stranger.pl
26.02.07, 23:30
Przecież użycie jej nie będzie możliwe z polecenia polskiego rządu czy MONu
tylko z polecenia Amerykańców!
Co oznacza że decyzje niszczenia ew. celów będzie podejmowana z punktu
widzenia amerykańskiego a nie polskiego jak również ew. konsekwencje gdzie
będą spadać szczątki rakiet, czy pozostałością po ładunkach (bron masowego
rażenia?) nie będą brane pod uwagę w Warszawie.
Tzw. tarcza rakietowa będzie zlokalizowana w eksterytorialnych bazach na
terenie Polski (zupełnie jak za czasów ZSRR i obecności sowieckich rakiet
jądrowych w PRL).
A amerykańscy żołnierze z tych baz nie będą podlegać polskiemu prawu - i
jeśli będą się zachowywać jak zachowają się Amerykance np. w Japonii w
amerykańskich bazach (vide liczne gwałty żołnierzy z US Army na małoletnich
Japonkach) to niejeden skandal nam się szykuje.
Ciekawe czy będą to cenzurować jak cenzurowała prasa peerlowska gwałty i
zabójstwa dokonywane przez żołnierzy Armii Czerwonej w czasach PRL:(