Dodaj do ulubionych

Polska brygada do Iraku?

IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 28.04.03, 01:16
IGNORUJAC aspekt polityczny problemu taki pomysl jest swietny
dla naszej armii. Mozna sie wiele nauczyc a i tak Amerykanie
zaplaca pewnie wiekszosc kosztow zwiazanych z wyslaniem
kontyngentu.
Niestety pozostaje aspekt polityczny, ktory jest tak
spkomplikowany (i przede wszystkim dominujacy) ze trudno tu cos
wyrokowac o slusznosci lub nie wysylania naszych wojsk do Iraku
Obserwuj wątek
    • Gość: POLSKIE OSLY POJADA.. POLSKIE OSLY POJADA.. IP: *.24.143.234.Dial1.Tampa1.Level3.net 28.04.03, 01:50


      POLSKIE OSLY POJADA..
      • Gość: dyzio POLSKIE OSLY POJADA i zaoplaca.. IP: *.mega.tmns.net.au 28.04.03, 13:58
        Gość portalu: POLSKIE OSLY POJADA.. napisał(a):

        >
        >
        > POLSKIE OSLY POJADA..
        I jeszcze zaplaca za siebie. hehehehehe
      • Gość: stary Re: POLSKIE OSLY POJADA.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 15:49
        Gość portalu: POLSKIE OSLY POJADA.. napisał(a):

        >
        >
        > POLSKIE OSLY POJADA..
        A POLSKIE BARANY BEDA MIALY ZA ZLE
    • Gość: Liberal Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: 68.5.56.* 28.04.03, 01:51
      Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy w
      1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
      • Gość: U Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 01:58
        Gość portalu: Liberal napisał(a):

        > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy
        w
        > 1939 i wiadomo jak sie to
        skonczylo.
        W 39 trzymano sie wlasnie zwyciezcow, dlatego tez
        skonczylo sie tak a nie inaczej. Dzisiaj sytuacja
        jest bardzo podobna, tylko ze skonczy sie bardziej
        tragicznie dla swiata.
        • Gość: marioosh jasne, jasne... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 15:56
          ... a niego się rozstapi i pochłonie niewiernych. prorok sie znalazł

          Ps.
          POP, dyzio - czeka was wycieczka do iraku. macie fundusze? - bo sami płacicie...
      • Gość: JGA Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.03, 02:31
        Gość portalu: Liberal napisał(a):

        > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy
        w
        > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.

        Z twojej wypowiedzi wynika, ze Polska w 1939 rpku powinna
        sprzymierzyc sie z faszystowskimi Niemcami przeciwko
        bolszewickiej Rosji. Problem polegal na tym, ze ten idiota
        Hitler zaczal nam stawiac ultimatum ...
        • Gość: SZEF Re: Trzymac ze ..Kto zwyciezy...???. IP: *.sympatico.ca 28.04.03, 07:21
      • Gość: Marky Re: Trzymac ze zwyciezcami...dla kogo? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 05:47
        Gość portalu: Liberal napisał(a):

        > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy
        w
        > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.

        W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
        Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do wydania
        wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w zbyt
        wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
        Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz wyczul ze
        w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem Imperium
        Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii jako
        najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu naszej
        roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
        Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w innej
        kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy uzywani
        do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
        neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim Wschodzie
        pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np. z
        Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by Europa
        nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej kontroli, i
        w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
        ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby cala
        Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
        Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Trzymac ze zwyciezcami...dla kogo? :) IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 13:43
          Gość portalu: Marky napisał(a):

          > Gość portalu: Liberal napisał(a):
          >
          > > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow
          sluchalismy
          > w
          > > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
          >
          > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
          > Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do
          wydania
          > wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w
          zbyt
          > wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
          > Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz wyczul
          ze
          > w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem
          Imperium
          > Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii
          jako
          > najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu
          naszej
          > roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
          > Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w
          innej
          > kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy
          uzywani
          > do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
          > neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim
          Wschodzie
          > pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np. z
          > Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by Europa
          > nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej kontroli,
          i
          > w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
          > ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby cala
          > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
          > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.

          Po raz pierwszy slysze taki stek bzdur interpretujacych
          przyczynki II wojny swiatowej. Polska wojna 39 r. byla
          zagrzewka do rozprawy z Francja. To, ze Anglia przystapila do
          wojny bylo raczej zaskoczeniem dla Hitlera, ktory czekal az do
          czerwca l940 r. na podpisanie osobnego pokoju z Anglikami, aby
          moc walczyc z Sowietami na jednym froncie pomny I wojny
          swiatowej i uwiklania sie Wilusia w wojne na 2 fronty. Niestety
          napotkal w Winstonie Churchillu nie przewidziana przeszkode.
          Jesli chodzi o Stany Zjednoczone, to az do czasu Pearl Harbour
          F.D. Roosvelt zapewnial swoich wyborcow, ze za nic w swiecie
          nie uwikla sie ponownie w konflikt europejski i to nawet
          wtedy,
          kiedy niemieckie lodzie podwodne atakowaly amerykanskie
          transporty z dostawami Lend Lease'owymi do Anglii.
          Podkreslam, ze w Anglii opinia publiczna byla nastawiona
          pacyfistycznie i nawet zajecie Sudetow przez Hitlera nie
          pobudzilo uwczesnego premiera Anglii Chamberlaina do akcji.
          Tak, z mowienie o Anglii uzywajacej nas jako pretekst do
          wypowiedzenia wojny Hitlerowi jest nie tylko bzdura, ale jakas
          aberacja psychiatryczna. Liberale skonsultuj sie z jakims
          miejscowym psychiatra! Zycze powodzenia!
          • Gość: Jurek A. Hampshire UK Re: Trzymac ze zwyciezcami...dla kogo? :) IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 13:49
            Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

            > Gość portalu: Marky napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Liberal napisał(a):
            > >
            > > > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow
            > sluchalismy
            > > w
            > > > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
            > >
            > > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
            > > Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do
            > wydania
            > > wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w
            > zbyt
            > > wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
            > > Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz
            wyczul
            > ze
            > > w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem
            > Imperium
            > > Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii
            > jako
            > > najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu
            > naszej
            > > roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
            > > Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w
            > innej
            > > kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy
            > uzywani
            > > do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
            > > neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim
            > Wschodzie
            > > pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np.
            z
            > > Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by
            Europa
            > > nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej
            kontroli,
            > i
            > > w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
            > > ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby
            cala
            > > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
            > > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.
            >
            > Po raz pierwszy slysze taki stek bzdur interpretujacych
            > przyczynki II wojny swiatowej. Polska wojna 39 r. byla
            > zagrzewka do rozprawy z Francja. To, ze Anglia przystapila do
            > wojny bylo raczej zaskoczeniem dla Hitlera, ktory czekal az
            do
            > czerwca l940 r. na podpisanie osobnego pokoju z Anglikami,
            aby
            > moc walczyc z Sowietami na jednym froncie pomny I wojny
            > swiatowej i uwiklania sie Wilusia w wojne na 2 fronty.
            Niestety
            > napotkal w Winstonie Churchillu nie przewidziana przeszkode.
            > Jesli chodzi o Stany Zjednoczone, to az do czasu Pearl
            Harbour
            > F.D. Roosvelt zapewnial swoich wyborcow, ze za nic w swiecie
            > nie uwikla sie ponownie w konflikt europejski i to nawet
            > wtedy,
            > kiedy niemieckie lodzie podwodne atakowaly amerykanskie
            > transporty z dostawami Lend Lease'owymi do Anglii.
            > Podkreslam, ze w Anglii opinia publiczna byla nastawiona
            > pacyfistycznie i nawet zajecie Sudetow przez Hitlera nie
            > pobudzilo uwczesnego premiera Anglii Chamberlaina do akcji.
            > Tak, z mowienie o Anglii uzywajacej nas jako pretekst do
            > wypowiedzenia wojny Hitlerowi jest nie tylko bzdura, ale
            jakas
            > aberacja psychiatryczna. Liberale skonsultuj sie z jakims
            > miejscowym psychiatra! Zycze powodzenia!

            Liberale wybacz, moj komentarz byl skierowana do Marky.
        • Gość: Historyjski Re: Trzymac ze zwyciezcami...dla kogo? :) IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 14:46
          Gość portalu: Marky napisał(a):

          > Gość portalu: Liberal napisał(a):
          >
          > > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow
          sluchalismy
          > w
          > > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
          >
          > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
          > Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do
          wydania
          > wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w
          zbyt
          > wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
          > Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz wyczul
          ze
          > w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem
          Imperium
          > Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii
          jako
          > najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu
          naszej
          > roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
          > Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w
          innej
          > kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy uzywani
          > do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
          > neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim Wschodzie
          > pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np. z
          > Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by Europa
          > nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej kontroli,
          i
          > w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
          > ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby cala
          > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
          > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.
          Kto ciebie historii uczyl? Przed wybuchem drugiej wojny
          swiatowej Francja, Anglia za wszelka cene chcialy uniknac
          konfrontacji zbrojnej z Niemcami ,a USA z Japonia.Pacyfistyczna
          polityka tych panstw (brak reakcji na poczynania hitlerowskich
          Niemiec i imperialistycznej Japonii)byla jedna z przyczyn ,ktore
          doprowadzily do wojny.Pokoj za wszelka cene to wojna!
          • Gość: Marky Re: Trzymac ze zwyciezcami...dla kogo? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 20:46
            Gość portalu: Historyjski napisał(a):

            >Kto ciebie historii uczyl? [itd...]

            Marky odpowiada:
            Zaczne od tego ze jestem zaszokowany grubianstwem tych ktorzy zareagowali na
            moj post. Czytalem gdzies ze (bodajze) Szwajcarzy zrobili ankiete najbardziej
            grubianskich narodow na swiecie. Polacy znalezli sie w niej na DRUGIM miejscu,
            zaraz po Izraelczykach. To polskie grubianstwo (ktore zauwazyli juz dawni
            pisarze europejscy, np. Defoe)wydaje sie byc jedna z glownych przyczyn - a moze
            glowna przyczyna - wyjatkowo negatywnego image'u Polakow na tzw. Zachodzie.
            Zachecam moich "rozmowcow" do zmiany maniery dyskutowania (jesli sa prawdziwymi
            Polakami):) . - A teraz do meritum. Czesc Anglikow rzeczywiscie byla przeciwko
            wojnie z Niemcami. Natomiast grupa Churchill'a, popierana przez potezne kregi
            finansowe i media, parla do wojny. Roosevelt chcial wojny z Niemcami na dlugo
            przed 1939r., mimo ze wiekszosc Amerykanow byla przeciwko udzialowi Ameryki w
            wojnie w Europie. Dowod na to mozna znalezc w raportach polskiego ambasadora w
            Ameryce Hr. Potockiego, ktory w 1938 r. informowal Warszawe o bardzo
            antyniemieckim i prowojennym nastawieniu najblizszego doradcy Roosevelta,
            Bullitt'a. (Potocki informowal tez o antyniemieckiej histerii w amerykanskich
            mediach w tym czasie.)Hr. Potocki uwazal ze Roosevelt chce zaangazowac Ameryke
            w wojne w Europie w celu odwrocenia uwagi Amerykanow od kiepskiej sytuacji
            ekonomicznej w Ameryce, ktora byla rezultatem rzadow Roosevelt'a. Publiczne
            antywojenne deklaracje Roosevelta byly robione pod publiczke. Dziekuje za
            rozmowe. Zycze milego dnia. :)













        • Gość: marioosh ale pieprzysz, ALE PIEPRZYSZ .... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 16:03
          Gość portalu: Marky napisał(a):


          > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
          > Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do wydania
          > wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w zbyt
          > wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
          > Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz wyczul ze
          > w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem Imperium
          > Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii jako
          > najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu naszej
          > roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
          > Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w innej
          > kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy uzywani
          > do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
          > neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim Wschodzie
          > pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np. z
          > Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by Europa
          > nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej kontroli, i
          > w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
          > ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby cala
          > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
          > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.


          CZY TY SAM SIEBIE CZASEM SLUCHASZ/CZYTASZ?

          nie mart się że była wojna i saddam upadł, jest jeszcze trochę dyktatorów na
          świecie których możesz bronić na tym forum. poza nim radze nie głosić swych
          pogladów bo cię otoczenie przestanie poważnie traktować.
          • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: ale pieprzysz, ALE PIEPRZYSZ .... IP: *.sympatico.ca 29.04.03, 00:14
            Kolejne "pouczenie" guru z dwoma klepkami....
            Gość portalu: marioosh napisał(a):

            > Gość portalu: Marky napisał(a):
            >
            >
            > > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
            > > Amerykanow. Wowczas Anglicy uzyli nas jako pretekstu do wydania
            > > wojny Niemcom, ktorym nie chcieli pozwolic na urosniecie w zbyt
            > > wielka sile w Europie, a takze pozbycie sie z niej Zydow.
            > > Roosevelt dyskretnie zachecal do wojny z Niemcami gdyz wyczul ze
            > > w jej rezultacie moze podniesc znaczenie Stanow kosztem Imperium
            > > Brytyjskiego, tzn. Ameryka zajmie miejsce Wielkiej Brytanii jako
            > > najwieksze mocarstwo swiata (tak sie stalo). Po odegraniu naszej
            > > roli Anglicy i Amerykanie stracili dla nas zainteresowanie.
            > > Dzisiaj takze sluchamy tych samych narodow, choc zapewne w innej
            > > kolejnosci, tzn. najpierw Amerykanow. Obecnie jestesmy uzywani
            > > do tego by pomoc zrealizowac wizje amerykanskich tzw.
            > > neokonserwatystow,ktorzy wydaja sie marzyc o Bliskim Wschodzie
            > > pod kontrola (wspieranego przez Ameryke) Izraela (ktory np. z
            > > Iraku bedzie pobieral rope i wode), i zapewne o tym by Europa
            > > nie zjednoczyla sie, nie wyrwala spod amerykanskiej kontroli, i
            > > w ten sposob nie stala sie zagrozeniem dla amerykanskiej
            > > ekonomiczno-politycznej hegemonii.... Hm,mysle ze gdyby cala
            > > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
            > > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.
            >
            >
            > CZY TY SAM SIEBIE CZASEM SLUCHASZ/CZYTASZ?
            >
            > nie mart się że była wojna i saddam upadł, jest jeszcze trochę dyktatorów na
            > świecie których możesz bronić na tym forum. poza nim radze nie głosić swych
            > pogladów bo cię otoczenie przestanie poważnie traktować.
            • Gość: marioosh to wszysto na co cię stać... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 13:02
              Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):

              > Kolejne "pouczenie" guru z dwoma klepkami....

              ... synku?

              jednak masz ze mną jakiś problem :)
              cholera, nie sądziłem że moje sporadyczne wypowiedzi przysporzą mi takiego
              wiernego wielbiciela... no no :)))
        • Gość: wwkorab Czyli, Marky, Saddam byl OK???? IP: *.dpcdsb.org 28.04.03, 16:28
          Marky, z calym szacunkiem, przeczytaj nieco o 2ej wojnie, poza
          wywodami Kowalskiego czy Pastusiaka.

          Amerykanie poszli na wojne sami, bo juz po Kosovie zdecydowali,
          ze nie beda walczyc pod rozkazami "komitetu" gdzie kazda decyzja
          musi byc zaakceptowana przez 19 czy iles tak rzadow.
          Europa jest, niestety - co podkreslam - politycznym karlem takze
          slabiutkim finansowo, bez wzgledu na mitologie euro! Ale
          oczywiscie, masz (mamy) wybor) mozesz sluchac Amerykanow, mozesz
          taz zamknac twarz, jak ci radzi Chorac. Twoj wybor. Kwestia nie
          w tym, co lubisz, kwestia , co ci mniej szkodzi, a co pomaga.

          pozdrowienia

          Gość portalu: Marky napisał(a):


          > W 1939 r. sluchalismy glownie Anglikow i (poza scena)
          > Amerykanow. ...
          Hm,mysle ze gdyby cala
          > Europa powiedziala "nie" Bush'owi kiedy namawial do wojny z
          > Irakiem, wowczas, byc moze, wojna ta by nie wybuchla.
          • Gość: Marky Re: Czyli, Marky, Saddam byl OK???? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 21:42
            Gość portalu: wwkorab napisał(a):

            > Marky, z calym szacunkiem, przeczytaj nieco o 2ej wojnie, poza
            > wywodami Kowalskiego czy Pastusiaka.
            >
            > Amerykanie poszli na wojne sami, bo juz po Kosovie zdecydowali,
            > ze nie beda walczyc pod rozkazami "komitetu" gdzie kazda decyzja
            > musi byc zaakceptowana przez 19 czy iles tak rzadow.
            > Europa jest, niestety - co podkreslam - politycznym karlem takze
            > slabiutkim finansowo, bez wzgledu na mitologie euro! Ale
            > oczywiscie, masz (mamy) wybor) mozesz sluchac Amerykanow, mozesz
            > taz zamknac twarz, jak ci radzi Chorac. Twoj wybor. Kwestia nie
            > w tym, co lubisz, kwestia , co ci mniej szkodzi, a co pomaga.
            >
            > pozdrowienia
            >

            Marky odpowiada:

            Hello.

            Nie wiem dlaczego jest pan (pani?) przekonany ze w zwiazku z moim post'em
            czytalem jakies "wywody Kowalskiego czy Pastusiaka." Faktycznie, nie czytalem.
            (O jakiego Kowalskiego chodziloby? Czy o niejakiego Sergiusza?) Co do
            przeczytania "nieco o 2ej wojnie," co konkretnie ma pan na mysli? :)

            "Amerykanie" poszli na wojne nie w interesie Ameryki (re: olbrzymie koszty tej
            wojny, np. roczna okupacja Iraku moze kosztowac od $20-40 miliardow)....

            Najezdzajac Irak Amerykanie pokazali ze maja za nic ONZ i olbrzymia wiekszosc
            opinii miedzynarodowej.

            Pokazali tez swoja nielojalnosc wobec bylego sojusznika, tzn. Saddama Husseina,
            ktorego w latach 80-ych uzbroili i popierali przeciwko Iranowi(i ktorego
            pozniej podpuscili by najechal Kuwejt).

            Ci ktorzy sprzymierzaja sie z Amerykanami powinni pamietac ze moga szybko
            wypasc z lask gdy tak bedzie pasowalo Ameryce. :)

            Jesli Europa rzeczywiscie mialaby byc "politycznym karlem takze
            slabiutkim finansowo," jak nalezaloby nazwac Azje, lub Ameryke Lacinska?

            Uwazam ze Kanclerz Schroeder i Prezydent Chirac mieli racje sprzeciwiajac sie
            wojnie w Iraku. Obaj mieli na uwadze interes Europy jako calosci (wlacznie z
            Polska).W interesie Europy (jak rowniez w interesie reszty swiata, wlaczajac
            Stany Zjednoczone)sa jak najlepsze stosunki z poteznym liczebnie swiatem
            arabskim. Opowiadajac sie po stronie Ameryki przeciwko Europie Polska odgrywa
            role konia - lub, wedlug Niemcow, osla - trojanskiego Amerykanow. Nie dziwie
            sie panu Chirac'owi ze wkurzyl sie na takie bezczelne rozbijactwo jednosci
            europejskiej, a potem wyciaganie lapy do Europy po pieniadze (ktore w wypadku
            Polski pojda m.in. na zakup samolotow amerykanskich).

            Hm... uzywamy tu slow "Ameryka," "Amerykanie," ale tak naprawde slowa te nie
            oznaczaja obecnie tego samego kraju i narodu ktore tak kochalismy za odpor
            dawany Sowietom, i pokonanie tych ostatnich. Dziesiejsza Ameryka rzadzona przez
            Bush'a i jego klike to bardziej superposluszne zbrojne ramie Izraela niz
            owa "ziemia wolnosci" i ostoja kapitalizmu z czasow tzw. zimnej wojny.

            Co do pytania czy "Saddam byl OK," dla olbrzymiej wiekszosci Irakijczykow byl.

            Rowniez pozdrawiam.
      • Gość: Statua-Wolnosci Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: 62.225.152.* 28.04.03, 09:41
        Typowo polski kompleks, polega m.in. na tym, ze ciagle szuka i
        grzebie sie w zaleglej historii, zamiast analizowac i
        przewidywac nastepstwa wydarzen, ktore moga nastapic. Plakac sie
        chce, jezeli ciagle ktos przywoluje rok 1939 i jego nastepstwa
        (dobrze ze nie bitwe pod Cedynia badz Grunwaldem)do aktualnej
        sytuacji.
        Czy Polacy - do diabla - nie sa w stanie sami korzystac ze
        swojej autonomii i suwerennosci, tylko ciagle szukaja sobie pana
        jak bezdomne psy, aby moc mu wiernie sluzyc?
        Kto bedzie szanowal narod, ktory sam sie nie szanuje? Amisy?
        Ha, ha, ha.....
        • Gość: Historyjski Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 15:01
          Gość portalu: Statua-Wolnosci napisał(a):

          > Typowo polski kompleks, polega m.in. na tym, ze ciagle szuka i
          > grzebie sie w zaleglej historii, zamiast analizowac i
          > przewidywac nastepstwa wydarzen, ktore moga nastapic. Plakac
          sie
          > chce, jezeli ciagle ktos przywoluje rok 1939 i jego nastepstwa
          > (dobrze ze nie bitwe pod Cedynia badz Grunwaldem)do aktualnej
          > sytuacji.
          > Czy Polacy - do diabla - nie sa w stanie sami korzystac ze
          > swojej autonomii i suwerennosci, tylko ciagle szukaja sobie
          pana
          > jak bezdomne psy, aby moc mu wiernie sluzyc?
          > Kto bedzie szanowal narod, ktory sam sie nie szanuje? Amisy?
          > Ha, ha, ha.....
          Na podstawie czego bedziesz przewidywal wydarzenia,ktore
          nastapia?Za pomoca astrologii?Historia jest nauka,ale jak sie
          okazuje,nie dla wszystkich.
        • Gość: Zez Re: Antyczne wspomnienia,z kim trzymac ? IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 15:42
          Jak dlugo bedzie mielona historia, Kto , Kogo i za co ? Moze cos
          ze sukcesow amerykanskich wylozycie na talerz a maja tego duzo!
          Od wymordowania Indian az do uzycia bomb atomowych w Japoni.A
          wszystko to dla amerykanskiej demokracji.Obrzydliwe poparcie
          okupacji Iraku. Pozyjemy zobaczymy, jak dobiora sie do kieszeni
          bezrobotnych w Polsce aby dac na utrzymanie Armii naszej w
          Iraku.Wole trzymac z chlopem i to w naszej ojczyznie !
          • Gość: Historyjski Re: Antyczne wspomnienia,z kim trzymac ? IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 17:05
            Tak dlugo bedziemy walkowac historie,az w koncu w zakutych
            pacyfistycznych lbach powstanie zalazek rozumu.
      • Gość: sw Trzeba kiedyś przejąć większą odpowiedzialność IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 10:44
        za świat, skoro od pokoleń marzy nam się powrót do potęgi. Jeszcze jak USA za to zapłacą, to ja jestem jak najbardziej za. Armia jest po to, by służyła, a nie by sobie odopczywała.
      • Gość: Bigos Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.igd.fhg.de 28.04.03, 11:16
        Gość portalu: Liberal napisał(a):

        > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy w
        > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
        Aha. Czyli trzeba bylo z Adolfem czy ze Stalinem trzymac sztame ?
        Cos ci sie myli ta historia... .
      • Gość: ?????????????????? Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.home.cgocable.net 28.04.03, 13:39
        WAS IS DAS LUZER NI CZTO NIE PANIMAJU
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 14:03
          Gość portalu: ?????????????????? napisał(a):

          > WAS IS DAS LUZER NI CZTO NIE PANIMAJU
          Luzer to taki, co ciagle przegrywa, co nalogowo wybiera dla siebie
          niekorzystne rozwiazania zyciowe. Pochodzi od angielskiego slowa "loose"
          luzny, rozluzniony, nie zdyscyplinowany, za duzo folgujacy sobie, taki,
          ktoremu "na niczym nie zalezy." wsio rawno. Pozdrawiam.
          • Gość: OK Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.home.cgocable.net 28.04.03, 14:16
            To ZNACZY NOWO-MOWA jedna z konsekwencji rewolucji kulturalnej 1989.
            Stanowczxo za malo uzywa sie na tym forum bardzo waznego angielskiego slowa OK
          • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.dor-lomin.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 18:09
            Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

            > Gość portalu: ?????????????????? napisał(a):
            >
            > > WAS IS DAS LUZER NI CZTO NIE PANIMAJU
            > Luzer to taki, co ciagle przegrywa, co nalogowo wybiera dla
            siebie
            > niekorzystne rozwiazania zyciowe. Pochodzi od angielskiego
            slowa "loose"
            > luzny, rozluzniony, nie zdyscyplinowany, za duzo folgujacy
            sobie, taki,
            > ktoremu "na niczym nie zalezy." wsio rawno. Pozdrawiam.

            Mea culpa! Luzer pochodzi od angielskiego slowa "lose" tracic,
            gubic, przegrywac, byc ostatnia ofiara, nedza itd. Moja pomylka
            wynikla z lenistwa, nie zajrzalem do slownika i homonimicznie
            przywiazalem luzera do slowa angielskiego z dwoma "oo", co
            odpowiada dzwiekowo polskiemu "u" otwartemu. Tak wiec zamiast
            lose wybralem loose. Prosze o wybaczenie.
          • Gość: dana Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.wsb-nlu.edu.pl 28.04.03, 18:31
            nie loose - ale lose - przegrywac........
          • Gość: Marky Szczo takoje "loser"? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 22:07
            Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

            > Luzer ... Pochodzi od angielskiego slowa "loose"
            > luzny, rozluzniony, nie zdyscyplinowany, za duzo folgujacy sobie, taki,
            > ktoremu "na niczym nie zalezy." wsio rawno.

            Hm... to takiej etymologii slowa "loser" ucza na kursach ESL w UK? What
            losers. :)

            Loser n a person who loses or is defeated, esp habitually ...

            Lose v to be defeated ...

            (see: A S Hornby. Oxford Advanced Learner's Dictionary of Current English)
      • Gość: GriNch Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: 129.81.192.* 28.04.03, 16:34
        Gość portalu: Liberal napisał(a):

        > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow sluchalismy
        w
        > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
        ===============================================================
        Skonczylo sie tym, iz Amerykanie i Brytyjczycy bez zmruzenia
        oka sprzedali Polske Stalinowi w 1945...
        • Gość: Historyjski Re: Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 17:15
          Gość portalu: GriNch napisał(a):

          > Gość portalu: Liberal napisał(a):
          >
          > > Trzymac ze zwyciezcami, a nie z luzerami. Luzerow
          sluchalismy
          > w
          > > 1939 i wiadomo jak sie to skonczylo.
          > ===============================================================
          > Skonczylo sie tym, iz Amerykanie i Brytyjczycy bez zmruzenia
          > oka sprzedali Polske Stalinowi w 1945...
          I to w dodatku Stalin tej Polski wcale nie chcial kupic.Jak
          dali, to wzial. Powaznie: nie przekrecaj faktow historycznych!!
    • Gość: U Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 01:53
      Amerykanie tu uzywaja jednak swojej sprawiedliwosci.
      Skoro zgodziliscie sie Panstwo na zburzenie Iraku,
      musicie sie godzic, a przynajmniej postawic wymagajace
      prze Amerykanow odpowiednie sily, na jego odbudowe.
      Laski nie ma. Daliscie sie zlapac glupki, tanczcie
      wiec co wam zagraja. Zycze wam naiwniacy
      odpowiedniego ochlapu w rykoszecie.
      • Gość: U Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.75.0.185.Dial1.Boston1.Level3.net 28.04.03, 03:28
        To beda napewno ci,ktorzy stabilizowali Polske po
        1945tym., a w Iraku jest duzo do zrobienia na polu
        "stabilizacji"...
    • Gość: PRZESADA Z INNEJ BECZKI ! IP: 213.56.66.* 28.04.03, 01:56
      W grudniowym numerze londyńskiego tygodnika "Times" ukazał się
      artykuł Rona Hunta: "Integracja czy podbój". Autor podobnie jak
      inni bezstronni obserwatorzy europejskiej sceny politycznej i
      gospodarczej ze zdumieniem ostatnio obserwowali rozwój wydarzeń
      w Polsce. Zdumienie to wypływało z faktu, że pod naciskiem Unii
      Europejskiej wszystkie pookrągłostołowe rządy Polski prowadziły -
      pod sztandarem "reform" - politykę dogłębnej destrukcji
      potencjału gospodarczego i kulturalnego. Zlikwidowano nie tylko
      tysiące zakładów pracy i fabryk (zaledwie w części
      nierentownych), lecz także za bezcen, faktycznie za darmo
      przekazano w ręce firm zagranicznych całą bankowość, przemysł,
      media; skasowano całe gałęzie gospodarki. Gospodarka polska
      stanowi obecnie widowisko budzące politowanie - to prawdziwy
      krajobraz po ciężkim bombardowaniu. Na skutek oddziaływania Unii
      Europejskiej na serwilistyczne rządy w Warszawie, Polska zajmuje
      obecnie 56 miejsce na liście rozwiniętych krajów (obiektywnie
      nawet schyłkowy PRL znajdował się kilkanaście miejsc wyżej), i
      jest kompletnym bankrutem finansowym, należącym faktycznie do...
      krajów Trzeciego Świata, którego głos zupełnie się nie liczy (i
      nie będzie się liczył) na arenie międzynarodowej. Ron Hunt
      zadaje też sobie retoryczne pytanie: jak do tego mogło dojść, że
      naród o chlubnej tradycji niepodległościowej dał się tak łatwo
      nabrać na prymitywną eurodemagogię? Polscy politycy i
      dziennikarze dają się bardzo łatwo korumpować i za względnie
      nawet niewysokie łapówki na poziomie paruset tysięcy dolarów,
      bez skrupułów współuczestniczą w realizacji obcych interesów na
      terenie własnego kraju, z ogromną szkodą dla tego ostatniego.
      Pod płaszczykiem walki z "industrialnymi monstrami gospodarki
      komunistycznej" doprowadzono do zagłady wielu wcale nie tak
      zacofanych względem Zachodu firm, które już w żadnej mierze nie
      będą stanowiły zagrożenia dla np. niemieckich czy francuskich.
      Ludność Polski, zakompleksiona głęboko w stosunku do Zachodu,
      nie zdążyła nawet się ocknąć, jak się obudziła się z letargu w
      kraju pod każdym względem trzeciorzędnym i pozbawionym
      jakichkolwiek perspektyw. Umowę akcesyjną zredagowano też w ten
      sposób, a rząd polski lekkomyślnie ją podpisał, że biedna Polska
      będzie z własnego skromnego budżetu FAKTYCZNIE, mimo
      demagogicznych "argumentów", dopłacała do kasy UE. Odwrotu już
      nie ma, gdyż państwo polskie zostało pozbawione ekonomicznych
      podstaw swego istnienia. Głupota, jak mówi niemieckie
      przysłowie, kosztuje najdrożej.

      • Gość: U Re: Z INNEJ BECZKI ! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 02:10
        Gość portalu: PRZESADA napisał(a):

        > W grudniowym numerze londyńskiego tygodnika "Times" ukazał się
        > artykuł Rona Hunta: "Integracja czy podbój". Autor podobnie
        jak
        > inni bezstronni obserwatorzy europejskiej sceny politycznej i
        > gospodarczej ze zdumieniem ostatnio obserwowali rozwój
        wydarzeń
        > w Polsce. Zdumienie to wypływało z faktu, że pod naciskiem
        Unii
        > Europejskiej wszystkie pookrągłostołowe rządy Polski
        prowadziły -
        > pod sztandarem "reform" - politykę dogłębnej destrukcji
        > potencjału gospodarczego i kulturalnego. Zlikwidowano nie
        tylko
        > tysiące zakładów pracy i fabryk (zaledwie w części
        > nierentownych), lecz także za bezcen, faktycznie za darmo
        > przekazano w ręce firm zagranicznych całą bankowość, przemysł,
        > media; skasowano całe gałęzie gospodarki. Gospodarka polska
        > stanowi obecnie widowisko budzące politowanie - to prawdziwy
        > krajobraz po ciężkim bombardowaniu. Na skutek oddziaływania
        Unii
        > Europejskiej na serwilistyczne rządy w Warszawie, Polska
        zajmuje
        > obecnie 56 miejsce na liście rozwiniętych krajów (obiektywnie
        > nawet schyłkowy PRL znajdował się kilkanaście miejsc wyżej), i
        > jest kompletnym bankrutem finansowym, należącym faktycznie
        do...
        > krajów Trzeciego Świata, którego głos zupełnie się nie liczy
        (i
        > nie będzie się liczył) na arenie międzynarodowej. Ron Hunt
        > zadaje też sobie retoryczne pytanie: jak do tego mogło dojść,
        że
        > naród o chlubnej tradycji niepodległościowej dał się tak łatwo
        > nabrać na prymitywną eurodemagogię? Polscy politycy i
        > dziennikarze dają się bardzo łatwo korumpować i za względnie
        > nawet niewysokie łapówki na poziomie paruset tysięcy dolarów,
        > bez skrupułów współuczestniczą w realizacji obcych interesów
        na
        > terenie własnego kraju, z ogromną szkodą dla tego ostatniego.
        > Pod płaszczykiem walki z "industrialnymi monstrami gospodarki
        > komunistycznej" doprowadzono do zagłady wielu wcale nie tak
        > zacofanych względem Zachodu firm, które już w żadnej mierze
        nie
        > będą stanowiły zagrożenia dla np. niemieckich czy francuskich.
        > Ludność Polski, zakompleksiona głęboko w stosunku do Zachodu,
        > nie zdążyła nawet się ocknąć, jak się obudziła się z letargu w
        > kraju pod każdym względem trzeciorzędnym i pozbawionym
        > jakichkolwiek perspektyw. Umowę akcesyjną zredagowano też w
        ten
        > sposób, a rząd polski lekkomyślnie ją podpisał, że biedna
        Polska
        > będzie z własnego skromnego budżetu FAKTYCZNIE, mimo
        > demagogicznych "argumentów", dopłacała do kasy UE. Odwrotu już
        > nie ma, gdyż państwo polskie zostało pozbawione ekonomicznych
        > podstaw swego istnienia. Głupota, jak mówi niemieckie
        > przysłowie, kosztuje najdrożej.
        >
        Nie wiem, czy to twoja opina czy tez Times, ale
        zupelnie sluszna odnosnie rzeczywistosci i histori z
        nia zwiazanej. Od siebie sie streszcze. Naiwni
        bylismy i jestesmy. Zacytuje slowa: Umielismy
        wspaniale umierac, lecz nigdy nie potrafilismy rozsadnie
        zyc". "Japonia" nas urzekli i ciagle
        obietnica jej poja. Skurodziory nienasycone!!!!
      • Gość: Finansista Re: Z INNEJ BECZKI ! IP: 150.210.170.* 28.04.03, 02:51
        Gość portalu: PRZESADA napisał(a):

        > W grudniowym numerze londyńskiego tygodnika "Times" ukazał się
        > artykuł Rona Hunta: "Integracja czy podbój". Autor podobnie
        jak
        > inni bezstronni obserwatorzy europejskiej sceny politycznej i
        > gospodarczej ze zdumieniem ostatnio obserwowali rozwój
        wydarzeń
        > w Polsce. Zdumienie to wypływało z faktu, że pod naciskiem
        Unii
        > Europejskiej wszystkie pookrągłostołowe rządy Polski
        prowadziły -
        > pod sztandarem "reform" - politykę dogłębnej destrukcji
        > potencjału gospodarczego i kulturalnego. Zlikwidowano nie
        tylko
        > tysiące zakładów pracy i fabryk (zaledwie w części
        > nierentownych), lecz także za bezcen, faktycznie za darmo
        > przekazano w ręce firm zagranicznych całą bankowość, przemysł,
        > media; skasowano całe gałęzie gospodarki. Gospodarka polska
        > stanowi obecnie widowisko budzące politowanie - to prawdziwy
        > krajobraz po ciężkim bombardowaniu. Na skutek oddziaływania
        Unii
        > Europejskiej na serwilistyczne rządy w Warszawie, Polska
        zajmuje
        > obecnie 56 miejsce na liście rozwiniętych krajów (obiektywnie
        > nawet schyłkowy PRL znajdował się kilkanaście miejsc wyżej), i
        > jest kompletnym bankrutem finansowym, należącym faktycznie
        do...
        > krajów Trzeciego Świata, którego głos zupełnie się nie liczy
        (i
        > nie będzie się liczył) na arenie międzynarodowej. Ron Hunt
        > zadaje też sobie retoryczne pytanie: jak do tego mogło dojść,
        że
        > naród o chlubnej tradycji niepodległościowej dał się tak łatwo
        > nabrać na prymitywną eurodemagogię? Polscy politycy i
        > dziennikarze dają się bardzo łatwo korumpować i za względnie
        > nawet niewysokie łapówki na poziomie paruset tysięcy dolarów,
        > bez skrupułów współuczestniczą w realizacji obcych interesów
        na
        > terenie własnego kraju, z ogromną szkodą dla tego ostatniego.
        > Pod płaszczykiem walki z "industrialnymi monstrami gospodarki
        > komunistycznej" doprowadzono do zagłady wielu wcale nie tak
        > zacofanych względem Zachodu firm, które już w żadnej mierze
        nie
        > będą stanowiły zagrożenia dla np. niemieckich czy francuskich.
        > Ludność Polski, zakompleksiona głęboko w stosunku do Zachodu,
        > nie zdążyła nawet się ocknąć, jak się obudziła się z letargu w
        > kraju pod każdym względem trzeciorzędnym i pozbawionym
        > jakichkolwiek perspektyw. Umowę akcesyjną zredagowano też w
        ten
        > sposób, a rząd polski lekkomyślnie ją podpisał, że biedna
        Polska
        > będzie z własnego skromnego budżetu FAKTYCZNIE, mimo
        > demagogicznych "argumentów", dopłacała do kasy UE. Odwrotu już
        > nie ma, gdyż państwo polskie zostało pozbawione ekonomicznych
        > podstaw swego istnienia. Głupota, jak mówi niemieckie
        > przysłowie, kosztuje najdrożej.
        >

        Dokladnie "glupota kosztuje najdrozej". Artykul, ktory
        stresciles to jednen, wielki stek bzdur napisany przez czlowieka
        o lewicowych, komunistycznych pogladach, ktory nie ma pojecia o
        rachunku strat i zyskow. Idac za jego rozumowaniem powinnismy
        nasladowac Rosje, Bialorus i Albanie - one nie wyprzedaja
        panstwowych przedsiebiorstw - one je utrzymuja na koszt
        spoleczenstwa, aby politycy mogli krascn zasiadajac tam jako
        prezesi i czlonkowie rad nadzorczych.
        • gabrielacasey To portal WIRTUALNEJ tekst Ronniego przerobil. 28.04.03, 03:43
          W istocie artykul opublikowany nazjutrz po Kopenhadze, mowi o
          niekorzystnych warunkach kontraktu akcesyjnego. Mowi tez - dosc
          zimno i obiektywnie o sytuacji gospodarczej polski i za
          obciezenie uznaje malorolne chlopstwo.
          Times jest pismem konserwatywnym i jego dziennikarze prezentuja
          takiez stanowisko. Ronnie nie BREDZI o zadnym "spisku"Unii, bo
          NIE UTOZSAMIA firm PRYWATNYCH (i to zwykle z kapitalem
          mieszanym, czesto z udzialem amerykanskiego), ktore weszly na
          polski rynek z jakakolwiek polityka panstw Unii, bo i jak? Takie
          myslenie lezy poza kategoriami myslenia normalnego Anglika.
          Z "podawca" tego "przetworczego" streszczenia tekstu z Timesa
          rozmawiam obszerniej przy artykule o prawyborach w Pruchniku.
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Z INNEJ BECZKI ! IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 14:13
          Gość portalu: Finansista napisał(a):

          > Gość portalu: PRZESADA napisał(a):
          >
          > > W grudniowym numerze londyńskiego tygodnika "Times" ukazał się
          > > artykuł Rona Hunta: "Integracja czy podbój". Autor podobnie
          > jak
          > > inni bezstronni obserwatorzy europejskiej sceny politycznej i
          > > gospodarczej ze zdumieniem ostatnio obserwowali rozwój
          > wydarzeń
          > > w Polsce. Zdumienie to wypływało z faktu, że pod naciskiem
          > Unii
          > > Europejskiej wszystkie pookrągłostołowe rządy Polski
          > prowadziły -
          > > pod sztandarem "reform" - politykę dogłębnej destrukcji
          > > potencjału gospodarczego i kulturalnego. Zlikwidowano nie
          > tylko
          > > tysiące zakładów pracy i fabryk (zaledwie w części
          > > nierentownych), lecz także za bezcen, faktycznie za darmo
          > > przekazano w ręce firm zagranicznych całą bankowość, przemysł,
          > > media; skasowano całe gałęzie gospodarki. Gospodarka polska
          > > stanowi obecnie widowisko budzące politowanie - to prawdziwy
          > > krajobraz po ciężkim bombardowaniu. Na skutek oddziaływania
          > Unii
          > > Europejskiej na serwilistyczne rządy w Warszawie, Polska
          > zajmuje
          > > obecnie 56 miejsce na liście rozwiniętych krajów (obiektywnie
          > > nawet schyłkowy PRL znajdował się kilkanaście miejsc wyżej), i
          > > jest kompletnym bankrutem finansowym, należącym faktycznie
          > do...
          > > krajów Trzeciego Świata, którego głos zupełnie się nie liczy
          > (i
          > > nie będzie się liczył) na arenie międzynarodowej. Ron Hunt
          > > zadaje też sobie retoryczne pytanie: jak do tego mogło dojść,
          > że
          > > naród o chlubnej tradycji niepodległościowej dał się tak łatwo
          > > nabrać na prymitywną eurodemagogię? Polscy politycy i
          > > dziennikarze dają się bardzo łatwo korumpować i za względnie
          > > nawet niewysokie łapówki na poziomie paruset tysięcy dolarów,
          > > bez skrupułów współuczestniczą w realizacji obcych interesów
          > na
          > > terenie własnego kraju, z ogromną szkodą dla tego ostatniego.
          > > Pod płaszczykiem walki z "industrialnymi monstrami gospodarki
          > > komunistycznej" doprowadzono do zagłady wielu wcale nie tak
          > > zacofanych względem Zachodu firm, które już w żadnej mierze
          > nie
          > > będą stanowiły zagrożenia dla np. niemieckich czy francuskich.
          > > Ludność Polski, zakompleksiona głęboko w stosunku do Zachodu,
          > > nie zdążyła nawet się ocknąć, jak się obudziła się z letargu w
          > > kraju pod każdym względem trzeciorzędnym i pozbawionym
          > > jakichkolwiek perspektyw. Umowę akcesyjną zredagowano też w
          > ten
          > > sposób, a rząd polski lekkomyślnie ją podpisał, że biedna
          > Polska
          > > będzie z własnego skromnego budżetu FAKTYCZNIE, mimo
          > > demagogicznych "argumentów", dopłacała do kasy UE. Odwrotu już
          > > nie ma, gdyż państwo polskie zostało pozbawione ekonomicznych
          > > podstaw swego istnienia. Głupota, jak mówi niemieckie
          > > przysłowie, kosztuje najdrożej.
          > >
          >
          > Dokladnie "glupota kosztuje najdrozej". Artykul, ktory
          > stresciles to jednen, wielki stek bzdur napisany przez czlowieka
          > o lewicowych, komunistycznych pogladach, ktory nie ma pojecia o
          > rachunku strat i zyskow. Idac za jego rozumowaniem powinnismy
          > nasladowac Rosje, Bialorus i Albanie - one nie wyprzedaja
          > panstwowych przedsiebiorstw - one je utrzymuja na koszt
          > spoleczenstwa, aby politycy mogli krascn zasiadajac tam jako
          > prezesi i czlonkowie rad nadzorczych.

          Brawo, podpisuje sie rekami i nogami pod twoim komentarzem. Anglia roi sie od
          sierot po Stalinie przykladami sa szkoci Tam Dalyell i G. Galloway czopek
          opdbytniczy Saddama Hussejna i hochsztapler na dokladke.

          • gabrielacasey A Liberal Kennedy? Tez ponoc Szkot... 28.04.03, 20:48
      • gabrielacasey Ja cie zamorduje: to streszczenie "przetworcze" WP 28.04.03, 03:37
      • Gość: Czytelnik TIMEa Re: Z INNEJ BECZKI ! (w stylu Leppera) IP: 217.117.71.* 28.04.03, 10:03
        O czym Ty pieprzysz, mam ostatnie 3 numery Time'a przed soba i nie ma tu ani
        jednego artykulu o Polsce. To jest wlasnie propoaganda w stylu Leppera - podac
        super zrodla majac nadzieje ze jak sie to wykrzyczy to nagle stana sie prawda
        bo duzo mniej osob uslyszy sprostowanie.
        JESTES GLUPIM CWOKIEM I WRACAJ NA TE SWOJE AZBESTY
        • Gość: asxas Re: Z INNEJ BECZKI ! (w stylu Leppera) IP: *.101.hostpool.rsmi.com 28.04.03, 15:43
          Gość portalu: Czytelnik TIMEa napisał(a):

          > O czym Ty pieprzysz, mam ostatnie 3 numery Time'a przed soba i nie ma tu ani
          > jednego artykulu o Polsce. To jest wlasnie propoaganda w stylu Leppera -
          podac
          > super zrodla majac nadzieje ze jak sie to wykrzyczy to nagle stana sie prawda
          > bo duzo mniej osob uslyszy sprostowanie.
          > JESTES GLUPIM CWOKIEM I WRACAJ NA TE SWOJE AZBESTY


          glupi wole tu chodzi o inna gazete zobacz na tytul dokladnie walku
        • Gość: do Kaczora Re: Z INNEJ BECZKI ! (w stylu Leppera) IP: *.home.cgocable.net 28.04.03, 15:52
          TIME - SUPER ZRODLEM? CHYBA TYLKO DLA CIEBIE uszkodzony KACZORZE DONALDZIE
        • Gość: Katriona jest Time i jest Times.... :) IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.03, 16:41
          Gość portalu: Czytelnik TIMEa napisał(a):

          > O czym Ty pieprzysz, mam ostatnie 3 numery Time'a przed soba i
          nie ma tu ani
          > jednego artykulu o Polsce. To jest wlasnie propoaganda w stylu
          Leppera - podac
          > super zrodla majac nadzieje ze jak sie to wykrzyczy to nagle
          stana sie prawda
          > bo duzo mniej osob uslyszy sprostowanie.
          > JESTES GLUPIM CWOKIEM I WRACAJ NA TE SWOJE AZBESTY
        • gabrielacasey Fakt, w Time nie ma. Ale tu mowa o The Times. 28.04.03, 20:46
      • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Z INNEJ BECZKI ! IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 14:08
        Autarkia jest jeszcze drozsza. Zyjemy we wspolzaleznej globalne wiosce.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Unleashed Trzeba brać kiedy dają, a kiedy biją - uciekać. Bili IP: *.si.rr.com 28.04.03, 02:01
      nas w 1939, teraz musimy wziąć pieniądze z pustyni, oraz wysłać
      naszych chłopaków, zwłaszcza, że koszty pobytu płacone są w
      znacznej części przez USA. To oznacza doświadczenie dla
      żołnierzy oraz lepsze stosunki z USA. Wiem, że z naszej stosunki
      te odbywają się głównie na kolanach, i trzeba będzie żydom
      zapłacić za wyimaginowane mienie, ale lepsze to, niż "EUmade
      brak jaj".
    • Gość: Przyjaciele Ameryk Send all of them! IP: *.sympatico.ca 28.04.03, 02:04
      Wyslac cale Wojsko Polskie, lacznie z ulanami i kompania
      honorowa. Korpusem powinien dowodzic tow. min. Szmajdzinski a
      Adam Michnik powinien zostac rzecznikiem prasowym. Kazdy
      zolnierz powinien dostac egzemplarz "Popiolow" S. Zeromskiego,
      aby miec odpowiednia motywacje patriotyczno-ideologiczna. Kto
      za to zaplaci? Chyba nasza ojczyzna, w koncu nas na to stac. Za
      wolnosc nasza i wasza!
    • Gość: pryk Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.dialup.uni2.es 28.04.03, 02:11
      Sytuacja jest rzeczywiscie delikatna, ale moze nie tak bardzo,
      jak wyglada na pierwszy rzut oka. Moim zdaniem leki o opinie UE
      sa przesadne, wyraznie bowiem kampania "obronców pokoju" od
      siedmiu bolesci ulega wyciszeniu i widac oznaki szczerego
      niepokoju polityków zachodnioeuropejskich, czy aby nie znalezli
      sie w izolacji i bez wplywu na nic. Zwlaszcza jest tak we
      Francji i w Niemczech. Srodki masowego przekazu tez zmieniaja
      powoli ton i nawet -o zgrozo!- zdarza im sie mówic cos o
      zbrodniach Husseina.
      Polska opcja jest juz dobrze znana, a konsekwencja w polityce
      przynosi raczej zyski niz straty. Sojusz z Amerykanami przyniósl
      nam na razie pewne niewielkie korzysci polityczne i materialne i
      otwarl droge do dalszych, ale trudno wymagac, by Amerykanie
      brali powaznie pod uwage stanowisko kraju, który wspomaga ich
      200 zolnierzami (niechby i znakomitymi, w co nie watpie). Oferta
      jest szczodra, a powierzenie Polakom dowództwa nawet nad
      niektórymi oddzialami brytyjskimi jest wprost niebywalym uklonem
      w strone Polski, jesli wziac pod uwage anglosaska mentalnosc.
      Paradoksalnie, wzmocnienie naszego zaangazowania (a tym samym
      naszej pozycji) wobec Amerykanów nie tylko nie oslabia Polski
      wobec UE, lecz ja wrecz wzmacnia. Zwlaszcza w obecnej chwili.
      Natomiast odmowa bylaby katastrofalna, bo oznaczalaby utrate
      wszystkiego, co do tej pory zostalo uzyskane w zamian za
      satysfakcje Chiraca (bo Schröder by sie chyba nie ucieszyl, a
      CDU/CSU by sie raczej zmartwila, bo liczy, ze stosunki z Polska
      to jedna z mozliwych dróg ponownego nawiazania wiezi
      transatlantyckich). Oczywiscie pozostaje kwestia finansowa, i
      mysle, ze tu mozemy negocjowac z USA. Wplywy polityczne
      kosztuja, ale na dluzsza mete zawsze sie oplacaja. A poza tym
      Kubajaw ma racje, ze oddzialy biorace udzal w takiej operacji
      stanowia potem sile bojowa nieporównywalnie lepiej wyszkolona.
      Ale na pierwszym miejscu widzialbym jednak ewidentne korzysci
      polityczne z decyzji pozytywnej w przeciwstawieniu do
      kolosalnych strat politycznych w przypadku decyzji odmownej.
      • Gość: pilsudzki Po majatki na Podole szosty szwadron rusza w pole IP: *.aebc.com 28.04.03, 03:25
        szabla do boju, lanca w dlon....Irakijczyka gon, gon, gon..
        • Gość: Historyjski Re: Po majatki na Podole szosty szwadron rusza w IP: *.proxy.aol.com 28.04.03, 15:15
          Gość portalu: pilsudzki napisał(a):

          > szabla do boju, lanca w dlon....Irakijczyka gon, gon, gon..
          Czy to mialo byc smieszne? Zostaw w spokoju Marszalka
          Pilsudskiego,nawet nie umiesz poprawnie napisac jego
          nazwiska ,osle.
          • Gość: pilsudzki Ale ja sie naprawde nazywam Pilsudzki IP: *.aebc.com 28.04.03, 15:49
            przes "dz" a jak babdzie koham o zadnym marzalku nie slyszlem, panie profezoze.
            Gość portalu: Historyjski napisał(a):

            > Gość portalu: pilsudzki napisał(a):
            >
            > > szabla do boju, lanca w dlon....Irakijczyka gon, gon, gon..
            > Czy to mialo byc smieszne? Zostaw w spokoju Marszalka
            > Pilsudskiego,nawet nie umiesz poprawnie napisac jego
            > nazwiska ,osle.
      • gabrielacasey Jechac. To nie wojna. To funcja policyjna - utrzymanie 28.04.03, 03:47
        porzadku. Polacy przynajmniej Arabow swa obecnoscia nie beda
        draznic. Dobry pomysl sprzymierzonych. A jesli USA doplaca, to
        tym bardziej jechac!
        • Gość: pjuk Oj Gabrysia !? IP: *.imperator-angel.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 04:50
          gabrielacasey napisała:

          > porzadku. Polacy przynajmniej Arabow swa obecnoscia nie beda
          > draznic. Dobry pomysl sprzymierzonych. A jesli USA doplaca, to
          > tym bardziej jechac!

          Oj Gabrysia ! Szkoda ze tak szybko "wymiekasz" . Czytalem z zainteresowaniem
          twoje komentarze o agresji na Irak , a skad teraz taki zwrot ? Nie wspomne o
          twoich ocenach akcesu Polski do UE - czyzby zalezalo ci na korzystnym
          sprzedaniu gruntow na ziemiach zachodnich ?
          Powracajac do Iraku, to wojna bynajmniej sie nie skonczyla i dlugo sie nie
          skonczy . Bitwe mamy juz za soba, ale teraz bedzie pocztatek dzialan z ukrycia,
          wspieranych przez Syrie oraz Iran ; w efekcie najprawdopodobniej powstanie
          panstwa religijnego(islamskiego) , w pewnym sensie "powtorka" z Chomeiniego i
          kolejne upokorzenie Ameryki.
          Gratuluje ci dobrego samopoczucia i twierdzenia ze Polacy "przynajmniej Arabow
          swa obecnoscia nie beda draznic"...Owszem tak bylo i jest z naszymi niebieskimi
          chelmami w operacjach pokojowych na Bliskim Wschodzie... "Pieknie" to sie ma do
          roli okupanta w jaka wciaga nas rumsfeld i spolka. Mam nadzieje ze szybko
          dojdzie do upadku elit obecnie rzadzacych w POlsce, a kolejna nowa ekipa
          zgodnie z wola spoleczenstwa niezwlocznie zrewiduje zaprzedanie sie
          waszyngtonowi "ludzi Busha". Nawet jesli cos nam Ameryka da, to wymierne
          koszty utraty naszej pozycji w swiecie arabskim w zaden sposob tego nie
          zrekompensuja ... a historia predzej czy pozniej wyjawi jakimi metodami i
          srodkami waszyngton pozyskiwal sobie poparcie w operacji "irak". Poczytaj sobie
          Gabrysiu ksiazke Woodwarda "Bush at war" to o Afganistanie 2001 , obecnie chyba
          stosuja podobne metody... kiedys napisalas ze nie masz juz polskiego paszportu,
          ale mimo to nadal plynie w twoich zylach polska krew, pamietaj prosze o tym .
          Chyba sie nie identyfikuesz z ta przemalowana komunistyczna cholota, ktora
          teraz jest u zlobu i robi w ciula naszych Rodakow ...
          • gabrielacasey A pod jakim nickiem wczesniej wystepowales? 28.04.03, 05:44
            Gość portalu: pjuk napisał(a):

            > gabrielacasey napisała:
            >
            > > porzadku. Polacy przynajmniej Arabow swa obecnoscia nie beda
            > > draznic. Dobry pomysl sprzymierzonych. A jesli USA doplaca, to
            > > tym bardziej jechac!
            >
            > Oj Gabrysia ! Szkoda ze tak szybko "wymiekasz" . Czytalem z zainteresowaniem
            > twoje komentarze o agresji na Irak , a skad teraz taki zwrot ?

            Nie zmienilam pogladow - nie bylam pacyfistka. W agresji na Irak najbardziej
            wkurzala mnie glupota propagandy tego przedsiewziecia, bardziej niz sama
            agresja, choc niewatpliwie wolalabym zamach na Husseina czy chocby wsparcie
            (czego nie zrobiono, gdy byl czas) powstania Irakijczykow przeciwko Saddamowi.
            Caly czas, od pewnych zmian w Konstytucji Europejskiej, twierdzilam tez, ze
            Islam jest
            zagrozeniem dla kultury bialego czlowieka. Chocby dlatego, ze...nie pozastaje u
            siebie w domu. I ze zdolnosci islamistow do adaptacji na obczyznie sa -
            powiedzmy - mierne: dzialaja w ramach etnicznych gett, nawet osiagnawszy
            b.wysoki status spoleczny i materialny. I jesli tego nie dostrzegasz, stukajac
            z serwera brytyjskiego, to...jestes wielki do-gooder!

            Nie wspomne o
            > twoich ocenach akcesu Polski do UE - czyzby zalezalo ci na korzystnym
            > sprzedaniu gruntow na ziemiach zachodnich ?

            Powtarzam to od 2000 roku: problemu z wlasnoscia gruntow na Ziemiach Zachodnich
            by nie bylo, gdyby narod nie popieral zawetowania projektu ich uwlaszczenia na
            rzecz obecnych dzierzawcow. Nie pamietasz tego? To masz krotka pamiec.
            Tej niekorzystnej mozliwosci mozna bylo zapobiec, ale durny Polak zapobiegac
            nie chcial. To demagogia, kolego: cala Polska poza Unia ma mizerne szanse
            odbicia sie od dna. I nie warto calej Polski poswiecic za unikniecie ew.
            problemow z wlasnoscia gruntow (bo nie polskiej granicy zachodniej - tu tkwi
            ta demagogia, na resentymentach anachronicznych sie gra)na Ziemiach Zachodnich,
            powtarzam: problemom
            stworzonym przez samych Polakow w roku raptem 2000. A ewentualnym, bo nie wiem,
            czy na te ziemie sie kto rzuci: rolnictwo w Unii nie jest najlepsza inwestycja.

            > Powracajac do Iraku, to wojna bynajmniej sie nie skonczyla i dlugo sie nie
            > skonczy . Bitwe mamy juz za soba, ale teraz bedzie pocztatek dzialan z
            ukrycia,
            >
            > wspieranych przez Syrie oraz Iran ; w efekcie najprawdopodobniej powstanie
            > panstwa religijnego(islamskiego) , w pewnym sensie "powtorka" z Chomeiniego i
            > kolejne upokorzenie Ameryki.

            Nie prawdopodobnie, ale napewno. Mowie o tym, nim ta wojna sie rozpoczela -
            kolejna Republika Islamska. Niemniej niekoniecznie w wersji Talibow czy
            Chomeiniego - wzgledna laicyzacja w czasie rzadow Husseina ten narod zmienila.
            Jasne, moga byc jakies grupy ekstremalne, ale nie robilabym z tego problemu.
            A "upokorzenie Ameryki" jest tym, co tu mnie osobiscie najmniej obchodzi.

            > Gratuluje ci dobrego samopoczucia i twierdzenia ze Polacy "przynajmniej
            Arabow
            > swa obecnoscia nie beda draznic"...Owszem tak bylo i jest z naszymi
            niebieskimi
            >
            > chelmami w operacjach pokojowych na Bliskim Wschodzie...

            Przesadzasz. Nie beda draznic i zostana zaakceptowani. Nie mniej niz blekitne
            berety. Bo "narody Wschodu do knuta przywykle". Rzecz jasna, nie wolno byc przy
            tym ksenobicznym balwanem, ale choc Lawrencem z Arabii.

            "Pieknie" to sie ma do
            >
            > roli okupanta w jaka wciaga nas rumsfeld i spolka.

            Okupacja Iraku nie od tego zalezy. Zalezy od zabiegow dyplomatycznych i
            wylonienia sie rzadu Iraku. Jasne, ze nie rzadu gangstera Chalabiego. Ale brak
            jakiejkolwiek armii na terytorium Iraku oznaczalby wewnetrzne polityczno-
            kryminalno-plemienne rzezie.

            Mam nadzieje ze szybko
            > dojdzie do upadku elit obecnie rzadzacych w POlsce, a kolejna nowa ekipa
            > zgodnie z wola spoleczenstwa niezwlocznie zrewiduje zaprzedanie sie
            > waszyngtonowi "ludzi Busha".

            O kim myslisz? O PO? Zapomnij. I linii polityki zagranicznej NIKT nie bedzie
            zmienial, jak i dotad nie zmienial. Bez wzgledu na przynaleznosc partyjna.

            Nawet jesli cos nam Ameryka da, to wymierne
            > koszty utraty naszej pozycji w swiecie arabskim w zaden sposob tego nie
            > zrekompensuja ... a historia predzej czy pozniej wyjawi jakimi metodami i
            > srodkami waszyngton pozyskiwal sobie poparcie w operacji "irak". Poczytaj
            sobie
            >
            > Gabrysiu ksiazke Woodwarda "Bush at war" to o Afganistanie 2001 , obecnie
            chyba
            >
            > stosuja podobne metody...

            Jasne, ze stosuja te same metody. Zrobili znowu bardak, by sie szybko wycofac.
            Niemniej ja licze, ze te pseudo-blekitne berety zdolaja chociaz po Amerykanach
            troche posprzatac. A to nie zaszkodzi polskiej pozycji wsrod panstw arabskich,
            zreszta nie tak znow istotnej, m,niej istotnej niz ta w Europie. Wliczajac w to
            i Rosje.

            kiedys napisalas ze nie masz juz polskiego paszportu,

            Na znak protestu przeciwko ostatnim pomyslom polskiego rzadu.

            > ale mimo to nadal plynie w twoich zylach polska krew, pamietaj prosze o tym .
            > Chyba sie nie identyfikuesz z ta przemalowana komunistyczna cholota, ktora
            > teraz jest u zlobu i robi w ciula naszych Rodakow ...

            Naszych rodakow robi w ciula KAZDA HOLOTA. Czerwoni, rozowi, przefarbowani i w
            kazdym innym kolorze. Bo wladza bez konstytucyjnych narzedzi SPOLECZNEJ
            KONTROLI KAZDEGO ZDEMORALIZUJE. W Polsce bylam raczej po prawicy i widzialam to
            tempo demoralizacji poprzez posiadanie wladzy przy braku jakiejkolwiek
            spolecznej konroli, jawnosci tego, co dotyczy spraw publicznych.
            • Gość: wwkorab Hey, gabi, good to have you back! IP: *.dpcdsb.org 28.04.03, 16:38
              Zawsze sie Ciebie ciekawie czyta, choc czasami doprowadzasz
              ludzi to pasji. Ale przynajmiej masz sporo do powiedzenia.
              Ciesze sie, ze widzisz pozytywy polskiego udzialu w operacji
              irackiej. No i mam nadzieje, ze szanujesz Blaira, dokladnie
              dlatego, ze sie z Toba i innymi nie zgadzal! A twoja ocena
              spoleczenstwa, dosc brutalna, pokrywa sie z moja.
              I dlatego jestem zwolennikiem New American Cenntury, bo widze w
              tym mniejsze zlo dla mniejszych narodow!!!
              Zastanawiam sie czesto, dlaczego tak malo luddzi, dlugo zyjacych
              z spoleczenstwach anglo-saskich tak malo z tego systemu rozumie,
              i tak slabo sie z nim identyfikuje. Szukajac modelu dla
              przyszlej polski, zawsze marzylem o uwolnieniu sie z "francusko-
              niemieckiego" gorsetu, partyjniactwa, biurokratyczno-
              etetystycznych koncepcji etc. Koncepcja wyborow wiekszosciuowych
              powoli dociera nad Wisle, moze sstem dwu-trzy partyjny tez
              dotrze. No i pojecie civil service, bo na razie to jestesmy jak
              kraj latyno-amerykanski!

              pozdrowienia
            • Gość: k Re: A pod jakim nickiem wczesniej wystepowales? IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.03, 16:48
              gabrielacasey napisała:

              > Gość portalu: pjuk napisał(a):
              >
              > > gabrielacasey napisała:
              > >
              > > > porzadku. Polacy przynajmniej Arabow swa obecnoscia nie
              beda
              > > > draznic. Dobry pomysl sprzymierzonych. A jesli USA
              doplaca, to
              > > > tym bardziej jechac!
              > >
              > > Oj Gabrysia ! Szkoda ze tak szybko "wymiekasz" . Czytalem z
              zainteresowani
              > em
              > > twoje komentarze o agresji na Irak , a skad teraz taki
              zwrot ?
              >
              > Nie zmienilam pogladow - nie bylam pacyfistka. W agresji na
              Irak najbardziej
              > wkurzala mnie glupota propagandy tego przedsiewziecia,
              bardziej niz sama
              > agresja, choc niewatpliwie wolalabym zamach na Husseina czy
              chocby wsparcie
              > (czego nie zrobiono, gdy byl czas) powstania Irakijczykow
              przeciwko Saddamowi.



              Nie bylo zadnego powstania!! Poczytaj Somme! Tylko polskie media
              nie sprostowaly. Trzeba BBC posluchac a nie czytac GW





              > Caly czas, od pewnych zmian w Konstytucji Europejskiej,
              twierdzilam tez, ze
              > Islam jest
              > zagrozeniem dla kultury bialego czlowieka. Chocby dlatego,
              ze...nie pozastaje u
              >
              > siebie w domu. I ze zdolnosci islamistow do adaptacji na
              obczyznie sa -
              > powiedzmy - mierne: dzialaja w ramach etnicznych gett, nawet
              osiagnawszy
              > b.wysoki status spoleczny i materialny. I jesli tego nie
              dostrzegasz, stukajac
              > z serwera brytyjskiego, to...jestes wielki do-gooder!
              >
              > Nie wspomne o
              > > twoich ocenach akcesu Polski do UE - czyzby zalezalo ci na
              korzystnym
              > > sprzedaniu gruntow na ziemiach zachodnich ?
              >
              > Powtarzam to od 2000 roku: problemu z wlasnoscia gruntow na
              Ziemiach Zachodnich
              >
              > by nie bylo, gdyby narod nie popieral zawetowania projektu ich
              uwlaszczenia na
              > rzecz obecnych dzierzawcow. Nie pamietasz tego? To masz krotka
              pamiec.
              > Tej niekorzystnej mozliwosci mozna bylo zapobiec, ale durny
              Polak zapobiegac
              > nie chcial. To demagogia, kolego: cala Polska poza Unia ma
              mizerne szanse
              > odbicia sie od dna. I nie warto calej Polski poswiecic za
              unikniecie ew.
              > problemow z wlasnoscia gruntow (bo nie polskiej granicy
              zachodniej - tu tkwi
              > ta demagogia, na resentymentach anachronicznych sie gra)na
              Ziemiach Zachodnich,
              >
              > powtarzam: problemom
              > stworzonym przez samych Polakow w roku raptem 2000. A
              ewentualnym, bo nie wiem,
              >
              > czy na te ziemie sie kto rzuci: rolnictwo w Unii nie jest
              najlepsza inwestycja.
              >
              > > Powracajac do Iraku, to wojna bynajmniej sie nie skonczyla i
              dlugo sie nie
              >
              > > skonczy . Bitwe mamy juz za soba, ale teraz bedzie pocztatek
              dzialan z
              > ukrycia,
              > >
              > > wspieranych przez Syrie oraz Iran ; w efekcie
              najprawdopodobniej powstanie
              >
              > > panstwa religijnego(islamskiego) , w pewnym
              sensie "powtorka" z Chomeinieg
              > o i
              > > kolejne upokorzenie Ameryki.
              >
              > Nie prawdopodobnie, ale napewno. Mowie o tym, nim ta wojna sie
              rozpoczela -
              > kolejna Republika Islamska. Niemniej niekoniecznie w wersji
              Talibow czy
              > Chomeiniego - wzgledna laicyzacja w czasie rzadow Husseina ten
              narod zmienila.
              > Jasne, moga byc jakies grupy ekstremalne, ale nie robilabym z
              tego problemu.
              > A "upokorzenie Ameryki" jest tym, co tu mnie osobiscie
              najmniej obchodzi.
              >
              > > Gratuluje ci dobrego samopoczucia i twierdzenia ze
              Polacy "przynajmniej
              > Arabow
              > > swa obecnoscia nie beda draznic"...Owszem tak bylo i jest z
              naszymi
              > niebieskimi
              > >
              > > chelmami w operacjach pokojowych na Bliskim Wschodzie...
              >
              > Przesadzasz. Nie beda draznic i zostana zaakceptowani. Nie
              mniej niz blekitne
              > berety. Bo "narody Wschodu do knuta przywykle". Rzecz jasna,
              nie wolno byc przy
              >
              > tym ksenobicznym balwanem, ale choc Lawrencem z Arabii.
              >
              > "Pieknie" to sie ma do
              > >
              > > roli okupanta w jaka wciaga nas rumsfeld i spolka.
              >
              > Okupacja Iraku nie od tego zalezy. Zalezy od zabiegow
              dyplomatycznych i
              > wylonienia sie rzadu Iraku. Jasne, ze nie rzadu gangstera
              Chalabiego. Ale brak
              > jakiejkolwiek armii na terytorium Iraku oznaczalby wewnetrzne
              polityczno-
              > kryminalno-plemienne rzezie.
              >
              > Mam nadzieje ze szybko
              > > dojdzie do upadku elit obecnie rzadzacych w POlsce, a
              kolejna nowa ekipa
              > > zgodnie z wola spoleczenstwa niezwlocznie zrewiduje
              zaprzedanie sie
              > > waszyngtonowi "ludzi Busha".
              >
              > O kim myslisz? O PO? Zapomnij. I linii polityki zagranicznej
              NIKT nie bedzie
              > zmienial, jak i dotad nie zmienial. Bez wzgledu na
              przynaleznosc partyjna.
              >
              > Nawet jesli cos nam Ameryka da, to wymierne
              > > koszty utraty naszej pozycji w swiecie arabskim w zaden
              sposob tego nie
              > > zrekompensuja ... a historia predzej czy pozniej wyjawi
              jakimi metodami i
              > > srodkami waszyngton pozyskiwal sobie poparcie w
              operacji "irak". Poczytaj
              > sobie
              > >
              > > Gabrysiu ksiazke Woodwarda "Bush at war" to o Afganistanie
              2001 , obecnie
              > chyba
              > >
              > > stosuja podobne metody...
              >
              > Jasne, ze stosuja te same metody. Zrobili znowu bardak, by sie
              szybko wycofac.
              > Niemniej ja licze, ze te pseudo-blekitne berety zdolaja
              chociaz po Amerykanach
              > troche posprzatac. A to nie zaszkodzi polskiej pozycji wsrod
              panstw arabskich,
              > zreszta nie tak znow istotnej, m,niej istotnej niz ta w
              Europie. Wliczajac w to
              >
              > i Rosje.
              >
              > kiedys napisalas ze nie masz juz polskiego paszportu,
              >
              > Na znak protestu przeciwko ostatnim pomyslom polskiego rzadu.
              >
              > > ale mimo to nadal plynie w twoich zylach polska krew,
              pamietaj prosze o ty
              > m .
              > > Chyba sie nie identyfikuesz z ta przemalowana komunistyczna
              cholota, ktora
              >
              > > teraz jest u zlobu i robi w ciula naszych Rodakow ...
              >
              > Naszych rodakow robi w ciula KAZDA HOLOTA. Czerwoni, rozowi,
              przefarbowani i w
              > kazdym innym kolorze. Bo wladza bez konstytucyjnych narzedzi
              SPOLECZNEJ
              > KONTROLI KAZDEGO ZDEMORALIZUJE. W Polsce bylam raczej po
              prawicy i widzialam to
              >
              > tempo demoralizacji poprzez posiadanie wladzy przy braku
              jakiejkolwiek
              > spolecznej konroli, jawnosci tego, co dotyczy spraw
              publicznych.
              • Gość: obcy sie wzial i k... wypowiedzial. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.03, 19:19
              • gabrielacasey Nie bylo w Basrze w 2003, bylo duuuuzo wczesniej. 28.04.03, 20:54
                Poza tym takze w Kurdystanie. Nie pouczaj, skoro wielkie g...wiesz! BBC
                polecam. JAK ZAWSZE.
            • Gość: pjuk Re: A pod jakim nickiem wczesniej wystepowales? IP: *.passer-angel.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 23:17
              Gabrysia ja zawsze wystepuje jako pjuk. Raczej tylko czytam, czasem tylko cos
              napisze.
              Po koncercie Stonesow wracam prawdopodobnie do Polski i moze wtedy w kraju
              formalnie zarejestruje sie na forum jako pjupl.

              Jak juz wspominalem cenie twoje poglady, ale niestety takze dostrzegam w nich
              brak konsekwencji.

              Ok ze nie jestes pacyfistka, ja takze nie. Nie jestem do-gooder. Popelniasz ten
              sam blad co apologeci agresji na Irak, ktorzy kazdego kto nie zgadzal sie z
              obecna „wojna ludzi Busha” szufladkowali jako pacyfa. Tymczasem ogromna rzesza
              ludzi, z wieloma rozmawialem na manifestacjach byla nie przeciwko wojnie lecz
              wojnie przeprowadzonej w ten sposob. W sposob ktory prowadzi – co takze sama
              przyznalas – do powstania kolejnej Republiki Islamskiej . Byla mozliwosc
              innych rozwiazan , dokonczenie misji Blixa, i w oparciu o nia utworzenie sil
              koalicyjnych, jesli nie ONZ , to z pewnoscia NATO, tak jak w Afganistanie. Ten
              wariant dawalby poparcie wiekszosci panstw arabskich (zauwaz jak „kupiono”
              Syrie w RB) i nie ukazywal USA jako agresora. Ale oczywiscie „ludziom Busha” on
              nie lezal, bowiem wowczas tracili 100% kontrole nad ropa, a w koncu o rope
              tutaj chodzi. Tak wiec jesli twoja opinia na temat islamu jest taka jak ja w
              swoim poscie wyrazilas, to od „wojny ludzi Busha” zdecydowanie dla wiernosci
              swoim przekonaniom powinnas sie odciac, a nie sprowadzac meritum sprawy do
              glupoty propagandy. Z zalozenia kazda propaganda jest glupia.

              Twoje widzenie swiata arabskiego tez jest dalece anachroniczne. Wiele sie
              zmienilo od czasow Lawrence of Arabia. Moge sie domyslac ze
              przegapilas „Question Time”Davida Dimbleby BBC, ktory w miniony czwartek
              wyjatkowo byl nadawany z Abu Dhabi. Zwlaszcza pouczajace byly uwagi Rami
              Khouriego, swiat arabski od kiedy pojawilo sie panstwo Izrael to juz zupelnie
              inna dialektyka.

              Sorki, ale w/g mnie bardzo nietrafnie odczytujesz temat „polski”. Nie chce sie
              wiecej rozpisywac bo w niezamierzony dla mnie sposob moglbym cie urazic, i dac
              radoche twoim prostackim oponentom na tym forum.
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Jechac. To nie wojna. To funcja policyjna - u IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 28.04.03, 14:24
          gabrielacasey napisała:

          > porzadku. Polacy przynajmniej Arabow swa obecnoscia nie beda
          > draznic. Dobry pomysl sprzymierzonych. A jesli USA doplaca, to
          > tym bardziej jechac!

          Gabrielo, zupelnie ciebie nie poznaje. What a change of heart! Cheerio!
          • gabrielacasey Musisz znac: nie czas plakac nad rozlanym mlekiem. 28.04.03, 21:18
            Jakos malo jeszcze w te kulture anglo-saska wrosles. A mowiac serio (pisze tu
            gdzies o tym): nie bylam pacyfistka; mieszkajac w UK, majac meza oficera i
            znajac jakis angielski trudno zamknac oczy na zagrozenie "jestestwa" kultury
            europejskiej przez Islam i zagrozenie terrorystyczne (pamietasz te nasze
            meczety i tych naszych klerykow islamskich?) - pisalam o tym na dlugo przed ta
            cala wojna, gdy mowa byla o wyrzuceniu z Konstytucji EU zapisu o
            chrzescijanskim podlozu Europy (wyliczajac zgrzyty pomiedzy prawami kultury
            Islamu i kodeksem kryminalnym UK - szkoda, ze cie wowczas na forum nie bylo). W
            wojnie wkurzala mnie GLUPOTA wojennej propagandy i GLUPOTA cwokow, co sie na te
            bradnie brali - jako osoba dorosla wole mowic o metodach i mozliwosciach
            utrzymania wolnosci Islamu...poza granicami Europy i Ameryki, nie zas o
            POSZLAKACH Powella i innych bzdurach dla "szczypiatielnych" duszyczek.
            Wycofanie Jankesow, ktorzy dzialaja na Arabow jak czerwona plachta na byka,
            uwazam za pierwsze madre posuniecie w tej calej interwencji (poza sprytem
            Brytow, bardzo przywiazanych do latwej do zaprzyjaznienia sie Basry). I nie
            widze powodu, dlaczego w tym, co madre (i relatywnie chlubne - bo utrzymanie
            porzadku; i relatywnie bezpieczne - bo moga byc tylko jakies drobne grupy
            rozwscieczonych tubylcow: ja naprawde myslalam, ze gwardia Husseina jest
            silniejsza, ze bardziej armie przypomina - mozna sobie wiec wyobrazic skale ew.
            rebeliantow). A jesli chodzi o Blaira? Coz, na socjal-demokratow nie glosuje.
      • Gość: Przyjaciel Ameryki Klasyczny przyklad polskiej megalomanii IP: *.kci.wayne.edu 01.05.03, 16:54
        Kto ty jestes? Polak maly. Jaki znak twoj? Orzel Bialy. Klasyczny przyklad glupoty. Pamietacie, co plk
        Wieniawa mowil o Ignacym Moscickim: "Tyle znacy, co Ignacy., a Ignacy g..... znacy". To mozna
        parafrazowac do sytuacji Polska_USA i Polska-UE. Zeby was przypadkiem nie odurzono amerykanskim
        kadzidlem, patridioci i marzyciele o polslim imperium. Posprzatajcie wczesniej w domu...
        Gość portalu: pryk napisał(a):

        > Sytuacja jest rzeczywiscie delikatna, ale moze nie tak bardzo,
        > jak wyglada na pierwszy rzut oka. Moim zdaniem leki o opinie UE
        > sa przesadne, wyraznie bowiem kampania "obronców pokoju" od
        > siedmiu bolesci ulega wyciszeniu i widac oznaki szczerego
        > niepokoju polityków zachodnioeuropejskich, czy aby nie znalezli
        > sie w izolacji i bez wplywu na nic. Zwlaszcza jest tak we
        > Francji i w Niemczech. Srodki masowego przekazu tez zmieniaja
        > powoli ton i nawet -o zgrozo!- zdarza im sie mówic cos o
        > zbrodniach Husseina.
        > Polska opcja jest juz dobrze znana, a konsekwencja w polityce
        > przynosi raczej zyski niz straty. Sojusz z Amerykanami przyniósl
        > nam na razie pewne niewielkie korzysci polityczne i materialne i
        > otwarl droge do dalszych, ale trudno wymagac, by Amerykanie
        > brali powaznie pod uwage stanowisko kraju, który wspomaga ich
        > 200 zolnierzami (niechby i znakomitymi, w co nie watpie). Oferta
        > jest szczodra, a powierzenie Polakom dowództwa nawet nad
        > niektórymi oddzialami brytyjskimi jest wprost niebywalym uklonem
        > w strone Polski, jesli wziac pod uwage anglosaska mentalnosc.
        > Paradoksalnie, wzmocnienie naszego zaangazowania (a tym samym
        > naszej pozycji) wobec Amerykanów nie tylko nie oslabia Polski
        > wobec UE, lecz ja wrecz wzmacnia. Zwlaszcza w obecnej chwili.
        > Natomiast odmowa bylaby katastrofalna, bo oznaczalaby utrate
        > wszystkiego, co do tej pory zostalo uzyskane w zamian za
        > satysfakcje Chiraca (bo Schröder by sie chyba nie ucieszyl, a
        > CDU/CSU by sie raczej zmartwila, bo liczy, ze stosunki z Polska
        > to jedna z mozliwych dróg ponownego nawiazania wiezi
        > transatlantyckich). Oczywiscie pozostaje kwestia finansowa, i
        > mysle, ze tu mozemy negocjowac z USA. Wplywy polityczne
        > kosztuja, ale na dluzsza mete zawsze sie oplacaja. A poza tym
        > Kubajaw ma racje, ze oddzialy biorace udzal w takiej operacji
        > stanowia potem sile bojowa nieporównywalnie lepiej wyszkolona.
        > Ale na pierwszym miejscu widzialbym jednak ewidentne korzysci
        > polityczne z decyzji pozytywnej w przeciwstawieniu do
        > kolosalnych strat politycznych w przypadku decyzji odmownej.
    • Gość: JBS - Canada Kto za to zaplaci? IP: *.look.ca 28.04.03, 02:49
      Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze wysla nawet te 4 tys.
      zolnierzy. Koszty poniesie oczywiscie polski podatnik czyli w
      wiekszosci Ty drogi czytelniku GW.
      Kwach z Millerem siedza tak w d.. u Busha jak kiedys Gierek u
      Brezniewa. Swoja droga czy to nie ciekawe, ze czerwony Olek
      brata sie z konserwatywnym Bushem. Chyba musi ich laczyc jakas
      ponadnarodowa idea, a jaka to domyslcie sie sami.
      Pozdrawiam,
      JBS
      • Gość: ZNAJOMY Re: Kto za to zaplaci? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.03, 03:37
        Ja proponuje skonczyc krytykowanie czyichs brudnych kaloszy i spojrzec wreszcie
        na swoje kalosze pelne slomy i zabrudzone konskim gownem. Mysle, ze po
        zrozumiemiu i poznaniu pochodzenia naszej wlasnej glupoty bedziemy bardziej
        trzezwo patrzec na ten piekny swiat. Do dziela wiec czytelnicy i dzialacze tego
        forum!
        • Gość: obcy czego i tobie zycze sasiedzie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.03, 19:21
          • Gość: Emily Re: czego i tobie zycze sasiedzie IP: *.nv.nv.cox.net 29.04.03, 03:53
            witam sasiadow z polnocy znow mile rozmawiajacych o sprawach
            obornika. whiskey jest? :-)
      • Gość: Giero Re: Kto za to zaplaci? IP: *.asternet.pl / 192.168.0.* 28.04.03, 10:52
        Ciekawe kto sfinansuje nasze wejscie do UNI. Jesli myslisz ze
        UNIA to dobry wujek ktory da nam duzo pieniazkow bo nas kocha to
        sie mylisz. Za co maja nas kochac Niemcy i Francuzi ? Chyba za
        to ze utrzymujemy ich hipermarkety i nie zbieramy za to podatkow
        nawet. Francuzi nas kochaja za Gdansk a Niemcy za Berlin.
    • Gość: 4a Re: Polska brygada do Iraku? IP: 64.161.220.* 28.04.03, 03:33
      Jorl mial racje. Jeszcze wysla innych w tym Czechow, Wegrow,
      Litwinow. Przeciez pastuszek nie bedzie ginac za darmo.
      • Gość: U Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 03:43
        To jest dowod jak bardzo Amerykanie moga sie utrzymac
        "demokratycznie" w Iraku i nie tylko. Oni jedynie potrafia
        bombardowac suwerenne i nie tylko kraje, bo limitu na produkcje
        ZADNYCH bomb nie posiadaja. Uciszac Irakijczykow nie moga, bo ich
        bydla(choc dzisiaj na zyznej pustyni) nikt tam nie zyczy. Polakow
        wypychaja wiec na posmiewisko. Szkodz mi tych chlopcow sluzalczykow
        dolara, ropa cuchnacym.
      • fanatic4you Re: Polska brygada do Iraku? 28.04.03, 03:51
        Zapytajcie o opinie zolnierzy.
        Zapytajcie o to, po co oni sa ?
        ==============================
        BUTAMI NASZA PIEKNA ZIEMIE ZMIERZE,
        JAK DOBRZE BYC ZOLNIERZEM, ZOLNIERZEM.
        ==============================
        Teraz Bolanda bedzie znana w ostatniej, zasranej dziurze swiata.
    • Gość: Jurek Fachowo to sie nazywa offset IP: *.dialup.umb.edu 28.04.03, 03:43
      • gabrielacasey Jurku, obys nie wymowil w zla godzine! 28.04.03, 03:51
        Kubajaw wspomnial, ze ponoc USA maja dofinansowac. Oby nie z
        tego offsetu za F-16, bo offset to pozyczka. Niemniej
        potwierdziloby to prawdy znane: umiejetnosci biznesowe
        Amerykanow i polska glupote.
        • Gość: U Re: Jurku, obys nie wymowil w zla godzine! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 04:04
          Zrozum to, ze Irak dla Amerykanow jest gorszy niz Afganistan
          dla Rosjan, bo Amerykanow tam bardzxiej nienawidza niz Rosjan w
          Afganistanie. Dodam tez, ze Rosjanie do Afganistanu przyszli na
          "zaproszenie" przynajmniej na wtedy oficjalnego ich rzady.
          Amerykanie dostali sie do Iraku droga niedemokratyczna, okrzykujac
          zarazem jakoby koniecznosc wdrozenia demokracji w tymze kraju.
          Demokracja w Iraku oznacza- Amerykanie won!, co zreszta skanduja
          juz dzisiaj na swoich arabskich ulicach. Nie tylko Arabowie
          ich wyganiaja. Dla bydla hertsza z Teksasu, ktory jest pionkiem
          kasy wysublimowanej, miejsca na swiecie malo. Naiwni tylko ich
          bydlo dzisiaj do siebie przyjmuja.
          • gabrielacasey No i wlasnie: wprowadza sie tych,co nie sa Jankesi 28.04.03, 04:29
            By Jankesi mogli wrocic do domu i Arabow swa obecnoscia nie draznic. Nawet
            Bryci Arabow nie draznia. Mowilam: Lawrence'a z Arabii czytac.
            Ta wojskowa mieszanka przyda sie jako sily -powiedzmy - policyjne, jak
            brytyjski SAS w Belfascie, choc bez niecheci tubylcow jak do SAS w Belfascie.
            Poza Brytami, ktorzy jednak sytuacji nie zadrazniaja i nie skrywaja (a moze
            robia to demonstracyjnie?) swych sympatii szyickich i antypatii wobec
            Chalabiego, beda tam badz nacje neutralne, badz nawet - jak Polacy -raczej
            lubiane. Namiastka sil pokojowych ONZ. W b.podobnym skladzie, jak tradycyjnie
            blekitne berety. Tym razem to DOBRY manewr polityczny.
            • Gość: Jurek Nie wiem dla kogo ten manewr jest tak dobry. IP: *.dialup.umb.edu 28.04.03, 04:34
              Niestety nasi zolnierze narazeni beda na ryzyko.
              • gabrielacasey To RYZYKO ZAWODOWE. Mogli zostac piekarzami. 28.04.03, 05:50
                Polska ma tylko nielicznych zolnierzy zawodowych, a wiec zapewne pojada
                ochotnicy. Jak to zawsze mialo miejsce w przypadku blekitnych beretow - tez
                ryzykowali.
                • Gość: Jurek Stwierdzenie raczej plytkie. IP: *.dialup.umb.edu 28.04.03, 06:33
                  gabrielacasey napisała:

                  > Polska ma tylko nielicznych zolnierzy zawodowych, a wiec zapewne pojada
                  > ochotnicy. Jak to zawsze mialo miejsce w przypadku blekitnych beretow - tez
                  > ryzykowali.

                  Ubostwiam takich co lubia robic polityke nie wlasnym kosztem. "Ochotnikow" dosc
                  latwo oglupic, korzysci dla Polski zadne (poza wazeliniarstwem
                  politykow).Podstawy prawne znikome.
                  Podziwiam Twoja wydajnosc, chyba zajmujesz sie zawodowo pisaniem postow.
                  • Gość: obcy Stwierdzenie raczej glebokie. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.03, 19:25
                    Gość portalu: Jurek napisał(a):

                    > Ubostwiam takich co lubia robic polityke nie wlasnym kosztem. "Ochotnikow"
                    dosc
                    > latwo oglupic, korzysci dla Polski zadne (poza wazeliniarstwem
                    > politykow).
                    ---mnie pojecie nieznane, ale praktycy pewnie wiedza o co chodzi.

                    > Podstawy prawne znikome.
                    > Podziwiam Twoja wydajnosc, chyba zajmujesz sie zawodowo pisaniem postow.

                    ---jak to milo jak sie ludzie ubustwiaja.
                  • gabrielacasey Tys sie z armia nawet przez sciane nie macal... 28.04.03, 21:32
                    To widac. Armia nie ma politykowac. Armia ma rzadu sluchac. Wstepuje sie do
                    armii nie po to, by siedziec za biurkiem - kto to ostatnie lubi, zostaje
                    ksiegowym. Zawodowi zolnierze wybieraja ten zawod takze dla RYZYKA, adrenaliny -
                    trzeba byc "graczem" w tym fachu lub wybrac inny zawod. Polacy nie maja
                    doswiadczenia polowego i ta funkcja semi-policyjna to mozliwie najlagodniejsze
                    doswiadczenie jak na poczatek. I tylko szkoda, ze 4.000 zawodowcow wszelkich
                    rang sie nie uzbiera, choc...mozna wystawic batalion oficerow z niewielkim
                    dodatkiem NCOs - taki napewno hanby by nie przyniosl, kadra oficerska, ta do
                    majora, jest mloda i b.dobra. Szkoda tylko, ze tak zle oplacana i pod
                    niedobitkami "senior officers" komuny.

                    A jesli chodzi o polskich politykow? Jeden z nich trafnie to ujal (jest w
                    tekscie artykulu): "Jesli sie powiedzialo a, to trzeba powiedziec i b".
                    Zwlaszcza, gdy to "b" mniej wiecej tyle hanbi, ile brygady ONZ. I moge sie
                    zalozyc, ze do tych "brygad policyjnych" bardzo chetnie by sie zglosili i
                    Niemcy, i Francuzi. Gdyby im to zaproponowano.
              • Gość: $$$$$$$$$$$$$$$$$$ Re: Nie wiem dla kogo ten manewr jest tak dobry. IP: *.home.cgocable.net 28.04.03, 16:08
                ale zrobia
                $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
                $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
                $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
                $$$$$$$
    • Gość: Ed Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.nyc.rr.com 28.04.03, 04:48
      Polska powinna wyslac do Iraku cala armie (bezrobotnych)
    • Gość: wcaleniemilitarysta Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 05:43
      W sytuacji jaka powstała (bez względu na ocenę) pozostaje - BYĆ
      PO STRONIE ZWYCIĘZCÓW. nadto - chyba pora przewietrzyć polska
      armie z naftaliny i drylu koszarowego. Wojsko które nie walczy -
      obrasta tylko w koszarowe rytuały chodując urzędników w
      mundurach a nie wojowników - ci natomiast niebawem w dajacej się
      przewidzieć przyszłosci bedą nam niezbędni...
      • Gość: nieuswiadomiony Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.home.cgocable.net 28.04.03, 16:13
        Tylko jest maly problem z kim ci dzielni meszczyzni maja walczyc? Wszystkich
        wogow ukradla nam usa
    • Gość: neo obawiam sie , ze to bedzie bez konca IP: *.OCTAPHARMA.AT 28.04.03, 06:14
      jak to bylo z tym dawaniem komus palca...?
    • Gość: xyz Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 06:16
      Jestem przeciwny wysylaniu polskich zolnierzy do Iraku , aby
      popierac polityke Kulczykow.Proponuje aby Kulczyki wyslali
      swoich krewnych, dzieci na praktyke w charakterze prostych
      zolnierzy i wlasnie oni beda dbac o ich interesy.A propo opini,
      najwiecej do powiedzenia maja polacy mieszkajacy za
      granica.Wedlug mnie Polak mieszka i pracuje w Polsce.
    • Gość: x Weglarczyk to idiota IP: *.ipt.aol.com 28.04.03, 06:52
      tajnedokumenty.com/michniki.html
    • Gość: Jacek Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 28.04.03, 07:33
      Wysłać koniecznie. Niech chociaż trochę na siebie zarobią.
    • Gość: sceptyk Re: Polska brygada do Iraku? IP: 193.0.236.* 28.04.03, 07:41
      Abstrahując od spraw politycznych, gospodarczych itp... Teraz
      przekonamy się, czy mamy do czynienia z mężczyznami, czy z
      chłoptasiami obciachowcami.
      • Gość: U Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 08:22
        Gazety i inne nowosci niech se sobie rozpisuja jak chca o Iraku.
        Polacy znalezli sie na liscie sprymiezonych, i sa spostrzegani
        obecnoie w Iraku jak jedni z nachalnego bydla na nieswoim
        pastwisku. Arabowie nie dadza sie oszukac listonoszom Ameryki.
        Ja przynajmniej w to wierze. Miejsce wlasciwe dla tego bydla jest
        w Teksasie i...........od oceanu, do oceanu........ Bydlo poza tymi
        granicami te oceany zlaczy. Kto nie wierzy, przekona sie zyciowo.
    • Gość: Vader Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 08:31
      Uważam, że powinniśmy wysłać żołnierzy i brać aktywny udział,
      już raz inni decydowali za nas wiadomo z jakim skutkiem,
      Vader
    • Gość: Czytelnik Re: Polska brygada do Iraku? IP: server:* / 192.168.190.* 28.04.03, 09:27
      Problem jest znacznie głębszy, niż mogłoby się wydawać. Otóż
      działaność trzech ostatnich ministró obrony narodowej, w ramach
      działań "odchudzania" armii (czystek) zwoliniło tysiące
      żołnierzy zawodowych, z których można by było dzisiaj sformować
      potrzebne siły do Iraku. Do Iraku trzeba wysłać bowiem żołnierzy
      zawodowych a nie żołnierzy służby zasadniczej z poboru, których
      powołuje się na 9 miesięcy. Minęły już czasy, gdy można było
      wysyłąć na misje pokojowe żołnierzy z poboru. Amerykanie chcą
      mieć w Iraku żołnierzy zawodowych (profesjonalistów) a tego nie
      mamy. Jeden Grom i jeden Lubliniec to za mało.
    • Gość: nic Okupanci IP: *.net 28.04.03, 10:08
      No to zostalismy okupantem...
    • Gość: WLE Za późno na wycofanie się z afery IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.03, 10:19
      Od samego początku byłem przeciwnikiem udziału Polski w agresji
      na Irak. Na wycofywanie się z tej afery jest już za późno -
      tymbardziej, że tym razem chodzi o stabilizycję i budowę
      demokracji. Aby nie utracić wiarygodności, jesteśmy zmuszeni
      spełnić żądanie USA. - WLE
      • Gość: Bigos Re: Za późno na wycofanie się z afery IP: *.igd.fhg.de 28.04.03, 11:14
        Gość portalu: WLE napisał(a):

        > Od samego początku byłem przeciwnikiem udziału Polski w agresji
        > na Irak. Na wycofywanie się z tej afery jest już za późno -
        > tymbardziej, że tym razem chodzi o stabilizycję i budowę
        > demokracji. Aby nie utracić wiarygodności, jesteśmy zmuszeni
        > spełnić żądanie USA. - WLE
        Za pozno, aby rozum znalezc, nie jest nigdy. Szkoda juz jest, to
        moze Polak teraz by zmadrzal i wrocil do cywilizowanej Europy ... .
    • Gość: Antek Rozpylacz DAĆ MAŁPIE ZEGAREK (czyli Irak)... IP: 213.241.38.* 28.04.03, 10:21
      Małpka długo myślała nad zaprowadzeniem porządku w Iraku i
      wymyśliła... MY ROZPĘTALIŚMY TAM WOJNE I ZROBILIŚMY NIEZŁY
      BAŁAGAN... CI IRAKIJCZYCY TO JAKIEŚ GŁUPKI, MY IM WOLNOŚĆ I
      DEMOKRACJĘ PRZYNIEŚLIŚMY ("ludową") A ONI CHCĄ ABYŚMY JUŻ
      WYJECHALI... TO SIĘ NIE GODZI!!! NAWET WŁADZ JESZCZE NIE
      WYŁONILI Z NASZYM POPARCIEM A TUTAJ ZACZYNA RZĄDZIĆ JAKIŚ
      SAMOZWAŃCZY PREZES W BAGDADZIE... CO BY TU ZROBIĆ, SKORO NAS TAM
      NIE CHCĄ????....
      ROZWIĄZANIE BYŁO TRUDNE. MYŚLAŁA MAŁPKA I WYMIŚLIŁA: Poślemy tam
      naszych sojuszników! W Iraku jest niezłe bagno, ciągle
      protestują abyśmy wyjechali, więc stworzymy pozory że to
      sojusznicy wzięli na siebie odpowiedzialność za Irak... ale my
      przecież i tak tam będziemy... ŚWIETNY POMYSŁ!!!
      I TAK MAŁPKA Z POCZUCIEM SPEŁNIENIA SWOJEGO DEMOKRATYCZNEGO
      PORZĄDKU POCZUŁA SIĘ NADZWYCZAJ CUDOWNIE!

      I ZNÓW WYGRAŁO DOBRO... (CIOCIA)

      -----------------------------------------------------------------
      "Wola powszechna jest zawsze słuszna, tylko czasem jej brak
      oświeconego rozumu"

      J.J. Rousseau
    • Gość: Radek Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 10:22
      Europ popełniła błąd nie popierając Stanów teraz natomiast
      próbują nas szantażować wieząc że jesteśmy słabszym ogniwem
      sojuszu. Moim zdaniem powinniśmy wysłać tam naszych żołnierzy
      zarówno w ten sposób będziemy gospodarczo odbudowywać Irak jak i
      będziemy mieli realny wpływ na to co się będzie tam postanawiało
      i działo. A o wejście do Unii nie martwiłbym się z powodu państw
      które mogłyby to zablokować gdyż Żabojady i Frycejuż dawno nie
      ustalają polityki pozostałych państw są za słabe mogą sobie
      jedynie pokrzyczeć. Jeśli nie wejdziemy to tylko z powodu
      naszych własnych głosów bo poparcie zaczyna spadać a Lepciu
      zyskiwać poparcie w sondażach ( tragedia co tu się dzieje? )
    • Gość: Lewandos Re: Polska brygada do Iraku? IP: *.acn.waw.pl 28.04.03, 10:24
      Gość portalu: kubajaw napisał(a):

      > IGNORUJAC aspekt polityczny problemu taki pomysl jest swietny
      > dla naszej armii. Mozna sie wiele nauczyc a i tak Amerykanie
      > zaplaca pewnie wiekszosc kosztow zwiazanych z wyslaniem
      > kontyngentu.
      > Niestety pozostaje aspekt polityczny, ktory jest tak
      > spkomplikowany (i przede wszystkim dominujacy) ze trudno tu
      cos
      > wyrokowac o slusznosci lub nie wysylania naszych wojsk do Iraku

      Ze wszech miar należy wysyłać wojsko do Iraku.Taka decyzja
      spowoduje przystosowanie do NATOwskich standardów większej
      liczby żołnierzy polskich.Paradoksalnie może być także korzystna
      z punktu widzenia stosunków z Irakijczykami. Pod warunkiem
      wszakże, że dowódcą (dyw.pol-bryt) zostanie ktoś inteligentny,
      kto tak jak Polko w b.Jugosławi będzie z szacunkiem i zmysłem
      politycznym odnosił się do miejscowych, ich
      kultury,itd.Zagrożeniem może być słabość ekonomiczna Polski i
      brak zapewnienia odpowiedniej logistyki(warunków bytowych) dla
      żołnierzy oraz uzależnienie od innych nacji w zakresie pomocy
      humaniternej dla tubylców.Skutek:my dajemy żołnierzy,a oni
      świecą oczami przed Irakijczykami,bo ktoś kto dostał kontrakt od
      Amerykanów nie zreperował wodociągu, elektrowni,etc.Poza tym w
      przypadku wysłania żołenierzy do Iraku, należałoby od razu
      wysłać na te tereny mobilny szpital polowy(który podobno miał
      dofinansować ostatni rząd) oraz wyasygnować środki na edukację
      miejscowych (może zatrudnić polskich Irakijczyków). Najlepiej
      bowiem budować długotrwałe, przyjazne stosunki między państwami
      edukując miejscowych. Przy okazji edukacji możnaby przekazywać
      pozytywne informacje o Polsce, jako kraju, gdzie mogliby
      kontynuować naukę, z którym mogliby robić interesy, etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka