Gość: oko
IP: *.chello.pl
12.04.03, 18:43
"KURDOWIE, ogółem ok. 22,6 mln (1991) ludzi zamieszkałych w Turcji, Iraku,
Iranie.
Historia. Plemiona kurdyjskie, podbite przez Turków; do XIX w. posuadały
wiele samodzielnych małych księstw. W latach 1826-85 wybuchły liczne
powstania antytureckie. Po klęsce Turcji w I wojnie świat. w traktacie w
Sevevres PRZEWIDZIANO POWSTANIE NIEPODLEGŁEGO PAŃSTWA KURDÓW NA TERENACH
PRZEZ NICH ZAMIESZKANYCH, ale na mocy traktatu w Lozannie 1923 podzielono te
tereny między Rep. Turecką, Iran i bryt. mandat Iraku. Rząd tur. nie
akceptował odrębności narodu kurdyjskiego, który oficjalnie uznano za tzw.
Turków górskich i poddano przymusowej asymilacji (m.in. usunięcie języka
kurdyjskiego ze szkół i urzędów oraz zakaz publ. posługiwania się nim),
liczne powstania Kurdów zostały bezwzględnie stłumione. Przed II wojną
światową Kurdowie również w Iraku (gdzie uznano ich za odrębną grupę
etniczną), i w Iranie (gdzie nie mieli żadnych praw) wywołali wiele powstań.
W 1946 w Azerbejdżanie Irańskim powstała Rep. Kurdyjska (przy pomocy ZSRR);
została ona zlikwidowana przez armię irańską, jej przywódcy w większości
straceni. W latach 1961-70 Kurdyjska Partia Demokr. stała na czele powstania
o autonomię irackiego Kurdystanu, zakończonego podpisaniem układu z rządem
Iraku, UZNAJĄCYM PRAWO KURDÓW DO AUTONOMII; spór o przyłączenie terenów naft.
do Kurdystanu wywołał 1974 nowe powstanie, które zostało stłumione; rząd
iracki rozpoczął pacyfikację terenów granicznych z Iranem, Turcją i Syrią,
wysiedlając Kurdów w głąb kraju. W czasie wojny iracko-irańskiej (1980-88)
Kurdowie iraccy zjednoczyli się (popierani przez Iran) we wspólnej walce
przeciwko rządowi, jednak zawieszenie broni z Iranem umożliwiło rządowi
irackiemu przeprowadzenie ofensywy przeciwko powstańcom kurdyjskim —
tysiące Kurdów uciekło do Iranu i Turcji (rząd iracki został oskarżony o
użycie broni chem. przeciwko ludności kurdyjskiej); następne powstanie Kurdów
1991 (po przegranej przez Irak wojnie o Kuwejt), również stłumione przez
armię iracką, spowodowało ucieczkę za granicę ok. 2 mln Kurdów; pacyfikacja
ta została potępiona przez międzynar. opinię publ., a akcja militarna
Francji, W. Brytanii i USA umożliwiła Kurdom powrót i zapewniła względny
pokój; przywódcy ugrupowań kurdyjskich rozpoczęli negocjacje z rządem irackim
o wprowadzenie autonomii dla Kurdów irackich zgodnie z układem z 1970; V 1992
odbyły się pierwsze wybory (nie uznane przez rząd iracki) do 105-osobowego
Kurdyjskiego Zgromadzenia Nar. Po zakończeniu wojny w Zatoce Perskiej w Iraku
wybuchło powstanie, które przyniosło stworzenie strefy ochronnej na pn.
Iraku, odbyły się wybory do parlamentu kurdyjskiego. W 1994 wybuchła wojna
domowa między różnymi ugrupowaniami kurdyjskimi, co stało się przyczyną
interwencji Turcji, Iraku i Iranu na terenach irackiego Kurdystanu;
niezdecydowane próby negocjacji państw zach. (gł. USA) nie przyniosły żadnych
efektów. W 1995 w Brukseli powstał parlament kurdyjski na uchodźstwie.
Główne siły polityczne: Demokratyczna Partia Kurdystanu, proirańska
Patriotyczna Unia Kurdystanu, marksistowsko-te rrorystyczna Partia
Pracujących Kurdystanu."
Skąd my to znamy? Kto jak kto, ale Polacy powinni poprzeć walke Kurdów.
Oczywiście, jest duże prawdopodobieństwo, że sprzeciw zgłosi Turcja i Iran,
że w wolnym Kurdystanie dojdzie do scen znanych z wyzwolonego Afganistanu, że
małe narody (np. Asjurowie) zamieszkujące te tereny nie będą zachwycone.
Może, ale nie - musi. Nie można z powodu PRZEWIDYWAŃ odmawiać tym ludziom
prawa do - przynajmniej namiastki - wolnego państwa.
Jedno jest dla mnie pewne - głos decydujący powinni mieć wszyscy mieszkańcy
spornych terenów (może Okrągły Stół + referendum?), natomiast wspólnota
międzynarodowa powinna wymusić uznanie wyników przez Turcję, Irak, Iran. A
wspólnota międzynarodowa to również my.
Pozdrawiam