picard2
23.03.08, 21:12
Rok 1968 to zmiana mentalnosci w calej Europie.Czeska proba reformy
systemu komunistycznego skonczyla sie pod gasienicami tankow paktu
warszawskiego.Polska rewolta studenow w marcu 1968 byla skierowana
przez Gomulke przeciwko ... zydom ktorych niedobitki wyrzucono z
"dokumentami podrozy" z kraju ktory definitywnie uwazali za swoja
ojczyzne.We Francji maj 1968(ktory zacal sie 22 marca) skonczyl sie
na potwierdzeniu osiagniec w wolnosci osobistej (szczegolnie
seksualnej) i pelnego "korzystania" z zycia w stylu
Sarkozy .Osobiscie zawdzieczam tym wydarzeniom zycie bo moi Rodzice
poznali sie na "barykadach" w Dzielnicy Lacinskiej.Po za tym mai
paryski skonczyl sie na stracie pewnuch wlasnosci moralnych i
dewaluacji dyplomow uniwerstyteckich na korzysc Wyzszych Szkol.
Jednym dziwnym rezultatem maju 1968 byla chec rownania w dol i
przekonanie ze zmiana nazwy zmienia funkcje tak wiec pielegniarka
zostala "asystentem medycznym" kasjerka "agentem handlowym" slepy
"zle widzacym" itd.Ten folklor zastosowany do Wyzszych Uczelni
mial spowodowac rownosc wszystkich uniwerstytetow przez podzial
duzych(Sorbona zostala podielona na 12 malych jednostek i przestala
sie nazywac Sorbona); wsyscy wykladowcy na Uczelniach trzecio i
czwartorzednych zostali PROFESORAMI UNIWERSTYTETU co mialo wprowadzic
rownosc w poziomie wykladow.Ten system spowodowal czterokrotne
zwiekszenie sie liczby "profesorow" i dewaluacje dyplomow
uniwerstyteckich.Oczywiscie zycie powoli znioslo te nonsensy obok
dyplomu dodaje sie nazwisko Uczelni;Wszystkie uniwerstytety paryskie
obok oficialnych numerkow dodaly nieoficjalnie Sorbone np.Paris VI-
Sorbonne i nikt nie bierze powaznie "profesora uniwerstytetu z
Pipidowki.To samo dotyczy studentow ktorzy poczatkowo mieli
uczeszczac do Uniwerstytetow ich miejsca zamieszkania ale szybko
najlepsi znalezli sie w najlepszych Uczelniach.Wreszcie jedna z
glupot maju 1968 byl wolny wybor studiow i nie ograniczona ilosc
miejsc na studiach np. jeszcze dzisiaj Francja krztalci 3000 socjolo-
logow gdy kraj potrzebuje 150 rocznie; nadwyzka tworzy bezrobotnych.
Czy w Polsce tego rodzaju system dziala?