scarhart
09.08.08, 13:59
Coraz powszechniej w polskich mediach słychać głosy,że politycznym
skutkiem rozpoczętej wojny przez Gruzinów będzie absencja Gruzji w
NATO przez długie dziesieciolecia.
Ma to świadczyć o tym,że Gruzini zostali sprowokowani przez Rosjan
bo to oni nie chcą by NATO zbliżyło się do Kaukazu, który od ponad
prawie dwustu lat leży w strefie rosyjskich wpływów.
Z drugiej strony wiadomo,że bez cichej akceptacji Ameryki Gruzini
nie zdecydowaliby się zatakować zbuntowanej prowincji właśnie w dniu
ropoczęcia IO w Pekinie.
Rodzi się wiec pytanie, któremu z wielkich mocarstw, mam na myśli
USA i Rosje, zależało bardziej żeby konflikt kaukazki rozgorzał
razem z ogniem olimpijskim?
Osobiście uważam, że amerykańskie służby specjalne wykazały tu
większą aktywnosc niż rosyjskie.
A co forowicze myśla na ten temat?