polski_francuz
19.10.07, 18:12
zaczyna sie od tego ze sa rozne mozliwosci. A w wypadku wyboru politycznego
rozne polityki.
Jakie sa te polityki w niedzielnym wyborze? Zostanmy moze za granica by
klopotow kropce nie sprawiac.
Stosunek Polski do Europy:
Albo sie wlaczaja Polacy szczerze w marsz ku wspolnej Europie. Ktora za 20-30
lat stanie sie wspoldecydentem o losie swiata. Albo korzystaja z niej nie
wkladajac w nia zadnych sentymentow pozytywnych (a negatywne owszem -
zdradzili, okupowali, zle traktowali...).
Stosunek do Niemcow:
Mimo, ze jestesmy rozni staramy sie szanowac sasiada, skorzystac z jego
doswiadczen i rozumiec jego fobie i slabosci. Traktujemy ich jako POWAZNYCH
ludzi. Albo tez, gramy im na nosie i nie podejmujemy zadnego wysilku by sie z
nimi ulozyc. Oni broili przez 150 lat i to do nich naleza starania. My sie
ograniczamy do akceptacji (albo i nie).
Stosunek do Rosji
Albo rozumiemy, ze Rosja demokracja niepredko bedzie i akceptujemy ja taka,
jaka jest. Ze wszystkimi jej slabosciami. Albo olewamy tych prymitywow ze
sloma w butach.
Stosunek do Stanow.
Albo przyjacielski i tez po przyjacielsku wycofujemy sie z Iraku, bo to nie
polska wojna. Albo wasalski.
Kropek nad i nie trzeba wstawiac. Ale najwazniejszy punkt to jest to, ze by
prowadzic dobra polityka zagraniczna trzeba dobrze zdefiniowac polskie
interesy ale i trzeba rozumiec swiat.
PF