Gość: meerkat
IP: *.rasserver.net
26.08.03, 23:45
A jak sie okaze, ze Irak mogl nie w 45 a w 50, 60 a nawet 90
minut,to co? Czy to w czymkolwie zmienia istote zagrozenia?!
Panowie, nie dajcie sie zwariowac! To, podobnie jak w USA,
proba przeciwnikow ataku na rezym Saddama (w USA wiekszosci
demokratow)zdyskredytowania rzadu (Busha i Blaira). Dlatego tak
sie modla, zebysmy nie znalezli irackiej BMR. A celowo
pisze "irackiej" a nie "w Iraku", bo wedlug najnowszch danych
CIA przynajmniej czesc tej broni nie znajduje sie na terenie
Iraku, a w krajach osciennych. Wedlug najnowszych informacji, w
mysl porozumienia miedzy Saddam a Assadem, ten pierwszy
zaplacil temu drugiemu kilkaset milionow dolarow za ukrycie i
przechowanie BMR. Assad w poszukiwaniu najbezpieczniejszego
miejsca, jak i w obawie, ze Amerykanie spruja mu tylek, wybral
kontrolowany przez siebie LIBAN, a w nim Doline Bekaa, ktora
chronia wspomagani przez Damaszek (i Teheran) partyzanci z
Hezbollah. Wkroczyc tam, to jak wejsc w klebowiso zmij. Saddam
i Assad liczyli (i licza) najwyrazniej na to, ze Amerykanie nie
odwaza sie poslac komandow w obawie wysokich strat w ludziach
walczacych w nieznanym terenie.