Gość: artur
IP: *.ces.clemson.edu
09.04.03, 05:54
Lula pod wieloma wzgledami przypomina Walese na poczatku swojej
kadencji. Ma ogrome poparcie i potencjal, ktory probuje
wykorzystac dla swojego wzmocnienia. Ponadto rzad Brazylii jest
duzo bardziej niezalezny w swojej polityce miedzynarodowej niz
rzad Polski. Jak Amerykanie wprowadzili oplaty wizowe dla
Brazylijczykow ($100) tak Brazylijczycy wprowadzili "oplate
odwetowa" w wysokosci $100 dla Amerykanow za skad inand darmowa
wize. Inny przyklad: Brazylia nie poparla wojny w Iraku i jest
jej przeciwna. Itd, przykladow mozna mnozyc. Oczywiscie ostatnie
starcia uliczne policji z mafia narkotyczna w Rio ukazuja czubek
gory lodowej problemow spolecznych w Brazylii, z ktorymi Lula
chce sie uporac ale majac duze poparcie spoleczne, jakie Lula ma,
jest to jak najbardziej mozliwe, ze jego reformy spoleczne sie
udadza.