Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
24.04.03, 23:58
Miedzynarodowa nagonka na Francje przypomina
sytuacje w jakiej czasem znajdował sie ZSRR
podczas zimnej wojny. Francja przeceniła swoje
możliwości i swoją pozycje w świecie.
Okazuje sie że tak na prawde nie znaczy wiele
na arenie miedzynarodowej. Nie potrafiła
osłabić pozycji Polski w europie a co dopiero
wygrać potyczke syplomatyczna z USA.
Skończyly sie czasy miedzynarodoej gry-zabawy
politycznej gdy ZSRR zostal rozbity i USA
nie potrzebuja każdego kraju zachodniego do
swej polityki. Z Francja czesto tak bywalo ze
robiła jakieś zamieszanie, szkodzila i upokażała
innyh a potem przechodziła do porządku dziennego
jakby sie nic nie stało. Teraz po jej dziecięcych
wybrykach to juz koniec. Wszyscy znaja głupie
zagrywki Francji i nie beda tolerować jej dziecinady
bo maja tego dość. Po zakończeniu zimnej wojny
stanowsko Francji nie jest juz do niczego
potrzebne na arenie miedzynarodowej co pokazala
ostatnia batalia w ONZ o Irak.
Francja nie ma zadnych nadzwyczajnych praw
na arenie miedzynarodowej aby tolerowac jej
wywrotyzm polityczny. Jak wielka porażka
i kompromitacja Francji byla sprawa Iraku
pokaza nastepne lata. Nie bedzie w tym przypadku
tak jak kiedys ze Francja z USA sie posprzeczaly
a potem jakiś wspólne interesy i rachunek ekonomiczny
doprowadzily do wyparowania sporów i konfliktów.
Czasy sie zmienily i sytuacjia, USA naprawde
zweryfikuja ich stosunki z Francja i posadza
ją na miejsce jakie powinna zajmowac po II wojnie.
Tylko ze względu na "zimna wojne" zrobiono z Francji
jeszcz raz mocarstwo. Teraz widac ze bylo to sztuczne.
Pamietamy z podczas II wojny Francja byla bardziej
z Hitlerem niz z aliantami.
USA nie pierwszy raz ratowaly Francje. I i II wojna światowa.
Pomoc gospodarcza. Myśle ze w przypadku Fracji to zupełnie
nie należała sie jej pomoc z "Planu Marshalla",
te pieniadze powinny trafic do Polski ale wiadomo co bylo.
Francja nie ma jakis specjalnych wpływów. W UE mało kto ja sznuje.
Mikroskopijne kolonie bez specjalnego znaczenia.
Troche kontaktów w Afryce z regionalnymi dyktatorami
to cały kapitał polityczny Francji. Troche próbuja romansować
z Rosja ale Putin nie wskoczy za Chirackiem w ogień.
Hiszpanie do tej pory maja do niej żal o to jak byli traktowani
przy wejściu. Włosi i Anglicy też maja dobrą pamieć i nie lubia Francuzów.
Amerykanie juz nie bedą wybaczać Francji jej pajacowania,
oni pamietają jeszcze dziś jak De Goulle wyczyścil im Fort Nox.
Dla Polski, Francja to żadne mocarstwo. Polacy wyleczyli sie
z pseudo-miłości do Francji. To dobrze biorąc pod uwage
jak nieobliczalny jest ten kraj.
Wracaj Francjo gdzie twoje miejsce, czyli
do szeregu i to z tyłu. Mocarstwem mozesz być tylko w marzeniach.