Dodaj do ulubionych

Judaizm dla poczatkujacych...

    • titus_flavius Talmud i domniemanie niewinności 03.02.04, 09:13
      Chaire,
      poniższy fragment tłumaczy, dlaczego forumowi talmudyści podejrzanych uznająz
      góry za winnych i chcą ich zabijać bez sądu (kontrkultura, Crassus). Skoro
      bowiem podejrzanych stawia się przed sądem, a takich Talmud każe uznawać za
      winnych, więc przy zabijaniu podejrzanych zabija się winnych!
      T.

      Miszna: Pirke Awot ch1,8

      Jehuda Ben (syn) Tabai i Szymon Ben (syn) Szachat otrzymali [naukę/przekaz] od
      nich. Jehuda Ben Tabai mówi: nie czyń siebie doradcą sędziów. A gdy strony będą
      stać przed tobą, niech będą w twoich oczach jak przestępcy/winni(obydwaj), ale
      gdy odejdą od ciebie niech będą(obydwaj) w twoich oczach niewinni, skoro
      przyjęli na siebie wyrok.
    • titus_flavius Mizdrasz 03.02.04, 20:52
      Chaire,
      interesujący przedruk o Mizdraszu.
      T.


      MIDRASZ

      Nazwa hebrajska Midrasz pochodzi od czasownika darasz
      • fredzio44 Re: Mizdrasz A jednak Midrasz 03.02.04, 21:04
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > interesujący przedruk o Mizdraszu.
        > T.
        >
        >
        > MIDRASZ
        >
        ...

        > dowolnie wywieść z tekstu sens potrzebny. Jako dowód na czym polegała metoda
        > midraszu może posłużyć następujący przykład: Talmud bardzo lubi posługiwać
        się
        > skrótami, na których, jako na swym wzorze wspiera się cała nomenklatura
        > zastosowana przez twórców i kierowników bolszewizmu rosyjskiego.

        Benche,
        dawno sie tak dobrze nie usmialem :-) LOL
        miZdrasz?

        No dobrze. Wiec bolszewicy kierowali sie Talmudem, czy autorzy Talmudu
        Bolszewizmem?

        A co do skrotow, to skroty sa zuplnie innego rodzaju niz u bolszewikow:

        Bolszewicky skrot to np SosChoz (SOWieckoje CHOZiajstwo)albo KolChoz
        (KOLektiwnoje CHOZiajstwo)
        Talmudyczny skrot to np T'R ((tanu Rabanon (Rabini ucza))
        albo O'R (Omar Raw (Mowi Rabin))

        F.U.
        • titus_flavius Re: Mizdrasz A jednak Midrasz 03.02.04, 21:48
          fredzio44 napisał:

          > No dobrze. Wiec bolszewicy kierowali sie Talmudem, czy autorzy Talmudu
          > Bolszewizmem?

          Chaire,
          czy czytałeś mój wątek żydzi i rewolucja bolszewicka?
          T.
          • fredzio44 Re: Mizdrasz A jednak Midrasz 04.02.04, 15:33
            titus_flavius napisał:

            > fredzio44 napisał:
            >
            > > No dobrze. Wiec bolszewicy kierowali sie Talmudem, czy autorzy Talmudu
            > > Bolszewizmem?
            >
            > Chaire,
            > czy czytałeś mój wątek żydzi i rewolucja bolszewicka?
            > T.

            Benche,
            Nie -)
            Ale na podstawie bzdur ktore wypisujesz o Talmudzie, chyba niemam poco.
            F.U.
            • titus_flavius Re: Mizdrasz A jednak Midrasz 06.02.04, 17:52
              fredzio44 napisał:

              > titus_flavius napisał:
              >
              > > fredzio44 napisał:
              > >
              > > > No dobrze. Wiec bolszewicy kierowali sie Talmudem, czy autorzy Talmu
              > du
              > > > Bolszewizmem?
              > >
              > > Chaire,
              > > czy czytałeś mój wątek żydzi i rewolucja bolszewicka?
              > > T.
              >
              > Benche,
              > Nie -)
              > Ale na podstawie bzdur ktore wypisujesz o Talmudzie, chyba niemam poco.
              > F.U.

              Chaire,
              wynika z niego, że wszyscy przywódcy bolszewików byli żydami ...
              T.
    • titus_flavius Talmud o gojach 03.02.04, 22:42
      Chaire,
      oto wybór co ciekawszych fragmentów z Talmudu, mówiacych o gojach.
      Traktat Aboda zara 22 "a" rzecze :"Nie będzie się człowiek (tj.Żyd) przyłączał
      do nich (pogan),ponieważ podejrzewani są oni o zbrodnie rozlewu krwi". Dalej-
      konsekwentnie-to nierządnicy.Traktat Aboda zara 15 "b" głosi :"Nie należy
      umieszczać zwierząt w zagrodach gojów,ponieważ podejrzani są o skłonność do
      czworonożnych,i niech kobieta (Żydówka) nie łączy się z nimi,ponieważ są
      podejrzani o popęd do rozpusty . A gdy "goje przyjdą do domu swego bliźniego,by
      cudzołożyć z ich żonami i w domu ich nie znajdują,wchodzą w związek zamiast z
      nimi-z bydlętami tam będącymi." (Aboda 22"b") Chrześcijanie uważani są za
      nieczystych,gdyż jedzą rzeczy nieczyste,wstrętne i pełzające (traktat Szabbat
      145 "b") i nie są obrzezani (komentarz do Szulchan aruchu-Biur hetib,wylicza
      kilka rzeczy nieczystych :pies,osioł,świnia,koń,wielbłąd i akum"). Właściwie
      nie są ludźmi.W traktacie Keritot 6 "b" bowiem czytamy :"...napisane jest ...wy
      trzody moje,trzody pastwiska mego,ludzmi jesteście .Wy nazywacie się
      ludzmi,goim zaś nie nazywają się ludźmi." Albo : "stworzył ich (Bóg) w
      kształcie ludzi na cześć Izraela,nie są bowiem stworzeni akum w innym celu,jak
      dla służenia im (Żydom) dniem i nocą ; i nie można im dać nigdy spoczynku od
      tej ich niewoli.Nie przystoi bowiem synowi króla (Izraelicie),aby mu służyły
      zwierzęta we własnej postaci,lecz zwierzęta w postaci ludzkiej." (Midrasz
      talpiot,karta 255"b"). Jeżeli nie są ludźmi,to-logicznie-zespalają się w
      interpłciowym stosunku na kształt bydląt : "Stosunek płciowy goja jest jak
      parzenie się zwierzęcia." (traktat Sanherid 74 "b",Tosefta ),także
      ich "nasienie...uważa się za nasienie zwierzęcia." (traktat Ketubot
      3"b",Tosefta).Natomiast po śmierci stają się padliną-pegarim (jest to
      określenie trupów bezbożników lub zwierząt). A tak w ogóle to chrześcijan
      należy unikać ("...Żydzi winni trzymać się zdala od wszystkiego,co w
      czymkolwiek zdradza zwyczaje i postępowanie chrzescijan."),wolno im szkodzić
      (ci natomiast,którzy starają się "dobrze czynić akumowi... po śmierci nie
      zmartchwystaną."),obelżywie nazywać ich religijne symbole,święta itd. (święta
      Bozego Narodzenia to "nital"-wytępienie,Wielkanoc-"kesach"-
      szubienica,nabożeństwa to "mezabbechim"-gnojenie,chrześcijanski krzyż to nic
      innego jak obraz powieszonego,marność,gwiazda,bożek, księża są "komarim"-
      wróżbiarzami,a kościół to "turaf szel lecim"-dom sromoty wyszydzonych).Nie
      muszę dodawać,że specjalne miejsce w tej "litanii" nienawiści zajmuje Jezus
      Chrystus,czyli według Talmudu "Jeszu" ("niech będzie wymazane imię jego i
      pamięć jego"),który miał być nieprawego łoża,synem menstruującej (to jest
      nieczystej; zresztą dla Marii Żydzi rezerwują bardzo jednoznaczne
      określenie :"charja"-gnój),głupcem,kuglarzem,uwodzicie- lem,bałwochwalcą.Został
      też pogrzebany w piekle.
      • fredzio44 Re: Talmud o gojach 04.02.04, 15:43
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > oto wybór co ciekawszych fragmentów z Talmudu, mówiacych o gojach.
        > Traktat Aboda zara 22 "a" rzecze :"Nie będzie się człowiek (tj.Żyd)
        przyłączał
        > do nich (pogan),ponieważ podejrzewani są oni o zbrodnie rozlewu krwi". Dalej-
        > konsekwentnie-to nierządnicy.

        Benche,
        zalaczylem wczoraj link do 22 strony Awody Zora. tekst ktory "cytujesz" jest
        po hebrajsku (wiec dostepnym wielu uzytkownikom tego forum) Miszna
        rozpoczynajaca drugi rozdzial. Zalaczam ten link raz jeszcze. kazdy moze sie
        przekonac. Ze Twoje tlumaczenie ma znacznie mniej wspolnego z oryginalem niz
        moje tlumaczenie Nowego testamentu z greckiego, ktore tak oburzylo CCCP i jego
        fan club.
        e-daf.com/Avodah%20Zarah/22a.gif
        Reszta tego co piszesz to niesamowite bzdury tego samego typu.
        F.U.



        • titus_flavius Re: Talmud o gojach 05.02.04, 07:14
          fredzio44 napisał:

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Chaire,
          > > oto wybór co ciekawszych fragmentów z Talmudu, mówiacych o gojach.
          > > Traktat Aboda zara 22 "a" rzecze :"Nie będzie się człowiek (tj.Żyd)
          > przyłączał
          > > do nich (pogan),ponieważ podejrzewani są oni o zbrodnie rozlewu krwi". Dal
          > ej-
          > > konsekwentnie-to nierządnicy.
          >
          > Benche,
          > zalaczylem wczoraj link do 22 strony Awody Zora. tekst ktory "cytujesz" jest
          > po hebrajsku (wiec dostepnym wielu uzytkownikom tego forum) Miszna
          > rozpoczynajaca drugi rozdzial. Zalaczam ten link raz jeszcze. kazdy moze
          sie
          > przekonac. Ze Twoje tlumaczenie ma znacznie mniej wspolnego z oryginalem niz
          > moje tlumaczenie Nowego testamentu z greckiego, ktore tak oburzylo CCCP i
          jego
          > fan club.
          > e-daf.com/Avodah%20Zarah/22a.gif
          > Reszta tego co piszesz to niesamowite bzdury tego samego typu.
          > F.U.
          >

          Chaire,
          pisałem, już że współcześnie wydawany Talmud jest niekompletny ....
          T.
    • titus_flavius Kabała 04.02.04, 07:29
      Chaire,
      oto skrótowe informacje o Kabale.
      Metoda kabalistyczna zbudowana była w ten sposób, że można było osiągnąć na
      podstawie tekstu Biblii czy też Miszny, sens, którego wcale Biblia czy Miszna
      nie zawierały. Chodziło głównie duchowym przywódcom ludu żydowskiego, aby ich
      tłumaczenie Pisma św. posiadało pozory prawdziwości, iżby w ten sposób łatwiej
      mogli nagiąć do własnych teorii przekonania innych. Drogą stosowania kabały to
      osiągnęli. Kabalistyczna metoda należała do kategorii wielkich tajemnic,
      objawionych kiedyś w przeszłości, a pilnie strzeżonych przez powołane czynniki.
      Gdy zbliżyła się epoka prześladowania, nadarzyła się okazja, aby szeroki ogół
      społeczeństwa zaznajomić z tajemniczymi pouczeniami, kryjącymi się w tekście
      biblijnym. Kabała wydobywała na światło dzienne te tajemnice i zaznajamiała z
      nimi lud żydowski. Należy ona do niezdrowych objawów w duchowych nastrojach i
      dążeniach ludu. Potrzeba było środowiska żydowskiego, oddychającego duszną
      atmosferą, aby się pośród niego przyjęła nauka kabały. Kabała, albo kabbała, po
      hebr. Kabbalah, znaczy to samo, co "tradycja". Określa więc rzeczy, które drogą
      ustnego podania przechowywały się wśród przeszłych pokoleń, a obecnie, gdy
      nadeszła pora, zostały światu ujawnione. Nazwa jej znajduje się w Misznie
      (Taanith, II, 1) w znaczeniu "podania". Pochodzi od czasownika kibbel -
      "przyjmować". W księdze Przypowieści (19: 20) znajduje się ten czasownik w
      znaczeniu "przyjmowania nauki" tj. pouczenia. Co się tyczy pochodzenia kabały
      różne istniały wśród autorów żydowskich poglądy. Jedni wyprowadzali ją od
      pierwszego człowieka - Adama, który rzekomo miał mieć przez pośrednictwo
      aniołów objawionych wiele wiadomości, pouczających jak rozumieć różne
      zagadnienia z zakresu życia religijnego, moralnego oraz prawodawstwa
      objawionego w czasach późniejszych. Inni wyprowadzali ją od Abrahama i od
      patriarchów, którzy tą samą drogą, co i Adam, mieli dojść do posiadania wiedzy
      tajemnej. Istnieje ogólne przekonanie, że kabalistyczna metoda tłumaczenia
      Ksiąg św. wzięła początek w okresie niewoli babilońskiej. Czwarta apokryficzna
      księga Ezdrasza (XIV, 44-47) wzmiankuje, że Ezdrasz w ciągu czterdziestu dni
      napisał dwieście cztery księgi, z których siedemdziesiąt było przeznaczonych
      tylko dla tych, co posiadali tajemnicę. Gdyby na podstawie niniejszej wzmianki
      zrodziła się metoda kabalistyczna, tedy jej powstanie należałoby przesunąć na
      czasy późniejsze. Czwarta bowiem księga Ezdrasza powstała w czasach
      chrześcijańskich. Powtarza się również w związku z pochodzeniem kabały ta sama
      legenda, o której wspominaliśmy już wyżej, że mianowicie Mojżesz poza prawem
      utrwalonym na piśmie, otrzymał dość obszerne objawienie, czyli świadomość
      tajemnic, które zlecił do przechowywania siedemdziesięciu mężom przybranym do
      pomocy w rządach. Przekonanie to było tak powszechne w pierwszych wiekach
      chrześcijańskich, że wzmiankują o nim nawet niektórzy ojcowie Kościoła. Zasady
      kabalistyki po raz pierwszy zostały podane w trzech książkach hebrajskich,
      których nazwy brzmią: Zohar, Jezirah i Bahir. Księga Zohar - "światło" była
      rozpoczęta w r. 121 po Chrystusie przez rabina Symeonaben Jochaj, ucznia
      słynnego r. Akiby i wykończona przez rabinów późniejszych. Księga Jezirah - "o
      stworzeniu" przypisywana jest Akibie. Wreszcie ostatnia Bahir - "Jaśniejący",
      powstała jeszcze przed zburzeniem Jerozolimy. Wszystkie te księgi pozostawały w
      zapomnieniu aż do początku XIV wieku, kiedy szczęśliwym wypadkiem odnaleziono
      rękopisy. W wieku XV dwaj uczeni europejscy Picco del Mirandola i Paweł Ricci
      zaczęli badać kabalistyczne księgi, spodziewając się wydostać z nich dowody
      przeciwko żydom, a na korzyść chrześcijaństwa. Tej samej pracy podjął się w
      połowie XIX wieku Paweł Drach, nawrócony rabin paryski, który wydał dwutomowe
      dzieło pt. Harmonia między Kościołem a Synagogą. Tradycja żydowska co do
      pochodzenia tych książek okazała się błędną. Dzięki studiom krytycznym
      dowiedziano się, że najstarszą z nich jest Jezirah, i powstała między VIII a IX
      wiekiem. Bahir pochodzi z końca wieku XI lub początku XII, a na ostatku została
      napisana księga Zohar, prawdopodobnie w XIII stuleciu. Posiadają kilku autorów,
      pomiędzy którymi byli: Izaak Ślepy, przebywał w Beaucaire w XII wieku, Mojżesz
      de Leon z Hiszpanii ok. r. 1300 itd. Ze wspomnianych książek trudno jest
      dociec, w jakim stopniu kabała oparta jest na dawniejszych podaniach i czy w
      istocie sięga czasów zamierzchłych, czy też została obmyślona przez nich
      samych, aby osiągnąć przy wykładzie Pisma św. takie znaczenie, jakiego wymagały
      ówczesne przekonania żydowskie. Zadaniem kabały jest przeciwstawienie się
      metodzie wykładowej, zapoczątkowanej w Misznie, gdzie uwzględniony jest
      pierwiastek rozumowy. Kabałę mało obchodzi strona rozumowa. Zagłębia się w
      przeróżne spekulacje, wyprowadzając na podstawie liter i cyfr sens duchowy.
      Kabała nie wdaje się w krytyczny rozbiór tekstu Pisma św., każdy tekst
      przyjmuje w tej formie, w jakiej jest przechowany; jej zadaniem jest wydobyć z
      niego sens mistyczny, ukryty. A wydobyć można przy zastosowaniu kabalistycznych
      reguł, o których niebawem będziemy mówili. Według księgi Zohar tekst Pisma św.
      jest historycznie dokładny, ale obok swego znaczenia literalnego posiada
      mnóstwo symboli i prawd ukrytych, które są istotną częścią Pisma św. Kabaliści
      wdając się w dociekania z zakresu metafizyki, popełniali mnóstwo błędów, które
      później odświeżali panteiści. Nie chodzi nam w pracy niniejszej o
      przedstawienie całokształtu nauki kabalistycznej, lecz o jej reguły,
      dozwalające rabinom wyprowadzać z danych tekstów biblijnych takie pouczenia i
      wnioski, jakie im się żywnie podoba. Tłumaczenie kabalistyczne popiera
      utrzymanie się przy zacofanych poglądach żydowskich, przede wszystkim
      skierowanych na niekorzyść chrześcijaństwa. Gdy chodzi o usystematyzowanie
      reguł kabalistycznych, które pragniemy wyjaśnić, na ogół dzielą kabałę na dwie
      części: teoretyczną i praktyczną. Inni rozróżniają trzy działy, czyli właściwie
      trzy metody, które dozwalają łatwiej wniknąć w charakter dociekań
      kabalistycznych. Są to: strona "egzegetyczna", uwzględniająca zastosowanie
      symboli i mająca na względzie przeważnie wykład tekstów Pisma św.,
      strona "pozytywna" albo "dogmatyczna", która zajmuje się dociekaniami w związku
      z aniołami, demonami, wizjami u Ezechiela proroka itd., wreszcie
      strona "spekulatywna" albo "metafizyczna" traktująca o bycie, stworzeniu,
      przymiotach różnych itp. Zastosowanie reguł kabalistycznych doprowadza w tych
      wszystkich dziełach wykład do nieoczekiwanych wniosków. Najobszerniejsze atoli
      zastosowanie posiada strona "egzegetyczna", mająca na względzie wyłożenie w
      duchu talmudowym tekstów Pisma św. Wspomnieliśmy już wyżej, że zadaniem kabały
      jest wyprowadzenie z danego tekstu znaczenia duchowego, czyli głębszego. Osiąga
      się to przy zastosowaniu potrójnej reguły.

      1. Pierwszą z nich jest tzw. Temura
      • titus_flavius Re: Kabała c.d. 04.02.04, 07:30

        2. Gematria. Jest to przekształcony w wymowie hebrajskiej wyraz grecki, który
        brzmi geometria i oznacza "miarę", to jest "mierzenie ziemi". Do kabały został
        zastosowany w tym znaczeniu, że pojedyncze litery w wyrazie bierze się jako
        cyfry i zestawia się podówczas liczbę ogólną. Ponieważ liczebniki za pomocą
        alfabetu hebrajskiego można pisać w wieloraki sposób, osiąga się przeto z
        zamiany liter na cyfry lub odwrotnie przeróżne kombinacje. Kilka przykładów
        ułatwi zrozumienie, na czym polega kabalistyczna gematria. Oto pierwszy wiersz
        Pisma św. i ostatni w Biblii hebrajskiej (Gen. l: l i 2 Par. 36: 23) zawierają
        po sześć pierwszej litery alfabetu hebrajskiego alef. Wyraz "tysiąc" - elef
        zaczyna się także od tej samej litery. Na tej samej podstawie kabaliści
        dochodzą do wniosku, że świat będzie istniał sześć tysięcy lat. Albo przykład
        inny. Wyraz hebrajski phe oznacza "usta", wyraz zaś milah
        • fredzio44 Re: Kabała c.d. 04.02.04, 15:51
          Benche,

          Piszesz Kabała, używając literę Ł
          A czy wiesz ze nie ma odpowiedniak takie litery w hebrajskim alfabecie?

          O talmudzie mozemy dyskutwoac. O kabale, nie, bo nie znam tego dziela. Jest
          to praca mistyki zydowskiej ktora niema zadnego wplywu na praktyczny codzienny
          Judaizm. Zadne prawo judaizmu nie jest oparte na kabale. osobiscie nieznam
          zadnego powaznego Zyda ktory ja studuje. Zato znam (slyszalem) pelno troche
          podkreconych ludzi ktorzy "wnikaja w tajemnice" Kabaly. Np Madonna.

          Jest wsrod Zydow powazna, chociaz mniejszosci, opinia ze cala ta Kabala to
          falszywe pismo podstawione Zydom przez Watykan (zeby ich zboczyc z prostej
          drogi pawa mojzeszowego). :-)
          F.U.
          • titus_flavius Re: Kabała c.d. 04.02.04, 21:46
            fredzio44 napisał:

            > Jest wsrod Zydow powazna, chociaz mniejszosci, opinia ze cala ta Kabala to
            > falszywe pismo podstawione Zydom przez Watykan (zeby ich zboczyc z prostej
            > drogi pawa mojzeszowego). :-)

            Chaire,
            wszystko, co złe to Watykan?
            T.

          • titus_flavius Re: Kabała c.d. 10.02.04, 10:56
            fredzio44 napisał:

            > Benche,
            >
            > Piszesz Kabała, używając literę Ł
            > A czy wiesz ze nie ma odpowiedniak takie litery w hebrajskim alfabecie?
            >
            > O talmudzie mozemy dyskutwoac. O kabale, nie, bo nie znam tego dziela. Jest
            > to praca mistyki zydowskiej ktora niema zadnego wplywu na praktyczny
            codzienny
            >
            > Judaizm. Zadne prawo judaizmu nie jest oparte na kabale. osobiscie nieznam
            > zadnego powaznego Zyda ktory ja studuje.

            Chaire,
            a ilu jest niepoważnych?
            T.


            Zato znam (slyszalem) pelno troche
            > podkreconych ludzi ktorzy "wnikaja w tajemnice" Kabaly. Np Madonna.
            >
            > Jest wsrod Zydow powazna, chociaz mniejszosci, opinia ze cala ta Kabala to
            > falszywe pismo podstawione Zydom przez Watykan (zeby ich zboczyc z prostej
            > drogi pawa mojzeszowego). :-)
            > F.U.
    • fredzio54 Re: Judaizm dla poczatkujacych... 04.02.04, 07:36
      "oj Boze bij gojow co nie uznaja twoja wladze"
      AD podaj morde mam wykonywac boski rozkaz !
      • titus_flavius Re: Judaizm dla poczatkujacych... 04.02.04, 09:50
        fredzio54 napisał:

        > "oj Boze bij gojow co nie uznaja twoja wladze"
        > AD podaj morde mam wykonywac boski rozkaz !

        Chaire,
        widzę, że z Talmudem jesteś na bieżąco.
        T.
        • fredzio54 Re: Judaizm dla poczatkujacych... 04.02.04, 13:20
          titus_flavius napisał:

          > fredzio54 napisał:
          >
          > > "oj Boze bij gojow co nie uznaja twoja wladze"
          > > AD podaj morde mam wykonywac boski rozkaz !
          >
          > Chaire,
          > widzę, że z Talmudem jesteś na bieżąco.
          > T.
          Titusie to jest wbibli napisane wydac ze sie nieznasz
          twoja religia to paganizm
          a pozatem podaj bok bo cie udeze "boskie przykazanie "
          bij gojow gnojow Amen Izrael
          Elsza powiedzial do Eliszasza " ojce ojce rydwan Izraela i jego kwaleria.."
          znacze ze mamy gjow merkavot obiechac.
          albo napisane " kto jest wedlug bogow taki jak ty boze"
          znaczy ze mamy podpalic inne boze tego zyda z Nazaretu i tego szatan z Mekki
          • fredzio44 Re: Judaizm dla poczatkujacych... 04.02.04, 16:00
            fredzio54 napisał:

            > > fredzio54 napisał:
            > >
            > Titusie to jest wbibli napisane wydac ze sie nieznasz
            > twoja religia to paganizm

            Fredziu,
            religia Titusa to napewno Islam. Wedlug wszystkich opinii (nie ma na ten temat
            zadnych machloket) rabinskich Islam nie jest poganstwem!
            Ramban (piszac w czasach kiedy muzulmanie zyli w zgodzie z Zydami w Barcelonie)
            ma bardzo ciekawy 'perusz' o tym jak dzieje naszych ojcow odzwierciedla sie po
            tysiacach lat w naszej historii. Wiec pisze, miedzy innymi, ze po krwawych
            wojnach z Zydami, Arabowie (potomkowie Iszmaela) beda pierwsi ktorzy przystana
            do Zydow "b'jamej haMoszijach". Poniewaz on dokladnie przepowiedzial krwawe
            wojny, wierze ze bedzie tak samo z druga czescia jego przepowiedzi. Potomkowie
            Titusa beda po naszej stronie podczas "ostatecznego konfliktu"
            B'mhera b'jamejnu!
            Pozdrawiam.
            • fredzio54 Re: Judaizm dla poczatkujacych... 06.02.04, 06:56
              fredzio44 napisał:

              > fredzio54 napisał:
              >
              > > > fredzio54 napisał:
              > > >
              > > Titusie to jest wbibli napisane wydac ze sie nieznasz
              > > twoja religia to paganizm
              >
              > Fredziu,
              > religia Titusa to napewno Islam. Wedlug wszystkich opinii (nie ma na ten
              temat
              >
              > zadnych machloket) rabinskich Islam nie jest poganstwem!
              > Ramban (piszac w czasach kiedy muzulmanie zyli w zgodzie z Zydami w
              Barcelonie)
              >
              > ma bardzo ciekawy 'perusz' o tym jak dzieje naszych ojcow odzwierciedla sie
              po
              > tysiacach lat w naszej historii. Wiec pisze, miedzy innymi, ze po krwawych
              > wojnach z Zydami, Arabowie (potomkowie Iszmaela) beda pierwsi ktorzy
              przystana
              > do Zydow "b'jamej haMoszijach". Poniewaz on dokladnie przepowiedzial
              krwawe
              > wojny, wierze ze bedzie tak samo z druga czescia jego przepowiedzi.
              Potomkowie
              > Titusa beda po naszej stronie podczas "ostatecznego konfliktu"
              > B'mhera b'jamejnu!
              > Pozdrawiam.
              moj drogi haver jakar
              pod kaaba(czarne kamien wmehha) jest wejscie do piekla przestwo
              arabstwomuzelmanskie tam pylgrzymuie
              Alla w czasie przed Mochameda byl paganski bow z wielu iinych 12 na kaabe
              w meka, ajk arabstwo sobie sie modifikowalo na monoteizm paganski uzywaja tego
              stareg paganskiego boza jak naszego Boga
              Chetnie czytam ksiaszke sulimanego ruchdi " sztanskie wersi "

              • titus_flavius Re: Judaizm dla poczatkujacych... 08.02.04, 11:51
                fredzio54 napisał:
                > moj drogi haver jakar
                > pod kaaba(czarne kamien wmehha) jest wejscie do piekla przestwo
                > arabstwomuzelmanskie tam pylgrzymuie
                > Alla w czasie przed Mochameda byl paganski bow z wielu iinych 12 na kaabe
                > w meka, ajk arabstwo sobie sie modifikowalo na monoteizm paganski uzywaja
                tego
                > stareg paganskiego boza jak naszego Boga
                > Chetnie czytam ksiaszke sulimanego ruchdi " sztanskie wersi "
                >

                Chaire,
                czyli wszyscy innowiercy to pganie. Czyż nie?
                T.
            • titus_flavius Re: Judaizm dla poczatkujacych... 07.02.04, 12:54
              fredzio44 napisał:

              > fredzio54 napisał:
              >
              > > > fredzio54 napisał:
              > > >
              > > Titusie to jest wbibli napisane wydac ze sie nieznasz
              > > twoja religia to paganizm
              >
              > Fredziu,
              > religia Titusa to napewno Islam. Wedlug wszystkich opinii (nie ma na ten
              temat
              >
              > zadnych machloket) rabinskich Islam nie jest poganstwem!

              Chaire,
              a wg Talmudu chrześcijaństwo jest. Paradoks? Nie, po prostu talmudyści uznali
              Islam za sojusznika w walce z Kościołem.
              T.


              > Ramban (piszac w czasach kiedy muzulmanie zyli w zgodzie z Zydami w
              Barcelonie)
              >
              > ma bardzo ciekawy 'perusz' o tym jak dzieje naszych ojcow odzwierciedla sie
              po
              > tysiacach lat w naszej historii. Wiec pisze, miedzy innymi, ze po krwawych
              > wojnach z Zydami, Arabowie (potomkowie Iszmaela) beda pierwsi ktorzy
              przystana
              > do Zydow "b'jamej haMoszijach". Poniewaz on dokladnie przepowiedzial krwawe
              > wojny, wierze ze bedzie tak samo z druga czescia jego przepowiedzi.
              Potomkowie
              > Titusa beda po naszej stronie podczas "ostatecznego konfliktu"
              > B'mhera b'jamejnu!
              > Pozdrawiam.
    • titus_flavius Przeznaczenie Talmudu 05.02.04, 19:02
      Chaire,
      za ks. Kruszyńskim.
      T.

      (...)

      PRZEZNACZENIE TALMUDU

      Cel Talmudu jest dość przejrzysty. Jego twórcom chodziło przede wszystkim o to,
      by skupić społeczeństwo żydowskie i by je zamknąć od wszelkich obcych wpływów,
      tak iżby do żydostwa nie miały dostępu ani prądy religijne, ani w ogóle duch
      wyrobiony przez cywilizację, która się rozwijała na podłożu nie mającym nic
      wspólnego z Talmudem. Talmud miał być tym duchowym pokarmem dla narodu
      izraelskiego, który miał go zabezpieczyć przed wszelkimi obcymi wpływami i
      zachować nadal zjednoczenie na polu religijnym oraz narodowym. W rozproszeniu
      groziła żydom utrata spoistości etnicznej, zarówno jak i jedności na gruncie
      wierzeń religijnych. Rozrzuceni po wielkim imperium rzymskim, znajdując się w
      środowiskach bezwzględnie przewyższających ich pod względem kulturalnym, tym
      łatwiej mogli ulec prądom asymilacyjnym i stracić całkowicie swój charakter
      żydowski. Takie widoki nie leżały w planach duchowych przywódców narodu.
      Nadzieje mesjańskie nigdy by się nie ziściły, według przekonań żydowskich,
      gdyby naród stracił synostwo Abrahamowe, to jest gdyby zmieniło duchowe
      oblicze, rozpływając się w morzu ludzkim. Należało więc, pomimo rozproszenia,
      zachować naród izraelski od rozbicia duchowego i od asymilacji. Zadanie takie
      miał właśnie spełnić Talmud. Zbyt wiele oczekiwali od tej księgi i należy
      przyznać, że wszystkie ich nadzieje się Spełniły. Chcąc zrozumieć siłę moralną
      Talmudu, należy zwrócić uwagę na dwie okoliczności towarzyszące jego powstaniu.
      Pierwszą było gorące oczekiwanie przyjścia Mesjasza. Dawne proroctwa
      zapowiadały przyjście Mesjasza na okres, który istotnie wypełnił się zgodnie ze
      wskazaniami proroków. W tym więc czasie, gdy miała się spełnić obietnica
      mesjańska, cały naród znajdował się w specjalnym nastroju duchowym. Oczekiwanie
      było powszechnym zjawiskiem, wyobraźnia rozpalona do tego stopnia, że stała się
      podatnym polem do wszelkich zboczeń w związku z nadzieją ujrzenia Wybawiciela.
      Warunki te wyzyskali wszelkiego rodzaju szarlatani i faryzeusze, ciągnąc dla
      siebie korzyści. Szli za prądami ówczesnymi, byle by tylko przypodobać się
      tłumom. W tym przystosowaniu się do nastrojów przewyższali się wzajemnie w
      świadczeniu różnych korzyści, które lud rzekomo osiągnie dzięki zjawieniu się
      Mesjasza. Zarzucono właściwe znaczenie Pisma św., oświetlające charakter
      Mesjasza, a zwrócono uwagę na tendencje ludu, rozwijające się pod wpływem
      uciemiężania ze strony władz rzymskich. Lud pragnął Mesjasza, który by wystąpił
      w roli bohatera i odnosił zwycięstwa na wzór Aleksandra Macedońskiego. Bardzo
      wiele obiecywano sobie po takim Mesjaszu. Układano plan strasznej pomsty nad
      Rzymianami z równoczesnym założeniem państwa izraelskiego, którego poddanym na
      niczym by nie zbywało. Wyrabiając w sobie przesadne pojęcie o przywilejach
      płynących ze synostwa Abrahamowego, żydzi uważali, że tylko im należy się
      uprzywilejowane stanowisko na świecie. Wszystkie narody powinny być ich
      niewolnikami, a oni natomiast panami korzystającymi ze wszystkich dóbr, jakie
      tylko na ziemi można osiągnąć. Państwo ich będzie sięgało od krańca do krańca
      ziemi. W tym względzie opacznie tłumaczono proroctwa dawne, które istotnie
      zapowiadały powszechne panowanie Mesjasza, mając na względzie uniwersalistyczny
      charakter religii Chrystusowej. Żydzi natomiast wszystkie te wskazania brali w
      znaczeniu dosłownym i odnosili do panowania doczesnego na ziemi. Tego rodzaju
      poglądy zyskały tak powszechne przyjęcie, że cały ogół oczekiwał zjawienia się
      Mesjasza jako króla ziemskiego. Duchowi przywódcy, występując w roli fałszywych
      proroków, o których już przepowiadali prorocy prawdziwi, zamiast prostować
      zboczenia na tle urzeczywistnienia się idei mesjańskich, szli za nimi,
      rozwijając w niewłaściwym kierunku dążenia i karmiąc niezdrowym pokarmem
      duchowym swoich współwyznawców. Poglądy o Mesjaszu, jako władcy ziemskim,
      utrwalały się do tego stopnia, że wszelkie idee o duchowym królestwie Mesjasza
      stały się zupełnie obce, niezrozumiałe, owszem nawet zawzięcie zwalczane tak
      przez lud, jak i jego przywódców duchowych. Tym okolicznościom należy
      przypisać, że gdy zjawił się zapowiedziany przez proroków prawdziwy Mesjasz,
      spotkał się z niesamowitym uporem ludu zarówno jak i faryzeuszów. Nauki
      Chrystusa Pana nie przyjęto, nie rozstawano się jednak z nadziejami
      mesjańskimi. Owszem w miarę oddalenia się od kresu, w którym według zapowiedzi
      proroka Daniela powinien był zjawić się prawdziwy Mesjasz, oczekiwanie staje
      się tym bardziej gorące, a rozpalona wyobraźnia gotowa uznać Mesjasza w każdym,
      któryby uzgodnił swoje postępowanie i swoje nauki z tymi prądami i
      przekonaniami, jakie podówczas istniały. Widzimy też, że po Chrystusie, to jest
      w drugiej połowie pierwszego stulecia i w pierwszej drugiego zjawiło się
      wielkie mnóstwo oszukańczych mesjaszy, którzy zgotowali ludowi bardzo wielkie
      zawody. Pomimo tych zawodów, a nawet tak straszliwych następstw, jakie
      sprowadził na żydostwo Bar Kochba, mianujący się prawdziwym zapowiedzianym
      Mesjaszem za panowania cesarza Hadriana, nie rozstali się żydzi z nadziejami,
      że Mesjasz przyjdzie i założy dla żydów królestwo od krańca do krańca ziemi. Im
      większe są obecnie cierpienia ludu, tym większy będzie triumf i zemsta nad
      prześladowcami, gdy nadejdzie oczekiwany Mesjasz. Autorzy Miszny, a zwłaszcza
      późniejszej Gemary, wyzyskali te nastroje ludu w celu tym ściślejszego
      zespolenia go i uczynienia odpornym na wszelkie obce wpływy. Dowodzili
      mianowicie, że Mesjasz przyjdzie niewątpliwie i założy takie państwo, na jakie
      czekają żydzi. By jednak to mogło się ziścić potrzeba po pierwsze zachować
      bezwzględnie swą rasową i religijną odrębność i po drugie - zerwać wszelką
      styczność z chrześcijanami - owszem walczyć z nimi w celu ich wytępienia,
      ponieważ chrześcijaństwo, które powstało w środowisku prawowiernego żydostwa
      jest karana żydów, objawiającą się przede wszystkim w opóźnieniu przyjścia
      Mesjasza. W Talmudzie więc nie tylko znajdziemy wytłumaczenie, dlaczego Mesjasz
      nie zjawił się w oczekiwanej porze, ale wyrażone jest niezłomne przekonanie, że
      ów Mesjasz się zjawi, byle by tylko zostały dopełnione warunki, którymi jest
      zachowanie odrębności rasowej i religijnej, oraz walka za światem
      chrześcijańskim. Takie przekonanie jest zrozumiałą pobudką do skupiania się i
      wytwarzania tzw. więzi talmudycznej, trzymającej żydów w zupełnym odosobnieniu.
      Talmud więc powstawał w atmosferze gorącego oczekiwania Mesjasza, zapowiadając
      spełnienie się wszystkich nadziei, byleby tylko zostały dopełnione przepisane
      warunki. Łatwo pojąć, że nauka jego trafiła na grunt przygotowany i wydała
      pożądane owoce. Drugą okolicznością jest nienawiść do chrześcijan.
      Wzmiankowaliśmy nieco wyżej, że objaśniacze Miszny, wyzyskując duchowe nastroje
      ludu, wmawiali, że chrześcijaństwo jest przyczyną opóźnienia się Mesjasza.
      Prosty wniosek wypływający z takich przekonań, prowadzi do walki z
      chrześcijaństwem, a co za tym idzie i do nienawiści. Zachęcanie do nienawiści
      do Chrystusa i jego Kościoła również trafiało na grunt odpowiedni. Hasła przeto
      rozwijane w Talmudzie stały się bardzo popularnymi. Przyjmował je ogół
      społeczeństwa żydowskiego, skłonnego do fanatyzmu, z dobrą wiarą i wcielał w
      życie, kształcąc na Talmudzie swój charakter. Nauka tedy Talmudu, podniesiona
      do godności natchnienia i objawienia i przedstawiana jako źródło wiary i
      moralności, odbiła niezatarte piętno na duchowym obliczu narodu. Nie wiadomo,
      co bardziej podziwiać w Talmudzie: czy nienawiść do chrześcijan, czy też
      umiejętnie rozwijane hasła w celu skupienia się i wyodrębnienia tak pod
      względem rasowym jak i religijnym. Nienawiść do chrześcijan posiada w Talmudzie
      bardzo wyraźne oblicze i niczym nie da się zaprzeczyć. Chrystus po większej
      części jest lżony. Widzieliśmy na innym miejscu, w jaki s
      • fredzio44 Re: Przeznaczenie Talmudu 05.02.04, 19:12
        Benche,
        the proverbial jig is up!

        twoje wypociny sa niecenzurowane bo sa obrazliwe tyklo dla zydow. Moje byly
        obrazliwe dla mosci katolikow wiec wpadly pod nozyczki cenzury.

        F.U.
        • titus_flavius Re: Przeznaczenie Talmudu 05.02.04, 19:17
          fredzio44 napisał:

          > Benche,
          > the proverbial jig is up!
          >
          > twoje wypociny sa niecenzurowane bo sa obrazliwe tyklo dla zydow. Moje byly
          > obrazliwe dla mosci katolikow wiec wpadly pod nozyczki cenzury.
          >
          > F.U.

          Ave,
          fiat iustitia pereat mundus!
          T.
          • fredzio44 indeed! 05.02.04, 19:28
            F.U.
            • titus_flavius Re: indeed! 14.02.04, 15:27
              fredzio44 napisał:

              > F.U.

              Chaire,
              fajnie, że się zgadzamy.
              T.
        • titus_flavius Re: Przeznaczenie Talmudu 05.02.04, 21:46
          fredzio44 napisał:

          > Benche,
          > the proverbial jig is up!
          >
          > twoje wypociny sa niecenzurowane bo sa obrazliwe tyklo dla zydow. Moje byly
          > obrazliwe dla mosci katolikow wiec wpadly pod nozyczki cenzury.

          Chaire,
          usunięto Cię z przyczyn merytorycznych, gdyż fragmenty Talmudu przedstawiałeś
          jako N. Testament.
          Ja nigdy nie przedstawiałem fragmentów N. Testamentu jako Talmudu.
          T.
    • titus_flavius Chrześcijanie w Talmudzie 05.02.04, 19:15
      NAUKA TALMUDU O CHRZEŚCIJANACH

      Zobaczymy najpierw, co uczy Talmud o twórcy religji chrześcijańskiej? Jezusie
      Chrystusie; potem zaś o idących za Nim chrześcijanach.

      ROZDZIAŁ I

      JEZUS CHRYSTUS W TALMUDZIE

      Niemało jest do czytania w rozmaitych księgach talmudycznych o pochodzeniu
      Chrystusa, o Jego życiu i śmierci oraz o Jego nauce. Nie wszędzie jednak
      nazywany jest jednem i tem samem imieniem, ale w rozmaity sposób, jak: "Ten
      mąż", "Niejaki", "Syn rzemieślnika", "Powieszony" i t. d. A więc:

      ARTYKUŁ I

      NAZWY CHRYSTUSA

      I. JESZUA HA-NOCRI - JESZU - JISZU

      Prawdziwa nazwa Chrystusa po hebrajsku brzmi Jeszua ha-nocri - Jezus
      Nazareński. Nazwa Nocri pochodzi od miasta Nacaret, w którem wychowywał się
      Jezus. Stąd i chrześcijanie nazywają się w Talmudzie Nocrim. [26--27]. Ponieważ
      słowo Jeszua wypisane całkowicie trafia się bardzo rzadko w księgach
      żydowskich, a prawie zawsze i wszędzie w skróceniu Jeszu, co czytają
      zdradliwie tak, jak gdyby powstało z początkowych liter trzech słów: Immach
      Szemo Ve-zikro - Niech będzie wymazane imię jego i pamięć jego.

      (...)

      II. OTO ISZ - TEN MĄŻ

      Nazywany jest Chrystus w Talmudzie Oto isz
      • titus_flavius Re: Chrześcijanie w Talmudzie c.d. 05.02.04, 19:18
        ARTYKUŁ II

        CZEM SĄ CHRZEŚCIJANIE WOBEC NAUKI TALMUDU

        W poprzednim rozdziale widzieliśmy, co sądzą żydzi o twórcy religii
        chrześcijańskiej i z jakim obrzydzeniem wspominają samo jego imię. Po tem nikt
        nie będzie oczekiwał, żeby lepiej sądzili o błądzących za Jezusem
        Nazarejczykach. I w samej rzeczy, nie można wyobrazić sobie nic tak
        obrzydliwego, czego by nie głosili o chrześcijanach. Mówią bowiem, że
        chrześcijanie są to: bałwochwalcy, ludzie najgorsi, o wiele gorsi od Turków,
        mordercy, nierządnicy, nieczyste zwierzęta plugawe jak gnój, niegodni zwać się
        ludźmi, zwierzęta obdarzone postacią ludzką, prawdziwe zwierzęta, woły i osły,
        świnie i psy, gorsi od psów; że rozmnażają się na sposób zwierzęcy, że są
        pochodzenia djabelskiego; że ich dusze pochodzą od djabla i do djabła po
        śmierci wracają do piekła; że nawet trup zmarłego chrześcijanina nie różni się
        od ścierwa zdechłego zwierzęcia.

        I. BAŁWOCHWALCY

        Ponieważ chrześcijanie postępują w myśl nauki "tego męża", który był dla żydów
        uwodzicielem i bałwochwalcą i ponieważ czczą go jako Boga ", jest rzeczą [53--
        54] najoczywistszą, że są prawdziwymi bałwochwalcami, nieodmiennymi od tych, z
        którymi żydzi mieszkali przed narodzeniem Chrystusa i których mieli rozkaz
        wygnać wszelkiemi sposobami. To doskonale potwierdzają nazwy, któremi oznacza
        się chrześcijan, i najzupełniej wyraźne słowa Majmonidesa, które wykazują, że
        wszyscy oznaczeni imieniem chrześcijanina są bałwochwalcami. Lecz i te, które
        aż dotąd wychodzą, księgi żydowskie, mówięce o "czcicielach gwiazd i
        pianet", "epikurejczykach", "Samarytanach" i t.d. naszych czasów, mogą mieć na
        widoku nie innych bałwochwalców, jak chrześcijan. Turcy bowiem nazywani są
        wszędzie "I z m a e l i t a m i", a nie są nazywani bałwochwalcami.

        (...)

        VI. SĄ RÓWNI GNOJOWI

        Szulchan aruch, część Orach chajim § 55, art. 20:

        "Kiedy w jednem miejscu jest dziesięciu modlących się ,kaddisz", albo
        mówiących "kedoszah", może ktoś, choćby do nich nie należał, odpowiedzieć
        (Amen). Są jednak tacy, którzy twierdzą, że trzeba, by tam nie było gnoju lub
        akum."

        Szulchan aruch, część Jore dea § 198, art. 48, Hagah:

        "Kobiety żydowskie powinny się starać o to, żeby, gdy wychodzą z łaźni,
        przyszła na jej spotkanie (najpierw) jej przyjaciółka i żeby (oczywiście) nie
        nawinęła się jej rzecz nieczysta albo akum w razie spotkania bowiem z temi
        rzeczami, kobieta, jeśli chce być pobożna, powinna myć się powtórnie."

        Biur hetib, komentarz do Szulchan aruchu, wylicza odnośnie do tego miejsca
        godne uwagi rzeczy nieczyste: [58--59]

        "Kobieta powinna powtórnie się umyć, jeżeliby zobaczyła coś nieczystego, jak:
        psa lub osła, lub naród ziemi, lub akum, lub wielbłąda, lub świnię, lub konia,
        lub trędowatego."

        VII. NIE-LUDZIE, ZWIERZĘTOM RÓWNI

        Talmud, traktat Keritot 6b (str. 78):

        " Nauka rabinów brzmi: kto wylewa olej namaszczenia na zwierzę..., na goim i na
        zmarłych, wolny (jest od kary). Co do zwierzęcia to jest prawda; nie jest
        bowiem człowiekiem. Lecz namaszczający goja, w jaki sposób może być uważany za
        wolnego (od kary), jeżeli i ten jest człowiekiem? - Bynajmniej; napisane jest
        bowiem: "Wy zaś trzody moje, trzody pastwiska mego ludźmi jeteście". Wy
        nazywacie się ludźmi, goim zaś nie nazywają się ludźmi."

        (...)

        VIII. POSTACIĄ TYLKO RÓŻNI OD ZWIERZĄT

        Midrasz talpiot, karta 255d:

        "Stworzył ich (Bóg) w kształcie ludzi na cześć Izraela; nie są bowiem stworzeni
        akum (w innym celu), jak dla służenia im (żydom) dniem i nocą; i nie można im
        dać nigdy spoczynku od tej ich niewoli. Nie przystoi bowiem synowi króla
        (Izraelicie), aby mu służyły zwierzęta we własnej postaci, lecz zwierzęta w
        postaci ludzkiej."

        Tu także można odnieść to, co zawiera się w Szulchan aruchu, część Orach chajim
        § 576, art. 3:

        "Jeśli sroży się zaraza (trąd) między świńmi, należy pościć (ubolewać),
        ponieważ ich wnętrzności podobne są wnętrznościom synów ludzi; o ile bardziej
        (należy ubolewać), gdy zaraza szerzy się wśród akumów" [60--61]

        IX. ZWIERZĘTA

        Księga Zohar, część II, 64b:

        "Narody czciciele bałwanów, którzy nazywają się wół i osioł, stosownie do czego
        napisane jest: miałem wołu i osła."

      • titus_flavius Re: Chrześcijanie w Talmudziec.d. II 05.02.04, 19:19
        ARTYKUŁ III

        BOSKI KULT CHRZEŚCIJAN

        Ponieważ chrześcijanie są dla żydów bałwochwalcami, cały kult ich jest
        bałwochwalczy. Ich kapłani - kapłanami Baala; ich świątynie - domami głupoty i
        bałwochwalstwa; wszystkie w nich sprzęty, kielichy, księgi
      • titus_flavius Re: Chrześcijanie w Talmudzie c.d. III 05.02.04, 19:19
        ROZDZIAŁ II

        CHRZEŚCIJAN NALEŻY ZNISZCZYĆ

        Wyznawcom "tego męża", którego samo imię brzmi u żydów - "niech zginie imię
        jego i pamięć o nim", nic innego nie mogą życzyć jak żeby zginęli wszyscy -
        Rzymianie, tyrani, ciemiężcy synów Izraela, i żeby się żydzi tak uwolnili z tej
        czwartej niewoli. Każdy Izraelita jest przeto obowiązany wedle sił, zwalczać to
        bezbożne królestwo Edomitów, rozprzestrzenione na cały świat. Ponieważ jednak
        nie zawsze, wszędzie i dla wszystkich jest możliwe tego rodzaju tępienie
        chrześcijan, nakazuje Talmud przynajmniej pośrednio ich zwalczać; mianowicie
        przez szkodzenie im wszelkiemi sposobami - i tak zmniejszać ich władzę i
        przygotowywać upadek. Gdzie zaś jest możliwe, żyd może i powinien także
        mordować chrześcijan bez żadnej litości.

        ARTYKUŁ I

        NALEŻY CHRZEŚCIJANOM SZKODZIĆ

        Żyd ma nakaz szkodzić chrześcijanom wszędzie tak p o ś r e d n i o, nie robiąc
        dla nich nic dobrego, jak też bezpośrednio, w majątkach i sądach; nie może też
        przyjść chrześcijaninowi z pomocą, w razie niebezpieczeństwa życia. [89--90]

        I. NIE NALEŻY ROBIĆ NIC DOBREGO

        Księga Zohar, część I, 25b:

        "Ci, którzy starają się dobrze czynić akumowi, ... po śmierci nie
        zmartwychwstaną."

        Wolno niekiedy dobrze czynić chrześcijanom, lecz w tym celu, aby dobrze było
        samemu Izraelowi: mianowicie dla spokoju i ukrycia nieprzyjaźni.

        Majmonides w Hilchot akum, rozdz. X, § 6:

        "Będą się wspierali nędzarze pogan z nędzarzami Izraela dla spokoju; nie należy
        przeszkadzać, aby nędzarze gojów zbierali resztki po kątach, i to także dla
        spokoju."

        (...)

        II. NALEŻY SZKODZIĆ NA IMIENIU

        Goim, jako niewolnicy, bydlęta służące synom Izraela, należą do żyda życiem
        swojem i majątkiem. "Życie jego (goja) jest pozostawione (t zn. w ręku żyda), o
        wiele bardziej jego mienie." Jest to zasadniczy pewnik rabinów. Zupełnie
        bezkarnie może więc żyd zabierać chrześcijanom rzeczy do nich należące, w każdy
        sposób: oszustwem i podstępem; i nie należy mówić, że kradnie, czyniąc w ten
        sposób, lecz że odzyskuje, co jest jego.

        Talmud, traktat Baba batra 54b:

        "Wszystkie majętności gojów są jakby opuszczone; kto je pierwszy zabiera, ten
        jest ich panem."

        l. Przeto nie wolno ostrzegać mylących się w interesach.

        Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 183, art 7:

        "Posłał ktoś swego człowieka dla odebrania pieniędzy od akuma; jeżeli akum się
        pomyli i da więcej, niż się należy, cała nadwyżka należy do posłańca. Hagah.
        Lecz tylko wtedy (należy dać nadwyżkę posłańcowi), gdyby on sam wiedział o
        omyłce, zanim oddał panu (który go posłał); w przeciwnym razie i jeżeli oddał
        (pieniądze omyłkowo otrzymane) panu, wszystkie należy przyznać posyłającemu
        [posłańca]. [96--97]

        2. Nie wolno oddawać rzeczy znalezionej, jeżeli jej właścicielem jest
        chrześcijanin.

        Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 266, art l:

        "Rzecz zgubioną akuma, może (żyd) zatrzymać; powiedziane jest bowiem: "rzecz
        zgubioną brata twego" (oddasz). Kto zaś ją oddaje, przekracza prawo; powiększa
        bowiem znaczenie przekraczających prawo. Lecz jeżeli ktoś odda ją dla uczczenia
        Imienia (Boga), aby mianowicie chwalono Izraelitów i stąd wiedziano, że oni są
        ludźmi bardzo uczciwymi, wtedy jest godzien pochwały."

        3. Wolno oszukiwać chrześcijan.

        Talmud, traktat Baba kamma 113b:

        "Oszukanie jego (goja) jest dozwolone."

        Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat § 156, art 5, Bagah:

        "Gdy ktoś (żyd) ma akuma w dobrym interesie, nie wolno innym, według zwyczaju
        niektórych okolic, współzawodniczyć i prowadzić interesy z tym samym akumem. W
        innych jednak miejscach nie tak się sądzi: dozwala się bowiem innemu żydowi
        przyjść do tego samego akuma, jemu pożyczać, z nim handlować, zniszczyć go [97--
        98] (oszukać), odebrać od niego pieniądze, ponieważ mienie akuma należy uważać
        za wspólne i jest tego, kto pierwej zabiera. Są jednak tacy, którzy zabraniają
        (żydowi współzawodniczyć)."

        (...)

        III. NALEŻY SZKODZIĆ W SĄDACH

        l. Dla skazania sądem chrześcijanina, godzi się żydowi użyć wszelkiego rodzaju
        oszustwa, kłamstwa, a nawet krzywoprzysięstwa. [100-101]

        Talmud, traktat Baba kamma 113a:

        "Nauka mówi: Gdy Izraelita i goj przyjdą na sąd, jeśli możesz uwolnić go (żyda)
        według praw Izraela, uwolnij; skarżącemu zaś gojowi powiedz, że tak nakazują
        nasze prawa. Jeżeli zaś (można uwolnić żyda) według praw narodów ziemi, uwolnij
        i powiedz: takie są wasze prawa. Jeżeli ani jedno, ani drugie nie jest możliwe,
        niech działa przeciw niemu (gojowi) podstępnie, jak chce r. I s z m a e l
        Rabbi A k i b a zaś utrzymuje, że nie należy działać podstępnie, aby
        przypadkiem nie znieważyć Imienia (Boga Błogosławionego, gdyby żyd został
        przyłapany na podstępie)."

        Że tak rzeczywiście należy rozumieć to sprostowanie r. Akiby, poucza
        wyjaśnienie na marginesie do tego miejsca:

        "Nie ma wcale znieważenia Imienia (Najwyższego), kiedy (goj) nie zauważy, że on
        (żyd) kłamie."

        A nieco dalej, Talmud, traktat Baba kamma 113b, Tosefta

        "Nie ma profanacji Imienia (Boga), gdy np. (żyd) kłamliwie mówi spadkobiercy
        (gojowi): "dałem (jakąś rzecz) twemu ojcu; on zaś umarł" (ty przeto mi ją
        oddaj); byleby tylko goj nie wiedział, że (żyd) wyraźnie kłamie."

        2. Żyd może także krzywoprzysięgać ze spokojnem sumieniem. [101--102]

        Talmud, traktat mały Kalla 1b (str. 18):

        "Powiedziała jemu: przysięgnij mi. Przysiągł rabbi Akiba swojemi wargami, lecz
        w sercu swojem natychmiast tę przysięgę unieważnił."

        Potem tamże nazwany został rabbi Akiba wielkim, jako ten, któremu sam Bóg
        wyjawił swoją tajemnicę! Podobne miejsce znajduje się w Szebuot hagahot 6d, r.
        Aszera:

        "Jeżeli prefekt miasta wezwie ich (żydów) do przysięgi, że nie uciekną ani nie
        wyprowadzą kogoś z miasta, mogą postępować chytrze (krzywo przysięgać), myśląc
        w sobie, że nie wyjdą dzisiaj, albo że nie uprowadzą kogoś z miasta tylko
        dzisiaj."

        III. NALEŻY SZKODZIĆ NA DOBRACH ŻYCIOWYCH

        Żadnym środkiem nie powinni gardzić żydzi w zwalczaniu tyranji czwartej niewoli
        (chrześcijańskiej), aby się od niej w jakikolwiek sposób uwolnić. Należy więc
        walczyć z całą chytrością i nie robić nic, coby mogło ich zgubę odwrócić:
        chorych nie leczyć, rodzącym chrześcijankom nie pomagać, ani uwalniać z
        największego niebezpieczeństwa życia.

        (...)

        Majmonides w Hilchot akum, rozdz. X, § 1

        "Nie wolno się nad nimi litować; ponieważ powiedziane jest: "Nie będziesz się
        nad nimi litował". Dlatego, gdyby ktoś zobaczył akuma ginącego lub tonącego w
        wodzie, niech nie udziela pomocy. Gdyby go zobaczył bliskiego śmierci, niech
        śmierci nie wyrywa. Ale gubić go własnoręcznie, rzucać głową do studni lub coś
        temu podobnego, nie godzi się, ponieważ wojny z nami nie prowadzi."

      • titus_flavius Re: Chrześcijanie w Talmudzie c.d. IV 05.02.04, 19:20
        ARTYKUŁ II

        CHRZEŚCIJAN NALEŻY MORDOWAĆ

        Wreszcie Talmud nakazuje zabijać chrześcijan bez żadnej litości.

        Talmud, traktat Aboda zora 26b:

        "Heretyków, zdrajców i odstępców należy strącać (do studni), ale nie wyciągać."

        Po dodaniu do nich jeszcze ciemięzców, trzymających teraz Izraela w niewoli,
        będziemy mieli cztery rodzaje tych, których żydzi mają zabijać, a to: zdrajcy,
        odstępcy, ciemięzcy, wreszcie wszyscy heretycy-chrześcijanie, nie wyłączając
        nikogo, nawet najlepszego.

        (...)

        I. NALEŻY MORDOWAĆ ZDRAJCÓW

        Jak podaje Talmud, traktat Sanhedrin 59a:

        "Rabbi Jochanan mówi: Goj badający prawo winien jest śmierci"

        (...)

        VIII. MORDERCOM CHRZEŚCIJAN OBIECUJE SIĘ NAJWYŻSZE MIEJSCE W RAJU

        Księga Zohar, część I, 38b i 39a:

        "W czwartym pałacu raju znajdują się wszyscy, którzy opłakiwali Syjon i
        Jeruzalem i wszyscy zabójcy pozostałych narodów bałwochwalczych ...I jak
        purpura [jest] szatą (chlubną i wyróżniającą Boga), tak wyróżnia się i odznacza
        tych wszystkich, którzy zabijali pozostałe narody czczące bożków."

        W takim stanie rzeczy Izraelita nie może nigdy według prawa swego zaniechać
        tępienia gojów, nie wolno im dać wcale spokoju, nie wolno zostawić żadnego
        miejsca.

        Majmonides w Hilchot akum, rozdz. X, §1:

        "Niech nie wchodzą w układy z bałwochwalcami, tak aby im zostawić możność
        czczenia bożków, ponieważ mówi się : Nie będziesz z nimi zawierał przymierza
        itd. Lecz albo niech do odstępstwa od kultu nakłonią albo niech zabiją.".

        Tamże, rozdział X, §7:

        "Gdzie Izraelici górują siłami, niegodziwością jest pozostawiać między nimi
        jakiegokolwiek bałwochwalcę; jeśliby nawet tylko przypadkowo wśród nas bawił
        albo z jednego miejsca przyjeżdżał na drugie dla handlu ... ani przejść nie
        pozwólmy przez ziemię ..."

        Wszyscy Żydzi są obowiązani działać wspólnymi siłami , aby zniszczyć wrogich
        sobie zdrajców; jeśli nie czynnie to przynajmniej finansowo.

        Szulchan aruch, część Choszen ha-miszpat §388, art. 16:

        "Wydatki zrobione na zgładzenie zdrajcy obowiązani są zwrócić wszyscy
        mieszkańcy miasta; także ci , którzy uiszczają daninę gdzie indziej."

        Żadna uroczystość choćby bardzo wielka nie może przeszkodzić w zabijaniu
        chrześcijan.

        Talmud, traktat Pesachim 49b:

        "Powiedział r.Eliezer: naród ziemi dozwala się zabijać w święto pokuty,
        przypadające na dzień sabatu. Rzekli mu jego uczniowie: Rabbi, powiedz raczej
        ofiarować. Na to im odpowiedział: Bynajmniej przy ofiarowaniu trzeba odmawiać
        odpowiednie modlitwy, przy zabijaniu zaś nie ma potrzeby modlitw."

        Że w ogóle należy prostaków zabijać jak zwierzęta, ujawnia księga Zohar, część
        II, 119a:

        "I śmierć ich niech będzie z zamknięciem gęby jak bydlęcia, które zdycha, bez
        głosu i bez słowa."

        (...)

        XII. MODLITWY ŻYDÓW O ZAGŁADĘ CHRZEŚCIJAN

        O tego mściciela Mesjasza wzdychają bezustannie w swoich modlitwach, zwłaszcza
        które zanoszą w wilję Paschy.

        "Wylej gniew twój na narody, które cię nie poznały i na królestwa, które twego
        imienia nie wzywały; [117-118] wylej na nich gniew twój i szał gniewu twego
        niech ich ogarnie;prześladuj ich w uniesieniu twojem, i zetrzyj ich pod
        niebiosami Panie."

        "Dokąd-że wreszcie siła twoja będzie w niewoli, a piękność twoja będzie
        spoczywała w ręku gnębiciela? O Boże! pobudź siłę twoją i gorliwość twoją
        przeciw nieprzyjaciołom naszym; niech zginie siła ich i niech się przerażą"

        "Zgubionym niech będzie odjęta wszelka nadzieja; wszyscy heretycy niech zginą,
        jakby w jednej chwili; wszyscy nieprzyjaciele narodu twego niech szybko zostaną
        wycięci; królestwo pychy wyrwij, złam i zniszcz, niech zostaną ujarzmieni
        wszyscy, prędko, w dniach naszych." [118--119]



        W tym samym czasie Książę owego pysznego Imperjum, tak się modli i nakazuje się
        modlić wszystkim swoim, po całym świecie rozsianym, "zgubionym" i "heretykom":

        Módlmy się też i za wiarołomnych żydów: niech Pan i Bóg nasz zedrze zasłonę z
        serc ich, aby z nami poznali Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wszechmogący,
        wieczny Boże, który w miłosierdziu swojem nikomu, nawet wiarołomnym żydom,
        przebaczenia nie odmawiasz, wysłuchaj modlitw naszych za lud ten zaślepiony,
        aby wreszcie poznał światło prawdy, którem jest Chrystus i z ciemności został
        wybawion. Przez tegoż Pana...
    • titus_flavius Talmud i goje 12.02.04, 18:41
      Chaire,
      za księdzem S. Trzeciakiem.
      T.

      Goj, akum

      Nazwa goj oznacza właściwie poganina, a później każdego nieżyda. W liczbie
      mnogiej "gojim" oznacza obcych jako pogan, a później wszystkich nieżydów.
      Oznacza się również tą nazwą i chrześcijan, tak w piśmiennictwie, jak i w życiu
      codziennym. Toteż zwykłymi tylko wykrętami są zapewnienia żydów, że "goj" nie
      oznacza chrześcijan, tylko pogańskich pierwotnych mieszkańców Kanaan, tak
      oświadczyli żydzi na publicznej dyspucie 1240 roku, "a ci muszą przecież być
      powagą dla swoich norm prawnych". W ten sposób za żydami średniowiecznymi
      próbuje wmówić w aryjskie społeczeństwo dr Risch, że nazwa goj nie odnosi się
      do chrześcijan tylko do pogan; powołuje się przy tym na rabina Jechiela, który
      we wspomnianej dyspucie "z przekonywującą wymownością udowodnił, że pod nazwą
      goj nie można rozumieć chrześcijan i że codzienny stosunek z nimi tak wyraźnie
      dowodzi, że żydzi w podobny sposób o nich nie myślą. Za pogan uważa się tylko
      upadłych w najgłębszą nieobyczajność Kanaanitów i Egipcjan, lecz nawet
      przeciwko tym narodom dozwolonym jest zabójstwo tylko w czasie wojny i tylko po
      zawezwaniu do poddania się." Bezpodstawność tych wywodów, a zarazem
      i "prawdomówność" żydowska okazuje się w świetle słów Majmonidesa, jednego z
      największych znawców i kodyfikatorów prawa żydowskiego, który w r. 1180 wydał
      swe dzieło "Miszne Tora" (Powtórzenie Prawa), a w komentarzu Aboda Zara, Miszna
      3 mówi: "Wiedz, że tych Nazarejczyków, którzy za Jezusem błądzą, jakkolwiek ich
      dogmata są różne, wszystkich razem należy uważać jako sług bożków i wszystkie
      ich święta są zakazane i musi się z nimi obchodzić jako ze sługami bożków.
      Ponieważ pierwszy dzień tygodnia należy do świąt pogan, jest zakazanym w tymże
      dniu handlować z takim, kto wierzy w Jezusa. We wszystkim tak się z nimi
      postępuje w pierwszy dzień tygodnia, jak się postępuje z poganami w ich dniu
      świątecznym". Dalej, jak przytacza Gustaw Marks, według Miszne Tora, Hilchot
      Ab. Zara 9: "Edomici są sługami bożków, a ich pierwszy dzień jest świętem",
      Hilchot Maachalot 11: "Nazarejczycy są sługami bożków''. Nie potrzeba jednak
      uciekać się aż do Majmonidesa, aby udowodnić, że pod nazwą "goj" żydzi
      rozumieją wszystkich nieżydów, a zatem i chrześcijan, bo przecież codzienne
      doświadczenie to stwierdza. Słyszy się wśród żydów na każdym kroku, a czyta się
      w pismach żargonowych o gojach jako o Polakach, a nie Chananejczykach, np.
      Jidisze Togblat 1937 r. Nr 292, str. 7 jest mowa o rabinie Egerze, który pod
      groźbą klątwy, nakazując bojkot drukarń chrześcijańskich, głosi: "żeby się
      zabezpieczyć przed gojowskimi drukarniami, którzy mogą się nie liczyć z
      zakazami i "chajremem" rzucamy klątwę i zakaz nie tylko na drukarzy, lecz także
      i na tych, co będą kupował i i czytali książkę drukowaną wbrew nakazom
      rabinicznym". Ramo, krakowski rabin zakaz ten stosował także do księgi
      Majmonidesa, drukowanej u goja. Podobnie również ma się sprawa o innej nazwie,
      używanej dla wszystkich nieżydów, tj. o "akum". Jest to skrót powstały z
      początkowych liter wyrazów: "obhde kokhabhim u mazzalot" - czciciele gwiazd i
      planet, i oznacza właściwie pogan. Żydzi jednak tym wyrazem nazywają także i
      chrześcijan. W tygodniku żydowskim "Baderech", wychodzącym w Warszawie w 38
      numerze 1936 r. w odcinku "Dlaczego Beszt trąbił?" jest mowa o księdzu
      pochodzenia-żydowskiego, który mówi: "We wszystkich swych mowach, które
      wygłosiłem w różnych kościołach, szerzyłem kłótnie i spory między Izraelem, a
      Akum". Odnosi się to do czasów powstania chasydyzmu w Polsce, a przecież wtedy
      pogan w Polsce nie było. Zresztą najlepiej to określa Szulchan aruch, który
      mówi: "Akum są ci, którzy używają krzyża" . Na dowód, że i obecnie używają
      żydzi słowa "akum" na oznaczenie chrześcijan, można wśród innych przytoczyć
      żargonowe pismo żydowskie "Hajnt" donoszące, że w jednej ze szkół warszawskich
      dzieci zmuszają swych rodziców, żeby je oddali do szkoły żydowskiej,
      pisze: "obowiązkiem jest każdego dopominać tym dzieciątkom, będącym w jasyrze
      wśród akumów - w tej słusznej i świętej walce. Jest to jeden z największych
      nakazów Bożych - nakaz wykupienia niewolników." Oprócz tych nazw, które
      oznaczają właściwie pogan, które jednak żydzi zastosowują również i do
      chrześcijan, nazywając wszystkich nieżydów poganami mają jeszcze żydzi i inne
      zakonspirowane nazwy, o których będzie mowa później. (...)

      • jeled.katan starczy bzdury wypisywac 12.02.04, 18:53
        ciekawe co masz arabski bandyto do powiedzenia na watku to jest wojna

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10702247
        • titus_flavius Re: starczy bzdury wypisywac 12.02.04, 22:36
          jeled.katan napisał:

          > ciekawe co masz arabski bandyto do powiedzenia na watku to jest wojna

          Chaire,
          co ma jedno wspólnego z drugim? I cóż to, tylko Arabowie mogą cytować Talmud?
          T.


          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10702247
    • titus_flavius Talmud i goje c.d. 13.02.04, 17:40
      Goje są nieczystymi i zanieczyszczają żyda i jego rzeczy

      Nie tylko domy gojów, ale i wszyscy goje są nieczystymi i zanieczyszczają żyda,
      tak oni sami jak i ich rzeczy. Ponadto zanieczyszczają wszystko z czym się
      stykają, nie tylko przez zetknięcie się, ale nawet przez promień słońca. Co do
      pojęć o czystości i nieczystości rytualnej, to charakterystycznym i miarodajnym
      jest określenie: "Jeśli w zlewki (według objaśnienia: w nocniki i pomyjniki)
      kładą żydzi i goje, to jeśli większość od nieczystego, (to wszystko) nieczyste;
      jeśli zaś większość od czystego - czyste, a jeśli po połowie, nieczyste" .
      Pojęcia żydowskie o czystości rytualnej nie mają nic wspólnego z naszym
      pojęciem o czystości. Komentarz zbyteczny! Przepis ten sam mówi za siebie.
      (...) Zakazanym jest piwo od goja, tak samo i mleko, jeśli goj udoił, a nie
      doglądał go przy tym Izraelita. Zakazanym jest również chleb i oliwa. A to
      dlatego, ponieważ wszelkie zetknięcie z gojem zanieczyszcza żyda i jego rzeczy.
      Nieczystymi są nawet dzieci i to od urodzenia, a szczególniej niewiasty. "Ich
      córki uchodzą od kolebki jako nieczyste (menstruatae). Ich córki są zabronione
      według nauki Tory." "Ty nie będziesz się z nimi łączyć w małżeństwie. Według
      nauki Tory jest to tylko zabronione z siedmiu narodami, ale nie z innymi
      narodami; potem przyszli i ustanowili, że także z innymi narodami." Podobnie
      również "samarytańskie niewiasty są uważane jako nieczyste (menstruatae) od
      urodzenia." (...)

      Goje to bydło

      Celem większego jeszcze pogłębienia przepaści między żydami, a gojami starano
      się obrzydzić gojów w oczach żydowskich i przedstawić ich na równi ze
      zwierzętami. Naturalnie starano się po swojemu udowodnić to z Pisma św.,
      cytując kilka słów z niego i dodając dalej własne swoje myśli. "R. Simon b.
      Jochaj powiedział: groby gojów nie zanieczyszczają, ponieważ znaczy: wy zaś
      moje owce, owce mojego pastwiska ludźmi jesteście. Wy (Izraelici) nazywacie się
      ludźmi, ale nie nazywają się goje ludźmi. A ponieważ Num -19. 14 wyraźnie mówi
      o zanieczyszczeniu przez umarłego człowieka, to wynika z tego, że groby gojów
      nieżydów - nieludzi, nie zanieczyszczają . Myśl tę przedstawiono poglądowo na
      innym miejscu, wprowadzając dwie wielkie powagi w tok dyskusji. "Pewnego razu
      spotkał Rabi b. Abuha Eljasza, stojącego na nieźydowskim cmentarzu i rzekł do
      niego: Mistrz jest przecież kapłanem, dlaczego więc stoi na cmentarzu? Ten
      odpowiedział: Mistrz nie studiował przepisów czystości, bo uczono: groby gojów
      nie zanieczyszczają, bo znaczy: (Ez. 34-3 l) wy zaś, wy moje owce, owce mojego
      pastwiska, jesteście ludźmi. Wy nazywacie się ludźmi, goje zaś nie nazywają się
      ludźmi, ale bydłem." Dlatego to przebywanie na cmentarzu nieżydowskim, albo
      zetknięcie się z trupami gojów jako równoznaczne z przebywaniem na miejscu
      zakopanych bydląt nie zanieczyszcza żyda, bo jego zanieczyszcza tylko trup żyda
      na 7 dni. Kto by się na polu dotknął trupa zabitego człowieka, albo zmarłego
      sam od siebie , albo kości jego, albo grobu, nieczystym będzie 7
      dni ...czegokolwiek dotknąłby się nieczysty, uczyni nieczystym." Stąd to żydzi
      nie chcą dostarczać trupów do prosektoriów nawet dla celów naukowych. Nie chcą,
      by się ich młodzież uczyła na trupach żydowskich, bo te trupy człowieka
      zanieczyszczają rytualnie, trup zaś goja jako równorzędny z ubitym zwierzęciem,
      jest dozwolony, bo rytualnie nie zanieczyszcza. Tym się tłumaczy opór żydów w
      dostarczaniu trupów do prosektoriów. Wprawdzie żydzi starają się wmówić w
      naiwnych chrześcijan, że to tylko w dawnych pismach tak wyrażano się o gojach
      jako o poganach, ale na to na to odpowiada żargonowy "Unzer Expres", że
      dzisiaj również tak samo pogardliwie przedstawiają gojów, bo nawet swe dzieci
      pouczają, że goj nie ma duszy. W noweli pomieszczonej w przytoczonej żargonówce
      pt. "Purim u cadyka", przedstawiającej zdarzenie w miasteczku polskim,
      Parysowie w powiecie Garwolińskim, mały chłopiec żydowski Wewek zapytuje babkę:

      - "Babciu, czy goj ma także duszę?

      - Tylko żyd ma duszę...

      - A gdy goj przyjmuje wiarę żydowską?

      - Wtedy wstępuje weń dusza"

      Wymowne i przekonywujące! Nawet otumaniony szabesgoj może przejrzeć na oczy.
      (...)

      Majątki gojów należą do żydów

      Wszystkie te przepisy o wyłączności i o odosobnieniu wyjaśniano tym, że naród
      wybrany nie może się mieszać ani jednoczyć z grzesznymi, jakimi są goje, do
      których odnoszono się z jak największą pogardą, a nawet przedstawiono ich jako
      bydło. Ich wprawdzie rzeczy zanieczyszczały prawowiernego żyda, który drobne
      rzeczy użytku codziennego, kupione od goja, musiał przed użyciem "koszerować",
      ale majątki gojów widocznie nie zanieczyszczały. Toteż można i je było w łatwy
      sposób nabywać. "Rab powiedział: jeśli kto namalował figurę na dobrach
      prozelity, to je nabył. Rab mianowicie wziął w posiadanie przez figurę ogród
      szkoły. Uczono: jeśli pole jest oznaczone na każdej stronie granicznej, to jak
      r. Hona w imieniu Rab powiedział, jeśli się na nim rydlem zaryje, nabywa się
      całe. Semuel mówi: nabyło się tylko miejsce zarycia. - Ile przy polu, które nie
      jest oznaczone na granicach? Rabi Papa odpowiedział: Tak daleko, ile poganiacz
      wołów z bydłem pójdzie i powróci. Semuel powiedział: dobra gojów równają się
      pustyni, a kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Goj pozbywa się ich, skoro
      otrzymał pieniądze, a Izraelita nabywa je dopiero, kiedy otrzymał dowód; tak
      równają się pustyni i kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Abaje powiedział
      do Rabi Josefa: Czyż mógł Semuel to powiedzieć, Semuel powiedział przecież:
      prawo państwowe jest prawem, a prawo państwowe opiewa, że kawałek pola można
      nabyć tylko przez poświadczenie na piśmie? Ten odparł: tego ja nie wiem. Ja
      znam tylko następujące zdarzenie: pewnego razu kupił jeden Izraelita kawałek
      pola w Dura-Dereuta od goja, a potem przyszedł drugi Izraelita i kopał tam
      trochę i kiedy przyszli potem przed rabi Jehudę, pozostawił je w posiadaniu
      drugiego. Ów odparł: z Dura-Dereuta nie można niczego udowodnić, bo to były
      pola tajemnicze, z których sami nie opłacali podatków rządowych, a król
      postanawia, że kto płaci podatki z roli, może jej używać. Pewnego razu kupił
      rabi Hona kawałek pola od goja, a drugi Izraelita przyszedł i kopał tam trochę.
      Kiedy potem przyszedł przed r. Nachmana, pozostawił on je w jego posiadaniu.
      Ów odparł: ty się opierasz na nauce Semuela, że posiadłości gojów równają się
      pustyni, a kto je bierze w posiadanie nabywa je. Rozstrzygnij mi jednak mistrzu
      na podstawie drugiej nauki Semuela, ponieważ Semuel powiedział: on nabył tylko
      miejsce zarycia. Ten odpowiedział: Pod tym względem zgadzam się z twoją własną
      nauką. Rabi Hona powiedział mianowicie w imieniu Rab: jeśli on tylko raz zarył
      rydlem, on nabył całość. Rabi Hona syn Abina kazał powiedzieć: jeśli Izraelita
      kupił kawałek pola od goja, a inny Izraelita przyszedł i z tego wziął w
      posiadanie, to się mu nie odbiera. Także rabi Abin, rabi Ilea i wszyscy nasi
      mistrzowie z tym się zgadzają." Wprawdzie starano się złagodzić wypowiedzenie o
      nabywaniu posiadłości rojów objaśnieniem, że "goj wyzbywa się ich otrzymawszy
      pieniądze, a żyd nabywa je, skoro otrzyma dokument, ale wypowiedzenie to
      pozostaje niezmiennym i jasnym, bo żadnej w nim mowy nie ma, ani o pieniądzach,
      ani o dokumencie. Toteż pominięto owe wykrętne i mętne wyjaśnienia, które można
      rozumieć, juk komu i kiedy byłoby wygodniej. A zwrócono się do zwykłego
      uzasadnienia przy pomocy słów Pisma św., że majątki gojów należą do żydów,
      bo "Pan Bóg widział, że noachici nie wypełniali siedmiu przykazań, które na
      siebie wzięli, wtedy wystąpił i oddał ich majątki Izraelitom". Rabi Jochanan,
      rabi Matna i rabi Josef udowadniają to z następujących słów: "On ukazał się z
      góry Paran". (Deut 33. 2.). "Na górze Paran oddał ich majątki Izraelitom."
      Toteż na podstawie tego, bez żadnych wahań czy wątpliwośc
      • titus_flavius Talmud i przysięgi składane gojom 04.03.04, 21:12
        Chaire,
        tak więc ostrożnie należy podchodzić do zapewnień żydów.
        T.


        O przysięgach:
        Jeżeli kto przysięgał, a żal mu się zrobiło może się od przysięgi uwolnić,
        chociażby przysięgał na Boga. Od przysiąg zwalnia rabin (Szulchan Aruch).
        Nadto Zydzi co roku na Jom Kipur uwalniają się uroczyście od wszelkich przysiąg.
        Przysięgi składane gojom są nieważne.
    • titus_flavius z 18 błogosławieństw 07.03.04, 07:31
      Chaire,
      pozostałe 17 jest w podobnym stylu.
      T.



      "Niechaj wymrą i przedną chrześcijanie, i niech nie będą
      zapisani ze sprawiedliwymi"
      Z modlitwy w święto Paschy: "Wywołaj Bo że swój gniew na wszelkie ludy, które
      Cię nie uznją i na królestwa, które nie wołają Twego imienia".
    • titus_flavius o zabójstwach 11.03.04, 17:53
      Chaire,
      z Szulchan Aruch:
      T.


      O zabójstwach
      Każdy ma obowiązek zabić przechrztę (Szulchan Aruch 388)
      Każdy ma obowiązek zabić żyda obcującego z gojką
    • titus_flavius Talmud i spożywanie krwi ludzkiej 14.03.04, 15:23

      Chaire,
      Talmud bezpośrednio tej kwestii nie reguluje, ani nie nakazując, ani nie
      zakazując.
      Jednakże w Talmudzie jest ciekawy zapis, że Tora nie zakazuje spożywania krwi
      ludzkiej. Zdaniem autorów Talmudu Tora zakazuje spożywania wyłącznie krwi
      zwierzęcej, ale nic nie mówi o krwi ludzkiej.
      Ciekawe dlaczego jest taki zapis w Talmudzie?
      T.
    • titus_flavius Talmud i ubranie 16.03.04, 07:18
      Chaire,
      Talmud mówi, że żyd nie może mieć ubrania z tkanin mieszanych, z wełny i lny,
      lub konopii. Tkaniny mieszane są niekoszerne

      T.
    • titus_flavius Talmud i współżycie małżeńskie 28.03.04, 09:40
      Chaire,
      Talmud mówi, że minimum współżycia seksalnego to raz w tygodniu, po wieczerzy
      szabasowej.
      T.
    • titus_flavius przedruk z Wprost 05.04.04, 07:56
      Najnowszy Testament

      Czy możemy wierzyć w to, o czym czytamy w Nowym Testamencie na temat życia
      Jezusa Chrystusa? Pozabiblijne źródła potwierdzają przede wszystkim prawdziwość
      Ewangelii św. Mateusza i pozwalają odrzucić argumenty wysuwane przez niektórych
      biblistów kwestionujących wiarygodność tego tekstu. Dokumenty, których długo
      nie brano pod uwagę, zawierają zaskakujące relacje podważające pewne błędne
      przekonania na temat przekazu ewangelicznego. Chodzi głównie o następujące
      niesłuszne stwierdzenia: żaden starożytny tekst, z wyjątkiem Nowego Testamentu,
      nie wspomina o narodzinach Jezusa; w tamtych czasach Żydzi mówili po aramejsku
      i grecku, a nie po hebrajsku; cztery ewangelie zostały napisane w języku
      greckim; pierwsza powstała Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza.

      Tajne karty Talmudu

      Starożytny Talmud, będący zbiorem pism rabinicznych z okresu 100 r. p.n.e. -
      500 r. n.e., daje niezwykły wgląd w czasy, w których dzieje się historia
      opisana w Nowym Testamencie. Tak jak inne żydowskie teksty, mimo uprzedzenia, z
      jakim traktuje się w nim Jezusa, jest dobrym źródłem informacji
      potwierdzających prawdziwość wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Duża część
      tych informacji została ocenzurowana, a wzajemne uprzedzenia wyznawców judaizmu
      i chrześcijan sprawiły, że utraciliśmy olbrzymią część wiedzy historycznej.
      Zachowały się jednak inne wiarygodne źródła na ten temat.

      W II wieku rabin Juda ha-Nasi usunął z części Talmudu, zwanej Miszną, wiele
      wzmianek na temat nowej wiary i jej wyznawców. Podobnie postąpiły władze
      Kościoła katolickiego, które pod koniec średniowiecza (w latach 1200-1500)
      wydały Talmud, pozbawiając go większości wypowiedzi dotyczących Jezusa. Michael
      L. Rodkinson, żydowski talmudysta, w dziele "The History of the Talmud" (1903)
      przyznaje, że "Miszna zawierała ustępy dotyczące Jezusa i jego nauczania.
      Mesjanistów [było] wielu i liczyli się. W [pierwszych] dwóch wiekach łączyło
      ich z faryzeuszami ścisłe przymierze". To zdanie potwierdza relację Nowego
      Testamentu, że nawróciła się ogromna liczba Żydów, w tym faryzeusze,
      że "wzrastała bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu
      kapłanów przyjmowało wiarę" (Dz 6,7). Takie wzmianki historyczne powinny
      rozwiać mit, że wybitni Żydzi odrzucali Jezusa i że żaden żydowski przywódca
      ani uczony nigdy nie uznał w nim mesjasza.

      Świadectwo Mateusza

      Jednym z zachowanych talmudycznych tekstów jest Sanhedrin 43a, w którym mówi
      się, że "w wigilię Pesach Rzymianie powiesili Jeszu ha-Notzri" (chodzi o
      ukrzyżowanie Jezusa z Nazaretu). R. Travers Herford, angielski uczony, twierdzi
      w książce "Christianity in Talmud and Midrash" (2003), że w Talmudzie na
      określenie Jezusa używa się przydomku "ben Pandira". W języku hebrajskim "ben"
      znaczy "syn". Prof. Craig Blomberg z Denver Theological Seminary, wybitny
      badacz Nowego Testamentu, oświadczył, że zdaniem uczonych, określenie "Pandira"
      wywodzi się ze zniekształcenia greckiego słowa parthenos oznaczającego
      dziewicę. Herford przytacza wzmianki rabinów dotyczące pochodzenia
      Jezusa: "Jeszu, zwany ha-Notzri lub ben Pandira był dzieckiem z nieprawego
      łoża. Jego matka Miriam [Maria] pochodziła z rodu książąt i władców".

      W Nowym Testamencie wspomina się, że część faryzeuszy kpiła z narodzin Jezusa i
      pochodzenia Miriam oraz Józefa, nie uznając ich za potomków długiej linii
      żydowskiej arystokracji. Tymczasem wzmianki w Talmudzie zwiększają wiarygodność
      relacji ewangelicznych na temat narodzin Jezusa Chrystusa i jego nauczania.
      Cenzurze umknęła w nim informacja o pięciu uczniach Jezusa, którzy zostali
      zabici, jeden z nich nazywał się Matthai. Czy mógł to być Mateusz, naoczny
      świadek nowotestamentalnych wydarzeń, który - zdaniem wszystkich wczesnych
      Ojców Kościoła - napisał pierwszą ewangelię po hebrajsku? "Tak. Jak się zdaje,
      Matthai to Mateusz - uważa prof. Blomberg. - A Thodah to Tadeusz, podczas gdy
      jeszcze inny mógłby być Nikodemem".

      Relacje naocznych świadków

      "Od dawna próbuje się oddzielić judaizm od chrześcijaństwa poprzez uznanie, że
      pierwsza była Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza, która jest
      bardziej żydowska" - twierdzi prof. William Farmer z Uniwersytetu w Dallas,
      badacz Nowego Testamentu, autor książki "Anti-Judaism and the Gospels" (1999).
      O pierwszeństwie Ewangelii św. Mateusza wspomina również Israel J. Yuval z
      Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie w wydanej w tym samym roku
      książce "Passover and Easter: Origin and History to Modern Times". Pisze on, że
      rabina Gamaliela, przywódcę rabinicznych uczonych, "uważa się za autora
      finezyjnej parodii Ewangelii św. Mateusza" (chodzi o Gamaliela I, zwanego
      Starszym, wymienianego również w Dziejach Apostolskich).

      W tej niejasnej opowieści zawartej w Talmudzie, której powstanie część badaczy
      chrześcijańskich datuje na rok 73 lub okres wcześniejszy, przywołuje się dwa
      fragmenty występujące tylko w Ewangelii św. Mateusza. Zdaniem prof. Roberta
      Newmana z Biblical Theological Seminary w Pensylwanii, badacza Nowego
      Testamentu, ta parodia i jej datowanie "podkopują twierdzenia o powstaniu
      Ewangelii św. Mateusza w latach 85-90 lub później". Chrześcijańscy
      konserwatywni duchowni i uczeni datują Ewangelię św. Mateusza na okres między
      rokiem 40 i 60, gdy jeszcze żył Mateusz.

      "To znaczące i niezwykle ważne, gdyż legitymizuje Ewangelię św. Mateusza,
      potwierdza prawdziwość przekazanej w niej relacji o Jezusie i prawdę o tym, co
      czynił" - stwierdził Tim Skinner, wykładowca biblistyki i teologii w Luther
      Rice Seminary w Georgii. Ważnej wskazówki dostarcza zwrot użyty w parodii
      Gamaliela. Ponieważ o parodii tej mówi się, że "jest napisana", autor Ewangelii
      św. Mateusza musiał ukończyć swe dzieło jeszcze przed 70 r., co znaczyłoby, że
      było ono znane także innym naocznym świadkom nauk Jezusa, którzy mogli
      poświadczyć jej treść" - uważa prof. Blomberg. Apostoł Piotr powiedział: "Nie
      za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i
      przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni
      świadkowie Jego wielkości" (2 P 1,16).

      Ziemia zadrżała i zaległ najstraszniejszy mrok

      W źródłach poświadczających, że Jezus był postacią historyczną, znajdziemy
      wzmiankę napisaną około 70 r. przez żydowskiego historyka Józefa Flawiusza (w
      relacji poświęconej aresztowaniu Jakuba przez arcykapłana Ananosa II, przywódcy
      judeochrześcijan w Jerozolimie). Józef Flawiusz w "Dawnych dziejach Izraela"
      napisał: "[Ananos II] zwołał sesję sądową sanhedrynu i postawił przed nim
      Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem, oraz kilku innych, przeciwko którym
      wniósł oskarżenie, i przekazał ich, by zostali ukamienowani" (czytamy w
      tłumaczeniu F.F. Bruce'a, badacza z Manchester University, w książce "Jesus and
      Christian origins outside the New Testament").

      W innym przykładzie krytycy Nowego Testamentu, podważający historyczność
      Jezusa, kwestionują relację zawartą w Ewangelii św. Mateusza, że w czasie
      ukrzyżowania "mrok ogarnął całą ziemię" i "ziemia zadrżała". Tymczasem prof.
      Darrell L. Bock z Dallas Theological Seminary w książce "Studying the
      Historical Jesus" (2002) przytacza odnośnik do niechrześcijańskiego historyka
      Thallusa Samarytanina, który w 52 r."komentuje ukrzyżowanie Jezusa i
      towarzyszące temu trzęsienia ziemi oraz mrok". Wprawdzie te pisma zaginęły, ale
      chrześcijański kronikarz Juliusz Afrykański (Sextus Julius Africanus) na
      przełomie II i III wieku cytuje jego relację, pisząc: "Na całym świecie zaległ
      najstraszniejszy mrok i skały rozdarło trzęsienie ziemi, i wiele miejsc w Judei
      oraz w innych regionach zostało ruszonych z posad".
      Neil Altman, publicysta z Filadelfii, specjalizuje się w problematyce rękopisów
      znad Morza Martwego i zagadnieniach religii
      David Crowder, reporter śledczy "El Paso Times" w Teksasie
      • titus_flavius Re: przedruk z Wprost 12.04.04, 16:38
        Chaire,
        talmudyści, dlaczego milczycie nt Waszej świętej księgi? Cóż w niej piszą o
        Jezusie?
        T.


        titus_flavius napisał:

        ) Najnowszy Testament
        )
        ) Czy możemy wierzyć w to, o czym czytamy w Nowym Testamencie na temat życia
        ) Jezusa Chrystusa? Pozabiblijne źródła potwierdzają przede wszystkim
        prawdziwość
        )
        ) Ewangelii św. Mateusza i pozwalają odrzucić argumenty wysuwane przez
        niektórych
        )
        ) biblistów kwestionujących wiarygodność tego tekstu. Dokumenty, których długo
        ) nie brano pod uwagę, zawierają zaskakujące relacje podważające pewne błędne
        ) przekonania na temat przekazu ewangelicznego. Chodzi głównie o następujące
        ) niesłuszne stwierdzenia: żaden starożytny tekst, z wyjątkiem Nowego
        Testamentu,
        )
        ) nie wspomina o narodzinach Jezusa; w tamtych czasach Żydzi mówili po
        aramejsku
        ) i grecku, a nie po hebrajsku; cztery ewangelie zostały napisane w języku
        ) greckim; pierwsza powstała Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza.
        )
        ) Tajne karty Talmudu
        )
        ) Starożytny Talmud, będący zbiorem pism rabinicznych z okresu 100 r. p.n.e. -
        ) 500 r. n.e., daje niezwykły wgląd w czasy, w których dzieje się historia
        ) opisana w Nowym Testamencie. Tak jak inne żydowskie teksty, mimo uprzedzenia,
        z
        )
        ) jakim traktuje się w nim Jezusa, jest dobrym źródłem informacji
        ) potwierdzających prawdziwość wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Duża
        część
        )
        ) tych informacji została ocenzurowana, a wzajemne uprzedzenia wyznawców
        judaizmu
        )
        ) i chrześcijan sprawiły, że utraciliśmy olbrzymią część wiedzy historycznej.
        ) Zachowały się jednak inne wiarygodne źródła na ten temat.
        )
        ) W II wieku rabin Juda ha-Nasi usunął z części Talmudu, zwanej Miszną, wiele
        ) wzmianek na temat nowej wiary i jej wyznawców. Podobnie postąpiły władze
        ) Kościoła katolickiego, które pod koniec średniowiecza (w latach 1200-1500)
        ) wydały Talmud, pozbawiając go większości wypowiedzi dotyczących Jezusa.
        Michael
        )
        ) L. Rodkinson, żydowski talmudysta, w dziele "The History of the Talmud"
        (1903)
        ) przyznaje, że "Miszna zawierała ustępy dotyczące Jezusa i jego nauczania.
        ) Mesjanistów [było] wielu i liczyli się. W [pierwszych] dwóch wiekach łączyło
        ) ich z faryzeuszami ścisłe przymierze". To zdanie potwierdza relację Nowego
        ) Testamentu, że nawróciła się ogromna liczba Żydów, w tym faryzeusze,
        ) że "wzrastała bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu
        ) kapłanów przyjmowało wiarę" (Dz 6,7). Takie wzmianki historyczne powinny
        ) rozwiać mit, że wybitni Żydzi odrzucali Jezusa i że żaden żydowski przywódca
        ) ani uczony nigdy nie uznał w nim mesjasza.
        )
        ) Świadectwo Mateusza
        )
        ) Jednym z zachowanych talmudycznych tekstów jest Sanhedrin 43a, w którym mówi
        ) się, że "w wigilię Pesach Rzymianie powiesili Jeszu ha-Notzri" (chodzi o
        ) ukrzyżowanie Jezusa z Nazaretu). R. Travers Herford, angielski uczony,
        twierdzi
        )
        ) w książce "Christianity in Talmud and Midrash" (2003), że w Talmudzie na
        ) określenie Jezusa używa się przydomku "ben Pandira". W języku
        hebrajskim "ben"
        ) znaczy "syn". Prof. Craig Blomberg z Denver Theological Seminary, wybitny
        ) badacz Nowego Testamentu, oświadczył, że zdaniem uczonych,
        określenie "Pandira"
        )
        ) wywodzi się ze zniekształcenia greckiego słowa parthenos oznaczającego
        ) dziewicę. Herford przytacza wzmianki rabinów dotyczące pochodzenia
        ) Jezusa: "Jeszu, zwany ha-Notzri lub ben Pandira był dzieckiem z nieprawego
        ) łoża. Jego matka Miriam [Maria] pochodziła z rodu książąt i władców".
        )
        ) W Nowym Testamencie wspomina się, że część faryzeuszy kpiła z narodzin Jezusa
        i
        )
        ) pochodzenia Miriam oraz Józefa, nie uznając ich za potomków długiej linii
        ) żydowskiej arystokracji. Tymczasem wzmianki w Talmudzie zwiększają
        wiarygodność
        )
        ) relacji ewangelicznych na temat narodzin Jezusa Chrystusa i jego nauczania.
        ) Cenzurze umknęła w nim informacja o pięciu uczniach Jezusa, którzy zostali
        ) zabici, jeden z nich nazywał się Matthai. Czy mógł to być Mateusz, naoczny
        ) świadek nowotestamentalnych wydarzeń, który - zdaniem wszystkich wczesnych
        ) Ojców Kościoła - napisał pierwszą ewangelię po hebrajsku? "Tak. Jak się
        zdaje,
        ) Matthai to Mateusz - uważa prof. Blomberg. - A Thodah to Tadeusz, podczas gdy
        ) jeszcze inny mógłby być Nikodemem".
        )
        ) Relacje naocznych świadków
        )
        ) "Od dawna próbuje się oddzielić judaizm od chrześcijaństwa poprzez uznanie,
        że
        ) pierwsza była Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza, która jest
        ) bardziej żydowska" - twierdzi prof. William Farmer z Uniwersytetu w Dallas,
        ) badacz Nowego Testamentu, autor książki "Anti-Judaism and the Gospels"
        (1999).
        ) O pierwszeństwie Ewangelii św. Mateusza wspomina również Israel J. Yuval z
        ) Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie w wydanej w tym samym roku
        ) książce "Passover and Easter: Origin and History to Modern Times". Pisze on,
        że
        )
        ) rabina Gamaliela, przywódcę rabinicznych uczonych, "uważa się za autora
        ) finezyjnej parodii Ewangelii św. Mateusza" (chodzi o Gamaliela I, zwanego
        ) Starszym, wymienianego również w Dziejach Apostolskich).
        )
        ) W tej niejasnej opowieści zawartej w Talmudzie, której powstanie część
        badaczy
        ) chrześcijańskich datuje na rok 73 lub okres wcześniejszy, przywołuje się dwa
        ) fragmenty występujące tylko w Ewangelii św. Mateusza. Zdaniem prof. Roberta
        ) Newmana z Biblical Theological Seminary w Pensylwanii, badacza Nowego
        ) Testamentu, ta parodia i jej datowanie "podkopują twierdzenia o powstaniu
        ) Ewangelii św. Mateusza w latach 85-90 lub później". Chrześcijańscy
        ) konserwatywni duchowni i uczeni datują Ewangelię św. Mateusza na okres między
        ) rokiem 40 i 60, gdy jeszcze żył Mateusz.
        )
        ) "To znaczące i niezwykle ważne, gdyż legitymizuje Ewangelię św. Mateusza,
        ) potwierdza prawdziwość przekazanej w niej relacji o Jezusie i prawdę o tym,
        co
        ) czynił" - stwierdził Tim Skinner, wykładowca biblistyki i teologii w Luther
        ) Rice Seminary w Georgii. Ważnej wskazówki dostarcza zwrot użyty w parodii
        ) Gamaliela. Ponieważ o parodii tej mówi się, że "jest napisana", autor
        Ewangelii
        )
        ) św. Mateusza musiał ukończyć swe dzieło jeszcze przed 70 r., co znaczyłoby,
        że
        ) było ono znane także innym naocznym świadkom nauk Jezusa, którzy mogli
        ) poświadczyć jej treść" - uważa prof. Blomberg. Apostoł Piotr powiedział: "Nie
        ) za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc
        i
        )
        ) przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni
        ) świadkowie Jego wielkości" (2 P 1,16).
        )
        ) Ziemia zadrżała i zaległ najstraszniejszy mrok
        )
        ) W źródłach poświadczających, że Jezus był postacią historyczną, znajdziemy
        ) wzmiankę napisaną około 70 r. przez żydowskiego historyka Józefa Flawiusza (w
        ) relacji poświęconej aresztowaniu Jakuba przez arcykapłana Ananosa II,
        przywódcy
        )
        ) judeochrześcijan w Jerozolimie). Józef Flawiusz w "Dawnych dziejach Izraela"
        ) napisał: "[Ananos II] zwołał sesję sądową sanhedrynu i postawił przed nim
        ) Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem, oraz kilku innych, przeciwko którym
        ) wniósł oskarżenie, i przekazał ich, by zostali ukamienowani" (czytamy w
        ) tłumaczeniu F.F. Bruce'a, badacza z Manchester University, w książce "Jesus
        and
        )
        ) Christian origins outside the New Testament").
        )
        ) W innym przykładzie krytycy Nowego Testamentu, podważający historyczność
        ) Jezusa, kwestionują relację zawartą w Ewangelii św. Mateusza, że w czasie
        ) ukrzyżowania "mrok ogarnął całą ziemię" i "ziemia zadrżała". Tymczasem prof.
        ) Darrell L. Bock z Dallas Theological Seminary w książce "Studying the
        ) Historical Jesus" (2002) przytacza odnośnik do niechrześcijańskiego historyka
        ) Thallusa Samarytanina, który w 52 r."komentuje ukrzyżowanie Jezusa i
        &g
      • titus_flavius talmudysci, milczycie? 08.06.04, 18:20
        Chaire,
        przecież Wprost jest tubą talmudystów z USA? Czyżby jego autorzy mylnie
        cytowali Talmud?
        T.


        titus_flavius napisał:

        ) Najnowszy Testament
        )
        ) Czy możemy wierzyć w to, o czym czytamy w Nowym Testamencie na temat życia
        ) Jezusa Chrystusa? Pozabiblijne źródła potwierdzają przede wszystkim
        prawdziwość
        )
        ) Ewangelii św. Mateusza i pozwalają odrzucić argumenty wysuwane przez
        niektórych
        )
        ) biblistów kwestionujących wiarygodność tego tekstu. Dokumenty, których długo
        ) nie brano pod uwagę, zawierają zaskakujące relacje podważające pewne błędne
        ) przekonania na temat przekazu ewangelicznego. Chodzi głównie o następujące
        ) niesłuszne stwierdzenia: żaden starożytny tekst, z wyjątkiem Nowego
        Testamentu,
        )
        ) nie wspomina o narodzinach Jezusa; w tamtych czasach Żydzi mówili po
        aramejsku
        ) i grecku, a nie po hebrajsku; cztery ewangelie zostały napisane w języku
        ) greckim; pierwsza powstała Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza.
        )
        ) Tajne karty Talmudu
        )
        ) Starożytny Talmud, będący zbiorem pism rabinicznych z okresu 100 r. p.n.e. -
        ) 500 r. n.e., daje niezwykły wgląd w czasy, w których dzieje się historia
        ) opisana w Nowym Testamencie. Tak jak inne żydowskie teksty, mimo uprzedzenia,
        z
        )
        ) jakim traktuje się w nim Jezusa, jest dobrym źródłem informacji
        ) potwierdzających prawdziwość wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Duża
        część
        )
        ) tych informacji została ocenzurowana, a wzajemne uprzedzenia wyznawców
        judaizmu
        )
        ) i chrześcijan sprawiły, że utraciliśmy olbrzymią część wiedzy historycznej.
        ) Zachowały się jednak inne wiarygodne źródła na ten temat.
        )
        ) W II wieku rabin Juda ha-Nasi usunął z części Talmudu, zwanej Miszną, wiele
        ) wzmianek na temat nowej wiary i jej wyznawców. Podobnie postąpiły władze
        ) Kościoła katolickiego, które pod koniec średniowiecza (w latach 1200-1500)
        ) wydały Talmud, pozbawiając go większości wypowiedzi dotyczących Jezusa.
        Michael
        )
        ) L. Rodkinson, żydowski talmudysta, w dziele "The History of the Talmud"
        (1903)
        ) przyznaje, że "Miszna zawierała ustępy dotyczące Jezusa i jego nauczania.
        ) Mesjanistów [było] wielu i liczyli się. W [pierwszych] dwóch wiekach łączyło
        ) ich z faryzeuszami ścisłe przymierze". To zdanie potwierdza relację Nowego
        ) Testamentu, że nawróciła się ogromna liczba Żydów, w tym faryzeusze,
        ) że "wzrastała bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu
        ) kapłanów przyjmowało wiarę" (Dz 6,7). Takie wzmianki historyczne powinny
        ) rozwiać mit, że wybitni Żydzi odrzucali Jezusa i że żaden żydowski przywódca
        ) ani uczony nigdy nie uznał w nim mesjasza.
        )
        ) Świadectwo Mateusza
        )
        ) Jednym z zachowanych talmudycznych tekstów jest Sanhedrin 43a, w którym mówi
        ) się, że "w wigilię Pesach Rzymianie powiesili Jeszu ha-Notzri" (chodzi o
        ) ukrzyżowanie Jezusa z Nazaretu). R. Travers Herford, angielski uczony,
        twierdzi
        )
        ) w książce "Christianity in Talmud and Midrash" (2003), że w Talmudzie na
        ) określenie Jezusa używa się przydomku "ben Pandira". W języku
        hebrajskim "ben"
        ) znaczy "syn". Prof. Craig Blomberg z Denver Theological Seminary, wybitny
        ) badacz Nowego Testamentu, oświadczył, że zdaniem uczonych,
        określenie "Pandira"
        )
        ) wywodzi się ze zniekształcenia greckiego słowa parthenos oznaczającego
        ) dziewicę. Herford przytacza wzmianki rabinów dotyczące pochodzenia
        ) Jezusa: "Jeszu, zwany ha-Notzri lub ben Pandira był dzieckiem z nieprawego
        ) łoża. Jego matka Miriam [Maria] pochodziła z rodu książąt i władców".
        )
        ) W Nowym Testamencie wspomina się, że część faryzeuszy kpiła z narodzin Jezusa
        i
        )
        ) pochodzenia Miriam oraz Józefa, nie uznając ich za potomków długiej linii
        ) żydowskiej arystokracji. Tymczasem wzmianki w Talmudzie zwiększają
        wiarygodność
        )
        ) relacji ewangelicznych na temat narodzin Jezusa Chrystusa i jego nauczania.
        ) Cenzurze umknęła w nim informacja o pięciu uczniach Jezusa, którzy zostali
        ) zabici, jeden z nich nazywał się Matthai. Czy mógł to być Mateusz, naoczny
        ) świadek nowotestamentalnych wydarzeń, który - zdaniem wszystkich wczesnych
        ) Ojców Kościoła - napisał pierwszą ewangelię po hebrajsku? "Tak. Jak się
        zdaje,
        ) Matthai to Mateusz - uważa prof. Blomberg. - A Thodah to Tadeusz, podczas gdy
        ) jeszcze inny mógłby być Nikodemem".
        )
        ) Relacje naocznych świadków
        )
        ) "Od dawna próbuje się oddzielić judaizm od chrześcijaństwa poprzez uznanie,
        że
        ) pierwsza była Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza, która jest
        ) bardziej żydowska" - twierdzi prof. William Farmer z Uniwersytetu w Dallas,
        ) badacz Nowego Testamentu, autor książki "Anti-Judaism and the Gospels"
        (1999).
        ) O pierwszeństwie Ewangelii św. Mateusza wspomina również Israel J. Yuval z
        ) Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie w wydanej w tym samym roku
        ) książce "Passover and Easter: Origin and History to Modern Times". Pisze on,
        że
        )
        ) rabina Gamaliela, przywódcę rabinicznych uczonych, "uważa się za autora
        ) finezyjnej parodii Ewangelii św. Mateusza" (chodzi o Gamaliela I, zwanego
        ) Starszym, wymienianego również w Dziejach Apostolskich).
        )
        ) W tej niejasnej opowieści zawartej w Talmudzie, której powstanie część
        badaczy
        ) chrześcijańskich datuje na rok 73 lub okres wcześniejszy, przywołuje się dwa
        ) fragmenty występujące tylko w Ewangelii św. Mateusza. Zdaniem prof. Roberta
        ) Newmana z Biblical Theological Seminary w Pensylwanii, badacza Nowego
        ) Testamentu, ta parodia i jej datowanie "podkopują twierdzenia o powstaniu
        ) Ewangelii św. Mateusza w latach 85-90 lub później". Chrześcijańscy
        ) konserwatywni duchowni i uczeni datują Ewangelię św. Mateusza na okres między
        ) rokiem 40 i 60, gdy jeszcze żył Mateusz.
        )
        ) "To znaczące i niezwykle ważne, gdyż legitymizuje Ewangelię św. Mateusza,
        ) potwierdza prawdziwość przekazanej w niej relacji o Jezusie i prawdę o tym,
        co
        ) czynił" - stwierdził Tim Skinner, wykładowca biblistyki i teologii w Luther
        ) Rice Seminary w Georgii. Ważnej wskazówki dostarcza zwrot użyty w parodii
        ) Gamaliela. Ponieważ o parodii tej mówi się, że "jest napisana", autor
        Ewangelii
        )
        ) św. Mateusza musiał ukończyć swe dzieło jeszcze przed 70 r., co znaczyłoby,
        że
        ) było ono znane także innym naocznym świadkom nauk Jezusa, którzy mogli
        ) poświadczyć jej treść" - uważa prof. Blomberg. Apostoł Piotr powiedział: "Nie
        ) za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc
        i
        )
        ) przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni
        ) świadkowie Jego wielkości" (2 P 1,16).
        )
        ) Ziemia zadrżała i zaległ najstraszniejszy mrok
        )
        ) W źródłach poświadczających, że Jezus był postacią historyczną, znajdziemy
        ) wzmiankę napisaną około 70 r. przez żydowskiego historyka Józefa Flawiusza (w
        ) relacji poświęconej aresztowaniu Jakuba przez arcykapłana Ananosa II,
        przywódcy
        )
        ) judeochrześcijan w Jerozolimie). Józef Flawiusz w "Dawnych dziejach Izraela"
        ) napisał: "[Ananos II] zwołał sesję sądową sanhedrynu i postawił przed nim
        ) Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem, oraz kilku innych, przeciwko którym
        ) wniósł oskarżenie, i przekazał ich, by zostali ukamienowani" (czytamy w
        ) tłumaczeniu F.F. Bruce'a, badacza z Manchester University, w książce "Jesus
        and
        )
        ) Christian origins outside the New Testament").
        )
        ) W innym przykładzie krytycy Nowego Testamentu, podważający historyczność
        ) Jezusa, kwestionują relację zawartą w Ewangelii św. Mateusza, że w czasie
        ) ukrzyżowania "mrok ogarnął całą ziemię" i "ziemia zadrżała". Tymczasem prof.
        ) Darrell L. Bock z Dallas Theological Seminary w książce "Studying the
        ) Historical Jesus" (2002) przytacza odnośnik do niechrześcijańskiego historyka
        ) Thallusa Samarytanina, który w 52 r."komentuje ukrzyżowanie Jezusa i
        &g
    • titus_flavius Talmud, szabas i zwierzęta 27.04.04, 08:08
      Chaire,
      Talmud nakazuje, aby także zwierzętom pociągowym dawać wolne od pracy w szabas.
      T.
    • titus_flavius Talmud i płacenie gojom 26.05.04, 07:14
      Chaire,
      Talmud zezwala na niepłacenie należności gojom. Co więcej, mówi, aby nie płacić
      długów przed świętami chrześcijan, tak, aby ci nie mieli radosnych świąt.
      T.
    • titus_flavius Talmud o zabójstwach 03.07.04, 05:49
      O zabójstwach
      Każdy ma obowiązek zabić przechrztę (Szulchan 388)
      Każdy ma obowiązek zabić żyda obcującego z gojką.
    • titus_flavius jak goj uderzy żyda ... 19.07.04, 17:36
      Chairete,
      to:
      T.


      Sanhedrin 58b. Jezeli 'nie-zyd' uderzy zyda to 'nie-zyd' musi byc zabity
    • titus_flavius Talmud i małżeństwo 16.08.04, 07:54
      Chaire,
      Zgodnie z Talmudem jak brat umiera, to najstarszy brat ma obowiązek poślubić
      wdowę.
      T,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka