Dodaj do ulubionych

Czy to retoryczne pytanie

11.03.07, 19:45
W wątku:


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=58826138&a=58842952

Dana33 (czyli niska) pyta grzecznie, w odniesieniu do sytuacji administracyjno-politycznej jej państwa:

<<co to sa wg ciebie tereny okupowane?>>

To pytanie każe mi podejrzewać, że szefostwo wystepującej na tym Forum zawodowej izraelskiej propagandzistki, zmieniwszy ostatnio poglądy, zerwało ostatecznie z szaronizmem (w ktorego retoryce fraza "Occupied Territories" pojawiało się nieraz, w kontekście róznych międzynarodowych rokowań).

To jak jest? Są te tereny okupowane, czy juz ich nie ma? A jeśli już ich nie ma, to co pojawiło sie w ich miejsce?

Proste pytanie, proszę zatem o możliwie prostą odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 20:12
      cepowaty znow udaje szukajacego prawdy i zrozumienia....
      nigdy nie bylo okupowanych terenow. byly i sa zdobyte tereny.
      jest roznica, ale cepowate indywiduaa nie rozumieja. zbyt cepowate.
      natomiast chetnie odmawiaja prawa do egzystencji innego narodu, mowiac:
      "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami Izraela - czy nie? Jak
      nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
      • cepekkolodziej Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 20:49
        Szarona też nie było?

        Bo w razie czego mogę ci, niska, dać link do jego autentycznej wypowiedzi ---?

        Nie ma okupacji?

        To co tam jest?
        • cepekkolodziej Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 20:52
          a jak po angielsku okresla się "zdobyte terytoria"?

          Chętnie poszukam w necie, żeby bylo obiektywnie.
          • dana33 Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 21:09
            cepowaty nie ma slownika? to niech se kupi.
        • dana33 Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 21:09
          cepowaty o szaronie czy o "okupowanych terenach"?
          co tam jest? czesc zostala podarowana tzw. palestynczykom, a czesc jest
          oczywiscie pod nasza administracja, jak sie nalezy zdobytym terenom.
          • cepekkolodziej Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 21:26
            Nic nie rozumiem. Jaka część?

            To jak jest po angielsku: "zdobyte tereny"? Wybacz, niska, ale kiedy czytam coś tam o rokowaniach dot. tzw. "mapy drogowej" i temuż podobnież, jakoś nie natrafiam na "zdobyte tereny". Jakby takiej frazy nie używano. Więc może źle szukam?

            [A tymczasem Szaron wciąż żyje...]
            • dana33 Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 21:33
              powiedzialam, zebys se kupil slownik.
              a ze ty nie rozumiesz, to ja juz dawno wiem.
              • cepekkolodziej Re: Czy to retoryczne pytanie 12.03.07, 01:38
                To jak -
                • cepekkolodziej O cholera !!! 12.03.07, 08:32
                  Tu, w tym tekście, fraza "occupied territories" pojawia się 35 razy. Czyżby to była jakaś antysyjonistyczna (= antysemicka) witryna?

                  O cholera!!!

                  To rządowa witryna państwa US of A! Nie do wiary!!!!

                  U.S. Department of State !!!

                  Tytuł: Israel and the Occupied Territories (International Religious Freedom Report 2005, released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor)


                  www.state.gov/g/drl/rls/irf/2005/51601.htm

                  Coś niesamowitego, jak się ten antysyjonizm (= antysemityzm) rozprzestrzenia. Żeby ani razu nie pojawiła się fraza "Judea and Samaria"!!!


                  --

                  Zionism is not, as some argue today, the culmination of Zionism.
                  • cepekkolodziej Re: O cholera !!! 12.03.07, 08:37
                    Wygląda na to, że ci ludzie z U.S. Department of State nawet nie mają pojęcia, że terytoriów okupowanych nigdy nie było.

                    Co za durnie!!!

                    :(

                    --

                    Zionism is not, as some argue today, the culmination of Zionism.
            • el_emelech cepek 11.03.07, 21:43
              nudziarzu jeden,daj dziewczynie spokój i kup sobie ten słownik
      • goldbaum Re: Czy to retoryczne pytanie 11.03.07, 22:17
        dana33 napisała:

        > nigdy nie bylo okupowanych terenow. byly i sa zdobyte tereny.

        Czyli dokladnie jak w Generalnej Guberni.
      • sol4000 Re: Czy to retoryczne pytanie 12.03.07, 01:50
        dana33 napisała:


        > nigdy nie bylo okupowanych terenow. byly i sa zdobyte tereny.


        nie masz, dana, racji! to nie sa zadne "zdobyte tereny"...

        to sa tereny ODZYSKANE!!!!!
        dokladnie tak, jak po latach "ziemie odzyskane" zostaly odzyskane... tu i
        owdzie:-)

        a cep...? niech sie dalej pyta... pyta:-)
        • goldbaum Re: Czy to retoryczne pytanie 12.03.07, 08:15
          sol4000 napisał:

          > to sa tereny ODZYSKANE!!!!!
          > dokladnie tak, jak po latach "ziemie odzyskane" zostaly odzyskane...

          Fajnie, ze postawiles znak rownosci miedzy metodami Izraela i metodami dyktatur
          komunistycznych.
        • dana33 Re: Czy to retoryczne pytanie 12.03.07, 09:18
          co prawda, to prawda.... :))))
          ale ja sol, pisze tylko o ostatnich paru latach. i z tym cepowaty ma trudnosci,
          bo map nie rozumie, angielskiego nie zna.... wiec jak zaczne od krolestwa
          szlomo i davida to siem chloptas wogole zagubi... :)))
          • goldbaum Re: Czy to retoryczne pytanie 12.03.07, 09:52
            dana33 napisała:

            > co prawda, to prawda.... :))))

            A prawda jest taka, ze "ziemie odzyskane" (a raczej utracone na wschodzie) to
            nie pomysl narodu polskiego a pomysl Stalina.
            I zydzi takimi metodami usprawiedliwiaja wlasne metody. Brawo :-)
      • indris Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 10:16
        W 1967 Izrael zdobył Jerozolimę i włączył ją do swojego państwa. Ale nie zrobił
        ltego samego z Zachodnim Brzegiem (Jordanu). Podobnie nie zrobił z Synajem,
        któty później zwrócił Egiptowi. Albo więc ZAchodni Brzeg to są terytoria
        okupowane, albo trzebaby dać zamieszkałej tam ludności izraelskie prawa
        obywatelskie. Bo apartheidu chyba Izrael nie ustanowi ?
        • cepekkolodziej Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 10:32
          indris napisał:

          Albo więc ZAchodni Brzeg to są terytoria
          > okupowane, albo trzebaby dać zamieszkałej tam ludności izraelskie prawa
          > obywatelskie. Bo apartheidu chyba Izrael nie ustanowi ?

          Niekoniecznie. Bo wg najnowszych koncepcji sączonych tu dzień w dzień przez niską, ta ludność nalezy już (choć może nie w pełni jeszcze zdaje sobie z tego sprawę) do kategorii "oczekujących na transfer". Zatem status tylko tymczasowy. Nie trzeba ani apartheidu ani obywatelstwa. Rozwiązanie ma być zupełnie inne.
          • dana33 Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 11:16
            cepowate indywiduum znow manipuluje....
            nigdy nie bylo mowy ani w israelu, ani ja nie pisalam na forum, ze transfer ma
            dotyczyc arabow ze zdobytych terenow. zachodni brzeg nie byl wlaczony nigdy do
            israela, a tylko administrowany przez nas, bo mial byc, i ciagle jeszcze jest,
            karta w naszym reku do negocjacji z arabami. jerozolima zostala wlaczona, bo nie
            jest tematem do negocjacjo: to stolica israela i nigdy wiecej nie zostanie
            podzielona. co bylo mozliwe, zeby oddac, to sharon ladnie i po cichu zrobil,
            budujac mur na peryferiach jerozolimy, oddzielajac kilka dzielnic arabskich od
            israela i zmniejszajac ladnie, bez zadnego transferu, ilosc arabskich
            mieszkancow miasta o okolo 50 tysiecy.
            zachodni brzeg nalezal do jordanii i do 67 roku arabowie zachodniego brzegu
            nigdy nie wrzeszczeli, ze chca niezaleznego panstwa i nie zadali nic od
            jordanii. w 67 jordania rozpoczela z nami wojne razem z innym bracmi swoimi i
            przegrala. przegrala tez zachodni brzeg. no i wlasnie jak tzw. palestynczycy
            uznaja nasze prawo do istnienia, jak zaprzestana terroru i jak dojdzie do
            ukladu pokojowego, to dostana w zamian za to zachodni brzeg. nie caly, to jest
            jasne, ale 90% napewno. wczesniej nie dostana nic. cos za cos..... nie ma cos
            za nic. transfer odnosi sie tylko i wylacznie do arabow israelskich. jak im sie
            tu nie podoba, jak nie sa zadowoleni z zycia w israelu, to wynocha. a jak sie
            okaze, ze dalej beda pomogac terrorystom, jak sami beda brac udzial w zamachach,
            to bedzie wlasnie transfer. oddzielic sie od nich zupelnie. dwa panstwa dla
            dwoch narodow. zamknac granice i jak chca wjechac, to musza miec wizy. a czy
            dostana, to juz israel zadecyduje wg kryterii, jakie mamy w naszym kraju.
            dokladnie tak samo, jak decyduje kazdy inny kraj, kogo wpuscic, a kogo nie.
            wtedy bedzie spokoj.
            a transfer arabow z zachodniego brzegu nie jest wogole mozliwy. bo nikt ich nie
            chce. ani jordania ani egipt. wlasnie widzimy od kilku dni, jak egipt ladnie
            zamknal swoja granice i nie wpuszcza zadnego gazanczyka. tutaj oczywiscie
            cepowate indywiduum milczy. nie protestuje. nie pluje na egipt. bo wg cepowatego
            egipt moze zamykac granice, a israel nie moze. nu, cepowaty ma problem. i jak
            rozumiem to duzy. nie spi po nocach, tylko mysli, gdzie i jak mozna jeszcze
            napluc na israel. daj bog zeby mu sliny starczylo. najgorsze, ze on tak pluje w
            puste, nikt na niego uwagi nie zwraca. wszystko bedzie tak, jak israel
            zadecyduje, czy sie to roznym cepowatym podoba czy nie. nawet bidula, swoich 5
            minutes of fame nie dostanie, bo nikt go nie slyszy.... nu, ale tak juz ma...
            klamliwie, manipulacyjnie i cepowato. no i jak widac, rowniez terrorystycznie,
            bo twierdzi jak i hamas, jak i jihad i jak jego najlepszy przyjaciel
            achmadcustam: "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami Izraela -
            czy nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
            • cepekkolodziej Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 11:37
              Dla twojej wiadomości, niska -
              • dana33 Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 12:03
                ja tobie cepowaty, nic nie mowilam. ja wyjasnialam indrisowi, co mu nie jest
                zrozumiale. tobie nie wyjasniam. nie gadam ze sciana.
                a co do arabow z zachodniego brzegu to uzywam takich slow, jakie wg mnie sie im
                naleza. oprocz tego ze wrzeszcza, to jeszcze porywaja ludzi i zabijaja ich.
                wiec moje slowa nie sa tak straszne. my ich nie porywamy i nie zakatrupiamy w
                jakich krzakach.
                a ty oczywiscie plujesz i to do tego niecelnie. ale nicha, jeszcze sie
                poduczysz troche u terrorystow i bedziesz rzucal tutaj jeszcze pare ich
                twierdzen, nie tylko to "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami
                Izraela - czy nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
                • cepekkolodziej Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 12:20
                  A -
                  • dana33 Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 12:30
                    nu, cepowaty...... tobie i lopata nie pomoze..... no i manipulacyjki nie
                    ustaja.... bo zachodni brzeg to judea i samaria od wiekow, a ta nazwe to
                    zaczeli uzywac po wojnie 67 roku. co nie zmienia faktu, ze to judea i samaria.
                    a zajelismy nie juz teraz, tylko zdobylismy w 67 roku. i jak dlugo jest pod
                    nasza administracja, tak dlugo tam budujemy co chcemy i gospodarujemy tam jak
                    uwazamy za stosowne. a poniewaz nie widze, ze w ciagu nastepnych 10 lat dostana
                    cokolwiek z judei i samarii, to bedziemy tam dalej robic, co uwazamy za
                    stosowne.
                    mowilam i dalej mowie, ze nie bylo nigdy palestynczykow. bo nie bylo. i nie ma.
                    i nie bedzie, jak dlugo nie beda mieli swojego panstwa. potem sie moga nazywac
                    jak chca. a tymczasem to arabowie palestynscy, albo tzw. palestynczycy i tak
                    pisalam zawsze i tak bede dalej pisac. palestynczykami nazywano mieszkancow
                    obszaru palestyny, tak zydow jak i arabow. ale do cepowatych twojego wrednego
                    rodzaju to nigdy nie dojdzie.
                    nie ja sie placze, i napewno nie w zeznaniach, bo ja tutaj, cepowaty, nie jestem
                    ani oskarzona, ani na sledztwie, nawet jak ty chcialbys zrobic takie wrazenie.
                    natomiast ty sie starasz juz od lat, pisac tak, zeby moc udowodnic to co ci sie
                    marzy. placzesz to ty sie. w kazdym twoim poscie. udajesz ze nie wiesz, udajesz
                    ze nie rozumiesz. a zwyczajnie manipulujesz i klamiesz. dokladnie tak, jak
                    robia to te terrorystyczne grupki sqrwieli arabskich, ktorzy twierdza dokladnie
                    to, co ty, mianowicie, ze "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami
                    Izraela - czy nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "

                    tak ze spadowa facio, bos wart dokladnie tyle, ile sa warci ci terrorysci,
                    ktorych popierasz tutaj na forum od lat.
                    • cepekkolodziej Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 14:14
                      Aha, pod waszą administracją. Zdobyte. Aby tylko nie okupowane. A proszę: Ariel Szaron, ktory spokojnuie uzywał terminu "Occupied Territories" wciaż jeszcze zyje.

                      Fajnie to wywiodłas. Palestyńczyków nie ma. Są tylko Arabowie palestyńscy albo "tzw. Palestyńczycy". Ale ja jestem człowiek dociekliwy: czym róznią sie ci "tzw. Palestyńczycy" od Palestyńczyków, z którymi i o których prowadzą rokowania rózne ważne podmioty polityczne/osobistosci? A może prowadzą z jakimiś fantomami, bo to już zupełne durnie?

                      No -
                      • jj-kk Nie belkocz. Nie zdobyte, tylko odzyskane 12.03.07, 14:21
                        Po 3000 lat mieszkania Zydow na tej Ziemi.
                        Ponadto Zydzi niec nie oddadza, gdyz nie musza :)

                        A jedynie PRZEKAZA palestynczykom, ca 50 % Zachodniego Brzegu 8a nie 90 % jak
                        piszesz, nieuku) w imie pokojowego wspolzycia miedzy narodami.

                        Podzial West Bank miedzy Izarel i Autonomie Palestynska:
                        www.passia.org/palestine_facts/MAPS/newpdf/WBGSMarch2000.gif
                        PS. Robisz ostatnio za manipulanta mirmila?

                        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                        • dana33 Re: Nie belkocz. Nie zdobyte, tylko odzyskane 12.03.07, 17:04
                          te 90% to ja napisalam, j-k, ale to tak z glowy, bo sie jeszcze rzad ze mna nie
                          porozumial... :)))))
                          sprezentujemy tzw. palestynczykom dokladnie tyle, ile uznamy za stosowne i ani
                          jednego procenta wiecej.

                          to bedzie w deche panstwo, unikalne.... bez ciaglosci terytorialnej..... i jak
                          juz beda mieli to panstwo i okaze sie ze znow nas oklamali i ze znow
                          rozpoczynaja terror, to nie beda sie mogli dostac z jednej czesci tego panstwa
                          do drugiej... :)))) mam nadzieje, ze dozyje tego, zeby ogladac to
                          przedstawienie... :))))
                        • cepekkolodziej Re: Nie belkocz. Nie zdobyte, tylko odzyskane 12.03.07, 17:06
                          Matole, to nie ja piszę o 90%, to pisze niska, słynna izraelska propagandzistka. I dodaje, że na pewno. Poczytaj sobie kilka wpisów wyżej, przekonasz się, o co chodzi.

                          Wyglada mi na to, że pochodzisz z pd.-wsch. Polski. Nie mylę się?
                          • dana33 Re: Nie belkocz. Nie zdobyte, tylko odzyskane 12.03.07, 17:17
                            spozniles sie matole, o cale 2 minuty. napisalam juz wczesniej.
                            uwazaj, bo nie jestes rze-tel-ny.....
                          • jj-kk Re: Nie belkocz. Nie zdobyte, tylko odzyskane 12.03.07, 18:33
                            cepekkolodziej napisał:

                            > Matole, to nie ja piszę o 90%, to pisze niska, słynna izraelska
                            propagandzistka>

                            Nieuku, to co pisze izraelska propaganda
                            nigdy mnie nie interesowalo...
                            Interesuje mnie Interes Izraela, a nie ich propagamda, islamusku :)
                            A twoja z Lubartowa, juz zupenie :)))


                            Wyglada mi na to, że pochodzisz z pd.-wsch. Polski. Nie mylę się?

                            - to bez znaczenia, w czym sie mylisz.
                            Pochodze z Warszawy, o czym wielkorotnie pisalem
                            a dziadek pochodzi z Plocka

                            A tu masz podzial west bank miedzy Izrael i autonomie palestynska...
                            ca...
                            pol na pol :)
                            www.passia.org/palestine_facts/MAPS/newpdf/WBGSMarch2000.gif
                            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.


                      • dana33 Re: Coś tu się nie zgadza 12.03.07, 16:28
                        hahahaha....... musze przyznac, ze twoje, ach jak bardzo cepowate manipulcyjki
                        i klamstewka jeszcze potrzebuja troche szlifu....
                        ZAWSZE pisalam, ze nie ma narodu palestynskiego, ZAWSZE pisalam tzw.
                        palestynczycy, nic nowego tutaj nie napisalam i nic nowego nie "wywiodlam".
                        od kretactw tutaj jestes ty. jeden z wielu, by the way, nawet nie jedyny.
                        tzw. palestynczycy nie roznia sie niczym od "Palestyńczyków, z którymi i o
                        których prowadzą rokowania rózne ważne podmioty polityczne/osobistosci". i ci i
                        ci to ci sami tzw. palestynczycy, arabowie, ktorzy mieszkali na terenach
                        obszaru zwanego palestyna.
                        nu, jak ci brakuje troche wyksztalcenia, to sluze:

                        1948: Gaza is placed under Egyptian occupation, as a result of the First
                        Palestinian War. The face of Gaza changes as it becomes the host for
                        Palestinian refugees.
                        i-cias.com/e.o/gaza.htm
                        nu, to moze to nie "palestynczycy" tylko "egipcjanie" cepowaty?
                        a co nie plujesz na egipcjan za "okupacje" gazy? nie pasuje w cepowaty kram?

                        nu, to przejdzmy to twojego west bank:

                        1948: Jordan occupies the West Bank, and East Jerusalem.
                        1949: The borders between Israel and Jordan are settled, and from this the West
                        Bank is defined. The border line is called the Green Line. There is a high
                        influx of Palestinian refugees from the area which came to be known as the
                        state of Israel.
                        1952: Jordan annexes the West Bank, but does only get support from a couple of
                        countries for this claim. All inhabitants of West Bank receive full Jordanian
                        citizenship.
                        www.lexicorient.com/e.o/westbank.htm
                        to moze ci arabowie z west bank to wlasciwie jordanczycy? ani slowa o
                        jordanskiej okupacji i aneksji cepowaty nie straci, nie?

                        prawda wyglada tak, ze cepowatego interesuje historia dopiero od 1967 roku i
                        tez tylko czesciowo. nie jest mu zupelnie wazne, ze do zdobytych terenow gazy i
                        west bank doszlo w wyniku wojny, ktora wywolali arabowie. cepowatemu bardzo jak
                        widac by odpowiadalo, zeby tamta wojna skonczyla sie inaczej. z drugiej strony
                        znow, co by robil cepowaty dzisiaj? nie mialby na kogo pluc, nie mialby nic do
                        manipulowania..... by mu siem straaaaaaasznie nudzilo......

                        ale w jednym cepowaty ma racje: oni sa durnie. daja sie manipulowac od prawie
                        60 lat przez pare arabskich krajow. mogli przeciez juz dawno miec to swoje
                        wymarzone panstwo. za to wzieli sie za terror.... nu, to poczekaja sobie
                        jeszcze ciutko na to swoje panstwo. beda je mieli wtedy, kiedy inne arabskie
                        panstwa uznaja to za stosowne. miejmy nadzieje, ze do tego czasu israel nie
                        straci nadzieji na takiego sasiada.

                        a jak to panstwo bedzie wygladalo, cepowaty, to sam zobaczysz. musisz sie noch
                        ein bisschen gedulden, az je zobaczysz. a tymczasem cepowaty, dalej graj
                        nierozumiejacego i zadnego wiedzy. pasuje do ciebie, durnowaty cepie....
    • 1ja Re: cepku szanowny+ 12.03.07, 15:03
      czy znasz synonim na "tereny okupowane"?
      Pomoge ci:
      to sa uzyskane "Ziemie Odzyskane".
      Czy to jest prosta odpowiedz na twoje proste pytanie?
      • 1ja Re: cepP.S+ 12.03.07, 15:14
        Re: Coś tu się nie zgadza
        Autor: cepekkolodziej
        Data: 12.03.07,

        Fajnie to wywiodłas. Palestyńczyków nie ma. Są tylko Arabowie palestyńscy
        albo "tzw. Palestyńczycy". Ale ja jestem człowiek
        dociekliwy: czym róznią sie ci "tzw. Palestyńczycy" od Palestyńczyków, z
        którymi i o których prowadzą rokowania rózne ważne
        podmioty polityczne/osobistosci? A może prowadzą z jakimiś fantomami, bo to już
        zupełne durnie?
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Ja tez upierdliwy jestem.I upierdliwie odpowiadam:
        Arabowie palestynscy,to jakby Niemcy wroclawscy lub szczecinscy.
        Ale ci drudzy zostali przesiedleni do Niemiec.
        Pobolalo,pobolalo.Stalin twardo na swoim postawil.
        No i sie zagoilo:
        Niemcy wroclawscy o Wroclawiu moga tylko pomarzyc ,jak Polacy o Lwow
        ukrainski,albo jak Rosjanie o miasta Sewastopol lub Odessa.
        • 1ja Re: P.S+ 12.03.07, 15:20
          A tak,na dodatek:retoryczny-piprzenie kotka za pomoca mlotka:
          www.slownik-online.pl/kopalinski/7C204E5F9055D50BC12565860066C63A.php
          • dana33 a teraz hevre.... 12.03.07, 17:14
            ciiiiiiiiicho sza...... trza dac cepowatemu pomyslec nad odpowiedzia..... co
            zmanipulowac, jakich linkow nie uznac, jakie wiadomosci okreslic propaganda i
            jakie madre, rzetelne pytanie znow zadac....

            aaaaa, cepowaty...... w mojej rodzinie niska krowa nazywamy swinie. zeby nie
            urazic uczuc zydow religijnych. to taki zart rodzinny. ty do rodziny nie
            nalezysz, rowniez nie do przyjaciol. wiec spokojnie nazywaj mnie krowa albo
            swinia. poprosze kropke, zeby cie nie wycinala za to. ty farsztejst, ja to
            lubie prawde, a nie te twoje kretactwa. tak ze wal prosto z mostu. ja przeciez
            tez ci wale prosto miedzy oczy i nie krece, zes ty porzadny czlowiek, tylko bez
            zadnych ceregieli mowie to, co o tobie mysle: kretasz i manipulant, popierajacy
            terror i gloszacy ich teze: "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi
            granicami Izraela - czy nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do
            istnienia... "
            • dana33 Re: a teraz hevre.... 12.03.07, 17:22
              kretacz oczywiscie, a nie kretasz, bo zaraz napiszesz to twoje slynne:
              kretasz
              he he

              wiec nie daje ci tej furtki, zeby sie wywinac....

              ty zauwazyles, jak ja ciebie lubie, poszukujacy prawde?
          • dana33 Re: P.S+ 12.03.07, 17:34
            belfrowi siem letko pomylilo...... retorycznie z merytorycznie......
            he he
    • absztyfikant Cep 12.03.07, 18:19
      Niedlugo sie zaczniesz wyklocac o poziom zasolenia Morza Martwego...

      Czy nie byloby prosciej sporzadzic protokol rozbieznosci i dac tobie i Danie do
      podpisania?

      Proste zdanie: Izrael ma prawo do istnienia/Izrael musi zniknac.

      Niepotrzebne skreslic.
      • cepekkolodziej Re: Cep 12.03.07, 18:29
        Jasne, że ma prawo do istnienia. Problem tylko -
        • 1ja Re: Cep+ 12.03.07, 18:48
          izrael-to jest panstwo,ktore walczy o swoje istnienie.
          Problem w tym,ze w odroznieniu od Polski.
          za polske Stalin walczyl-o cenie tu nie mowmy.
          za Izrael Izraelczycy walcza-oczywiscie z pomoca.

          Izrael-jak w Izraelu wybory-w Szecji,np.miesiac przes tym i miesiac po tym
          gadaja.
          jak wybory w Polsce-wzmianka w Dzienniku.

          Izrael-ciagle u was na ustach.
          Nim zyjecie.
          Zydziaki dla takich jak ty-powietrze.
          Definicja?

          1.Uznanie panstwa i narodu.
          2.uznanie granic.

          Panstwo i narod polski Stalin uznal.
          Granic polskich strzegl.
          A granice ostatecznie uznane zostaly przez Kohla.
          Ile lat to zabralo?

          Izrael-fascynujesz sie tym krajem.
          A przeciez ciekawe sprawy i gdzie indziej sie odbywaja:
          Zimbabwe
          Kuba
          Ameryka Poludniowa
          Tybet
          W Afryce Poludniowej AID zupa grochowa lecza-minister zdrowia na sraczke
          zachorowala.
          W jakims innympanstwie afrykanskim prezydent poddanych swoich lajnem leczy.
          W Darfurze ludzie sie kochaja.
          W Iraku tez.
          Ponad 6x10^6 ludzi na swicie,a ciebie zydziaki tylko interesuja.
          I zabawiasz sie w pytania retoryczne-czyli pieprzenie kotka za pomoca mlotka.
          Zajmij sie lepiej robota bardzie pozyteczna-100 zdrowasiek,a ksiadz ci moze cos
          odpusci.
        • dana33 Re: Cep 12.03.07, 20:17
          problem w jakiej formie? a to twoj problem, cepowaty? ty tutaj zyjesz? ty sie
          zajmij forma twojego kraju, nie mojego. i jak ci juz pisalam, twoje poparcie
          albo jego brak nikogo tutaj nie interesuje. ja nie popieram formy w jakiej
          dzisiaj znajduje sie polska, so what? interesuje to ciebie?

          no i cepowaty, israel nie potrzebuja nieustannie potwierdzen o prawie do
          istnienia. dostal je juz 60 lat temu conajmniej. potwierdzic to musza tzw.
          palestynczycy, bo odmawiaja nam tego prawa, zupelnie tak samo jak ty.
          i przygotuj sie psychicznie: nawet jak uznaja to prawo, to jeszcze daleko do
          ukladu pokojowego i stworzenia ich panstwa. najpierw pare latek na udowodnienie.
          potem normalizacja stosunkow. a dopiero potem panstwo. pewnie sie nie doczekasz
          cepowaty.....
          • cepekkolodziej Re: Cep 12.03.07, 20:30
            Mój nie mój -
            • cepekkolodziej Re: Cep 12.03.07, 20:57
              Sorry, miałem napisać: nie piernicz, niska.
            • absztyfikant Re: Cep 12.03.07, 21:00
              Palestynczycy sa wynalazkiem mlodszym od Coca-Coli, a swojego panstwa nie mieli
              nigdy w historii. O czym Ty pisesz?

              > Wziawszy pod uwagę tempo, w jakim odbie
              > racie Palestyńczykom ziemię i tym samym mozność zbudowania państwa w jakichś no
              > rmalnych granicach - jasna sprawa.
              • aaki take it easy absztyf 12.03.07, 21:05
                pewnie z 50% wszystkich aktualnie istniejących państw powstało w ostatnich kilkudziesięciu latach
                • absztyfikant Re: take it easy absztyf 12.03.07, 21:09
                  I co z tego? Nie widze zwiazku logicznego.
                  • aaki Re: take it easy absztyf 12.03.07, 21:16
                    nie zaskoczyłeś mnie.
                    ale mniejsza z tym.
            • dana33 Re: Cep 12.03.07, 21:25
              szanowny..... pierniczysz to ty. juz od lat. a ja bede pisac co bede chciala i
              jak bede chciala. problem calego swiata, wlacznie ze swiatem arabskim, to
              wlasnie ci tzw. palestynczycy i arabski terror, a nie israel. do 67 roku nie
              bylo zadnego problemu. arabowie byli ladnie pod okupacja jordanii i egiptu i
              nikt nie wrzeszczal. cepowaty tez nie. i israel nie podnosci krzyku zadnego, i
              juz napewno nie w strone zachodniego swiata. israel nie podnosi krzyku, tylko
              zwyczajnie zada uznania prawa do istnienia od tzw. palestynczykow. to wszystko.
              ze ty cholernie chcialbys widziec w tym zadanie uznania od calego swiata, to
              jest twoja manipulacyjka.
              zgadza sie, to sa dzikusy. jak morduja wlasne dzieci, to sa dzikusy.
              no i to:
              www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3375563,00.html
              to tez robia tylko dzikusy.
              a ty bron ich dalej. tez sie zaliczysz do dzikusow. a wlasciwie to juz jestes,
              bo twierdzisz to wlasnie: "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami
              Izraela - czy nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
    • 1ja Re: Czy to retoryczne pytanie+ 12.03.07, 21:16
      Re: Cep
      cepekkolodziej 12.03.07
      Mój nie mój -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka