wrog_podsluchuje
12.11.08, 09:26
Rosja jak Bangladesz. Korupcja jest wszędzie
Poziom korupcji w Rosji jest najwyższy od ośmiu lat i porównywalny z sytuacją
w Bangladeszu, Kenii i Syrii - wynika z raportu Transparency International.
Organizacja zajmująca się badaniem i zwalczaniem korupcji umieściła Rosję w
swoim raporcie na 147. miejscu na około 180 państw objętych badaniem.
Według TI korupcja obecna jest we wszystkich dziedzinach życia w Rosji - od
polityki, sądownictwa, policji i biznesu po służbę zdrowia i oświatę.
- Wszystkie te informacje pokazują, że sytuacja w Rosji staje się
przerażająca. Fenomen korupcji poważnie podważa stabilność kraju - ocenia TI w
analizie dołączonej do badań.
Zdaje sobie z tego sprawę prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który walkę z
korupcją uczynił jednym ze swoich priorytetów. - Korupcja to wyzwanie
stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Prowadzi ona do tego, że
obywatele przestają wierzyć, że rząd może zaprowadzić porządek i ich obronić -
mówił w lipcu rosyjski przywódca.
TI wyraża wątpliwość, czy zaproponowany przez Miedwiediewa program walki z
korupcją będzie skuteczny.
- Samo istnienie takiego planu nie obniży poziomu korupcji. Nie będzie on
działał, jeśli będzie wprowadzony tylko wśród urzędników i władz, a
społeczeństwo będzie mu się przyglądało z boku - twierdzi organizacja.
Sami Rosjanie szacują, że skorumpowani urzędnicy inkasują co roku 12 miliardów
dolarów łapówek - to suma równa jednej trzeciej budżetu Rosji