Bush: Irak miał broń masowego rażenia

IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 18.07.03, 00:54
zakladali ? - przeciez Bush mowil calemu swiatu ze on wie a jego
wiedza oparta jest na dowodach.
    • Gość: Eva Re: Bush: Irak miał broń masowego rażenia IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.03, 00:57
      napewno mial tylko nie chcial jej przeciw Bushowi uzyc. Po prostu
      nie chcial zadawac strat armii amerykanskiej. Wolal uciec,
      stracic wladze, pozycje, swiezy doplyw fortuny z pipe lines, byle
      tylko nie uzyc tej broni przeciw Ameryce. Nie ma to jak lojalni
      byli partnerzy. Milosc sie konczy a lojalnosc zostaje..
    • Gość: mirmil mial to znaczy nie ma? IP: *.man.polbox.pl 18.07.03, 00:59
    • galaxy2099 Re: Bush: Irak miał broń masowego rażenia 18.07.03, 02:03
      1,2,3 ... no to sie smietanka intelektualna zebrala na dzien
      dobry tego watku.
      Sami starzy znajomi. No moze kobietka nie nalezy do najstarszych
      bywalcow ale za to jaka zapalczywa i twardoglowa.
      • Gość: Jan K. I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza w oku IP: *.asm.bellsouth.net 18.07.03, 02:15
        "I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza w oku, zaczęły
        jełczeć, to się (dla USA) źle skończy..."

        Powtarzacie się, mili Państwo. Tak jak kiedyś Chruszczow,
        wleźliście na mównicę (na forum), walicie butem i
        wrzeszczycie: "Ameryka za chwilę padnie".

        A po cichu powtarzacie sobie dziecinnie, jak przy grze w
        pikuty: "Skuś baba na dziada, skuś baba na dziada"

        Śmieszne to, zwłaszcza, że większość piszących to folksdojcze z
        Niemiec lub oszołomy w Stanach - po co tam siedzicie - na Kubę,
        towarzysze/towarzyszki!

        Jan K.

        galaxy2099 napisał:

        > 1,2,3 ... no to sie smietanka intelektualna zebrala na dzien
        > dobry tego watku.
        > Sami starzy znajomi. No moze kobietka nie nalezy do
        najstarszych
        > bywalcow ale za to jaka zapalczywa i twardoglowa.
        • Gość: kb Re: I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza IP: *.cable.mindspring.com 18.07.03, 05:58
          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

          > "I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza w oku, zaczęły
          > jełczeć, to się (dla USA) źle skończy..."
          >
          > Powtarzacie się, mili Państwo. Tak jak kiedyś Chruszczow,
          > wleźliście na mównicę (na forum), walicie butem i
          > wrzeszczycie: "Ameryka za chwilę padnie".
          >
          > A po cichu powtarzacie sobie dziecinnie, jak przy grze w
          > pikuty: "Skuś baba na dziada, skuś baba na dziada"
          >
          > Śmieszne to, zwłaszcza, że większość piszących to folksdojcze
          z
          > Niemiec lub oszołomy w Stanach - po co tam siedzicie - na
          Kubę,
          > towarzysze/towarzyszki!
          >
          > Jan K.
          >
          > galaxy2099 napisał:
          >
          > > 1,2,3 ... no to sie smietanka intelektualna zebrala na
          dzien
          > > dobry tego watku.
          > > Sami starzy znajomi. No moze kobietka nie nalezy do
          > najstarszych
          > > bywalcow ale za to jaka zapalczywa i twardoglowa.

          twardoglowy to termin na ciebie i jana k, do znudzenia
          powtarzacie o lewakach i komuchach, a co to ma wspolnego z
          buszka debila-ju napascia na suwerenny kraj i jego rope,
          oszukal on wlasnie takich naiwniakow jak wy bo gdzie jest ta
          BMR na ktora mial takie niezbite dowody, moze pojedziecie i
          pomozecie towarzysze mu ja znalezc

          • Gość: synti Re: I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza IP: *.GI1.srv.t-online.de 18.07.03, 06:18
            No, ja tez uwazam, ze zycie takiego czlowieka jak Jan K. jest
            koszmarem. Na chwile przymknie oczy, a tu z kazdej dziury
            wypelzaja bolszewicy, komunisci i lewacy. Ja widzialem
            bolszewikow tylko na filmach Eisensteina, o lewakach czytalem w
            "Przekroju" a komunizm to przeciez juz z zalozenia jest
            nieosiagalna idea. No to skad oni wszyscy. Pewno jak biale
            myszki. Raczej produkt wyobrazni.
            • galaxy2099 Komunizm a biale myszki 18.07.03, 08:38
              Komunizm z zalozenia jest nieosiagalny. To jedno co sie u ciebie
              zgadza tylko przyjacielu to nie zadne biale myszki. Moze powiesz
              to tym dziesiatkom milionow ofiar roznych komunistycznych
              rezimow na calym swiecie i ich rodzinom, ze to biale myszki a ty
              czytales o tym tylko w "Przekroju" lub widziales na filmach
              Einsteina ?

              Gość portalu: synti napisał(a):

              > No, ja tez uwazam, ze zycie takiego czlowieka jak Jan K. jest
              > koszmarem. Na chwile przymknie oczy, a tu z kazdej dziury
              > wypelzaja bolszewicy, komunisci i lewacy. Ja widzialem
              > bolszewikow tylko na filmach Eisensteina, o lewakach czytalem w
              > "Przekroju" a komunizm to przeciez juz z zalozenia jest
              > nieosiagalna idea. No to skad oni wszyscy. Pewno jak biale
              > myszki. Raczej produkt wyobrazni.
          • Gość: vertigo Re: I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 08:47
            Gość portalu: kb napisał(a):

            > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
            >
            > > "I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza w oku,
            zaczęły
            > > jełczeć, to się (dla USA) źle skończy..."
            > >
            > > Powtarzacie się, mili Państwo. Tak jak kiedyś Chruszczow,
            > > wleźliście na mównicę (na forum), walicie butem i
            > > wrzeszczycie: "Ameryka za chwilę padnie".
            > >
            > > A po cichu powtarzacie sobie dziecinnie, jak przy grze w
            > > pikuty: "Skuś baba na dziada, skuś baba na dziada"
            > >
            > > Śmieszne to, zwłaszcza, że większość piszących to
            folksdojcze
            > z
            > > Niemiec lub oszołomy w Stanach - po co tam siedzicie - na
            > Kubę,
            > > towarzysze/towarzyszki!
            > >
            > > Jan K.
            > >
            > > galaxy2099 napisał:
            > >
            > > > 1,2,3 ... no to sie smietanka intelektualna zebrala na
            > dzien
            > > > dobry tego watku.
            > > > Sami starzy znajomi. No moze kobietka nie nalezy do
            > > najstarszych
            > > > bywalcow ale za to jaka zapalczywa i twardoglowa.
            >
            > twardoglowy to termin na ciebie i jana k, do znudzenia
            > powtarzacie o lewakach i komuchach, a co to ma wspolnego z
            > buszka debila-ju napascia na suwerenny kraj i jego rope,
            > oszukal on wlasnie takich naiwniakow jak wy bo gdzie jest ta
            > BMR na ktora mial takie niezbite dowody, moze pojedziecie i
            > pomozecie towarzysze mu ja znalezc
            >
            tak jak jedni powtarzaja o lewakach i komuchach tak inni
            bezustannie powtarzaja ze bush to debil imperialista,blair jego
            wasal etc. nie wiem jak mozna nazwac prezydenta demokratycznego
            kraju, jedynej potegi obecnie na swieecie ktora jest w stanie
            gwarantowac pokoj i stabilizacje na swiecie , debilem . poza tym
            jak mozna nazwac irak epoki saddama suwerennym krajem toz to
            przeciez czysta dyktatura byla a narod zyl w opresji jak i
            polska polska po 2 wojnie sw.
            pzdrw
            • Gość: Sceptyk Re: I wyszły z dziury bure kocury i z udawaną łza IP: *.120-200-80.adsl.skynet.be 18.07.03, 10:13
              nie wiem jak mozna nazwac prezydenta demokratycznego
              > kraju, jedynej potegi obecnie na swieecie ktora jest w stanie
              > gwarantowac pokoj i stabilizacje na swiecie , debilem .


              Oczywiscie, ze mozna Georgea W. Busha nazwac debilem.
              To, ze USA jest potega nie zaprzecza mozliwosci tego, ze niektorzy
              obywatele tego kraju sa debilami. Logiczniej sprzecznosci tu nie
              widze.

              Oto prosciutka demonstracja na poparcie mojej tezy:

              1. Niektorzy Amerykanie sa glupi.
              2. Niektorzy Amerykanie zostaja prezydentami swojego narodu.

              3. Niektorzy prezydenci USA sa glupi.

              QED
              • Gość: vertigo do sceptyk IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:25
                Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

                > nie wiem jak mozna nazwac prezydenta demokratycznego
                > > kraju, jedynej potegi obecnie na swieecie ktora jest w
                stanie
                > > gwarantowac pokoj i stabilizacje na swiecie , debilem .

                >
                >
                > Oczywiscie, ze mozna Georgea W. Busha nazwac debilem.
                > To, ze USA jest potega nie zaprzecza mozliwosci tego, ze
                niektorzy
                > obywatele tego kraju sa debilami. Logiczniej sprzecznosci tu
                nie
                > widze.
                >
                > Oto prosciutka demonstracja na poparcie mojej tezy:
                >
                > 1. Niektorzy Amerykanie sa glupi.
                > 2. Niektorzy Amerykanie zostaja prezydentami swojego narodu.
                >
                > 3. Niektorzy prezydenci USA sa glupi.
                >
                > QED
                konkluzja moze i poprawna logicznie ale splycajaca wszystko,
                mozna nie zgadzac sie z pogl;adami busha czy szerzej
                republikanow odnosnie prowadzenia polityki zagranicznej,to prawo
                kazdego z nas tak samo mozna nie lubic pogladow np aleksandra
                kwasniewskiego ale daleko mi od nazywania go glupcem,idiota czy
                tez rzeczonym debilem, glupcami sa ci ktorych ponosza emocje i
                splycaja problemy uzywajac inwektyw rodzaju
                debil,faszysta,komuch czy mozna z takimi wogole usiasc i
                rozmawiac??
                niektorzy amerykanie sa madrzy
                niektorzy amerykanie zostaja prezydentami usa
                niektorzy prezydenci sa madrzy ble ble ble
                • Gość: Sceptyk Re: do vertigo IP: *.50-201-80.adsl.skynet.be 18.07.03, 14:47
                  > konkluzja moze i poprawna logicznie ale splycajaca wszystko,
                  > mozna nie zgadzac sie z pogl;adami busha czy szerzej
                  > republikanow odnosnie prowadzenia polityki zagranicznej,to
                  prawo
                  > kazdego z nas tak samo mozna nie lubic pogladow np aleksandra
                  > kwasniewskiego ale daleko mi od nazywania go glupcem,idiota
                  czy
                  > tez rzeczonym debilem, glupcami sa ci ktorych ponosza emocje i
                  > splycaja problemy uzywajac inwektyw rodzaju
                  > debil,faszysta,komuch czy mozna z takimi wogole usiasc i
                  > rozmawiac??


                  A mozna rozmawiac z tymi, ktorzy zamiast argumentow uzywaja
                  broni i najpierw atakuja a potem pytaja o co chodzi??? Nie jest to
                  mozliwe. Do przeprowadzenia dialogu potrzebna jest wola dwu
                  stron. Tego nic nie zmieni. Nie jest wazne, czy bronia sa granaty, czy
                  inwektywy. Choc osobiscie preferuje inwektywy, przynajmniej nie sa
                  zabojcze; a wymyslanie prawdziwie oryginalnych inwektyw jest
                  zadaniem o wiele bardziej kreatywnym niz prowadzenie tradycyjnej
                  wojny, gdzie trup sciele sie gesto...


                  Wymyslanie inwektyw pod adresem politykow ma glebsze podloze,
                  niz sie to zdaje na pierwszy rzut oka (przynajmniej w wiekszosci
                  przypadkow).
                  Podzielmy ludzi uzywajacych inwektyw na 2 grupy:

                  1) Ci, ktorzy powtarzaja jedynie wyuczone haselka, bo sluchaja
                  autorytetow, ktore mowia kto jest glupi a kto nie - i to im wystarcza.

                  2) Mowienie ze dany polityk (Bush, Kwasniewski czy jaki kolwiek inny
                  smutny pan) jest glupi, jest wyrazem glebokiej frustracji
                  spowodowanej tym, iz ludzie podejmujacy decyzje wplywajace na
                  zycie setek istnien ludzkich nie kieruja sie zdrowym rozsadkiem ani
                  logika...
                  Brak zdrowego rozsadku i logiki jest forma glupoty, a inteligentni
                  przedstawiciele gatunku homo sapiens bardzo zle reaguja na
                  glupote.
                  Co gorsza, jesli glupiec jest u wladzy i ma w d... jakiekolwiek
                  argumenty ktore nie ida w parze z jego polityka; ogarnia ich
                  poczucie bezsilnosci, ktore musi sie jakos wyladowac, nie ma na to
                  sily. Wyladowanie takowe nastepuje poprzez nazywanie glupcow po
                  imieniu, mimo, ze nasz krag kulturowy uznaje taki rodzaj prawdy za
                  nieuprzejmosc...


                  Porusza Pan/i/ problem ludzi, ktorzy uzywaja inwektyw, bo ponosza
                  ich emocje. Jesli nie robia tego w sytuacjach oficjalnych, to nie widze
                  w tym zadnego problemu. Szczegolnie, ze nie da sie spokojnie i
                  uprzejmie tolerowac glupoty, i nie drwic sobie z niej, jesli sie chce
                  sie pozostac w miare normalnym. Nie wierze, ze niegdy nie zdarzylo
                  sie Panu/Pani/ zaklac sluchajac wiadomosci. Idea zapomnienia o
                  emocjach i uczuciach w sytuacjach odnoszacych sie do zycia
                  prywatnego - jak dla mnie traci perwersja :P


                  A tak na marginesie, to nie zrozumial/a/ Pan/i/ sensu mojego
                  pierwszego postu: zastosowanie prosciutkiego sylogizmu mialo na
                  celu wykazanie, iz nawet prezydent wielkiego mocarstwa m o z e ,
                  niestety, byc glupcem. T e o r e t y c z n i e. (To skomplikowane
                  slowo, ktore oznacza, ze moj sylogizm nie ma nic wspolnego z
                  obrzucaniem kogos wyzwiskami. Zaklada on tylko m o z l i w a
                  sytuacje, w ktorej glupiec zostaje prezydentem. Zapewne uzycie
                  przeze mnie czasu terazniejszego bylo mylace :P )
                • Gość: MM Re: do sceptyk IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 18.07.03, 18:34
                  Gość portalu: vertigo napisał(a):

                  > konkluzja moze i poprawna logicznie ale splycajaca wszystko,
                  > mozna nie zgadzac sie z pogl;adami busha czy szerzej
                  > republikanow odnosnie prowadzenia polityki zagranicznej,to prawo
                  > kazdego z nas tak samo mozna nie lubic pogladow np aleksandra
                  > kwasniewskiego

                  zgadzam sie

                  > ale daleko mi od nazywania go glupcem,idiota czy
                  > tez rzeczonym debilem,

                  mozna rowniez spojrzec na osobe Busha Jr. Jest to czlowiek slabo wyksztalcony i
                  nie umiejacy sie wyslowic, a takich potocznie nazywa sie glupcami. Jest to
                  rowniez czlowiek, ktoremu w nieoczekiwanych sytuacjach brakuje zimnej krwi i
                  obycia, tak przeciez potrzebnego osobom oficjalnym, a to jeszcze jedna cecha
                  braku wyksztalcenia. Skoro glupcy mogli byc krolami, to dlaczego nie
                  prezydentami?

                  > glupcami sa ci ktorych ponosza emocje i
                  > splycaja problemy uzywajac inwektyw rodzaju
                  > debil,faszysta,komuch czy mozna z takimi wogole usiasc i
                  > rozmawiac??
                  > niektorzy amerykanie sa madrzy
                  > niektorzy amerykanie zostaja prezydentami usa
                  > niektorzy prezydenci sa madrzy ble ble ble
    • Gość: Tysprowda Re: Bush: Irak miał broń masowego rażenia IP: 193.188.161.* 18.07.03, 09:29
      Vollen Sie eines totales Bushkrieg?
      • Gość: Independent Bushu, orangutanie, czas na impeachment! IP: *.tele2.pl 18.07.03, 11:03
        www.irak.pl
        impeachment przed II kadencją ;)
        Iraqgate in tractu.
        • janosik6 a debil-buscha dalej swoje..toz on pokrecony... 18.07.03, 14:53
        • janosik6 a debil-buscha dalej swoje..toz on pokrecony... 18.07.03, 14:56
          Czy ci jego doradcy nie widza jaki z niego blazen ?
          Ok polska prasa i tv wiadomo same niedorozwoje .
          Plyta im sie zaciela , oni jeszcze zyja BMR...
        • Gość: jurysta Re: Bushu, orangutanie, czas na impeachment! IP: 152.75.142.* 18.07.03, 15:32
          Gość portalu: Independent napisał(a):

          > www.irak.pl
          > impeachment przed II kadencją ;)
          > Iraqgate in tractu.


          A KTO niby ma zrobić ten impeachment? Wishful thinking, kolego!
    • Gość: klo ZATLUC 1 - 2 OKUPANTOW / DZIEN IP: *.tor.primus.ca 18.07.03, 18:06
Pełna wersja