Dodaj do ulubionych

System referendalny

18.11.07, 17:33
Wlasciwie sygnaturka ponizej wyjasnia wszystko. Dajmy zwyklym obywatelom prawo
do inicjatywy ustawodawczej, bo w obecnym systemie uchwalane ustawy sluza
glownie "wielkim platnikom". Niechaj istnieje dalej parlament, ale tez niechaj
jego prace beda pod nieustajaca kontrola elektoratu. Wtedy poslowie mieliby
mniejsza ochote na uchwalanie bubli prawnych, ktorych zla jakosc czesto wcale
nie wynika z ich glupoty (chociaz tej glupocie czasem trudno zaprzeczyc), ale
ze sluzenia grupom interesu.
Realizacja ponizszych postulatow oznaczalaby rewolucje, ale stopniowa,
powolna, kontrolowana przez caly narod, ktory byc moze czesto podejmowalby
takze niewlasciwe decyzje, ale tez i w kazdej chwili moglby sie z nich
wycofac. Obecnie, gdy takie fatalne decyzje podejmuja politych, narod moze
tylko bezsilnie sie temu przygladac.
Nie zapominajmy, ze system referendalny obowiazuje w Szwajcarii w Kaliforni,
miejscach najwiekszego gospodarczego i nie tylko gospodarczego rozkwitu.
Bardzo wiec prosze o opinie na ten temat.

Waclaw Timoszyk
Obserwuj wątek
    • spitme Re: System referendalny 18.11.07, 19:23
      W takim razie po kiego reprezentanci ??? ,...
      ===================================================================
      Wlasciwie sygnaturka ponizej wyjasnia wszystko.

      Maja to przy kazdych wyborach - Problem lezy w pamieci wyborcow a
      nie w systemie a u was dodatkowo w okregach wyborczych wybieranych
      przez politykow w/g ich widzimisie - W moim Stanie kandydat na rep
      musi mieszkac w okregu 3 lata , zeby mogl stanac do wyborow ,...
      ===================================================================
      Dajmy zwyklym obywatelom prawo do inicjatywy ustawodawczej, bo w
      obecnym systemie uchwalane ustawy sluza glownie "wielkim platnikom".
      Niechaj istnieje dalej parlament, ale tez niechaj jego prace beda
      pod nieustajaca kontrola elektoratu. Wtedy poslowie mieliby
      mniejsza ochote na uchwalanie bubli prawnych, ktorych zla jakosc
      czesto wcale nie wynika z ich glupoty (chociaz tej glupocie czasem
      trudno zaprzeczyc), ale ze sluzenia grupom interesu. Realizacja
      ponizszych postulatow oznaczalaby rewolucje, ale stopniowa, powolna,
      kontrolowana przez caly narod, ktory byc moze czesto podejmowalby
      takze niewlasciwe decyzje, ale tez i w kazdej chwili moglby sie z
      nich wycofac. Obecnie, gdy takie fatalne decyzje podejmuja politych,
      narod moze tylko bezsilnie sie temu przygladac.


      Rowniez w moim Stanie , (Washington) a politycy jak chca cos
      przepchnac to i tak przepchna - W moim Stanie referendum moze
      byc przeglosowane przez 2/3 reprezentantow a ze brak im 2/3-ich ,
      to probuja przepchnac simple majority i chyba przepchna w Senacie
      bo za 5-6 lat ludzie zapomna kto ich bzyknal ,...
      ===================================================================
      Nie zapominajmy, ze system referendalny obowiazuje w Szwajcarii w
      Kaliforni, miejscach najwiekszego gospodarczego i nie tylko
      gospodarczego rozkwitu ,...
      • timoszyk Re: System referendalny 18.11.07, 21:23
        spitme napisał:

        > W takim razie po kiego reprezentanci ??? ,...

        Kiedy waluty mialy swoje pokrycie w zlocie, kazdy mial prawo wziac sztabe zlota,
        pojsc do mennicy i wyprodukowac pewna ilosc monet, zgodnie z oficjalnymi
        specyfikacjami. W praktyce nikt tego nie robil, ale byl mechanizm zwalczajacy
        monopol panstwa. moglo sie bowiem okazac, ze panstwo produkowaloby ograniczona
        ilosc pieniedzy, by sztucznie podbic ich wartosc.
        Podobnie z prawem do inicjatywy ustawodawczej obywateli. To parlament ma
        pracowac nad ustawami, zgodnie z wola wyborcow, ale tenze parlament musi miec
        swiadomosc, ze nie posiada monopolu ustawodawczego. To dziala ozywczo na kazda
        instytucje i kazda firme. Wiec byc moze nie tak czesto wyborcy musieliby sami
        opracowywac ustawy i poddawac je pod glosowanie w referendum, ale bylby to bicz
        na parlament leniwy, aolbo posluszny grupom interesu.



        > ===================================================================

        >
        > Maja to przy kazdych wyborach - Problem lezy w pamieci wyborcow a
        > nie w systemie a u was dodatkowo w okregach wyborczych wybieranych
        > przez politykow w/g ich widzimisie - W moim Stanie kandydat na rep
        > musi mieszkac w okregu 3 lata , zeby mogl stanac do wyborow ,...

        Nie bardzo rozumiem wiem jaka jest przewodnia mysl. Wymog mieszkania w okregu
        przez pewien czas ma swoje powaby, ale nie uwazam, by byl decydujacy. Poza tym w
        dzisiejszym swiecie czasem dosc trudno okreslic, gdzie kto mieszka. Podrozuje
        sie zbyt latwo, ma kilka domow itd. Ten wymog czesto staje sie fikcja.
        Pamiec wyborcow jest, jaka jest. Nie o wszystkim sie dyskutuje przed wyborami,
        jesli w ogole dyskutuje. Przepychanki przed kamerami tv w rytmie
        dwudziestosekundowych wypowiedzi trudno nazwac dyskusja. Licza sie bardziej
        aparycja, cietosc jezyka, niz merytoryczne argumenty. Na nie bowiem nie ma
        czasu, a takze i wiedzy kandydatow.
        Zreszta poglady poslow w systemie referendalnych nie maja wiekszego znaczenia.
        Funcjonuja jak wynajeci prawnicy. Maja realizowac zyczenia wyborcow.

        Waclaw Timoszyk


        > ===================================================================
        > Dajmy zwyklym obywatelom prawo do inicjatywy ustawodawczej, bo w
        > obecnym systemie uchwalane ustawy sluza glownie "wielkim platnikom".
        > Niechaj istnieje dalej parlament, ale tez niechaj jego prace beda
        > pod nieustajaca kontrola elektoratu. Wtedy poslowie mieliby
        > mniejsza ochote na uchwalanie bubli prawnych, ktorych zla jakosc
        > czesto wcale nie wynika z ich glupoty (chociaz tej glupocie czasem
        > trudno zaprzeczyc), ale ze sluzenia grupom interesu. Realizacja
        > ponizszych postulatow oznaczalaby rewolucje, ale stopniowa, powolna,
        > kontrolowana przez caly narod, ktory byc moze czesto podejmowalby
        > takze niewlasciwe decyzje, ale tez i w kazdej chwili moglby sie z
        > nich wycofac. Obecnie, gdy takie fatalne decyzje podejmuja politych,
        > narod moze tylko bezsilnie sie temu przygladac.
        >
        >
        > Rowniez w moim Stanie , (Washington) a politycy jak chca cos
        > przepchnac to i tak przepchna - W moim Stanie referendum moze
        > byc przeglosowane przez 2/3 reprezentantow a ze brak im 2/3-ich ,
        > to probuja przepchnac simple majority i chyba przepchna w Senacie
        > bo za 5-6 lat ludzie zapomna kto ich bzyknal ,...
        > ===================================================================
        > Nie zapominajmy, ze system referendalny obowiazuje w Szwajcarii w
        > Kaliforni, miejscach najwiekszego gospodarczego i nie tylko
        > gospodarczego rozkwitu ,...
        >
        • spitme Re: System referendalny 19.11.07, 22:07
          Mozesz miec tylko jeden adres staly a inne tymczasowe , kandydujesz
          ze stalego ,... Jesli zmienisz adres musisz czekac 3 lata a w nowym
          miejscu nie tak latwo jak w starym bo jest reprezentowane przez kogos
          kto tam siedzi od lat , ma swoje korzenie i zna balaczki okregu ,...

          Jesli wiesz lepiej to po co sie pytasz ??? ,...
    • sansone1 a nie prosciej jest 18.11.07, 23:03
      jedna czesc parlamentu co rok odswierzac( zadnych wyborow generalnych nie
      robic)...mniej kosztuje niz referendow i zmusza obywateli do ciaglego
      interesowania sie polityka.
      • timoszyk Re: a nie prosciej jest 22.11.07, 21:22
        sansone1 napisał:

        > jedna czesc parlamentu co rok odswierzac( zadnych wyborow generalnych nie
        > robic)...mniej kosztuje niz referendow i zmusza obywateli do ciaglego
        > interesowania sie polityka.

        O tym jak maja przebiegac wybory powinni zadecydowac wyborcy. Osobiscie jestem
        za minimalizacja znaczenia partii politycznych. Posla wybiera sie w okregu na
        pewna ilosc lat. Jesli sie nei sprawdza, to wyborcy go odwoluja i wtedy wybiera
        sie innego na te sama ilosc lat. Wtedy nie ma czegos takiego jak wybory w calym
        kraju, polaczone z rewolucja w kazdym urzedzie. to jest jednak moje zdanie
        tylko, a tematem glownym jest prawo do referendum w sensie takim jak w sygnaturce.
        Dyskusje "polityczne" jako takie wiele nie wnosza. Potrzebne sa dyskusje
        merytoryczne na konkretny temat i pozniej glosowanie w referendum. Inaczej cala
        para idzie w gwizdek i problemy pozostaja niezalatwione. Vide: Ustawodawstwo
        ulatwiajace prowadzenei biznesu.

        Waclaw Timoszyk
    • j-k To temat na forum KRAJ 18.11.07, 23:09
      Tym niemniej
      Nie mnic przeciw instytucji referendum
      gdy dotyczy spraw lokalnych badz obczajowych.

      W demokracji przedstawicielskiej takie sprawy jak:
      budzet,
      podatki,
      polityka zagraniczna
      i obronna
      zarezerwowane sa dla
      Prezydenta
      Rzadu
      i Sejmu.
      • sansone1 nie tylkom kraj, bo to nie tylko Polske 18.11.07, 23:28
        interesuje, systemuy demokratyczne do reformowania dojrzale sa:
        1. Ilosc poslow zalezna od ilosci glosujacych
        np przy 100 % glosujacych np 680 poslow , przy 50 % tylko polowa, kto nie
        glosuje, representowany nie chce byc, a podatki i tak musi placic.
        2. cykliczne odswierzanie czesci poslow, male zmiany , ale zmiany bez
        obiecanek...bez balamucenia wyborcow, wyborcow ,ktorzy nie zawsze dojrzali sa,
        aby aby miod od wody odroznic.
        3. ograniczenie ilosci poslow centralnych, na korzysc poslow regionalnych...
      • timoszyk Re: To temat na forum KRAJ 22.11.07, 21:25
        j-k napisał:

        > Tym niemniej
        > Nie mnic przeciw instytucji referendum
        > gdy dotyczy spraw lokalnych badz obczajowych.
        >
        > W demokracji przedstawicielskiej takie sprawy jak:
        > budzet,
        > podatki,
        > polityka zagraniczna
        > i obronna
        > zarezerwowane sa dla
        > Prezydenta
        > Rzadu
        > i Sejmu.

        Wlasnie nie jest to dobre, bo mozna na przyklad wyslac wojsko do Iraku wbrew
        woli zdecydowanej wiekszosci. Tak samo z wydawaniem pieniedzy. Ostatnie slowo w
        tej kwestii powinien miec wyborca. Inaczej pieniadze sa marnotrawione na cele
        sluzace jakiejs czesto malej grupie spolecznej, albo partii politycznej.

        Waclaw Timoszyk
        • jjj-k nie. 25.11.07, 23:53
          timoszyk napisał:
          Wlasnie nie jest to dobre, bo mozna na przyklad wyslac wojsko
          do Iraku wbrew woli zdecydowanej wiekszosci.

          - to JEST dobre. Przecietny Polak nie zna sie na polityce
          zagranicznej i nie jemu oceniac, czy wyslac wojsko do Iraku, czy nie.

          Tak samo z wydawaniem pieniedzy. Ostatnie slowo w
          > tej kwestii powinien miec wyborca.


          - nie. przecietny Polak nie zna sie tez na budzecie panstwa.
          od tego sa partie polityczne. Przecietny Polak moze sobie wybrac
          partie, ktora jest za wiekszymi podatkami i tanszymi szpitalami, czy
          odwrotnie.

          a referendum, to moze byc w sprawach bezposrednio ludzi
          dotyczacych. np. malzenstwa gejow, czy np. gdzie zbudowac droge...
    • timoszyk Re: System referendalny 22.11.07, 21:29
      Musimy odroznic dwie sprawy. Pierwsza to ta, czy uwazamy system referendalny za
      dobry i wlasciwie to jest tematem dyskusji. A druga sprawa, to jaki system
      polityczny sprawia sobie wyborcy, gdy juz ten system referndalny bedzie
      obowiazywal. Na ten temat kazdy z nas ma jakies zdanie, ale to jest sprawa dalsza.

      Waclaw Timoszyk
      • you-know-who Re: System referendalny 22.11.07, 21:47
        > Pierwsza to ta, czy uwazamy system referendalny za
        > dobry i wlasciwie to jest tematem dyskusji.

        oczywiscie, kazda metoda uczynienia demokracji bardziej bezposrednia jest dobra,
        a referenda w sprawach waznych i mniej waznych (o ile nie staja sie tak liczne
        ze sa uciazliwe) to metoda najlepsza.

        to prawda, ze pisalem o tym kiedys w kontekscie kompletnego rozlamu
        polityki zagranicznej rzadow uslugujacych imperium, gdzie ludzie typowo w 80% (w
        polsce ostatnio doliczono sie 83%) sa przeciwni wyprawom wojennym ich rzadow,
        wybranych przez siebie samego.

        ale kwestia nieadekwatnosci rzadzenia poprzez reprezentantow zwolnionych de
        facto z obowiazku rozprezentowania, a poddanych dzialaniu grup nacisku, jest
        znacznie szersza niz moja obsesja antywojenna. trzeba by tylko opracowac szegoly
        techniczne, j/w.

        • timoszyk Re: System referendalny 23.11.07, 17:22
          you-know-who napisał:

          > > Pierwsza to ta, czy uwazamy system referendalny za
          > > dobry i wlasciwie to jest tematem dyskusji.
          >
          > oczywiscie, kazda metoda uczynienia demokracji bardziej bezposrednia jest dobra
          > ,
          > a referenda w sprawach waznych i mniej waznych (o ile nie staja sie tak liczne
          > ze sa uciazliwe) to metoda najlepsza.

          W Szwajcarii glosuje sie co trzy miesiace. Nie taki znow wielki wysilek. Prawo
          do referendum musza miec wyborcy, czyli referendum ma miejsce po zebraniu pewnej
          ilosci podpisow i spelnieniu innych formalnych wymogow. Oglaszanie referendum
          przez rzady prowadzi jedynie do manipulacji i nie jest forma demokracji
          bezposredniej. chodzi mi o system polityczny, ktory nazywam referendalnym. W
          koncu Hitler i Stalin tez urzadzali referenda.


          > ale kwestia nieadekwatnosci rzadzenia poprzez reprezentantow zwolnionych de
          > facto z obowiazku rozprezentowania, a poddanych dzialaniu grup nacisku, jest
          > znacznie szersza niz moja obsesja antywojenna. trzeba by tylko opracowac szegol
          > y
          > techniczne, j/w.

          Podalem wyprawy wojenne jako chyba najbardziej drastyczny przyklad sytuacji, gdy
          system demokracji posredniej prowadzi do naduzyc. W praktyce praktycznie kazda
          ustawa jest uchwalana w rytmie zadan roznych grup interesu, a nie dla ogolnego
          dobra, czyli w interesie wiekszosci. to jest demokracja ulamkowa, nawet nie
          poldemokracja.
          Niestety w spoleczesnstwie idea demokracji bezposredniej nie znajduje duzego
          poparcia, pomimo wiekiego sukcesu jakim jest Szwajcaria. Nasilniejsze grupy
          interesu sa zwykle przeciwne demokracji bezposredniej, bo utrudnia ona kupowanie
          ustaw u politykow, a takze inne formy korupcji.

          Waclaw Timoszyk

          >
    • polski_francuz Re: System referendalny 25.11.07, 08:11
      Ciekawa propozycja. Ale nie zapomnijmy, ze system referendalny jest "ciezki" i
      nie da sie pytac ludzi o wszystko: o to czy przyjac Chaveza, o to czy pojechac
      na wizyte do Moskwy itp.

      Ale zgoda, ze demokracja parlamentarna tez ma wiele wad.

      Moze internet pozwoli na pytanie ludzi o wiecej. Chociaz ten system "sondazowy"
      juz dobrze funkcjonuje.

      PF
    • sansone1 Re: System referendalny jest niebezpieczny 25.11.07, 10:04
      bo czesc spoleczenstwa nie glosuje....
    • bgosa Polacy nie mają prawa do referendum!!! 25.11.07, 15:12
      Czy w Polsce jest prawdziwa demokracja skoro żadna ilość zebranych podpisów nie
      obliguje sejmu do zarządzenia referendum???

      (Tak jak się to stało z 700 tyś. podpisów zebranych przez PO pod wnioskiem o
      referendum w sprawie wprowadzenia ordynacji większościowej JOW , zmniejszeniu
      liczby posłów o połowę, likwidacji senatu )


      PSEUDOWYBORY PSEUDODEMOKRACJA


      Wybory organizowane wg ordynacji proporcjonalnej nie są demokratyczne ponieważ:

      -Nie każdy może zostać kandydatem na posła i mieć realną szansę na wybór.
      ( Aby mieć taką realną szansę musi być wpisany na listę kandydatów przez partię
      która zdobędzie przynajmniej 5% głosów)

      WNIOSEK=>Według obecnej ordynacji wyborczej większość obywateli została
      pozbawiona biernego prawa wyborczego.

      -Głosujemy w okręgach z których wchodzi około 15 posłów a mamy tylko jeden
      głos.Możemy wskazać tylko jednego posła a więc mamy tylko 1/15 głosu.
      Obywatele nie wybierają oddają tylko głos.

      Wszyscy kandydaci mający pierwsze miejsca na listach wyborczych(tych komitetów
      które przekroczą próg wyborczy) są posłami zanim zaczna się wybory!

      Prawdziwe wybory odbywają się na posiedzeniach zarządów partyjnych.

      Oznacza to także , że obecna ordynacja łamie zasadę bezpośredniości wyborów,
      ponieważ 14/15 głosu pośrednio zaliczane jest całej liście wyborczej.

      WNIOSEK=>Obecna ordynacja wyborcza bardzo ogranicza czynne prawo wyborcze obywateli!

      Niestety Polska nie jest krajem prawdziwie demokratycznym!
    • felusiak1 Perpetual mess 25.11.07, 17:01
      Referendum w sprawie referendum. A potem nastepne referendum w sprawie
      referendum o referendum. A nastepnie okaże sie, ze rozwiazanie wprowadzone w
      wyniku referendum jest niekonstytucyjne, Sad i sąd i znowu sąd i nastepne
      referendum i sąd i referendum i sąd.
      System przedstawicielski jest OK i nie ma potrzeby zmian.
      Demokracji nie można uczynić bardziej demokratycznej jeśli wyborcy maja pamięć
      akwariowej ryby a polowa z nich olewa.
      Moim zdaniem wszystkie okręgi powinne być jednomandatowe. Niech sobie
      29 partii walczy o ten mandat. Wprowadzajac regułę zamieszkiwania przez
      kandydata przez 3 lata w okregu zamyka sie drogę do machinacji
      polegajacych na przywożeniu kandydatów w walizce. Pan Tadek nie może kandydować
      z Sosnowca a potem z Gdańska a nastepnie z Torgoni Wielkich poczta Zawady.
      Nie ma idealnego systemu, ale jeśli ktoś myśli że referendum jest panaceum to
      żyje w lala land.
      • bgosa Po co nam referendum ??? 25.11.07, 22:28
        Panie felusiak1 pisze Pan ,,Moim zdaniem wszystkie okręgi powinne być
        jednomandatowe.''

        Ja też tak uważam.Problem w tym że ordynacji większościowej (JOW) nie życzą
        sobie wszyscy obecni politycy (ze wszystkich partii politycznych).

        Uważam , że instytucja referendum jest potrzebna po to aby ogół obywateli mógł
        się wypowiedzieć bezpośrednio w sprawach najważniejszych takich jak kwestia
        ordynacji wyborczej.
        Więcej www.jow.pl
        • felusiak1 Re: Po co nam referendum ??? 25.11.07, 23:47
          Referendum w kwesti konstytucyjnej lub w sprawie ordynacji wyborczej to inna
          jakość. W tym przypadku nie mam nic przeciwko ale referenownictwo od rana do
          wieczora? W kazdej najdrobniejszej kwestii? Nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka