Dodaj do ulubionych

Czy Obama popiera pruska dominacje w Europie ?

25.07.08, 13:41
Kolumna Zwyciestwa zostala odslonieta 2 wrzesnia 1973 roku w
obecnosci cesarza Wilhelma I i kanclerza Bismarcka. Data nie jest
przypadkowa. To trzecia rocznica zwyciestwa Prus nad Francja pod
Sedanem. Kolumna upamietnia trzy wojny Prus, ktore doprowadzily do
utworzenia II Rzeszy - 1864 z Dania, 1866 z Austria i 1870/71 z
Francja.
Jest w sumie symbolem potegi Prus i dazenia tego panstwa do
dominacji w obrebie panstw niemieckich, a potem w Srodkowej Europie.
Ta dominacja doprowadzila w nastepnym wieku do obu swiatowych wojen.
Obama o tym chyba nie pamieta, a moze nawet nie wie.
Obserwuj wątek
    • bezportek Obama nie wie, co robi 26.07.08, 00:19
      Trudno mu sie dziwic, lubi blyskotki i oklaski, korzysta z chwilowej
      popularnosci. Kiedy, i jesli zostanie prezydentem USA, niemieckie
      menele znienawidza go od razu, to plemie tak ma. Niemiecki kompleks
      nizszosci bierze sie ze swiadomosci, ze tylko Ameryce cale to plemie
      zawdziecza nie tylko dobrobyt, opieke i wsparcie, ale wrecz fizyczne
      istnienie. Jak kazdy kundel, ino patrzy zeby uchlac reke, ktora go
      karmi.
      • caesar_pl Re: Obama nie wie, co robi 26.07.08, 00:28
        Chetnie wezme bron do reki i pojde do walki o niemiecki
        Slask..he,he...
      • tornson Skąd aż taki kompleks niższości u polactwa? 30.07.08, 17:58
        bezportek napisał:

        > Trudno mu sie dziwic, lubi blyskotki i oklaski, korzysta z chwilowej
        > popularnosci. Kiedy, i jesli zostanie prezydentem USA, niemieckie
        > menele znienawidza go od razu,
        Niemieckie kto?? Niemcy to państwo socjalnego dobrobytu które dba o swoich
        obywateli, jeśli nawet ktoś nie ma pracy dostaje uczciwy zasiłek, krajem meneli
        jest niestety Polska.

        > to plemie tak ma.
        Mentalność plemienną reprezentuje polactwo.

        > Niemiecki kompleks
        > nizszosci bierze sie ze swiadomosci, ze tylko Ameryce cale to plemie
        > zawdziecza nie tylko dobrobyt,
        Oczywiście Mercedes, Siemens, Rheinmetal, Wolsfagen, itp. to wszystko
        amerykańskie dary dla Niemiec, a taki Werner Von Braun to tylko postać filcyjna

        > opieke i wsparcie, ale wrecz fizyczne
        > istnienie. Jak kazdy kundel, ino patrzy zeby uchlac reke, ktora go
        > karmi.
        Dlatego właśnie polactwo najpierw szczekało na ZSRR, a teraz szczeka na Niemcy...
        • adalberto3 Re: Skąd aż ...."a teraz szczeka na Niemcy..." 30.07.08, 18:47
          Oby robili to rzeczywiscie konsekwentnie. Niemcy tez przykopia,
          kiedy jest okazja.
    • grzegorz1948 Re: Czy Obama popiera pruska dominacje w Europie 26.07.08, 00:51
      Przepraszam o 100 latek sie fulnales. 1873
      www.olesnica.nienaltowski.net/Kolumna_zwyciestwa.htm
    • de_oakville Re: Czy Obama popiera pruska dominacje w Europie 26.07.08, 13:19
      adalberto3 napisał:

      > Jest w sumie symbolem potegi Prus i dazenia tego panstwa do
      > dominacji w obrebie panstw niemieckich, a potem w Srodkowej Europie.
      > Ta dominacja doprowadzila w nastepnym wieku do obu swiatowych wojen.
      > Obama o tym chyba nie pamieta, a moze nawet nie wie.

      A obok, niedaleko Bramy Brandenburskiej i gmachu Reichstagu, mozna zobaczyc
      liczne krzyze z nazwiskami tych Niemcow, ktorzy zoztali zastrzeleni podczas
      proby ucieczki z Berlina Wschodniego na zachod. Mur Berlinski to byl rowniez
      dlugoterminowy rezultat wielkomocarstwowej polityki Prus i Niemiec. W roku 1873
      Wilhelm I-szy, Bismarck i zgromadzone tlumy myslaly pewnie, ze zycie bedzie sie
      od tej pory skladac z samych tylko zwyciestw i ze oni sa "nur für Siege
      geboren", a "kto przeszkodzi ten dostanie w leb". Tymczasem okazuje sie, ze
      "zycie to nie je bajka" i to dla wszystkich, a Niemcy nie sa tu zadnym
      wyjatkiem. Obok licznych wzlotow mieli oni rowniez upadki. O wzlotach przypomina
      im Kolumna Zwyciestwa, a o upadkach owe krzyze, pomnik Holocaustu itd. Czasy
      Wilhelma I-szego i mentalnosc z tamtego okresu naleza juz do przeszlosci. Tylko
      do niektorych w Polsce jakies skrawki chorych idei docieraja z opoznieniem -
      slyszalem, ze w Szczecinie ostatnio bija Murzynow.
      • adalberto3 de_oakville - mentalnosc najtrudniej zmienic .... 26.07.08, 18:40
        "Czasy Wilhelma I-szego i mentalnosc z tamtego okresu naleza juz do
        przeszlosci."

        Kolumna Zwyciestwa nieco zniszczona przetrwala ostatnia wojne.
        Francuzi chcieli ja wysadzic w powietrze, Anglicy i Amerykanie nie
        zgodzili sie. Zabrali wiec tylko plaskorzezby przedstawiajace kleske
        Francji w wojnie 1870 roku. Te plaskorzezby przywieziono pozniej
        nieco zmienione i umieszczono na odrestaurowanej kolumnie. Niemcy
        nie zmienili nawet miejsca ustawienia jej, chociaz na osi Bramy
        Brandenburskiej znalazla sie dopiero w latach 1938/39, gdy miala
        stanowic ozdobe glownej alei w narodowosocjalistycznej stolicy
        Germanii. Niemcy przywiazani sa do historii, ostatnio czesciej
        przypominaja momenty swoich krzywd. Jezeli trzeba to polityczne
        uroczystosci odbywaja sie w palacu pruskich nastepcow tronu, a palac
        krolow pruskich w Berlinie tez zamierzaja odbudowac.
        • de_oakville Re: de_oakville - mentalnosc najtrudniej zmienic 27.07.08, 01:30
          adalberto3 napisał:

          > przypominaja momenty swoich krzywd. Jezeli trzeba to polityczne
          > uroczystosci odbywaja sie w palacu pruskich nastepcow tronu, a palac
          > krolow pruskich w Berlinie tez zamierzaja odbudowac.

          I aby odbudowac ten palac postanowili rozebrac bardzo nowoczesny i imponujacy
          "Palac Republiki", dume bylego wschodniego Berlina i NRD.
          O taka imponujaca budowle wiele biedniejszych stolic by sie "pozabijalo". A oni
          ja burza - rozbiurka ("Rückbau"), przechodzilem obok placu rozbiurki goszczac
          krotko w Berlinie dwa lata temu. Sa bardzo uparci i przywiazani do przeszlosci,
          to fakt.
      • absztyfikant Re: Czy Obama popiera pruska dominacje w Europie 29.07.08, 13:46
        W Swinoujsciu.
    • krzyz_ak Re: Czy Obama popiera pruska dominacje w Europie 26.07.08, 15:20
      adalberto3 napisał:

      >> Ta dominacja doprowadzila w nastepnym wieku do obu swiatowych
      wojen.
      > Obama o tym chyba nie pamieta, a moze nawet nie wie.

      Ciekawy jestem co chcesz przez to powiedziec.
      Czy to ze amerykanie znowu beda mieli malo madrego prezydenta z
      jeszcze mniej madrym sztabem ?
      Kogo to jeszcze dziasiaj dziwi ?
      • misterpee Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza 26.07.08, 18:20
        wszystkie wojny niemieckie byly finansowane przez dom rotschildow,
        podobnie obie wojny swiatowe. Obama bedzie wiec nastepnym manekinem
        tego samego imperium diabelskiego. Obama juz powtarza stara piosenke
        o Afganistanie i chce zeby Europa wykonala brudna robote zeby ulzyc
        USA. Przynajmniej nie bedzie mowic o freedom fries i innych
        klamstwach neokonow, bedzie to swierze klamstwo w tym samyhm
        kierunku.
        • de_oakville Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza 26.07.08, 18:41
          Jak obejrzymy sobie dawne kroniki filmowe oraz zdjecia z dawnych lat, to
          zobaczymy z jaka radoscia i entuzjazmem Niemcy szli na wojne, z jaka radosna
          nadzieja mysleli, ze stana sie "panami swiata". A Francuzi na wiesc o wybuchu I
          WS szli na wojna z taka sama radoscia, gdyz mieli nadzieje, ze zrewanzuja sie
          Niemcom z nawiazka za kleske w roku 1871. Kroniki filmowe nie klamia i usmiechy
          na twarzach nie sa udawane - to nie sa aktorzy. Moze gdyby wszyscy ci ludzie
          wiedzieli, ze za wszystkie "sznureczki" pociaga Rotschild (tak ty o tym jakoby
          doskonale wiesz), to moze nie byliby tacy weseli. Moim zdaniem za te sznurki
          pociagal nie Rotschild tylko sam szatan, ktoremu daja sie zlapac w sidla od
          czasu do czasu wszyscy przedstawiciele homo sapiens, bez wzgledu na narodowosc.
          Zamiast zwalac wine na jakas jedna tylko nacje, trzeba raczej pomyslec jak
          bronic sie samemu przed wpadnieciem w sidla nienawisci i fanatyzmu.
          • misterpee Re: ta nacja moze byc dumna ze potrafi sterowac 26.07.08, 19:14
            caly swiat i Obame tez.
            Rotschildowie pochodzili z polskich Bauerow, rodem z Radomysla
            Wielkiego. Powinienes byc dumny. Moze z tego samego schtetla?
            • de_oakville Re: ta nacja moze byc dumna ze potrafi sterowac 27.07.08, 01:04
              misterpee napisał:

              > caly swiat i Obame tez.
              > Rotschildowie pochodzili z polskich Bauerow, rodem z Radomysla
              > Wielkiego. Powinienes byc dumny. Moze z tego samego schtetla?

              Pamietam taka scene z filmu "Polskie Drogi": jacys prymitywni i ciemni ludzie ze
              wsi chcieli powiesic pewnego czlowieka, u ktorego znalezli jakies "szyfry".
              Brali go za niemieckiego szpiega. Na nic zdaly sie wyjasnienia poszkodowanego,
              ze nie jest zadnym szpiegiem tylko profesorem zajmujacym sie Starozytnoscia i ze
              to nie sa zadne "szyfry" tylko dawne pismo egipskie. Oni, jak przystalo na tepa
              i prymitywna tluszcze, wiedzielie swoje lepiej od niego. Ty tez jak widac, znasz
              moje pochodzenie lepiej niz ja sam.
              Ilez razy mam ci powtarzac, misterpee, ze jestem etnicznym Polakiem i ze z
              Zydami nie mam absolutnie nic wspolnego. Nie czuje jednak do Zydow nienawisci i
              pewnie bylbym za to uznany w czasach nazizmu za tak zwanego "bialego Zyda"
              ("weisser Jude"). Nie wiem, czy to powod do dumy. Pewnie dumny bylbym z tego, ze
              nie jestem jedna z "mrowek" w tlumie tluszczy, tepego motlochu, ktoremu
              potrzebna jakas srodkowoeuropejska "corrida" dla leczenia wlasnych kompleksow.
          • schlagbaum Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza 26.07.08, 19:32
            de_oakville napisał:

            . Kroniki filmowe nie klamia i usmiechy
            > na twarzach nie sa udawane - to nie sa aktorzy.

            Bardzo lubie Twoje posty bo sa zwykle i madre i zrownowazone tu ale
            chyba sobie chciales zazarowac.

            :-)))
            • de_oakville Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza 27.07.08, 01:20
              schlagbaum napisał:

              > Bardzo lubie Twoje posty bo sa zwykle i madre i zrownowazone tu ale
              > chyba sobie chciales zazarowac.

              Na wstepie chcialbym Ci podziekowac za mile slowa. Jednak piszac to, co cytujesz
              nie myslalem wcale o zartowaniu. Czytalem rozne materialy historyczne na temat
              pierwszych dni 1-szej wojny swiatowej. To, co podkreslali autorzy - to radosc
              tlumow w Berlinie, w Paryzu, w Petersburgu. I zdjecia maszerujacych i
              usmiechnietych zolnierzy, usmiechy cywilow zgromadzonych na chodnikach, kobiety
              rzucajace kwiaty i rowniez usmiechniete. Widzialem takze kroniki pokazujace te
              sceny. O czasach 2-giej wojny swiatowej juz nie wspomne. Ogromne tlumy
              wiwatujace na pojawienie sie Hitlera, parady wojskowe z taka "pompa", ze ludzie
              dostawali niemal jakiejs "orgii" duchowej. Mozna jej dostac nawet od samego
              ogladania takich kronik - "opium dla ludu".
              Nie wierze, ze wszyscy oni dali sie zlapac na haczyk jakiegos "Rotschilda" tak
              jak Indianie na "wode ognista" bialych. Nie mam o nich az tak niskiej opinii.
              Moim zdaniem, to wszystko wynikalo u nich z naturalnych potrzeb duchowych w
              tamtym okresie historycznym i z ich mentalnosci.
              • schlagbaum Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza 27.07.08, 10:57
                de_oakville napisał:

                > schlagbaum napisał:
                >
                > > Bardzo lubie Twoje posty bo sa zwykle i madre i zrownowazone tu
                ale
                > > chyba sobie chciales zazarowac.
                >
                piszac to, co cytujes z nie myslalem wcale o zartowaniu.

                Apropos kronik filmowych

                de.youtube.com/watch?v=NBh6EQ1oYuI
              • schlagbaum Kroniki filmowe nie klamia 27.07.08, 11:01
                de.youtube.com/watch?v=kScEU_UACJs&feature=related
                • de_oakville Re: Kroniki filmowe nie klamia 27.07.08, 13:13
                  Ja nawet mam te kroniki na DVD - dostalem je w prezencie bedac ostatnio w Polsce
                  - "Propaganda PRL-u. Najzabawniejsze Polskie Kroniki Filmowe" - plyta 1: "lata
                  40-50", plyta 2: - "lata 50". Sa tam miedzy innymi takie odcinki jak "Walka ze
                  stonka", "Oto Ameryka", "Noz Kolesowa" itd. Moj ulubiony odcinek to "Operator
                  was podpatrzyl" o tzw. "bikiniarzach". Na poczatku tej kroniki pokazuja tramwaj
                  przepelniony do granic mozliwosci i obwieszony ludzmi ze wszystkich stron. Moim
                  zdaniem, kroniki te z cala pewnoscia nie klamia, chociaz stworzono je w systemie
                  opierajacym sie na klamstwie i dla pokazania rzeczywistosci w sposob zaklamany.
                  Wrazliwy odbiorca potrafi zobaczyc wiele "pomiedzy wierszami". Glos komentatora
                  (np. Lapickiego) moze mowic o stonce, ale my sluchajac go dowiadujemy sie wiecej
                  prawdy o systemie na podstawie jego slownictwa, tonu wypowiedzi, rzeczy
                  chwalonych i ganionych. I na tej podstawie latwo zrozumiec, ze system
                  komunistyczny to bylo polaczenie terroru i farsy. Ale zupelnie inne od kronik
                  filmowych sa tzw. filmy dokumentalne. Poza tym kroniki niemieckie z czasow
                  Hitlera maja zupelnie inna "atmosfere" niz kroniki polskie z czasow PRL-u.
                  Niemcy to narod powazny, totez z pewnowcia ich kroniki nie wywolywaly tam
                  szyderczego usmieszku na twarzy odbiorcow, lecz byly traktowane przez wiekszosc
                  widzow z powaga i z "namaszczeniem". Niemcy to takze narod uczciwy i tego typu
                  zaklamanie rzeczywistosci (nazwijmy je zaklamaniem "materialnym") jak w
                  PRL-owskiej propagandzie nie trafialo by tam moim zdaniem na podatny grunt - byl
                  tam inny rodzaj zaklamania (nazwijmy je zaklamaniem "duchowym"). Tak czy
                  inaczej, wrazliwy odbiorca, znajac rozne fakty, rozne materialy, potrafi
                  rozszyfrowac mentalnosc tamtych czasow nawet na podstawie oszukanczej
                  propagandy, podobnie jak czlowiek z duzym doswiadczeniem zyciowym potrafi
                  rozszyfrowac zamiary sprytnego oszusta.
    • bywszy1 Re: rotschildzie+ 30.07.08, 13:58
      Re: Obama bedzien tak spiewac jak mu karza
      misterpee 26.07.08, 18:20 Odpowiedz wszystkie wojny niemieckie
      byly finansowane przez dom rotschildow,
      podobnie obie wojny swiatowe.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Czy nie moglbys tego .........,mistera pi,za cos pociagnac?
      Moze za cos,co spowoduje by cieko piszczal?
    • tornson Zrozum kato-narodowy polaczku, że nitk już 30.07.08, 18:02
      w Europie nie rozumuje tymi tępymi XIX wiecznymi nacjonalistycznymi debilizmami
      które tu wysmodziłeś. A jeśli komuś najbliżej do XIX wiecznego prostackiego
      nacjonalizmu to kretyńskiej Polsce, ale na pewno nie Niemcom.
      • adalberto3 Re: Zrozum kato-narodowy polaczku..... Zalosny ... 30.07.08, 18:37
        ..jestes tornsonie ! Taka juz moja natura, ze lubie czasami
        prowokowac. Jestem przekonany, ze Obama zupelnie bezmyslnie wybral
        miejsce wystapienia. Brama Brandenburska ma obecnie inne znaczenie
        symboliczne niz w czasach "zelaznej kurtyny". Sami Niemcy bardzo
        dbaja o te XIX-wieczne symbole, przypominajace czasy powstania
        zjednoczonych Niemiec. Jezeli pieniedzy nie wyklada panstwo czy land,
        to znajdzie sie zawsze prywatna fundacja, ktora wspomoze. Tak bylo z
        odudowa konnego pomnika Wilhelma I w Koblencji, w miejscu, w ktorym
        Mozel uchodzi do Renu. Bywalem tam, gdy stala tylko granitowa
        budowla bedaca podstawa pomnika i pozniej, juz w latach 90-tych
        (po zjednoczeniu Niemiec), gdy z prywatnych pieniedzy ufundowano
        pomnik Wilhelma I. Niemcy gromadnie odwiedzaja gorujaca nad Renem
        Germanie przypominajaca powstanie II Rzeszy w roku 1871. Wyzej na
        forum wspominam historie odnowy Kolumny Zwyciestwa czy plany odbudowy
        berlinskiego palacu krolow pruskich. Nie wmawiaj, wiec tornsonie
        nikomu, ze XIX wiek jest bez znaczenia. Dla Niemcow, przynajmniej
        tych wyksztalconych i ksztaltujacych obecna rzeczywistosc, nadal ma
        znaczenie, jako okres tworzenia niemieckiej potegi ekonomicznej i
        politycznej. Bez niego nie byloby XX-wiecznych Niemiec.
        Dla Polski XIX wiek ma oczywiscie inne znaczenie, wtedy nie bylo
        polskiego panstwa, pozostawaly powiesci "ku pocieszeniu serc".
        Nie znaczy to jednak, ze nie mozemy z tego czy innego okresu czerpac
        historycznych doswiadczen. I oby tak bylo.
        • krzyz_ak Re: Zrozum kato-narodowy polaczku..... Zalosny .. 30.07.08, 19:41
          adalberto3 napisał:

          Jestem przekonany, ze Obama zupelnie bezmyslnie wybral
          > miejsce wystapienia.

          To jestes w bledzie.
          Chcial przemawiac przed Brama Brandenburska ale Angela sie na to nie
          zgodzila i wyznaczyla mu wlasnie miejsce w ktorym przemawial.


          • adalberto3 Re: Zrozum .... juz po przemowieniu kazal sobie .. 30.07.08, 19:52
            .. wyjasnic charakter tego miejsca. Wczesniej nie znal jego
            symboliki. W tym sensie powinienem podkreslic moje uwagi. Niemcom
            podoba sie Obama, pozwoli im na pewno na wiecej niemieckiej polityki
            na kontynencie. Idzie w slady Cartera. Mam nadzieje, ze jeszcze
            przed wyborami Amerykanie przejrza na oczy.
      • adalberto3 Re: Zrozum kato-narodowy.... W Niemczech .... 01.08.08, 09:07
        ..wspomniano tez 300-ta rocznice utworzenia Krolestwa Prus. Postacie
        Fryderyka Wielkiego czy Bismarcka nie sa zapomniane. 100-ta rocznice
        smierci tego ostatniego uczczono 9-tomowym wydawnictwem.
        Na tym polega polityka historyczna.
    • jorl de_o 30.07.08, 19:37
      de_oakville napisał:

      > Moim
      > zdaniem, kroniki te z cala pewnoscia nie klamia, chociaz stworzono je w systemi
      > e
      > opierajacym sie na klamstwie i dla pokazania rzeczywistosci w sposob zaklamany.
      > Wrazliwy odbiorca potrafi zobaczyc wiele "pomiedzy wierszami". Glos komentatora
      > (np. Lapickiego) moze mowic o stonce, ale my sluchajac go dowiadujemy sie wiece
      > j

      Tez ogladalem te kroniki. I przy tym chlodno analizowalem dlaczego takie sa.
      Byly zaklamane ale moze w troche innych miejscach jak sie potocznie mowi.
      Ale moze de_o odpowiesz na proste pytanie. Sam ten temat teraz porUszyles.
      Czy faktycznie zrzucano na Polske wtedy te stonke ziemniaczana? Potrafisz jasno
      na to pytanie odpowiedziec?
      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: de_o 31.07.08, 00:56
        jorl napisał:

        > Ale moze de_o odpowiesz na proste pytanie. Sam ten temat teraz porUszyles.
        > Czy faktycznie zrzucano na Polske wtedy te stonke ziemniaczana? Potrafisz jasno
        > na to pytanie odpowiedziec?

        Nie potrafie odpowiedziec, bo po prostu nie wiem. Nie bylo mnie wtedy jeszcze na
        swiecie, a gdybym nawet byl, to nie moglbym byc wszedzie wszechobecny i wszystko
        osobiscie sprawdzic holdujac dobrej "reaganowskiej" zasadzie "dawjerjaj no
        prawjerjaj". Opieramy sie na wiadomosciach podanych przez innych (gazety, radio,
        telewizja itd.) ale jestesmy bardziej sklonni wierzyc temu, kto sie nam bardziej
        podoba i bardziej nam odpowiada. Wiem tylko tyle, ze tamten system mi nie
        odpowiadal. A przestal mi odpowiadac po tym, jak za poznego Gomulki, jako
        nastolatek, zaczalem interesowac sie swiatem i przekonalem sie (na podstawie
        trudno dostepnych reportazy i statystyk), ze Polska pozostaje coraz bardziej w
        tyle za przodujaca reszta swiata. Natomiast propaganda chciala ludziom wmowic,
        ze jestesmy w awangardzie postepu gospodarczego i duchowego. I wielu ludzi w to
        wierzylo nie wychylajac nosa poza wlasne podworko, bo wyjazdy za granice nie
        byly wtedy ani popularne ani latwe! Warszawa chyba najdluzej ze wszystkich
        stolic Europy pokaznej wielkosci nie posiadala metra (np. Bukareszt mial,
        Reykyaviku i Tirany nie licze), podczas gdy jedna z kronik lat 50-tych
        "trabila", ze Warszawa bedzie miala juz metro w roku 1965! Niespelnione
        obietnice, klamstwo za klamstwem, "bujanie w oblokach" zamiast "chodzenie po
        ziemi". Wysoka kultura, ta przez duze "K" (teatr, film) oraz niska kultura dnia
        codziennego i stosunkow miedzyludzkich (przez male "k" - dobra litera),
        zatloczone pociagi, pijacy, jeden gatunek podlego piwa w budkach z piwem. Czyli
        "egzotyka", ktorej juz obecnie w Polsce prawie nie ma (przynajmniej nie rzuca
        sie tak w oczy, bywam krotko i glownie w duzych miastach), a niedlugo miejmy
        nadzieje, zniknie zupelnie. Unia Europejska podciagnie Polske w gore tak jak juz
        podciagnela np. Portugalie. Jak Tusk zostanie nastepnym prezydentem to wszystko
        pojdzie jeszcze szybciej do przodu, tak sadze.
    • adalberto3 Polityka pamieci to nie polski wybor ! 01.08.08, 10:01
      "Polityka pamięci nie jest wymysłem polskich konserwatystów, lecz
      działaniem silnie obecnym w praktyce niemal wszystkich państw
      europejskich."
    • jorl de_o 02.08.08, 09:20
      de_oakville napisał:

      > jorl napisał:

      > > Czy faktycznie zrzucano na Polske wtedy te stonke ziemniaczana? Potrafisz
      > jasno
      > > na to pytanie odpowiedziec?
      >
      > Nie potrafie odpowiedziec, bo po prostu nie wiem. Nie bylo mnie wtedy jeszcze n
      > a
      > swiecie, a gdybym nawet byl, to nie moglbym byc wszedzie wszechobecny i wszystk
      > o
      > osobiscie sprawdzic holdujac dobrej "reaganowskiej" zasadzie "dawjerjaj no
      > prawjerjaj". Opieramy sie na wiadomosciach podanych przez innych (gazety, radio
      > ,
      > telewizja itd.)


      Cos nowego de_o! To znaczy ze wlasciwie nie masz o czym pisac. A pisujesz
      przeciez. Widzialem Twoje posty na tym forum o czasach napewno jak jeszcze
      Ciebie nie bylo. I sila rzeczy nie mogles tam byc. A pisalec w trybie
      oznajmujacym a nie przypuszczajacym. Wiec jak? Pisales takie sobie bajki?
      Zreszta w ten sposob to by ludzkosc do niczego doszla.
      Ale fakt jest ze jak sie cos na wlasne oczy nie widzialo a sie chce miec
      odpowiadajacy rzeczywistosci poglad jest wymagana praca do tego. Ja wlasnie
      dlatego czytam materialy zrodlowe. Np. to co mowil Stalin zamiast to co on nim
      ktos inny mowil. Bo to moga (i sa byc wielkie roznice).
      Zreszta porzadni historycy wlasnie opieraja sie na materialach zrodlowych jak
      chca poznac jakies wydarzenia. Ale to nie gwarantuje naturalnie ze to co napisza
      to bedzie prawda o tych wydarzeniach!
      Dlatego ja wole sam sprawdzic.


      >ale jestesmy bardziej sklonni wierzyc temu, kto sie nam bardzie
      > j
      > podoba i bardziej nam odpowiada.
      >...........
      >go i stosunkow miedzyludzkich (przez male "k" - dobra litera),
      > zatloczone pociagi, pijacy, jeden gatunek podlego piwa w budkach z >piwem.


      No tak drogi de_o wychodzisz z zalozenia ze ten co robi dobre piwo MUSI mowic
      prawde!
      A nie wpadnie Tobie do glowy ze ten co robi dobre piwo to potrafi dobrze klamac?
      Tak jak profesjonalnie dobre piwo to profesjonalnie wbic w glowe ludziom to w co
      akurat wygodnie jest dla niego aby wierzyli?
      Widzisz de_o ja ogladalem z bliska wojne w Jugoslawii. Ta lata 90te XXw. I
      widzialem propagande jak i wiem napewno co tam bylo. Bo zylem wtedy i sie do
      tego przykladalem.
      Wlasnie wtedy stwierdzilem ze propaganda tych co robia lepsze piwo jest tak
      doskonala ze potrafi ludziom wbic w glowe calkowicie odwrotny obraz od
      rzeczywistosci.
      Dlatego od tego czasu zajmuje sie historia Swiata ale z gruntu odrzucam to co
      sie popularnie uwaza.
      Oczywiscie komuna tez klamala ale jako ze robila gorsze piwo to i klamstwa byly
      duzo prostsze.

      Mozemy teraz na postawie tej stonki ziemniaczanej zbadac klamstwa Zachodu i
      komuny. Wystarczy te kroniki filmowe.
      A wiec najpierw jaka byla rzeczywistosc. Bo rzeczywistosc mogla byc TYLKO jedna.
      Zrzucali czy nie?
      A wiec oczywiscie Amerykanie zrziucali ta stonka na Polske. Mieli samoloty
      latajace na takim pulapie ze obrona OPL nie mogla ich dosiegnac. Technicznie
      zrzut byl mozliwy i to robiono.
      #lasciwie to nie wiem dlaczego antykomunista, taki jak i Ty, mialby temu
      zaprzeczacz. Jakbys wtedy drogi de_o zyl i mial do gadania to przeciez uderzenie
      w gospodarke obozu komunistycznego (a stonka napewno takim byla) musialbyc
      popierac. Dlaczego nie? Bo nieladnie? Czy niehumanitarnie? Jak sie chlodno
      zastanowic to bylo to z punku widzenia walki ze Stalinem przeciez sluszne bo
      skuteczne. Wiec czemu sie krygujesz de_o?
      A teraz kronika filmowa komunistyczna. Widac w niej jak mowia ze stonke zrzucili
      Amis ale jakos nie za dokladnie jak. Nie mowoli komunisci prawdy czyli klamali,
      bo nie mowienie prawdy jest tez cos w tym rodzaju jak klamstwo, ze Amis potrafia
      robic lepsze piwo opss.. lepsze samoloty ktore bezkarnie lataja nad Polska.
      Dlaczego nie mowili? Ano aby nie podkopywac morale wlasnej ludnosci. To tez
      mozna zrozumiec. Bo co, mieli mowic, nie mamy szans ludzie, Zachod jest duzo
      lepszy, poddajmy sie, badzmy ich niewolnikami? To byloby glupota, prawda? Ja w
      swojej pracy mawiam, jak ktos potrafi to ja tez! I to jest sluszne podejscie.
      Aby cos osiagnac. Bo podejscie, ja jestem do d.. siasc i plakac to jest
      podejscie niewolnika.
      To bylo klamstwo komuny a teraz Zachodu. Stonke zrzucano ale z kolei tez nie
      chcieli aby normalni ludzie w komunie byli na to zli. Ze im kartofle Amerykanie
      psuja. A wiec trzeba wmowic ludziom ze nie, stonke nie zrzucano. Jak to
      zrobiono? Ano podjeto ten temat na zasadzie ha..ha.. glupia komuna nie potrafi
      kartofli sadzic a my jestesmy tacy humanitarnii ze napewnio nie zrzucamy stonki
      i przerobimy te casus stonki na synomim jak to komuna klamie. Wlasnie i Ty drogi
      de_o wyrazajac sie w pierwszym poscie o stonce naturalnie nieswiadomie, jak pies
      Pawlowa, poszedles droga ktora propagandowao Tobie (i innym) ci od lepszego piwa
      wbili skutecznie w glowe.
      Zreszta ci od lepszego piwa nawet polskim elitom to samo wbili w glowe. I to
      swiadczy o tym co twierdze. Bo to nic innego jak nakopac komus i wmowic jemu ze
      to on sobie sam nakopal! To jest majstersztik ale ci z lepszym piwem to potrafia.
      Komuny nie ma mozna powiedziec wiec zeszloroczny snieg. Nieprawda. Historia jest
      nauczycielka zycia ale TYLKO wtedy jak nie jest zaklamana. Wlasnie metody walki
      z komuna w tamtych czasach sa doskonalym przykladem jakie metody ci od lepszego
      piwa uzywac potrafia. Bo one sa dalej uzywane. I moga byc uzyte przeciwko nawet
      Polsce. Dlatego wazne jest ich analizowane. A zkolei dla tych od lepszego piwa
      wazne jest aby prawdy nie wyszly na jaw. Prawdy czyli metody. I widac u Ciebie
      ze lepsze piwo robi to skutecznie.
      To na tyle dzisiaj, nie wszystko ale troche.
      Pozdrowienia
      • melord Re: de_o 02.08.08, 16:59
        Panowie...wtrace sie w ta dyskusje

        zaczne od propagandy....jest stara jak ten swiat i kazdy jej uzywal
        od od tys.lat lepiej lub gorzej,dzisiaj osiagnela apogeum do ktorej
        nie zblizyli sie Gebels czy Stalin

        sprawa zacofania stopy zyciowej w Polsce za komuny....urodzilem sie
        po wojnie wiec podobnie jak WY.
        mieszkalem z rodzicami w wypalonej kamienicy na Powislu na 2p
        (1 wypalone ale struktura budynku ocalala) sikalo sie do nocnika
        wode nosilo ze studni,dziadkowie wraz z moim wujkiem+3, ok 12m/2
        mieszkali w suterynie na Koszykowej...to trwalo prawie do konca lat
        50tych...dziesiatki tys(nie chce pisac setki)mieszkancow W-wy
        mieszkalo w podobnych warunkach.Warszawa to nie jedno zniszczone
        miasto w Polsce w czasie II WS....mowicie o budowie metra????? w
        latach 60 tych!!!!
        Ogromu zniszczen nikt sobie nie potrafi wyobrazic kto nie mieszkal
        wktotce po zakonczeniu wojny w W-wie,Wroclawiu,Gdansku....i paru
        innych

        stonka...jorl z calym szacunkiem,polska obrona plot.nie mogla
        dosiegnac samolotow amerykanskich???? chyba zartujesz.
        (zestrzelenie U-2 te wszystkie bzdury obalila)
        stonki napewno nie zrzucali ale dotarla do Polski
        (wiatr,ptaki,transport..itd)wraz z dostawami tam zywnosci
        w czasie kryzysu berlinskiego kiedy slano olbrzymie jej ilosci.

        moj znajomy przejal PGR i zakontraktowal z firma Pepsico w latach 90
        ub.wieku dostawe ziemniakow na frytki-sadzeniaki , dostarczalo P.
        taki byl warunek.
        dostarczyli... skazony jakas forma raka,ziemniaki zuzyli ale glebe
        skazili na 5 lat(nie pozwolono nic sadzic),sprawa w sadzie trwa!!! i
        konca nie widac
        Pepsico chyba zniknelo z polskiego rynku....czy to daleko od legendy
        stonki??

        Opuscilem Polske prawie 30 lat temu gdyz mialem dosc komuszego
        i solidaruchwego syfu...tym nie mniej potrafie docenic co komuna
        zrobila przynajmniej przez pierwsze 30 lat...dotyczy to WYLACZNIE
        odbudowy kraju.Docenic to potrafi ten co mieszkal w totalnym syfie
        przez pierwsze 10-15 lat swojego zycia.
        Kto byl temu winien to temat rzeka,czy mozna bylo ten okres skrocic
        nastepna "rzeka"...spekulowac mozna do oporu fakty pozostana faktami.

        ps. pewne aspekty dyskusji zapewne opuscilem...zbyt duzo tego na
        jeden post
        • jorl Re: de_o 02.08.08, 23:24
          melord napisała:

          > stonka...jorl z calym szacunkiem,polska obrona plot.nie mogla
          > dosiegnac samolotow amerykanskich???? chyba zartujesz.
          > (zestrzelenie U-2 te wszystkie bzdury obalila)
          > stonki napewno nie zrzucali ale dotarla do Polski
          > (wiatr,ptaki,transport..itd)wraz z dostawami tam zywnosci
          > w czasie kryzysu berlinskiego kiedy slano olbrzymie jej ilosci.

          U2 b_b? U2 mial pierwszy lot 1955r. Zestrzelony byl po wielu lotach nad ZSRR w
          1960r i to wtedy jak mial uszkodzenie i musial obnizyc wysokosc lotu. Poprzednio
          nie.
          Ta kronika filmowa jest z roku 1950. Wiec dawno przed U2 i dawno przed jego
          zestrzeleniem. Ale w 1950 USA miala tez ogromna przewage techniczna na ZSRR. I
          mieli samoloty ktore tak jak U2 pozniej lataly na wysokosci niedostepnej dla
          obrony sowieckiej. Mozna w necie te samoloty znalezsc.
          Nie b_b USA miala techniczna mozliwosc stonke zrzucac a Wschod nie mial
          mozliwoasci temu wtedy przszkodzic. To jest pewne.
          Pytanie czy zrzucali jak mogli. Oczywiscie ze tak.
          W Niemczech widzialem audycje, juz po zjednoczeniu, jak to przed zbudowaniem
          Muru berlinskiego a wtedy granice byly otwarte CIA miala agentow w NRD ktorzy
          nocami na szosy rzucali kule z kolcami aby ciezarowki lapaly gumy. Tez drukowali
          perfidne pisma przesylane do fabryk w NRD tak falszowane aby myslano ze
          zwierzchnosc chce cos inne jak mialo byc. Dywersja na pelna skale. I co, Polske
          zostawili? Napewno nie.
          Tez niedawno sie okazalo ze z Korei Pd wysylano dywersantow do Korei Pn. W
          czasie 40 lat zginelo ich 7tys! Niezle akcje! Do niedawno bylo jak ze stonka.
          My, gdzie? Napewno nie! Komuna wymysla!

          Tak ze b_b o tym U2 to kula w plot. Wymysl cos prawdopodobniejszego na obrone USA.
          Pozdrowienia
          • melord Re: de_o 02.08.08, 23:57
            epizod z U-2 podalem jako przyklad pewnych mitow

            w 1949r.Rosjanie wprowadzili na uzbrojenie Mig-15(Polska w 1951)ktory
            osigal pulap ok 15,5 km !! i szybkosc ok 1100 km/godz....to oni
            generalnie od czasu zakonczenia wojny bronili "swoj" teren(obszar
            powietrzny) wiec loty samolotow amerykanskich przez terytorium
            bylego NRD lub nawet od strony Baltyku nad Polske wygladaja
            b.watpliwe.
            zrzut stonki z samolotow uwazam wiec za kolejn y mit.

            ps.Amerykanie miej wiecej w tym samym czasie wprowadzili do
            uzbrojenia porownywalny z Migiem samolot F-86 Sabre
            wczesniejsze...tlokowe wersje samolotow obu stro rowniez byly z
            grubsza porownywalne
            • melord Re: de_o 03.08.08, 00:22
              zeby nie bylo watpliwosci...stonka"przyszla" do Europy z Ameryki
              podobno na poczatku XXw ,do Polski dotarla na przelomie lat 40/50
              tych
              pzdr
    • jorl jeszcze krotko de_o i piwo 02.08.08, 09:50
      de_oakville napisał:


      > nie myslalem wcale o zartowaniu. Czytalem rozne materialy historyczne na temat
      > pierwszych dni 1-szej wojny swiatowej. To, co podkreslali autorzy - to radosc
      > tlumow w Berlinie, w Paryzu, w Petersburgu. I zdjecia maszerujacych i
      > usmiechnietych zolnierzy, usmiechy cywilow zgromadzonych na chodnikach, kobiety
      > rzucajace kwiaty i rowniez usmiechniete. Widzialem takze kroniki pokazujace te
      > sceny. O czasach 2-giej wojny swiatowej juz nie wspomne. Ogromne tlumy
      > wiwatujace na pojawienie sie Hitlera, parady wojskowe z taka "pompa", ze ludzie
      > dostawali niemal jakiejs "orgii" duchowej. Mozna jej dostac nawet od samego
      > ogladania takich kronik - "opium dla ludu".
      > Nie wierze, ze wszyscy oni dali sie zlapac na haczyk jakiegos "Rotschilda" tak
      > jak Indianie na "wode ognista" bialych. Nie mam o nich az tak niskiej opinii.
      > Moim zdaniem, to wszystko wynikalo u nich z naturalnych potrzeb duchowych w
      > tamtym okresie historycznym i z ich mentalnosci.

      To nie tylko TAMTA mentalnosc. To jest po prostu budowanie sobie pogladow na
      podstawie "oni (albo MY) robimy lepsze piwo" czyli MUSIMY miec racje. Bez
      przylozenia sie do samodzielnego znalezienia jak wyglada rzeczywistosc.

      Jestes de_o wlasnie dokladnie taki sam. Jak ci na ulicach przed 1 WS.

      OK, wiesz ze i gdzies indziej robia dobe piwo. Ale mimo to wmowiono Tobie ze
      tamci sa "zli" a nasi "dobrzy". To sie niczym nie rozni od piwa.
      Pozdrowienia


      • de_oakville Re: jeszcze krotko de_o i piwo 02.08.08, 11:48
        Jorl. Bez dlugiego rozpisywania sie powiem Ci tylko jedno. Jeden lubi marynowane
        małże (np. ja), a drugi nie wzialby tego nigdy do ust bo go skreca od samego
        patrzenia. I zaden nie probuje dociekac dlaczego i pisac na ten temat grubych
        tomow - tak zwyczajnie jest, z takimi sklonnosciami sie po prostu urodzil. Mozna
        przedstawic rozsadne argumenty o zawartosci skladnikow pokarmowych, szkodliwosci
        dla zdrowia, a kazdy i tak bedzie nadal swoje jadl.

        > Jestes de_o wlasnie dokladnie taki sam. Jak ci na ulicach przed 1 WS.

        Niedokladnie. Taki "duch" i tego rodzaju atmosfera "euforii" jaka panowala na
        ulicach Berlina (Paryza, Petersburga) w dniu wybuchu pierwszej wojny swiatowej
        zupelnie mnie nie "biora" i na mnie nie dzialaja. Zbiorowa euforia totalitaryzmu
        i przekonanie, ze sie jest "ulepionym" z lepszej "gliny" od innych, jest mi dzis
        obca, gdyz poddawanie sie jej jest pierwszym krokiem do przyszlej kleski (i
        slusznie, czego juz nie raz dowiodla historia).
        Staram sie byc Chrzescijaninem (choc starac sie, a byc to czesto ogromna
        roznica, czlowiek jest "slaby") i swiadomie tlumie w sobie ewentualne euforie,
        ktore bylyby bardziej zgodne z duchem np. "Mein Kampf" lub "Jeden krok naprzod,
        dwa kroki w tyl" niz z duchem Ewangelii, ktora uwazam za najmadrzejsza z ksiag.

        Nie "zaserwuje" Ci dzis cytatu z Kapuscinskiego; zacytuje slowa polskiej aktorki
        Niny Andrycz (wdowy po Cyrankiewiczu), w ktorych porownuje ona dwa
        totalitaryzmy: niemiecki i radziecki.

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "Potem zaczela sie druga okupacja, o wiele perfidniejsza od pierwszej. W
        pierwszej walczylo sie o przezycie fizyczne, okupanci czesto byli naiwni, np.
        brali lapówki, niejednego wieznia sie wykupilo. Ci drudzy natomiast uswiadamiali
        gorliwie i lapówek nie brali, wódki mieli tyle, ze nie byl to zaden argument w
        pertraktacjach."
        (Nina Andrycz)

        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,89121.html
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • jorl de_o 02.08.08, 13:02
      OK, de_o, ja dyskutuje powaznie a Ty o malzach no i podpierasz sie slowami
      jakies kochanicy.
      Widzisz, ja interesuje sie JAK cos bylo naprawde, dlaczego cos sie odbywalo,
      jakie tego byly uwarunkowania. A Ty piwem i malzami.
      To tak jak z historia. Moja cora miala profil historie tu w Berlinie w gimnazjum
      (tez matematyke). Przynosila do domu stosy materialow zrodlowych. I historia tam
      uczona byla inna jak w Polsce. W Polsce uczy sie daty, wydarzenia na pamiec. Jak
      ja to mowie Ten tamtego wtedy zabil. W Niemczech inaczej. DALACZEGO ten tamtego
      wtedy zabil. Musieli pisac wypracowania wlasnie dlaczego. W Polsce odpytywanie
      faktow.
      Wlasnie rozumienie historii, zwlaszcza DLACZEGO daje czlowiekowi mozliwosc
      pozostania niezaleznym w swoich ocenach. Wlasnie dlatego sie nie wpadnie w sidla
      propagandystow.
      Bo Ty de_o jestes w sidlach propagandystow. Wiele ocen faktow historycznych
      ktore tu prezentowales byly niezgodne z rzeczywistoscia. Ale zgodne z oficjalna
      propaganda.
      Ale de_o, rozumiem ze jestes czlowiekiem ktorego nic powaznie nie interesuje.
      Jest wielu takich. To sa tzw. uzyteczni idioci. Lubiacy malze i dobre piwo. I
      Kapuscinskiego.
      Smacznego
      Pozdrowienia
      • de_oakville "Dlaczego?" - oto jest pytanie. 03.08.08, 02:03
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "Z Meksyku 1972

        W tymze miescie, w tym samym barze, czlowiek zabil czlowieka. Nie znali sie.
        Siedzieli naprzeciw siebie i pili piwo. Zaden nie byl pijany. W pewnym momencie
        jeden z nich wyciagnal pistolet i zabil tego z naprzeciwka. Pozniej zapytany
        przez sedziego, dlaczego to uczynil, odparl: "Poniewaz nie podobala mi sie jego
        twarz."

        (Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium", rozdzial "Z Meksyku 1972")
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        Tak wiec Jorl, czyjas odpowiedz na pytanie "dlaczego?" nie zawsze jest
        dostatecznie dobra ("good enough") dla innych i przekonujaca. Osobnik taki, z
        pewnoscia jakis "psychol" przede wszystkim powinien znalezc sie za kratkami, a
        dopiero potem odpowiadac na pytania sedziow typu "dlaczego?" Bo jutro moze mu
        sie nie spodobac moja twarz, a pojutrze twoja. A na pytanie "dlaczego?" mozna
        otrzymac tyle roznych odpowiedzi, ilu zyje ludzi na swiecie i odpowiedzi takie
        absolutnie nie zblizaja do siebie ani pojedynczych ludzi, ani narodow.
        Odpowiedzi na pytanie "dlaczego?" nie "zbuduja mostow" miedzy nimi. Nie tyle
        chodzi przeciez o wyjasnianie "dlaczego", ile o to, aby ow osobnik uswiadomil
        sobie, ze postapil zle, szczerze zalowal za swoj postepek i postanowil/obiecal
        ze w przyszlosci juz czegos podobnego nie uczyni. I tylko taka postawa uspokoi
        jako tako innych ludzi, choc swoja kare bedzie on musial odsiedziec i tak w
        wiezieniu. Podobnie stosunkow polsko-niemieckich lub polsko-rosyjskich nie
        poprawia zadne usprawiedliwiania i wyjasnienia "dlaczego", tylko szczery zal za
        czyny z przeszlosci i postanowienie kroczenia zupelnie inna droga w przyszlosci.
        Wiekszosc przedstawicieli mlodego pokolenia Niemcow, choc nie miala nic
        wspolnego z II WS, przez dlugie lata po wojnie odczuwala wine za czyny ojcow i
        jestem przekonany, ze nie bylo to uczucie udawane. Choc byli i inni, nadal
        butni. A mlode pokolenie Polakow, choc nie bralo czynnego udzialu w wypedzaniu
        Niemcow z ich dawnych rodzinnych stron, w ktorych mieszkali od pokolen, tez
        mogla wykazac wspolczucie
        , ze taki los spotkal czesto zupelnie niewinnych ludzi. Taka postawa, to zadna
        hanba. W koncu oba nasze narody wyrzadzily sobie w przeszlosci wiele krzywd, i
        choc pewnie ich rozmiary sa nieporownywalne (tak nas uczono), to dla
        skrzywdzonego pojednyczego czlowieka ten fakt nie ma zupelnie znaczenia.

        ====================================================================
        "Some people try to turn back their odometers. Not me, I want people to know
        'why' I look this way. I've travelled a long way and some of the roads weren't
        paved.
    • jorl b_b 05.08.08, 19:53
      melord napisała:

      > epizod z U-2 podalem jako przyklad pewnych mitow

      Czyli odpowiedz nie na temat. To po cholere?


      > w 1949r.Rosjanie wprowadzili na uzbrojenie Mig-15(Polska w 1951)ktory
      > osigal pulap ok 15,5 km !! i szybkosc ok 1100 km/godz....to oni
      > generalnie od czasu zakonczenia wojny bronili "swoj" teren(obszar
      > powietrzny) wiec loty samolotow amerykanskich przez terytorium
      > bylego NRD lub nawet od strony Baltyku nad Polske wygladaja
      > b.watpliwe.

      A wiec wystarczylo miec samolot lecacy na wysokosci 18km i takie Migi mogly ma
      nagwizdac. Czy USA na przelomie 40/50 lat takowe mieli? Mieli. Juz przed paru
      laty na tym forum byla o tym dyskusja. I kyle podal linki do takich. Zapytaj go.
      To nie byly samoloty zbudowane do zrzucania stonki. To byly wywiadowcze. One
      sobie lataly nad demoludami jak chcialy. Bo byly nieosiagalne. I jak ZSRR mial
      cos co wyzej latalo oni mieli tez coraz wyzej latajace. Dlatego potem byl U2. A
      po U2 byl SR71. Ten latal i wyzej i szybciej. Ale potem byly satelity wiec juz
      mozna bylo inaczej. Ale SR71 lataly jeszcze dlugo. Po Powellu.
      Nie b_b tylko mozesz powiedziec NIE wierze aby Amis byli takie swinie aby na
      kochanych Polakow nawet komunistow zrzucac stonka. Bo technike mieli.
      No i czy Amis mieli F86 czy nie nie ma w tej dyskusji znaczenia.

      Pozdrowienia


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka