Dodaj do ulubionych

Włoscy Żydzi współtworzyli faszyzm Mussoliniego!!!

IP: *.emirates.net.ae 06.06.03, 01:43
W Stanach Zjednoczonych nie milkną ludzie z żydowskich środowisk szkalują­cy
Polskę i Polaków za rzekome przykła­danie ręki do niemieckiego holokaustu, ba,
niemal za współsprawstwo (przy co­raz bezczelniejszym wybielaniu Niem­ców ..).
Lecz w arsenale oszczerstw w tych aktach patologicznego antypolonizmu
żydowski establishment (bo to i zawłasz­czone w dużym stopniu media) nie może
sięgać po oskarżenie o kolaborację z Niemcami! To przecież w okupowanej
Polsce powstała największa w dziejach świata podziemna armia. To polski wy­
wiad podziemny mógł się poszczycić do­konaniami, o jakich nie śniło się
aliantom! Taka postawa Polaków bardziej lub mniej bezpośrednio przyczyniła
się do uratowa­nia życia wielu współobywateli żydowskie­go pochodzenia.

Przypomnijmy: w wojennej Europie ko­laborowali niemal wszyscy! Francuzi (rząd
Vichy), hiszpański dyktator gen. Franco, Norwegowie (Quisling), Belgowie (De-
grelle), Słowacy (ksiądz Tiso), Kroaci, Holendrzy (300-tysięczna formacja
prohi-tlerowska), Węgrzy (Horthy), Rumuni (An-tonescu), Rosjanie (poczynając
od paktu Ribbentrop-Mołotow), Ukraińcy, Litwini, także Szwedzi i Szwajcarzy
(kolaboracja przemysłowa), kolaborowali nawet... An­glicy! Gdzie? Ano na
brytyjskich wyspach na Kanale La Manche (należących do Ko­rony od 900 lat),
które Niemcy zajęli w czerwcu 1940 r. (Z tego flirtu Angielek przyszło na
świat ponad 800 dzieci z oj­ców- m.in. członków gestapo i żoł­nierzy
Wehrmachtu, gdy w tym cza­sie synowie Albionu wykrwawiali się i ginęli na
wojnie).

No i kolaborowali Żydzi. Nie tyl­ko poprzez Judenraty, lecz, co uro­sło do
apokaliptycznego grzechu, w samym rdzeniu hitlerowskiego establishmentu! Oto
w Wehrmachcie, w czołówce sił zbrojnych Hi­tlera, służyło na najwyższych szcze­
blach sztabowych blisko 80 (słow­nie: osiemdziesięciu) oficerów po­chodzenia
żydowskiego, w tym generałowie (sic!). Jeden z nich, Helmut Wilberg, był
twórcą kon­cepcji blitzkriegu, którą Hitler sku­tecznie wykorzystał w inwazji
na Polskę... Żydowskie korzenie miał sławny marszałek polny Milch. Tak więc
niemieccy Żydzi mieli udział w tworzeniu faszystowskiej potęgi Niemiec, wśród
nich i bankierzy, wspierający przyszłego fuhrera na drodze do kanclerskiego
fotela.

To, o czym wyżej, jest na ogół znana faktografia, choć może w mniejszym
stopniu młodszym pokole­niom. Ale bodaj powszechną „białą pla­mę" stanowi fakt,
że nasi starsi bracia współtworzyli... potęgę Benita Mussoliniego. Tak!

Ostatnio w Los Angeles natknąłem się na materiały archiwalne potwierdzające
zadziwiającą symbiozę ideologiczną Ży­dów z buńczucznym, imperialistycznym
(Etiopia!) wodzem włoskich faszystów. Ów flirt trwał aż do roku 1938, kiedy
to pod narastającą już wcześniej presją Hitlera jego kamrat z Półwyspu
Apenińskie­go zmienił zdecydowanie front.

Jakaż niewdzięczność wobec żydowsko-faszystowskiej idylli, która zrodziła się
już u zarania ruchu Mussoliniego! Bo okazało się, że syjonizm nie znalazł
większego po­słuchu także u włoskiej młodzieży żydow­skiej, która za to garnęła
się do szeregów faszystowskich „czarnych koszul", zachły­snąwszy się
narodzinami nowej ideologii.

Dla szczególnego zbliżenia żydowsko-faszystowskiego kamieniem węgielnym stał
się październik 1930 r., kiedy to reżim Mussoliniego wprowadził do
konstytucji nowe klauzule regulujące na gruncie prawa stosunki Włochów i
Żydów Jak głosił ówczesny dokument towarzyszący zapoczątkowały one
rewolucyjne zmiany w życiu społecznym i religijnym żydowskiej dia­spory. Jej
organizacje wydały deklarację, w której zapewniano, iż Żydzi będą lojalny­mi
obywatelami Włoch. Stwierdzono przy tym, iż Mussolini był zawsze w najwyższym
stopniu życzliwy wobec Żydów, co oni odwzajemniali i odwzajemniają.



Duce w synagodze

Gdy w 1925 r. dokonano próby za­machu na Mussoliniego, żydowscy

członkowie partii faszystowskiej od­prawili modły dziękczynne za jego udaną
ucieczkę. Rok później wódz Benito uczestniczył w ceremonii liturgicz­nej w
synagodze rzymskiej. Gdy zmarł naczelny rabin Rzymu, zarówno Duce, jak i król
wydelegowali na uroczystości po­grzebowe swych reprezentantów.

W owym czasie pewne opiniotwórcze kręgi żydowskie głosiły, że nie istnieje ja­
kiś zasadniczy konflikt między przesłania­mi judaizmu i faszyzmu (!). Jako
dowód na to, jeden z dowodów, jak pewnie Ży­dzi czuli się w symbiozie z
włoskim faszy­zmem, można przytoczyć takie oto zda­rzenie: we Florencji
tamtejszy rabin poja­wił się w synagodze w pełnym mundurze partii
faszystowskiej...

Już w marcu 1927 r., w pięć lat po sła­wetnym marszu na Rzym, Benito Mussolini
oświadczył publicznie, że anty­semityzm to twór barbarzyński. Nad­mienił przy
tym, iż jest rzeczą całkowi­cie naiwną sądzić, by antysemici mogli rozkwitać w
łonie włoskiego faszyzmu.

Współtworzyli partię

Gdy; Duce przekształcał Włochy w pań­stwo faszystowskie, wielu znaczących
Żydów stało się jego najbliższymi współpracownikami. Jednym ze
współzałożycieli partii faszystowskiej był Włoch wyznania mojżeszowego prof.
Georgio Del Yecchio, zaś duet najbliższych doradców Mussoliniego stanowili
włoscy Żydzi Gior­gio Anselmi i Isaiah Levi. Przez pewien czas funkcję
przywódcy faszystów w Trieście pełnił Włoch... wyznania mojżeszowego Giacomo
Cepilli. Ale i serce Benita, wte­dy jeszcze socjalisty, było otwarte dla da­
rzącej go uczuciem córy Mojżesza, najbliższej przyjaciółki w owym czasie,
niejakiej Anheliki Balabanoff, która jako Żydówka wolała pod koniec lat 30.
wyemigrować do Nowego Jorku.

Żydzi zawsze wielce oddanie służyli Mussoliniemu. On sam do późnych lat 30.
wychwalał żydowskich współobywa­teli, także na forum publicznym. Dwu Żydów,
Simon Daus i Gini Bolaffi, za spra­wą Duce zostało pochowanych w Pante­onie
Italii we Florencji pośród 37 boha­terów walki o wprowadzenie nowego ustroju,
którzy zginęli w obronie ideałów faszyzmu.

Ministrowie, działacze partyjni, intelektualiści...

Lojalność wobec Mussoliniego, ba, współtworzenie ustroju faszystowskiego,
zapewniały Żydom nawet teki ministerial­ne. Szefem resortu finansów w rządzie
Duce w latach 1922-1935 był Żyd Guido Jung. Inny żydowski towarzysz z szere­
gów „czarnych koszul" Augusto Turati -uwaga! - pełnił funkcję pierwszego se­
kretarza generalnego Partii Faszystów...

Nawet najwybitniejsi intelektualiści ży­dowscy służyli gorliwie Mussoliniemu,
jak na przykład światowej sławy prawnik i filozof, wspomniany już wyżej
Giorgio Del Yecchio, mianowany przez swego pryncypała pierwszym rektorem
rzymskiego uniwersytetu. Inny wybitny prawnik ży­dowski Gino Avia ochoczo
włączył się w rolę eksperta w pracach nad konstytucją Włoch, która została
oparta na zasadach ideologii partii faszystowskiej. Rząd Mussoliniego chętnie
korzystał z usług Żydów w misjach zagranicznych. Prasa rzymska pisała, że
Włochy z uznaniem odnoszą się do działania Żydów na Bliskim Wschodzie i na
Bałkanach, jako że owi włoscy oby­watele są uważani za nosicieli włoskiej
kultury i obrońców faszyzmu (sicf). Sta­nowią też cenne pośrednictwo we wło­
skim handlu zagranicznym.

Nie zabrakło Żydów noszących czarne koszule-w sensie dosłownym i w przeno­śni -
w różnych resortach rządowych. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych praco­wało
dla Mussoliniego 19 wysokich urzęd­ników, a w MSZ sekretarzem generalnym do
spraw ekonomicznych był niejaki Guido Serge, wcześniej przez 3 lata pełniący
funkcję konsula generalnego w Bostonie. Gdy w 1938 r. wezbrała fala
antysemityzmu, wymienieni wyżej potracili stołki, podobnie jak m.in. 174
żydowskich profesorów usuniętych z 24 uniwersytetów! Wśród nich Giorgio del
Yecchio, ów pierwszy rektor rzymskiego uniwersytetu. Pomimo tych dotkliwych
szykan, ży­dowscy liderzy wydali 26 czerwca 1938 r. oświadczenie, że włoscy
Żydzi pozo­staną lojalni wobec Włoch, niezależnie od tego, jak będą
postrzegani. Z drugiej strony włoscy aryjscy faszyści cyn
Obserwuj wątek
    • Gość: wqrwiony cd: Włoscy Żydzi współtworzyli faszyzm Mussolinie IP: *.emirates.net.ae 06.06.03, 01:46
      Z drugiej strony włoscy aryjscy faszyści cynicznie zapewniali, że mimo iż
      nazizm stał się po­litycznym czynnikiem, z któ­rym należy się liczyć, a przy tym
      uczynił z antysemityzmu jeden ze swoich ideologicznych ka­nonów to włoski
      faszyzm nie­zmiennie deklaruje, że gdy idzie o kwestię żydowską, nie­miecka
      wersja faszyzmu nie stanowi naczynia połączonego z faszyzmem Mussoliniego.

      Kierowali mediami

      Z materiałów; jakie trafiły do moich rąk w Los Angeles, wy­nika, że włoscy Żydzi
      odegrali szczególnie ważną rolę w kształtowaniu włoskiej opinii l publicznej
      poprzez swoje dzienniki i periodyki. Mussolini wiele zawdzięczał tym Żydom
      którzy na łamach należą­cych do nich wydawnictw pra­sowych udzielali mu wielkiego
      poparcia. Baron żydowskiej proweniencji Castelnuovo był założycielem
      największych pe­riodycznych pism w Italii. Senator Theodore Mayer z Triestu
      założył i był głów­nym udziałowcem jednego z pierwszych dzienników wspierających
      Mussoliniego w początkach jego walki o władzę. Ale oto jeszcze pikantniejszy
      kąsek: Mario Levi, mocno ortodoksyjny Żyd, był w la­tach 30. naczelnym
      redaktorem oficjal­nego organu Włoskiej Partii Faszystow­skiej! W 1936 r. w
      uznaniu nadzwyczaj­nych zasług na rzecz faszyzmu został uho­norowany tytułem
      Rycerza Włoskiej Ko­rony.

      Oficjalnym biogramem Benita Musso­liniego, zarazem jedną z jego najbliż­szych
      współpracowniczek, była żydow­ska dziennikarka Margarita Sarfati, któ­ra w
      sierpniu 1938 r. - w okresie, gdy nastały złe czasy dla włoskich Żydów -została
      usunięta z kolegium redakcyjne­go wpływowego dziennika „La Stampa" wychodzącego
      do dzisiaj. Podobny los - tu przykład z innej dziedziny - spo­tkał, jako skutek
      wzbierającej fali anty­semityzmu, żydowskiego przemysłowca, jednego z
      największych w ówczesnych Włoszech, Gino Olivettiego (ach, te znakomite maszyny
      do pisania!), zarazem jednego z we­teranów ruchu faszystowskiego.

      Najczęściej odznaczani

      A zaledwie parę lat wcześniej włoscy Żydzi cieszyli się uznaniem i sympatią
      samego przecież Duce, co znala­zło wyraz także w honorowaniu ich najwyższymi od­
      znaczeniami państwowymi. Wybitny żydowski historyk Cecil Roth stwierdził, że
      relacja w kwestii odznaczeń Żydów i nie-Żydów była jak 15 do 1.., Dowodził, iż
      Ży­dzi wyprzedzili w tym gojów na każdym polu, w każdej dziedzinie z wyjątkiem
      uzyskiwania tytułów szlachec­kich i zaszczytów w łonie Kościoła (po przejściu na
      wia­rę katolicką). Chociaż w tym drugim przypadku zdarza­ły się wyjątki. Oto
      bowiem członek jednego z najstar­szych rodów w historii Włoch - chodzi o
      Pierleonich -został papieżem. To Anacteus II. A przecież był Żydem... Jego
      siostra poślubiła Roberta Sycylijskiego i tym samym Żydówka zasiadła na tronie
      należącym do nader wpły­wowych w Europie.

      Karta się odwróciła za sprawą Hitlera

      Żydowska karta w historii Włoch odwróciła się na prze­łomie lat 1938-1939, kiedy
      to Hitler zdecydowanie po­pchnął. Mussoliniego w stronę polityki unicestwienia
      Żydów Duce nie miał zbyt łatwego zadania wobec za­dawnionych sentymentów i
      zobowiązań oraz wdzięcz­ności za tak potężne wsparcie na drodze ku władzy przez
      ziomków pochodzenia żydowskiego. Ułatwieniem „tech­nicznym" była dlań
      okoliczność stosunkowo małego potencjału do obłożenia restrykcjami i
      likwidacji, gdyż liczba Żydów w ówczesnych Włoszech wynosiła niewie­le ponad 50
      tysięcy.

      A jeszcze 3 lata wcześniej jeden z włoskich, żydowskich dzienników pisał: (.,.)
      W konstelacji gwiazd, jakie roz­jaśniały włoski firmament od najodleglejszych
      czasów po wsze dni, my, Żydzi z tego firmamentu, mamy po­czucie dumy na myśl o
      wielkim wkładzie, jaki nasza społeczność wniosła w rozkwit Italii. Tej w
      przeszłości i tej naszych czasów,..

      To, co wyżej napisano, jest prawdą i tylko prawdą. Naturalnie wielce
      deprymującą (oględnie mówiąc) dla naszych „starszych braci". Jakże drażliwą!
      Przychodzą na myśl słowa Antoniego Słonimskiego, poety, tłumacza, publicysty
      pochodzenia żydowskiego (na emigracji w Londynie, po wojnie w Warszawie, gdzie
      sekretarzował mu niejaki Adam Michnik), który w 1924 r. tak oto pisał o Ży­dach
      w „Wiadomościach Literackich": (...) Ten naród, tak wszystko chętnie
      bagatelizują­cy, nie lekceważy najmniejszego zarzutu, najmniejszej krytyki.
      Jakże wielka jest jego drażliwość na każde śmielsze wystąpienie. Wolno jest u
      nas pisać źle o kelnerach, Cze­chach, Niemcach lub posłach sejmowych. Można
      wytykać błędy koncepcyjne Micha­łowi Aniołowi - ale nie wolno pisać źle i
      rozumnie przeciw Żydom. (...) Prócz wstrę­tu budzi jeszcze we mnie gniew ów
      fałszy­wy i nikczemny stosunek Żydów do zagad­nień międzynarodowych. Naród ten,
      narze­kający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym
      narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak to­lerancji u innych, są
      najmniej tolerancyj­ni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam
      potrafi najsilniej nienawidzieć...

      Nie wolno mi było, rysując obraz powojennego po­kolenia, pisać źle o Żydach, ale
      nikt z Polaków nie obraził się, gdy pisałem o chamstwie i sklepikarstwie
      Aryjczyków...

      Nie udało mi się natrafić na komentarze Antoniego Słonimskiego odnośnie
      uczestnictwa włoskich Żydów w tworzeniu potęgi faszystowskiego państwa Benita
      Mussoliniego. Podobno takie komentarze wyszły spod jego wielce obiektywnego,
      celnego pióra. Ot, sprawa cierpliwego penetrowania archiwaliów. Choć jeszcze
      przemyślę zamysł takiej dociekliwości, aby nie narazić Słonimskiego na
      pośmiertny epitet antysemity.



      • Gość: wqrwiony Bardzo proszę zwąszcza pana Pulsa o komentarz IP: *.emirates.net.ae 06.06.03, 02:14
        Wczoraj zadał sobie masę trudu żeby wklejać posty o faszystowskich
        pomagierachgdzie się tylko dało.
        Doceniając, że chce człowiek dawać świadectwo prawdzie, idę mu w sukurs.

        Autorem powyższego artykułu jest Zbigniew K Rogowski

        Pozwolę sobie na smakowity cytacik atorstwa Antoniego Słonimskiego
        (przypominam, pisane w 1924 roku):
        (...) Ten naród, tak wszystko chętnie bagatelizują­cy, nie lekceważy
        najmniejszego zarzutu, najmniejszej krytyki. Jakże wielka jest jego drażliwość
        na każde śmielsze wystąpienie. Wolno jest u nas pisać źle o kelnerach, Cze­
        chach, Niemcach lub posłach sejmowych. Można wytykać błędy koncepcyjne Micha­
        łowi Aniołowi - ale nie wolno pisać źle i rozumnie przeciw Żydom. (...) Prócz
        wstrę­tu budzi jeszcze we mnie gniew ów fałszy­wy i nikczemny stosunek Żydów do
        zagad­nień międzynarodowych. Naród ten, narze­kający na szowinizm innych ludów,
        jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się
        na brak to­lerancji u innych, są najmniej tolerancyj­ni. Naród, który krzyczy o
        nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć...

        Nie wolno mi było, rysując obraz powojennego po­kolenia, pisać źle o Żydach, ale
        nikt z Polaków nie obraził się, gdy pisałem o chamstwie i sklepikarstwie
        Aryjczyków...
      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 09.06.03, 19:02
        Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

        > Z drugiej strony włoscy aryjscy faszyści cynicznie zapewniali, że mimo iż
        > nazizm stał się po­litycznym czynnikiem, z któ­rym należy się liczyć, a przy ty
        > m
        > uczynił z antysemityzmu jeden ze swoich ideologicznych ka­nonów to włoski
        > faszyzm nie­zmiennie deklaruje, że gdy idzie o kwestię żydowską, nie­miecka
        > wersja faszyzmu nie stanowi naczynia połączonego z faszyzmem Mussoliniego.
        >
        > Kierowali mediami
        >
        > Z materiałów; jakie trafiły do moich rąk w Los Angeles, wy­nika, że włoscy
        Żydz
        > i
        > odegrali szczególnie ważną rolę w kształtowaniu włoskiej opinii l
        publicznej
        > poprzez swoje dzienniki i periodyki. Mussolini wiele zawdzięczał tym Żydom
        > którzy na łamach należą­cych do nich wydawnictw pra­sowych udzielali mu wielkie
        > go
        > poparcia. Baron żydowskiej proweniencji Castelnuovo był założycielem
        > największych pe­riodycznych pism w Italii. Senator Theodore Mayer z Triestu
        > założył i był głów­nym udziałowcem jednego z pierwszych dzienników
        wspierającyc
        > h
        > Mussoliniego w początkach jego walki o władzę. Ale oto jeszcze pikantniejszy
        > kąsek: Mario Levi, mocno ortodoksyjny Żyd, był w la­tach 30. naczelnym
        > redaktorem oficjal­nego organu Włoskiej Partii Faszystow­skiej! W 1936 r. w
        > uznaniu nadzwyczaj­nych zasług na rzecz faszyzmu został uho­norowany tytułem
        > Rycerza Włoskiej Ko­rony.
        >
        > Oficjalnym biogramem Benita Musso­liniego, zarazem jedną z jego najbliż­szych
        > współpracowniczek, była żydow­ska dziennikarka Margarita Sarfati, któ­ra w
        > sierpniu 1938 r. - w okresie, gdy nastały złe czasy dla włoskich Żydów -
        została
        >
        > usunięta z kolegium redakcyjne­go wpływowego dziennika „La Stampa" wychod
        > zącego
        > do dzisiaj. Podobny los - tu przykład z innej dziedziny - spo­tkał, jako
        skutek
        >
        > wzbierającej fali anty­semityzmu, żydowskiego przemysłowca, jednego z
        > największych w ówczesnych Włoszech, Gino Olivettiego (ach, te znakomite
        maszyny
        >
        > do pisania!), zarazem jednego z we­teranów ruchu faszystowskiego.
        >
        > Najczęściej odznaczani
        >
        > A zaledwie parę lat wcześniej włoscy Żydzi cieszyli się uznaniem i sympatią
        > samego przecież Duce, co znala­zło wyraz także w honorowaniu ich najwyższymi
        od
        > ­
        > znaczeniami państwowymi. Wybitny żydowski historyk Cecil Roth stwierdził, że
        > relacja w kwestii odznaczeń Żydów i nie-Żydów była jak 15 do 1.., Dowodził,

        > Ży­dzi wyprzedzili w tym gojów na każdym polu, w każdej dziedzinie z
        wyjątkiem
        > uzyskiwania tytułów szlachec­kich i zaszczytów w łonie Kościoła (po przejściu
        n
        > a
        > wia­rę katolicką). Chociaż w tym drugim przypadku zdarza­ły się wyjątki. Oto
        > bowiem członek jednego z najstar­szych rodów w historii Włoch - chodzi o
        > Pierleonich -został papieżem. To Anacteus II. A przecież był Żydem... Jego
        > siostra poślubiła Roberta Sycylijskiego i tym samym Żydówka zasiadła na
        tronie
        > należącym do nader wpły­wowych w Europie.
        >
        > Karta się odwróciła za sprawą Hitlera
        >
        > Żydowska karta w historii Włoch odwróciła się na prze­łomie lat 1938-1939,
        kied
        > y
        > to Hitler zdecydowanie po­pchnął. Mussoliniego w stronę polityki
        unicestwienia
        > Żydów Duce nie miał zbyt łatwego zadania wobec za­dawnionych sentymentów i
        > zobowiązań oraz wdzięcz­ności za tak potężne wsparcie na drodze ku władzy
        przez
        >
        > ziomków pochodzenia żydowskiego. Ułatwieniem „tech­nicznym" była dlań
        > okoliczność stosunkowo małego potencjału do obłożenia restrykcjami i
        > likwidacji, gdyż liczba Żydów w ówczesnych Włoszech wynosiła niewie­le ponad
        50
        >
        > tysięcy.
        >
        > A jeszcze 3 lata wcześniej jeden z włoskich, żydowskich dzienników pisał:
        (.,.)
        >
        > W konstelacji gwiazd, jakie roz­jaśniały włoski firmament od najodleglejszych
        > czasów po wsze dni, my, Żydzi z tego firmamentu, mamy po­czucie dumy na myśl
        o
        > wielkim wkładzie, jaki nasza społeczność wniosła w rozkwit Italii. Tej w
        > przeszłości i tej naszych czasów,..
        >
        > To, co wyżej napisano, jest prawdą i tylko prawdą. Naturalnie wielce
        > deprymującą (oględnie mówiąc) dla naszych „starszych braci". Jakże drażli
        > wą!
        > Przychodzą na myśl słowa Antoniego Słonimskiego, poety, tłumacza, publicysty
        > pochodzenia żydowskiego (na emigracji w Londynie, po wojnie w Warszawie,
        gdzie
        > sekretarzował mu niejaki Adam Michnik), który w 1924 r. tak oto pisał o Ży­
        dach
        >
        > w „Wiadomościach Literackich": (...) Ten naród, tak wszystko chętnie
        > bagatelizują­cy, nie lekceważy najmniejszego zarzutu, najmniejszej krytyki.
        > Jakże wielka jest jego drażliwość na każde śmielsze wystąpienie. Wolno jest
        u
        > nas pisać źle o kelnerach, Cze­chach, Niemcach lub posłach sejmowych. Można
        > wytykać błędy koncepcyjne Micha­łowi Aniołowi - ale nie wolno pisać źle i
        > rozumnie przeciw Żydom. (...) Prócz wstrę­tu budzi jeszcze we mnie gniew ów
        > fałszy­wy i nikczemny stosunek Żydów do zagad­nień międzynarodowych. Naród ten,
        >
        > narze­kający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym
        > narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak to­lerancji u innych, są
        > najmniej tolerancyj­ni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam
        > potrafi najsilniej nienawidzieć...
        >
        > Nie wolno mi było, rysując obraz powojennego po­kolenia, pisać źle o Żydach,
        al
        > e
        > nikt z Polaków nie obraził się, gdy pisałem o chamstwie i sklepikarstwie
        > Aryjczyków...
        >
        > Nie udało mi się natrafić na komentarze Antoniego Słonimskiego odnośnie
        > uczestnictwa włoskich Żydów w tworzeniu potęgi faszystowskiego państwa
        Benita
        > Mussoliniego. Podobno takie komentarze wyszły spod jego wielce obiektywnego,
        > celnego pióra. Ot, sprawa cierpliwego penetrowania archiwaliów. Choć jeszcze
        > przemyślę zamysł takiej dociekliwości, aby nie narazić Słonimskiego na
        > pośmiertny epitet antysemity.
        >
        > >>> byles tak ..wqrwiony ze zapomniales podac strony, z ktorej te materialy
        pochodza. Poprosze...
        >
    • fredzio54 Re: Włoscy Żydzi współtworzyli faszyzm Mussolinie 06.06.03, 06:19
      Durny Polaczek Ndeka
      Msussolini tak kochal zydow z sprowadzil 1938 parwo diskriminacji zydow a w 43
      poslal wszytkich pod nosem Papieza(Pius 12 Papiez Hitlera) do Auschwitz.
      Ja kocham wlochow parwo jak wrancuzow= znaczy nie znosze ich
      • Gość: wqrwiony Fredziu IP: *.emirates.net.ae 06.06.03, 09:38
        Nie będę Cię zachęcał do myślenia zanim zdecydujesz się cos napisać, bo sądząc
        po twoim komentarzu, jest to dla Ciebie awykonalne.
        Po prostu dam Ci radę zebyś obserwował co mają do powiedzenia twoi mądrzejsi
        bracia i nie wyskakakiwał przed szereg. Niektórzy realizują się w roli klakierów
        (podpowiem, że w tym konkretnym przypadku, chodzi chyba o to, zeby przyłaczyć
        się do solidarnego milczenia).
        W powyższym tekście wyraźnie jest napisane dlaczego Mussolini, ceniący Zydów za
        ich wkład w rozwój faszyzmu, pozwolił na rozkręcenie nagonki na nich.

        Staraj się czytać ze zrozumieniem, prawdopodobnie szczera refleksja i sensowne
        wnioski Ci nie grożą, ale byc może zwierzęcy spryt podpowie, że lepiej nie
        pleść bzdur.

        - - - - - -

        Żydzi nie kochają palestyńskiego terroryzm bo wcześniej sami podkładali bomby i
        wiedzą że ta broń może być skuteczna.


        fredzio54 napisał:

        > Durny Polaczek Ndeka
        > Msussolini tak kochal zydow z sprowadzil 1938 parwo diskriminacji zydow a w
        43
        > poslal wszytkich pod nosem Papieza(Pius 12 Papiez Hitlera) do Auschwitz.
        > Ja kocham wlochow parwo jak wrancuzow= znaczy nie znosze ich
        • Gość: wqrwiony Puls, koleżko miły, czemu się nie odzywasz? IP: *.emirates.net.ae 06.06.03, 22:25
          Wczoraj akcją oplakatowywania forum zbudziłeś moje sumienie, uznałem że należy
          Ci się pomoc w głoszeniu prawdy i ujawnianiu wiedzy na temat faszystowskich
          pomagierów.
          Podzielam i rozumiem twoje intencje; niezafałszowana wiedza historyczna i
          pamięć o przeszłości zaimmunizuje nas przed propagandą, histerią, postrzeganiem
          świata przez pryzmat fobii, urazów i niechęci.
          Wszystko po to żeby demony nienawiści i wojny, nie miały nad nami mocy.
          Piękny cel
          • Gość: A.D. He,he.... IP: *.mco.bellsouth.net 07.06.03, 17:35
            Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

            > Wczoraj akcją oplakatowywania forum zbudziłeś moje sumienie, uznałem że
            należy
            >
            > Ci się pomoc w głoszeniu prawdy i ujawnianiu wiedzy na temat faszystowskich
            > pomagierów.
            > Podzielam i rozumiem twoje intencje; niezafałszowana wiedza historyczna i
            > pamięć o przeszłości zaimmunizuje nas przed propagandą, histerią,
            postrzeganiem
            >
            > świata przez pryzmat fobii, urazów i niechęci.
            > Wszystko po to żeby demony nienawiści i wojny, nie miały nad nami mocy.


            >> Gdy przychodzi do udokumentowanych faktow, to zydzi sie tym brzydza. No bo
            to jest...'antysemityzm'!
            > Piękny cel
    • Gość: A.D. Re: Włoscy Żydzi współtworzyli faszyzm Mussolinie IP: *.mco.bellsouth.net 07.06.03, 21:59
      Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

      ) W Stanach Zjednoczonych nie milkną ludzie z żydowskich środowisk szkalują­cy
      ) Polskę i Polaków za rzekome przykła­danie ręki do niemieckiego holokaustu,
      ba,
      ) niemal za współsprawstwo (przy co­raz bezczelniejszym wybielaniu Niem­ców ..).
      ) Lecz w arsenale oszczerstw w tych aktach patologicznego antypolonizmu
      ) żydowski establishment (bo to i zawłasz­czone w dużym stopniu media) nie może
      ) sięgać po oskarżenie o kolaborację z Niemcami! To przecież w okupowanej
      ) Polsce powstała największa w dziejach świata podziemna armia. To polski wy­
      ) wiad podziemny mógł się poszczycić do­konaniami, o jakich nie śniło się
      ) aliantom! Taka postawa Polaków bardziej lub mniej bezpośrednio przyczyniła
      ) się do uratowa­nia życia wielu współobywateli żydowskie­go pochodzenia.
      )
      ) Przypomnijmy: w wojennej Europie ko­laborowali niemal wszyscy! Francuzi (rząd
      ) Vichy), hiszpański dyktator gen. Franco, Norwegowie (Quisling), Belgowie (De-
      ) grelle), Słowacy (ksiądz Tiso), Kroaci, Holendrzy (300-tysięczna formacja
      ) prohi-tlerowska), Węgrzy (Horthy), Rumuni (An-tonescu), Rosjanie (poczynając
      ) od paktu Ribbentrop-Mołotow), Ukraińcy, Litwini, także Szwedzi i Szwajcarzy
      ) (kolaboracja przemysłowa), kolaborowali nawet... An­glicy! Gdzie? Ano na
      ) brytyjskich wyspach na Kanale La Manche (należących do Ko­rony od 900 lat),
      ) które Niemcy zajęli w czerwcu 1940 r. (Z tego flirtu Angielek przyszło na
      ) świat ponad 800 dzieci z oj­ców- m.in. członków gestapo i żoł­nierzy
      ) Wehrmachtu, gdy w tym cza­sie synowie Albionu wykrwawiali się i ginęli na
      ) wojnie).
      )
      ) No i kolaborowali Żydzi. Nie tyl­ko poprzez Judenraty, lecz, co uro­sło do
      ) apokaliptycznego grzechu, w samym rdzeniu hitlerowskiego establishmentu! Oto
      ) w Wehrmachcie, w czołówce sił zbrojnych Hi­tlera, służyło na najwyższych szcze­
      ) blach sztabowych blisko 80 (słow­nie: osiemdziesięciu) oficerów po­chodzenia
      ) żydowskiego, w tym generałowie (sic!). Jeden z nich, Helmut Wilberg, był
      ) twórcą kon­cepcji blitzkriegu, którą Hitler sku­tecznie wykorzystał w inwazji
      ) na Polskę... Żydowskie korzenie miał sławny marszałek polny Milch. Tak więc
      ) niemieccy Żydzi mieli udział w tworzeniu faszystowskiej potęgi Niemiec,
      wśród
      ) nich i bankierzy, wspierający przyszłego fuhrera na drodze do kanclerskiego
      ) fotela.
      )
      ) To, o czym wyżej, jest na ogół znana faktografia, choć może w mniejszym
      ) stopniu młodszym pokole­niom. Ale bodaj powszechną „białą pla­mę" stanowi
      ) fakt,
      ) że nasi starsi bracia współtworzyli... potęgę Benita Mussoliniego. Tak!
      )
      ) Ostatnio w Los Angeles natknąłem się na materiały archiwalne potwierdzające
      ) zadziwiającą symbiozę ideologiczną Ży­dów z buńczucznym, imperialistycznym
      ) (Etiopia!) wodzem włoskich faszystów. Ów flirt trwał aż do roku 1938, kiedy
      ) to pod narastającą już wcześniej presją Hitlera jego kamrat z Półwyspu
      ) Apenińskie­go zmienił zdecydowanie front.
      )
      ) Jakaż niewdzięczność wobec żydowsko-faszystowskiej idylli, która zrodziła
      się
      ) już u zarania ruchu Mussoliniego! Bo okazało się, że syjonizm nie znalazł
      ) większego po­słuchu także u włoskiej młodzieży żydow­skiej, która za to garnęła
      )
      ) się do szeregów faszystowskich „czarnych koszul", zachły­snąwszy się
      ) narodzinami nowej ideologii.
      )
      ) Dla szczególnego zbliżenia żydowsko-faszystowskiego kamieniem węgielnym stał
      ) się październik 1930 r., kiedy to reżim Mussoliniego wprowadził do
      ) konstytucji nowe klauzule regulujące na gruncie prawa stosunki Włochów i
      ) Żydów Jak głosił ówczesny dokument towarzyszący zapoczątkowały one
      ) rewolucyjne zmiany w życiu społecznym i religijnym żydowskiej dia­spory. Jej
      ) organizacje wydały deklarację, w której zapewniano, iż Żydzi będą lojalny­mi
      ) obywatelami Włoch. Stwierdzono przy tym, iż Mussolini był zawsze w
      najwyższym
      ) stopniu życzliwy wobec Żydów, co oni odwzajemniali i odwzajemniają.
      )
      )
      )
      ) Duce w synagodze
      )
      ) Gdy w 1925 r. dokonano próby za­machu na Mussoliniego, żydowscy
      )
      ) członkowie partii faszystowskiej od­prawili modły dziękczynne za jego udaną
      ) ucieczkę. Rok później wódz Benito uczestniczył w ceremonii liturgicz­nej w
      ) synagodze rzymskiej. Gdy zmarł naczelny rabin Rzymu, zarówno Duce, jak i
      król
      ) wydelegowali na uroczystości po­grzebowe swych reprezentantów.
      )
      ) W owym czasie pewne opiniotwórcze kręgi żydowskie głosiły, że nie istnieje ja­
      ) kiś zasadniczy konflikt między przesłania­mi judaizmu i faszyzmu (!). Jako
      ) dowód na to, jeden z dowodów, jak pewnie Ży­dzi czuli się w symbiozie z
      ) włoskim faszy­zmem, można przytoczyć takie oto zda­rzenie: we Florencji
      ) tamtejszy rabin poja­wił się w synagodze w pełnym mundurze partii
      ) faszystowskiej...
      )
      ) Już w marcu 1927 r., w pięć lat po sła­wetnym marszu na Rzym, Benito
      Mussolini
      ) oświadczył publicznie, że anty­semityzm to twór barbarzyński. Nad­mienił przy
      ) tym, iż jest rzeczą całkowi­cie naiwną sądzić, by antysemici mogli rozkwitać
      w
      ) łonie włoskiego faszyzmu.
      )
      ) Współtworzyli partię
      )
      ) Gdy; Duce przekształcał Włochy w pań­stwo faszystowskie, wielu znaczących
      ) Żydów stało się jego najbliższymi współpracownikami. Jednym ze
      ) współzałożycieli partii faszystowskiej był Włoch wyznania mojżeszowego prof.
      ) Georgio Del Yecchio, zaś duet najbliższych doradców Mussoliniego stanowili
      ) włoscy Żydzi Gior­gio Anselmi i Isaiah Levi. Przez pewien czas funkcję
      ) przywódcy faszystów w Trieście pełnił Włoch... wyznania mojżeszowego Giacomo
      ) Cepilli. Ale i serce Benita, wte­dy jeszcze socjalisty, było otwarte dla da­
      ) rzącej go uczuciem córy Mojżesza, najbliższej przyjaciółki w owym czasie,
      ) niejakiej Anheliki Balabanoff, która jako Żydówka wolała pod koniec lat 30.
      ) wyemigrować do Nowego Jorku.
      )
      ) Żydzi zawsze wielce oddanie służyli Mussoliniemu. On sam do późnych lat 30.
      ) wychwalał żydowskich współobywa­teli, także na forum publicznym. Dwu Żydów,
      ) Simon Daus i Gini Bolaffi, za spra­wą Duce zostało pochowanych w Pante­onie
      ) Italii we Florencji pośród 37 boha­terów walki o wprowadzenie nowego ustroju,
      ) którzy zginęli w obronie ideałów faszyzmu.
      )
      ) Ministrowie, działacze partyjni, intelektualiści...
      )
      ) Lojalność wobec Mussoliniego, ba, współtworzenie ustroju faszystowskiego,
      ) zapewniały Żydom nawet teki ministerial­ne. Szefem resortu finansów w rządzie
      ) Duce w latach 1922-1935 był Żyd Guido Jung. Inny żydowski towarzysz z szere­
      ) gów „czarnych koszul" Augusto Turati -uwaga! - pełnił funkcję pierwszego
      ) se­
      ) kretarza generalnego Partii Faszystów...
      )
      ) Nawet najwybitniejsi intelektualiści ży­dowscy służyli gorliwie Mussoliniemu,
      ) jak na przykład światowej sławy prawnik i filozof, wspomniany już wyżej
      ) Giorgio Del Yecchio, mianowany przez swego pryncypała pierwszym rektorem
      ) rzymskiego uniwersytetu. Inny wybitny prawnik ży­dowski Gino Avia ochoczo
      ) włączył się w rolę eksperta w pracach nad konstytucją Włoch, która została
      ) oparta na zasadach ideologii partii faszystowskiej. Rząd Mussoliniego
      chętnie
      ) korzystał z usług Żydów w misjach zagranicznych. Prasa rzymska pisała, że
      ) Włochy z uznaniem odnoszą się do działania Żydów na Bliskim Wschodzie i na
      ) Bałkanach, jako że owi włoscy oby­watele są uważani za nosicieli włoskiej
      ) kultury i obrońców faszyzmu (sicf). Sta­nowią też cenne pośrednictwo we wło­
      ) skim handlu zagranicznym.
      )
      ) Nie zabrakło Żydów noszących czarne koszule-w sensie dosłownym i w przeno­
      śni -
      ) w różnych resortach rządowych. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych praco­wało
      ) dla Mussoliniego 19 wysokich urzęd­ników, a w MSZ sekretarzem generalnym do
      ) spraw ekonomicznych był niejaki Guido Serge, wcześniej przez 3 lata pełniący
      ) funkcję konsula generalnego w Bostonie. Gdy w 1938 r. wezbrała fala
      ) antysemityzmu, wymienieni wyżej potracili stołki, podobnie jak m.in. 174
      ) żydowskich profesorów usuniętych z
    • Gość: korvax Czego Zydzi milczą? IP: *.komorniki.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 16:46
      Qrva jeśli nawet w połowie to prawda co tu piszą i to o Hiszpani, to się nie
      dziwię tzw "antysemitom" że ich nosi.
      Jakie to obrzydliwe że Żydzi którzy od cholery mają na sumieniu, innych
      obarczają swoim nieczystym sumieniem.
      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 09.06.03, 18:27
        Gość portalu: korvax napisał(a):

        > Qrva jeśli nawet w połowie to prawda co tu piszą i to o Hiszpani, to się nie
        > dziwię tzw "antysemitom" że ich nosi.
        > Jakie to obrzydliwe że Żydzi którzy od cholery mają na sumieniu, innych
        > obarczają swoim nieczystym sumieniem.


        >> Mam nadzieje ze powoli uczysz sie co sie kryje pod takim milym slowem,
        jakim jest...'zyd'.
    • Gość: taaaaak WPISZ SIE RZECZOWO NA TYM WATKU, JAREK, ERUDYTO!!! IP: *.cc-tx.clearsource.net 12.06.03, 23:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka