scythe_sharpening_stone 14.10.07, 09:05 I ja nie zagłosuję na Paranoję i Schizofrenię. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hatake Re: Emigracja nie chce PiS 14.10.07, 10:47 To znaczy, że albo nasza emigracja chce kiedyś wrócić do kraju, który nie wygląda jak radziecki satelita, albo po prostu litują się nad biedną rodziną, która została. Odpowiedz Link Zgłoś
glebepoint glosuje na PIS, mam doktorat i 33 lata 14.10.07, 10:55 Mieszkam w Australii. Mam dosc propagandy michnikoidalnej! Zeby Polska byla Polska! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: glosuje na PIS, mam doktorat i 33 lata 14.10.07, 15:03 glebepoint napisał: > Mieszkam w Australii. Mam dosc propagandy michnikoidalnej! Zeby > Polska byla Polska! ********************************* Kaczyńscy twierdzą: żeby Polska była Wolską. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: glosuje na PIS, mam doktorat i 33 lata 14.10.07, 17:41 glebepoint napisał: > Mieszkam w Australii. Mam dosc propagandy michnikoidalnej! Zeby > Polska byla Polska! Ja tys (bez Australii). Odpowiedz Link Zgłoś
kunhuta-0 Re: glosuje na PIS, mam doktorat i 33 lata 18.10.07, 16:03 Polski nie wiedziales czlowieku chyba juz od lat.Jedz tam to nie bedziesz glupot wypisywal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hydepark1 Emigracja nie chce PiS 14.10.07, 11:21 Co za bzdura skoro ci ludzie tam sa to wiedzą że rzdzenie typu PIS jest konieczne do stworzenia w kraju ładu i porządku na jakich oparte są systemy wymienionych krajów .Widać jest Ci obojetne czy w Polsce będzie tak jak było czy można ją wybudowac na zasadach zblizonych do krajów cywilizowanych .Wszyscy którzy znależli się w tych krajch nie wyjechali dlatego ze w Polsce było dobrze i ze nie lubia Polski tylko ze w niej wczesnie rzadzili ludzie którzy doprowadzili do tego stanu i teraz z powrotem chcą rządzic .Jak emigracja głosuje za PO i LID to chyba po to aby tu nie wrócic !! brawo szkodz tylko ze zajmuja sie zmywakami a nie obserwuja sytuacji w tych krajch Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: Emigracja chce madrego rzadu dla swojej... 14.10.07, 11:44 rodziny. Ja mam X lat i pamietam Dyzmo Kwasnikowskiego z tamtych "dobrych" czasow. I dlatego przestrzegam kazdego rozsadnego: nie dajcie sie nabierac na dyzmo_kwasniewskie podchody w stylu "amway" a jednoczesnie nie ufajcie Tuschkowi. "Glosowalem na PO ale zmadrzalem i bede teraz glosowal na Kaczynskich" Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Emigracja chce madrego rzadu dla swojej... 14.10.07, 15:01 polonski napisał: > rodziny. > Ja mam X lat i pamietam Dyzmo Kwasnikowskiego z tamtych "dobrych" > czasow. ********************************** Byliście per ty czy per towarzyszu? Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: Marudz ale przestan wyzywac od .czlonkow 15.10.07, 11:06 Skurczysyn wywalil mnie z sali bo sie qbva smialem za glosno jak zaczal liczyc podniesione rece tych studentow co wyrazili chec przystapienia do organizacji kryminalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bearishbull Emigracja nie chce Michnika i klamstw GW 14.10.07, 12:10 Najwiekszy wstyd emigracji przynoasza Geremek i Michnik, ktorzy oczerniaja i opluwaja Polske w zagranicznych mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Emigracja nie chce Michnika i klamstw GW 14.10.07, 17:37 bearishbull napisał: > Najwiekszy wstyd emigracji przynoasza Geremek i Michnik, ktorzy oczerniaja i > opluwaja Polske w zagranicznych mediach. EWA M. THOMPSON: W kolejce po aprobate Kolonialna mentalnosc polskich elit ============================================================================= Narodowy egoizm i kompleksy Wojne elit z PiS mozna interpretowac na rozne sposoby. Zwlaszcza u jej poczatkow modne byly wyjasnienia psychologiczne. Celowali w nich glownie przeciwnicy braci Kaczynskich. W wersji pop przyjmowaly one postac dywagacji na temat psychologii blizniat jednojajowych. W wersji bardziej powaznej pisano sporo o "agresywnosci", "msciwosci" albo "konfliktowosci" liderow PiS. Tego typu diagnozy maja jednak to do siebie, ze sa bronia zdecydowanie obosieczna. Latwo bowiem o podejrzenie, ze ten, kto oskarza, sam dziala pod wplywem jakichs powaznych mentalnych obciazen. Z takiego wlasnie zalozenia wychodzi Ewa Thompson. Proponuje nam wiec cwiczenie z psychologii zbiorowej polskich elit intelektualnych. Jej zdaniem cierpia one na gleboki "kompleks kolonialny". Przejawia sie on m.in. w obsesyjnym niemal poszukiwaniu uznania na zewnatrz, przede wszystkim na Zachodzie. Intelektualisci zdaja sie na "zewnetrzny" autorytet i zewnetrzny punkt widzenia - z tej pozycji oceniaja tez sytuacje wewnatrz wlasnego kraju. Stad ostra krytyka polskiego rzadu formulowana przez nich na lamach zagranicznych gazet. Przypomina to wedle Thompson poczynania afrykanskich dysydentow, ktorzy w prasie francuskiej badz amerykanskiej demaskuja dzialania wlasnych rzadow. Adam Michnik czy Bronislaw Geremek przejmuja ten sposob postepowania, mimo ze rzady PiS w niczym nie przypominaja krwawych dyktatur na Czarnym Ladzie. Wrecz przeciwnie - twierdzi Thompson - po raz pierwszy od lat Polska ma rzad, ktory potrafi twardo i czytelnie artykulowac wlasne interesy. Naiwnoscia jest bowiem przekonanie, ze wkroczylismy w jakas "postpolityczna" epoke, w ktorej narodowy interes nie ma juz znaczenia. Zdaniem Thompson Zachod wciaz do konca nie zaakceptowal faktu, ze Polska jest w pelni niezaleznym, samodzielnym krajem. Histeryczna postawa polskich elit na pewno tej akceptacji nie przyspieszy. Polska cierpi na typowe dolegliwosci postkolonializmu. Kroluje w niej samobojczy pesymizm, skarzypyctwo i niedostatek kapitalu. Podczas gdy ten ostatni jest nieunikniony i bedzie jeszcze dlugo doskwieral, pozostale sa tworem skolonizowanych umyslow, ktore nie potrafia sobie poradzic bez hegemona. W okresie nieudanej kampanii lustracyjnej w pierwszej polowie tego roku polska inteligencja uniwersytecka podniosla bunt, zas intelektualisci przeniesli centrum cywilizacji na lamy "New York Timesa" i "Le Monde", szukajac tam poparcia, zrozumienia i potwierdzenia swojego przekonania, ze sa bojownikami o postep w zacofanym kraju. Niepisana przeslanka tych akcji byla chyba wiara, ze w krajach takich jak Polska rzadzacy powinni podporzadkowac sie presji opinii publicznej krajow oswieconych. Jak by powiedzial Homi Bhabha, skolonizowane umysly zawsze umieszczaja centrum cywilizacji poza granicami wlasnego kraju, wierzac, ze inna wladza jest lepsza, i gardzac ta, ktora wylonila sie na ich wlasnym podworku. Skolonizowana mentalnosc odznacza sie wiara, ze najwyzsza madrosc zawsze mieszka za granica, a prawdziwa kultura jest odlegla, nigdy zas rodzima. Presja zagranicznych Lepszych ma uczynic rodzimych Gorszych godnymi uczestnictwa w projekcie cywilizacyjnym zainicjowanym i kontrolowanym przez Lepszych. Podobna mentalnosc mozna zaobserwowac wsrod polskiego kleru: nie mogac sobie poradzic z niesfornym kaplanem, niektorzy biskupi oznajmili niedawno, ze to Rzym powinien sie nim zajac. W boj ruszyli dwaj czlonkowie polskiej elity intelektualnej, profesor Bronislaw Geremek i profesor (tymczasowy, w Princeton) Adam Michnik. Jeremiady, ktore obaj panowie wyprodukowali mniej wiecej w tym samym czasie na lamach "Le Monde" (Bronislaw Geremek, 26 - 27 kwietnia 2007) i "New York Timesa" (Adam Michnik, 26 marca 2007), to przyklady chowania sie pod skrzydla autorytetow geograficznie odleglych i niemajacych o Polsce zielonego pojecia. Teksty te daly podstawe obecnemu kryzysowi rzadu Kaczynskich oraz potwierdzily popularna za granica teze, ze Polacy nie potrafia sami rzadzic i potrzebuja pomocy z zewnatrz. Skolonizowany umysl to nie to samo, co Milosza umysl zniewolony. Zniewolenie jest w znacznej mierze narzucone, skolonizowanie zas - w okresie postkolonialnym, w ktory Polska wstapila po 1989 roku - jest dobrowolnym wyborem. Wybieram raczej obcego hegemona niz zmudne i niezgrabne konstruowanie wlasnej tozsamosci narodowej. Wole sie poskarzyc w zagranicznym centrum, bo jego wartosci sa juz sprawdzone i znajduja potwierdzenie w prestizu jego panstwa, podczas gdy moja tozsamosc jest niejasna, krucha i nieuznawana przez Innych. Tego rodzaju credo abstrahuje od faktu, ze bez dumy narodowej i egoizmu narodowego oswieceniowe gwarancje praw nie bylyby warte papieru, na ktorym sa napisane. Bez solidarnosci narodowej Francja czy Stany Zjednoczone nie mialyby tej demokratycznej sily, ktora obecnie posiadaja. O tym paradoksie pisala brytyjska politolog Margaret Canovan: europejska i amerykanska demokracja zbudowane sa na podlozu narodowosci; prawa czlowieka sa najmniej lamane w tych krajach, ktore sa zamkniete dla Innych na wiele zamkow. Aby dolaczyc do spolecznosci francuskiej czy amerykanskiej - uzyskac status obywatela - trzeba wielu lat i sporej liczby pieniedzy. Mimo gloszenia zasad rownosci i solidarnosci w odniesieniu do wszystkich ludzi na swiecie, kraje demokratyczne w praktyce bronia praw czlowieka tylko w odniesieniu do swoich wlasnych obywateli. Narodowosc, czyli oddzielanie swego narodu od Innych, jest warunkiem demokracji, twierdzi Canovan. Jest to paradoks, o ktorym warto pamietac. Polska inteligencja nieustannie pokazuje, ze zupelnie tej sytuacji nie rozumie. Przede wszystkim demonstruje pesymizm w stylu afrykanskim, pesymizm pelny i calkowity, taki, jakim przepojone sa wypowiedzi intelektualistow afrykanskich komentujacych wydarzenia w Zimbabwe czy Sudanie. Ale istnieje wielka roznica miedzy rzadami PiS a rzadami - powiedzmy - Roberta Mugabe w Zimbabwe. Pesymizm ten poglebiany jest przez rutynowy juz wsrod inteligencji "kulturalizm", czyli nalog gorliwosci w podporzadkowywaniu sie wyobrazonej przez siebie doskonalosci hegemonow zastepczych. Drukowanie za granica artykulow denuncjujacych wlasny demokratycznie wybrany rzad to wyraz dziecinnej wprost ufnosci w pierwszenstwo "New York Timesa" czy "Le Monde" oraz w nieomylnosc opinii publicznej krajow, ktorych te czasopisma sa reprezentantami. Nawiasem mowiac, "New York Times" slynie z tego, ze potrafi narzucic tematyke innym gazetom i mediom. Dlatego wlasnie jest wciaz czolowa gazeta amerykanska (a nie dlatego, ze jest najlepszy czy najbardziej wiarygodny). Drukowanie w "NYT" ostrzezen o polskim rzadzie jest wiec wyrazem swiadomego czy nieswiadomego dazenia do tego, by Polacy nigdy sie nie wyzwolili ze statusu uczniow profesora Pimko, aby wciaz patrzyli na Lepszych z bojazliwym szacunkiem, czekajac na ich krytyke i wskazowki. To wyraz mentalnosci, ktora potrzebuje hegemona tak, jak narkoman potrzebuje strzykawki. Twierdze, ze polska inteligencja przyzwyczaila sie do wstrzykiwania sobie i spoleczenstwu tych ideologii, ktore potwierdzaja wyzszosc Zachodu oraz nizszosc spoleczenstwa polskiego. Maja odrobine racji bardz Odpowiedz Link Zgłoś
bearishbull Re: Emigracja nie chce Michnika i klamstw GW 15.10.07, 02:05 Michnik jest komunista i zawsze byl, jest jednak zbyt przebiegly i zbyt zaklamany aby sie do tego wprost przyznac. Wszyscy jego znajomi i kolesie z ukladu "elity PRL" to komunisci, wiekszosc z nich to czlonkowie nieslawnego PZPR, Geremek, Urban, Kwasniewski, Miller aby wspomniec tylko kilku. Dla Michnika tak samo jak dla komunistow w PRL wybory liczyly sie tylko wtedy kiedy oni mieli wladza i kiedy oni wygrywali. Czas Michnika sie konczy, taczki juz przygotowane... niniwa2.cba.pl/michnik_z_urbanem.htm query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9905E5DF103FF932A15757C0A9649C8B63 Adam Michnik was so angry that he apparently forgot his lungs were full of cigarette smoke. ... As Parliament prepares to debate the bill, the fight shows signs of spreading. Poland's press has speculated about a growing rift Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Emigracja nie chce Michnika i klamstw GW 15.10.07, 04:50 pozal sie boze amatorszczyzna, ta "anal-liza" Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Emigracja nie chce PiS 14.10.07, 12:49 Tamci już przejrzeli na oczy, teraz czas na nas poddawanych manipulacji przez całą dobę, przez PiS duszki. ------------------------------------------------------- W radiu publicznym jest reklama pralek: -Mamo posłałem ci łożko -dziękuję ci synku, wypierze się -To ci posłam jeszcze raz Gdzie są ci moraliści z kaczystanu, pozwalający na takie obrzydliwe reklamy w radiu opłacanym przez emerytów (abonament rtv). Kłamliwy kaczystan, tfu. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Emigracja nie chce PiS 14.10.07, 17:40 tadjan napisał: > Tamci już przejrzeli na oczy, teraz czas na nas poddawanych > manipulacji przez całą dobę, przez PiS duszki. Emigracja zwykle nie wie co czyni. (Fotografiaw GW: Olek z dzieckiem na reku - jakie to piekne.) Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Emigracja nie chce PiS 15.10.07, 05:34 > Emigracja zwykle nie wie co czyni. przyklad: emigracja wyemigrowala, inni zostali. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_petrus Re: Jestem poza Polska,i popieram PiS 17.10.07, 17:36 Jedyna grupa polityczna, ktorej mozna ufac. Odpowiedz Link Zgłoś
kunhuta-0 zeby sie z nas nie smial caly swiat!!! 18.10.07, 16:02 Jezeli chcecie kiedys worcic do Polski to glosujcie! bo wam Kaczynski granice zamknie za zdrade narodu. Jezeli chcecie byc dumni z tego ze jestesmy Polakami glosujmy! Moze z nowego premiera nie beda sie wszyscy smiac nam prosto w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Co za szweinehund bzdety opowiadasz..opamietaj sie 19.10.07, 05:14 To jest kraj Polskich Ludzi tam spedzajacych cale swoje zycie i zrobia jak im nakazuje sumienie i instynkt samozazachowawczy. A co Tobie obwiesiu do tego. Wybrales inny kraj wiec sie nie wpierda..j w ich interes i ciesz sie, ze Ci ciagle pozwalaja na trzymanie Polskiego paszportu. Odpowiedz Link Zgłoś