Gość: Chater_ IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 14.08.03, 18:02 To nie ma sensu... w ogóle... caBa ta wojna nie ma sensu. Amerykanie zachowuj si jak maBe dzieci... to s pocztki III Wojny Zwiatowej... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gospodarz Re: Brytyjczycy zabici na południu Iraku IP: 209.208.236.* 14.08.03, 18:48 Gość portalu: Chater_ napisał(a): > To nie ma sensu... w ogóle... caBa ta wojna nie ma sensu. > Amerykanie zachowuj si jak maBe dzieci... to s pocztki III Wojny > Zwiatowej... W ogóle nic nie ma sensu a świat zmierza do zagłady. To są początki apokalipsy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacyfista trwa paranoja Busha, Blaira & Co IP: *.163.62.81.dial.bluewin.ch 14.08.03, 18:55 patrz:www.panstwozla.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _ Ty pacyfista jesteś największą paranoją IP: W3CACHE.VERIZONE.COM.PL:* / 172.20.6.* 14.08.03, 19:31 Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Brytyjczyków biją?? Nieciekawie się robi. 14.08.03, 19:56 Oj wdepnęliśmy w gówno. :( Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie po raz pierwszy Brytow bija.O neo-nazistowskim 14.08.03, 20:33 powstaniu przeciwko Brytom w Iraku, dyrygowanym przez mojego ukochanego Muftiego Jerozolimy, al-Huseini'ego,na miejscu i jego kumpli, Himmlera i Robbentropa z Berlina, pisze nizej - niestety, po angielsku. Niemniej Brytyjczycy wowczas dali sobie rade, nawet bez...polskiej pomocy (niedobitki sie tlukly w okolicy, gdy nasi tam stacjonowali, a Ordonka im spiewala musisz o tym wiedziec, bo historia wojskowosci zdaje sie cie interesowac). A i dzisiaj nie zauwazylam, by ktos tu po tym chlopaku szczegolnie plakal (ryzyko zawodowe zawodowego zolnierza i to jeszcze z tradycja Imperium) - oburzenie budzi raczej brak szacunku dla znaku czerwonego krzyza, choc Bryty ani mysla zastepowac go czerwonym polksiezycem. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pisz z sensem! 14.08.03, 21:14 My tu rozmawiamy o wojnie irackiej a nie wydarzeniach z lat 40! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Nie po raz pierwszy Brytow bija.O neo-nazisto IP: *.dyn.optonline.net 15.08.03, 05:43 Gabrielo, tak sie przechwalasz swoim intelektem na tym forum, a walisz o tym muftim od paru dni jakby ci sie program zapetlil. Troche to ograniczone, nie sadzisz? I zupelnie nie na temat. A jesli juz interesuje cie tak bardzo historia Bliskiego Wschodu w pierwszej polowie XX wieku, to napisz nam prosze rowniez o terrorystycznych atakach na brytyjczykow, na przyklad o bombie w hoteli King David itd. itp. Albo o masakrach ludnosci arabskiej popelninych przez bojowki zydowskie w tym czasie. Ciekawe jakie wnioski wyciagniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Ludzie, wyluzujcie! IP: 24.244.144.* 14.08.03, 20:09 Kazda wiadomosc z Iraku powoduje zalew bezsensownych pyskowek. Zdaje sie , ze wszyscy, zarowno przeciwnicy interwencji, jak zwolennicy wystrzelali sie z argumentow pare miesiecy temu. Juz nawet obelgi sa ciagle te same, przecinki w tych samych miejscach. Wiadomo, co kto napisze. Jak wiadomo, nikt tu nikogo nie przekonal i nie przekona do swoich racji. Ale mogla by to byc intelektualna rozrywka i cwiczenie umyslu. Niestety, nic z tego. Zostalo tylko wyladowanie swoich frustracji. Zamiast szachow- zapasy w blocie i zawody w rzucaniu g..em do celu. Przede wszystkim, ludzie- wyluzujcie, bo peknie wam zylka. Ten czat to nie zmagania tytanow o rzad dusz ludzkosci- to tylko zabawa kilkudziesieciu ciagle tych samych osob. I czyta to tez te same kilkadziesiat (w porywach) osob. To staje sie naprawde nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Wielki Mufti Jerozolimy, Hitler i IRAK (1940/41) 14.08.03, 20:25 "In 1921, the Mufti organized the fedayeen, Muslim suicide squads. Following the 1936 riots, fearing imprisonment, he fled to Lebanon. In 1939, the Mufti established his headquarters in Baghdad, Iraq, where he set up a political department that maintained ties to Germany and Italy. Germany sought to create a Berlin-Baghdad Axis and instigated a pro-Nazi coup. Iraqi General Rashid Ali el Gailani, a militant Muslim nationalist, and the Golden Square, a group of pro-Nazi Iraqi officers, took over the Iraqi government. The Mufti sent representatives to Berlin and a letter to Adolf Hitler. In a reply by German State Secretary Freiherr von Weizsaecker, the Mufti was told that the Fuehrer received your letter dated January 20th. He took great interest in what you wrote him about the national struggle of the Arabs. Germany is ready to cooperate with you and to give you all possible military and financial help. Germany is prepared to deliver to you immediately military material.Abwehra, German intelligence, established contacts with the Mufti at this time. Nazi Germany sent arms and aircraft to the Mufti's forces in Iraq but the British were able to reoccupy Iraq, forcing the Mufti and el Gailani to flee to Teheran. The Mufti then flew to either Afghanistan or Turkey where he is known to have many friends. From there he arrived in Albania and on October 24 he reached southern Italy. On October 27, 1941, the Mufti arrived in Rome. The Mufti would subsequently play a major role in organizing Muslim support for Nazism in Europe. On May 9, 1941, the Mufti broadcast a fatwa announcing a jihad, an Islamic holy war, against Britain and he urged every Muslim to join in the struggle against the greatest foe of Islam: I invite all my Muslim brothers throughout the whole world to join in the holy war for Allah to preserve Islam, your independence and your lands from English aggression. The Mufti envisioned a vast Arab-Muslim union which would unite Iraq, Saudi Arabia, Syria, Palestine, Trans-Jordan, and Egypt with Germany and Italy creating a Pan-Muslim/Arab Bloc of countries." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grunch Re: Wielki Mufti Jerozolimy, Hitler i IRAK IP: 129.81.192.* 14.08.03, 21:54 gabrielacasey napisała: > "In 1921, the Mufti organized the fedayeen, Muslim suicide squads. Following > the 1936 riots, fearing imprisonment, he fled to Lebanon. In 1939, the Mufti > established his headquarters in Baghdad, Iraq, where he set up a political > department that maintained ties to Germany and Italy. Germany sought to create > a Berlin-Baghdad Axis and instigated a pro-Nazi coup. Iraqi General Rashid Ali > el Gailani, a militant Muslim nationalist, and the Golden Square, a group of > pro-Nazi Iraqi officers, took over the Iraqi government. The Mufti sent > representatives to Berlin and a letter to Adolf Hitler. In a reply by German > State Secretary Freiherr von Weizsaecker, the Mufti was told that the Fuehrer > received your letter dated January 20th. He took great interest in what you > wrote him about the national struggle of the Arabs. Germany is ready to > cooperate with you and to give you all possible military and financial help. > Germany is prepared to deliver to you immediately military material.Abwehra, > German intelligence, established contacts with the Mufti at this time. > > Nazi Germany sent arms and aircraft to the Mufti's forces in Iraq but the > British were able to reoccupy Iraq, forcing the Mufti and el Gailani to flee to > > Teheran. The Mufti then flew to either Afghanistan or Turkey where he is known > to have many friends. From there he arrived in Albania and on October 24 he > reached southern Italy. On October 27, 1941, the Mufti arrived in Rome. The > Mufti would subsequently play a major role in organizing Muslim support for > Nazism in Europe. > > On May 9, 1941, the Mufti broadcast a fatwa announcing a jihad, an Islamic holy > > war, against Britain and he urged every Muslim to join in the struggle against > the greatest foe of Islam: I invite all my Muslim brothers throughout the whole > > world to join in the holy war for Allah to preserve Islam, your independence > and your lands from English aggression. The Mufti envisioned a vast Arab-Muslim > > union which would unite Iraq, Saudi Arabia, Syria, Palestine, Trans-Jordan, and > > Egypt with Germany and Italy creating a Pan-Muslim/Arab Bloc of countries." > ================================================================ Czy mozesz - przy okazji - podac zrodlo z jakiego cytujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksior Re: Wielki Mufti Jerozolimy, Hitler i IRAK (1940 IP: *.hrz.tu 15.08.03, 06:45 Jesli chodzi o krotki romans Arabow z Hitlerem, to fakty sa niepodwazalne, tyle ze wysuwanie na tej podstawie wniosku o ich milosci do Führera byloby wielkim naduzyciem - Arabowie widzieli w Angolach wrogow i kazdy sojusznik do walki z nimi byl dobry (dokladnie to samo wykorzystali Jankesi wspierajac mudzahedinow w Afganistanie). Na pewno jest Ci znany fakt, ze Hindusi nie zamierzali pozwalac sie wysylac na front przeciw Niemcom - dzialal tu ten sam mechanizm, ze wrog mojego wroga jest moim sprzymierzencem. Maksior Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Wielki Mufti Jerozolimy, Hitler i IRAK (1940 IP: *.dyn.optonline.net 15.08.03, 17:09 Gość portalu: Maksior napisał(a): > Jesli chodzi o krotki romans Arabow z Hitlerem, to fakty sa niepodwazalne, tyle > > ze wysuwanie na tej podstawie wniosku o ich milosci do Führera byloby wielkim > naduzyciem - Arabowie widzieli w Angolach wrogow i kazdy sojusznik do walki z > nimi byl dobry (dokladnie to samo wykorzystali Jankesi wspierajac mudzahedinow > w Afganistanie). Wystarczy poczytac pamietniki uczestnikow kampanii w Afryce Polnocnej (np. 'Krieg Ohne Hass' Rommla). Wszyscy, po obydwu stronach frontu, zgodnie twierdza ze rdzenni mieszkancy arabscy raczej nie angazowali sie w konflikt po zadnej stronie a tylko machali w strone kolumn wojsk przejezdzajacych ja bumerang tam i z powrotem. Po prostu traktowali ten konflikt jako ich nie dotyczacy. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Re: Ty o Berberach, nie Chamitach, MM. Nawet u 15.08.03, 23:44 Wankowicza jest ten "brak zaangazowania" w Iraku i Palestynie. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey W sumie w SS bylo pk. 40.000 muzulmanow. 15.08.03, 23:18 Hindusow - 300; Brytow - 50. "Krotki romans" z Hitlerem trwa od 1933 rpku po Trybunal w Norymberdze. Dodatkowe szczegoly: Adolf Hitler, Wielki Mufti Jerozolimy i Arafat Amin Mohammed al Husseini urodzil sie w 1893 roku w Jerozolimie, w Palestynie, ktora w owym czasie wchodzila w sklad Imperium Ottomanskiego. Studiowal na uniwersytecie w Kairze filozofie islamu, jednakze studiow nigdy nie ukonczyl. W 1914 roku wstapil do armii ottomanskiej, gdzie sluzyl jako oficer artylerii. 2 Listopada 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych,Arthur James Balfour, oglosil, ze rzad brytyjski zdecydowal sie na utworzenie panstwa zydowskiego na terytorium Palestyny w zamian za zydowskie wsparcie, glownie finansowe (baron Rothschild i inni), w wojnie przeciwko Niemcom. W tym samym czasie Brytyjczycy zajeli Palestyne i oglosili tam Protektorat Brytyjski. Juz w tym czasie mlody Husseini sprzeciwil sie zydowskiemu osadnictwu, jak rowniez protektoratowi brytyjskiemu i w ramach zalozonej przez siebie organizacji Mlodziezy Palestynskiej zorganizowal kilkakrotnie zamieszki, w jednej z nich atakujac wraz ze swymi zwolennikami zydowskich emigrantow. Sadzony w kwietniu 1920 za w.w. i odpowiadajac z wolnej stopy, uciekl w czasie trwania procesu i zostal zaocznie skazany na 10 lat wiezienia. Niemniej juz w lipcu tego samego roku nowy brytyjski namiestnik Palestyny,Sir Herbert Samuel, ulaskawia al Husseini'ego, a gubernator Jerozolimy, Robert Storrs, powierza mu funkcje Muftiego Jerozolimy i stawia na czele Najwyzszej Rady Islamskiej. W ten sposb Husseini nie tylko skupia w swoich rekach religijna i laicka wladze nad muzulmanami Palestyny, ale takze - jako Mufti Jerozolimy, trzeciego po Mekkce i Medynie, swietego miasta Islamu, zyskuje wazna pozycje w swiecie islamskim. Mufti Husseini nie kryje swej niecheci do materializmu Zachodu i swieckosci zachodniej cywilizacji, stajac sie prekursorem ideologii dzisiejszych fundamentalistow islamskich. Wspolpracuje praktycznie ze wszystkimi owczesnymi organizacjami islamskimi, na czele z Bractwem Islamskim, zalozonym w 1928 roku w Egipcie przez Hassana el Banne, i bedacego o tyle organizacja polityczna, co paramilitarna. Ochotnicy Bractwa wspieraja powstania palestynskie przeciwko Brytyjczykom i Francuzom w 1936, 1939 roku, a takze w czasie wojny 1948 roku. W tym wlasnie czasie, w opozycji nie tylko do swiata Zachodu, ale i laickiej Republiki Tureckiej Ataturka, rodza sie na Bliskim Wschodzie koncepcje panstw islamskich, bazujacych na prawie szariatu i kalifacie, jako wspomnieniu po Imperium Ottomanow. Do zwolennikow tej koncepcji, poza egipskim Bractwem Islamskim (z ktorego wywodzi sie min. Islamska Jihad i Hamas) nalezy min. Abdul Maudi z Pakistanu wraz ze swa Jamaat Islam. W 1921 roku nasz Mufti z Jerozolimy tworzy pierwsze oddzialy fedainow - islamskich zolnierzy-samobojcow, choc w nieco innym znaczeniu, nizli dzisiejsi "wybuchowi" terrorysci islamscy. Po powstaniu w 1936 roku nasz Mufti, zagrozony aresztowaniem przez wladze brytyjskie, ucieka do Libanu, skad - po kolejnym nieudanym powstaniu palestynskim w 1939 (i zainteresowaniu Francuzow swa osoba) - przenosi swa kwatere glowna do BAGDADU i , korzystajac ze swych wczesniejszych kontaktow z III Rzesza, bierze czynny udzial w przygotowaniu pro- nazistowskiego powstania przeciwko Brytyjczykom przez grupe faszystowsko nastawionych oficerow armii irackiej pod wodza gen. el Gailaniego (nb. bierze w nim udzial takze wujek Saddama Husseina). W 1940 dokonuja oni zamachu wojskowego, istotnie przejmuja wladze w Bagdadzie, jednakze Brytyjczykom - sprawujacym od 1932 roku kontrole nad formalnie niepodleglym Irakiem - udaje sie powstanie stlumic. Z tego to wlasnie okresu pochodzi, zalaczona do akt Trybunalu Norymberskiego, korespondencja Muftiego z dostojnikami III Rzeszy, w tym i z samym Adolfem Hitlerem, a takze dane Abwehry o scislej wspolpracy z al Husseinim. Po stlumieniu powstania al Husseini wraz z el Galianim ucieka do Teheranu, skad przedostaje sie do Afganistanu, Turcji, Albanii, a stad do Wloch i - w koncu - do Niemiec, do ktorych dociera w 1941 roku, otwierajac swa placowke w Berlinie. W czasie swej ucieczki, 9 maja 1941, Mufti - w przemowieniu radiowym - oglasza swieta wojne przeciwko Brytyjczykom. Zainteresowanie III Rzeszy mozliwoscia wykorzystania islamistow siega 1933 roku, gdy Franz Reichert, dyrektor sekcji palestynskiej Deutsches Nachrichten Buro, zaczyna nawiazywac semi-oficjalne kontakty z przywodcami islamskimi na Bliskim Wschodzie, w tym z naszym Muftim. We wrzesniu 1937 roku al Husseini spotyka sie z dwoma wysokimi oficerami SS, Adolfem Eichmannem i Herbertem Hagenem i od tego czasu rozpoczyna sie oficjalna pomoc finansowa III Rzeszy i dostawy uzbrojenia (az po samoloty dla buntownikow w Iraku) dla poczynan naszego Muftiego. Al Husseini po przybyciu do Berlina spotyka sie osobiscie z Hitlerem i Ribbentropem i rozpoczyna scisla wspolprace z Gottlibem Bergerem i Heinrichem Himmlerem nad tworzeniem muzulmanskich oddzialow Waffen-SS. W maju 1943 Mufti przenosi swoje biuro do glownej siedziby SS w celu ulatwienia prac nad organizacja i zaciagiem do islamskich dywizji SS, ktore istotnie powstaja, ale to juz osobna i dluga historia (pisalam o tym nieco przy innej okazji). Warto moze tylko wspomniec, ze w przemowieniu radiowym z Berlina 1 marca 1944 roku Mufti wskazuje muzulmanom nowego wroga, nowego przeciwnika w jihad: "...zniewolonych przez Zydow Amerykanow". I...jakbym tu slyszala moich adwersarzy z tego forum!!! A Arafat? Jasir Arafat, a naprawde Muhammad Abd ar-Rauf Arafat al-Qudwa al- Husseini, jest ponoc dalekim kuzynem naszego Wielkiego Muftiego Jerozolimy ( a przynajmniej sie do tego przyznaje w swych biografiach). Niemniej, bez wzgledu na to rzeczywiste czy rzekome pokrewienstwo, nie ulega watpliwosci, ze juz w 1945 roku mlodziutki, bo zaledwie 16-letni Arafat, spotyka sie z Muftim w Egipcie i wspolpracuje z nim regularnie przez kilka nastepnych lat, konczac jednoczesnie w Kairze studia inzynierskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Chater, chlopcze... Kissinger... IP: 192.120.171.* 14.08.03, 20:38 juz pod koniec lat 90.tych mowil, ze nie znajdujemy sie w czasach powojennych, tylko w czasach przedwojennych... Minelo kilka lat... I zrobilismy kilka krokow naprzod... Pamietasz ten stary dowcip Gomulki? - w roku 1939 Polska znajdowala sie na skraju przepasci! Ale od tego czasu, my komunisci , zrobilismy powazny krok naprzod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IRAKIJCZYK Re: Chater, chlopcze... Kissinger... IP: 213.46.162.* 15.08.03, 16:34 Gość portalu: J.K. napisał(a): > juz pod koniec lat 90.tych mowil, ze nie znajdujemy sie w czasach powojennych, > tylko w czasach przedwojennych... > Minelo kilka lat... > I zrobilismy kilka krokow naprzod... > Ekseptujas spszedaz Polska dla Stalina.Dziesaj dostajas wladze niemacie skad krasc i nic niezostala do spszedazy tylko ziemia i Narod Polski to spszedajecie jedna i druga.Hiktar ziemia u czomowicza za 1000euro.a Polski zelniez za szewotswo Kwaszniewskiego na NATO.wydac i jaki los dajecie dla narodu Polskiego.Nich slak wam trafi jescie macze jezek i muwicie ale jestescie bezczelny > Pamietasz ten stary dowcip Gomulki? > - w roku 1939 Polska znajdowala sie na skraju przepasci! > Ale od tego czasu, my komunisci , zrobilismy powazny krok naprzod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Brytyjczycy zabici na południu Iraku IP: 205.206.184.* 15.08.03, 01:52 Szkoda ze tylko jeden. W kazdym kraju, kazdy okupant - Amerykanin czy ich angielski pudelek, powinien oczekiwac takiego samego losu. Tylko gdy Amerykanie zrozumieja ze ich przewaga techniczna moze zniszczyc armie, ale jest bezsilna wobec woli calego narodu, jak to pokazali juz raz Wietnamczycy, mozemy miec nadzieje na pokoj na calym swiecie. Przy okazji - jesli zaczeli teraz dobierac sie do Anglikow, to zgadnijcie jaki okupant jest nastepny w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megset Re: Brytyjczycy zabici na południu Iraku IP: 203.102.161.* 15.08.03, 04:11 Gość portalu: karol napisał(a): > Szkoda ze tylko jeden. W kazdym kraju, kazdy okupant - > Amerykanin czy ich angielski pudelek, powinien oczekiwac > takiego samego losu. Tylko gdy Amerykanie zrozumieja ze ich > przewaga techniczna moze zniszczyc armie, ale jest bezsilna > wobec woli calego narodu, jak to pokazali juz raz Wietnamczycy, mozemy miec nadzieje na pokoj na calym swiecie. Mylisz sie - obecna walka jest prowadzone przez niedobitki saddamowskie z liczacej ponad mln czlonkow partii Baas. Jezeli chodzi o Wietnamczykow to jezeli wyzwolenie bylo wola narodu, to czemu miliony opuscilo Wietnam jak USA sie wycofalo? I dalsze miliony marzy o wyjezdzie z wyzwolonego kraju na Zachod? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lula. Sami sobie zaszkodzili IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.08.03, 08:24 Bo nie można trzymać w niewoli ludzi bez wody, prądu. Bez żadnego planu była ta wojna. Bez żadnego. Wszak wszystkie wojny, w dziejach, prowadzone przez anglosasów tym się charakteryzowały. Bez poczucia czasu. I teraz zbierają. Mnie się zdaje, że i tak długo Irakijczycy byli posłuszni. Ale to się już kończy gdyż wojna iracka wchodzi w fazę nie do opisania. I bardzo mi przykro że w tym "badziewiu" biorą udział polacy. Przebudzenie będzie bardzo przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz Re: Brytyjczycy zabici na południu Iraku IP: *.acn.waw.pl 15.08.03, 10:35 Polowanie na fajfokloki się zaczęło... Teraz tylko czekać jak dobiorą się do naszych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IRAKIJCZYK Re: Brytyjczycy zabici na południu Iraku IP: 213.46.162.* 15.08.03, 16:43 Gość portalu: qaz napisał(a): > Polowanie na fajfokloki się zaczęło... > Teraz tylko czekać jak dobiorą się do naszych... Pszekro nam to nie nasze wina to Kwaszniewski spszedal narod Polski za fotelu w NATO.Nalezy nam wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś