Dodaj do ulubionych

Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA

25.01.07, 20:33
"Poziom poparcia dla USA bardzo spadł również w Polsce: z 62 do 38 proc."

A jak tam tutejsze betony nie mogace doczekac sie grzyba?


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3876126.html
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus dobrze 25.01.07, 20:37
      grzyba Polacy oceniaja swietnie. a najlepiej dwa. jeden to za malo.

      jeden na rozruch a pozniej zeby wszystko ladnie zaswiecilo :)

      ps-wiesz jak ladnie w nocy wyglada swiecaca broda? :)
      • goldbaum Re: dobrze 25.01.07, 20:54
        marcus_crassus napisał:

        > grzyba Polacy oceniaja swietnie. a najlepiej dwa.

        Jednego masz pod lewa a drugiego pod prawa... stopa?
        • j-k Re: dobrze 27.01.07, 23:13
          przyznajesz, ze napromieniowane islamuski swieca ?

          nie wiedzialem...
          • goldbaum Re: dobrze 27.01.07, 23:22
            j-k napisał:

            > przyznajesz, ze napromieniowane islamuski swieca ?
            >
            > nie wiedzialem...

            Gdybys jasiu cos wiedzial - to byloby duze zaskoczenie :-)
            • j-k izraelskie rakiety atomowe w brzuszku 27.01.07, 23:31
              islamuska - to przeciez zadne zaskoczenie :)))
              lubisz to mustafa-goldbaum?
              pravda?

              dla zwyklego islamuska, smakuje to jak polski bigos :)
              leifi.physik.uni-muenchen.de/web_ph08/umwelt_technik/15_uboot/dolphin.jpg
              • goldbaum masaz cos w brzuszku jasiu? 28.01.07, 12:04
                to zwroc sie do siostry, zeby ci zrobila lewatywe.
    • 1ja Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA+ 25.01.07, 22:33
      Amerykanie z tego powodu strasznie rozpaczaja.
      • ghotir Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA+ 26.01.07, 08:16
        1ja napisał: "Amerykanie z tego powodu strasznie rozpaczaja."

        To mial byc sarkazm. Spiesze doniesc ze chybiony.

        NIektorzy ludzie w US rozpaczaja. Ci nieliczni zdolni do jakiegokolwiek
        kalkulowania wiedza, ze jak brakuje zagranicznych najemnikow (z powodu
        negatywnej opinii publicznej o politykach US za granica, wyjasniam
        lopatologicznie) to wiecej ich wlasnych dzieci zginie w Iraku.
        • 1ja Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA+ 26.01.07, 19:34
          Twierdzisz,ze sarkazm?
          Ja tez rozpaczam.
          A z drugiej strony-wiedza Amerykanie,co to jest Polska i gdzie lezy?
          • felusiak1 Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA+ 26.01.07, 21:39
            Jak napisał ghotir, niektórzy rozpaczają, ale tylko ci najmądrzejsi, którzy
            rozumieja "polityki zagraniczne" i nie godza sie aby "nasze własne dzieci" były
            w Iraku zabijane. Te "nasze własne dzieci" obecnie w Iraku zajmują sie głównie
            mordowaniem bezbronnych dzieci, kobiet i starców.
            Na pytanie czy wiedzą gdzie jest Polska odpowiem, że dowiedzą sie zaraz po tym
            kiedy wreszcie znajda Irak na mapie.
      • goldbaum Gdyby tylko kmiot jeszcze potrafil czytac 26.01.07, 20:17
        w innym jezyku niz ten jego rodzimy (ruski):

        "Amerykanie niezadowoleni z polityki zagranicznej USA

        Spadek pozytywnych ocen nastąpił także w samych Stanach Zjednoczonych - co
        prawda większość Amerykanów (57 proc.) twierdzi, że ich kraj odgrywa przeważnie
        pozytywną rolę w świecie, ale jest ich mniej niż rok temu (63 proc.) i dwa lata
        temu (71 proc.).

        Badania dowiodły, że także większość Amerykanów nie akceptuje metod prowadzenia
        przez rząd wojny w Iraku (57 proc.) oraz postępowania w stosunku do globalnego
        ocieplenia i zmiany klimatu (54 proc.). Ponad połowa z nich (53 proc.) twierdzi
        również, że obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie w
        znacznie większym stopniu prowokuje konflikty, niż im zapobiega; jedynie 33
        proc. uważa tę obecność za czynnik stabilizujący."
        • 1ja Re: Gdyby tylko kmiot jeszcze potrafil czytac+ 26.01.07, 20:20
          gluptasku.Golda vel baumowa.
          Nie podskakuj.
          Bo znowu Zydow blal bedziesz by cie wyratowali.
          • goldbaum Re: Gdyby tylko kmiot jeszcze potrafil czytac 26.01.07, 20:27
            Dotarlo czy mam powtorzyc?

            "merykanie niezadowoleni z polityki zagranicznej USA"

            "Badania dowiodły, że także większość Amerykanów nie akceptuje metod prowadzenia
            przez rząd wojny w Iraku (57 proc.) oraz postępowania w stosunku do globalnego
            ocieplenia i zmiany klimatu (54 proc.). Ponad połowa z nich (53 proc.) twierdzi
            również, że obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie w
            znacznie większym stopniu prowokuje konflikty, niż im zapobiega"
            • j-k mustafa-goldbaum Ty mnie rozczulasz ::))) 26.01.07, 20:41
              Imperium ma swoje prawa, nieuku islamski i zawsze bedzie natrafiac na opor
              niwiernych, a takze wlasnych obywateli, placacych podatki...

              I tak juz jest...
              od 2000 lat..
              od czasow Imperium Rzymskiego.

              realnie,
              w warunkach funkcjonujacego panstwa

              OPOR ten nie ma zadnego, politycznego znaczenia :)))
              • goldbaum mosiek jotka, rozbawiasz jak zwykle 27.01.07, 12:17
                urodzony niewolniku, lizacy od pokolen stopy pana swego.

                Tak postepowal twoj tate, dziad, pradziad i inne dziady z twojego dziadowskiego
                szczepu. "Imperium" traci poparcie na calym swiecie a nawet u siebie a
                niewolnicy pozostaja wierni.
                • j-k placzesz, mustafa-goldbaum 27.01.07, 23:06
                  o islamskich niewolnikach...

                  no byli...

                  a gdzie rezultaty twego, dziecie, islamskiego placzu :)))
            • 1ja Re: Gdyby tylko kmiot jeszcze potrafil czytac+ 26.01.07, 20:51
              a do ciebie dociera moja reakcja co do Polakow, negatywnie oceniajacych
              polityke USA?
              Taki jest watek?
              • goldbaum No t jeszcze raz... 27.01.07, 12:20
                Specjalnie dla wykastrowanego kmiota:

                Wykastrowany kmiot napisał:
                "Amerykanie z tego powodu strasznie rozpaczaja."

                Ano rozpaczaja kmiocie
                :
                "Amerykanie niezadowoleni z polityki zagranicznej USA

                Spadek pozytywnych ocen nastąpił także w samych Stanach Zjednoczonych - co
                prawda większość Amerykanów (57 proc.) twierdzi, że ich kraj odgrywa przeważnie
                pozytywną rolę w świecie, ale jest ich mniej niż rok temu (63 proc.) i dwa lata
                temu (71 proc.).

                Badania dowiodły, że także większość Amerykanów nie akceptuje metod prowadzenia
                przez rząd wojny w Iraku (57 proc.) oraz postępowania w stosunku do globalnego
                ocieplenia i zmiany klimatu (54 proc.). Ponad połowa z nich (53 proc.) twierdzi
                również, że obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie w
                znacznie większym stopniu prowokuje konflikty, niż im zapobiega; jedynie 33
                proc. uważa tę obecność za czynnik stabilizujący."
    • jorl Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 26.01.07, 20:59
      j-k napisał:

      > Imperium ma swoje prawa, nieuku islamski i zawsze bedzie natrafiac na opor
      > niwiernych, a takze wlasnych obywateli, placacych podatki...
      >
      > I tak juz jest...
      > od 2000 lat..
      > od czasow Imperium Rzymskiego.
      >
      > realnie,
      > w warunkach funkcjonujacego panstwa
      >
      > OPOR ten nie ma zadnego, politycznego znaczenia :)))

      Nie tak j-k. Opor we wlasnym kraju USA maja TYLKO dlatego ze w Iraqu sie bierze
      w d.. czyli sie ugrzezlo.
      Gdyby Bush tam ladnie wygral to by bylo dla Amis w jego kraju OK.
      Jak tatus Krzaka czyli Krzak Starszy wygral w 1991r z Irakiem to defilada,
      konfetti, kwiaty dla naszych Boys w USA byly.
      Niestety j-k, to niezadowolenie wynika z braku sukcesow w wojnie z Iraqiem.

      A Ty widzisz sukcesy.
      OK, oczekuje nastepnych. Moze w Iranie? Naprawde chetnie to zobacze.
      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 26.01.07, 21:28
        jorl napisał:

        > Nie tak j-k. Opor we wlasnym kraju USA maja TYLKO dlatego ze w Iraqu sie bierze
        > w d.. czyli sie ugrzezlo.

        Takie "ugrzezniecie" nie przesadza jeszcze sprawy. Anglicy podczas Wojny
        Burskiej w Poludniowej Afryce rowniez na jakis czas ugrzezli, wojne jednak
        wygrali, choc w tamtym czasie niemal caly swiat ich potepial. Rowniez podczas
        II-giej Wojny Swiatowej alianci "ugrzezli" w Bitwie o Atlantyk a niemieckie
        U-Booty zbieraly przez dlugi czas ogromne i krwawe zniwo. Kiedy odbywalo sie
        spotkanie Roosevelta i Churchilla w miescie Quebec w Kanadzie, to mieszkali oni
        nie w ekskluzywnym hotelu Chateau Frontenac, tylko na terenie cytadeli z fosa,
        murami i chronionej przez wojsko. Dlaczego? Ano poniewaz bano sie niemieckich
        U-Bootow, ktore wplywaly w glab Rzeki Swietego Wawtzynca i docieraly w glab ladu
        ponad 1000 km az do miasta Quebec, a moze nawet dalej. Ale wszystko do czasu.
        Potem wynaleziono bron do zwalczania U-Bootow i sytuacja odwrocila sie o 180
        stopni. Najwazniejsza cecha to "perseverance", wytrwalosc, a tej Amerykanom
        nigdy nie brakowalo.
    • felusiak1 A jak myślą mieszkańcy Burkina Faso? 26.01.07, 21:34
      Albo jak wygląda poziom poparcia dla Polski w USA?

      Tego typu "badania" są kwintesencja tego co anglicy określają minem
      "incosequential"
      • goldbaum A pochodzisz z Burkina Faso? 27.01.07, 12:23
        Bo jesli tak, to bardzo by mnie interesowalo, jak zmienilo sie u was poparcie
        dla polityki USA w ostatnich miesiacach?
      • w_ojciech Re: A jak myślą mieszkańcy Burkina Faso? 28.01.07, 21:17
        Busha to nie interesuje. On ma kontakt z Bogiem i wie
        co ma robić. Oto jego słowa:

        Bóg mi rzekł, "George, idź i zwalczaj tych terrorystów w
        Afganistanie." I ja to zrobiłem, a potem Bóg rzecze mi, "George, idź i skończ z
        tyranią w Iraku ..." I ja to zrobiłem.
      • jennifer5 Re: A jak myślą mieszkańcy Burkina Faso? 29.01.07, 02:16
        felusiak1 napisała:

        > Albo jak wygląda poziom poparcia dla Polski w USA?
        >
        > Tego typu "badania" są kwintesencja tego co anglicy określają minem
        > "incosequential"

        plujesz, plujesz, plujesz i nie zauwazyles ze wiatr prosto ci w pysk wieje.
    • jorl Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 26.01.07, 21:42
      de_oakville napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > Nie tak j-k. Opor we wlasnym kraju USA maja TYLKO dlatego ze w Iraqu sie
      > bierze
      > > w d.. czyli sie ugrzezlo.
      >
      > Takie "ugrzezniecie" nie przesadza jeszcze sprawy. Anglicy podczas Wojny
      > Burskiej w Poludniowej Afryce rowniez na jakis czas ugrzezli, wojne jednak
      > wygrali, choc w tamtym czasie niemal caly swiat ich potepial. Rowniez podczas
      > II-giej Wojny Swiatowej alianci "ugrzezli" w Bitwie o Atlantyk a niemieckie
      > U-Booty zbieraly przez dlugi czas ogromne i krwawe zniwo. Kiedy odbywalo sie
      > spotkanie Roosevelta i Churchilla w miescie Quebec w Kanadzie, to mieszkali oni
      > nie w ekskluzywnym hotelu Chateau Frontenac, tylko na terenie cytadeli z fosa,
      > murami i chronionej przez wojsko. Dlaczego? Ano poniewaz bano sie niemieckich
      > U-Bootow, ktore wplywaly w glab Rzeki Swietego Wawtzynca i docieraly w glab lad
      > u
      > ponad 1000 km az do miasta Quebec, a moze nawet dalej. Ale wszystko do czasu.
      > Potem wynaleziono bron do zwalczania U-Bootow i sytuacja odwrocila sie o 180
      > stopni. Najwazniejsza cecha to "perseverance", wytrwalosc, a tej Amerykanom
      > nigdy nie brakowalo.

      Nie bede patrzal na mape czy ta rzeka taka dluga. Ale naprawde jestem PRZEKONANY
      ze zaden UBoot nie poplynal ta rzeka 1000 km!
      No i z wynalezieniem broni przeciw UBootom tez nie tak. Bronie byly, nic nowego
      tylko trzeba bylo aby USA gospodarke na produkcje wojenna przestawila no i
      Rosjanie zabili te 3 miliony wojska niemieckiego i wojna byla wygrana.

      Co do wytrwalosci. To akurat doskonale rozumiem. Tez mam nadzieje ze beda
      wytrwali. Bo wedlug mojej oceny im dluzej beda probowali tym gorzej potem w
      znaczeniu w Swiecie wyladuja.
      Ale oczywiste jest ze wycofanie "zawali" caly Bliski Wschod. I Izrael przy okazji.
      Powodzenie w wytrwalosci! Licze na to. W koncu mam z Amis porachunki. Jak jorl
      byl maly musial jezdzic na zbieranie stonki na pola ktora Amis zrzucali.
      A maly jorl tego bardzo nie lubil. I jak jorl jest duzy tego Amis nie zapomnial.
      Rzadko cos zapominam.
      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 27.01.07, 00:31
        > Nie bede patrzal na mape czy ta rzeka taka dluga. Ale naprawde jestem PRZEKONAN
        > Y
        > ze zaden UBoot nie poplynal ta rzeka 1000 km!
        > No i z wynalezieniem broni przeciw UBootom tez nie tak. Bronie byly, nic nowego
        > tylko trzeba bylo aby USA gospodarke na produkcje wojenna przestawila no i
        > Rosjanie zabili te 3 miliony wojska niemieckiego i wojna byla wygrana.

        Podobno jednak poplynal i nawet zniszczyl jakies statki w porcie. Po prostu
        powtarzam to co uslyszalem od przewodnika obwozacego mnie po Quebec'u w
        turystycznym mikrobusie. Byc moze to sobie wymyslil, jednak nie sadze. Co do
        dlugosci rzeki, to liczac od Cabo Strait pomiedzy Nowa Fundlandia i Nowa Szkocja
        do miasta Quebec jest znacznie dalej niz 1000 km. Jest to szlak statkow
        morskich, ktore docieraja nawet 200 km za Quebec plynac w gore rzeki do
        Montrealu, a nawet za Montreal. Nawet 200 km powyzej Montrealu rzeka ta ma
        szerokosc rzedu 2 km, nie jest to wiec Warta pod Poznaniem.
        Co do reszty, to czas pokaze.
        • de_oakville Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 27.01.07, 02:34
          Oto kilka pozycji na temat zapuszczania sie niemieckich U-Bootow w glab Kanady
          poprzez Rzeke Swiatego Wawrzynca w czasie 2-giej wojny.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Victory in the St. Lawrence: The Unknown U-Boat War" by James W.
          Book Description

          In North America, we think of the Second World War as being fought far away
          (except for the Japanese sneak attack on Pearl Harbor). Few know that German
          U-boats prowled largely unchallenged up and down the St. Lawrence River, sinking
          unwary Canadian military and Allied merchant vessels in an attempt to stop the
          flow of goods, troops and armaments to war-ravaged Britain. Fewer still know
          that prior to the war, Hitler tried to purchase Anticosti Island, located at the
          mouth of the St. Lawrence, from a wealthy French chocolate-bar manufacturer.

          Victory in the St. Lawrence tells the riveting true story of how shortsighted
          government priorities and advanced German submarine technology allowed the Nazis
          to stalk shipping in Allied home waters. Although much of the Second World War
          is well documented, missing chapters still surface even now, a half century
          later
          • felusiak1 Sprawdziłem i potwierdzam 27.01.07, 03:01
            Od Cabo Strait do Quebec jest 1041 km a do Montrealu 1287 km.
            • jennifer5 Re: Sprawdziłem i potwierdzam 29.01.07, 02:17
              felusiak1 napisała:

              > Od Cabo Strait do Quebec jest 1041 km a do Montrealu 1287 km.

              swietnie teraz kup sobie dobre kamasze i w droge, jak bedziesz szedl to my w
              tym czasie posprzatamy po wtobie po takich jak ty
    • 1ja Re: Amerykanie w rozpaczja z tego powodu.+ 27.01.07, 06:49

    • l.o.r.t.e.a Wreszcie i w tej sprawie zaczyna świtać w polskich 27.01.07, 07:45
      głowach. Agresja na Irak wyniosła na niebotyczne poziomy ceny ropy i gazu, to
      bardzo wzmocniło Rosję która teraz zagraża coraz bardziej Polsce. Agresja na
      Iren tylko by pogorszyła polskie położenie windując ceny ruskiej ropy do
      poziomu 100-150 dolców.
    • jorl de_oakville 27.01.07, 08:55
      de_oakville napisał:

      > Oto kilka pozycji na temat zapuszczania sie niemieckich U-Bootow w glab Kanady
      > poprzez Rzeke Swiatego Wawrzynca w czasie 2-giej wojny.

      OK sprawdze w niemieckich zrodlach.
      Uwazam ze UBoot ktory w gore 1000km i w dol drugie tyle musialby plynac mialby
      problemy z paliwem musialby sie wynurzac dla ladowania akumulatorow.
      Ale zobacze. Moze faktycznie tak bylo wtedy odwolam.
      Jakby tak bylo to potwierdza moja opinie ze niemiecka armia byla najlepsza na
      swiecie.
      Ciekawe. Co prawda to nie ma wiekszego znaczenia dla glownego tematu.

      Przytoczyles Anglikow w wojnie Burskiej. Wygrali ja jak utworzyli obozy
      koncentracyjne dla co najmniej 25% Burow. Z rodzinami.
      Czy Amis tak beda w Iraqu postepowac? Zobaczymy.

      Zreszta naturalnie moga wziac przyklada z Rzymu. Jak Rzymianie podbijali Galie
      to wymordowali z zimna krwia 25% i reszta byla na kolanach. 1 milion z 4. Wiecej
      proporcjonalnie jak Hitler.
      Amis tez tak moga. Srodki techniczne maja.
      Czekam na to. Wtedy pokaza swoje oblicze. Ktore ladnie skrywaja.
      Wlasnie najwyzej rozwiniete kraje swiata potrafia byc najbardziej okrutne. Jak
      maja wazne interesy i wole to zrobic.
      Patrz Hitler, wojna secesyjna w USA, teraz Izrael z Palestynczykami.
      Hitlerzy powstaja w wysokorozwinietycz krajach jak zadania sa trudne. A nie z
      genow narodu jak sie potocznie twierdzi.
      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: de_oakville 27.01.07, 11:27
        jorl napisał:

        > Uwazam ze UBoot ktory w gore 1000km i w dol drugie tyle musialby plynac mialby
        > problemy z paliwem musialby sie wynurzac dla ladowania akumulatorow.
        > Ale zobacze. Moze faktycznie tak bylo wtedy odwolam.
        > Jakby tak bylo to potwierdza moja opinie ze niemiecka armia byla najlepsza na
        > swiecie.

        Dodam cos jeszcze. Kiedy wyrazilem podobne zdziwienie i watpliwosci po
        uswiadomieniu mnie na ten temat przez mojego przewodnika po Quebec City (Ville
        de Quebec), oczywiscie Francuza (Quebecois), powiedzial mi on:
        "A cos pan myslal. Niemcy dysponowali technika umozliwiajaca im ... itd.
        Wynik wojny wcale nie byl przesadzony, w roku 1942 Niemcy stali u szczytu
        potegi." Dowiedzialem sie rowniez, ze marynarze z zatapianych U-Bootow (na Rzece
        Swietego Wawrzynca), oczywiscie ci ktorzy przezyli, plyneli do brzegu i byli
        czesto ukrywani przez okolicznych mieszkancow prowincji Quebec, majacych rozne
        nastawienie do wojny i nie zawsze kochajacych Anglikow. W przeciwnym razie jency
        trafiali do obozow jenieckich na terenie Kanady, np. w Bowmanville pod Toronto.

        Nie bede sie sprzeczal, czy armia niemiecka byla najlepsza na swiecie czy nie. Z
        pewnoscia byla jedna z najlepszych. Ale malo kto na swiecie tej armii
        "kibicowal".

        > Czekam na to. Wtedy pokaza swoje oblicze. Ktore ladnie skrywaja.
        > Wlasnie najwyzej rozwiniete kraje swiata potrafia byc najbardziej okrutne. Jak
        > maja wazne interesy i wole to zrobic.

        Maja takie oblicze jakie pokazuja. Gdyby mieli inne, to przed laty obrociliby
        Wietnam "w perzyne", z Iraku nie pozostalby rowniez kamien na kamieniu.
        Przed 11 wrzesnia mialem dosyc przyjazny stosunek do Ameryki, ale nie byla to
        zadna "milosc". Podobnie w przypadku Niemiec, choc kiedys, kiedy mieszkalem
        jeszcze w Polsce Niemcy byly dla mnie "alfa i omega", stoczylem w ich obronie
        wiele klotni z Polakami nalezacymi do pokolenia wychowanego na "Czterech
        Pancernych". I Ameryce i Niemcom zawsze dobrze zyczylem. Po 11 wrzesnia moja
        sympatia do Ameryki wzrosla, to inni wydali mi sie zawistnymi "pokretami", a
        Amerykanie ludzmi normalnymi. Nie byl to swiadomy wybor, po prostu odczucie
        zupelnie ode mnie niezalezne. Byc moze gdybym mieszkal na kontynencie
        europejskim, a nie amerykanskim, byloby inaczej.

        "The course of this conflict is not known, yet its outcome is certain. Freedom
        and fear, justice and cruelty, have always been at war, and we know that God is
        not neutral between them."

        George W. Bush
        September 20, 2001
        • gloubiboulgomm National Journal 2004 "The French where right". 27.01.07, 22:49
          Merci, De Oak. Avec mes amitiés françaises.

          Christophe, de Reims.
    • w_ojciech Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 28.01.07, 02:02
      W takich sondażach nie wiadomo co się naprawdę mierzy.
      Jedno nie ulega wątpliwości. Mit, ze USA to ideał wartości
      takich jak wolność, równość, .. i takie tam inne - chyba padł.

      USA zaczyna puszczać bąki wolności i to publika widzi.
      • kapitalizm1 Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 28.01.07, 05:49
        - ale gdyby Husajn nie atakowal US samolotow w "no fly zone" i nie probowal
        zabic Prezydenta USA i gdyby nie wspieral terrorystow (wysylajac ich rodzinom
        pieniadze) i gdyby rozliczyl sie z BMR (ktora uzywal przeciwko Kurdom) i gdyby
        nie przyjmowal u siebie przywodcow Al kaidy i gdyby nie bylo to po 9/11....to
        moze nie musialby zawisnac i wpedzic swego kraju do wojny z USA,

        i gdyby Afganistan nie goscil i pomagal Al-kaidzie w napasci na USA...to moze
        tez by nic nie bylo...moze...gdyby,

        gdyby...gdyby.
        • ghotir kapitalizm1 28.01.07, 05:58
          To czwarta kopia tego samego postu, na ktora sie natykam.
          Wyraznie Kapitalizm postanowil nam udowodnic, ze on nie potrafi rozmawiac na
          temat, ot wydaje odglosy. Twierdze, ze papugi sa duzo lepsze w tej sprawie.
          • kapitalizm1 Re: kapitalizm1 28.01.07, 22:50
            To czwarta kopia tego samego postu, na ktora sie natykam.
            Wyraznie Kapitalizm postanowil nam udowodnic, ze on nie potrafi rozmawiac na
            temat, ot wydaje odglosy. Twierdze, ze papugi sa duzo lepsze w tej sprawie.

            - ten sam temat - te same niezrozumienie - te same wyjasnienie,

            widze, ze sledzisz temat, jaki twe zdanie/
            • kapitalizm1 Re: kapitalizm1 28.01.07, 22:57
              - powiedz nam, powinni amerykanie zrobic dywanowy nalot na Teheran, czy nie?

              zrobili to japoncom i niemcom i oba kraje radykalnie poprawily swe postepowanie,

              nawet wietnamczycy teraz przyznaja, ze powinni posluchac USA w latach '60 -
              byliby juz dawno jak Korea pld - no, ale lepiej pozno niz wcale z budowa
              kapitalizmu, no nie?
        • goldbaum Re: Polacy coraz gorzej oceniaja polityke USA 28.01.07, 12:03
          - ale gdyby Zydzi nie spiskowali przeciwko aryjczykom, gdyby nie dazyli do
          zniszczenia ich kultury i zniewolenia ich przez przejecie kontroli nad ich
          finansami, gdyby nie byli awangarda najstraszliwszego terroru "zydokomuny", jaki
          kiedykolwiek widzial swiat...?

          "to moze tez by nic nie bylo"
    • jorl de_oakville 28.01.07, 21:35
      de_oakville napisał:

      > Dowiedzialem sie rowniez, ze marynarze z zatapianych U-Bootow (na Rzece
      > Swietego Wawrzynca), oczywiscie ci ktorzy przezyli, plyneli do brzegu i byli
      > czesto ukrywani przez okolicznych mieszkancow prowincji Quebec, majacych rozne
      > nastawienie do wojny i nie zawsze kochajacych Anglikow.

      Coraz ciekawszych rzeczy sie dowiaduje!

      A przed paru tygodniami mielismy dyskusje z soba na temat nienawisci i podziwu
      do poteg.

      i ja jorl napisalem jak pamietasz:
      >Wiec ja stwierdzilem ze banie sie jakies potegi jest odwrotnie proporcjonalne >do
      >odleglosci tejze od tych co sie jej boja. A podziw odwrotnie czyli
      >proporcjonalnie. Dla uproszczenie przyjmuje tutaj funkcje liniowa chociaz >dobrzy
      >socjologowie a umiejacy matematyke mogliby ta funkcje nielinearna widziec. Ale
      >kierunek pasuje.
      >Tacy mieszkancy Ameryki Pd np. maja inny niz Polacy stosunek do USA, prawda?

      Nie spodobalo sie to Tobie i podwazales to moje "prawo socjologiczne".
      A tu opisujesz o Kanadzie w czasie wojny. Przeciez ci Kanadyjczyko-Francuzi
      wiedzieli ze Niemcy podbili Francje. Nalezaloby przypuszczac ze rozbitkow
      niemieckich na rzece sw. Wawrzynca powinni nielubiec a wlasciwie nienawidziec.
      Ale z tego co piszesz de_o to ich nienawisc (no bo jak inaczej to nazwac) do
      Kanado_anglikow przewazala nad w koncu zrozumiala i oczekiwana nienawisca do
      Niemcow ze nie tylko nie byli neutralnii a wrecz Niemcom pomagali.
      Zapewne narazajac sie nawet na srogie kary.

      Jedyne wytlumaczenie tego fenomenu to moje jeszcze raz w tym poscie przytoczone
      "socjologiczne prawo" dotyczace odleglosci od poteg.

      Jestes solidny dyskutant de_o. Trzeba Twoja uczciwosc cenic. Jak widzisz ze nie
      miales racji sam przytaczasz argumenty aby swoje racje obalic.


      de_oakville napisał:

      > Wynik wojny wcale nie byl przesadzony, w roku 1942 Niemcy stali u szczytu
      > potegi."

      Wynik wojny bylby przesadzony jakby Niemcy wykonali cele planu Barbarossa i w
      1941 zwyciezyli ZSRR. Tak sie nie stalo.
      Fakt, na mapie wyggladalo ze Niemcy zajeli ogromne tereny. Ale w ZSRR produkcja
      na Uralu rosla, USA przystapila do wojny i przestawiala produkcje na wojenna i
      Niemcy juz wtedy musialy przegrac.
      Takie male porownanie. Rommel byl juz na granicy Egiptu. Na mapie bardzo daleko.
      Ale Anglicy uzyskali juz wtedy mozliwosci coraz wiekszego odcinania Rommla od
      zaopatrzenia. Bez spektakuralnego pokonywania Niemcow ich polozenie na wskutek
      braku zaopatrzenia stawalo sie coraz bardziej krytyczne. Juz wtedy w 1942.
      Dla normalnych ludzi z palcem na mapie Niemcy byly potezne. Dla strategow
      wiadomo bylo ze sa juz na rowni pochylej.

      Co do armi niemieckiej. Ze byla najlepsza na swiecie. Twierdze to bo to byli
      ludzie z kraju przemyslowego majacy w krwi organizacje przemyslu w koncu podobna
      do wojska. A do tego indoktrynowani ze sa Übermenschem. Wlasnie organizacja +
      ideologia hitlerowska dawala te rezultaty najlepszej armi swiata.
      Naturalnie dochodzily karne kompanie i tym podobne "drobiazgi" wojskowe.
      Skuteczne i potrzebne.

      Ale to nie tylko Niemcy tacy musieliby byc. Najlepsi. Jakby w USA powstal Hitler
      to i armia amerykanska bylaby najlepsza. Tez kraj przemyslowy, karnosc we krwi
      tylko potrzebna ideologia. Jakby mieli Amis taka wielka potrzebe czyli cela jak
      Niemcy to by bylo podobnie.
      W koncu w czasie wojny secesyjnej sie mordowali doskonale. To byla pierwsza
      nowoczesna wojna. Taka jak te w XXw. Z celowym mordowaniem cywilow aby oslabic
      przeciwnika.
      Zabito tylu w stosunku do ludnosci jak sie dzialo to w XXw.

      Pozdrowienia



      • de_oakville Re: de_oakville 29.01.07, 00:59
        jorl napisał:

        > A tu opisujesz o Kanadzie w czasie wojny. Przeciez ci Kanadyjczyko-Francuzi
        > wiedzieli ze Niemcy podbili Francje. Nalezaloby przypuszczac ze rozbitkow
        > niemieckich na rzece sw. Wawrzynca powinni nielubiec a wlasciwie nienawidziec.
        > Ale z tego co piszesz de_o to ich nienawisc (no bo jak inaczej to nazwac) do
        > Kanado_anglikow przewazala nad w koncu zrozumiala i oczekiwana nienawisca do
        > Niemcow ze nie tylko nie byli neutralnii a wrecz Niemcom pomagali.
        > Zapewne narazajac sie nawet na srogie kary.

        Jesli chodzi o Kanade oraz ludnosc pochodzenia francuskiego i angielskiego, to
        slowo "nienawisc" w tym sensie jak to my "Srodkowoeuropejczycy" najczesciej
        rozumiemy nie znajduje tutaj zastosowania. Bardziej odpowiednim slowem jest
        "niechec". To jest jednak troche inna, bardziej delikatna kultura. W Belgii
        Flamandowie i Walonowie tez sie podobno nie lubia, ale nie mozna porownywac ich
        wzajemnych stosunkow do tych pomiedzy Azerami i Armenczykami na Kaukazie. Niemcy
        zajeli Francje w roku 1940, ale nie demonstrowali tam szczegolnie swojej
        "wyzszosci" i traktowali Francuzow jak ludzi. Co ciekawe, zarowno w roku 1871,
        jak i w 1940, kiedy Niemcy wkraczali do Paryza, to zawsze zachowywali sie
        niezwykle kulturalnie - nie bylo zadnych tam "gwaltow" itp., ktorych ludnosc
        francuska sie obawiala i ktorymi ja straszono.
        Mam ilustrowana ksiazke z plakatem francuskim z okresu 1-szej wojny swiatowej,
        na ktorym zolnierz francuski obejmuje w przyjaznym uscisku zolnierza
        brytyjskiego i wypisane jest haslo o wspolnej walce przeciw "barbarians". Niemcy
        wkraczajac do Paryza chcieli pokazac Francuzom swoja wysoka kulture oraz
        udowodnic im, a przede wszystkim samym sobie, ze wbrew utartej opinii sa jeszcze
        lepiej wychowani od samych Francuzow (ktorzy jeszcze niedawno okupowali Nadrenie
        i zachowywali sie tam podobno nie najlepiej wobec miejscowej ludnosci, zdaniem
        Niemcow). W okupowanej Polsce pokazali skrajnie odmienne oblicze. Ciekawe to
        jest, bo przeciez to wlasnie Francuzi najbardziej ich jakoby "ponizyli"
        ("tygrys" Clemanceau) i sklonili do placenia wysokiej kontrybucji. Ale
        najwieksze "baty" za to zebrali inni, "chlopcy do bicia" jak na przyklad Polacy.
        Podobno wszystkiemu winni byli Zydzi, ale ciegi dostali nie bogaci
        bankierzy w Wall Street z grubym cygarem w zebach, ktorzy byli dla Hitlera poza
        zasiegiem jego rak, tylko biedni Zydzi z warszawskich "Nalewek", "Pawiej" i
        "Gesiej". Dziwna mentalnosc. Tak czy owak, Francuzi z Paryza nie mieli
        specjalnie powodu, zeby nienawidzic Niemcow, tym bardziej Francuzi z Quebec'u.
        Dawniej Ameryka Polnocna zostala w znacznym stopniu po raz pierwszy zbadana i
        skolonizowana przez Francuzow, ktorzy byli w posiadaniu olbrzymiego terytorium
        siegajacego od prowincji Quebec w Kanadzie do Luizjany nad Zatoka Meksykanska.
        Anglicy zdobyli potem miasto Quebec i wydali zarzadzenie, ze osadnicy francuscy
        maja pozostac tam gdzie mieszkaja (W Dolnej Kanadzie, czyli w Quebecu), a Gorna
        Kanade czyli Ontario i inne obszary maja prawo zasiedlac tylko i wylacznie
        Anglicy (naprawde glownie Szkoci). Po oderwaniu sie USA od Anglii doszla jeszcze
        ogromna ilosc imigrantow z USA (tzw. lojalistow). Z kazdym rokiem sytuacja sie
        zmienia i obecnie zarowno Francuzi, Anglicy, Chinczycy, Polacy i inni czuja sie
        w Kanadzie bardzo dobrze i nie ma zadnych widocznych konfliktow pomiedzy nimi.
        • de_oakville Re: de_oakville 29.01.07, 02:14
          Mam jeszcze cos:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Film dokumentalny o latach okupacji: jak Francuzi kolaboruja z hitlerowcami
          (francuska elita, pisarze, artysci). Przyjecia w ambasadzie Niemiec w Paryzu, SS
          na widowni w teatrze, chor z Monachium daje koncert na placu Opery. Moja uwage
          zwrocilo nie to, ze Chevalier spiewa dla Wehrmachtu, ale cos innego: jak Niemcy
          kokietuja Francuzow, jak zabiegaja o ich wzgledy. Nas nie kokietowali. Paryz byl
          dla nich Europa, tam byla kultura - my bylismy barbaria, bydlem, dzicza, ktora
          trzeba uwiazac do kieratu, a potem spalic."

          Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium"
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          A propos "barbarii". Jezdzilem kiedys w Polsce (PRL-u) dosyc czesto pewna trasa
          kolejowa. Jakies 100 km w srodkowo-wschodniej czesci kraju. Po drodze byly dwie
          miejscowosci, w ktorych czesto wsiadali "miejscowi". Byly to tegie bandziory,
          robili oni w pociagu "co chcieli", sciskali obce dziewczyny, uzywali wulgarnych
          slow. Ludzie sie bali i siedzieli cicho jak trusie. U kresu podrozy wysiadalem
          z tego powodu z lekka nerwica. Konduktor podczas podrozy chowal sie w najdalszym
          zakamarku i bal sie pokazac na oczy nie mowiac juz o sprawdzaniu biletow. Taki
          bandzior podobno byl na tyle silny, ze potrafil wyrzucic z pociagu dwoch
          milicjantow jesli osmielili sie mu przeszkodzic. Widocznie pozniej nie
          probowali. Czy to byla Europa? Smiem watpic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka