpowiadam znowu IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 03:07
        Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

        > Widze ze te turbany juz coraz bardziej przyrastaja pacyfistom do mozgu.
        > Jestescie potwierdzeniem tego co napisalem juz poprzednio. Siedzicie cicho z
        > gownem w portkach w swojej norze jak bandyci morduja obywateli, natomiast
        > zaczynacie strasznie jazgotac jak tylko wymiar sprawiedliwosci zaczyna tych
        > bandytow scigac.
        > Zaczynacie sie wtedy czuc na tyle bezpieczny, ze mozecie juz sobie wypelznac ze
        >
        > swoich nor i zaczac podskakiwac.
        > Zupelnie nie przypominam sobie waszych protestow kiedy to ginelo 5000 zupelnie
        > niewinnych ludzi. Nie moge tez znalezc waszych protestow teraz, kiedy
        > Amerykanie znajduja w Afganistanie straszliwe dowody na to jaka to zaglade
        > szykowali bandyci waszemu jak by nie bylo swiatu. Kiedy znajduja cale
        > laboratoria takich srodkow masowego chemicznego razenia, ze az skora cierpnie.
        > Srodkow wymierzonych nie w armie, ale w wasze miasta, w wasze dzieci i zony.
        > Czy sciska was za gardlo? Nie, bo wy jestescie tak owladnieci zbiorowym
        > onanizowaniem sie na pacyfistycznych zadymach ulicznych, ze juz nawet
        > zagubilescie wasz wlasny oryginalny cel jakim jest podobno sprawiedliwy swiat.
        > Czy to jest to o co walczycie? Sprawiedliwy swiat?
        > Czy jest to wiec sprawiedliwe, ze wedlug was ja nie mam prawa bronic wlasnego
        > domu przed mordercami? Ze nie mam prawa podniesc reki w obronie wlasnych
        > dzieci?
        > Czy to jest ta sprawiedliwosc o ktora walczycie?
        > Czy nie jest tak, ze te gornolotne i pretensjonalne napisy na waszych
        > transparentach staly sie juz typowym pustym belkotem? Belkotem za ktorym nic
        > juz zupelnie nie stoi, bo nikt z was juz tak naprawde nie rozumie ich tresci?
        > Napisy, ktore staly sie juz wylacznie pustym haslem wywolawczym do ulicznych
        > rozrob? Czy wy w ogole czytacie te napisy na waszych wlasnych transparentach?
        > Czy wy naprawde juz wiecie co wy sami wykrzykujecie? Czy rozumiecie tego sens?
        > Dla was obsesja lewackiego jazgotu, obsesja bycia uslyszonym, zniszczyla u was
        > zdolnosc zastanowienia sie, refleksji nad tym co robicie i o co walczycie.
        >
        > Pozdrowienia
        > Swiatlo
        >
        * Widzisz, piszesz tak jakbys mial jakis wplyw na wojny czy
        przebieg polityki. Sa dwie zupelnie rozne sprawy, ktore trzeba
        zupelnie osobno rozwazac. Przecietny Amerykanin nic nie ma
        wspolnego z ta wojna, chociaz jej konsekwencje juz czesciowo
        go dotycza i zaczna dotyczyc z czasem MOCNO. Przecietny
        Amerykanin nigdy nie jest przyczyna ataku na Ameryke. Zanim
        pisac to co napisales zastanow sie nad glebia polityki
        amerykanskiej, tej zagranicznej, nad soba, swoim sasiadem i wtedy
        pomysl nad znaczna reszta swiata ktora ta (ich) amerykanska
        polityka dotyczy. Jak widzisz musi dotyczec bolesnie, skoro
        zdecydowali sie wam bolu przysporzyc. Im ( terrorystom) to chyba
        tez zadna przyjemnosc ginac na obcej ziemi i............ Jednak
        zrobili to. Zastanow sie dlaczego to zrobili gdyz jak do tej
        pory rzad amerykanski milczy a wlasciwie wstydzi sie powiedziec
        prawde w oczy ( czesciowe sa wzmianki o tym, niepowiem) tlumaczac
        i zarazem wciskajac swoim obywatelom ciemnote jakoby oni nie
        lubia demokracji i ich stylu zycia. Bzdury. Oni( trrorysci)
        mieliby z przyjemnoscia Ameryke gdzies, gdyby ona zamknela sie
        w swoich obrzezach i nie wpychala nosa w nieswoje sprawy. Kto
        zignorowal opinie swiata wychodzac z konferencji ONZ w Afryce
        Poludniowej kilka miesiecy temu? Niestety arogancja i pazernosc
        Ameryke, ktora otrzymywala jak do tej pory zyski z tego
        zaczyna ja kosztowac. To sa dopiero poczatki fiaska wg. mnie.
        Nie nozna igrac i ignorowac tak powaznych spraw. Dzisiaj jest
        dostepna bron masowego niszczenia. Jak do tej pory nikt nie
        wie czy jest ona w dyspozycji terrorystow. Osobiscie modle sie
        oby nie byla, szczegolnie dlatego ze mieszkam w sasiednim kraju
        50km od granicy. Jest jednak sprawa czasu jej zdobycie(jezeli).
        Terrorysci potrafili zorganizowac sie w 60 krajach, potrafia
        pewnie tez zrobic probe swojej pierwszej bomby wlasnie podobnie
        jak niedawno to zrobili z samolotami w jakims z miast
        amerykanskich ze spodziewanym efektem. Dalszy ciag wydarzen
        nastapi szybko, niemalze lancuchowo. Oby tak sie nie stalo!
        Pozdrawiam
        • Gość: Swiatlo Re: Odpowiadam znowu IP: *.potlnd1.or.home.com 19.11.01, 03:41
          Sadze ze wiekszosc Ameryki, zarowna zwykli politycy, jak i zwykli ludzie, tacy
          jak moi sasiedzi, moi wspolpracownicy, jak i ja sam, sa tego co ty napisales w
          pelni swiadomi.
          To prawda ze mass media dalej uderzaja wciaz w wojenne bebny, jest to
          oczywiste, bo wojna wciaz trwa, a rany sa jeszcze niezagojone i bolace.
          Jednak wewnatrz ludzie wiedza ze nie moga juz sie patrzyc na swiat zewnetrzny
          jak na barbarzyncow, jak to bylo do tej pory. Bo inaczej ci barbarzyncy po
          prostu do nich przyjda, a zreszta 11 wrzesnia juz przyszli. Nawet moi
          najbardziej twardoglowi znajomi teraz maja bardziej refleksyjne podejscie do
          reszty swiata.
          Zreszta to widac nawet po Bushu. Nigdy nie widzialem politykow amerykanskich
          tak pelnych pokory wobec innych, jak Bush byl wobec Putina. Podobnie to widac w
          zmianie polityki wobec Chin, a i bedzie tez zmiana wobec wszystkich innych.
          Do tej pory spotkania prezydentow amerykanskich z innymi politykami wygladaly w
          najlepszym razie jak przyjmowanie na dywaniku podwladnych.
          Sadze ze sie bardzo duzo rzeczy zmieni.
          Jednak zanim dojdziemy do tego punktu abysmy mogli wyciagnac partnerska reke do
          swiata "barbarzynskiego", to wpierw musimy rozwiazac problem jak najbardziej
          dorazny, ktorym jest zniszczenie terrorystow w samym ich gniezdzie. I to trzeba
          zrobic jak najskuteczniej, jak najszybciej i jak najbezwzgledniej.
          • Gość: Zbyszek Re: Odpowiadam znowu IP: *.CHCG.splitrock.net 19.11.01, 05:47
            Panie Swiatlo! Co za zmiana pogladow. To jednak przyznaje pan, ze jakas
            przyczyna byla i ze trzeba sie zastanowic co bylo podlozem ataku na WTO i
            Pentagon. A jesli chodzi o Putina to niech pan zajrzy do watku o "Armii
            Czerwonej".
            • Gość: Swiatlo Re: Odpowiadam znowu IP: *.potlnd1.or.home.com 19.11.01, 07:56
              Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

              > Panie Swiatlo! Co za zmiana pogladow. To jednak przyznaje pan, ze jakas
              > przyczyna byla i ze trzeba sie zastanowic co bylo podlozem ataku na WTO i
              > Pentagon.

              Nie ma zadnej zmiany pogladow. Terrorystow trzeba zniszczyc w ich gniezdzie co do
              ostatniego. Nikt nie rozpatruje zadnego kompromisu w tej sprawie. Trzeba to
              zrobic sprawnie i bezwzglednie.
              Co do przyczyny, to wszystko ma jakas przyczyne. Oczywiscie ze atak na USA mial
              przyczyne. Nienawisc Trzeciego Swiata do USA ma podloze w rozpaczy i beznadziei
              tamtych ludzi i nikt normalny temu nie zaprzecza. Przeczytasz to w kazdej
              normalnej prasie.
              USA musi zrozumiec jednak ze nie jest wlascicielem swiata i ze nawet taka potega
              jak Rzym ostatecznie upadla osaczona przez hordy barbarzyncow. I sadze ze
              spoleczenstwo amerykanskie zaczyna to rozumiec.
              Kiedys ogladalem na Discovery program o takich malych dzikich pieskach
              azjatyckich. Nie pamietam jak sie one nazywaja. Sa one bardzo male i poluja w
              duzych stadach. Co ciekawe jest, ze one poluja nawet na tygrysy. Oczywiscie
              tygrys bez problemu zabije od razu kilkadziesiat takich pieskow, jednak one
              wytrwale atakuja, nastepne i nastepne. Tygrys broni sie przez pewien czas, jednak
              po dluzszym czasie kiedy nastepne i nastepne hordy rzucaja mu do gardla, w koncu
              traci sily i pada.
              Jest to bardzo pouczajacy przyklad.
              Wierze jednak w USA. Wierze w madrosc ludzi ze przestroga 11 wrzesnia nie pozwoli
              im sie tak rozpasac jak rozpasali sie Rzymianie na swoja wlasna zgube.
              Bo inaczej ja lub moje dzieci obudzimy sie ktoregos ranka w swiecie opanowanym
              przez wlasnie takie hordy muzulmanskich pieskow.

              Swiatlo
              • Gość: Zbyszek Re: Odpowiadam znowu IP: *.CHCG.splitrock.net 19.11.01, 16:29
                Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

                > Co do przyczyny, to wszystko ma jakas przyczyne. Oczywiscie ze atak na USA mial
                > przyczyne. Nienawisc Trzeciego Swiata do USA ma podloze w rozpaczy i beznadziei
                > tamtych ludzi i nikt normalny temu nie zaprzecza. Przeczytasz to w kazdej
                > normalnej prasie.

                Czy jest pan w stanie podac mi tytul gazet/tygodnika/magazynu w ktorym moglbym
                przeczytac co bylo podlozem ataku z 9-11-01? Przywodcy USA zachowuja sie tak jak
                wiekszosc amerykanskich lekarzy. Jezeli cos ci dolega to zapisuja srodek przeciwbolowy
                likwidujacy skutek (bol) zas nie staraja sie ustalic i usunac PRZYCZYNY. Zadna z
                glownych gazet amerykanskich nie probowala wyjasnic PRZYCZYNY. Nie robila tego
                rowniez administracja.

                > USA musi zrozumiec jednak ze nie jest wlascicielem swiata i ze nawet taka poteg
                > a jak Rzym ostatecznie upadla osaczona przez hordy barbarzyncow. I sadze ze
                > spoleczenstwo amerykanskie zaczyna to rozumiec.

                To jest to o czym pisalem. Zmiana stanowiska. Doszedl pan do slusznego wniosku, ze
                "USA musi zrozumiec jednak ze nie jest wlascicielem swiata i ze nawet taka potega jak
                Rzym ostatecznie upadla osaczona przez hordy barbarzyncow." Niestety, zapewne
                spoleczenstwo amerykanskie nie jest na tym forum reprezentowane, bo jezeli przeczyta
                pan wypowiedzi takich "modeli" jak Egon, Jurek, Kingfish i im podobni to widac, ze nie
                ogladali filmu o "azjatyckich pieskach" i "tygrysie" oraz nie slyszeli o Imperium Rzymskim
                (i nie tylko rzymskim).

                > Wierze jednak w USA. Wierze w madrosc ludzi ze przestroga 11 wrzesnia nie pozwo
                > li im sie tak rozpasac jak rozpasali sie Rzymianie na swoja wlasna zgube.
                > Bo inaczej ja lub moje dzieci obudzimy sie ktoregos ranka w swiecie opanowanym
                > przez wlasnie takie hordy muzulmanskich pieskow.

                To znaczy, ze wierzy pan w ludzi takich jak J. Bond, Quickly i ja. My nie bronimy
                terrorystow. W zadnym z naszych wpisow nie bylo obrony tych, ktorzy dokonali zbrodni
                9-11. Byl protest przeciwko mordowaniu niewinnych ludzi, ktorzy tak jak pan maja
                dzieci i nawet nie slyszeli o bin Ladenie. Byl protest przeciwko oskarzaniu bin Ladena
                bez podania dowodow jego winy, byl protest przeciwko, jak to pan okresla "rozpasaniu"
                naszej administracji, ktora domagala sie bezwarunkowego wydania bin Ladena.

                Przeciez pan wie, ze ekstraducja przestepcy podlega procesowi prawnemu. Chyba
                pamieta pan sprawy zbrodniarza wojennego Morela i wspolmorderczyni Gen. Nila,
                pulkownik Wolinskiej. Zeby ewentualnie Izrael lub Anglia odeslaly ich do Polski, trzeba
                bylo zgromadzic material dowodowy i przekazac go urzedowa droga do
                zainteresowanego rzadu. Jak widac, bezsporne dowody winy tych dwojga nie byly
                wystarczajace aby do extradycji tych dwojga doszlo.

                I gdybym ja chcial ich dorwac (a mialbym wladze w kraju) to nie bombardowal bym
                Angli czy Izraela, jeno wyslal komandosow, ktorych zadaniem byloby porwanie i
                przywiezienie ich do Polski lub wykonanie wyroku.

                I gdyby USA postepowalo zgodnie z tymi wymaganiami i przedstawilo dowody winy a
                Talibowie mimo to by go nie wydali to wlasnie tak powinni zrobic. Wyslac komandosow z
                Delty, lub wynajac angielskich z SAS i polowac na terrorystow a nie bombardowac
                lepianki, meczety i miasta. Wtedy nawet narod afganski by z nimi wspolpracowal.

                Niestety, tak sie nie stalo. Administracja kowboja sie "rozpasala" i dlatego podzielam
                panski niepokoj o przyszlosc naszych dzieci.
                • Gość: Swiatlo Re: Odpowiadam znowu IP: *.easypower.com 19.11.01, 23:13
                  Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

                  >
                  [...]
                  > To znaczy, ze wierzy pan w ludzi takich jak J. Bond, Quickly i ja. My nie broni
                  > my terrorystow.

                  Na pewno nie wierze wam, pacyfistom. Wam, rozpuszczonym dzieciom ze
                  snobistycznych domow studiujacych nie za swoje pieniadze. Dzieci ludzi kwiatow,
                  ktorzy tracaja juz przestarzala stechlizna.

                  > Przeciez pan wie, ze ekstraducja przestepcy podlega procesowi prawnemu. Chyba
                  > pamieta pan sprawy zbrodniarza wojennego Morela i wspolmorderczyni Gen. Nila,
                  > pulkownik Wolinskiej. Zeby ewentualnie Izrael lub Anglia odeslaly ich do Polski
                  > trzeba bylo zgromadzic material dowodowy i przekazac go urzedowa droga do
                  > zainteresowanego rzadu. Jak widac, bezsporne dowody winy tych dwojga nie byly
                  > wystarczajace aby do extradycji tych dwojga doszlo.

                  Smiech! Jakbysmy sie mieli bawic w te bzdury, to w miedzyczasie juz by padla
                  Sears Tower w Chicago, Downtown w LA i jeszcze pare innych miast. Przy okazji
                  zatruto by tez wodociagi w wiekszosci miast.
                  "Materialy dowodowe" mozesz sobie gromadzic kiedy to zona zamorduje meza, jednak
                  nie w przypadku ataku na twoj kraj.
                  Zreszta mozemy faktycznie gromadzic sobie te materialy pozniej, jak niedobitki
                  terrorystow beda juz siedziec w naszych wiezieniach. Mam nadzieje ze bedzie ich
                  jak najmniej, bo reszta zostania skasowana juz na miejscu.

                  > I gdyby USA postepowalo zgodnie z tymi wymaganiami i przedstawilo dowody winy a
                  > Talibowie mimo to by go nie wydali to wlasnie tak powinni zrobic. Wyslac komand
                  > osow z Delty, lub wynajac angielskich z SAS i polowac na terrorystow a nie
                  > bombardowac lepianki, meczety i miasta. Wtedy nawet narod afganski by z nimi
                  > wspolpracowal.

                  Narod afganski wspolpracuje z nami.
                  W ogole, wymownym symbolem tego co USA osiagnelo bylo otwarcie afganskiej
                  telewizji. Spikerka byla 16-letnia dziewczyna. Gdybyscie wy, pacyfisci, byli in
                  charge, ta dziewczyna by gnila w wiezieniu kopana przez talibow.

                  Zreszta nie wiem o co ci chodzi. Przeciez wlasnie teraz wysylamy komandosow aby
                  polowac na terrorystow. Straty cywilne podczas okresu bombardowania byly naprawde
                  stosunkowo niewielkie w porownaniu do rozmiaru operacji. Talibowie o wiele wiecej
                  Afganow morduja teraz, kiedy juz dogorywuja.

                  Poza tym, nawet jesli sie zgadzamy co do przyczyny 11 wrzesnia, to na pewno
                  dzieli nas nieskonczonosc jesli chodzi o kuracje. Wedlug J.Bonda USA po ataku na
                  NY powinno sie tylko oblizac i przeprosic terrorystow za to jacy to jestesmy zli.
                  Powinnismy tez oficjalnie im obiecac, ze sie poprawimy. No i grzecznie ich
                  poprosic, aby juz byli tak uprzejmi i wiecej nas nie atakowali.
                  Smiech na sali!


                  Swiatlo
                • Gość: comrade Re: Odpowiadam znowu IP: *.chello.pl 20.11.01, 23:00
                  Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

                  > Gość portalu: Swiatlo napisał(a):
                  >
                  > > Co do przyczyny, to wszystko ma jakas przyczyne. Oczywiscie ze atak na USA
                  > mial
                  > > przyczyne. Nienawisc Trzeciego Swiata do USA ma podloze w rozpaczy i bezna
                  > dziei
                  > > tamtych ludzi i nikt normalny temu nie zaprzecza. Przeczytasz to w kazdej
                  > > normalnej prasie.
                  >
                  > Czy jest pan w stanie podac mi tytul gazet/tygodnika/magazynu w ktorym moglbym
                  > przeczytac co bylo podlozem ataku z 9-11-01? Przywodcy USA zachowuja sie tak ja
                  > k
                  > wiekszosc amerykanskich lekarzy.

                  A jak sądzisz - czemu NIKT na całym świecie nie przyznał się do tego ataku i nie
                  powiedział co było jego przyczyną? Zazwyczaj do ataku przyznaje się jakaś
                  organizacja terrorystyczna i jednocześnie mowi o jakie cele walczy. Czemu tym
                  razem tak się nie stało? Czemu?

                  Jezeli cos ci dolega to zapisuja srodek przeci
                  > wbolowy
                  > likwidujacy skutek (bol) zas nie staraja sie ustalic i usunac PRZYCZYNY. Zadna
                  > z
                  > glownych gazet amerykanskich nie probowala wyjasnic PRZYCZYNY. Nie robila tego
                  > rowniez administracja.
                  >

                  Przyczyną jest bieda. Kraj bogaty nigdy nie rzuci sie desperacko na inny kraj
                  bogaty. Tak wiec pytanie o przyczynę można sprowadzić do pytania: co sprawia że
                  niektóre kraje są biedne?
                  Ty (niestety, podobnie jak terrorysci) uwazasz ze to w duzej czesci sprawka USA i
                  wymuszając na USA jakieś ustępstwa czy zmiany w polityce (nieważne jakie) można
                  spowodować że bieda zniknie i wszyscy będą szczęśliwi. Ja zaś uwazam ze przyczyną
                  biedy jest żałosny poziom wykształcenia, inteligencji, horyzontów myślowych,
                  poziomu realizmu, rozsądku i trzeźwości elit rządzących w tychże krajach, co
                  przekłada się na głupotę całych biednych społeczeństw i ŻADNA, powtarzam ŻADNA
                  zmiana polityki USA nie zmieni tej sytuacji, jeśli te żałosne przeżarte korpucją
                  i fanatyzmem reżimy nie zrobią porządku z sobą samymi!
      • Gość: Jurek Do Swiatla IP: 212.162.228.* 19.11.01, 14:02
        Swiatlo, gratuluje swietnego tekstu....niestety nie sadze, zeby po jego
        przeczytaniu ktorykolwiek z pacyfistow na tym forum okazal sie choc troche
        madrzejszy, poniewaz glowna cecha ich osobowosci jest na ogol brak
        jakiejkolwiek elastycznosci w mysleniu, oni sa jak konie pociagowe z klapkami
        zalozonymi na oczy potrzace na swiat tylko w jedna strone. Taki stan umyslu
        mozna nazwac "intelektualnym lenistwem". Nie dostrzegaja glebi i zlozonosci
        problemow, nie potrafia na nie patrzec z roznych stron i to w duzym stopniu
        upodabnia ich do Talibow. Wiekszosc z nich to naiwni idealisci, nie zdajacy
        sobie nawet sprawy z tego jakie zagrozenie dla swiata niesie ich postawa.
        Pozdro
    • nossos Dlaczego klamiesz? Demonstowalo 19.11.01, 01:12
      wg policji okolo. 15000 osob, a wedlug organizatorow ok. 45000! Bywaly
      demonstracje wiekszej ilosci glupoli. A tutaj przede wszystkim byli rozni
      muzulmanie. Typowy przyklad co sie dzieje, gdy wpuscisz do siebie taki element.
    • Gość: Paul Dzejms, get the fuck off MY FORUM, you moron!!!!! IP: *.nyc1.dsl.speakeasy.net 19.11.01, 03:16
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.
      >
      > "Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...
      >
      > Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
      > rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
      > W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
      > pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..
      >
      > Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
      > Afganistan.
      >
      > Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
      > ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..

      • Gość: J.Bond TO real moron.. IP: *.96.252.64.snet.net 19.11.01, 04:52
        Chcesz wpierdol - cepie ?
        • Gość: Gatsby Re: TO real moron.. IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 19.11.01, 05:19
          Wszyscy Europejczycy powinni sie poddac Allahowi i wtedy bedzie pokoj.

          Poniechac Mozarta i Bethovena bo Allah im bedzie wlewal roztopiony olow do uszu
          w przyszlym zyciu (podaje na odpowiedzialnosc Mahometa). Wszystkie rzezby
          nalezy roztrzaskac, obrazy ludzi spalic albo zniszczyc w inny sposob. Do szkol
          wprowadzic Koran jako glowny przedmiot wykladowy. Powodzenia Pacyfisci!!!!

        • Gość: Paul Re: TO real moron.....Dzejms ;-) IP: 208.130.53.* 19.11.01, 15:58
          Dzejms, jesli chcesz zyc, w dobrym zdrowiu, to nie wysylaj takich postow,
          kolego. Jestem czlowiekiem spokojnym, co nie znaczy, ze nie lubie prowokowac,
          ale jak ktos tu juz na tym forum "na wyrost" napisal, moze jestem tym
          zindoktrynowanym polglowkiem, ktory kiedys "przeszadl jakies kursy", i moze cos
          jeszcze pamietam....a moze nie. Powodzenia.
          • Gość: J.Bond Do kursanta Paula.. IP: *.105.252.64.snet.net 20.11.01, 00:16
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > Dzejms, jesli chcesz zyc, w dobrym zdrowiu, to nie wysylaj takich postow,
            > kolego. Jestem czlowiekiem spokojnym, co nie znaczy, ze nie lubie prowokowac,
            > ale jak ktos tu juz na tym forum "na wyrost" napisal, moze jestem tym
            > zindoktrynowanym polglowkiem, ktory kiedys "przeszadl jakies kursy", i moze cos
            > jeszcze pamietam....a moze nie. Powodzenia.

            Hmm, tylko "jakies kursy"??
            Widze, ze stereotyp pacyfisty-wymoczka pokutuje:)
            Tylko tyle powiem, ze moj nick nie odzwierciedla bynajmniej mojego zafascynowania
            rodzajem "dzialalnosci" J.Bonda...
            Powodzenia rowniez
    • Gość: nik Była minister Mowlam oskarża Blaira IP: 216.194.26.* 19.11.01, 07:14
      "Była minister do spraw Irlandii Północnej Margery Mowlam, która po czerwcowych
      wyborach parlamentarnych zrezygnowała z mandatu poselskiego uważa, że Tony
      Blair zupełnie nie liczy się ze stanowiskiem pozostałych członków rządu. A
      deputowani Izby Gmin najpierw z prasy, a nie od samego premiera dowiedzieli
      się, na przykład o tym, że jego administracja wprowadza nadzwyczajne środki
      umożliwiające internowanie bez sądu obcokrajowców podejrzanych o działalność
      terrorystyczną w Wielkie Brytanii.

      O tym, że Tony Blair rządzi bardziej jak amerykański prezydent niż jak
      brytyjski premier mówi się nieoficjalnie już od wielu tygodni, ale tylko
      Margery Mowlam miała odwagę powiedzieć to publicznie.

      Jego bliska niegdyś współpracowniczka uważa też, że podejmowanie kluczowych
      decyzji z pominięciem pozostałych członków rządu niszczy - w efekcie -
      skuteczność działania jego własnego gabinetu. Według Margery Mowlam w
      administracji brytyjskiego premiera zbyt duże wpływy zdobyła grupa doradców,
      którzy nie reprezentują brytyjskich wyborców."
      • Gość: pro-se Re: Była minister Mowlam oskarża Blaira IP: *.158.229.155.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.11.01, 09:59
        Gość portalu: nik napisał(a):

        > "Była minister do spraw Irlandii Północnej Margery Mowlam, która po czerwcowych
        >
        > wyborach parlamentarnych zrezygnowała z mandatu poselskiego uważa, że Tony
        > Blair zupełnie nie liczy się ze stanowiskiem pozostałych członków rządu. A
        > deputowani Izby Gmin najpierw z prasy, a nie od samego premiera dowiedzieli
        > się, na przykład o tym, że jego administracja wprowadza nadzwyczajne środki
        > umożliwiające internowanie bez sądu obcokrajowców podejrzanych o działalność
        > terrorystyczną w Wielkie Brytanii.
        >
        > O tym, że Tony Blair rządzi bardziej jak amerykański prezydent niż jak
        > brytyjski premier mówi się nieoficjalnie już od wielu tygodni, ale tylko
        > Margery Mowlam miała odwagę powiedzieć to publicznie.
        >
        > Jego bliska niegdyś współpracowniczka uważa też, że podejmowanie kluczowych
        > decyzji z pominięciem pozostałych członków rządu niszczy - w efekcie -
        > skuteczność działania jego własnego gabinetu. Według Margery Mowlam w
        > administracji brytyjskiego premiera zbyt duże wpływy zdobyła grupa doradców,
        > którzy nie reprezentują brytyjskich wyborców."

        I w ten oto sposob doszlismy do sedna sprawy,prawda Zydzi?.

        kutor
    • Gość: Jurek Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: 212.162.228.* 19.11.01, 10:11
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.
      >
      > "Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...
      >
      > Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
      > rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
      > W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
      > pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..
      >
      > Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
      > Afganistan.
      >
      > Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
      > ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..

      Tak sie sklada, ze widzialem ta demonstracje na wlasne oczy i zareczam, ze nie
      bylo tam 100, a co najwyzej 15-20 tys demonstrujacych. W dodatku, sporo z nich
      stanowili dzialacze brytyjskiej partii komunistycznej z flagami dawnego ZSRR. Czy
      nie przyszlo Tobie do glowy pytanie, jakim prawem Ci osobnicy odpowiedzialni za
      smierc prawie 70 mln ludzi protestowali przeciw wojnie ?
      Pozdro
      • Gość: Anna Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: 172.25.126.* 19.11.01, 12:08
        a do grupy komunistow dolaczyli, muzlumani nakarmieni prawdami swego religijnego przywodcy.
        Pozwolmy muzlumanom zyc w odizolowanych gettach, to pewnej nocy przyjda i podetna nam gardla.
        Wielu z nich deklaruje chec walki w Afganistanie przeciwko USA i innym...Ci ktorzy wyjechali nie
        powinni miec prawa powrotu do cywilizacji europejskiej...Niech biegaja boso i pasa kozy, bo przeciez
        zachod jest zgnily i powracac nie warto.
        • Gość: jimmy Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: *.fl.us.prserv.net 20.11.01, 01:09
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          > a do grupy komunistow dolaczyli, muzlumani nakarmieni prawdami swego religijneg
          > o przywodcy.
          > Pozwolmy muzlumanom zyc w odizolowanych gettach, to pewnej nocy przyjda i podet
          > na nam gardla.
          > Wielu z nich deklaruje chec walki w Afganistanie przeciwko USA i innym...Ci kto
          > rzy wyjechali nie
          > powinni miec prawa powrotu do cywilizacji europejskiej...Niech biegaja boso i p
          > asa kozy, bo przeciez
          > zachod jest zgnily i powracac nie warto.


          Aniu !!!!! masz racje skarbie,..dzikusow trzeba trzymac z daleka skoro nie chca
          byc ucywilizowani,.ich wybor,.ok ale juz brama przed nimi zamknieta do miodem i
          mlekiem plynacych krain eropejskich czy amerykanskich.
    • Gość: Wlodek Re: Czy pragniesz licencji na my�lenie............ IP: 10.131.129.* 19.11.01, 18:44
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.
      >
      > "Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...
      >
      > Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
      > rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
      > W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
      > pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..
      >
      > Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
      > Afganistan.
      >
      > Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
      > ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..



      Bond.... jeste� dinozaurem zamierzchłej epoki... bezmózgim trawojadem... umysłowš skamielinš...

      Pozostań tam gdzie twoje miejsce, w ziemi....
    • Gość: Leszek Ty intelektualna biedo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 00:00
      Powiem Ci jedno intelektualna biedo - gdyby nie ta wykleta przez Ciebie Ameryka
      to wszelkiego rodzaju kryminalne opryszki, szermujace religijnymi haslami,
      bardzo szybko uporalyby sie z naszym cywilizowanym swiatem, kultura i przede
      wszystkim z Twoim pacyfizmem. Wierz mi, nie mieliby najmniejszych skrupulow.
      Twoja wypowiedz przypomina mi historie szpiegow zachodnich, ktorzy pracowali na
      rzecz Rosjan w okresie zimnej wojny. Kiedy schronili sie w Moskwie w obawie
      przed aresztowaniem i zaczeli tam zyc z koniecznosci, nie wiedzieli czy maja
      sie smiac czy plakac, kiedy przekonali sie do czego doprowadzila ideologia w
      imie ktorej zdradzili swoje wlasne kraje. Pasuje to do Ciebie jak ulal .
    • Gość: jimmy Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: *.fl.us.prserv.net 20.11.01, 01:05
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.
      >
      > "Nie bombardujcie w moim imieniu" - to bylo najczesciej powtarzane haslo...
      >
      > Jeszcze raz wiec widac ze w krajach "demokratycznego kapitalizmu" elity
      > rzadzace nie maja nic wspolnego ze zwyklym czlowiekiem.
      > W istocie sluza jedynie garstce najbardziej agresywnych militarystow
      > pasjami uwielbiajacych bombardowania jako srodek "dialogu"..
      >
      > Demonstacje maja sie odbywac dopoki bomby "made in USA" beda spadac na
      > Afganistan.
      >
      > Kiedy i Polacy sie obudza i zaczna demonstrowac przeciwko polityce Wuja Sama,
      > ktory zamiast dobrym wujkiem okazal sie byc terrorysta..


      Bond a skad ty wziales 100000 brytyjczykow do protestowania,..niezly bajer tutaj
      wciskasz,.ponadto czlowieku przecietny zjadacz chleba ma w dupie co sie dzieje
      wokol niego,..wiec bardzo czesto elity musza za niego i jemu podobnym podejmowac
      decyzje, by wszystko gralo...daj sobie wiec na wstrzymanie i zamilcz pierdolo.
      To juz nie pierwsza twoja debilowata wypowiedz na forum,..oj Bozia rozumu nie
      dala za grosz....co za pech

    • Gość: comrade Re: 100tys. protestuje w Londynie IP: *.chello.pl 20.11.01, 23:11
      Gość portalu: J.Bond napisał(a):

      > Wbrew opetanemu zapalem wojennym Blairowi, wielka antywojenna demonstracja
      > miala miejsce w Londynie.

      Wybacz, ale jeśli 10 tys czy 100 tys ludzi opowiada się za poglądami głupimi i
      niebezpiecznymi to nie zmienia to faktu że są to poglądy głupie i niebezpieczne.

      W ogóle to ja uważam że całe zło tego świata bierze się po prostu ze zwykłej
      ludzkiej głupoty. Stawiam tezę (dowodu niestety nie będzie), że gdyby miejsca na
      listach wyborczych do parlamentów wszystkich krajów świata oddawać TYLKO ludziom
      o IQ powyżej 160 (zmierzonym jakimś oficjalnym i wiarygodnym testem) to świat
      byłby po prostu normalny.
      Uprzedzając złośliwe komentarze: nie, nie mam IQ powyżej 160 i nie uważam się za
      wszystkowiedzącego geniusza. Postawiłem po prostu taką hipotezę, można się
      zgodzić lub nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka