Ustrój w Singapurze

12.05.07, 19:02
Witam serdecznie!
Czy forumowicze mogą pomóc odpowiedzieć mi na pytanie: czy Singapur jest
państwem demokratycznym?
Padło takie pytanie na maturze i nie jestem pewien. Każde źródło mówi inaczej.
Czy znacie może jakąś pewną osobę, która na 100% może odpowiedzieć mi na to
pytanie poprawnie?
Pozdrawiam!
    • l.o.r.t.e.a Radzę wstukac w neta pojęcie "demokracja 12.05.07, 19:05
      konfucjańska", i o tym poczytać.

      Generalnie Singapur jest formalnie demokracją.
      • mejczaku Re: Radzę wstukac w neta pojęcie "demokracja 12.05.07, 19:13
        Przeczytajcie:
        pl.wikipedia.org/wiki/Singapur
        www.e-polityka.pl/a.2709.d.39.html
        portalwiedzy.onet.pl/125423,,,,systemy_ustrojowe_panstw_azjatyckich,haslo.html
      • cees137 Re: Niezwykle ciekawe 13.05.07, 02:27
        Frapujące!
    • i-love-2-bike Re: Ustrój w Singapurze 12.05.07, 19:12
      mejczaku napisała:

      > Witam serdecznie!
      > Czy forumowicze mogą pomóc odpowiedzieć mi na pytanie: czy Singapur jest
      > państwem demokratycznym?
      > Padło takie pytanie na maturze i nie jestem pewien. Każde źródło mówi inaczej.
      > Czy znacie może jakąś pewną osobę, która na 100% może odpowiedzieć mi na to
      > pytanie poprawnie?
      > Pozdrawiam!

      owszem od dosc dawna jest panstwem i kapitalistycznym i
      demokratycznym,parlamentarna republika.
      • fijola3 Re: Ustrój w Singapurze 12.05.07, 23:28
        wręcz doskonałą demokracją przynajmniej według Singapurczyków:)))))
        • sztabskapitan Re: Ustrój w Singapurze 13.05.07, 00:40
          fijola3 napisała: wręcz doskonałą demokracją przynajmniej według Singapurczyków
          ---
          Co rozumiesz pod nazwą "Singapurczyków". Zobacz jaka jest struktura narodowości
          tej byłej angielskiej kolonii. Ponad 80% to Chińczycy!
    • 4u2c2 Re: Ustrój w Singapurze 12.05.07, 23:51
      Nie wiem.Wiem ze USA sa demokratyczne bo fuc Bush tak powiedzial.Zaznaczam ze
      nie zapytano go czy wie co to demokracja.
    • felusiak1 Re: Ustrój w Singapurze 13.05.07, 00:34
      Demokracja sterowana.
      Wolność słowa ograniczona aby nie siać niesnasek etnicznych.
      Ale teraz zrobiło sie troche luźniej. Rząd powołał "Oddział Wsłuchiwania sie w
      Opinie Obywateli" tzw. Feedback Unit. Mimo ograniczeń swobód system jest
      najmniej skorumpwanym systemem w Azji.
      Aha i lepiej nie przywozić ze soba marychy do za to daja czapke.
      Najlepiej podrózować z twarda walizką, zamknieta na kłódkę bez bocznych kieszeni
      z zamkami błyskawicznymi bo podrzucają. Nie, nie celnicy a marychowi turyści.
      • sztabskapitan Re: Ustrój w Singapurze 13.05.07, 00:42
        Nie pomyliłes z Malezją?
        • felusiak1 Re: Ustrój w Singapurze 13.05.07, 02:01
          Nie, nie pomyliłem z Malezją.
    • jjj-k To oswiecony system autorytarny. 13.05.07, 00:43
      Czyli Naszej euro-amerykanskiej wolnosci i demokracji tam nie ma.
      Ale tez nie ma azjatyckiej dyktatury...

      To system porownywalny z pozna PRL.
    • de_oakville Re: Ustroj w Singapurze 13.05.07, 12:42
      Nie jestem specjalista od ustrojow, ale wiem, ze Singapur nalezy do krajow
      demokratycznych, gdzie ludziom zyje sie dobrze i komfortowo, a kazdy mieszkaniec
      oddycha "pelna piersia" jak malo kto na swiecie. Chyba moj najbardziej ulubiony
      kraj swiata, ze wszystkich do jakich wyjezdzalem, mam jeszcze kilka innych, na
      przyklad w Europie - Szwajcaria (i Berlin, choc to nie kraj tylko miasto),
      Brazylia jest rowniez wspaniala, ale ma ogromne kontrasty i jest niebezpieczna,
      RPA takze piekna, ale ma swoje wady. Przeczytalem w przewodniku, ze "Singapore
      is a fine country" poniewaz za rzucenie peta na ulicy grozi grzywna ("a fine"),
      ale to tylko tak na marginesie, bo przede wszystim jest naprawde "fine". Nic z
      zanieczysczenia spalinami i rozgardiaszu innych wielkich miast azjatyckich
      (Bangkok, Istanbul, Taipei itd.). W porownaniu z nimi Singapur robi wrazenie jak
      Szwajcaria plus tropikalny klimat (palmy i inna egzotyczna roslinnosc) oraz
      drapacze chmur "jak w Ameryce", choc sa tez rozlegle dzielnice niskiej i
      nastrojowej zabudowy. Przewazajaca wiekszosc mieszkancow stanowia Chinczycy, ale
      sa rowniez i Hindusi, Malezyjczycy oraz inni. Swiatynie chinskie, hinduskie,
      meczety. Nie ma konfliktow na tle religijnym - w stolowkach zakladowych sa dwa
      rodzaje tac, inne dla Muzulmanow (nigdy nie "skazone" kropla sosu z
      wieprzowiny), inne dla pozostalych. I wszyscy z respektem maja zrozumienie dla
      odmiennosci innych. Byla kolonia brytyjska - wszedzie napisy po angielsku, po
      chinsku rowniez sa, ale mniejszymi literami (na przyklad nazwy stacji w
      metrze). Acha, zapamietalem jeszcze z przewodnika, ze podobno patrza
      nieprzychylnym okiem, jesli ktos w autobusie zuje gume ("...chewing a gum is an
      activity frowned upon"). Bedac tam nie zauwazylem jednak, aby ludzie byli jacys
      bardziej "surowi" niz gdzie indziej, calkiem normalni, usmiechnieci i uprzejmi.
      Hidnusi mieszkaja w dzielnicy "Little India", bardzo zageszczonej i sprawiajacej
      wrazenie "rojowiska" w porownaniu z dzielnicami, gdzie mieszkaja Chinczycy.
      Kiedy przez nia przejezdzalismy samochodem ocierajac sie niemal o ludzi, ktorych
      bylo pelno na zatloczonej waskiej ulicy, nasi gospodarze - Chinczycy,
      zablokowali odruchowo drzwi samochodu od wewnatrz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja