nossos
29.12.01, 00:12
W ciagu ostatnich 30 lat nastapila islamizacja wiekszosci tzw. swieckich krajow
muzulmanskich. Czasem nastapilo to pod wplywem rodzimych mullow a czasem za
naftowe pieniadze. W panstwach o wiekszosci muzulmanskiej prowadzi sie
dyskryminacje (a w przypadku Sudanu, Indonezji to eksterminacje) mniejszosci
religijnych. Obecnie sily wojujacego islamu dąza do oderwania czesci: Rosji,
Chin, Indii, Filipin i innych panstw. Przy czym w przypadku Rosji jest duza
szansa opanowania panstwa od wewnatrz (mniejszosci islamskie powoli rosna w
stosunku do wiekszosci chrzescijanskiej). Islamizacja USA i Europy Zachodniej
tez postepuje i trudno powiedziec, czy powstanie tam jakas humanitarna wersja
islamu czy rodzaj talibow. Oczywiscie, opanowanie USA przez wojujacy islam
oznaczaloby praktycznie koniec chrzescijanstwa i w ogole kultury zachodniej.
Czy obecnej koalicji Rosja-USA-Chiny-Indie starczy checi na zahamowanie
procesu ? Ciekawe sa tez niektore wypowiedzi Papieza i Watykanu.