lekarz_dyzurny
18.09.03, 17:50
Re: Said u Marianny. Arabowie we Francji IP:
*.111.203.213.9lyon1-0-ro-bas-1.9tel.net
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: agata 18.09.2003 10:09 odpowiedz na list
Bravo za artykul! Mieszkam w Lyonie i mam okazje obserwowac na
codzien zachowania Arabow.Vennissieux to rzeczywiscie postrach
i nikt sie nie odwazy przejsc przez "ich"teren.Duzo dostaje sie
za to samej Francji, ale to ci mlodzi Arabowie nie chca sie
integrowac z Francuzami;tworza wlasny jezyk,mode,sposob
chodzenia.Od wielu lat we Francji organizuje sie koncerty
muzyki Rai,w telewizji mowi sie o Algierii,a ten rok jest
poswiecony wlasnie Arabom; sa wystawy sztuki,spotkania z
autorami itd.Politycy uwazaja zeby byc "correct", a policje sie
przestrzega zeby nie byc rasistami.Jednak mieszkajac blisko
komisariatu,widze kto najczesciej jest zatrzymywany,rodowici
Francuzi rzadko mnie zaczepiaja i nigdy nie gwizdza gdy
przechodze,zawsze Les Beurs! Arabowie wychodza na ofiary
pazernej Francji,ale widzac jak oni sie zachowuja, trudno nie
byc rasista, choc na pewno jest to krzywdzace dla wielu z nich.
Przejdzcie sie w niedziele po osiedlu w Vaise(tez Lyon);na
lawkach wysiaduja arabowie (tylko mezczyzni)w kazdym wieku i
czekaja az ich zony skoncza przyzadzac kuskus.Albo popatrzcie
kto siedzi w kafejkach,sami faceci! I cmokaja tylko za
przechodzacymi kobietami,ale nie daj Boze ktoras sie usmiechnie
i usiadzie wypic kawe, wtedy jest dla nich dziwka.przyjezdzajac
po raz pierwszy do Francji daleka bylam od takich osadzen,ale
nie mozna byc hipokryta i nie widziec tego co sie dzieje.Mlodzi
arabowie manifestuja wrecz swoje pochodznie i wydaje sie ze sa
gorzej przystosowani niz ich rodzice urodzeni w Algerii.A poza
tym Ci ktorzy osadzaja Francje mowiac, ze jest wrogo nastawiona
w stosunku do Arabow nich przyjdzie do mnie na universytet i
zobaczy ogloszenia o darmowych kursach jezyka francuskiego dla
Arabow i Afrykanczykow. na palcach jednej reki mozna naliczyc
kursantow;mezowie nie pozwalaja na wychodznie do ludzi i na
uczenie sie jezyka.Podobnie Afrykanczycy;przyjedzaja z wieloma
zonami do Francji i niby chca byc traktowani jak Francuzi i
miec pelne prawa, ale ze swoimi piecioma zonami.Latwo jest
krytykowac Francje jak sie jest daleko,ale przyjedzcie i
pomieszkajcie troche tutaj,a zobaczycie, ze nie latwo jest
wyjsc na ulice w spodnicy zeby obejsc sie bez tych ich gwizdow.
Na uczelni oczywiscie ich nie spotkacie,tylko w miescie albo w
centrach handlowych;siedza tak cale dnie!
BMV, koszulka LACOSTE(mnie jest na to nie stac)i najnowszy
model komorki, koniecznie na szyi. Na pewno ich rozpoznacie!
Milego pobytu we Francji.
-----------------------------------------------------------------------------------
Re: Said u Marianny. Arabowie we Francji
Przeczytaj komentowany artykuł »
ne.la 18.09.2003 16:19 odpowiedz na list
Też mieszkałam we Francji, potwierdzam spostrzeżenia poprzedników, zwłaszcza -
poprzedniczek. Zawsze uważałam się za osobę tolerancjyną, ale... Kiedy
mieszkałam na południu Francji, po paru próbach musiałam zupełnie zrezygnować
z wychodzenia samej z domu. Zwykłe przejcie ulicą, nie mówiąc o wypiciu
gdziekolwiek kawy, było niemożliwe z uwagi na wulgarne, szalenie nieprzyjemne
zaczepki: i to nie tylko słowne. Nigdzie indziej na świecie - i nigdy od nie-
Arabów - nie zdażyło mi się, żeby facet (na środku ulicy, w ciągu dnia) rzucał
się na mnie z łapami, w celu obmacania piersi czy pośladków. Kiedy starałam
się zaprotestować słownie lub gestem, byłam wyzywana od najgorszych.
I tak zostałam chyba rasistką ;))) I nie dziwie się tym, którzy są wobec
Arabów nastawieni negatywnie.