Dodaj do ulubionych

porucznik watada walczy i (na razie) wygrywa

11.02.07, 07:57
www.thenation.com/doc/20070226/brechersmith
ho ho. nie dosc, ze serce czyste, to jeszcze bardzo bystry ten watada.
konsekwentnie podkreslal ze mial obowiazek odmowic wykonania nielegalnego
rozkazu, bo cala wojna usa-irak jest nielegalna; powolywal sie na proces
norymberski. mimo wscieklej stronniczosci sedziego, zagonil go w kozi rog i
sedzia musial ratowac sie werdyktem o mistrial (proces bez wyniku, taka
nierozegrana).

moze to byc poczatek powazniejszej i skuteczniejszej dywersyjnej akcji
antywojennej w usa, zaczynajac od wojskowych, a konczac na ordinary taxpayers.
oby!

brawo watada.
Obserwuj wątek
    • iamhotep Re: porucznik watada walczy i (na razie) wygrywa 11.02.07, 09:26
      Propagandowa tuba (FOX noise machine) jakos malo na ten temat komentuje.
      Ciekawe dlaczego?
    • w_ojciech Re: porucznik watada walczy i (na razie) wygrywa 11.02.07, 10:39
      By stwierdzić, że rozkaz jest nielegalny trzeba odwołać się do
      czegoś zewnętrznego (ONZ, Trybunał Karny,....). Ciekawe do
      czego będzie odwoływał się prokurator.

      Może do Jahve?
    • felusiak1 ale zadymiasz ykw 11.02.07, 15:43
      wsciekły stronniczy sedzia, oprawca prokurator, zbrodniczy straznicy....
      Jednym słowem rzeczywistość widziana w krzywym zwierciadle i opisana pokrętnie
      chioć bez premedytacji. No i gratuluje źródła. Prosto z lewackiego The Nation.
      Katrina Vanden Huevel podskakuje z radości. Please, give me a break. Podaj
      przynajmniej fakty zamiast emocjonalnej papki z mlekiem przeterminoawanym.
      Watada taki bystry i tak zagonił w kozi róg sędziego(stronniczego) i
      prokuratora(oprawcę) nie wypowiadając jednego słowa. Bystrymi oczami gonił do
      narożnika. A jak jest naprawdę?
      Jest tak, że porucznik podpisał oswiadczenie, które prokurator wojskowy
      zinterpretował jako przyznanie sie do winy. Obrońca zaprzeczył jakoby Watada w
      oświadczeniu przyznał sie i zaoferował inną interpretacje. Sedzia w celu
      wyjaśnienia niejasności chciał przesłuchać Watadę, czemu sprzeciwił sie obrońca.
      W tej sytuacji sedzia ogłosił mistrial i wyznaczył nastepny proces na 19 marca.
      Nikt nikogo do rogu nie zagonił a całość jest czysto proceduralna.
      Porucznik wstapił do armii juz po inwazji na Irak, przez rok służył w Korei,
      nastepnie wrócił do USA aby przygotowac się do wyjazdu do Iraku. Wtedy dopiero
      zaświtała mu idea nielegalności wojny. Nastepnie przemawiał kilkakrotnie na
      antywojennych wiecach, krytykujac administrację w niewyszukanych słowach.
      Watada jest oficerem i doskonale wie co mu wolno a czego nie wolno.
      W konkluzji, Watada zostanie skazany, posiedzi 4 lata i wyjdzie na wolność z
      wilczym biletem (dishonorable discharge).

      SEATTLE - They've picked the wrong poster child.
      Ehren Watada doesn't deserve being hoisted up on the shoulders of Iraq war
      protestors and presented as the movement's hero any more than he deserves to
      still be referred to as Lieutenant.
      He deserves what I strongly suspect the military will give him: A dishonorable
      discharge and a few years to ponder his navel while in federal prison.
      As someone adamantly opposed to the war in Iraq, I don't get the glorification
      of Watada.
      He enlisted in the military after the invasion. He knew what he was getting into.
      • w_ojciech jeśli Felusiak pisze 2+2=4, to 11.02.07, 16:14
        należy to sprawdzić dwukrotnie i to na różnych kalkulatorach.
        Znasz tego pana na zdjęciu?
        www.flickr.com/photos/60495270@N00/372946947
        Poczytaj o nim i zobacz co nabazgroliłeś:
        "nastepnie wrócił do USA aby przygotowac się do wyjazdu do Iraku. Wtedy dopiero
        zaświtała mu idea nielegalności wojny."
        • felusiak1 Re: jeśli Felusiak pisze 2+2=4, to 11.02.07, 16:19
          wojtusiu, napisałem jak jest a nie jak chciałbym żeby było.
          Na zdjeciu nie ma tekstu, to co mam czytać?
          Przecież ty ani w zab nie rozumiesz po angielsku....
          • w_ojciech Re: jeśli Felusiak pisze 2+2=4, to 11.02.07, 16:22
            felusiak1 napisała:
            > wojtusiu, napisałem jak jest a nie jak chciałbym żeby było.
            > Na zdjeciu nie ma tekstu, to co mam czytać?
            > Przecież ty ani w zab nie rozumiesz po angielsku....
            ================================================
            Piszesz, że podjął decyzję ad hoc. To użyj Google i wpisz Robert
            Watada. To jest ojciec naszego bohatera.
            • w_ojciech kolejna wpadka Felusiak 11.02.07, 16:31
              Pisałeś - decyzja ad hoc. A co tutaj mamy o jego ojcu:
              His father — Robert Watada, a retired Hawaii state official — was opposed to the war
              in Vietnam, and was able to do alternative service in the Peace Corps in Peru.

              And Robert Watada said he laid out the "pros and cons" of military service as his son
              considered joining the service in the spring of 2003 as the invasion of Iraq was launched.

              "He knew very well of my decision not to go to Vietnam, and he had to make his own
              decision to join the Army," Robert Watada said. "It was very noble. He felt like he wanted
              to do his part for his country."
              seattletimes.nwsource.com/html/localnews/2003044627_nogo7m.html
              • felusiak1 Re: kolejna wpadka Felusiak 11.02.07, 17:15
                wojtusiu, a gdzie napisałem, ze Watada wstapił ad hoc? Gdzie? W którym miejscu?
                Czytaj co jest napisane a nie co chciałbyś żeby było napisane.
                • w_ojciech Re: kolejna wpadka Felusiak 11.02.07, 17:21
                  felusiak1 napisała:
                  > wojtusiu, a gdzie napisałem, ze Watada wstapił ad hoc? Gdzie? W którym miejscu?
                  > Czytaj co jest napisane a nie co chciałbyś żeby było napisane.
                  ================================================
                  O tiutaj "clever boy" : "Wtedy dopiero....." (w Twoim pierwszym poście).

                  • felusiak1 Re: kolejna wpadka Felusiak 11.02.07, 18:04
                    Tak, dopiero po powrocie z Korei Watada doszedł do wniosku, ze wojna w Iraku
                    jest nielegalna, dopiero kiedy dowiedział sie, ze jego jednostka zostanie
                    wysłana do Iraku ale zanim przyszedł rozkaz. Nie znaczy to, ze decyzje podjąl
                    ad hoc. Zapewne czytał to i owo, zastanawiał sie, rozmawiał zanim twardo
                    odmówił. Miło to miejsce po powrocie z Korei. Dwa dni po powrocie czy dwa
                    miesiace po powrocie nie ma znaczenia.
                    W styczniu 2006 złozył rezygnacje, która została odrzucona. Nastepnie
                    zaoferował, ze pojedzie do Afganistanu, oferta została odrzucona ze wzgledu na
                    wyszczególnione przez niego motywy odmowy wyjazdu do Iraku. Mianowicie napisał,
                    ze nie chce być narzędziem administracji Busha. Wszak w Afganistanie byłby. Mało
                    tego, armia zaoferowała mu
                    pracę przy biurku w Iraku bez mozliwosci udziału w walce. Odmówił.
                    Watada jest oficerem. Jego linia obrony jest wrecz śmieszna. Dodatkowo nie
                    odmowa wyjazdu do Iraku a udział w antywojennych wiecach zamknie go w wiezieniu.
                    Tzw. Conduct Unbecoming an Officer and a Gentleman.Art. 133 UCMJ.
                    Jego ojciec odmówił słuzby w Wietnamie powołujac sie na wzgledy religijne. Tylko
                    w takim przypadku mógł odbyć służbe w Peace Corps. Pan Robert Watada nie był
                    oficerem. Nie był ochotnikiem lecz poborowym.
                    • misterpee Re: AndronyFelusiaka 11.02.07, 18:45

                      Niech Felusiak pokaze swoje zdjecie w towarzystwie swojego patrona. Zdjecie
                      ojca nie ma nic do rzeczy.
                      Wiekszosc Amerykanow nie wierzy Bushowi, i kazdy wie ze wojna jest nielegalna.
                      Dzialalnosc Watady ma duze znaczenie, obecie w West Point jest duza organizacja
                      kadetow przeciwnych wojnie Iraku. Ten ruch szerzy sie w wojsku i wojskowych
                      akademiach, informuje o tym prasa.
                      • felusiak1 Re: AndronyFelusiaka 11.02.07, 19:06
                        chłopiec, co ty pie_dolisz? zdjecie zamiescił wojtuś, nie ja....
                        Dla sadu nie ma znaczenia kto w co komu wierzy i jakie znaczenie ma dzialalność
                        Watady na wiecach. Sad operuje paragrafami:
                        2 counts of Conduct unbecoming an officer and a gentleman,
                        § 933. Art. 133.
                        Any commissioned officer, cadet, or midshipman who is convicted of conduct
                        unbecoming an officer and a gentleman shall be punished as a court-martial may
                        direct.
                        1 count Missing movement
                        § 887. Art. 87.
                        Any person subject to this chapter who through neglect or design misses the
                        movement of a ship, aircraft, or unit with which he is required in the course of
                        duty to move shall be punished as a court-martial may direct.
    • you-know-who felusiaku a moze powiedz, co sadzisz o takich 11.02.07, 19:21
      dezerterach, prywatnie?
      czy ma racje czy nie?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka