Dodaj do ulubionych

Kiedy wracacie?

22.10.07, 18:24
Lzy mi sie w oczach pokazaly czytajac te slowa:

www.alert24.pl/alert24/1,84880,4602623.html
Mlodzi niech wracaja, Polska jest tym miejscem gdzie zyja (coraz lepiej)
Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto, gesto, o
wiele mniej kompetentnych tubylcow.

Starsi pewnie nie wroca bo zapuscili, jak ja, korzenie.

Ale trzeba bylo wielkiej mobilizacji zagrozonej przez populistow Polski by sie
wiezi pokazaly.

Zeba teraz tak sie zmotywowac pozytywnie jeszcze:)

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 18:25
      Zeby...

      Sorry

      PF
      • de_oakville Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 18:44
        "Gdy wrocisz po wielu, wielu latach
        Zastaniesz pokoj w kwiatach
        Jak gdyby nigdy nic"
        • adela_30 Słyszałam, że wracamy w poniedziałek :)))) 23.10.07, 23:49
          Poniedzialek
          Donald Tusk wyczarterowal 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

          Wtorek
          Zarzadzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

          Sroda
          Donald Tusk obnizyl podatki - od srody PIT, CIT i VAT w Polsce wynosza 1%,
          jednoczesnie Donald Tusk zwiekszyl wynagrodzenia - pielegniarka zarabia srednio
          5890 zl netto, a lekarz 25630 zl netto. Nauczyciele zarabiaja od srody 8300 zl
          netto, a urzednicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczaja tysiace lekarzy z
          Niemiec, Francji i Irlandii by podjac prace w polskich szpitalach.

          Czwartek
          W czwartek Donald Tusk gwaltownie podniósl prestiz Polski na swiecie - UE
          oglosila wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednoczesnie, Niemcy zrezygnowaly z
          Gazociagu Pólnocnego, a baltycka rura bedzie transportowane mieso z Polski do
          Rosji.

          Piatek
          W piatek Donald Tusk wybudowal 2500 kilometrów autostrad 840 plywalni i 320
          stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz - nowa minister infrastruktury - przeciela
          6000 wsteg w ciagu 18 godzin.

          Sobota
          Donald Tusk rozdal akcje, srednio 70 tysiecy na glowe. Ponadto wprowadzil
          poszóstne becikowe i ulge na dziecko - bez kozery - piecset tysiecy.

          Niedziela
          Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczal.

          PS Wieczorem w niedziele od niechcenia Donald Tusk zniósl przymrozki, by jablka
          juz nigdy nie drozaly.
          • polski_francuz Re: Słyszałam, że wracamy w poniedziałek :)))) 24.10.07, 06:53
            obys miala racje:)

            PF
      • wami41 Re: Wroca, moze wroca 24.10.07, 15:06
        Wroca moze wroca jak Polacy beda normalnym spoleczenstwem, z
        unijnymi manierami,zwyczajami, unijna mentalnoscia. Wroca jak zmieni
        sie "kultura bezinteresownej zawisci". Moze to potrwac kilka
        pokolen.Jak do tej pory zmienilo sie tylko tyle,ze w Polsce mamy
        wiecej samochodow i wiecej papu ale to juz topapu lezy na brudnych
        polkach sklepowych.Wielu emigrantow odwyklo od brudu. Wyjechali z
        tego burdelu, i do czasu kiedy ten burdel nie zmieni sie w panstwo
        prawa a spoleczenstwo nie przestanie napietnowac emigrantow nie ma
        po co tutaj wracac.
    • dritte_dame Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 18:44
      polski_francuz napisał:

      > Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto,
      gesto, o
      > wiele mniej kompetentnych tubylcow.

      PF. Po starej znajomości nie napiszę że to co powyżej to brednie.
      Ale dokładnie tak właśnie uważam.
      • polski_francuz Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 19:03
        "PF. Po starej znajomości nie napiszę że to co powyżej to brednie.
        Ale dokładnie tak właśnie uważam"

        D_D po starej znajomosci i stalej sympatii, przypomne ci, ze Kanada, Stany,
        Australia to nie Francja. Popracuj sobie z takimi "geniuszami" jak taki jeden z
        naszego forum. Ze juz nie powiem o tych, co chca Polakami zostac w Niemczech.

        We Francji znam z 10 profesorow urodzonych w Polsce. W tym w duzych i waznych
        uniwerkach. W Niemczech znam jedna pania profesor z FH (bez obligacji robienia
        badan).

        To tylko z mojej dzialki.

        Ale od ciebie nawet obelgi przyjme:)

        PF
        • dritte_dame Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 01:26
          polski_francuz napisał:

          > Ale od ciebie nawet obelgi przyjme:)

          Tam zaraz.."obelgi" ;)
          Po prostu moja mocno skondensowana opinia o tym tylko fragmencie
          Twojego postu, na który mam uczulenie gdyż i tu za kałużą miałam
          nieprzyjemność słyszeć go nadmiernie często z ust różnej polonii
          właśnie.

          Przepraszam Cię za mój weredyzm i dosadność.
      • kyle_broflovski Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 20:21
        dritte_dame napisała:

        > polski_francuz napisał:
        >
        > > Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto,
        > gesto, o
        > > wiele mniej kompetentnych tubylcow.
        >
        > PF. Po starej znajomości nie napiszę że to co powyżej to brednie.
        > Ale dokładnie tak właśnie uważam.

        czym to mierzysz skale bredni?

        statystyka mowi co innego tylko 1 z wielu przykladow
        www.statcan.ca/english/freepub/75-001-XIE/10604/art-1.htm
        emigranci staystyczne zarabiala mniej niz "tubylcy". przyczynt sa rozne. poziom
        ekonomiczny zycia zaciera sie (znowu statystycznie) w 3 pokoleniu. jednemu sie
        udaje bardzie innym mniej , liczby sa chyba obiektywne.
        • kron2 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 15:54
          wreszcie Donaldzik wygrał, ma teraz okazje realizować swoje
          obietnice, ja już jestem spakowany tylko niewiem na którego bilet
          rezerwować, bo lepiej to już podobno od niedzieli jest w naszym kraju
    • gosc88 Mielismy odwage z Polski wyjechac ... 22.10.07, 19:36
      to i powinnismy ja miec by do niej wrocic.
      Ciagle znamy dobrze jezyk, jestesmy bogatsi nie tylko w lata - ale i
      wielu - w konta bankowe i to powinno ulatwic re-adaptacje w Polsce.
      Nie ograniczajmy sobie wolnego wyboru: kazdy powinien mieszkac w
      zyciu tam gdzie chce - wszak mamy je tylko jedno.
      • polski_francuz Re: Mielismy odwage z Polski wyjechac ... 22.10.07, 19:39
        Dodam, do tego co pizesz, ze Tusk dobrze to ujmuje. Tu chodzi o zarobki i o
        poziom zycia. Jak ruszy ekonomia to i rusza francuscy, niemieccy,
        amerykanscy...Polacy do Polski.

        Pozdro

        PF
        • krystin3 Re: Mielismy odwage z Polski wyjechac ... 23.10.07, 19:44
          No polski francuzie - nie radzę Ci wracać, bo my tu teraz w Polsce
          pracujemy na Twoją emeryturę we Francji. Co masz na myśli
          mówiąc "...ruszy ekonomia"...?? Więcej hipermarketów czy
          koreańskich montażowni ??
      • 1europejczyk "Mielismy odwage z Polski wyjechac ..." kon by sie 23.10.07, 23:22
        usmial. Odwage to maja Chinczycy, Koreanczycy, Afrykanie i inni, ktorzy na
        piechote i jak sie da, niejednokrotnie z rodzinami przemierzaja caly kontynent
        by po kilku, nierzadko kilkunastu miesiacach, dotrzec do Europy zaprzedajac sie
        na nastepne lata tym ktorzy ich przemycili.
        Odwage mieli rowniez i ci co z PRL-u zostawali za granica wiedzac, ze dlugo,
        nieraz bardzo dlugo, nie beda mieli mozliwosci przyjechac chocby na pogrzeb
        kogos bliskiego.
        Musi, ze wyraz odwaga sie bardzo zdewaluowal skoro przelot do innego kraju w
        ktorym ma sie legalnie zapewnione prawo pobytu i pracy wymaga odwagi. Wymaga
        odrobine wlasnej incjatywy. Z odwaga to nie ma nic wspolnego.
        • gosc88 Re: "Mielismy odwage z Polski wyjechac ..." kon b 24.10.07, 04:33
          1europejczyk napisał:

          > Odwage mieli rowniez i ci co z PRL-u zostawali za granica wiedzac,
          > ze dlugo, nieraz bardzo dlugo, nie beda mieli mozliwosci
          > przyjechac chocby na pogrzeb kogos bliskiego.

          Dokladnie o tego typu wyjazdach z Polski trakuje moj glowny watek i
          tu to ten "kon by sie chyba nie smial", co ?
    • superspec Dla mnie ktry głosował za wejsciem do UE 22.10.07, 19:49
      zawsze to co nazywane jest emigracją po 2004 roku było dla mnie
      raczej migracją wewnątrz unii.

      I tak mi się wydaje że PO za taki populizm dotyczący zjawiska
      wyjazdow do pracy do innych państw członkowskich moze zapłacić przy
      okazji następnych wyborow. PiS w poprzedniej kampanii obiecywał
      mieszkania a w obecnej PO cud czyli chyba miliony nowych miejsc
      pracy tak samo płatnych jak te w starej Unii. Wydaje mi się to
      gruszkami na wierzbie.
      • polski_francuz Superspec 22.10.07, 20:05
        miejsca pracy w dzisiejszej ekonomii nie tworzy sie z ukazu prezydenta lub z
        lustracji IPNowskich.

        To jest ciezka walka, egoistyczna i bez pardonu o kapitaly, pomysly, subwencje,
        koszty miejsca pracy...

        Te walke trzeba podjac nie z pozycji slugi ale z pozycji gracza. Argumentem
        Polski sa LUDZIE inteligentni, dynamicznie (bez porownania ze statycznymi i
        biernymi Francuzami, Anglikami,...) ktorzy chca miec sukces.

        Dla panstwa nalezy stworzenie ram, w ktorych sie energia wyzyje.

        Pozdro

        PF

        • superspec Wiem że nie tworzy sie z ukazu prezydenta. 23.10.07, 08:23
          Ale też musi być spokoj społeczny a PO będzie miała silną opozycję w
          PiS ktore jest powiazane ze zwiazkiem zawodowym Solidarność jak
          rownież ma prezydenta Lecha Kaczyńskiego a ten urząd w Polsce ma
          prawo weta ktore PO będzie trudno odrzucić bez dogadywania się z LiD
          co z kolei może wykorzystywać PiS do zarzucania łączenia sił z
          postkomunistami.
          Z kolei LiD jest powiązany z Oglnopolskim Porozumieniem Związkow
          Zawodowych czy ze Zwiazkiem Nauczycielstwa Polskiego.
          Samoobrona z czołowym blokadzistą drog A Lepperem jest w opozycji
          pozaparlamentarnej.
          Dla mnie z tego wszystkiego wynika że w Polsce pod rzadami PO będzie
          brak spokoju społecznego potrzebnego do wprowadzania jakiś reform
          ktore marzą się PO. Czyli według mnie grozi Polsce fala strajkw w
          niedalekiej przyszłosci. Mam tylko nadzieję na to że się mylę.
          • splitme Re: Wiem że nie tworzy sie z ukazu prezydenta. 23.10.07, 18:15
            Patrzac na zwyciestwo PO w porownaniu z ubieglymi wyborami mozna
            wyciagnac wniosek ze PiS zawalil sprawe lekcewazac potencjalnych
            wyborcow rozwiazanych partii co jest do naprawienia w przyszlych
            wyborach za 2 lata biorac pod uwage ze liberalna reforma z racji
            obiecanek - Wyzsze zarobki w sektorze panstwowym zwieksza deficyt
            czemu zapobiec mozna podniesieniem podatkow co polozy gospodarke
            i w koncowym rozliczeniu zmieni nastroj wyborcow bo nic bardziej
            nie przemawia jak mozliwosc pracy i standard zycia ,...

            1 Komitet Wyborczy Ruch Patriotyczny 1.05
            2 Komitet Wyborczy Polska Partia Pracy 0.77
            3 Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin 7.97
            4 Komitet Wyborczy Partii Demokratycznej-demokraci.pl 2.45
            5 Komitet Wyborczy Socjaldemokracji Polskiej 3.89
            6 Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość 26.99
            7 Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej 11.31
            8 Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP 24.14
            9 Komitet Wyborczy Polskiej Partii Narodowej 0.29
            10 Komitet Wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego 6.96
            11 Komitet Wyborczy Centrum 0.19
            12 Komitet Wyborczy Platformy Janusza Korwin-Mikke 1.57
            13 Komitet Wyborczy Wyborców-Ogólnopolska Koalicja Obywatelska 0.14
            14 Komitet Wyborczy Polskiej Konfederacji - Godność i Praca 0.07
            15 Komitet Wyborczy Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej 11.41
            16 Komitet Wyborczy Partii Inicjatywa RP 0.10
            17 Komitet Wyborczy Dom Ojczysty 0.28
            18 Komitet Wyborczy Narodowego Odrodzenia Polski 0.06
            19 Komitet Wyborczy Stronnictwa Pracy 0.01
            19 Komitet Wyborczy Wyborców Społeczni Ratownicy 0.01
            19 Komitet Wyborczy Wyborców "Mniejszość Niemiecka" 0.29
            19 Komitet Wyborczy Wyborców "Mniejszości Niemieckiej Śląska" 0.05

            ===================================================================

            Dla mnie z tego wszystkiego wynika że w Polsce pod rzadami PO będzie
            brak spokoju społecznego potrzebnego do wprowadzania jakiś reform
            ktore marzą się PO. Czyli według mnie grozi Polsce fala strajkw w
            niedalekiej przyszłosci. Mam tylko nadzieję na to że się mylę.


          • magam5 Re: superspec ??? 23.10.07, 19:20
            Przemawia przez Ciebie kompleks, postkomunistów (bo dla mnie LiD to
            zwyczajnie socjaldemokraci; dlaczego PO nie miałoby się dogadac
            właśnie z nimi ... Obóz Solidarnościowy to też już przeszłość ...
            Ludzie dlaczego ciągle myślicie o tym co Was dzieli ???? Czy w
            poszukiwaniu tego jednego i wspólnego celu (jakim jest teoretycznie
            lepsze życie dla wszystkich (pracujących, uczciwych) Polaków nie
            spróbujecie poszukac kompromisów ??? I tego się właśnie obawiam, że
            znowu interes własny, partyjny, lobby które wspiera jakiś polityk,
            weźmie górę nad dobrem ogółu :(((
            Ale wierzę ! bo cóż mi pozostało , oprócz tego jeszcze, że robię
            SWOJE i to zalecam wszystkim rodakom w Polsce
            • superspec Re: superspec ??? 03.11.07, 12:01
              Mi chodziło nie o to czy LiD jest socjaldemokratyczny czy nie tylko
              o spokoj społeczny, z całą pewnością ta partia będzie w opozycji a z
              nią powiazany jest np: ZNP ktory protestował w kilka dni po wyborach
              dając przedsmak tego co może się dziać pod rządami PO czyli jakiś
              zadym do ktorych opozycja ma prawo.
              A co do Solidarności (popiera PiS) ona istnieje i działa i też
              protestowała po wyborach.
              Dla mnie wynika z tego to, że PO-PSL będzie miała przeciw sobie cały
              polski ruch związkowy.
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,4613995.html

              www.wiadomosci24.pl/artykul/manifestacja_pracownikow_stoczni_gdansk_48714.html
          • manny_ramirez Bardzo dobry post Specu 24.10.07, 19:10
            dlatego potrzebny jest PoPiS
            • splitme Re: Bardzo dobry post Specu 24.10.07, 22:09
              Amen , manny - Dalem tu glos popierajacy taka koalicje biorac
              za przyklad Merkel i trzezwy glos kogos z Polski - Koalicja
              z silnym daje mozliwosc podciecia galezi kings-maker , jakim
              jest koalicja z kurduplami LiD czy PSL , ktorzy reprezentuja
              margines elektoratu , zazwyczaj wplywowy i nie zawsze rownolegly
              z interesem kraju - Po twoim poscie , szukajac mojego poparcia
              dla tego co piszesz zauwazylem ze moj post zniknal bez sladu i
              ze komus w wybiorczej zalezy na tym , zeby do tego nie doszlo ,...

              Merkel’s Parties Rock Solid in Germany
              =======================================
              Oct 20, 2007

              (Angus Reid Global Monitor) - The two centre-right parties in
              Germany’s governing coalition have clearly consolidated their power
              in the country, according to a poll by Forsa released by Stern and
              RTL. 40 per cent of respondents would back the Christian-Democratic
              Union (CDU) or the Bavarian Christian-Social Party (CSU) in the next
              election to the Federal Diet, up one point since late September ,...
        • sendivigius Re: Superspec 23.10.07, 19:03
          Argumentem
          > Polski sa LUDZIE inteligentni, dynamicznie (bez porownania ze
          statycznymi i
          > biernymi Francuzami, Anglikami,...) ktorzy chca miec sukces.

          Takich nie szukaj wsrod emigrantow. W Polsce bowiem kazda firma
          chcel mlodych inteligentnych i dynamicznych, ci juz maja prace.
          Emigranci widac nie byli ani mlodzi ani inteligentni ani dynamiczni
          (przynajmniej wedlug polskich kryteriow) wiec musieli zwijac manatki
          i jechac gdzies za chlebem, gdzie na przyklad od murarza wymagano
          aby umial murowac a nie aby znal 5 jezykow i mial 3 fakultety, a do
          tego byl oczywiscie mlody, ambitny, inteligentny i dynamiczny dzieki
          czemu bedzie pracowal mlodym, ambitnym i dynamicznym zespole
          zupelnie jak towarzysz Stachanow.

          I nie ma zadnego znaczenia czy Polacy w Polsce zyja dobrze czy zle,
          czy dolar jest po 10 zlotych czy po 80 groszy. Emigranci nie
          wyjezdzali dlatego ze zle bylo "preziowi" i kilku
          innym "biznesmenom" i dlatego tez nie wroca dlatego ze jakis
          oligarcha postawi postawi sobie palac a prezydent Pipidowka postawi
          stadion (za pozyczone pieniadzie). Emigranci wyjezdzali bo zle bylo
          im, a nie ze byla niska srednia statystyczna i usuwajac swoje
          jestestwo chcieli ja podniesc.

          Dlatego emigranci nie wroca dopoki nie stanie sie w kraju tak ze
          bedzie to kraj uczciwy i demokratyczny z tym co sie nazywa
          spoleczenstwem obywatelskim. Bo nic nie znaczy to ze jakis tam
          szpital w Polsce ma super sprzet i super wyposazone sale operacyjne
          jak na staz lekarski w takim szpitalu przyjmuje sie wedlug
          kryterium "kroliczek i jego przyjaciele" a pacjentow wedlug
          powszechnei praktykowanego systemu koperty.

          Zrozumcie wreszcie ze emigranci to nie prezesi, dyrektorzy,
          ministrowie ani biskupi. To wlasnie ludzie ktorzy dostepu do koryta
          nie mieli. Dlatego nie ma znaczenia ile w tym korycie lezy.
          Emigranci wroca dopiero jak sie "system koryt i korytek" zlikwiduje.

          Ale na to w Polsce nikt nie ma ochoty.
    • splitme Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 19:58
      Do czego ??? ,... Na zasilek ??? ,...
      ===================================================================
      Lzy mi sie w oczach pokazaly czytajac te slowa:
      • polski_francuz Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 20:06
        Wiem, ze nie jestes cyniczny. Nie pisz tak. Swoj kraj to swoj kraj...

        Pozdro

        PF
        • splitme Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 20:53
          Moj kuzyn ma kuter w Ustce a po wejsciu do Unii pol roku spedza na
          Alasce pracujac na czyims - I tak szczesliwiec , bo jego znajomi
          siedza w domu lub na saxach w Niemczech przy wyrebie lasu ,...


          UE spodziewa się większej elastyczności nowego rządu Polski w
          kwestii dorszy ,...
          ===================================================================
          22-10-2007

          "Wojna dorszowa" na Bałtyku jest jednym z tematów, w których Komisja
          Europejska spodziewa się większej elastyczności ze strony Polski po
          niedzielnym zwycięstwie Platformy Obywatelskiej ,...

          Ministrowie z krajów UE odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa
          spotykają się we wtorek w Luksemburgu, by omówić podział limitów
          połowowych na różne gatunki ryb na Bałtyku w 2008 r.

          AFP pisze, że bracia Kaczyńscy odmówili respektowania zakazu
          połowów dorszy, wydanego w lipcu przez Komisję Europejską z
          powodu trzykrotnego przekroczenia przez polskich rybaków
          tegorocznego limitu połowów dorszy już w pierwszym kwartale
          tego roku. Rząd polski złożył w sądzie w Luksemburgu skargę
          na ten zakaz, twierdząc, że ilość dorszy złowionych przez polskich
          rybaków została błędnie oszacowana.

          "Zwycięstwo liberałów jest dobre dla Unii Europejskiej. Powinno ono
          dać się odczuć na różnych frontach, między innymi w sprawie dorszy"
          cytuje agencja unijne źródło w Luksemburgu, które zastrzegło swoją
          anonimowość.

          Inne źródło ocenia: "Liczymy, że to (postawa Polski w sprawie
          dorszy) się zmieni. Tak dalej być nie może . Trzeba będzie odliczyć
          w przyszłości ich przekroczone limity połowowe z 2007 r.".

          Według AFP, bezpośrednie naciski na Polskę ze strony partnerów
          unijnych powinny odegrać pewną rolę. Jak pisze agencja, Szwecja, a
          przede wszystkim Dania, protestowały przeciwko postawie Warszawy i
          domagały się od Brukseli, by wykazała wobec Polski stanowczość.

          ===================================================================

          Wiem, ze nie jestes cyniczny. Nie pisz tak. Swoj kraj to swoj kraj...




      • gosc88 Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 20:51
        splitme napisał:

        > Do czego ??? ,... Na zasilek ??? ,...

        Nieeeee. Po to by w Polsce zalozyc swoj biznes i w konsekwencji
        stworzyc nowe miejsca pracy.
        • splitme Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 20:57
          Well be my guest try it and let me know how're you doing - Mam
          nadzieje za masz extra sakiewka na lapowy ,...
          ===================================================================
          Nieeeee. Po to by w Polsce zalozyc swoj biznes i w konsekwencji
          stworzyc nowe miejsca pracy.
          • gosc88 To tam bez lapowy nie da sie zalozyc 22.10.07, 21:03
            splitme napisał:

            > Well be my guest try it and let me know how're you doing - Mam
            > nadzieje za masz extra sakiewka na lapowy ,...

            swojego biznesu ?
            Jesli tak, to trzeba sie bedzie poskarzyc Tuskowi.
            • splitme Re: To tam bez lapowy nie da sie zalozyc 22.10.07, 21:27
              Sprobuj , zalozyc tez nie tak latwo jak ci sie wydaje , a co dopiero
              poprowadzic z sukcesem w tych ukladach ,...

              Twoj biznes wcale nie znaczy ze tylko twoj i wisi w prozni ,...
              ===================================================================
              swojego biznesu ?


              • splitme Re: To tam bez lapowy nie da sie zalozyc 22.10.07, 21:35
                Na marginesie , z racji ze planowalem spedzic miesiac w Polsce
                i miesiac po mnie zona z dziecmi drugi miesiac planowalem kupic
                przechodzone auto i zostawic bratankowi po urlopie , szybko mi
                przeszlo jak spedzilem pol dnia w urzedzie , nic nie zalatwilem
                i prawdopodobnie nie zalatwil bym nic gdybym spedzil tydzien w
                zbieraniu papierkow i stania w kolejkach bo mi jakas litosciwa
                dusza powiedziala ze musze byc zameldowany i mieszkac pod adresem
                okreslony czas ,...
        • dritte_dame Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:22
          gosc88 napisał:

          > splitme napisał:
          >
          > > Do czego ??? ,... Na zasilek ??? ,...
          >
          > Nieeeee. Po to by w Polsce zalozyc swoj biznes i w konsekwencji
          > stworzyc nowe miejsca pracy.

          A dlaczego by nie miała Polka założyć biznesu poza Polską?
          • polski_francuz A dlaczego inni 22.10.07, 21:30
            maja z polskiej inteligencji korzystac?

            PF
            • dritte_dame Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:34
              polski_francuz napisał:

              > maja z polskiej inteligencji korzystac?

              Po to, żeby nabrać dla niej szacunku i uznania.
              • polski_francuz Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:41
                Szacunek i uznanie sa wartosciami, ktore wtedy sa wazne gdy status materialny
                jest zapewniony. Od materii trzeba zaczac.

                PF
                • dritte_dame Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:48
                  polski_francuz napisał:

                  > Szacunek i uznanie sa wartosciami, ktore wtedy sa wazne gdy status
                  materialny
                  > jest zapewniony. Od materii trzeba zaczac.

                  Gardzisz biedakami?
                  • polski_francuz Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:50
                    Mowimy o zachetach do powrotu do kraju rodzinnego. I o motywacjach by to uczynic.

                    Walczy sie wszedzie o pieniadze zanim zacznie sie o wtorne cele zacznie walczyc.

                    PF
                    • dritte_dame Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:56
                      polski_francuz napisał:

                      > Mowimy o zachetach do powrotu do kraju rodzinnego.

                      Dlaczego czujesz potrzebę zachęcania innych (nie siebie) do powrotu
                      do kraju, w którym się urodzili?
                      • polski_francuz Re: A dlaczego inni 22.10.07, 21:59
                        Bo przeczytalem artykul, ktory mnie wzruszyl. I pomyslalem o moim doswiadczeniu
                        emigracyjnym.

                        Dlatego.

                        PF
                        • dritte_dame Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:01
                          polski_francuz napisał:

                          > Bo przeczytalem artykul, ktory mnie wzruszyl. I pomyslalem o moim
                          doswiadczeniu
                          > emigracyjnym.

                          Aaa..no rozumiem. Ale Twoje dowiadczenie to Twoje osobiste
                          dowiadczenie i jeszcze nie daje prawa żeby aż tak generalizować
                          że "tam", "oni" będą "nas" "zawsze traktowali źle" (i to dlatego
                          że "my" jesteśmy jakoby z natury tacy wspaniali).

                          Emigracja jest korzystna dla Polski i Polaków.
                          Tak jak była i jest korzystna dla każdego zdrowo ekspansywnego
                          narodu.

                          Gdy można "nas" w świecie z bliska zobaczyć, dotknąć, porozmawiać,
                          skorzystać z naszych zdolności - to znika niewiedza, strach
                          przed "obcym" i choćby obojętność na nasze sprawy, a powstaje i
                          osobista sympatia i wdzięczność za wzajemnie korzystną współpracę.
                          • splitme Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:05
                            Don't patronise'm , przeginasz i nie o to chodzi ,...
                            ==================================================================
                            Aaa..no rozumiem. Ale Twoje dowiadczenie to Twoje osobiste
                            dowiadczenie i jeszcze nie daje prawa żeby aż tak generalizować
                          • kyle_broflovski Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:09
                            co w koncu robic emigrowac czy wracac i zakladac byznesy?
                            • dritte_dame Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:16
                              kyle_broflovski napisał:

                              > co w koncu robic emigrowac czy wracac i zakladac byznesy?

                              Jeśli ktoś w ogóle doznaje takich rozterek to powinien po pierwsze
                              dobrze się poinformować i zastanowić a po drugie, podjąć decyzję na
                              tylko własną osobistą odpowiedzialność.

                              (I nie zwalać nieuchronnych przyszłych trudności na
                              zawistnych "onych", którzy rzucają kłody pod nogi.)
                              • kyle_broflovski Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:24
                                ja tylko pytam w imieniu tych co tylko czytaja bo krecka moga dostac od tej
                                mnogosci pomyclow na zycie, ja sam dawno decyzje podjalem
                                • kyle_broflovski Re: A dlaczego inni 22.10.07, 23:30
                                  co do tych "onych" co to klody pod nogi rzucaja i dzieki temu daja komfort bycia
                                  kozlem ofiarnym to oni mi wcale nie przeszkadzaja. ja potrafie z nimi
                                  wspolistniec tak jak dostrzegac ich istnienie.
          • gosc88 Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:34
            dritte_dame napisała:

            > A dlaczego by nie miała Polka założyć biznesu poza Polską?

            Alez absolutnie. A niech se Polka zaklada biznes tam gdzie chece. Ja
            tam (ze wzgledow sentymentalnych) wolalbym zalozyc biznes w Polsce;
            nie ma to jak na "starych smieciach".
        • kyle_broflovski Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:35
          na co czekasz?
          • gosc88 Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:39
            kyle_broflovski napisał:

            > na co czekasz?

            Na to ... jaki mialby byc to biznes (powaznie).
            • kyle_broflovski Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:47
              ponoc sporo polskich byznesow to firmy 1-osobowe. same korzysci z tego . klient
              nie ma zadnych zobowiazan a byznesmen cieszy sie ze swogo statusu. moze jest
              inaczej. kto to wie
    • you-know-who teorie 22.10.07, 21:31
      jest taka teoria, ze po 2 latach spedzonych na zachodzie zachodza nieodwracalne
      zmiany w mozgu i czlowiek tak przyzwyczja sie do dobrobytu ze nie wraca.

      jest inna teoria, ze najwazniejsze w zyciu czlowieka sa osoby mu bliskie (te w
      polsce, znaczy), a to ile zarabia, co robi w pracy,
      gdzie mieszka i co robi w wakacje to nie ma znaczenia.

      jest jeszcze inna teoria. mowi, ze czlowiek ma obowiazek rozwinac dany mu przez
      boga talent, a to w jakim kraju to zrobi jest rzecza drugoplanowa.

      jest i taka teoria, ze aby namowic polakow do powrotu, takich dajmy na to
      naukowcow, trzeba miec naklady na nauke w budzecie, bo jak
      zarabiaja tutaj tyle miesiecznie co w rp przez pol roku lub rok, to..

      a teraz nieco literatury pieknej z dedykacja dla pf-a

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=63032274&a=63032274
      • polski_francuz Re: teorie 22.10.07, 21:38
        Naukowcom proponowano 6 tys zl pensji (czyli 1 500 Euro) by wrocili. Ale chyba
        to bedzie mialo sens jak srednia zaarobkow bedzie kolo 1000 Euro i da sie im z
        3000 Euro.

        Gdy zbyt duza roznica zarobkow jest, bedzie taka zawisc, ze uniemozliwi to
        normalne stosunki.

        I tez wraca sie do roboty: laboratoriow, kredytow a nie tylko na zarobki.

        I do zycia po robocie: drogi, kolei....

        I to ciagle jeszcze przed nami. Dwa lata stracono bezpowrotnie na rozliczenia.

        PF
        • you-know-who Dwa lata stracono bezpowrotnie na rozliczenia. 22.10.07, 23:53
          tu sie pf-ie zgadzam. wyksztalciuchy nie dosc, ze ubogie, to sie naprawde
          zaczely bac kaczora. strach minal. reszta jeszcze nie.

          ps. a propos kaczora i donalda tuska, czy nikt nie zauwazyl jeszcze ze dochodzic
          bedzie do starc politycznych na linii
          KACZOR-DONALD?
          • 1europejczyk "wyksztalciuchy (..) zaczely bac kaczora." 24.10.07, 01:37
            "wyksztalciuchy nie dosc, ze ubogie, to sie naprawde zaczely bac kaczora. strach
            minal. reszta jeszcze nie."
            A to mi odwazne wyksztalciuchy: podobnie jak ci ktorym potrzeba dzisiaj odwagi
            by popracowac czy tez zamieszkac gdzie indziej.
            Wyksztalciuchy nie tyle zaczely sie bac kaczora co o swoj maly wyidealizowany
            swiatek w ktorym nie ma politycznej walki o wladze, konfliktu interesow roznych
            grup spolecznych, determinacji i poswiecenia i kompromisow, tylko wspolne z
            platnymi donosicielami z czasow radzieckiego namiestnictwa w Polsce kiszenie sie
            w towarzystwie wzajemnej adoracji za wygodnym i zludnym parawanem troski o
            pseudopraworzadnosc.


            Re: Dwa lata stracono bezpowrotnie na rozliczenia
      • dritte_dame Re: teorie 22.10.07, 21:45
        To raczej wszystko hipotezy i spekulacje.

        Ale to:
        "Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto,
        gesto, o wiele mniej kompetentnych tubylcow."

        to jest ustawianie jednych przeciwko drugim.
        • polski_francuz Re: teorie 22.10.07, 21:52
          "to jest ustawianie jednych przeciwko drugim."

          Chyba masz troche zla wole dzisiaj d_d...

          PF

          • dritte_dame Ustawianie 22.10.07, 22:39
            polski_francuz napisał:

            > "to jest ustawianie jednych przeciwko drugim."
            >
            > Chyba masz troche zla wole dzisiaj d_d...

            Mam jak najbardziej dobrą wolę i chęć wytłumaczenia Ci błędości i
            zwłaszcza *szkodliwości* Twojego twierdzenia, do którego się
            przyczepiłam.
            Jak zwykle tylko, nie mam dość czasu żeby w pełni i klarownie
            wyrazić to co chcę.

            Każdemu w życiu idzie raz lepiej raz gorzej.
            A gdy idzie gorzej, jub przynajmniej jeszcze nie tak wspaniale jak
            byśmy pragnęli, to szukamy tego przyczyny.

            Ty pisząc: "Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej
            przez, czesto, gesto, o wiele mniej kompetentnych tubylcow."
            wskazujesz właśnie tym polakom prawie zawsze nieprawdziwą przyczyne
            ich subiektywnego poczucia niespełnienia.

            Dajesz im łatwą wymówke.
            Zmniejszasz szanse na znalezienie i pokonanie prawdziwej przyczyny
            trudności.
            Zwiększasz szanse na powstanie trwałej irracjonalnej niechęci
            międzygrupowej i to z winy grupy słabszej, w której interesie jest
            właśnie dokładnie coś przeciwnego - osłabianie naturalnej
            początkowej nieufności wzajemnego poznawania się.

            Idąc za w ślad za Twoim stwierdzeniem, lekko sfrustrowany polski
            emigrant pomyśli:
            "Po co się starać. PF rzecze iż co bym nie zrobił to i tak ci głupi,
            zawistni i niekompetentni angole, [ szwaby, kacapy, żółtki,
            makaroniarze, żabojady, kowboje, ... ] zawsze będą działać na moją
            szkodę."

            Ustawiasz tego Polaka przeciwko jego środowisku.
            Na wyłączną szkodę i zgubę tego właśnie Polaka.

            I na koniec jeszcze - każdy *konkurent* jest wszędzie i zawsze
            traktowany źle przez tego, kto go może go potraktować źle, a kto
            czuje się zagrożony pojawieniem się konkurenta.

            Wszędzie i zawsze.
            Czyli także: Liczni Polacy W OJCZYŹNIE są traktowani gorzej przez,
            czesto, gesto, o wiele mniej kompetentnych RODAKÓW.

            Aby być traktowanym dobrze - należy stale dbać o to aby nasza
            obecność i działanie przynosi naszemu aktualnemu otoczeniu więcej
            korzyści niż strat.

            Wszędzie i zawsze.
            Tak "na obczyźnie" jak i "w ojczyźnie".
            • picard2 Re: Ustawianie 23.10.07, 00:00
              Nie pisze dużo na Forum Świat i nigdy na watkach PF ale Twoje
              zdanie:

              "I na koniec jeszcze - każdy *konkurent* jest wszędzie i zawsze
              traktowany źle przez tego, kto go może potraktować źle, a kto
              czuje się zagrożony pojawieniem się konkurenta".

              Trafiło w samo sedno które w tym wypadku jest duże
              Dobranoc jeśli przebywasz w Europie.
              Chris.




              • dritte_dame A może by tak ... 23.10.07, 01:08
                picard2 napisał:

                > Nie pisze [...] nigdy na watkach PF

                A może by tak, z tej tak radosnej dla większości z nas okazji
                szanowni Panowie ogłosili sobie wzajemną amnestię?
                (popartą zdrową dawką amnezji :)))
                • kyle_broflovski Re: A może by tak ... 23.10.07, 06:52
                  d_d
                  przeczytalem sobie w spokoju twojie i moje i wychodzi mi na to ze choc forma
                  inna to trasc jak nie ta sama to podobna. a zatem nasza wzajemna niechec ma
                  inne korzenie
                  • ghotir Re: A może by tak ... 23.10.07, 09:14
                    kyle_broflovski napisał: "zatem nasza wzajemna niechec ma inne
                    korzenie"

                    Tys normalny czlowiek. DD twierdzi, ze ona nalezy do "nobility" i
                    ona traktuje wszystko, co nie nalezy do nobility jako syf. Fakt, ze
                    Ty potrafisz myslec moze nie miec takiego wplywu na DD jak to, ze Ty
                    nie oglaszaz, ze nalezysz do nobility. Moze pies w tym jest
                    pogrzebany?

                    Przytocz tutaj swoich szlacheckich przodkow i zobaczymy czy pozycja
                    DD wobec Ciebie ulegnie zmianie...

                    • manny_ramirez Ghotir 24.10.07, 19:18
                      daj tu post w ktorym D_D twierdzila ze nalezy do nobility.

                      Mysle ze nie znajdziesz bo to raczej Twoje projekcje i odbior jej
                      pogladow i w dodatku mysle ze bardzo bledne.
                  • dritte_dame Niechęć? 23.10.07, 17:11
                    kyle_broflovski napisał:

                    > d_d
                    > przeczytalem sobie w spokoju twojie i moje i wychodzi mi na to ze
                    choc forma
                    > inna to trasc jak nie ta sama to podobna. a zatem nasza wzajemna
                    niechec ma
                    > inne korzenie

                    Piszesz o niechęci? I do tego, wzajemnej?
                    Jeśli ona obecnie jest to na pewno nie jest "wzajemna" bo ja ze
                    swojej strony jej nie potwierdzam :)
                    Czy dałam jej kiedyś dawno temu wyraz?

                    Nie pisałam nigdy często pod Twoimi postami gdyż wydajesz mi się być
                    zwolennikiem i propagatorem poglądu iż tak naprawdę to wydarzeniami
                    światowymi kierują w sposób planowy pewne hermetyczne "układy" i
                    siły, które dla zachowania swoich wpływów potrzebują trzymać nas
                    wszystkich pozostałych w nieświadomości swojego istnienia, lub co
                    najmniej w nieświadomości prawdziwego zakresu swojej władzy.

                    Nie podzielam takiego przekonania ale i specjalnej potrzeby
                    zwalczania go nie widzę, zwłaszcza że kontrowanie w tym przypadku
                    jest wyjątkowo czasochłonne, żmudne i przede wszystkim - całkowicie
                    bezproduktywne.

                    Dlatego właśnie, wszelkie próby zainteresowania mnie licznymi
                    teoriami spiskowymi, ukrytą wszechwładzą mediów na usługach, itp.
                    raczej omijam dość szerokim łukiem :))

                    Niewątpliwie zjawisko "mainstream mediów na usługach", istnieje i
                    zawsze istniało, ale mam wrażenie ze jego skalę i potęgę wpływu
                    jednak przeceniasz ;)

                    A względem tego co był uprzejmy napisać Ghotir, to nie odpowiada to
                    rzeczywistości.
                    Ani nie twierdzę tego co G w pobliżu twierdzi że twierdzę, ani nie
                    traktuję ak jak on pisze że traktuję, ani sensu w licytowaniu się
                    przodkami też nie widzę gdyż tak czy inaczej i tak nasi przodkowie
                    są wspólni i wszyscy zwisali kiedyś z palm na ogonach.

                    Ale jeśli Ghotira ciekawią moi bliżsi przodkowie, to pochodzenie mam
                    zdecydowanie chamskie, i kiedyś już tutaj o tym wspomniałam, więc
                    można było sprawdzić zamiast dorabiać mi życiorys na potrzeby
                    chwili ;))


                    Z pozdrowieniami :)
                    • ghotir Re: Niechęć? 23.10.07, 23:57
                      dritte_dame napisała: "jeśli Ghotira ciekawią moi bliżsi przodkowie,
                      to pochodzenie mam zdecydowanie chamskie"

                      Zatem Twoja wynioslosc wobec ludzi na tym forum wynika z tego, ze Ty
                      sie "wznioslas" ponad swoje chlopskie pochodzenie a inni forumowicze
                      zdaja sie, wedlug Ciebie, wciaz gnic w gnoju. Fuj.
                      • manny_ramirez Ghotir wybacz 24.10.07, 19:20
                        ale wydaje mi sie ze wynisloscia na tym forum to Ty grzeszysz
                        zdecydowanie bardziej niz D_D.
                        • dritte_dame Dzięki Manny ;) 24.10.07, 20:10
                          Byłam pewna że znajdzie się Dżentelmen i stanie w obronie damy :))

                          (nawet samozwańczej i czasami chamskiej :)))
                          • polski_francuz Re: Dzięki Manny ;) 24.10.07, 20:15
                            Jesli "nawet samozwańczej i czasami chamskiej" to lubianej i szanowanej.

                            PF
                    • kyle_broflovski Re: Niechęć? 25.10.07, 04:26
                      szlachentosc to bezkompromisowe robienie dobrze polaczone z pokora. nie zaezy od
                      tego czy sie pochodzi z rodziny kmieciej czy magnackiej. ja ci chamstwa nigdy
                      nie zarzucalem moze troche brak pokory , zawsze chcesz miec racje . a warto ad
                      czasu do czasu sie pomylic , wiem to z wlasnego doswiadczania.

                      co do watku o dyskryminowanu ty masz par pogladow natomiast ja mowie ze zawsze
                      sie kto zanajdze ktory bedzie uzywal wygodnych sobie argumentow, stad akty
                      prawne zaczynajac od konstytucji ochrone przed tym zabezpieczaja. statystyka tez
                      to potwierdza. oczywiscie nie kazdemu sie to przytrafia i oczywiscie nie kazdy
                      ktoremu sie to prztrafia zdaje sobie z tego sprawe.

                      co do konspiry nie chce sie rozpisywac natomiast polecam wszystkim ten link
                      www.policestateplanning.com/id19.htm .
                      dobry poczatek do rozpoczecia szukania prawdy.
                      i ten link przyklad malego elementu konspiry
                      xymphora.blogspot.com/2007/10/no-fingerprints-and-improbable-artery.html
                      na koniec o klockach w ktore sie tu na forum bawimy. przez glowe nie przeszla
                      mi mysl nawracania na moje poglady. to moze nastapic u ciebie tylko w procesie
                      zrozumienia swiata jesli do takiej konkluzji dojdzesz.

                      ja jedynie probuje zachecic milczaca wiekszosc do zadawania pytan SOBIE i innym,
                      myslenia , czytania pozolklych gazet i pamietania. stad czasem wygodnie jest
                      podczepic sie pod twoje watki. nie oczekujac twojej odpowiedzi.

                      pzdrawiam
                      • dritte_dame Re: Niechęć? 26.10.07, 03:14
                        kyle_broflovski napisał:

                        > zawsze chcesz miec racje. a warto ad
                        czasu do czasu sie pomylic

                        Celne spostrzeżenie i cenna uwaga.
                        Dziękuję.

                        Bo niewątpliwie masz rację ;)
              • bam_buko Re: Ustawianie 23.10.07, 11:57
                PF napisal

                "Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto, gesto, o
                wiele mniej kompetentnych tubylcow."

                Troche z innej beczki...
                W ub.roku bedac w Polsce kolega ktory prowadzi tam biznes budowlany
                wyciagnal mnie na swoja budowe,zeby pokazac/pochwalic sie swoimi
                osiagnieciami
                Zauwazylem,ze pracuja tam Rosjanie/Ukraincy(mowili miedzy soba po
                rosyjsku}...zapytalem czy jest zadowolony z nich?
                Odpowiedzial,ze bardzo ....dodajac po cichu,ze placi im polowe tego
                co Polakom za ta sama prace

                Chcialbym dodac,ze Polakowi czy Rosjaninowi jest znacznie latwiej
                porozumiewac sie i powiedzmy po pol roku pobytu rozumieja sie
                wystarczajaco dobrze czego nie mozna powiedziec o Polaku ktory
                znalazl sie we Francji,Niemczech czy krajach angielsko jezycznych.
                Takich ulatwien jezykowych(slowianskie) nie posiadala znaczna
                wiekszosc emigrantow ktorzy opuszczali Polskie 20-25 lat temu
                ruszajac w swiat.
                Na nauke jezyka(poprawna) czesto nie bylo czasu bo najpierw trzeba
                bylo myslec co wlozyc do geby...wiec pracowac,czesto ciezko i przez
                dlugie godziny czesto za mniejsze pieniadze niz "tubylca"
                Czas zrobil swoje(czasami trwalo to dlugo)i wymagalo olbrzymich
                wyrzeczen( o rozwodach nawet nie wspomne) by osiagnac status
                zawodowy i finansowy jak "tubylcy"
                • polski_francuz Jezyk 23.10.07, 12:26
                  to wazny element, szkoda slow. Dobrze mowic, dobrze pisac, dobrze rozumiec
                  innych to rzeczy podstawowe.

                  Wazny jest tez system spoleczny i ten, niepisany, kod wartosci socjalnej. To ten
                  kod powoduje, zes na emigracji ciagle w troche gorszej pozycji...

                  PF
                  • bam_buko Re: Jezyk 23.10.07, 13:28
                    mowiac sczerze...po ponad 25 letnim pobycie w USA i Australii
                    sprawozdania ktore musze od czasu do czasu wyslac do glownego
                    pracodawcy w USA sprawdza i koryguje moja zona urodzona i
                    wyksztalcona w Australi...zeby mialo "rence i nogy"

                    wymowa angielska jest trudna,do tego dochodzi akcent ktorego
                    pozbyc sie jest prawie nie mozliwe(jesli np. w domu mowi sie po
                    polsku)
                    ten akcent zawsze prowokuje pytania..where you came from?
                    • polski_francuz Re: Jezyk 23.10.07, 14:16
                      "ten akcent zawsze prowokuje pytania..where you came from?"

                      Albo, "d'où est-ce-que vous venez?" lub tez, "woher stammen Sie denn her?":)

                      Pozdro

                      PF
                      • dritte_dame Re: Jezyk 23.10.07, 15:58

                        > "where you came from?"

                        To w moich okolicach wyraz życzliwego zaciekawienia.
                        Wręcz pzyjemnie jest usłyszeć takie pytanie.


                        > "d'où est-ce-que vous venez?" lub tez, "woher stammen Sie denn
                        her?"

                        A to w Waszych, czym jest?
                        • you-know-who Re: Jezyk 23.10.07, 17:12
                          bylem we wrzesniu w nyc, niedziela, banki zamkniete, pieniadze kanadyjskie w
                          kieszeni - ide wiec do kantoru (ograbili mnie tam strasznie, ale mniejsza o to).
                          stojac z boku oszklonej budki widze ze pracownik ma przylepiona ponizej okienka
                          przybrudzona juz kartke ze zwrotami, ktorych ma uzywac w rozmowie z klientem:
                          "where do you come from?"

                          nie sadze zeby w zamierzeniu bylo to niezyczliwe.

                          oczywiscie wszystko zalezy od niuansow, a te mozna rozszyfrowac czasem dopiero
                          kiedy sie... zna dobrze jezyk.
                          • dritte_dame Re: Jezyk 23.10.07, 17:24
                            you-know-who napisał:

                            > "where do you come from?"
                            >
                            > nie sadze zeby w zamierzeniu bylo to niezyczliwe.

                            W Ameryce Północnej to jest raczej bezpieczny temat-lodołamacz,
                            którego używa się w rozmowie aby nieznajomego rozmówcę ośmielić,
                            wypełnić czymś kłopotliwą ciszę oczekiwania na coś, itp.

                            Nie jest to współczenie sposób wytykania i podkreślania odmienności
                            między ludźmi.
                        • polski_francuz Koguty 23.10.07, 20:34
                          We Francji takie pytanie jest pocztkiem serii pytan, ktore doprowadzic maja do
                          pokazania, ze twoj rozmowca jest lepszy niz ty.

                          Dlatego tez trzeba natychmiast skontrowac. Np zapytac, dlaczego nosi rozporek
                          otwarty.

                          Wsrod kogutow trzeba sie jak kogut zachowywac.

                          PF
                          • ghotir Re: Koguty 24.10.07, 00:17
                            polski_francuz napisał: "We Francji takie pytanie jest pocztkiem
                            serii pytan, ktore doprowadzic maja do pokazania, ze twoj rozmowca
                            jest lepszy niz ty."

                            NIe ludz sie, to samo dotyczy US, to gadanie o lodolamaczu jest
                            takim sobie pierniczeniem.

                            Ja mam dwa podejscia do tego pytania. Jak ktos mi wyglada/dzwieczy
                            jak imigrant w US to mu wyjasniam skad jestem i gdzie Polska sie
                            znajduje. Dzieki temu podejsciu moge zawsze liczyc na pelny stol jak
                            mi odbija goscinnosc.
                            Jak ktos wyglada/dzwieczy jak US bialy obywatel to pytam go o jego
                            Oklahoma przodkow. Nawet ci, ktorzy takich przodkow nie posiadaja
                            natychmiast ustawiaja sie w obronnych pozycjach. Tutaj Oklahoma to
                            troche jak otwarty rozporek, podpowiadam Ci.

                            Kogutem nie lubie byc ale czasami musze.

                            A Ty mnie, malpiszonie, do bycia kogutem zachecasz; a fe:)
                • ghotir Re: Ustawianie 23.10.07, 23:52
                  bam_buko napisał: "Czas zrobil swoje [...] by osiagnac status
                  zawodowy i finansowy jak "tubylcy".

                  Mieszkam w anglo-saskim swiecie dosc dlugo. Mam tutaj rodzine,
                  ktorej korzenie siegaja osiemnastego wieku. Moje rodzinne domy
                  zostaly tutaj wybudowane pod koniec osiemnastego wieku. Jestem
                  cenionym specjalista w mojej dziedzinie. Moi sasiedzi pytaja mnie na
                  kogo powinni glosowac.

                  Ale wciaz slysze to cholerne pytanie, "where are you from,
                  originally?" po wymienieniu zwyczajnego "dzien dobry".

                  Nawet jak stac nas na nauke jezyka tubylcow, jak mamy ten sam status
                  finansowy i zawodowy, i nawet jak potrafimy pisac lepiej niz tubylcy
                  to i tak jestesmy specjalna kategoria spoleczna ze wzgledu na nasz
                  akcent. Takie zycie, Bam_buko...

                  Ale i tak nie planuje "powrotu" do Polski. Za stary jestem na
                  przestawienie sie na polska arogancje i biede. Moge sobie rozumiec i
                  nawet pisac ciekawe prace dotyczace tej arogancji i biedy ale
                  spedzac resztek mojego zycia mi sie w nich nie chce.

                  PS
                  Dziekuje Ci za przedstawienie nam losu emigrantow.
        • kyle_broflovski Re: teorie 22.10.07, 21:56
          to nie ustawianie to samo zycie . 8 godzin w lagrze to nie tylko praca to tez
          czas na pierdoly. i jak to z kims o golfie czy basebolu p.. jak on z innego
          swiata. to lepiej swojego moze byc czrny , w kratke lub w kropki byle o golfie
          cos wiedzial. samo zycie. no i oskarzac o dyskryminacje sie nie dao bo prawo o
          dyskyminowaniu antygolfiarzy nie istnieje.oczywiscie bywaja ludzie pozbawieni
          takich ulomnosci i u nich jest inn ekryterium np. emigrant sprzeda sie taniej i
          tp itd. sa tez miejsca gdzie ludzi traktuje sie po ludzku. co do sredniej
          polecam dane statystyczne
        • you-know-who dd ma calkowita racje. a kolejki to skandal 22.10.07, 22:15
          naturalnie ze to bzdura.
          ja np. jestem traktowany tu tak samo, jesli nie lepiej niz przecietny
          kanadyjczyk. nie jestem brazowy ani zolty, nie przyjechalem szukac pracy i nie
          musialem prowadzic na poczatek taksowki. poprzez dziecko poznalem sporo
          rodzicow-torontonczykow od dziada a moze i pradziada.

          niewiele rzeczy jest tu dla mnie niemozliwych. w europie wiele rzeczy jest
          niemozliwych. w polsce tylko kilka rzeczy jest mozliwych i to akurat nie tych,
          ktore bym sobie zyczyl.

          ale, mowie, rozni ludzie maja swoje ulubine teorie, moja cudowna zona np. widzi
          to zupelnie inaczej i ma sklonnosci do powrotu. oczywiscie wie ze przezycie po
          ludzku tam jest dla nas niemozliwe, wiec nigdy powaznie sie nie przymierzala.
          ale jak ja jakas chandra zlapie to wiadomo, jedynym ratunkiem jest zanurzyc
          glowe w naszym basenie na 15 min.

          jestesmy postaciami mocno przyklejonymi do dwoch rozjezdzajacych sie powoli
          kontynentow, nie potrafimy zyc tylko jednym z nich.
          i tak niech zostanie. zupelnie mi to nie przeszkadza.

          mam wiec inne podejscie do kolejek do glosowania. krotsza niz 1 godziny stania -
          ok, dluzsza - sorry, next time. wprowadzcie cwoki glosowanie internetowe zamiast
          urzadzac mi polskie kolejkowanie w zapachu alkoholu, widzac jakichs gowniarzy
          jadacych samochodem i rzucajacych jakies teksty usiane kur wamaciami w strone
          polonii.
          mysle ze te kolejki to SKANDAL a nie zadne pieprzone zaproszenie do kraju.
          • kyle_broflovski Re: dd ma calkowita racje. a kolejki to skandal 22.10.07, 23:06
            wszystko to prawda tyle tylko ze sa rozne skale na ktorych mierzy sie nasze
            przekonania. wszystko zalezy z kim sie porownujesz. co do powrotu to cos sie
            dzieje po 2-3 latach ze czlowiekowi chec na powrot zanika. i to typowe dla
            wiekszosci emigrantow nie tylko z polski. to co ciekawe posrod tych emigrantow
            jest sporo takich co nie maja problemu przeniesc sie w nowe nieznane miejsce
    • old.european Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 21:37
      Za kazdym razem, kiedy zdarzy mi sie pojechac do Polski.
      Pogadam z tym i owym, o tym i o owym. Dwa. trzy, czasem cztery dni.
      I wracam czym predzej.
    • jorl Re: Kiedy wracacie? 22.10.07, 22:09
      A ja po co mam wracac do Polski? Gdzie sa fabryki z biurami konstrukcyjnymi?
      Ladne, prywatne, projektujace i budujace jakies maszyny? Do ktorych trzeba
      sterowania, czujniki itd?
      Tego w Polsce NIE ma. Wiem. Sa Montownie im. Balcerowicza gdzie sie cos
      produkuje opracowane za granicami Polski, na maszynach zaprojektowanych i
      zbudowanych za granica.
      Wiem, rozmawiam z ludzmi. Brat jednej z moich dziewczyn konczy wlasnie
      Politechnike. Elektronike. Moj zawod. Kombinuje aby wyjechac na roboty. Np. do
      Irlandii. Fakt ze sa jakies szanse na klepanie kodu jako niby informatyk. Ale to
      nie elektronika. Jeden robiacy doktorat w Polsce, elektronik znalazl nasza firme
      w internecie i stara sie o prace u nas. W Niemczech.
      Byznes? To znaczy co, pizze sprzedawac? restaracja? To po co Politechniki? Do
      obslugi i naprawy maszyn w Montowniach im. Balcerowicza.
      Nic dla mnie, dziekuje. Nie wracam.
      Pozdrowienia
      • zbalansowany Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 03:07
        ten zapal ktory wstapil w Polakow wydaje mi sie mocno slomiany.
        Jedyne z czego osobiscie sie ciesze to zapowiedz Tuska wyprowadzenia
        Polakiw z Iraku. Skrajnie liberalne reformy proponowane przez PO po
        pierwsze beda bardzo kosztowne dla znakomitej wiekszosci Polakow, a
        po drugie - no wlasnie , po drugie nie ma bo trzeba bedzie sporo
        poczekac na ich efekty jezeli takowe rzeczywiscie beda.
        Kaczynscy co jak co ale gospodarki nie popsuli, Tusk odziedziczyl ja
        w doskonalym (jak na Polskie warunki)stanie, z duzym wzrostem
        produkcji, malejacym bezrobociem i minimalna inflacja. Kaczynskich
        mi szkoda bo tak naprawde nigdy nie dano im rzeczywiscie rzadzic (i
        zrobila to PO) a jeszcze takie dwa lata to przynajmniej bym wiedzial
        ze z komuchow mokrej plamy by nie pozostalo. Rzady pana Tuska juz
        tak czystych rak jak Kaczynscy nie beda mialy i w walce z korupcja
        to na pewno nie oni beda chetni do objecia sztandaru. Daje PO 6
        miesiecy po ktorych chcialbym zobaczyc poczatek tych zapowiedzianych
        zmian i wraz z uplywem czasu bede weryfikowal moja opinie o PO.
    • ghotir Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 03:13
      NIgdy.

      • axx611 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 03:31
        Czy konieczny musi byc powrot? Chyba nie. Mnie osobiscie te
        rozmyslania tak naprawde zupelnie nie interesuja. Najblizszy mnie
        jest zyd . Zyje we wszystkich krajach i przyznam sie ze to mi
        najbardziej odpowiada. Jestem zdecydowanem kosmopolita i zostawiam
        te ckliwe rozwazania innym.
        • ghotir Re: Kiedy wracacie? - axx611 23.10.07, 09:33
          axx611 napisał: "Czy konieczny musi byc powrot?"

          Nie.

          Praktycznie mieszkam w dwoch niepolskich krajach. Teoretycznie
          zajmuje sie Polska i czasami tam przebywam. Jestem emocjonalnie
          uwiazany w WA, USA. Ale zawodowo mam potencjal do pracowania
          wszedzie, gdzie jezyk angielski lub jezyki slowianskie sa w uzyciu.
          Ze wzgledu na moich piaskownicowych przyjaciol szczegolnie cenie
          sobie roboty w Polsce. Ale jakby mi sie zdarzyla interesujaca
          zawodowo lub osobiscie oferta zycia w Chinach lub Japonii to nie
          mialbym problemow z przystosowaniem sie do tej oferty.

          Ani ja ani czlonkowie mojej polsko - US rodziny nie rozczulamy sie
          nad naszymi polskimi charakterystykami. Owszem, mamy te
          charakterystyki ale takze mamy siebie, indywidualnosci zdolne do
          przekraczania / zycia w roznych spolecznosciach. Podejrzewam, ze to
          czyni nas kosmopolitami. Jednak my wolimy myslec o sobie jako o
          ludziach zdolnych do funkcjonowania w swiecie.
    • ramm.stein Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 05:06
      polski_francuz napisał:


      > Starsi pewnie nie wroca bo zapuscili, jak ja, korzenie.

      Rok w Berlinie, moja przyjaciolka i jej nastoletnia corka wreszcie
      odetchnely.
      Wreszcie zrozumialy, ze to norma tutaj, ze ta pani w urzedzie jest
      po to, aby sprawe zalatwic a nie utrudniac, ze nauczycielka jest po
      to, aby pomagac a nie szykanowac, ze policjant jest przyjazny i
      pomocny a nie agresywny i butny.
      Sasiedzi sa mili i zachowuja grzeczny dystans, a nie wscibscy i
      bezczelni.
      Ludzie sa... normalni, grzeczni, tolerancyjni, usmiechnieci a nie
      nabarmuszeni, zarozumiali, wyniosli, jak tylko maja cos wiecej niz
      malego Fiata...
      Milionerzy razem z biedakami jadaja kielbaski z ulicznej budki.

      Pojedz, Francuzie, na kilka miesiecy do Polski. Sprawdz, prosze,
      czemu moja przyjaciolka i jej corka mowia: nigdy wiecej Polski.
      • ghotir Osobiste zale emigranta 23.10.07, 09:04
        ramm.stein napisał: "ta pani w urzedzie jest po to, aby sprawe
        zalatwic a nie utrudniac, ze nauczycielka jest po to, aby pomagac a
        nie szykanowac, ze policjant jest przyjazny i pomocny a nie
        agresywny i butny."

        Od trzech miesiecy mam nowa szefowa w mojej kalifornijskiej robocie.
        Ona sprawy utrudnia, szykanuje ludzi i jest agresywna i butna. Na
        dodatek do Twojej listy toto stworzenie nie potrafi myslec, ot toto
        pieprzy trzy po trzy z tego co udalo sie temu zapamietac. Ta szefowa
        jest w Kaliforni, dosc daleko od Polski.

        Ciesze sie, Ramm.stein, ze masz dobre doswiadczenia zycia na
        zachodzie. Ale te dobre doswiadczenia nie sa geograficznie
        ograniczone. Mialem wspanialych szefow i sasiadow w Polsce tak samo
        jak mialem tam sku..synow za szefow i sasiadow. To samo zdarza mi
        sie w US i w Kanadzie. Ot, ludzie.

        Ale powrotu do Polski nie planuje. Infrastuktura tam smierdzi -
        doslownie, powachaj Warszawe w lecie - dostep do internetu kosztuje
        dziesieciokrotnie wiecej niz ten w mojej rodzinnej wiosce, ludzie
        sadza Cie w/g tego co nalozyles na tylek, policja jest zasciankowa,
        drogi smierdza a kierowcy na tych drogach jeszcze bardziej.

        Lubie moich piaskownicowych przyjaciol - oni sa czescia mnie - ale
        wole wypelnianie formularzy zaproszeniowych i placenie za pobyt tych
        moich przyjaciol w US/Kanadzie niz przegryzanie sie przez polski
        syf. Jestem w tej sprawie z Twoja przyjaciolka i jej cora.

        Nie wez mnie zle: rozumiem powody, ktore czynia Polske nieatrakcyjna
        dla mnie. Te powody nie maja nic wspolnego z ludzmi ale praktycznie
        wszystko z pozycja Polski w miedzynarodowym systemie. Ale jak
        mieszkam w krajach, ktore maja dobra pozycje w tym systemie to nie
        chce mi sie zamieniac siekierki na kijek.

        W sumie, powrotu do Polski nie planuje.
      • hs2000 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 20:41
        Jestem juz w Anglii prawie 3 lata i powiem ci ze nie jest tak rozowo
        jak przedstawia to twoja kolezanka.
        Na poczatku, owszem, powala na nogi wyluzowanie ludzi, ich spokoj
        (poczucie dobrobytu finansowego)i zyje sie latwiej ale... nie jest
        sie u siebie. To panstwo Anglikow i imigrantow z bylych kolonii
        brytyjskich, nie patrzy sie na nas zbyt przychylnie poza oczywiscie
        miejscem pracy gdzie jestesmy cenieni... ale zeby przekonac sie o
        czym pisze trzeba tu pozyc.
        Pozdrawiam,
        HS
    • bam_buko Kiedy wracacie? pozostaje jeszcze inny aspekt.. 23.10.07, 13:50
      dzieci wychowane i wyksztalcone w innym kraju...czasami wnuczki
      wrocic do Polski i zostawic je??
      pol biedy z Europy ale z USA,Kanady,RPA czy Australii??

      To pytanie kiedy wracacie? moze odnosic sie do ludzi ktorzy
      wyjechali pare miesiecy...max 2-3 lata temu...i glownie "singli"
      na malzenstwa/pary raczej nie ma co liczyc

      ps.otworzyc biznes w Polsce?? kto mial "smykalke" do biznesu
      otworzyl go za granica kto jej nie ma... powrot do Polski nie pomoze
    • magazynio1 tak szybko jak tylko to bedzie mialo sens. 23.10.07, 14:29

    • j-k tylko po co zapodales zdjecie z Köln / Kolonii? 23.10.07, 15:38
      bylo zapodac zdjecie z Londynu, czy Lille
      - tam jest rzeczywiscie nie do wytrzymania - i wracac trzeba.
      • sordidatus Re: tylko po co zapodales zdjecie z Köln / Koloni 23.10.07, 16:47
        Apel o powrót do Polski wystosowali kiedyś komuniści (lata 1945/50), do
        polskiej emigracji zarobkowej we Francji maniąc ich domakami i pewną pracą.
        Chociaż ich praca we Francji była kilkuletnia to po czterdziestu latach w PRL
        mieli o 90 % niższe emerytury niż te wypracowane we Francji. Tusk zrobił to samo
        obiecując Wam Polskie Eldorado gospodarcze. Potencjał gospodarczy Polski będzie
        wzrastać a na zainwestowanie w swój mały biznes niedlugo nie będzie Was stać.
        Tym bardziej że w kraju preferuje się obcy a nie rodzimy kapitał. Zastanowić się
        zatem należy na zmianie obywatelstwa to ułatwi wam w przyszłości rozwinąć
        skrzydła w Polsce.
        • j-k Re: tylko po co zapodales zdjecie z Köln / Koloni 24.10.07, 00:07
          dziekuje za komentarz...
          lubie , gdy ktos oszczedza mi prace :)))
        • kyle_broflovski shizofrenia kontrolowana 26.10.07, 06:13
          dwa przyklady gazeciano internrtowe

          Pielęgniarki i Opiekunki - wyjazdy do Niemiec -sposób na życie
          praca i atrakcyjne wynagrodzenie www.pielegniarka.info


          PO do emigrantów: Wracajcie do domu! Polska będzie drugą Irlandią

          przy regularnym dawkowaniu narod musi w koncu stracic rozum
          • kyle_broflovski antidotum 26.10.07, 06:19
            www.youtube.com/watch?v=vnRqYMTpXHc
          • kyle_broflovski antidotum 26.10.07, 06:24
            www.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUI
    • dritte_dame Czy wie ktoś może ... 23.10.07, 18:29
      ... czemu z tego wątku wycięto bez śladu mój wczorajszy post
      zatytułowany: "pis"

      ?
      • de_oakville Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 18:54
        Ja nie mialbym nic przeciwko powrotowi do Polski, oczywiscie po dociagnieciu w
        moim obecnym kraju do emerytury. Ale moglbym mieszkac tylko w Warszawie,
        ewentualnie w Krakowie, bo na przyklad juz w Gdansku chyba nie (wydaje mi sie,
        ze zbyt malo sie zmienil od czasow PRL-u). Brakuje mi troche Europy, a z Polski
        raz na pol roku wybralbym sie pewnie gdzies pociagiem w "eropejski swiat" aby
        pochodzic sobie po Berlinie, Budapeszcie, Pradze lub Kopenhadze. Takie wyjazdy w
        czasach komunistycznych, z tym ze glownie do tzw. "demoludow" wystarczyly mi w
        pelni wtedy "do szczescia", a wiec kolko by sie niejako zamknelo i przezylbym
        "powrot do mlodych lat" odkrywajac wszysto "stare" na nowo. Ale juz w innej i
        atrakcyjniejszej Polsce i innej Europie - wtedy paszportu nie mialo sie w domu,
        tylko trzeba bylo ciagle o niego "blagac", a potem zwracac po przyjezdzie.
        Towary w sklepach sa w Polsce takie same jak wszedzie w Europie i nie mieszka
        sie juz za "zelazna kurtyna". A ze ciagle jest troche polskiej "egzotyki". No
        coz, ja nie musze mieszkac w Londynie, w Berlinie albo w Wiedniu. Byc moze
        wlasnie to sprawia, ze krotkotrwale podroze do tych miast sa pewnie dla mnie
        bardziej przyjemne niz dla tych, co tam ciagle przebywaja. Te elementy polskiej
        rzeczywistosci z powodu ktorych opuscilem kraj przed laty, dzis juz nie
        istnieja. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Tego typu mysli miewam czasami, choc
        rownie czesto jestem pewny, ze juz na stale pozostane w Kanadzie i tutaj zloze
        swoje kosci. Kocham oba kraje.
        • scag Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 02:00
          de_oakville napisał:

          > Te elementy polskiej rzeczywistosci z powodu ktorych opuscilem
          >kraj przed laty, dzis juz nie> istnieja. Przynajmniej tak mi sie
          >wydaje.

          Moglbys kilka tych elementow wymienic i pomyslec jeszcze raz czy aby
          na pewno zniknelo. Taka mnie ciekawosc naszla bowim wiekszosc
          z "elementow polskiej rzeczywistosci", z powodow ktorych ja
          osobiscie opuscilem kraj przed laty jest bowiem w pelnym rozkwicie.
          Dlatego tez pozostane tu gdzie jestem i gdzie mi dobrze.
          • de_oakville Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 11:59
            scag napisał:

            > Moglbys kilka tych elementow wymienic i pomyslec jeszcze raz czy aby
            > na pewno zniknelo. Taka mnie ciekawosc naszla bowim wiekszosc
            > z "elementow polskiej rzeczywistosci", z powodow ktorych ja
            > osobiscie opuscilem kraj przed laty jest bowiem w pelnym rozkwicie.

            Kilka juz podalem, ale je powtorze i dodam nowe:

            1) W PRL-u ludzie musieli skladac podanie o paszport, zeby pojechac za granice,
            na przyklad do Francji. Po otrzymaniu paszportu, musieli go nastepnie po
            powrocie zwrocic. Obecnie kazdy ma paszport w domu i moze wyjechac za granice
            kiedy chce.

            2) Polska jest w UE i kazdy moze sobie podrozowac np. do Portugalii tak jak
            dawniej np. z Warszawy do Wroclawia. Przekraczajac granice nie trzeba miec nawet
            paszportu, wystarczy inny dokument (widzialem to rok temu przekraczajac granice
            z Niemcami; ja pokazywalem paszport, ale byli inni co pokazywali tylko jakas
            plastikowa karte, nie wiem co to bylo, bo od 20 lat nie mieszkam poza Polska).

            3) Zaopatrzenie w sklepach w Polsce jest takie jak wszedzie - mozna kupic
            wszystko. Juz ponad 20 lat temu istnialy w Kanadzie centra handlowe tego typu co
            warszawskie "Galeria Mokotow", "Zlote Tarasy", "Blue City" (a naprzeciwko
            "Reduta"), ale w Polsce ludzie o nich na ogol nic nie wiedzieli i nie widzieli
            czegos takiego nawet oczyma wyobrazni. Obecnie, te polskie centra handlowe sa
            nowsze i nierzadko bardziej atrakcyjne od kanadyjskich.

            4) Znacznie poprawil sie wyglad estetyczny kraju. Wypieknialy dzielnice dawniej
            szarych i obdkurnych osiedli, poniewaz je odnowiono i pomalowano odpornymi
            farbami, tzymajacymi kolor przez dlugie lata (pewnie niemieckie). Niemal we
            wszystkich blokach pojawily sie domofony, a klatki schodowe przestaly pachniec
            stechlizna jak za czasow "komuny". Bedac ostatnio w Polsce, zobaczylem ze
            najdluzszy budynek w Warszawie (naprzeciwko Dworca Wschodniego) przemienia sie z
            "szarego brzydactwa" w jasny gmach - mozna to bylo wspaniale zobaczyc, pol
            budynku jeszcze brudno-szara, a pol juz jasna, jasniejsza niz domy na francuskim
            Lazurowym Wybrzezu.

            Oczywiscie sporo rzeczy to w dalszym ciagu tylko "fasada". Duzo polskiej
            "egzotyki" pozostalo. Brud Stadionu Dziesieciolecia, pociagi , w ktorych nieraz
            trzeba "atlety", zeby otworzyc drzwi - nie dotyczy to pociagow "Intercity",
            ktore sa wspaniale w porownaniu z tym co kiedys w Polsce jezdzilo. To nie
            Niemcy, pewnie nawet nie Czechy. Ale jesli ktos wyjechal 20 lat temu z PRL-u i
            przyjedzie do Polski po raz 1-szy, dozna niemalego szoku i wyda mu sie, ze sni.
            Pewnie, ze lepiej mieszkac w Danii, w Austrii, w Kanadzie. Ale jesli ktos chce
            na stare lata przypomniec sobie mlodosc w naturalnych, polskich warunkach, to
            tylko do Polski. Niewykluczone, ze moze sie rozczarowac i wrocic jeszcze
            szybciej niz przyjechal. Ale trzeba sie przekonac na wlasnej skorze, jak we
            wszystkim.
      • picard2 Re: Czy wie ktoś może ... 23.10.07, 19:03
        dritte_dame napisała:

        > ... czemu z tego wątku wycięto bez śladu mój wczorajszy post
        > zatytułowany: "pis"
        >
        >Ja się domyślam.
    • bywszy1 Re:Po co plakac?+ 23.10.07, 18:35
      Kiedy mozesz do ojczyzny powrocic.
      I Powietrzem wolnym odetchnac.

      "Kiedy wracacie?
      Autor: polski_francuz☺ 22.10.07, 18:24 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Lzy mi sie w oczach pokazaly czytajac te slowa:

      www.alert24.pl/alert24/1,84880,4602623.html
      Mlodzi niech wracaja, Polska jest tym miejscem gdzie zyja (coraz
      lepiej)
      Polacy. Na obczyznie zawsze beda traktowani gorzej przez, czesto,
      gesto, o
      wiele mniej kompetentnych tubylcow.

      Starsi pewnie nie wroca bo zapuscili, jak ja, korzenie."
    • allexys111 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 19:09
      Sama wyjezdzam w przyszym roku do anglii, chociaz by dlatego ze w tym roku
      pracowalam jako kelnerka w centrum miasta po 12-16 godzin za zaledwie 600zl.
      Przepracowalam prawie ponad 250godzin w miesiacu i za tyle godzin ciezkiej pracy
      otrzymuje tylko marne 600zl?! Nie ma opcji. Wole pracowac tyle samo ale za
      porzadne pieniadze. 600zl w anglii wypracuje w tydzien. A tu musialam harowac
      caly miesiac...

      Olo
      • bettyp3 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 20:18
        niestety calkowicie sie z toba zgadzam ja tez z tego powodu
        pojechalam do grecji .w tej chwili jestem w ameryce i juz nie wroce
        bo wyszlam za maz!!!zawsze tesknie za polska i to sie nie zmnieni!!!
        zawsze bede przyjezdzac na moje urlopy do rodziny!!!niestety Polska
        nasza kochana nie dala nam innego wyboru!!!trzeba bylo wyjechac czy
        sie chcialo czy nie!!!na studia mnie nie stac,a po liceum marne
        grosze.......wiec?...................pozdrawiam
      • splitme Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 04:40
        Trzeba bylo siem uczyc skoro Bozia nie dala talentu ,...
        ===================================================================
        Sama wyjezdzam w przyszym roku do anglii, chociaz by dlatego ze w
        tym roku pracowalam jako kelnerka w centrum miasta po 12-16 godzin
        za zaledwie 600zl. Przepracowalam prawie ponad 250godzin w miesiacu
        i za tyle godzin ciezkiej pracy otrzymuje tylko marne 600zl?!
    • dunia77 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 19:53
      Mój mąż jest Austriakiem, a mój pies Amerykaninem... co oni będą robić w Polsce? ;-)
      • polski_francuz Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 20:35
        Rozwiedz sie i sprzedaj psa:)

        PF
        • you-know-who Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 22:03
          jesli pies ma 18 lat, moze was sponsorowac.
    • hs2000 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 20:44
      Za 2-3 lata. Z pelna odpowiedzialnoscia ze nie bedzie latwo, ale
      bede... u siebie. I beda tam moi przyjaciele i rodzina.
    • haharp Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 21:11
      buhahaha;))))) zaraz padne ze smiechu;)))

      jak to jest? dwa lata kaczyzmu, "izolowania" Polski, "dlawienia"
      demokracji; jeden dzien wyborow i nagle - BAM - wygrali platformersi
      i juz jest super, juz jest cacy, zarabiamy duzo, ale bron Boze, nie
      dzieki kaczorom, gdyby nie kaczory zarabialibysmy trzy razy tyle;)

      ave michnik glosujacy na PIS te salutan;)

    • rusek11 Re: Kiedy wracacie? 23.10.07, 23:41
      nie wracam, zostaje w polsce

      chyba ze znow wypier.dola

      he...he...
      • j-k Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 00:08
        teraz z pewnoscia zostaniesz..
        nie boj sie :)))
        • rusek11 Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 22:29
          -k napisał:

          > teraz z pewnoscia zostaniesz..
          > nie boj sie :)))

          tez tak mysle, ale wszystko moze sie zdarzyc.

          aha, ja sie staram nie bac, jesli juz to raczej obawiac:)
      • ghotir Re: Kiedy wracacie? - rusek11 24.10.07, 00:23
        rusek11,
        Masz moje pelne poparcie choc Twoj rechot wcale mi sie nie podoba;
        cos nieprzyjemnego wietrze.
        • rusek11 Re: Kiedy wracacie? - rusek11 24.10.07, 22:38
          ghotir napisał:

          > rusek11,
          > Masz moje pelne poparcie choc Twoj rechot wcale mi sie nie podoba;
          > cos nieprzyjemnego wietrze

          dlaczego? nie ma zadnego podtekstu.
          wedrowki ludow sa znane od zarania dziejow, tyle ze czasem czlowiek
          szuka lepszego kawalku chleba, inni maja chec dodatkowych wrazen i
          przygod a jeszcze innych nikt nie pyta o zdania i checi i
          wypieprzaja 'gde raki zimujut'.
          i nie ma co szukac winnych i uzalac sie nad soba, albo jestes panem
          albo dziadem i to zalezy tylko od jednostki.
          i tak jest wszedzie i w polsce i w ameryki i w goracej afryki.

          p.s. rechot moj moze byc denerwujacy, ale rzadko kiedy jest
          zlosliwy,he


          • ghotir Re: Kiedy wracacie? - rusek11 03.11.07, 19:17
            Rusek11,
            Dziekuje za wyjasnienie Twojego "rechotu".

            Oczywiscie, jak przystaje "obroncy ucisnionych" mam powazne
            watpliwosci wobec Twojego stwierdzenia, ze "albo jestes panem albo
            dziadem i to zalezy tylko od jednostki. i tak jest wszedzie i w
            polsce i w ameryki i w goracej afryki". To interesujacy temat i
            chetnie sie z Toba pokloce ale nie na tym watku, liczba wpisow mnie
            tutaj zniesmiela.
            • rusek11 Re: Kiedy wracacie? - rusek11 03.11.07, 20:22
              z calym szacunkiem, ale wole uniknac "klotni" z toba, lubie cie i
              kilku innych na FŚ czytac:)
              oczywiscie jesli bedzisz nalegal to nie odmowie, ale bardzo nie
              chetnie.
              co do wypowiedzi to mozno tylko uscislic, ze "w ameryki" latwiej(nie
              byc dziadem) a "w polsce" troche latwiej niz w "goracej afryki".
              nie wdawajac w szczegoly jakie sa roznicy w pojeciu "dziad" w kazdym
              z tych miejscach.
    • haharp Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 10:45
      a swoja droga: do czego sie "zmotywowac" mamy? co mozna teraz, czego
      nie mozna bylo za kaczorow?
      • polski_francuz Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 10:48
        Do zbudowania kraju z ktorego nikt nie chce emigrowac.

        PF
        • ghotir Re: Kiedy wracacie? - PF 24.10.07, 11:16
          polski_francuz napisał: Do zbudowania kraju z ktorego nikt nie chce
          emigrowac."
          To moj sentyment, dziekuje Ci za wyrazenie go.
    • dvt Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 11:38
      Wracam na urlop, zeby naprawic zeby i kupic troche ciuchow, bo te w
      UK szpetne, drogie i za duze. Kupie tez troche zarcia, zalatwie
      sobie prenumerate paru czasopism i magazynow i wracam. Do UK.
    • proces7 Może jakieś "powrotne"? 24.10.07, 11:45
      Coś a la becikowe?
      • julka.4 Re: naważyli piwa które my mamy wypić 24.10.07, 14:28
        i teraz z nas sie śmieją, jak nas cacy urządzili.
      • julka.4 Re: nawarzyli piwa które my mamy wypić 24.10.07, 14:28
        i teraz z nas sie śmieją, jak nas cacy urządzili.
        • kuballa zaraz chwila moment 24.10.07, 15:05
          dobry,

          Z tym powrotem to troche za szybko, przez ostatnie 3 lata troche sie
          pozmienialo. Owszem oddalem glos na PO po trzygodzinnej kolejce bo wierze ze
          potrafia cos zmienic ale to przeciez musi potrwac jak wszystko. Dlatego jeszcze
          tutaj sobie posiedze, nigdzie mi sie nie spieszy dlaczego mialbym na leb na
          szyje kupowac bilet na pierwszy samolot do Polski. Poza tym jakos nie moge
          zniesc polskiego sposobu zarzadzania ludzmi w firmach i bycia traktowanym jak
          scierwo przez naszych urzednikow i policje. Ostatnio bylem 2 lata temu i jak mam
          wracac to jakos mnie to wlasnie odrzuca. To sa moje glowne powody jak to sie
          zmieni to inaczej bede na to patrzyl ale cos czyje ze nie tak szybko polacy sa
          sie w stanie zmienic poczekam az moje pokolenie(1980) bedzie mialo wiecej do
          powiedzenia.
          pozdrawiam
    • cassandrax Re: Kiedy wracacie? 24.10.07, 16:05
      NIECH NIE WRACAJĄ....JAK WRÓCĄ TO ZNÓW ZABRAKNIE MIEJSC PRACY...A
      TAK BEZ NICH JEST O WIELE LEPIEJ!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka