Dodaj do ulubionych

Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku

IP: 62.181.161.* 06.05.03, 20:33
Oj zabolalo i to bardzo naszych Francuskich i Niemieckich
pseudo przyjaciol.Jednym slowem obudzili sie z reka w nocniku
hahaha i dobrze im tak !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczory11 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.zeelandnet.nl 06.05.03, 20:54
      A chcialoby sie, aby w Iraku byla strefa francuska, prawda? Zal,
      ze jej nie ma az tryska z wypowiedzi tych panow. Wiec panowie
      zabojady dobra dla was rada na przyszlosc. Zanim zaczniecie
      szczekac jadaczkami i ciskac blotem dookola zastanowcie sie
      najpierw dwukrotnie czy to warto i czy jestescie na tyle mocni
      aby udawac mocarstwo. Bo mocarstwem to jestescie tylko w jednej
      dziedzinie - w produkcji zaplesnialych serow.
      • Gość: robas Mysleli Francuzi, ze znowu sie uda... IP: *.asapsoftware.com 06.05.03, 21:09
        Gość portalu: kaczory11 napisał(a):

        > A chcialoby sie, aby w Iraku byla strefa francuska, prawda? Zal,
        > ze jej nie ma az tryska z wypowiedzi tych panow. Wiec panowie
        > zabojady dobra dla was rada na przyszlosc. Zanim zaczniecie
        > szczekac jadaczkami i ciskac blotem dookola zastanowcie sie
        > najpierw dwukrotnie czy to warto i czy jestescie na tyle mocni
        > aby udawac mocarstwo. Bo mocarstwem to jestescie tylko w jednej
        > dziedzinie - w produkcji zaplesnialych serow.

        W koncu mieli prawo oczekiwac, ze znowu im sie uda.
        W czasie II wojny, stworzyli kolaboracyjny z Niemcami rzad, dawali hitlerowcom
        dup... ile wlazlo, po czym.... okazalo sie, ze Francja takze walczyla z
        Niemcami jako czlonek koalicji. Dostala swoj sektor w Niemczech, zmyla z geby
        wstyd i udaje, ze nic sie nie stalo.
      • Gość: ANka Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 09:20
        Gość portalu: kaczory11 napisał(a):

        > A chcialoby sie, aby w Iraku byla strefa francuska, prawda? Zal,
        > ze jej nie ma az tryska z wypowiedzi tych panow. Wiec panowie
        > zabojady dobra dla was rada na przyszlosc. Zanim zaczniecie
        > szczekac jadaczkami i ciskac blotem dookola zastanowcie sie
        > najpierw dwukrotnie czy to warto i czy jestescie na tyle mocni
        > aby udawac mocarstwo. Bo mocarstwem to jestescie tylko w jednej
        > dziedzinie - w produkcji zaplesnialych serow.
        NIeszczesny szerokousty drobiu. Chirac nigdy nie nalezal do
        pieknoustych i za narod francuski sie nie wypowiada. Francuzi nie
        angazuja sie w sprawy wojen z muzulmanami bo mieli swoja algierie
        i maja b. duzo imigracji, sztuki i silne oddzialywania ze strony
        kultury muzulmanskiej we wlasnym kraju. To akurat sie im chwali
        ze problem nie przelamywalnych roznic kulturowych rozwiazuja
        szeroko pojeta edukacja. Serow jak ktos nie lubi jesc nie musi. U
        nas i tak nie beda smaczne bo to nie ten klimat.
        Poza tym Francja moze nam zaimponowac swoimi drogami ktorych my
        sie nie dorobilismy i pewnie nie dorobimy i paroma jeszcze innymi
        rzeczami ktorych tu nie wymienie z braku czasu. Nalezy do nich
        umiejetnosc odrozniania `mensonges´politykow od zdania narodu.
        A poza tym to juz nawet niemcy zauwazyli ze sie zdaniem zarowno
        francuskich jak i niemieckich politykow przejmowac nie musimy.
        Wazne bysmy swoj wlasny bigos opanowali i zrobili porzadek ze
        swoimi glupkami i zalosnymi wypowiedziamy politykow ktorzy bigosu
        z wojna narobili (uczestniczyc mogli jak Bryci) ale po co sie
        bylo, deklarowac, gardlowac, tlumaczyc? Jak juz cos amoralnego
        sie robi to po co sie tym chwalic? Czy budowac panstwo policyjne
        jak Rokita albo bawic sie w ciuciubabke jak Michnik? Kazdy glupi
        nawet nie czytajacy gazet widzi ze srodowisko kryminogenne to u
        nas nastoletnia mlodziez. I wsadzic ich na dzien dobry za kratki?
        A kto za to bedzie placil? Moze tak Panowie nasi politycy
        zastanowia sie jak konsekwentnie teraz podazac ta droga ktora
        sobie wybrali aby przynajmniej starczylo na resocjalizacje naszej
        mlodziezy.
        A porzadni politycy dbaja o swoje Panstwo a nie o swoje
        morale..Bok takim kretactwom jak sie u nas uskutecznia to
        autorytet papieza nawet nie pomoze.
        Powinno sie na drzwiach sejmu powiesic haslo - konsekwencja
        Panowie, konsekwencja.
        I dajcie sobie wreszcie spokoj z innymi Panstwami bo maja nas
        gleboko gdzies - no chyba ze bedziemy od nich kupowac stare
        komputery, tudziez hamburgery ktore sie juz gdzie indziej nie
        sprzedadza. I dotyczy to tak samo drodzy forumowicze USA,
        Niemiec, Brytow i Francji.
        A ataki na spoleczenstwa i narodowosci niczego tu nie zmienia...
        Jesli chodzi o moja postawe to nazwe sie krotko
        • franzmaurer Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku 07.05.03, 09:33
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Poza tym Francja moze nam zaimponowac swoimi drogami ktorych my
          > sie nie dorobilismy i pewnie nie dorobimy i paroma jeszcze innymi
          > rzeczami ktorych tu nie wymienie z braku czasu.
          Moze France Telecom na ten przykład :))
          Albo 7 tysiecy ludzi zarażonych HIV dzieki świetnej organizacji służby
          zdrowia...
          • Gość: ANka Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 10:28
            franzmaurer napisał:

            > Gość portalu: ANka napisał(a):
            >
            > > Poza tym Francja moze nam zaimponowac swoimi drogami ktorych my
            > > sie nie dorobilismy i pewnie nie dorobimy i paroma jeszcze innymi
            > > rzeczami ktorych tu nie wymienie z braku czasu.
            > Moze France Telecom na ten przykład :))
            > Albo 7 tysiecy ludzi zarażonych HIV dzieki świetnej organizacji
            służby
            > zdrowia...
            >

            Populistycznych ideii i robienia z kosciolow winiarni tez nie
            lubie. A z ta sluzba zdrowia to w odniesieniu moze do naszej?!
            Ja nie jestem fanatyczka. Lubie sery, drogi i szkoly francuskie.
            I pare pomyslow na rozwiazanie problemow imigracji ktore sa trudne.
            My jak widac dzielnie sobie radzimy z nasza. Ostatnio obok mojego
            domu pod Warszawa bylo pole minowe. Sic. Po prostu dajcie sobie
            spokoj z innymi. Co nas to obchodzi. Wezcie sie za naszych aby za
            duzo bigosu nie narobili i nie szkodzili tym ktorzy chca
            normalnie zyc i pracowac...
        • Gość: kaczory11 Do ANki IP: *.zeelandnet.nl 07.05.03, 16:50
          Zanim zacznie Pani roztaczac przede mna francuskie wspanialosci
          proponowalbym zrobic sobie powtorke z historii stosunkow polsko -
          francuskich. Aby nie siegac prehistorii, to powiedzmy od
          czasow "Swietego Przymierza" (druga polowa XVII wieku) do dnia
          dzisejszego. Zapewniam, nauka bardzo pouczajaca. O ile Pani nie
          wie, to zorientuje sie Pani ile to ukladow zabojady zlamaly i
          ile to razy Polakow zdradzily. Czasy Lafayetta (uwazam, ze wie
          Pani kto to taki), Woltera, Rouseau, czy chociazby Zoli to juz
          przebrzmiala historia. Obecna Francja to mentalnosc i sposob
          postepowania Pétaina, Le Pena, Sartre'a - wielbiciela Stalina i
          szowinisty, hipokryty Czyraka.
          Francje jako kraj znam dobrze, nawet lepiej niz sie Pani zdaje.
          Proponuje wiec zjechac z tych pieknych (zbudowanych z pieniedzy
          Planu Marshalla)autostrad i pojechac do malych miescin, poza
          szlakami turystycznymi. Chociazby do malych wiosek w Bretanii,
          czy kolo Marsylii. Radze jednak najpierw dobrze zatkac nos, BO
          SMIERDZI.
          Pozdrawiam - Kaczory11
          • Gość: ANka Re: Do ANki IP: *.ifn-magdeburg.de 09.05.03, 10:47
            Gość portalu: kaczory11 napisał(a):

            > Zanim zacznie Pani roztaczac przede mna francuskie
            wspanialosci
            > proponowalbym zrobic sobie powtorke z historii
            stosunkow polsko -
            > francuskich. Aby nie siegac prehistorii, to powiedzmy od
            > czasow "Swietego Przymierza" (druga polowa XVII wieku)
            do dnia
            > dzisejszego. Zapewniam, nauka bardzo pouczajaca. O ile
            Pani nie
            > wie, to zorientuje sie Pani ile to ukladow zabojady
            zlamaly i
            > ile to razy Polakow zdradzily. Czasy Lafayetta (uwazam,
            ze wie
            > Pani kto to taki), Woltera, Rouseau, czy chociazby Zoli
            to juz
            > przebrzmiala historia. Obecna Francja to mentalnosc i
            sposob
            > postepowania Pétaina, Le Pena, Sartre'a - wielbiciela
            Stalina i
            > szowinisty, hipokryty Czyraka.
            > Francje jako kraj znam dobrze, nawet lepiej niz sie
            Pani zdaje.
            > Proponuje wiec zjechac z tych pieknych (zbudowanych z
            pieniedzy
            > Planu Marshalla)autostrad i pojechac do malych miescin,
            poza
            > szlakami turystycznymi. Chociazby do malych wiosek w
            Bretanii,
            > czy kolo Marsylii. Radze jednak najpierw dobrze zatkac
            nos, BO
            > SMIERDZI.
            > Pozdrawiam - Kaczory11

            Dzieki- o tym wszystkim wiem. Chodzilo mi o to zeby nie
            splycac polityki do powielania stereotypow. Ze na
            prowincji smierdzi - wiem bo mi sie zdarzylo powachac. A
            mimo to sprobowac tez serow i popatrzec na delektowanie
            sie francuskich chlopow przerwa obiadowa.
            Ja nie oczekuje lojalnosci - prosze mnie zle nie
            zrozumiec i nie bronie francuzow. Chcialabym jednak aby
            w naszych rozwazaniach politycznych operowalo sie czyms
            wiecej niz rozzaleniem i wypominaniem lojalnosci czy
            nielojalnosci przy pomocy oskarzen troche nie na poziomie.
            Prowincje francuska podziwialam nie dalej jak w zeszlym
            roku i zdarza mi sie to dosc regularnie. I smierdzi -
            czesto tak jak w innych krajach poludniowej Europy ale
            jest kolorowo i ladnie. Poza tym nie mozna tak
            generalizowac. Ja tu za oknem mam chlopcow ktorzy
            rozwalaja butelki w ramach sportu a obok siebie ludzi
            ktorzy znacznie od nich odbiegaja pod wzgledem kultury i
            moralnosci. I co z tego wynika?
            Np rozwodzicie sie Panstwo na temat tego kto nam
            wymordowal inteligencje - ot fakt - wciaz nam jej brakuje
            i zabraklo jej spadku kulturowego. Ale jest tez jej
            ciagly drenaz. Np aktualnie cala ´zalosna´w opisach
            potencjalna demokracja Bulgarska siedzi w Kanadzie. Wiem
            bo siedzi tam czesc jedyna mojej rodziny tzn kuzyni-
            dzieci wujkow po dwoch fakultetach ktorzy dzielnie
            przyczyniajaca sie do walki z sowiecka ekonomia
            wykonczyli sie w konuc - bo kto bylby w stanie przezyc na
            emeryturze ktorej wartosc pozwala kupic chleb i gazete?
            Inteligencji nie da sie wybic - ona sie wciaz odradza i
            jej proporcje sa zgodne z krzywa Gaussa.
            Problem pojawia sie wowczas gdy jest staly drenaz a tego
            najlepszym dowodem sa wlasnie Panstwo. Poza tym chodzi mi
            tez o to ze - ja konkretnie jako przypadkowy raczej gosc
            na tym forum zauwazylam ze wypowiedzi w tym stylu
            podjudzaja cale bandy polskich niedouczonych szowinistow
            i najconalistow ktorzy nie dysponuja raczej bardzo
            wyszukanymi argumentami.
            Ja nie miluje francuzow - choc z uwagi na lata mlodosci i
            szkole szanuje ich kulture i to czego sie od nich nauczylam.
            Poza tym nie uwazam ze nalezy sugerowac innym ze w
            polityce ktokolwiek kieruje sie bezinteresowna sympatia,
            lub poczuciem obowiazku moralnego. Raczej jak widac
            zwlaszcza ostatnio nawet zasady sa tylko czyms na
            potrzebe danej chwili. To tylko taktyka i strategia - kto
            kogo lepiej oszuka. Moze tak wartoby bylo raczej pomyslec
            co my jako kraj mozemy miec interesujacego dla tych
            innych na ktorych poparcie chcielibysmy liczyc i te
            strone raczej umacniac. Gdybysmy sie na tym
            skoncentrowali - tak szczerze i naprawde bo wciaz
            najwiecej klopotow mamy wewnatrz a nie na zewnatrz moim
            zdaniem to znacznie mniej musielibysmy sie rozgladac na
            innych i wowczas bylaby to faktyczna polityka a nie
            pozory i sen o potedze...
            Ale to tylko zdanie biologa a nie polityka i zapewne nie
            ma dla Szanownych Panstwa znaczenia - poniewaz nie
            przecze nie koncentrowalam sie na swoim wyksztalceniu w
            tym kierunku a w nieco innym. Ciekawe jest jednak to ze
            odnosze wrazenie iz w tej wlasnie dziedzinie wszyscy swe
            wnioski probuja wyciagac z tego co bylo. W naukach
            przyrodniczych roznice polegaja na tym ze szukamy jednak
            czegos nowego podpierajac sie i wykorzystujac to co bylo.
            MOze to jest ta roznica miedzy nami i w naszych
            zapatrywaniach...
        • Gość: Pawel Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.ini.unizh.ch 07.05.03, 17:31
          > NIeszczesny szerokousty drobiu. Chirac nigdy nie nalezal do
          > pieknoustych i za narod francuski sie nie wypowiada. Francuzi
          nie
          > angazuja sie w sprawy wojen z muzulmanami bo mieli swoja
          algierie
          > i maja b. duzo imigracji, sztuki i silne oddzialywania ze
          strony
          > kultury muzulmanskiej we wlasnym kraju. To akurat sie im
          chwali
          > ze problem nie przelamywalnych roznic kulturowych rozwiazuja
          > szeroko pojeta edukacja.

          Tak, sa bardzo mili wobec wszelkich radykalow muzlmanskich.
          Chyba nie przypadkiem Chomeini mial tam tam jak u Allacha za
          piecem ;-)

          > U nas i tak nie beda smaczne bo to nie ten klimat.
          Bez przesady to jakim cudem Szwajcaria produkuje sery? Podobno
          tez znane. W Alpach jest zminiej niz w Polsce.

          > Poza tym Francja moze nam zaimponowac swoimi drogami ktorych
          my
          > sie nie dorobilismy i pewnie nie dorobimy i paroma jeszcze
          innymi
          > rzeczami ktorych tu nie wymienie z braku czasu.
          Ktore to drogi sa platne i naleza do najdrozszych w Europie.
          Benzyna tez.
    • Gość: Pantera Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: 152.19.37.* 06.05.03, 22:29
      Teb francuski ekspert przewidywal takze kleske koalicji w walce z Irakiem oraz zabojcze walki w Bagdadzie. Czy nie czas wykreslic
      tego eksperta z listy ekspertow? Poza tym za nic w swiecie nie wpuscilbym Francuzow do naszej strefy poniewaz od razu zaczna
      nam pokazywac kto tu dowodzi (czyli wojsko francuskie nie moze podlegac jakims tam Polakom) a po drugie moga probowac nam
      udowodnic ze mieli racje tzn. zamkna oczy na dzialalnosc terrorystow albo nawet beda ich wspomagac. Francuziki to podstepne
      bydlatka!
      • Gość: Kudlaty Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: 68.147.125.* 06.05.03, 23:24
        Gosc: Pantera ma racje. Francuzi sa dobrzy przy stole i dobrym
        jedzeniu, ale nie nadaja sie absolutnie do dzialania w sferze
        militarnej. Nie nalezy zapominac, co kiedys o francuskim
        wojsku powiedzial general Patton: "Wole miec pancerna dywizje
        niemiecka przeciwko sobie, niz dywizje francuska ze soba".
        • Gość: Jan K. Francja a Niemcy IP: *.asm.bellsouth.net 06.05.03, 23:52
          Jeśli w Niemczech nawet wielu polityków z SPD (nie mówiąc o CDU)
          ostrzegało przed przejęciem przez rząd Schroedera obłędnej
          antyamerykańskiej polityki Fischera i jego towarzyszy z Partii
          Zielonych, to we Francji Chirac był naprawdę Cesarzem Wszystkich
          Francuzów. Zwłaszcza minister spraw zagranicznych de Villepin
          przedstawiał poglądy, które jednoczyły francuskich
          islamofaszystów, antysemitów, faszystów Le Pena, socjalistów,
          gaullistów, komunistów i trockistów. Chiracowi, upojonemu 100%
          poparciem normalnie politycznie rozdartej Francji, bardzo ciężko
          będzie zejść na ziemię. Obawiam się, że cyrk polityczny we
          Francji, przy pełnym poparciu zjednoczonych jak nigdy
          prawicowcych i lewicowych środków masowego przekazu będzie trwał
          bardzo długo.

          Głosy francuskich ekspertów (tylko na użytek prasy zagranicznej)
          nic tutaj nie będą znaczyły.

          Jan K.



          Gość portalu: Kudlaty napisał(a):

          > Gosc: Pantera ma racje. Francuzi sa dobrzy przy stole i
          dobrym
          > jedzeniu, ale nie nadaja sie absolutnie do dzialania w sferze
          > militarnej. Nie nalezy zapominac, co kiedys o francuskim
          > wojsku powiedzial general Patton: "Wole miec pancerna dywizje
          > niemiecka przeciwko sobie, niz dywizje francuska ze soba".
          • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Francja a Niemcy IP: *.sympatico.ca 07.05.03, 00:58
            Wydaje sie, ze w tej pustce jest miejsce dla ciebie jako
            eksperta od globalnej polityki.
            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > Jeśli w Niemczech nawet wielu polityków z SPD (nie mówiąc o
            CDU)
            > ostrzegało przed przejęciem przez rząd Schroedera obłędnej
            > antyamerykańskiej polityki Fischera i jego towarzyszy z
            Partii
            > Zielonych, to we Francji Chirac był naprawdę Cesarzem
            Wszystkich
            > Francuzów. Zwłaszcza minister spraw zagranicznych de Villepin
            > przedstawiał poglądy, które jednoczyły francuskich
            > islamofaszystów, antysemitów, faszystów Le Pena, socjalistów,
            > gaullistów, komunistów i trockistów. Chiracowi, upojonemu
            100%
            > poparciem normalnie politycznie rozdartej Francji, bardzo
            ciężko
            > będzie zejść na ziemię. Obawiam się, że cyrk polityczny we
            > Francji, przy pełnym poparciu zjednoczonych jak nigdy
            > prawicowcych i lewicowych środków masowego przekazu będzie
            trwał
            > bardzo długo.
            >
            > Głosy francuskich ekspertów (tylko na użytek prasy
            zagranicznej)
            > nic tutaj nie będą znaczyły.
            >
            > Jan K.
            >
            >
            >
            > Gość portalu: Kudlaty napisał(a):
            >
            > > Gosc: Pantera ma racje. Francuzi sa dobrzy przy stole i
            > dobrym
            > > jedzeniu, ale nie nadaja sie absolutnie do dzialania w
            sferze
            > > militarnej. Nie nalezy zapominac, co kiedys o francuskim
            > > wojsku powiedzial general Patton: "Wole miec pancerna
            dywizje
            > > niemiecka przeciwko sobie, niz dywizje francuska ze soba".
          • Gość: ANka Niemcy a USA IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 16:42
            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > Jeśli w Niemczech nawet wielu polityków z SPD (nie
            mówiąc o CDU)
            > ostrzegało przed przejęciem przez rząd Schroedera obłędnej
            > antyamerykańskiej polityki Fischera i jego towarzyszy z
            Partii
            > Zielonych, to we Francji Chirac był naprawdę Cesarzem
            Wszystkich
            > Francuzów. Zwłaszcza minister spraw zagranicznych de
            Villepin
            > przedstawiał poglądy, które jednoczyły francuskich
            > islamofaszystów, antysemitów, faszystów Le Pena,
            socjalistów,
            > gaullistów, komunistów i trockistów. Chiracowi,
            upojonemu 100%
            > poparciem normalnie politycznie rozdartej Francji,
            bardzo ciężko
            > będzie zejść na ziemię. Obawiam się, że cyrk
            polityczny we
            > Francji, przy pełnym poparciu zjednoczonych jak nigdy
            > prawicowcych i lewicowych środków masowego przekazu
            będzie trwał
            > bardzo długo.
            >
            > Głosy francuskich ekspertów (tylko na użytek prasy
            zagranicznej)
            > nic tutaj nie będą znaczyły.
            >
            > Jan K.
            >
            >
            >
            > Gość portalu: Kudlaty napisał(a):
            >
            > > Gosc: Pantera ma racje. Francuzi sa dobrzy przy stole i
            > dobrym
            > > jedzeniu, ale nie nadaja sie absolutnie do dzialania
            w sferze
            > > militarnej. Nie nalezy zapominac, co kiedys o
            francuskim
            > > wojsku powiedzial general Patton: "Wole miec
            pancerna dywizje
            > > niemiecka przeciwko sobie, niz dywizje francuska ze
            soba".

            Tos sie Pan wyrwal z tych konopi bo tak szczerze mowiac
            to wspolpraca naukowa niemiecko amerykanska kwitnie jak
            nigdy dotad i nikt sobie tu nie robi problemow z
            dywagacji jakichs tam rzekomych politykow a niemcy to
            maja z francja wspolna chyba tylko unie bo tak poza tym
            to sie bardzo nie lubia a wspolpraca w tej dziedzinie
            jest taka jak z nami (to jest polska - chyba ze sie Pan
            wylacznie z Demokracja identyfikuje) - Ale te szczegoly
            zapewne Panu umknely. Zaswiadczam - nie ma ich w prasie...
            Nie wiem po co wiec te krzykliwe zestawienia.
      • Gość: Przyjaciele Ameryki Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.sympatico.ca 07.05.03, 00:59
        Koteczku: ty masz leb nie od parady. Skad ty masz te wszystkie
        informacje?
        Gość portalu: Pantera napisał(a):

        > Teb francuski ekspert przewidywal takze kleske koalicji w
        walce z Irakiem oraz
        > zabojcze walki w Bagdadzie. Czy nie czas wykreslic
        > tego eksperta z listy ekspertow? Poza tym za nic w swiecie
        nie wpuscilbym Franc
        > uzow do naszej strefy poniewaz od razu zaczna
        > nam pokazywac kto tu dowodzi (czyli wojsko francuskie nie
        moze podlegac jakims
        > tam Polakom) a po drugie moga probowac nam
        > udowodnic ze mieli racje tzn. zamkna oczy na dzialalnosc
        terrorystow albo nawet
        > beda ich wspomagac. Francuziki to podstepne
        > bydlatka!
        • Gość: Pantera Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.med.unc.edu 09.05.03, 00:42
          Dzieki za koteczka. Jestem tak zwanym obsesyjnym czytaczem, czytam wszystko co
          wpadnie mi w lapy. Ostatnio duzo o islamie!
          • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.sympatico.ca 09.05.03, 01:24
            Nie polecam "Arabian Nights" bo to czysta pornografia, chociaz dodana przez
            Persow. I znow bedziesz im zle zyczyl, bo moze ty katolik z Chapel Hill. Nawet
            pasuje do poprzedniego zdania. Mam nadzieje, ze czcisz ojca swego i matke
            swoja oraz "nie rzucisz ziemi skad twoj rod...". Oraz nie sprzatasz na UNC.
            Bye, koteczku, przeczytaj Khalila Gibrana, bo to oczyszcza spirytualnie. I
            mniej "Czerwonel lub Zielonej Ksiazeczki". Oboje nie lubimy komunistow i
            oportunistow.
            Gość portalu: Pantera napisał(a):

            > Dzieki za koteczka. Jestem tak zwanym obsesyjnym czytaczem, czytam wszystko
            co
            > wpadnie mi w lapy. Ostatnio duzo o islamie!
            • Gość: Pantera Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: 152.19.37.* 09.05.03, 20:43
              No tos mi dolozyl. Moze powinienem sie ukryc w kaciku i przestac pisac? Nie wiem dlaczego mam sie oczyszczac
              spirytualnie a zwlaszcza Khalilem Gibranem, moze nam obu zaszkodzic. Sprzatac czasem trzeba, to koniecznosc
              zyciowa, czyzbys mial cos przeciwko sprzataniu? Ta czynnosc porzadkuje zycie i myslenie. Jaka czerwona albo
              zielona ksiazeczke masz na mysli? Czytam ksiazki w roznych okladkach! Muzulmanom nie zycze zle, bo to nie po
              katolicku, ale ich mullom, imamom i ajatollahom zycze jak najgorzej. Bez tych muzulmanskich ciemiezcow Arabowie
              mogliby byc calkiem do zycia, zwlaszcza Arabki bylyby bardziej do zycia. Komunistow nie cierpie, podobnie jak
              lewakow, ktorzy ich produkuja masowo.
    • Gość: felusiak Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.nyc.rr.com 06.05.03, 23:56
      Jesli ktos chce sprawdzic jak wyglada dzialanie ONZ w praktyce, polecam
      wycieczke na Haiti. Dac ONZ-owi Sahare pod zarzad, za miesiac piasku zabraknie.
    • Gość: slawko Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.pppool.de 07.05.03, 00:02
      Gość portalu: maciek_us napisał(a):

      > Oj zabolalo i to bardzo naszych Francuskich i Niemieckich
      > pseudo przyjaciol.Jednym slowem obudzili sie z reka w nocniku
      > hahaha i dobrze im tak !!!!


      Polacy niech wpierw zrobia porzadek w swoim kraju i z skorumpowanymi politykami.
      • gucio60 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku 07.05.03, 09:24
        Gość portalu: slawko napisał(a):

        > Gość portalu: maciek_us napisał(a):
        >
        > > Oj zabolalo i to bardzo naszych Francuskich i Niemieckich
        > > pseudo przyjaciol.Jednym slowem obudzili sie z reka w nocniku
        > > hahaha i dobrze im tak !!!!
        >
        >
        > Polacy niech wpierw zrobia porzadek w swoim kraju i z skorumpowanymi
        politykami
        > .

        zamiast wychylac sie na tym forum trzymaj sie lepiej joszki
    • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.sympatico.ca 07.05.03, 00:55
      Znalezlismy sie w niezlym towarzystwie, razem z
      takimi "demokracjami" jak Albania i Bulgaria. Tylko
      pozazdroscic. Moze na tej bazie zbudujemy Nowa Europe: od
      Baltyku do Morza Czarnego; bez Francji i Niemiec, ale za to z
      Amerykanami i przyjaciolmi z Balkanow i Polwyspu Pirenejskiego,
      jezeli ci ostatni nie odwroca sie od nas, bo bedzie im blizej
      do prawdziwej Europy. No i wreszcie nasza pierwsza polska
      kolonia. Nie Madagaskar, ale kawalek Iraku. Zisci sie marzenie
      Ligi Morskiej i Kolonialnej. Jak przyjma nas do UE (w zasadzie,
      po co my sie staramy o to czlonkostwo, jezeli to taka zgnilizna
      moralna i ekonomiczna?)to juz im pokazemy, ze my jedna noga w
      Ameryce, a druga.... w bylych "demoludach". Wtedy wszyscy ci,
      ktorzy nas zdradzali w przeszlosci, padna na kolana i ofiaruja
      nam wszystkie zaszczyty, jako Mesjaszowi Narodow Swiata i
      Europy. Tak nam dopomoz Bog.
      • Gość: kamyczek Swięte Slowa !!! IP: *.home.net.pl 07.05.03, 02:02
      • Gość: Jan Lepsze towarzystwo, niż ich IP: *.hispeed.ch 07.05.03, 02:12
        Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):

        > Znalezlismy sie w niezlym towarzystwie, razem z
        > takimi "demokracjami" jak Albania i Bulgaria.

        Francja i Niemcy są w towarzystwie Rosji i Chin. Co lepsze?
        • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Lepsze towarzystwo, niż ich IP: *.sympatico.ca 07.05.03, 02:40
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):
          >
          > > Znalezlismy sie w niezlym towarzystwie, razem z
          > > takimi "demokracjami" jak Albania i Bulgaria.
          >
          > Francja i Niemcy są w towarzystwie Rosji i Chin. Co lepsze?
          Na ten temat mozemy przekomarzac do utraty przytomnosci. Ale szkoda na to
          czasu.
      • gucio60 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku 07.05.03, 09:27
        Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):

        > Znalezlismy sie w niezlym towarzystwie, razem z
        > takimi "demokracjami" jak Albania i Bulgaria. Tylko
        > pozazdroscic. Moze na tej bazie zbudujemy Nowa Europe: od
        > Baltyku do Morza Czarnego; bez Francji i Niemiec, ale za to z
        > Amerykanami i przyjaciolmi z Balkanow i Polwyspu Pirenejskiego,
        > jezeli ci ostatni nie odwroca sie od nas, bo bedzie im blizej
        > do prawdziwej Europy. No i wreszcie nasza pierwsza polska
        > kolonia. Nie Madagaskar, ale kawalek Iraku. Zisci sie marzenie
        > Ligi Morskiej i Kolonialnej. Jak przyjma nas do UE (w zasadzie,
        > po co my sie staramy o to czlonkostwo, jezeli to taka zgnilizna
        > moralna i ekonomiczna?)to juz im pokazemy, ze my jedna noga w
        > Ameryce, a druga.... w bylych "demoludach". Wtedy wszyscy ci,
        > ktorzy nas zdradzali w przeszlosci, padna na kolana i ofiaruja
        > nam wszystkie zaszczyty, jako Mesjaszowi Narodow Swiata i
        > Europy. Tak nam dopomoz Bog.

        zadziwiajaca logika, pognales braciszku za ocean a psioczysz ile sie da, cos z
        taba nie jest tak, czy nie pomyliles kierunkow ?
        • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.sympatico.ca 08.05.03, 03:22
          Ty mylisz pojecia. zycie w demokracji to mozliwosc posiadania wlasnego zdania
          na rozne tematy. Mozna nawet dyskutowac z ludzmi bez obawy o denuncjacje do
          FBI. Jedyne osoby, ktore chca pisac na mnie donosy lub chca mnie karac za
          grzechy prawdziwe lub urojone, to Polacy piszacy tutaj.Bush & Co. to nie cala
          Ameryka (nawet mniej niz 30 proc.). Tak jak ja mysla nawet ortodoksyjni Zydzi,
          ktorzy wedlug prostolinijnych opinii GW, stoja murem za Bushem. Wydajesz mi
          sie bardziej spadkobierca oslawionych PRON i FJN, z "jedynie sluszna droga"
          niz demokrata. Coz, homo sovieticus zyje, nawet w tej waszej ojczyznianej
          demokracji, tylko teraz jest hurra-prawicowy i proamerykanski. Pamietam, ze
          kiedys byl proradziecki, ale literaralnie zachowywal sie tak samo. Moze
          poczytaj troche o tym, potem porozmawiamy.
          gucio60 napisał:

          > Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):
          >
          > > Znalezlismy sie w niezlym towarzystwie, razem z
          > > takimi "demokracjami" jak Albania i Bulgaria. Tylko
          > > pozazdroscic. Moze na tej bazie zbudujemy Nowa Europe: od
          > > Baltyku do Morza Czarnego; bez Francji i Niemiec, ale za to z
          > > Amerykanami i przyjaciolmi z Balkanow i Polwyspu Pirenejskiego,
          > > jezeli ci ostatni nie odwroca sie od nas, bo bedzie im blizej
          > > do prawdziwej Europy. No i wreszcie nasza pierwsza polska
          > > kolonia. Nie Madagaskar, ale kawalek Iraku. Zisci sie marzenie
          > > Ligi Morskiej i Kolonialnej. Jak przyjma nas do UE (w zasadzie,
          > > po co my sie staramy o to czlonkostwo, jezeli to taka zgnilizna
          > > moralna i ekonomiczna?)to juz im pokazemy, ze my jedna noga w
          > > Ameryce, a druga.... w bylych "demoludach". Wtedy wszyscy ci,
          > > ktorzy nas zdradzali w przeszlosci, padna na kolana i ofiaruja
          > > nam wszystkie zaszczyty, jako Mesjaszowi Narodow Swiata i
          > > Europy. Tak nam dopomoz Bog.
          >
          > zadziwiajaca logika, pognales braciszku za ocean a psioczysz ile sie da, cos
          z
          > taba nie jest tak, czy nie pomyliles kierunkow ?
    • Gość: kamyczek Oj, BOLI IP: *.home.net.pl 07.05.03, 01:58
      Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
      Europy mają problem.
      Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
      pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
      i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.
      Francja, Anglia olała nas.
      Teraz mamy minimum 2 wrogów / 1 stary odwieczny i 1 nowy – co na
      to Pani Walewska/ , których determinacja jest na maxa, jak i
      dlaczego taka jakaś Polska / Polen, Pologne/ ma mieszać i nas
      ośmieszać.
      Jak dotychczas traktują nas ja „ polaczków ” ale jeżeli staniemy
      się siłą przewodnią to będzie dla nich
      • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Oj, BOLI IP: *.sympatico.ca 07.05.03, 02:43
        Gość portalu: kamyczek napisał(a):

        > Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
        > Europy mają problem.
        > Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
        > pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
        > i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.
        > Francja, Anglia olała nas.
        > Teraz mamy minimum 2 wrogów / 1 stary odwieczny i 1 nowy – co na
        > to Pani Walewska/ , których determinacja jest na maxa, jak i
        > dlaczego taka jakaś Polska / Polen, Pologne/ ma mieszać i nas
        > ośmieszać.
        > Jak dotychczas traktują nas ja „ polaczków ” ale jeżeli staniemy
        > się siłą przewodnią to będzie dla nich
        Kompleksy polskiego zascianka wychodza jak pryszcze na wierzch. Juz slysze
        glosy podziwu w kuluarach Reichstagu i Palacu Elizejskiego. Tylko tam na nas
        czekaja, abysmy im pokazali koltun polski. To samo bedzie w Bialym Domu...
        Przybywajcie....
        • gucio60 Re: Oj, BOLI 07.05.03, 09:29
          Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):

          > Gość portalu: kamyczek napisał(a):
          >
          > > Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
          > > Europy mają problem.
          > > Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
          > > pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
          > > i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.
          > > Francja, Anglia olała nas.
          > > Teraz mamy minimum 2 wrogów / 1 stary odwieczny i 1 nowy – co na
          > > to Pani Walewska/ , których determinacja jest na maxa, jak i
          > > dlaczego taka jakaś Polska / Polen, Pologne/ ma mieszać i nas
          > > ośmieszać.
          > > Jak dotychczas traktują nas ja „ polaczków ” ale jeżeli stanie
          > my
          > > się siłą przewodnią to będzie dla nich
          > Kompleksy polskiego zascianka wychodza jak pryszcze na wierzch. Juz slysze
          > glosy podziwu w kuluarach Reichstagu i Palacu Elizejskiego. Tylko tam na nas
          > czekaja, abysmy im pokazali koltun polski. To samo bedzie w Bialym Domu...
          > Przybywajcie....

          dlaczego jestes takim pesymista, czyzbys ocenial rodakow po sobie ?
          • Gość: Przyjaciel Ameryki Re: Oj, BOLI IP: *.sympatico.ca 08.05.03, 03:26
            Bede brutalny, bo zostalem zmuszony: to stado megalomanow, potrafiacych sie
            jedynie gryzc miedzy soba. Reszta jest milczeniem. Ja wyjechalem i nie
            zamierzam wracac.
            gucio60 napisał:

            > Gość portalu: Przyjaciel Ameryki napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kamyczek napisał(a):
            > >
            > > > Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
            > > > Europy mają problem.
            > > > Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
            > > > pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
            > > > i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.
            > > > Francja, Anglia olała nas.
            > > > Teraz mamy minimum 2 wrogów / 1 stary odwieczny i 1 nowy – co n
            > a
            > > > to Pani Walewska/ , których determinacja jest na maxa, jak i
            > > > dlaczego taka jakaś Polska / Polen, Pologne/ ma mieszać i nas
            > > > ośmieszać.
            > > > Jak dotychczas traktują nas ja „ polaczków ” ale jeżeli s
            > tanie
            > > my
            > > > się siłą przewodnią to będzie dla nich
            > > Kompleksy polskiego zascianka wychodza jak pryszcze na wierzch. Juz slysze
            >
            > > glosy podziwu w kuluarach Reichstagu i Palacu Elizejskiego. Tylko tam na n
            > as
            > > czekaja, abysmy im pokazali koltun polski. To samo bedzie w Bialym Domu...
            >
            > > Przybywajcie....
            >
            > dlaczego jestes takim pesymista, czyzbys ocenial rodakow po sobie ?
      • ping-pong Re: Oj, BOLI 07.05.03, 07:56
        Gość portalu: kamyczek napisał(a):

        > Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
        > Europy mają problem.
        > Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
        > pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
        > i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.

        Podczs gdy Warszawa byla bombardowana w 39, niemieccy dyplomaci bawili sie na
        przyjeciach w ambasadzie amerykanskiej w Berlinie.
        • gucio60 Re: Oj, BOLI 07.05.03, 09:31
          ping-pong napisał:

          > Gość portalu: kamyczek napisał(a):
          >
          > > Tak, chłopaki i dziewczyny z "cywilizowanej" dobrej starej
          > > Europy mają problem.
          > > Ale .. w latach 30-tych Polska "ROZPĘTAŁA" II wojnę /korytarz,
          > > pakty o nieagresji, podpisane sojusze z Francja, Anglia/
          > > i co jak przyszło do próby - zostaliśmy SAMI.
          >
          > Podczs gdy Warszawa byla bombardowana w 39, niemieccy dyplomaci bawili sie
          na
          > przyjeciach w ambasadzie amerykanskiej w Berlinie.

          czasy sie zmieniaja, amerykanie zawsze twierdzili, ze niemcy gorsi od
          prostytutki ad cos w rodzaku kurwy, jesli to rozumiesz
    • Gość: Ploc Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.telia.com 07.05.03, 07:40
      W najczarniejszym snie moge sobie wyobrazic, ze na polskich
      lotniskach laduja F-16 z USA aby nam pomoc w jakiejs
      hipotetycznej i malorealnej wojnie obronnej ale NIJAK nie moge
      sobie wyobrazic francuskich Mirage robiacych tak samo!!!
      Ciesza mnie tez uwagi zgryzkiwe np. nt. polskiej strefy czynione
      przez Francje czy Niemcy. To znak ze nas zaczeli dostrzegac i
      liczyc i wkalkulowywac w swoich planach politycznych!!! Tak
      trzymac!
      • franzmaurer Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku 07.05.03, 09:18
        Biedni Ci Francuzi...
        dali irackiem ludobójcom francuskie paszporty, a tutaj taka przykrość ich
        spotkała...
      • gucio60 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku 07.05.03, 09:37
        Gość portalu: Ploc napisał(a):

        > W najczarniejszym snie moge sobie wyobrazic, ze na polskich
        > lotniskach laduja F-16 z USA aby nam pomoc w jakiejs
        > hipotetycznej i malorealnej wojnie obronnej ale NIJAK nie moge
        > sobie wyobrazic francuskich Mirage robiacych tak samo!!!
        > Ciesza mnie tez uwagi zgryzkiwe np. nt. polskiej strefy czynione
        > przez Francje czy Niemcy. To znak ze nas zaczeli dostrzegac i
        > liczyc i wkalkulowywac w swoich planach politycznych!!! Tak
        > trzymac!

        masz racje, ja sie tym ich krakaniem wcale nie przejmuje bo widac, ze nas
        wreszcie dostrzegli a wedle zasady zla reklama lepsza niz zadna, mamy szanse
        byc zauwazani i w pezyszlosci
        uwazam, ze ich rola sie konczy lub juz sie skonczyla, pozostali im tylko
        belgowie i luksemburczycy do popierania, reszta europy bardziej lub mniej
        jawnie juz ich nie popiera, dowod: nawet wschodnia flanka czyli austria nie
        przylaczyla sie oficjalnie do popieraczy osi berlin-paryz
    • Gość: 537 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.studmat.uni.torun.pl 07.05.03, 11:31
      Hmm, wszystko to dyplomacja - Polska zrobila dobra 'inwestycje', zostala zauwazona na scenie jako powazny gracz polityczny a nie jako zapasowy rynek zbytu gdzie mozna opchnac wszystko co nie zeszlo w 'starej' Europie. Teraz oczywiscie ta 'stara' Europa bedzie marudzic i krecic nosem (a juz w szczegolnosci te psie Francuziki, ktorych nigdy nie mozna byc pewnym) ze to niemoralne i niezgodne z prawem miedzynarodowym itp frazesy. O ile nie zaluja ze sami nie skorzystali z okazji to na pewno niepokoi ich wzrost znaczenia politycznego Polski w Europie. Dziwia mnie wypowiedzi z forum, ze polska strefa okaupacyjna to wstyd, ze teraz Polacy beda oprawcami i tym podobne bzdury. Czy Ci ludzie nie czytali historii ? Wlasnie tak samo postepowala Francja i Niemcy w przeszlosci, to jest wlasnie polityka, jesli sasiad jest slaby nalezy go utwierdzac ze jest zajebisty a po cichu poszerzac rynek zbytu aby opchnac u niego jak najwiecej jednak nie dopuszczac by sie zanadto wzmocnil. Niemcow jeszcze zdzierze bo z reguly graja z nami w 'otwarte' powiedzmy karty (mam tu na mysli okres od upadku komunizmu w Polsce) ale do Francuzow nie mam najmniejszego zaufania, tak samo jak i do Anglii, ktora 'walczy do ostatniego zolnierza... swojego sojusznika'. W przeszlosci sojusze nie wyszly nam na dobre, gorzko to wspominamy jednak o takich rzeczach sie pamieta. USA zauwazylo ze Polska potrafi byc lojalnym sojusznikiem, mamy jeszcze malo doswiadczenia w dzialaniach militarnych na scenie miedzynarodowej i braki w wyposazeniu ale mamy dobrych fachowcow. Nie zgadzam sie z faktem ze Polska jest pieskiem USA, dzieckiem ktore bylo grzeczne wiec dostalo cukierka (bardzo chetnie ostatnio glosi takie hasla prasa niemiecka i francuska), mamy takie a nie inne polozenie geograficzne plus 50 lat zacofania w stosunku do 'starej' Europy, ktora tak byla 'lojalna' wobec nas. Silna polityka zagraniczna jest nam potrzebna jesli mamy wyjsc z narodowego kompleksu nizszosci.
      • Gość: ANka Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 12:34
        Gość portalu: 537 napisał(a):

        > Hmm, wszystko to dyplomacja - Polska zrobila dobra
        'inwestycje', zostala zauwaz
        > ona na scenie jako powazny gracz polityczny a nie jako
        zapasowy rynek zbytu gdz
        > ie mozna opchnac wszystko co nie zeszlo w 'starej'
        Europie.
        TAk z pewnoscia kwakanie Michnika, Rokity i Cimoszewicza
        zmieni zapatrywania firm zagranicznych na nasz rynek..
        Cho, cho. Nie jestem ekonomistka ani politykiem ale
        bardzo mnie taki poglad ubawil..
        A co do podjetych decyzji politycznych to coz moze i
        dobrze robia tylko po co tyle gadac?
        Teraz oczywiscie ta
        > 'stara' Europa bedzie marudzic i krecic nosem (a juz w
        szczegolnosci te psie F
        > rancuziki, ktorych nigdy nie mozna byc pewnym) ze to
        niemoralne i niezgodne z p
        > rawem miedzynarodowym itp frazesy.
        To dobrze ze innych jest Pan pewien - czyli chyba tych
        Niemcow?
        Ja tu mieszkam od roku i szanuje pewne sprawy ale takie
        uogolnienia - swiadcza o duzym stopniu naiwnosci..
        O ile nie zaluja ze sami nie skorzystali z o
        > kazji to na pewno niepokoi ich wzrost znaczenia
        politycznego Polski w Europie.
        Zapewne bardzo. Strasznie sie boja zwlaszcza naszego
        znaczenia militarnego. Jezeli jakis argument na rzecz
        istnienia przyjaciol i nieprzyjaciol na gruncie polityki
        miedzynarodowej mnie jest w stanie przekonac to tylko
        Pani G.C dotyczacy rolnictwa. Owszem koalicja w
        istniejacej organizacji na rzecz zmniejszenia znaczenia
        dominacji rolnictwa innego panstwa wydaje sie rozsadna
        dla obu stron. I w to jestem w stanie uwierzyc.
        Czy Pan jest wierzacym w bezinteresowna, bliznia pomoc
        niemiecka albo amerykanska... Zycze glebokiej wiary i
        braku zwatpien ktorych napewno dostarczy zycie.
        > Dziwia mnie wypowiedzi z forum, ze polska strefa
        okaupacyjna to wstyd, ze teraz
        > Polacy beda oprawcami i tym podobne bzdury. Czy Ci
        ludzie nie czytali historii
        > ?
        I po co czytac te glupie gazety. A wszystko sprowadza sie
        do tego ze teksty interpretujemy naiwnie i zbyt
        doslownie. Francuzi ze swoja literatura mogliby wlasnie
        Pana czegos nauczyc. A niech sobie dziennikarze mowia.
        Niech sie gotuja- ale zeby zaraz na biedny narod napadac?
        A czego tak wlasciwie od nich Pan chce?
        Wlasnie tak samo postepowala Francja i Niemcy w
        przeszlosci, to jest wlasnie
        > polityka, jesli sasiad jest slaby nalezy go utwierdzac
        ze jest zajebisty a po
        > cichu poszerzac rynek zbytu aby opchnac u niego jak
        najwiecej jednak nie dopusz
        > czac by sie zanadto wzmocnil. Niemcow jeszcze zdzierze
        bo z reguly graja z nami
        > w 'otwarte' powiedzmy karty (mam tu na mysli okres od
        upadku komunizmu w Polsc
        Ha to ciekawe - nie widze tu wyjasnienia dlaczego- czy z
        racji na Pana aktualna lokalizacje geograficzna?
        Z Francja mamy mniej kontaktow - tych konkretnych - nie
        dyplomatycznych czy kurtuazyjnych. Niemcy na kontaktach z
        nami korzystaja tak jak my na kontaktach z nimi jesli
        interesy ekonomiczne sa interesami a nie wyzyskiem. Ale
        nie znaczy to ze sa lepsi?
        > e) ale do Francuzow nie mam najmniejszego zaufania, tak
        samo jak i do Anglii, k
        > tora 'walczy do ostatniego zolnierza... swojego
        sojusznika'. W przeszlosci soju
        > sze nie wyszly nam na dobre, gorzko to wspominamy
        Pewnie - warto sie czegos nauczyc. I naprzyklad nie
        wytracac calej inteligencji na przyszlosc w wojnach a
        myslec co bedzie troche pozniej niz za dwa lata.
        A zale to sa dobre w przedszkolu - w zyciu szkodza.
        jednak o takich rzeczach sie
        > pamieta. USA zauwazylo ze Polska potrafi byc lojalnym
        sojusznikiem,
        I na pewno bedzie bardziej lojalne niz nasi nieodzalowani
        sojusznicy z drugiej wojny. Wiecie co to ze kiedys
        popelnilismy blad to nic ale to ze mimo skutkow nie
        wyciagamy wnioskow - to jest dopiero tragedia...
        mamy jeszcz
        > e malo doswiadczenia w dzialaniach militarnych na
        scenie miedzynarodowej i brak
        > i w wyposazeniu ale mamy dobrych fachowcow. Nie zgadzam
        sie z faktem ze Polska
        > jest pieskiem USA, dzieckiem ktore bylo grzeczne wiec
        dostalo cukierka
        Sam Pan taka postawe reprezentuje. To przenosnia i
        swiadczy o naiwnosci. (bardzo
        > chetnie ostatnio glosi takie hasla prasa niemiecka i
        francuska), mamy takie a n
        > ie inne polozenie geograficzne
        POlozenie geograficzne - jestem o tym przekonana bylo i
        zawsze moglo byc naszym najwiekszym atutem. To nasz
        problem ze nie umielismy zamienic go w sile
        gospodarcza... plus 50 lat zacofania w stosunku do
        'starej' Eur
        > opy, ktora tak byla 'lojalna' wobec nas
        O tak i znow te bole.....
        . Silna polityka zagraniczna jest nam po
        > trzebna jesli mamy wyjsc z narodowego kompleksu nizszosci.
        Ja nie mam kompleksu - przynajmniej tego. Staram sie
        widziec przyczyny i skutki. A za granica pokazywac nasze
        dobre strony a nie wstydzic sie czyjejs glupoty.
        Zapewniam ze sa tacy ktorych nie ma sie co wstydzic ale
        sa nieliczni na tle powszechnej ciemnoty. Sama sie staram
        do tych lepszych dorownac ale nie zawsze mi wychodzi bo
        ci inni przeszkadzaja jak moga. I na co im to?
    • Gość: Obi Wan Re: Francuscy eksperci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 11:41
      Ostatni Francuz który miał pojęcie o wojaczce zmarł prawie 200
      lat temu na wyspie Św. Heleny. Od tamtego czasu
      pojęcie "francuski ekspert wojenny" to tylko frazes.
      • Gość: ANka Re: Francuscy eksperci? IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 12:38
        Gość portalu: Obi Wan napisał(a):

        > Ostatni Francuz który miał pojęcie o wojaczce zmarł
        prawie 200
        > lat temu na wyspie Św. Heleny. Od tamtego czasu
        > pojęcie "francuski ekspert wojenny" to tylko frazes.
        Espert to nie tylko strateg wojenny napoleonie. To tez
        umiejetnosc np prowadzenia odpowiedniej polityki
        wewnetrznej np w stosunku do imigracji. Glupio tak jakos
        sie znalazlam w gronie obroncow Francuzow? Wcale mi na
        tym nie zalezy. Ale jak chcecie se cos mowic to mowcie z
        glowa i zostawcie w spokoju sery i wirusy.
    • Gość: Ploc Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.telia.com 07.05.03, 12:55
      Wydaje mi sie ze tytul "francuski ekspert" jest niestosowny.
      Kraj ktory posiada jedna jedyna swietnie wyszkolona i wyposazona
      formacje wojskowa (LEGIA) i ktory musi placic OBCOKRAJOWCOM za
      ochrone swych interesow na swiecie (de facto to NAJEMNICY) nie
      zasluguje na posiadanie "expertow" no - chyba w dziedzinie
      konsumcji biednych WINNICZKOW!
      • Gość: ANka Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.ifn-magdeburg.de 07.05.03, 14:49
        Gość portalu: Ploc napisał(a):

        > Wydaje mi sie ze tytul "francuski ekspert" jest
        niestosowny.
        > Kraj ktory posiada jedna jedyna swietnie wyszkolona i
        wyposazona
        > formacje wojskowa (LEGIA) i ktory musi placic
        OBCOKRAJOWCOM za
        > ochrone swych interesow na swiecie (de facto to
        NAJEMNICY) nie
        > zasluguje na posiadanie "expertow" no - chyba w dziedzinie
        > konsumcji biednych WINNICZKOW!
        I trufli - pewno nawet nie wie Pan co to jest ani czym
        sie to lowi...
        Francuskim problemem jest brak kadry naukowej a raczej
        jej obecnosc w bardzo tylko zawezonych specjalizacjach. I
        to wszystko przy calkiem niezlym systemie szkolnictwa.
        Szok co? Wiec maja pewno szanse to zmienic. A u nas nie
        ma ani jednego ani drugiego nie z powodu przekonan
        politycznych tylko kiepskiej ekonomii (bo wszyscy dobrzy
        naukowcy emigruja- ba nawet sie ich do tego zacheca. Oby
        tak dalej..
        • Gość: kaczory11 Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.zeelandnet.nl 07.05.03, 18:29
          Pani ANko. Odpisalem na Pani poranny post. "Wisi" on prawie u
          samej gory.
    • Gość: bushkis Francuzi - zdrajcy i uszusci - zobacz ... IP: *.ipt.aol.com 07.05.03, 19:22
      France helped Iraqis escape
      By Bill Gertz
      THE WASHINGTON TIMES


      The French government secretly supplied fleeing Iraqi
      officials with passports in Syria that allowed them to escape to
      Europe, The Washington Times has learned.
      An unknown number of Iraqis who worked for Saddam Hussein's
      government were given passports by French officials in Syria,
      U.S. intelligence officials said.
      The passports are regarded as documents of the European
      Union, because of France's membership in the union, and have
      helped the Iraqis avoid capture, said officials familiar with
      intelligence reports.
      The French support, which was revealed through sensitive
      intelligence-gathering means, angered Pentagon, State Department
      and intelligence officials in Washington because it undermined
      the search for senior aides to Saddam, who fled Iraq in large
      numbers after the fall of Baghdad on April 9.
      "It made it very difficult to track these people," one
      official said.
      A second Bush administration official said, "It's like
      Raoul Wallenberg in reverse," a reference to the Swedish
      diplomat who supplied travel documents to help Jews escape Nazi
      Germany in World War II. "Now you have the French helping the
      bad guys escape from us."
      Asked about the passports, Nathalie Loiseau, a spokeswoman
      for the French Embassy, said French authorities have not issued
      any visas to officials of the former Iraqi regime since the
      beginning of the war in Iraq, either in Syria or elsewhere.
      "France formally denies this type of allegation, which is
      not only contrary to reality but is intended to discredit our
      nation," she said. "It is certainly time for rumors of this
      type — totally unfounded and a dishonor to those who spread
      them — to stop."
      The French passports allow the wanted Iraqis to move freely
      among 12 EU countries that are part of the Schengen agreement on
      unrestricted travel. Britain, Denmark and Ireland are not part
      of the Schengen pact.
      The intelligence on the French passports came after reports
      indicated that a French company covertly sold military spare
      parts to Iraq in the weeks before the war.
      Other intelligence reports indicated that a French oil
      company was working with a Russian oil firm to conclude a deal
      with Saddam's government in the days before military action
      began March 19.
      The French government also denied U.S. intelligence
      indicating that a Chinese chemical company used French and
      Syrian brokers to circumvent U.N. sanctions in providing Iraq
      with chemicals used in making missile fuel.
      Regarding the French passports for fleeing Iraqis, Pentagon
      officials have expressed frustration that few of the most senior
      leaders identified on the list of top 55 officials of the Saddam
      regime have been captured.
      The capture yesterday of an Iraqi biological weapons
      scientist, Huda Salih Mahdi Ammash, brings to 19 the number of
      senior Iraqi leaders who have been caught. One has been reported
      killed.
      Only one of the captives is ranked in the top 10.
      Secretary of State Colin L. Powell said Sunday that he did
      not know how many Iraqi officials had been given haven in Syria.
      "Some have been made available to us," Mr. Powell said on
      CBS' "Face the Nation."
      "Let me put it that way: Who we knew were there are no
      longer there," he said. "They've been made available to us, and
      they will be before the bar of justice of the Iraqi people."
      Mr. Powell said other wanted Iraqis have been identified to
      the Syrian government "to see whether they can be located."
      "But my sense from President Bashar al-Assad is that he has
      no interest in serving as a haven for any of these individuals,"
      Mr. Powell said. "So I think if we can give him information and
      give him specific names and anything else we can say about these
      people, I think he would try to respond."
      It could not be learned whether Mr. Powell and the Syrian
      president discussed Iraqis who might have transited through
      Syria to other nations.
      Mr. Powell said Syria has been "helpful" in the past two
      years in dealing with the war on terrorism, primarily through
      U.S. and Syrian intelligence liaison.
      The secretary also told Mr. Assad that "there may be people
      in Syria that we don't know about but you know about" who should
      be turned over to U.S. forces.
      "This is the time for you to locate these individuals and
      turn them over to Iraqi justice and not allow Syria to become a
      haven for materials that might be coming out of Iraq still, or
      came out of Iraq or individuals who are trying to seek haven,"
      he said.
      Under pressure from the United States, Syria in the past
      several weeks expelled more than 30 Iraqis, many who came from
      Saddam's hometown of Tikrit.
      After first granting sanctuary to former Iraqi intelligence
      official Farouk Hijazi, Syria turned him over to U.S. officials
      in Iraq.
      Congress is considering legislation that would impose
      economic sanctions on Syria for its support of terrorism and to
      pressure it to withdraw its forces from Lebanon and stop
      building ballistic missiles.
    • Gość: KL Stracilam do nich szacunek IP: *.ras10.calan-e.alerondial.net 07.05.03, 23:54
      Przyznam sie ze poczatkowo bylam po ich stronie.Szacunek jednak
      stracilam gdy okazalo sie zanim walki na dobre sie zakonczyly,ze
      nie zamierzaje rezygnowac z udzialu w odbudowie powojennej.Moj
      obecny poglad:to szuje!
      • Gość: NN Francja i Niemcy... IP: *.s3group.com.pl 08.05.03, 10:02
        Francja dostala swoja strefe okupacyjna w Niemczech, mimo ze
        kolaborowala. Sama miala kolonie i robila tam, co chciala
        (Wietnam). Teraz zazdrosci dobrego interesu bez kolaboracji...
    • Gość: Ares Re: Francuscy eksperci o polskiej strefie w Iraku IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 08.05.03, 09:57
      Franuzi teraz dziwią się dlaczego Polska dostała strefę w
      Iraku.A ja od bardzo dawna zastanawiam się dlaczego Francja
      otrzymała po drugiej wojnie światowej strefę okupacyjną na
      terenie Niemiec.Czyżby Francuzi nie pamiętali jak wyglądała ich
      obrona w czasie drugiej wojny światowej i jak długo trwała?
      Teraz też uważają sie za mocarstwo.Prawda niestety jest jaka
      jest , czy to sie komuś podoba czy nie,JEDYNYM MOCARSTWEM SĄ
      TERAZ TYLKO I WYŁACZNIE STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI PÓŁNOCNEJ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka